Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

Temat: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Cześć, piszę o projekcie ustawy liberalizującym prawo aborcyjne, żeby zapytać, czy o czymś takim słyszałście? Ja sama bardzo mało w mediach o tym słyszałam, więc po prostu chcę zapytać, czy jakieś info doszło do Was.

Zastanawiam się, jakie powodzenie ma ta akcja. Obawiam się, że bardzo małe. Już mówię, o co chodzi. Do 5 grudnia można zbierać i wysyłać podpisy pod projektem ustawy, takimi postulatami:

1. Obowiązkowa edukacja seksualna
2. Legalna aborcja do 12 tyg. ciąży
3. Refundowana antykoncepcja i in vitro

Czy poparłybyście a może już poparłyście tę akcję? Można ściągnąć formularze z netu, złożyć podpis i odesłać zwykłą pocztą. Ja tak zrobiłam. Podpisali też niektórzy moi znajomi. Bardzo mi zależy na tym, żeby udało się zebrać te podpisy, ale wiem, że w Polsce wiele osób nie uważa kobiety za człowieka, który może samodzielnie, bez "pomocy" księdza i polityków, decydować o swoim życiu. Wszystkie szczegóły znajdziecie pod adresem takdlakobiet.pl, dobre info jest też na seksualnosc-kobiet.pl.

Apeluję do Was:) jeśli jesteście pro kobiece, poprzyjcie tę akcję, jeśli Wy nie poprzecie, to kto poprze?:) Chyba nie chcemy tu drugiej Arabii Saudyjskiej?:P

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

osobiście nie jestem za aborcją, bo uważam, że jak nie chcę się dziecka to powinno się stosować pewną antykoncepcję. po swoim przykładzie wiem, że brak poczęcia jest do osiągnięcia bez większych problemów. ale nie będę udawać cudzego sumienia, jestem za tym by dać kobietom wybór. aborcja powinna być legalna. każdy jej przeciwnik może namawiać niepewne porodu kobiety do zachowania ciąży, jednak nie powinno się jej nikomu nakazywać.
co do darmowej antykoncepcji to byłoby idealnie... myślę, że zmniejszyło by to ilość zabiegów w Polsce. moim zdaniem to znacznie skuteczniejsza metoda niż ustawa antyaborcyjna, bo mimo jej funkcjonowania podziemie aborcyjne ma się całkiem nieźle.
refundacja in vitro to trochę przesada, jest wiele ważniejszych dziur, które trzeba zapchać pieniędzmi.

3 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-11-20 22:12:29)

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Myślę, że aborcja powinna być legalna tak do 3000 tygodnia życia płodu, może trochę dłużej. Wszelkie ustawy, które mówią o 12 tygodniach czy czymś podobnym to tylko udawanie, że się coś chce rzeczywiście zmienić.

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

4

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Jeśli chodzi o pierwszy i ostatni punkt to jestem jak najbardziej za. A co do aborcji uważam, że tak jak jest u nas do tej pory jest ok. Ktoś zapyta dlaczego ponieważ obawiam się, że gdyby aborcja była legalna to była by ona używana jak "antykoncepcja" zaszłam w ciąże no trudno usunę. Uważam też, że w dzisiejszej dobie przy tak dużym dostępie ludzi do środków antykoncepcyjnych tej ciąży można naprawdę uniknąć trzeba być tylko rozsądnym.

5

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

i właśnie te dwa punkty się uzupełniają szerszy dostęp do antykoncepcji to mniej wykonywanych aborcji. edukacja seksualna jak najbardziej za. szokiem jest jak mało niektóre nastolatki wiedzą o poczęciu seksie itp. poproszę o stronę z której można ściągnąć tą petycję

6

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

wiesz co mnie bawi? mówi się że kobietę się winno pytać o zdanie, jeżeli chodzi o posiadanie dziecka.  a powiedz, to małe żyjątko ktoś pyta zanim je się wyskrobie? to się zabezpieczaj, to nie będziesz miała 'problemu'. a in vitro i refundacja-jeszcze lepiej, wiesz ile dzieci małych nie ma pieniędzy na leki na poważne choroby np genetyczne, a wy jeszcze chcecie ciągnąć na swoje in vitro? wiesz ile dzieci czeka w domu dziecka?
bzdura jakaś. Co do edukacji seksualnej, jedyne co można wprowadzać, ale od 15 roku życia.

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

7

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Jestem jak najbardziej za wszystkimi trzema.Co do aborcji powinno się zrobić referendum nie jest to robione gdyż wiadomo jaki byłby jego wynik a wtedy kościół nie mógłby się w to wtrącić. Co do in vitro  również jestem za moja przedmówczyni wspominała o domach dziecka niestety nie każdy wie że aby adoptować  dziecko trzeba być bardzo bogatym w naszym kraju wymagane jest posiadanie własnego mieszkania, odpowiedni wiek ogólnie procedura wyklucza przeciętną rodzinę . Co do edukacji dobrym sposobem były lalki niemowlaki z komputerem dawane uczniom na weekend niestety jest ich bardzo mało ale efekt dość dobry.

8 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-02-09 14:08:29)

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

jestem za aborcją do 12 tyg. ciązy. ale co do in vitro-nie. ale za to jestem za tym, by ulatwiono proces adopcyjny, bo to jest CHORE  w naszym kraju.

Natomiast uważam, że nie zmieni się nic, tak długo jak długo mamy panstwo kościelne.

9

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Wszystkie punkty popieram, poza in vitro. Nie jestem przekonana do tego ostatniego, choć nie potrafię tego solidnie uargumentować.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

10 Ostatnio edytowany przez november (2012-02-09 23:19:15)

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja
Blaneczka napisał/a:

Jeśli chodzi o pierwszy i ostatni punkt to jestem jak najbardziej za. A co do aborcji uważam, że tak jak jest u nas do tej pory jest ok. Ktoś zapyta dlaczego ponieważ obawiam się, że gdyby aborcja była legalna to była by ona używana jak "antykoncepcja" zaszłam w ciąże no trudno usunę. Uważam też, że w dzisiejszej dobie przy tak dużym dostępie ludzi do środków antykoncepcyjnych tej ciąży można naprawdę uniknąć trzeba być tylko rozsądnym.

Tak... Aborcja jest aborcją i zawsze powoduje szereg różnych zmian w organizmie kobiety. Wątpię by ktokolwiek tak to mógł traktować. To nonsens.

Jestem za wszystkimi trzema punktami. Tyle że te 12 tygodni to dosyć długo. Potrzeba badań by określić kiedy mowa o zarodku, kiedy o dziecku. I choć można temu zarzucić relatywizm, to jednak jakoś musi to być uregulowane. No i obowiązkowo edukacja, dostęp do antykoncepcji itp. Bez tego ani rusz.

Shanty, a czemuż to dziewczyny młodsze miałyby takiej edukacji nie podlegać? Co to mało jest jeszcze młodszych matek? Nie widać jakie zdjęcia po portalach wrzucają? - przesycone seksem i wszystkie takie "namiętne"... No litości, to nie są te dziewczynki grzeczne co jeszcze kilkanaście lat temu;/

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

11

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Jak sie głębiej zastanowić to odkąd do szkół weszło "wychowanie do życia w rodzinie" itp to coraz więcej młodych jest w ciąży a przecież nie o to chodziło. jestem zdecydowanie za normalna biologia podczas której dzieci i mlodziez dowiedza sie jak wyglada poczęcie i skąd się biorą dzieci.
Co do aborcji to zgadzam się jedynie w momencie kiedy kobieta została zgwałcona, jest w dojrzałym wieku i ciąża zagraża życiu. reszta jak już ktoś tu wspomniał, będzie traktowana jak antykoncepcja.
In vitro? Jak najbardziej za! Marzeniem większości kobiet jest posiadanie potomka. Nie chodzi tutaj o dziecko jako takie, ale o istote która powstała z kobiety i tego jedynego. Niby domy dziecka sa pelne dzieci, ale to znaczy, ze malzenstwa nie moga spelnic swoich marzen o wlasnym dziecku?

12

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja
Catwoman napisał/a:

jestem za aborcją do 12 tyg. ciązy. ale co do in vitro-nie. ale za to jestem za tym, by ulatwiono proces adopcyjny, bo to jest CHORE  w naszym kraju.

Natomiast uważam, że nie zmieni się nic, tak długo jak długo mamy panstwo kościelne.

Państwo kościelne nie ma nic do rzeczy to nie kościół w Polsce rządzi tylko nasze wielkie mądre głowy. Popieram to co piszesz o in vitro i adopcjach ale co do aborcji to tylko pod warunkiem SOLIDNEJ EDUKACJI OBU PŁCI bo coś czuję, że przy obecnym stanie świadomości to jakby dopuścić aborcję legalnie to zastąpiłaby antykoncepcję.

Przede wszystkim to najpierw to trzeba by by ludzi nauczyć odpowiedzialności za siebie chociaż bo o odpowiedzialności za kogoś to na razie nie ma co marzyć żeby większość pojęła. Zalegalizowanie aborcji przy obecnej świadomości młodzieży byłoby jak powiedzenie "róbcie co chcecie".

Jestem facetem

13

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja
brunecia90 napisał/a:

Jak sie głębiej zastanowić to odkąd do szkół weszło "wychowanie do życia w rodzinie" itp to coraz więcej młodych jest w ciąży a przecież nie o to chodziło.

Wiesz ja też się nad tym zastanawiałem czemu tak jest i doszedłem do wniosku, że "to taka nowa moda chyba" bo innego logicznego wytłumaczenia nie ma, że ludzie tak luźno do tego podchodzą. Zwalam winę tutaj na brak właściwych wzorców i postaw do naśladowania oraz brak właściwej edukacji ale zaznaczam też, że edukować mogą tylko ludzie, którzy sami są przykładem dla młodzieży a nie klepią z książki bzdetne regułki w końcu autorytet to postawa i siła charakteru.

Kolejną rzeczą jest dostępność środków antykoncepcyjnych innych niż prezerwatywy, trzeba iść do lekarza i mieć finanse na to, a młodzi jak widać nawet na prezerwatywy nie mają, a odkąd nawet reklamówki z biedronki są za kasę też to skala zajść niechcąco znacząco wzrosła takt to młodzi mieli jeszcze tą opcję a teraz muszą 5gr zapłacić.

Jestem facetem

14

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

no i : świadomośc rodziców. odpowiedzmy sobie szczerze: kto powinien zajać się edukacją seksualną młodych?? szkoła? gdy dziecko idzie do szkoły ma 7 lat i jest już w dużej mierze seksualnie ukształtowane. nie mówie o seksie, o możliwości odbywania stosunków, ale ma juz pewne wzorce wyniesione z domu; już wie, czuje, czy dla rodziców seks jest tabu, czy może im w tej kwestii zaufać, rozmawiać z nimi o ........NA BOGA!!- SWOJEJ FIZJOLOGII!! to rodziców należałoby najpierw wysłac do szkoły.....

15

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Catwoman masz rację ale to tak oczywiste, że po prostu o tym zapomniałem napisać.

Jestem facetem

16

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

dla mnie, dla Ciebie oczywiste. ja wiem, że byłabym rodzicem świadomym, dla mnie, mojego partnera seks nie jest tabu, rozmowy z młodzieżą na ten temat uważam również za coś totalnie naturalnego, związanego po prostu z naszą- jak wspomniałam- fizjologią, również uczuciami, naturalnym popędem- bo przecież tym jest seks. Nie wiem, z czego 2 ludzi, którzy spłodzili kiedyś dziecko, robią z tego tematu takie halo, które zamienia się w ciche "sza".

17

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Ja nie jestem za aborcja i nigdy w zyciu nie zmienie zdania. Dla mnie aborcja to to samo co morderstwo. Zgadzam sie z tym, za kobieta powinna miec prawo decydowac o sobie, ale dla mnie czlowek jest czlowieikiem obojetnie czy ma tydzien (w lonie matki) czy 9 miesiecy. Wiec nikt nie ma prawa mu odbierac zycia. Takie jest moje zdania. Jestem za edukacja seksualna, ale refundowana antykoncepcja? Te pieniadze zostawilabym na refundacje lekow na choroby przewlekle, albo na lekarstwa dla emerytow, bo zbyt czesto widze jak Ci beidni ludzie rezygnuja z czesci lekow, bo ich nie stac:(.

To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.

18

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

też nie jestem za refundacją antykoncepcji: można faktycznie te pieniądze wydać inaczej, a antykoncepcja, nie przesadzajmy, nie jest aż taka droga.
co do : "ale dla mnie czlowek jest czlowieikiem obojetnie czy ma tydzien (w lonie matki) czy 9 miesiecy. Wiec nikt nie ma prawa mu odbierac zycia. Takie jest moje zdania"- włąśnie o to chodzi, że jest to Twoje zdanie marcycielka4.....no....kazdy może na ten temat mieć zupełnie inne wyobrażenie i nie nalezy nikogo przekonywać do SWOJEGO zdania na ten temat.po prostu.

19

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

marzycielka4 są sytuacje kiedy aborcja byłaby wręcz wskazana bo dziecko będzie po urodzeniu już zawsze społecznym odmieńcem, a jego rodzice mimo tej świadomości decydują się żeby się urodziło. Ile jest takich nieszczęśliwych dzieci, które nie będą miały w dalszym życiu szans na normalną rodzinę, chłopaka, dziewczynę itd. Czy w porządku jest skazywać ich na taki los uważam, że NIE. Tak samo jak nie fair jest rodzić i porzucać na śmietniku albo oddawać do domu dziecka bez szansy na normalne życie. To już lepiej żeby się w ogóle nie urodziło.

Jestem facetem

20 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-02-12 15:10:18)

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

jestem tego samego zdania co kolega. 
jednocześnie uważam, że nasze zdanie nie jest ani lepsze ani gorsze od tego, które ma np.marzycielka4.

21

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

krewzalewa nie zgadzam się z cała Twoja wypowiedzią.
To  nie jest tak samo:zostawic dziecko na śmietniku a w domu dziecka!
Po to są domy dziecka i nic nie stoi na przeszkodzie aby takie dziecko było szczęśliwe.A w pełni szczęście to juz wtedy jesli zostanie adoptowane i da również szczęście swoim opiekunom.
Pamiętajmy że są małżeństwa lub pary, które nie mogą miec dzieci.

Laura 04.01.2017 godz 19:15

22

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

AnnAnna.... cholernie trudno jest w dzis. czasach adoptować dziecko- i uważam, z racji tego wątku że WŁASNIE TO nalezałoby ułatwić, bardziej promować adopcję .

23

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja
AnnAnnA napisał/a:

krewzalewa nie zgadzam się z cała Twoja wypowiedzią.
To  nie jest tak samo:zostawic dziecko na śmietniku a w domu dziecka!
Po to są domy dziecka i nic nie stoi na przeszkodzie aby takie dziecko było szczęśliwe.A w pełni szczęście to juz wtedy jesli zostanie adoptowane i da również szczęście swoim opiekunom.
Pamiętajmy że są małżeństwa lub pary, które nie mogą miec dzieci.

I co z tego, że są? Zawsze były i będą. Tylko nic z tego nie wynika. To, że ktoś nie może mieć dziecka nie oznacza, że będzie chciał jakieś adoptować.
Patrząc na sprawę bardzo logicznie, to w Polsce jest około 3 milionów par, które nie mogą mieć dzieci. Policzcie teraz, ile jest domów dziecka i ile jest w nich dzieci. Dodajcie do tego przepisy, które wielu parom po prostu nie pozwalają na adopcję, dodajcie też tych ludzi, którzy na adopcję sami by się nie zdecydowali, bo ich pragnienie potomstwa jest egoistyczną (to słowo tu nie ma mieć wydźwięku pejoratywnego - odnosi się do natury człowieka) chęcią przekazania genów. Kiedy już to zostanie rozważone, to okaże się, że mówienie o domach dziecka jako miejscu, które dziecku daje szansę na normalność, pozostaje w sferze pobożnych życzeń.

Moim zdaniem antykoncepcja powinna być refundowana. Rozumiem, że w obliczu kiedy ktoś rezygnuje z leków na swoją śmiertelną chorobę bo te nie są refundowane, refundacja antykoncepcji wydaje się być trywialna. Ale kurcze - my mamy w Polsce w ogóle problem z całym lecznictwem. W kraju zdrowym nie powinno być takich sytuacji, żeby człowieka nie było stać na leki, ale powinien być też szeroki dostęp do taniej antykoncepcji.

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

24

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

No dobra, a in vitro? Przecież przy liczbie niechcianych dzieci wegetujących w domach dziecka refundowanie in vitro, by zaspokoić egoistyczną potrzebę posiadania swojego jest trochę nie na miejscu.

Co do antykoncepcji- jak ktoś ma pieniądze, to jasne, nie jest droga. Ale dla mnie, studentki, wydać 50 zł w miesiącu to jednak jest pewien ból. Nie mówiąc o tym, że łatwy dostęp do antykoncepcji mógłby ograniczyć liczbę kobiet dokonujących aborcji. W końcu nie oszukujmy się, podziemie aborcyjne kwitnie, wycieczki za granicę, do tego farmakologiczne metody dostępne w internecie... Lepiej uniknąć tematu.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

25

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

busiu, jesli cię nie stać na antykoncepcję za 50 zł, albo podziel koszty z partnerem, albo zdecyduj się na tańsza. np.są pigulki za 50 zł, sa i za 3zł, są za 15 zł i za 20...... są i prezerwatywy 3 zł/3 szt ....jesy wybór.

26

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja
Catwoman napisał/a:

busiu, jesli cię nie stać na antykoncepcję za 50 zł, albo podziel koszty z partnerem, albo zdecyduj się na tańsza. np.są pigulki za 50 zł, sa i za 3zł, są za 15 zł i za 20...... są i prezerwatywy 3 zł/3 szt ....jesy wybór.

Może i jest, ale jest to zawsze kompromis między albo jakością seksu - jeśli partnerzy nie lubią prezerwatyw, albo skutecznością, jak jest z pigułką i prezerwatywą. Taki wybór, to akurat w tych kwestiach, żaden wybór. Przecież tu nie mowa o wybieraniu bluzki za 50 złotych bo nie jest stać na bluzkę za 2 stówy. To nie kwestia kaprysu, tylko odpowiedzialności. Osobiście nie skorzystałabym z prezerwatywy za złotówkę... Sory, na niektórych portalach aukcyjnych, nabywając 50 sztuk prezerwatyw dobrej marki, wychodzi 1,40, ale przecież dobrze wiadomo, że prezerwatywy trzeba także kupować w odpowiednim źródle.
Po prostu dobra antykoncepcja w Polsce ma swoją cenę, a jest - moim zdaniem - dobrem podstawowym.

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

27

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

busiu, podziel te koszty z partnerem. Widzisz, ludzie dobrowolnie decydujący się na dziecko, muszą je w 100% sami utrzymać a to sa znacznie większe koszty niż 50 zł. I oni też mają wnioskować o dotacje, wszystkie rodziny? Takie są koszty bezpiecznego seksu, tu uważam, że powinno sie je samemu ponosić, a super-edukacja w szkołach tak naprawdę niewiele zmienia.....spójrz na UK ....

28 Ostatnio edytowany przez november (2012-02-14 10:05:14)

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Jak się ktoś decyduje na dziecko, to normalne, że będzie ponosił koszta. To chyba nie ma nic wspólnego. Więcej wysiłku większości społeczeństwa przynosi to, by nie mieć nieplanowanych dzieci.
Poza tym wybacz - państwo stworzyło tu jakąś pomoc. Co prawda każdy rodzic wie, jak mało znaczy becikowe, jak szybko kończy się urlop macierzyński, ojcowski itp. Jalk małe są jakieś dodatki na dzieci... To jest kropla w morzu potrzeb, ale narzędzia pomocy są. Nie ma natomiast taniej i dobrej antykoncepcji. Co jeśli kobieta nie może używać pigułek tanich a musi droższych, jeśli jej organizm tamtych nie toleruje? Druga rzecz - jeśli ktoś regularnie uprawia seks, to prezerwatywa chyba wychodzi drożej niż pigułki;/

UK to chyba nie jest dobry przykład, bo tam są inne warunki socjalne. Oni nie muszą się bać, że m zabraknie kasy, kobiety nie martwią się, że zostaną zwolnione itp. No i jeszcze przecież mają tam legalną aborcję, a jednak tyle dzieci się tam rodzi. To chyba jakiś paradoks.

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

29

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

ja osobiście jestem za aborcja, in vitro i oraz refundacja antykoncepcji oraz in vitro...

in vitro to metoda, która daje wiele parom szanse na posiadanie  potomstwa (łatwo sie mówi kiedy sie mozna mieć dzieci, ale juz w sytuacji kiedy para nie może ich miec to szuka innych sposobów i inaczej sie juz spogląda na ta metodę)

Czytając Wasze poprzednie posty zgadzam sie z tymi co pisali, że adopcja jest niezwykle trudna w naszym kraju... zresztą nie wszyscy chcą wychowywać cudze dzieci, albo zwyczajnie nie spełniają warunków wg wytyczonych kryteriów adopcji... sama nie wiem czy bym sie zdecydowała na adopcje nawet jak bym mogła, na dzień dzisiejszy nie wiem...
znając swoja i mojego chłopaka sytuacje nie wiemy czy będziemy mogli mieć dzieci... i napewno skorzystam z metody in vitro, a jeżeli nie przyniesie to skutków sądze, że adoptuje maleństwo... czas pokąże...

co do aborcji zgadzam sie z wypowiedzią krewzalewa, że sa sytuacje kiedy wiadomo, że płód jest źle rozwiniety, czy urodzi sie niepełnosprawne dziecko, chore itp. to sądze, że na decyzje matki powinno sie zrobić zabieg... bo potem takie dzieci ląduja na śmietnikach, i albo przeżywają albo nie... ja wiem, że nie dałabym rady wychować niepełnosprawnego dziecka przynajmniej na ten czas... nie wiem czy bym znalazła tyle siły...
Każdy w tych sprawach ma różne zdanie i napewno nigdy tak nie będzie, że wszyscy się w tych kwestiach jakoś dogadają...

30

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

"No dobra, a in vitro? Przecież przy liczbie niechcianych dzieci wegetujących w domach dziecka refundowanie in vitro, by zaspokoić egoistyczną potrzebę posiadania swojego jest trochę nie na miejscu."

Busiu droga
raczej nie masz moralnego prawa kazać ludziom,którzy chcą mieć WŁASNE dziecko adoptować.To nie jest egoistyczna potrzeba-nie rozumiesz tego bo nigdy w takiej sytuacji nie byłaś.Ty będziesz dobrą matką dla adoptowanego dziecka a ktoś inny tą dobrą matką nie będzie.
Nie można tak w czambuł potępiać i wyzywać od egoistów.Jeśli kiedykolwiek zaadoptujesz dziecko wtedy może będziesz miała trochę jasności w temacie.
Dyskusja jest nieco przeterminowana,zauważyliście?:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

31

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Owszem, nie mam moralnego prawa, by komukolwiek cokolwiek narzucać. Na pewno nie nakazuję nikomu adoptować, broń bogu! Nie moja to broszka. Ale refundowanie in vitro to potencjalnie ogromne koszty dla państwa, podczas gdy na wszystko inne się je tnie, między innymi na domy dziecka, w których brakuje wszystkiego. Pytanie więc, czy to jest etyczne? Czy rodzice, pragnący 'swojego własnego' dziecka nie powinni się tym zająć we własnym zakresie? I słowo 'egoistyczne', tak jak u november, nie miało wydźwięku pejoratywnego- po prostu nazwałam rzecz po imieniu.

I co do antykoncepcji- tak jak mówi november, jasne, że wybór jest- ale to zawsze wybór między jakością tego zabezpieczenia. Skuteczność prezerwatyw to 3-14, tabletek jednoskładnikowych 0,5-1. Oczywiście, jeśli zajdę w ciążę z powodu stosowania tańszych i gorszych metod, to usłyszę, że to i tak moja wina i mam ponieść konsekwencje, bo aborcja nielegalna. Niestety, ale ludzi, którzy wykluczają możliwość posiadania dzieci traktuje się w naszym kraju jak egoistów i nierobów, jakby myślenie było 'nie refundujmy, może kogoś nie będzie stać i wpadnie, a przyda się kolejny wyrobnik do ratowania systemu emerytalnego'.

Ja przetestowałam tańsze tabletki i niestety, nie są dla mnie. Źle wpływały na mój organizm, na samopoczucie, do tego coraz częściej o nich zapominałam. Teraz używam krążka dopochwowego- jak chcę zaoszczędzić, to kupuję trójpak za 138 zł. I jasne, że dzielę się tymi wydatkami z chłopakiem- a wręcz on funduje, bo mnie dopadł kryzys i mnie po prostu nie stać. A wydaje mi się, że bezpieczny seks to nie jest jakiś luksus!

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

32

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Busiu
Znam dobrze warunki socjalne dwóch domów dziecka z mojej okolicy i powiem tak:dzieciaki noszą firmowe sportowe ubrania takich firm jak Nike,Adidas,Puma.Buty tylko i wyłącznie firmy Bartek.Mimo,że ja mam jedno dziecko i nie powodzi nam się źle moja córka ma buty i ciuchy lepszych i gorszych firm.
Ja wiem,że to pewnie kwestia pozyskania sponsorów przez gminę czy miasto ale jeśli już piszesz o tym jak to dzieciakom wszystkiego brakuje to weź pod uwagę fakt,że mam sprawdzone informacje i nie jest to kwestia tego,że akurat dane miasto czy gmina dobrze sobie radzą bo owe domy dziecka podlegają pod inne jednostki terytorialne.Więc chyba nie jest to nic takiego wyjątkowego w skali kraju.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

33

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja
Catwoman napisał/a:

też nie jestem za refundacją antykoncepcji: można faktycznie te pieniądze wydać inaczej, a antykoncepcja, nie przesadzajmy, nie jest aż taka droga.
co do : "ale dla mnie czlowek jest czlowieikiem obojetnie czy ma tydzien (w lonie matki) czy 9 miesiecy. Wiec nikt nie ma prawa mu odbierac zycia. Takie jest moje zdania"- włąśnie o to chodzi, że jest to Twoje zdanie marcycielka4.....no....kazdy może na ten temat mieć zupełnie inne wyobrażenie i nie nalezy nikogo przekonywać do SWOJEGO zdania na ten temat.po prostu.

A czy kogos probowalam przekonywac do swojego zdania? Raczej nie, po prostu napisalam to co mysle tak jak kazdy w Was:)

To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.

34

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Co do nielegalnych aborcji, ktore maja miejsce dzisiaj - sa kobiety, ktore nawet teraz korzystaja z aborcji jako z antykoncepcji. Kioedys kiedy ogladalam Rozmowy w toku i byl temat o aborcji utkwila mi kobieta, ktora usunela chyba 5 lub 6 ciazy, nie zabezpieczala sie. Do tego tlumaczyla sie, ze nigdy nikt z nia nie rozmawial o antykoncepcji, wiec wciaz 'wpadala'. Wiem, ze to moze brzemiec dosc abstrakcyjnie, ale naprawde ona tak sie tlumaczyla. Wiec obawiam sie, ze gdyby aborcja byla legalna to byloby dosc naduzywania.

To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.

35

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Dlatego potrzebna jest edukacja seksualna i antykoncepcja PRZEDE WSZYSTKIM. Przecież ta kobieta sama powiedziała, że dokonała tych wszystkich aborcji z NIEWIEDZY. I to ona jest naszym największym problemem. Jeśli nadejdą czasy legalnej aborcji, to powinny zostać stworzone odpowiednie procedury- wywiad z kobietą przed zabiegiem, może rozmowa z psychologiem, także obserwacja po zabiegu, wskazanie odpowiednich metod antykoncepcji? Trzeba poobserwować, jak to jest zorganizowane w innych krajach, żeby móc czerpać odpowiednie wzorce.

Co do domów dziecka mam trochę inne doświadczenia, może to zależy od regionów, w których mieszkamy. Mimo wszystko widzę tu etyczny konflikt.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

36

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja
ater_ater napisał/a:

1. Obowiązkowa edukacja seksualna

Ale przeciez jest! Za moich czasow przynajmniej (a nie tak dawno to bylo) to o rozmnazaniu ssakow, w tym czlowieka, uczono w 8 klasie SP. A o moralnosci, wyborach zyciowych, zyciu emocjonalnym, odpowiedzialnosci za moich czasow to uczyli rodzice. I ja osobiscie nie zycze sobie aby w tak wrazliwych kwestiach ktos, kogo poglady nie musza pokrywac sie z moimi, nauczal moje dzieci co jest prawe i wlasciwe. To juz jest zamach na podstawowe prawa rodzica.

ater_ater napisał/a:

2. Legalna aborcja do 12 tyg. ciąży

A moze do 24 miesiaca po narodzinach?
W 3 tyg zycia plodowego wyksztalca sie powoli uklad nerwowy, juz u 7-tygodniowego plodu mozna wyroznic pojedyncze synapsy. 4 tyg zarodek, ma juz zaczatki ukladow - pokarmowego, oddechowego i in, i zalazki organow wewn, w 10/11 tyg juz slychac bicie serca, wykształcają sie powieki. w 12 tygodniu plod jest juz miniatura czlowieka - ma raczki, nozki, wyksztalcone paluszki zakonczone paznokciami, male zamkniete powieki, niezle wykształcony mozg...   Choc nadal nie jest w stanie samodzielnie funkcjonowac, podobnie jak niemowle. Wiec co za roznica na ktorym etapie rozwoju sie to dziecko pozbawi zycia? Bo co do tego ze juz zyje nie ma watpliwosci.

Wiem, ze aborcji jako takiej sie nie usunie z powierzchni ziemii, ale w takim razie zapewnijmy rzetelną, medyczna wiedze czym naprawde jest ten 12-tyg zarodek i jakie zmiany w samym organizmie wprowadza nagle przerwanie ciazy. Zapewnijmy tym kobietom dostep do madrych lekarzy, jeszcze madrzejszych psychologow. Pokazmy tez alternatywy.

Aaaa, no i nie zapominajmy o prawach ojca. Caly czas krzyk, ze kobieta ma prawo decydowac i takie tam. A co z ojcem? On nie ma prawa do decyzji? Skoro KRiO naklada na ojca nienarodzonego jeszcze dziecka obowiazki wzgledem tego dziecka, to czemu chcemy pozbawic go praw?

ater_ater napisał/a:

3. Refundowana antykoncepcja i in vitro

Obecnie na rynku jest sporo refundowanych tabletek anty, wiec nie bardzo wiem w czym rzecz.
A co do in vitro to nie do konca mam zdanie. Choc w duzej mierze mysle jak Busiu - tylez dzieci juz narodzonych jest na swiecie, wiec posiadanie wlasnego genetycznie dziecka jest pewna forma, nawet nie egoizmu, ale megalomanii. Ponadto jestesmy krajem w ktorym na prosty zabieg czesto czeka sie latami, na wizyte u onkologa najmniej pare miesiecy i w kontekscie niezaspokojonych tak podstawowych potrzeb, in vitro wydaje mi sie pewna forma fanaberii. Wiec do do in vitro, to raczej jestem zdania: najpierw poradzmy sobie z tymi podstawowymi problemami naszej  sluzby zdrowia, a potem myslmy o luksusach. Bo teraz to jest dyskusja jak w rodzinie w ktorej nie ma na chleb rozwazanie czy nie zakupic skrzynki szampana i palety kawioru.

I na koniec jeszcze powiem - wkurza mnie taka demagogia: jesli jestes kobieta,to prawa kobiet napewno sa dla Ciebie wazne - poprzyj aborcje. Co ma jedno do drugiego?

Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż.
Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż.

37

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja
nocnalampka napisał/a:

I ja osobiscie nie zycze sobie aby w tak wrazliwych kwestiach ktos, kogo poglady nie musza pokrywac sie z moimi, nauczal moje dzieci co jest prawe i wlasciwe. To juz jest zamach na podstawowe prawa rodzica.

Na wstępnie żeby się koleżanka nie czepiała to napiszę, że nie planuje rodziny więc mnie tak kwestia nie dotyczy. JEDNAK po innych twoich postach to się boję pomyśleć co Ty nauczysz swoje dzieci może lepiej, żeby te szkoły jakiś umoralniaczy zatrudniały to może nie będzie trzeba tyle tej antykoncepcji, aborcji itp.


nocnalampka napisał/a:

A moze do 24 miesiaca po narodzinach?
W 3 tyg zycia plodowego wyksztalca sie powoli uklad nerwowy, juz u 7-tygodniowego plodu mozna wyroznic pojedyncze synapsy. 4 tyg zarodek, ma juz zaczatki ukladow - pokarmowego, oddechowego i in, i zalazki organow wewn, w 10/11 tyg juz slychac bicie serca, wykształcają sie powieki. w 12 tygodniu plod jest juz miniatura czlowieka - ma raczki, nozki, wyksztalcone paluszki zakonczone paznokciami, male zamkniete powieki, niezle wykształcony mozg...   Choc nadal nie jest w stanie samodzielnie funkcjonowac, podobnie jak niemowle. Wiec co za roznica na ktorym etapie rozwoju sie to dziecko pozbawi zycia? Bo co do tego ze juz zyje nie ma watpliwosci.

Oj tam zaraz przesadzać. Ale w końcu lekarze ustalają to do którego tygodnia jest coś bezpieczne, a co nie jest. Nie patrzymy na to z punku widzenia religii bo religia to nawet wszelkie formy masturbacji i onanizacji uznaje za szkodliwe i grzeszne.

nocnalampka napisał/a:

Aaaa, no i nie zapominajmy o prawach ojca. Caly czas krzyk, ze kobieta ma prawo decydowac i takie tam. A co z ojcem? On nie ma prawa do decyzji? Skoro KRiO naklada na ojca nienarodzonego jeszcze dziecka obowiazki wzgledem tego dziecka, to czemu chcemy pozbawic go praw?

W życiu bym się nie spodziewał, że nocnalampka takim wyrozumiałym liberałem jesteś. Ja tam uważam, że ostatecznie decyzja niestety powinna i musi należeć do kobiety, to w końcu ona nosi to dziecko to jej życie może być zagrożone z tego powodu więc powiedzmy że ma tak w 70% prawo decydować w tej kwestii jednocześnie ma to swoje konsekwencje bo i kobieta będzie dźwigać ciężar tej decyzji. Osobiście to bym się wkurzył na twoim miejscu w tym przypadku gdyby ktoś dyktował i decydował o czymś co się rozwija w środku twojego ciała zamiast jeszcze bronić.

Jestem facetem

38

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

...żeby Z NIEWIEDZY stosować aborcję zamiast antykoncepcji trzeba być w dzisiejszych czasach debilem. w dzis.czasach- gdy jest wiedza ogólnodostępna a policja nie nakłada cenzury-można czytać, zapytac lekarza....to jest tylko głupia wymówka i świadczy o poziomie intelektualnym tej osoby.

Wyobrażenie czym jest płód 12-tyg. jest indywidualne, a skoro nie jest to tak oczywiste, jak inne kwestie np, moralna strona morderstwa ogólnie- to każdy powinien rozsądzać to wg swego sumienia- ale mieć wybór.

Jakie macie przepraszam, systemu edukacji sexualnej?? chyba nie te w szkołach gdzie przychodzi KATECHETKA i opowiada o tym jakim złem jest antykoncepcja i ze tylko metody naturalne są the best.

39

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Prawda jest taka, ze podstawy jesli chodzi o zycie seksualne sa w szkolach, mozna tez zapytac rodzicow, starsze rodzenstwo itp. Jezli jednak jest jakas bariera pytania rodziny to zawsze mozna udac sie do ginekologa i zapytac o najlepsze mrtody antykoncepcji, do tego jest internet rozne programy edukacyjne. Wydaje mi sie, ze kazdy kto rozpoczyna zycie seksualne ma obowiazek zainteresowania sie antykoncepcja, a nie, ze potem dziewczyna zachodzi w ciaze, bo mysli, ze nie zajdzie za pierwszym razem. To jest po prostu masakra. Ale tak niestety bywa w XXI wieku. Wiec szczerze mowiac jaka edukacja seksualna wiecej. Sama potwierdzilam wczesniej, ze jestem za, jednak teraz sobie uswiadomilam, ze i tak wszystko jest podane na tacy wiec czego chciec wiecej... Dodam tez, ze ja rozpoczynajac zycie seksualne bralam pod uwage mozliwosc wpadki, mimo, ze od a-z przestudiowalam metody antykoncepcji i wiedzialam, ze zdecyduje sie ponosic tego 'konsekwencje'. Szczerze mowiac ciezko mi sie wypowiedziec na temat zdiagnozowania choroby w lonie matki i decyzji o aborcji. Mysle tez o tym na ile dziecko jest duze kiedy nastepuje mozliwosc zbadania go w brzuchu mamy. Z pewnoscia nastapil tu pewnien konflikt etyczny, jednak ja nikogo nie chce potepiac ani narzucac swojego zdania.

To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.

40 Ostatnio edytowany przez busiu (2012-02-15 18:54:32)

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Nie, obowiązkowa edukacja w postaci jednej lekcji biologii przez 6 lat podstawówki to stanowczo za mało. Naprawdę sądzicie, że tych grzeszących niewiedzą "debili" jest mało? Nie kpijcie sobie. Nie każdy ma dostęp do biblioteki, internetu i innych źródeł wiedzy. Są w Polsce takie dziury zabite dechami, że sobie tego nie wyobrażacie. Dziewczyny tam biorą garściami tabletki antykoncepcyjne "od święta", a recepty wypisują im weterynarze.

Poza tym- przykład mojej rodziny, a wychowywali mnie dziadkowie- ludzie wykształceni, świadomi, w dodatku ich córka dokonywała aborcji i urodziła dziecko  w wieku 19 lat (mnie)- a więc niby doświadczenie powinno ich czegoś nauczyć. A tu proszę, jedyne co od nich usłyszałam, to że mam się 'nie rozmieniać na drobne', a kiedy próbowałam rozmawiać o seksie to wpadali w panikę i kazali się skupić na nauce. Zrobili z seksu taki temat tabu, że prawdopodobnie nie mają pojęcia, kiedy rozpoczęłam współżycie. Wychodzili też z założenia, że skoro seksu nie uprawiam i nie mam zamiaru aż do skończenia studiów (w ich mniemaniu), to uznali też, że wizyty u ginekologa są mi zbędne. Będąc pod ich kuratelą byłam u pani ginekolog RAZ do 19 roku życia. Z mamą.

Niczego się od nich nie dowiedziałam, i podejrzewam że istnieje cały tabun tępego bydła rozpłodowego, bo nie rodziców, którzy ten temat zbagatelizują, a później będą wielce zdziwieni, że ich 16-letnia córunia zaciążyła. Dlatego za tych wszystkich, którzy są zawstydzeni są samym słowem 'seks', odpowiedzialność za edukację seksualną powinno wziąć Państwo. Nie jest to ok, ale lepiej tak niż wcale. Nie mówiąc o tym, że to jest jakiś kosmiczny paradoks że w LICEUM (!) są dwie godziny religii w tygodniu, którą większość ma w dupie, ale nie można znaleźć ani chwilki na uświadamianie w sprawach seksu.

Leki antykoncepcyjne NIE SĄ REFUNDOWANE. Projekt lewicy w tej sprawie utknął w 2009 roku.

Co do praw ojców- mam mieszane uczucia. Moim zdaniem zdecydowanie ostateczna decyzja powinna należeć do kobiety z bardzo praktycznych powodów- ona nosi płód w swoim brzuchu 9 miesięcy i ona ponosi konsekwencje zdrowotne, psychiczne, a także społeczne, których jest multum. Nie ma porównania w tym przypadku z "wkładem" ojca w ten sam proces. Zdecydowanie nie można "zmusić" kobiety do urodzenia- to robi z niej swoisty "inkubator", a w mojej opinii kobieta, jako istota z własną świadomością, ma większe prawa niż zarodek.

Aborcja jest moim zdaniem lepsza niż kolejne, niechciane i niekochane dziecko.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

41

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Ja juz w gimnazjum mialam bardzo dobra edukacje seksualna w szkole. To z pewnoscia zalezy od nauczyciela. Po prostu babka mowila nam wszystko otwarcie i przelamala bariery. Moi rodzice rowniez nie bali sie tych tematow, w dodatku mowili mi zawsze, ze nie zostawili by mnie gdybym byla w ciazy. Wiem, ze nie kazdy byl/jest w takiej komfortowej sytuacji jak ja. Dletego ciezko jest mi patrzec obiektywnie, jednak historie dziewczy, ktore zdecydowaly sie urodzic wbrew wszystkiemu kaze mi myslec, ze mozna sobie w tej sytuacji poradzic. Co do zwiekszonej edukacji seksualnej to nie mowie nie!! Jednak nadal mysle, ze refundacja tabletek anty to przesada, z ilu lekow rezygnuja ludzie chorujacy, np na przewlekle choroby, bo leki te nie sa refundowane. A antykoncepca nie jest az tak droga! Sa tabletki za 50 zl, ale sa tez takie za 15zl. Pozatym partner rozniz powinien ponosic koszty. Probleme jest raczej to, ze czesc ginekologow nie chce przepisywac tabletek dziewczynom ponizej 18 lat to jest wedlug mnie wiekszy problem, niz koszt tej antykoncepcji.

To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.

42 Ostatnio edytowany przez november (2012-02-16 07:44:36)

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

To, że rodzice mają uświadamiać swoje dzieci jest oczywiste. Ale jest także truizmem, bo, co życie pokazuje, jakoś nadal wiedza jest bardzo niska na ten temat. Choć są rodzice, którym przeszkadzałoby, gdyby w szkole ktoś z ich dziećmi rozmawiał o seksie (abstrahując od tego czy nie podoba im się to bo dziecka nic nie powinno interesować, czy też dlatego, że sami wezmą to na swoje barki) to jednak większość nie potrafi o tym z dziećmi rozmawiać., I tak naprawdę kończy się na wzajemnych pretensjach między rodzicami a szkołą. Jest tu problem, choć większość go bagatelizuje.
Zgadzam się z busiu bo czym innym jest to, czego byśmy chcieli, a czym innym rzeczywistość.

Co do kosztów i wyboru tańszych środków to już była wcześniej mowa i nie będę tego powtarzać.
A z lekarzami to rzeczywiście jest problem, ale to jest problem dużo większy, Polski katolickiej i zasłaniania się nonsensami.

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

43

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja
busiu napisał/a:

Leki antykoncepcyjne NIE SĄ REFUNDOWANE. Projekt lewicy w tej sprawie utknął w 2009 roku.

Mycrogynon jest i tu jestem pewna, bo sama kupuje. I z tego co mi wiadomo od mojego gina jest to jeden z kilku refundowanych. Wiec niekoniecznie musi to byc 50zl miesiecznie, moze byc i 11zl (a przy zakupie trojpaku wychodzi jakos niecale 8zl).

Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż.
Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż.

44

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

podobnie jak Stediril30 [TO SAMO  co Microgynon, z tym że jeszcze tańsze] i Diane35. Są to leki, które również używane są w leczeniu różnych zaburzeń. i za tym jestem: tylko do celów leczenia- jestem za refundacją tabletek antykoncepcyjnych. Jesli chodzi zaś o antykoncepcję: ZRÓB TO SAM smile

45 Ostatnio edytowany przez november (2012-02-18 22:52:10)

Odp: Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Microgynon to ja sama nawet brałam dosyć długi czas. Niestety różnica między "refundowaniem" a tym samym znaczeniem słowa... może być inna. Było to już kilka lat temu w Olsztynie. W każdym razie w jednej aptece odmówiono mi wydania tegoż medykamentu z refundacją. Pani aptekarka powiedziała, że nie jest napisane, że na skórne dolegliwości lub uregulowanie cyklu.

Radzę wyszukać sobie listę środków antykoncepcyjnych refundowanych i popatrzeć na procent refundacji i ilość zawartych hormonów. Jeśli na rynku jest kilka rodzajów środków refundowanych w 30-50 proc. (oczywiście tylko dla celów zdrowotnych, nie antykoncepcyjnych - co de facto oznacza, że na zabezpieczenie przed ciążą wcale nie koniecznie się je dostanie - chyba że natraficie na życiowego lekarza) to znaczy, że chyba jest to mały wybór. Zwłaszcza, że 2-3 środki mają niską dawkę hormonów, którą zaleca się młodym kobietom, a więc tym, które dopiero zaczynają przygodę z seksem. Jaki to jest wybór? No litości, zdejmijmy te klapki z oczu!

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Projekt TAK dla kobiet - edukacja seksualna, antykoncepcja, aborcja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018