jak mam to wszystko zniesc i co robic:(? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

witam Was moje kobietki. oto moja historia...oczywiscie nie napisze jak przenbiegał moj 2 letni zwiazek bo za duzo pisania,ale tak po krotce opisze wam co nieco.
Otoz z moim eks byłam ponad 2 lata, niestety on mnie zostawił:( teraz w sierpniu minie juz rok odkad nie jestesmy razem. Nie zawsze było miedzy nami super,ale było tez duzo chwil gdzie było naprawde niezle. Powody jakie mi podał podczas zrwyania były bardzo rozne...bo jestm zazdrosna,zaborcza itd itd Wiem i zdaje sobie sprawe ze taka byłam,no ale niestety jak to sie mówi madry polak po szkodzie:( Kiedy ze mna zrywał powiedział mi taka rzecz..."moje serce sie do Ciebie rwie,ale rozum mówi co innego" eh nie potrafiłam tego zrozumiec, nie potrafiłam zrozumiec tego ze skoro tak bardzo mnie kocha to czemu chce mnie zostawic. Przez pierwsze 2-3 miesiace po rozstaniu walczyłam o niego...pisałam,przepraszałam, prosiłam o spotkanie i teraz wiem jaki to był bład z mojej strony, bo to go jeszcze bardziej ode mnie oddalało niz cos dawało:/ Postanowiłam sobie ze przestaje walczyc,ze to i tak nic nie da i tak zrobiłam. Nie mielismy ze soba kontaktu ponad 6 miesiecy mimo ze pracujemy w tej samej firmie i codziennie sie widywalismy...wiec czasami było to tylko zwykłe czesc czesc i tyle...czasami jakis sms ktory konczył sie z mojej strony jakimis głupimi wyrzutami:/ ale wiem i widziałam ze ciagle mie obserwował, nawet kolezanki mi to mówiły, potrafił stanac i sie na mnie patrzec jak ja tego nie widziałam i w sumie to tak jest do tej pory...ale o co mi teraz chodzi....otoz od jakis 2 miesiecy bardzo poprawił nam sie kontakt...przychodzi do mnie,rozmawiamy, smiejemy sie i wygłupiamy(naprawde jest super)...piszemy sobie smsy na dobranoc....czasami do mnie podejdzie, od tak da mi buziaka, oprze sie o mnie:) jakis czas temu przyleciał z zagranicy jego kuzyn z ktorym sie spotkałam bo mamy ze soba dobry kontakt, jemu rowniez zalezy na tym zebysmy do siebie wrocili. Opowiadał mi ze kiedy sie spotkali i sobie wypili moj eks zaczał sie wysmetniac na moj temat....ze jego serce bije tylko dla jednej kobiety czyli dla mnie,ze cieszy sie jak sie zmieniłam przez ten czas co ze soba nie bylismy i takie tam...podobno nie ma dziewczyny. Ale wiem ze odnowił kontakt ze swoja poprzednia dziewczyna, eh to tak strasznie mnie boli, opowiadał kuzynowi ze spotykaja sie tylko na stopie kolezenskiej. I własnie tez nierozumiem tego,ze mnie mówił ze nie wroci do niej to jeszcze zaraz po rozstaniu i denerwuje mnie to ze nie chce sie przyznac ze dalej utrzymuje z nia kontakt mimo ze kuzynowi opowiadał co innego:/ chciała bym bardzo zebysmy do siebie wrocili bo bardzo go kocham i sadze ze on mnie rowiniez. Ale jednak nie wraca:( jak mysliscie po tym co napisałam, wroci? dziekuje za kazde wasze słowo i wypowiedz:)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

On przecież nigdy nie kochał i nigdy na poważnie nie traktował Ciebie. To jasne. W innym przypadku bylibyście razem... Nie przejmować się nim i poczekać na kogoś, kto pokocha smile

3

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

Mielismy plany na przyszłosc...mielismy razem wziasc kredyt na mieszkanie w pazdzierniku zeszłego roku,no ale niestety ja sie tego nie doczekałam, teraz wiem ze on ma juz swoje mieszkanko. Były omawiane nawet plany slubu cywilnego z moja mama. Poprostu jak mi to wytłumaczył jak zrywalismy ze cos w nim pekło przez te moje wszystkie pretensje i wyrzuty, ze olkiwa sie przelała. Skoro nigdy mnie nie kochał to po co mówił swojemu kuzynowi ze jego serce bije tylko dla mnie? Po co postanowił odnowic ze mna kontakt? Zwykłej kolezance nie pisze sie sms-ów na dobranoc codziennie, bo tak nie wyglada zwykłe kolezenstwo. Eh Twoja wypowiedz mnie załamała:(

4

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

Cześć, Karolla3,
na Twoim miejscu, to ja nie zastanawiałabym się czy wróci, tylko czy TY sama ewentualnie dasz mu szansę, jeśli Cię o nią poprosi. Z tego co piszesz, zerwał z Tobą od tak, po prostu. Jeśli w związku pojawiają się jakieś nieporozumienia, zgrzyty, coś się komuś nie podoba, to trzeba o tym rozmawiać, a nie zrywać. Zachował się jak dzieciak, moim zdaniem. I, dodatkowo, pokazał, że mu na Tobie nie zależy.
Dlatego byłabym teraz bardzo ostrożna, zwłaszcza, że dostajesz sygnały, że on jest nieuczciwy i że gra na dwa fronty (mam tu na myśli odnowienie kontaktu z byłą dziewczyną). W żadnym wypadku nie pozwoliłabym sobie na jeszcze większe zacieśnianie więzi z nim, dla swojego własnego dobra. Przetrzymaj go trochę, jeśli mu naprawdę na Tobie zależy, to nie odpuści tak łatwo.

5

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

karolla, może wypowiedź nie za wesoła, ale prawdziwa. Lepiej wiedzieć niż się łudzić. Po co on robił to? To łatwe.
Wydawało mu się, że będzie dobrze, że ułoży się i pokocha. Niemniej z biegiem czasu zauważał, że jednak nie. Miał Ciebie, ale nie w sercu. Tłumaczył się tobie dość niejasno, bo każdy wie co ma w sercu. Bał się rozmowy, bał się końca. Ludzie nie zawsze silni. Kontakt odnowił, bo lubi Cię, bo fajnie spędza czas, lecz o miłości mowy nie ma.

6

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
Ela B. napisał/a:

Cześć, Karolla3,
na Twoim miejscu, to ja nie zastanawiałabym się czy wróci, tylko czy TY sama ewentualnie dasz mu szansę, jeśli Cię o nią poprosi. Z tego co piszesz, zerwał z Tobą od tak, po prostu. Jeśli w związku pojawiają się jakieś nieporozumienia, zgrzyty, coś się komuś nie podoba, to trzeba o tym rozmawiać, a nie zrywać. Zachował się jak dzieciak, moim zdaniem. I, dodatkowo, pokazał, że mu na Tobie nie zależy.
Dlatego byłabym teraz bardzo ostrożna, zwłaszcza, że dostajesz sygnały, że on jest nieuczciwy i że gra na dwa fronty (mam tu na myśli odnowienie kontaktu z byłą dziewczyną). W żadnym wypadku nie pozwoliłabym sobie na jeszcze większe zacieśnianie więzi z nim, dla swojego własnego dobra. Przetrzymaj go trochę, jeśli mu naprawdę na Tobie zależy, to nie odpuści tak łatwo.

Dziekuje Ela B. za Twoja wypowiedz. Moim zdaniem on sam nie wiem czego chce od zycia. probowałam go zdystansowac do siebie, powiedziała mu ze jestesmy juz teraz tylko kolezanka i kolega i powinien sobie darowac te wszystkie buziaki w szyje,plecy itd, i tego nie robi, ale widze ze on i tak jednak szuka okazji do jakiegos lekkiego zblizenia. A poza tym mam wrazenie ze jak probuje go do siebie zdystansowac to on naprawde sie dystansuje i to wcale nie pomaga:/ albo to tylko moje bezpodstawne obawy. Moze on by chciał do mnie wrocic i dlatego probuje mnie oszukiwac z tym kontaktem ze swoja było dziewczyna zebym sie od niego nie odsuneła, bo on chyba zdaje sobie sprawe z tego ze jak bym sie o tym dowiedziała to kontakt miedzy nami byłby zupełnie inny niz jest teraz. Niestety to co mnie najbardziej martwi to to,ze on wogole nie zaproponuje mi zadnego spotkania:(

7

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
Julianek napisał/a:

karolla, może wypowiedź nie za wesoła, ale prawdziwa. Lepiej wiedzieć niż się łudzić. Po co on robił to? To łatwe.
Wydawało mu się, że będzie dobrze, że ułoży się i pokocha. Niemniej z biegiem czasu zauważał, że jednak nie. Miał Ciebie, ale nie w sercu. Tłumaczył się tobie dość niejasno, bo każdy wie co ma w sercu. Bał się rozmowy, bał się końca. Ludzie nie zawsze silni. Kontakt odnowił, bo lubi Cię, bo fajnie spędza czas, lecz o miłości mowy nie ma.

Nie za wesoła ale i tak mimo wszystko dziekuje Ci za twoje wypowiedzi:)
hmm to po co Twoim zdaniem mówił swojemu kuzynowi ze jego serce bije tylko dla jednej kobiety, a ta kobieta jestem własnie ja! a moze ukrywa ta swoja znajomosc z była dziewczyna po to,ze chce wrocic ale jeszcze nie wiem jak to zrobic, bo wie ze jak sie dowiem o tym ze mam z nia kontakt to sie od niego spowrotem odwroce.

8

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

To daj mu szansę więc Karolla, jeśli czujesz że warto, jeśli chcesz to daj. Ale bądź ostrożna, bo walczyłaś o niego, a On o ciebie?

9

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
Julianek napisał/a:

To daj mu szansę więc Karolla, jeśli czujesz że warto, jeśli chcesz to daj. Ale bądź ostrożna, bo walczyłaś o niego, a On o ciebie?

Chciała by  mu dac szanse ale własnie w tym jest problem ze on mnie o nia nie poprosił:/ nawet spotkania mi nie chce zaproponowac.

10

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

Karolla3,
a widzisz, to, że nie proponuje żadnego spotkania powinno spowodować zapalenie się u Ciebie żółtego światła. Wydaje mi się, że jemu tak po prostu wygodnie. Ma Twoją uwagę, Twoje ciepło od czasu do czasu, może pożartować i pośmiać się, spędzić miło czas, ale unika zaangażowania. W przeciwieństwie do Ciebie.
Dobrze robisz, że starasz się go zdystansować do siebie, unikać fizycznego kontaktu, bo chcąc czy nie chcąc - taki kontakt w jakiś sposób zbliża.
Piszesz, że facet sam nie wie czego chce. Hmmm... Całkiem możliwe, ale przy tym wszystkim, przy tej całej swojej 'niewiedzy' on  (mam nadzieję, że zupełnie nieświadomie) gra na Twoich uczuciach. I zastanów się: kto na tym wyjdzie gorzej - on, czy Ty?

Na Twoim miejscu zrobiłabym tak - przetrzymałabym go na dystans jeszcze jakiś czas, zobaczyła co się będzie działo. Jeśli zaproponowałby spotkanie, to bym się łaskawie zgodziła, ale pozwalała się do siebie zbliżać bardzo powoli, krok po kroku.
Jeśli dalej byłoby tak jak jest, to szczerze bym z nim porozmawiała mówiąc konkretnie, że szkoda czasu na jakieś podchody, głupie gierki i poprosiła, żeby jasno określił swój stosunek i oczekiwania odnośnie Twojej osoby.
Dopiero wtedy będziesz wiedziała na czym stoisz i przestaniesz snuć domysły i się dręczyć, tak jak teraz.

11

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
Ela B. napisał/a:

Karolla3,
a widzisz, to, że nie proponuje żadnego spotkania powinno spowodować zapalenie się u Ciebie żółtego światła. Wydaje mi się, że jemu tak po prostu wygodnie. Ma Twoją uwagę, Twoje ciepło od czasu do czasu, może pożartować i pośmiać się, spędzić miło czas, ale unika zaangażowania. W przeciwieństwie do Ciebie.
Dobrze robisz, że starasz się go zdystansować do siebie, unikać fizycznego kontaktu, bo chcąc czy nie chcąc - taki kontakt w jakiś sposób zbliża.
Piszesz, że facet sam nie wie czego chce. Hmmm... Całkiem możliwe, ale przy tym wszystkim, przy tej całej swojej 'niewiedzy' on  (mam nadzieję, że zupełnie nieświadomie) gra na Twoich uczuciach. I zastanów się: kto na tym wyjdzie gorzej - on, czy Ty?

Na Twoim miejscu zrobiłabym tak - przetrzymałabym go na dystans jeszcze jakiś czas, zobaczyła co się będzie działo. Jeśli zaproponowałby spotkanie, to bym się łaskawie zgodziła, ale pozwalała się do siebie zbliżać bardzo powoli, krok po kroku.
Jeśli dalej byłoby tak jak jest, to szczerze bym z nim porozmawiała mówiąc konkretnie, że szkoda czasu na jakieś podchody, głupie gierki i poprosiła, żeby jasno określił swój stosunek i oczekiwania odnośnie Twojej osoby.
Dopiero wtedy będziesz wiedziała na czym stoisz i przestaniesz snuć domysły i się dręczyć, tak jak teraz.

Na dystans czyli jak:(? powiedziała mu juz ze jestesmy tylko kolezanka i kolega i powinnismy sobie darowac te wszystkie buziaki, jedynie tylko na dzien dobry i dowidzenia. Jak nadstawiam mu polik to zaraz sie pyta a czemu tak, bo on widzi ze chciałabym w usta. a poza tym sam mnie zaraz do siebie przyciaga i mówi ze mam mu dac w usta, tak normalnie jak robimy to zawsze..przy czym on tak rozdziabia te usta jakby chciał mnie zaraz tak namietnie pocałowac. Jak mu nie odpisze na smsa na dobranoc to zaraz na drugi dzien w pracy pyta sie mnie czemu nie odpisałam. Eh to takie trudne bo ja nie wiem co mu odpowiadac. Boje sie ze jak go tak na maksa zdystansuje to on sam sobie wkoncu odpusci bo stwierdzi ze mnie juz nie zalezy:( a tego bym nie chciała!

12 Ostatnio edytowany przez Batrix (2011-07-16 16:37:42)

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

Szansę mozna dac tylko wtedy..kiedy ktoś jej oczekuje;)....a tego nie wiesz...Jak bedzie chciał byc z Toba to chyba i powie....myślisz ,ze jest niemową???:P....Nie wiem po co o tym wszystkim rozmyslasz...ja nie widze inicjatywy z jego strony.Chcesz wiedziec co do Ciebie czuje???Tak bardzo chcesz???To moze po prostu się go spytaj.....i sprawa będzie jasna.My tutaj nie jesteśmy wróżkami;)))..a co do kuzynów..to lubia plątać;)....wierz tylko w to co sama usłyszysz..i to tez nie zawsze;)...

Niestety teraz już to wiem....dozgonna miłość jest przereklamowana......

13

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

i wiem tez z własnego doswiadczenia ze jednym trzymanie na dystans faceta pomaga, a innym nie, bo kazdy facet jest inny i roznie odbiera takie zachowanie.

14

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
Batrix napisał/a:

Szansę mozna dac tylko wtedy..kiedy ktoś jej oczekuje;)....a tego nie wiesz...Jak bedzie chciał byc z Toba to chyba i powie....myślisz ,ze jest niemową???:P....Nie wiem po co o tym wszystkim rozmyslasz...ja nie widze inicjatywy z jego strony.Chcesz wiedziec co do Ciebie czuje???Tak bardzo chcesz???To moze po prostu się go spytaj.....i sprawa będzie jasna.My tutaj nie jesteśmy wróżkami;)))..a co do kuzynów..to lubia plątać;)....wierz tylko w to co sama usłyszysz..i to tez nie zawsze;)...

Wierze jego kuzynowi bo jemu rowniez zalezy na tym zebysmy  do siebie wrocili, a reszta po co miałby mnie kłamac? a z tym spotkaniem ktorego nie proponuje to moze poprostu sie boi....nie wiem jak...eh

15

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
karolla3 napisał/a:
Batrix napisał/a:

Szansę mozna dac tylko wtedy..kiedy ktoś jej oczekuje;)....a tego nie wiesz...Jak bedzie chciał byc z Toba to chyba i powie....myślisz ,ze jest niemową???:P....Nie wiem po co o tym wszystkim rozmyslasz...ja nie widze inicjatywy z jego strony.Chcesz wiedziec co do Ciebie czuje???Tak bardzo chcesz???To moze po prostu się go spytaj.....i sprawa będzie jasna.My tutaj nie jesteśmy wróżkami;)))..a co do kuzynów..to lubia plątać;)....wierz tylko w to co sama usłyszysz..i to tez nie zawsze;)...

Wierze jego kuzynowi bo jemu rowniez zalezy na tym zebysmy  do siebie wrocili, a reszta po co miałby mnie kłamac? a z tym spotkaniem ktorego nie proponuje to moze poprostu sie boi....nie wiem jak...eh

No właśnie..dlatego ,że MU zalezy byscie znów byli razem...kuzynowi znaczy...wiec chociazby dlatego;)
Czego dziewczyno niby miałby się bac???Az taka straszna jestes????????Daj spokój...czemu kobiety tłumaczą same sobie zachwanie facetów...Jak bedzie chciał...to bedziesz o tym wiedziała od niego uwierz...a póki co nie masz juz o czym dumac innym?:D

Niestety teraz już to wiem....dozgonna miłość jest przereklamowana......

16

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
Batrix napisał/a:
karolla3 napisał/a:
Batrix napisał/a:

Szansę mozna dac tylko wtedy..kiedy ktoś jej oczekuje;)....a tego nie wiesz...Jak bedzie chciał byc z Toba to chyba i powie....myślisz ,ze jest niemową???:P....Nie wiem po co o tym wszystkim rozmyslasz...ja nie widze inicjatywy z jego strony.Chcesz wiedziec co do Ciebie czuje???Tak bardzo chcesz???To moze po prostu się go spytaj.....i sprawa będzie jasna.My tutaj nie jesteśmy wróżkami;)))..a co do kuzynów..to lubia plątać;)....wierz tylko w to co sama usłyszysz..i to tez nie zawsze;)...

Wierze jego kuzynowi bo jemu rowniez zalezy na tym zebysmy  do siebie wrocili, a reszta po co miałby mnie kłamac? a z tym spotkaniem ktorego nie proponuje to moze poprostu sie boi....nie wiem jak...eh

No właśnie..dlatego ,że MU zalezy byscie znów byli razem...kuzynowi znaczy...wiec chociazby dlatego;)
Czego dziewczyno niby miałby się bac???Az taka straszna jestes????????Daj spokój...czemu kobiety tłumaczą same sobie zachwanie facetów...Jak bedzie chciał...to bedziesz o tym wiedziała od niego uwierz...a póki co nie masz juz o czym dumac innym?:D

No wiesz to jednak on ze mna zerwał i to całkiem bolesnie dla mnie jak i niego. Moze po tym prawie roku czasu zrozumiał jednak ze mu na mnie jednak zalezy i sprobował najpier odbudowac nasza relacje do kolezenstwa, przyjazni a pozniej to juz jeden krok to zwiazku. A nie proponuje bo moze sie boi odrzucenia z mojej strony, mojej reakcji na to....nie zawsze faceci sa tacy odwazni jak nam sie kobieta wydaje, oni rowniez maja swoje słabosci itd

17

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

Hmm... skoro sytuacja 'trzymania na dystans' przedstawia się tak jak to opisujesz, to ja radziłabym chyba porozmawiać z nim jak najszybciej.
Nie wiem czy będziesz miała do tego okazję w pracy, ale najlepiej byłoby zrobić to w taki sposób, aby nikt Wam nie przeszkadzał i aby nie gonił Was czas.
Ewidentnie, facet ma jakieś uczucie do Ciebie, choć sam być może nie wie nawet jakie.
Ale, dla TWOJEGO własnego dobra byłoby jednak lepiej gdyby się wreszcie określił.
Dlatego polecam rozmowę, szczerą w cztery oczy. Powinnaś powiedzieć mu, że swoim zachowaniem wywołuje zamęt w Twojej głowie, bo to co robi przekracza przecież granice zwykłego 'koleżeństwa' , a żadnych innych poważnych deklaracji nie czyni. Spytaj czego oczekuje od Waszej relacji, bo Ty dalej tak nie możesz trwać. To powinno wyjaśnić sytuację.
I - przede wszystkim - pamiętaj, że jeśli jego uczucie do Ciebie jest rzeczywiście silne i prawdziwe, to on się nie da łatwo spławić, będzie o Ciebie zabiegał i walczył.
Jeśli jednak stanie się odwrotnie niż byś chciała, to i tak dobrze - bo będziesz przynajmniej wiedziała, że nie ma sensu emocjonalnie angażować się w coś co nie ma racji bytu.

18

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

a ja wierzę że wszystko się ułoży. Dać czas tylko. Na pewno będzie wspaniale smile

19

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
karolla3 napisał/a:

...
Otoz z moim eks byłam ponad 2 lata, niestety on mnie zostawił:( teraz w sierpniu minie juz rok odkad nie jestesmy razem.(...) Powody jakie mi podał podczas zrwyania były bardzo rozne...bo jestm zazdrosna,zaborcza itd itd Wiem i zdaje sobie sprawe ze taka byłam,no ale niestety jak to sie mówi madry polak po szkodzie:(
(...) wiem ze odnowił kontakt ze swoja poprzednia dziewczyna, eh to tak strasznie mnie boli, opowiadał kuzynowi ze spotykaja sie tylko na stopie kolezenskiej. I własnie tez nierozumiem tego,ze mnie mówił ze nie wroci do niej to jeszcze zaraz po rozstaniu i denerwuje mnie to ze nie chce sie przyznac ze dalej utrzymuje z nia kontakt

karolla3 napisał/a:

(...)A poza tym mam wrazenie ze jak probuje go do siebie zdystansowac to on naprawde sie dystansuje i to wcale nie pomaga:/
Niestety to co mnie najbardziej martwi to to,ze on wogole nie zaproponuje mi zadnego spotkania:(

Odnoszę wrażenie, że TY sobie kręcisz jakiś film w głowie, sama siebie próbujesz przekonać, że ON CHCE wrócić do Ciebie i przeszłości a tak wcale nie musi być.
Gdyby chciał toby przecież Ci powiedział. A Ty sobie roisz, że ON chce tylko... właśnie CO? Nie śmie, nie ma odwagi i co jeszcze?
Nie można żyć w złudzeniach na dłuższą metę.
Przeprowadź szczerą rozmowę i przetnij ten narastający wrzód, bo sama sobie krzywdę robisz, nie żyjąc żadnym własnym życiem tylko rojeniami, nadziejami i wątpliwościami.
Spytaj jakie jego zdaniem relacje mają was łączyć, bo jeśli koleżeńskie - niech skończy z tym dotykaniem, buziakami i migdaleniem, bo Cię to dotyka. Zażądaj zaprzestania wysyłania Ci sprzecznych sygnałów. Musi się zdeklarować, abyś mogła rozpocząć nowe, własne życie bez oglądania się wstecz i na niego. Albo w te albo wewte smile Powodzenia

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

20

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
Anhedonia napisał/a:

Odnoszę wrażenie, że TY sobie kręcisz jakiś film w głowie, sama siebie próbujesz przekonać, że ON CHCE wrócić do Ciebie i przeszłości a tak wcale nie musi być.
Gdyby chciał toby przecież Ci powiedział. A Ty sobie roisz, że ON chce tylko... właśnie CO? Nie śmie, nie ma odwagi i co jeszcze?
Nie można żyć w złudzeniach na dłuższą metę.
Przeprowadź szczerą rozmowę i przetnij ten narastający wrzód, bo sama sobie krzywdę robisz, nie żyjąc żadnym własnym życiem tylko rojeniami, nadziejami i wątpliwościami.
Spytaj jakie jego zdaniem relacje mają was łączyć, bo jeśli koleżeńskie - niech skończy z tym dotykaniem, buziakami i migdaleniem, bo Cię to dotyka. Zażądaj zaprzestania wysyłania Ci sprzecznych sygnałów. Musi się zdeklarować, abyś mogła rozpocząć nowe, własne życie bez oglądania się wstecz i na niego. Albo w te albo wewte smile Powodzenia

Dokładanie tak samo to widzę!

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

21

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

Czyli tak samo jak i ja wyżej;)))...karolla więc powinno Ci to dac do myslenia jednak..

Niestety teraz już to wiem....dozgonna miłość jest przereklamowana......

22

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
karolla3 napisał/a:

Chciała by  mu dac szanse ale własnie w tym jest problem ze on mnie o nia nie poprosił:/ nawet spotkania mi nie chce zaproponowac.

A Ty go o to poprosiłaś? Bo rozumiem, że co prawda on zerwał, ale powody leżały po Twojej stronie. W tej sytuacji raczej się nie doczekasz tego, że on zacznie prosić.

23

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
Lupus napisał/a:

A Ty go o to poprosiłaś? Bo rozumiem, że co prawda on zerwał, ale powody leżały po Twojej stronie. W tej sytuacji raczej się nie doczekasz tego, że on zacznie prosić.

No witam big_smile Dawno Cię wilku nie było. wink

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

24

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

Niekochana, stęskniłaś się? smile

25

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
Lupus napisał/a:

Niekochana, stęskniłaś się? smile

Bardzo, nie mam z kim spierać się na "wyższych" obrotach tongue
Choć - pamiętam, ze ostatnio się zgadzaliśmy big_smile

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

26

Odp: jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?
niekochana72 napisał/a:

Dawno Cię wilku nie było. wink

Miło "widzieć" z powrotem wink

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jak mam to wszystko zniesc i co robic:(?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018