cesarskie cięcie czy poród siłami natury ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

No właśnie jak to jest z Wami ? Jakie maci zdanie na temat cesarek - czy rzeczywiście są wielką krzywdą dla dziecka jak to się teraz powszechnie mówi ? A może któraś z Was jest po cesarce i mogłaby się podzielić relacjami i przemyśleniami na ten temat? Ja jestem w piątym miesiącu , ze względu na dużą wadę wzroku prawdopodobnie zdecyduję się na cesarkę - i boję się tego straszliwie. Ale poród naturalnymi sposobami mógłby pogorszyć mi bardzo wzrok więc nie mam praktycznie wyboru. Czy cesarka bardzo boli ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Szesnaście miesięcy temu miałam cesarskie cięcie,nie z wyboru ale z konieczności.Byłam w ciąży z bliźniętami,niestety okazało się,że jeden maluszek jest martwy.Cesarka nie boli.Najpierw dostałam znieczulenie(nawet nie poczułam wkłucia),a po piętnastu minutach było już po wszystkim.Najgorsza jest pierwsza doba po cesarce,rana na brzuchu bardzo boli,nie można się poruszyć,ale z każdym następnym dniem jest coraz lepiej.Pięcioro starszych dzieci urodziłam naturalnie bez żadnych problemów.Wiadomo,że najlepszy dla dziecka jest poród naturalny,jednak nie zawsze możliwy.Uważam,ze w Twoim przypadku cesarka jest koniecznością i naprawdę nie musisz się jej obawiać.

3

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Ja miałam dwie cesarki. Mam dwoje cudownych, zdrowych dzieci! Mają piękne, kształtne główki - podobno to dlatego, że miałam cesarke! Pierwsza była nieplanowana, więc nie miałam wyboru - zostałam uśpiona do operacji. Druga, ze względu na mój stan zdrowia już była zaplanowana. Miałam znieczulenie zewnątrzoponowe. Widziałam wszystko! Niesamowite było zobaczyć maleństwo zaraz po porodzie! Usłyszeć krzyk! Tego się nie zapomina... Mam porównanie - jeśli miałabym mieć trzecią (co jest mało prawdopodobne... bo nie planuję już dzieci) - to nigdy nie dałabym się uśpić! Poza tym wybudzali mnie ponad 12 godzin, więc wiele straciłam... nie mogłam potem karmić maleństwa, za długo spałam i dostał sztuczny pokarm i tak już zostało.
Jeśli chodzi o stan zdrowia - mój, przez pierwszy rok faktycznie nie czułam się rewelacyjnie, momo, iż nie miałam powikłań. Ale mięśnie zrastają się długo, czasami bolało. Teram jestem już 6 lat po zabiegu i dalej nie mam czucia w niektórych partiach brzucha. Ale nie jest to coś, co utrudnia mi życie i normalne funkcjonowanie! Może Cię pocieszę smile je3śli chodzi o sex to dalej jestem kobietą która nigdy nie rodziła, nic mi tam nie cięli, szyli... a partner jest w niebie! Ja zresztą też!
Pozdrawiam i chętnie Ci jeszcze coś napiszę jeśli masz jeszcze jakieś pytania.

4

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Ja miałam poród naturalny i powiem że warto było następnego dnia poszłam się umyc a dnia 3 byłam już na spacerku z malym smile
Pisze o tym dlatego że miałam wskazania do cesarki posiadam rzadką wade wzroku (jednowzrocznośc) i istniało duże ryzyko że podczas porodu oślepne ale stało się inaczej miałam tak szybką akcje porodową że nie zdążyli ot co. O 23 bylam w szpitalu a o 24 było już po dokładnie godzina i dwadzieścia minut zajeło mi wszystko.
Cesarka nie jest zła jednak mimo wskazań nie zawsze lekarz jest w stanie ją przeprowadzic więc spokojnie może nie będziesz miała takiego porodu.

5

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

hmmm ja jestem w czwartym miesiącu ciąży i hmmm też zastanawiam się nad kwestią porodu siłami natury i cesarką...wydaje mi się że nie mam żadnych przeciwwskazań ażeby rodzić siłami natury i bardzo bym tego chciała, hmmm w zasadzie to moje pierwsze dziecko i tak naprawdę to boję się tak cholernie że najlepiej byłoby gdyby przyniósł mi je bociek heheh oczywiście żartuję:)

6

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

widzisz ja już gdzieś pisałam-pierwsze dziecko urodziłam w ciągu 15 minut i nawet nie zauważyłam a córka była na świecie,po 15 latach zaszłam w ciążę z synkiem i ten bite 21 godzin wychodził na świat i żeby mi nie podali jakiś dziwadł rozkurczowych itp.to nie wiem czy nie trwałoby to jeszcze dłużej-także nie ma to rady czy pierwsze czy kolejne a każdy poród jest indywidualny.

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?
szybka jola napisał/a:

No właśnie jak to jest z Wami ? Jakie maci zdanie na temat cesarek - czy rzeczywiście są wielką krzywdą dla dziecka jak to się teraz powszechnie mówi ? A może któraś z Was jest po cesarce i mogłaby się podzielić relacjami i przemyśleniami na ten temat? Ja jestem w piątym miesiącu , ze względu na dużą wadę wzroku prawdopodobnie zdecyduję się na cesarkę - i boję się tego straszliwie. Ale poród naturalnymi sposobami mógłby pogorszyć mi bardzo wzrok więc nie mam praktycznie wyboru. Czy cesarka bardzo boli ?

Skoro masz wadę wzroku to cesarka wskazana. Oczywiście nie boli w trakcie. Możesz być na znieczuleniu, lub pod narkozą. Wybór należy do Ciebie.
Potem będziesz odczuwała pewien dyskomfort, będziesz słaba i obolała. To poważny zabieg. Ale nie przejmuj się, wszytko będzie dobrze, lekarze o Ciebie zadbają wink
Też mam wadę wzroku, ale mam nadzieję, że nie na tyle dużą, by kwalifikowała mnie do cesarki. Chciałabym naturalnie...

8

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Ja mam dwoje dzieci które przyszły na świat porodem siłami natury. Jest to ogromny wysiłek dla matki i dla dziecka. Już od dawna jest opinia że po cesarce dziecko wygląda na większe  i tak jest. Po prostu nie jest tak zmęczone, nie ma zadnych wybroczyn  ani otarć. Moja młodsza córcia po porodzie z wysiłku miała ogromny krwiak na gałce ocznej, tak że nie było widać białka. Poza tęczówką całe oczko było żywo czerwone. Więc możecie sobie wyobrazić jaki to jest wysiłek i ból dla dziecka.
Jeśli chodzi o szycie po porodzie to wolałabym mieć zszyty brzuch, bo przynajmniej możesz normalnie skorzystać z toalety. 
Wszystkim rodzącym życzę powodzenia, bo każdy wysiłek jest wart tej małej kruszynki smile

"Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki."
                                                                                                                     -Anthony de Mello

9

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

ja rodziłam siłami natury ,i niezałuje córka przyszłan na świat barzdo szybko jak na pierworodke,nie miałam nacietego krocza choc mała waxyła ponad 4 kilo.Po 2 godz.od porodu poszłam sie umyc i cos zjesc.

10

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Ja uważam, że kobieta powinna mieć prawo wyboru. Ja mialam cesarskie cięcie po4 h bóli partych i gdybym znowu miała wybierać to zdecydowałabym się na cc.

11 Ostatnio edytowany przez Maugosias (2011-12-22 13:51:44)

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?
szybka jola napisał/a:

No właśnie jak to jest z Wami ? Jakie maci zdanie na temat cesarek - czy rzeczywiście są wielką krzywdą dla dziecka jak to się teraz powszechnie mówi ? A może któraś z Was jest po cesarce i mogłaby się podzielić relacjami i przemyśleniami na ten temat? Ja jestem w piątym miesiącu , ze względu na dużą wadę wzroku prawdopodobnie zdecyduję się na cesarkę - i boję się tego straszliwie. Ale poród naturalnymi sposobami mógłby pogorszyć mi bardzo wzrok więc nie mam praktycznie wyboru. Czy cesarka bardzo boli ?

Wiesz, są sytuacje, kiedy cesarka jest wskazana, niezależnie od subiektywnego "widzi mi się" matki.
Co do wady wzroku (nie piszesz jaką masz)_ - ja mam plusy (+5/+5,5) i mi okulistka nie wydała wskazania na cc, choć ja się boję ryzykować porodu naturalnego. Mój ginekolog nie wypowiedział się na ten temat w jakiś stanowczy sposób, ale i tak nie będę rodzić w szpitalu, w którym on przyjmuje, bo  to niestety kilkadziesiąt km ode mnie (gdybym musiała rodzic w jakimś konkretnym szpitalu, ze względu na dziecko, oczywiście odległość nie grałaby roli, ale w mojej sytuacji wybrałam opcję: najbliższy szpital z dobrymi opiniami).
Natomiast jeżeli kobieta "decyduje się na cesarkę", to niestety, czytałam o przypadkach, że nie zawsze jest wysłuchiwana przez lekarza przyjmującego poród (choć to dla mnie skandal, jeśli są wskazania do cc)

12 Ostatnio edytowany przez SweetHarmony (2011-12-22 14:29:40)

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?
Nadiia22 napisał/a:

hmmm ja jestem w czwartym miesiącu ciąży i hmmm też zastanawiam się nad kwestią porodu siłami natury i cesarką...wydaje mi się że nie mam żadnych przeciwwskazań ażeby rodzić siłami natury i bardzo bym tego chciała, hmmm w zasadzie to moje pierwsze dziecko i tak naprawdę to boję się tak cholernie że najlepiej byłoby gdyby przyniósł mi je bociek heheh oczywiście żartuję:)

Nie bój sie,nie ty pierwsza i nie ostatnia.Jestem pewna że poradzisz sobie doskonale smile

Maugosias napisał/a:
szybka jola napisał/a:

Natomiast jeżeli kobieta "decyduje się na cesarkę", to niestety, czytałam o przypadkach, że nie zawsze jest wysłuchiwana przez lekarza przyjmującego poród (choć to dla mnie skandal, jeśli są wskazania do cc)

Jesli decyduje sie na CC tylko dlatego ze boi sie bólu i chce urodzic w taki a nie inny sposób to nie widze w tym skandalu,bo cięcia bez wskazań nie są refundowane przez NFZ.Zawsze mozna isc rodzic do prywatej kliniki jak sie lekarz nie godzi na cc bez wskazania.
Zanim podejmiesz decyzję...przeczytaj proszę

Zalety:

?  Jest ratunkiem w razie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia matki bądź dziecka.

?  Pozwala przyjść na świat dziecku, które naturalnie nie mogłoby się urodzić (np. zbyt dużemu jak na możliwości matki).

?  Można je wcześniej zaplanować i wyznaczyć dokładny termin przyjścia dziecka na świat, co daje (czasem złudne) poczucie panowania nad sytuacją.

?  Pozwala uniknąć długiego, męczącego porodu.

?  Intymne miejsca kobiety pozostają nietknięte.

Wady:

?  Jest poważną operacją, podczas której mogą zdarzyć się powikłania, np. zakażenie rany.

?  Ryzyko śmierci matki na skutek powikłań operacyjnych jest dwukrotnie większe niż przy porodzie naturalnym.

?  Dzieci, które nie przeszły przez drogi rodne, częściej mają problemy z układem oddechowym, np. astmę.

?  Dochodzenie matki do formy trwa kilka miesięcy, a dolegliwości w miejscu blizny mogą trwać latami.

?  Blizna na macicy może być przyczyną komplikacji w kolejnej ciąży.



Jesli jest wskazanie to nie spotkałam sie jeszcze z tym by lekarz odmówił.

13 Ostatnio edytowany przez Maugosias (2011-12-22 15:50:01)

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?
SweetHarmony napisał/a:

Jesli jest wskazanie to nie spotkałam sie jeszcze z tym by lekarz odmówił.

A ja niestety tak - zarówno osobiście rozmawiając z matkami, jak i czytając historie kobiet w sieci - nie sądzę, żeby większość z nich demonizowała. Może nie chodzi o definitywne odrzucenie cc przez lekarza, ale robienie problemów, mimo powodu do cesarki.
Ja np. samego bólu się nie boję, ale o oczy tak - to ja powinnam być później całymi latami wsparciem dla dziecka, a nie na odwrót, przynajmniej do momentu, kiedy osiągnie samodzielność. Jakiekolwiek uszkodzenie moich osłabionych wadą wzroku oczu nie leży przede wszystkim w interesie dziecka. A niestety, czytałam i o przypadkach, kiedy chodziło o większą wadę zbagatelizowaną przez lekarza.

Jeśli chodzi o oczy (wady wzroku a poród naturalny), uważam, że każda kobieta ma prawo dmuchać na zimne i to w ramach refundacji, żeby uniknąć później być może chodzenia na kontrole i wzmożonego leczenia oczu do końca życia.

14

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Szerze mówiąc ja rodziłam naturalnie i mimo że poród był ciężki na cesarke bym się nie zdecydowała chyba że by było zagrożenie życia

Staś 02.10.2011 . godz 12:15 . 58cm . 3300g big_smile
moja mała iskierka smile

15

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Maugosias lekarze negowali papierek stwierdzajacy że CC jest konieczne?Dla mnie to zupełnie nie zrozumiałe bo przecież gdyby coś sie stało podczas porodu naturalnego kobieta ma prawo zaskarzyc szpital powołując sie na bład w sztuce lekarskiej i wskazania do CC

16

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?
SweetHarmony napisał/a:

Maugosias lekarze negowali papierek stwierdzajacy że CC jest konieczne?Dla mnie to zupełnie nie zrozumiałe bo przecież gdyby coś sie stało podczas porodu naturalnego kobieta ma prawo zaskarzyc szpital powołując sie na bład w sztuce lekarskiej i wskazania do CC

Kłopot w tym, że nie każdy lekarz WYDA papierek stwierdzający konieczność na cc, mimo wskazań do większej ostrożności - ot co sad O takich przypadkach też się naczytałam/ nasłuchałam. Popatrz na mnie - mam wadę wzroku (i to nie taką małą, w dodatku od urodzenia), jedno oko słabsze, w szkołach i na studiach nie miałam problemu z uzyskaniem zwolnienia od lekarza właśnie ze względu na oczy (nauczyciele sami nie chcieli tez brać odpowiedzialności za ryzyko), a teraz okulistka stwierdziła, że nie ma podstaw do wydania stwierdzenia o wskazaniach na cc. Porównaj tu zwykły WF z przeciętnym porodem hmm

17 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2011-12-22 22:10:28)

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?
Nadiia22 napisał/a:

hmmm ja jestem w czwartym miesiącu ciąży i hmmm też zastanawiam się nad kwestią porodu siłami natury i cesarką...

A od kiedy cięcie jest na wyraźne życzenie ciężarnej? To jakiś luksus, czy co?

Cięcie jest poważną operacją, wcale nie tak sielankową, jak się można tego spodziewać. Fajnie, ze wszystko idzie szybko i bezboleśnie przez znieczulenie, a dziecko jest piękne. Ale to jest operacja. Nie dość, że możliwe są powikłania "w trakcie" to żadna z Pań nie wspomina o "wygodach" serwowanych później.
Panie chyba już zapomniały o drgawkach po znieczuleniu, tym, że jest zimno i boli, kiedy znieczulenie przestaje działać, o cewniku, ciągnących szwach, bolącej ranie i leżakowaniu.. O worku z piaskiem, czy czymśtam,  który kładzie się na ranę, żeby macica się obkurczała. W dodatku ani się śmiać, ani kaszleć, żeby się szwy nie rozeszły, nie mogąc się wygodnie ułożyć do karmienia i liczyć na pomoc innych. Nie wspomnę o życiu na kroplówce przez pierwsze 2 doby i o znieczulicy wokół rany przez następne miesiące. Możliwe, że każda z Was powie, że to tylko kilka dni. Ale nie mogłam wytrzymać, kiedy ja musiałam leżeć i liczyć, aż ktoś mi poda dziecko, kiedy inne były w stanie same zajmować się dzieckiem kiedy tylko doszły do siebie.
Kiedy już mogłam wstać, mdlałam, kiedy poszłam zobaczyć, jak myją mojego maluszka- skupiałam się tylko na tym, żeby mi przestało dzwonić w uszach i żeby nie zemdleć. Kiedy wróciłam do domu-  zalecenia nawet jeśli chodzi o kąpiel.

Miałam cięcie cesarskie ze względów medycznych (i wada wzroku i nieprawidłowe ułożenie płodu), faktycznie, mój Kubciu był śliczny, blizny nie widać, ma kilka cm długości, jest nisko, wiec w bikini spokojnie mogę paradować, ale teraz walczę, by drugie dziecko urodzić siłami natury i uświadomić lekarzom w tym zacofanym kraju, że jedno cięcie nie jest wskazaniem do następnego i nie powinno to być zwyczajem. Bo nie mam żadnych medycznych przeciwwskazań do porodu siłami natury.

Cesarka tak, ale tylko w razie konieczności.

Maugosias to idź do innej okulistki smile

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

18

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Ja rodziłam cc ale próbowałam naturalnie, niestety nie było to możliwe a szkoda. Niemile wspominam pobyt w szpitalu... cewnik, ból rany, brak dobrej pozycji do spania, i że musiałam od pirewszych chwil liczyć na siebie...

"Olej każdy dylemat jest zbędny. Posiadasz cel, nie wiesz którędy iść? Ja Ci powiem, tędy"
KCK;**** Moje Słonko ;*

19

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

SIŁAMI NATURY ! wiadomo ze cierpisz ale dla swojego dzidzusia zrobisz wszystko;) cesarke moze miec kobieta ktora juz naprawde musi !
a nie ze ktora tylko chce bo sie boi rodzic naturalnie.. ja rodzilam naturalnie prosilam o cesarke i jestem badzo szczesliwa ze lekarze sie nie zgodzili. Jestem poprostu z siebie dumna !

20 Ostatnio edytowany przez Maugosias (2011-12-28 12:44:30)

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?
McMiodek napisał/a:

Maugosias to idź do innej okulistki smile

Trafiłam chyba na jakąś zmowę - żaden z 3 lekarzy, u których byłam nie widzi u mnie powodu do cc z powodu wady wzroku i tego wszystkiego, co im opowiadałam, a czego się już nasłuchałam od lekarzy, pod których opieką byłam jako dziecko i nastolatka (z oczami). Choć jak gadałam ze swoim ginekologiem, to nie wypowiadał się w moim przypadku aż tak entuzjastycznie jeśli chodzi o poród naturalny.
Gwoli wyjaśnienia, 10 miesięcy temu przeprowadziłam się do mojego partnera, o 300 km od miasta rodzinnego. Może gdybym dalej mieszkała w mieście rodzinnym, łatwiej by mi było ubiegać się o wskazanie na cc, bo może tam w przychodni, w której leczyłam się przez pierwszych 15 lat życia (oczy), wygrzebaliby moją kartotekę z przebiegiem kontroli, choć lekarki, które tak mnie bardzo ostrzegały przed pewnym i wysiłkami dawno już nie pracują, nawet nie wiem, czy żyją.

Zdaję się już na los; rosnący brzuszek (8 miesiąc) bardzo utrudnia bieganie do coraz odleglejszych przychodni i gabinetów (to też kosztuje, a u mnie bieda aż piszczy, zwłaszcza, że to przełom starego i nowego roku).
Pozostanie jeszcze kwestia jak podejdzie do mnie osoba przyjmująca poród. Nie stać mnie na prywatna klinikę i opłacenie cc.
Oczywiście  wolałabym rodzić naturalnie, ale to czego się nasłuchałam o swoich oczach od wczesnego dzieciństwa pozostawiło w mojej głowie wiele strachu... Wiem, że medycyna idzie do przodu, weryfikuje się przekonania z przeszłości, ale jednak - każdy człowiek, jeśli chodzi o jego zdrowie woli być bardziej ostrożny.
Pewnie nie jestem odosobnionym przypadkiem.
Zobaczymy, co będzie... Np. moja siostra (też dalekowidz)  także nie otrzymała od okulisty wskazań do cc, a i tak je miała robione ze względu na dzieci (obie dziewczynki tak zwlekały z przyjściem na świat, w dodatku nie pomagało prowokowanie porodu).

21

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Maugosias aż się zapytałam o oczy okulistki mojego synka. I tak byliśmy na badaniu kontrolnym (i ja i on), a że Kubciu jest za młody na przychodnię publiczną (brak sprzętu, by badać dzieci do 6 r.ż. o.O ) chodzimy prywatnie.  Powiedziała mi to samo, co ci trzej okuliści, którzy Ci się tak opierali. Wskazaniem do cięcia cesarskiego są wyłącznie zmiany zwyrodnieniowe na siatkówce ? retinopatie w zaawansowanym stopniu i odwarstwienie siatkówki. Wszystkie inne wady nie są wskazaniem do cc, ani krótkowzroczność, ani nadwzroczność. Siatkówka z wysiłku się nie odkleja tak łatwo- inaczej w zwykłych codziennych sytuacjach każda osoba z wadą wzroku powinna się okropnie oszczędzać.  Powiedziała też, że ponad 10 lat temu zostało to zatwierdzone badaniami na pacjentach i dziwi ją to, że dalej panuje taki pogląd.
I że ja też nie mam co się martwić, walczyć o poród siłami natury i nie obawiać się, że oślepnę.

Tak więc jeśli 3 lekarzy mówiło Ci to samo, 4 z obcego miasta też, to widocznie to prawda smile Głowa do góry, widocznie nie jest tak strasznie, jak się może wydawać smile

Wkurza mnie, że nie mogę z lekarzem dogadać sie na temat porodu. Jestem w 7 miesiącu, wszystko w porządku, a ten mi cc na siłę chce wcisnąć. hmm Tylko dlatego, ze już miałam i tak się "zwyczajowo" robi w tym kraju! A moja macocha na Irlandii po jednym cięciu, mogła następne spokojnie urodzić normalnie i dla nikogo tam nie było dziwne, że tak jest hmm

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

22

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Opowiem Wam historię pewnej kobiety. Ona miała całkiem odwrotny problem. Bowiem miała dużą wadę wzroku, ale bardzo zależało jej na porodzie naturalnym. Niestety, lekarz prowadzący się na to nie zgodził i musiała rodzić przez cc. Podczas porodu wystąpiły bardzo poważne komplikacje, dzieciątko musieli ochrzcić w szpitalu. Na szczęście historia ma happy end, bo wszystko skończyło się dobrze. Dlatego zgadzam się z dziewczynami, które mówią, że CC nie jest takim tam, sielankowym, rutynowym zabiegiem. Przed drugą ciążą ta kobieta przeszła laserową korekcję wady wzroku (zresztą tam gdzie ja, w klinice przy Grzybowskiej w Wawie) i drugie dziecko rodziła naturalnie i tym razem (na szczęście) bez żadnych powikłań. Operacja to operacja, niestety zawsze mogą wystąpić powikłania. Jednak wolę rodzić naturalnie i mieć mniejsze ryzyko wystąpienia owych powikłań.

23 Ostatnio edytowany przez Maugosias (2011-12-29 14:24:55)

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?
McMiodek napisał/a:

Maugosias aż się zapytałam o oczy okulistki mojego synka. I tak byliśmy na badaniu kontrolnym (i ja i on), a że Kubciu jest za młody na przychodnię publiczną (brak sprzętu, by badać dzieci do 6 r.ż. o.O ) chodzimy prywatnie.  Powiedziała mi to samo, co ci trzej okuliści, którzy Ci się tak opierali. Wskazaniem do cięcia cesarskiego są wyłącznie zmiany zwyrodnieniowe na siatkówce ? retinopatie w zaawansowanym stopniu i odwarstwienie siatkówki. Wszystkie inne wady nie są wskazaniem do cc, ani krótkowzroczność, ani nadwzroczność. Siatkówka z wysiłku się nie odkleja tak łatwo- inaczej w zwykłych codziennych sytuacjach każda osoba z wadą wzroku powinna się okropnie oszczędzać.  Powiedziała też, że ponad 10 lat temu zostało to zatwierdzone badaniami na pacjentach i dziwi ją to, że dalej panuje taki pogląd.
I że ja też nie mam co się martwić, walczyć o poród siłami natury i nie obawiać się, że oślepnę.

Tak więc jeśli 3 lekarzy mówiło Ci to samo, 4 z obcego miasta też, to widocznie to prawda smile Głowa do góry, widocznie nie jest tak strasznie, jak się może wydawać smile

Wkurza mnie, że nie mogę z lekarzem dogadać sie na temat porodu. Jestem w 7 miesiącu, wszystko w porządku, a ten mi cc na siłę chce wcisnąć. hmm Tylko dlatego, ze już miałam i tak się "zwyczajowo" robi w tym kraju! A moja macocha na Irlandii po jednym cięciu, mogła następne spokojnie urodzić normalnie i dla nikogo tam nie było dziwne, że tak jest hmm

Wiesz, a z drugiej strony był jakiś powód, że z łatwością dostawałam zwolnienia z WFu w szkołach od lekarzy okulistów - właśnie z powodu oczu (na przestrzeni 19 lat mojej edukacji). A gdzie tu porównać przeciętny WF do porodu?  Nie popadałabym w paranoję, gdybym właściwie przez całe moje dotychczasowe życie nie nasłuchała się op tym uważaniu hmm Raz lekarka mi nawet powiedziała, że mam marne szanse na zdolność do prowadzenia samochodu tongue Czyli jednak nie ma tak hop-siup. Kochana, ja też czytałam to i owo o "nowych odkryciach" , ale jednak lata przestróg co do wad wzroku z ust kilku lekarzy w różnych przychodniach robią swoje i tyle.

Trochę mnie też zdziwiło to co napisałaś: "że Kubciu jest za młody na przychodnię publiczną (brak sprzętu, by badać dzieci do 6 r.ż. o.O ) chodzimy prywatnie" - czyżby było pod tym względem gorzej, niż ćwierć wieku temu? Ja zaczęłam "państwowo" chodzić w wieku 2 lat (zez) - początek lat 80-ych XX wieku -  i jakoś nikt nie mówił o niedostosowaniu sprzętu do małego dziecka.

"Tak więc jeśli 3 lekarzy mówiło Ci to samo, 4 z obcego miasta też, to widocznie to prawda smile " -sprawa wygląda tak: - wszyscy lekarze "z obcego miasta" nie widzą u mnie problemu, a ci z rodzinnego zawsze widzieli. I bądź tu człowieku mądry i wiersze pisz.

24

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?
hanka123 napisał/a:

Opowiem Wam historię pewnej kobiety. Ona miała całkiem odwrotny problem. Bowiem miała dużą wadę wzroku, ale bardzo zależało jej na porodzie naturalnym. Niestety, lekarz prowadzący się na to nie zgodził i musiała rodzić przez cc. Podczas porodu wystąpiły bardzo poważne komplikacje, dzieciątko musieli ochrzcić w szpitalu. Na szczęście historia ma happy end, bo wszystko skończyło się dobrze. Dlatego zgadzam się z dziewczynami, które mówią, że CC nie jest takim tam, sielankowym, rutynowym zabiegiem. Przed drugą ciążą ta kobieta przeszła laserową korekcję wady wzroku (zresztą tam gdzie ja, w klinice przy Grzybowskiej w Wawie) i drugie dziecko rodziła naturalnie i tym razem (na szczęście) bez żadnych powikłań. Operacja to operacja, niestety zawsze mogą wystąpić powikłania. Jednak wolę rodzić naturalnie i mieć mniejsze ryzyko wystąpienia owych powikłań.

Pewnie - żaden zabieg nie jest pozbawiony ryzyka - jednak poród naturalny to też nie fraszka ani dla organizmu matki ani dla dziecka. Sprawa powikłać w obu rodzajach porodu  (naturalny i cc) to sprawa indywidualna każdego "przypadku". Czasem trzeba wybrać "mniejsze zło" (ale zawsze zło)

25

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Autentycznie, nie mogłam dostać się do żadnego okulisty na śląsku w przychodni publicznej, bo nie wiedzieli, jak badać małe dzieci. "Dopiero od 6 r.ż. Jedynym publicznym miejscem była Klinika Okulistyki Dziecięcej Katedry Okulistyki SUM w Katowicach. I o ile na ostrym dyżurze przyjmował kompetentny lekarz, to już przy rutynowych badaniach było nie dość, ze multum osób, spędziliśmy tam ponad pół dnia,to jeszcze nieprawidłowo wykryli wadę wzroku. Rozmawiałam z innymi matkami małych dzieci i faktycznie- lekarze nie chcą podejmować się badania małych dzieci publicznie, bo nie mają albo sprzętu, albo kompetencji. Dopiero dostałam od jednej z mam adres fajnej okulistki, ale już prywatnie. Z resztą, po tak przedmiotowym traktowaniu maluchów i ich rodziców w Klinice, robieniu wszystkiego w pędzie, wolę wydać te 70 zł na komputerowe badania, super podejście i szczegółowe odpowiedzi na różne pytania. To tak na marginesie.

A co do Twoich oczu- nie możesz zadzwonić do "swoich" lekarzy i poprosić o przysłanie Twojej dokumentacji, lub wydanie zaświadczenia dla lekarza ginekologa o stanie Twojego wzroku? Albo upoważnić kogoś z rodziny do jej odbioru?

Mimo wszystko,cc to dalej operacja, nic przyjemnego, chociaż owszem, są sytuacje, gdzie jest to jedyne wyjście. Nie rozumiem jednak tego swobodnego podejścia, jakie przedstawia dość dużo przyszłych mam- bo będzie szybciej, łatwiej, dziecko będzie ładniejsze. Ja jednak wolę wrócić szybciej do formy i mieć szwy na dole, gdzie nacinana jest tylko skóra, niż mieć ciętą skórę na brzuchu i kilka głębszych powłok. W dodatku naprawdę- szalejące hormony i depresja poporodowa w połączeniu z operacją to bardzo niefajna mieszanka. Co prawda wszystko idzie znieść, i jeśli zajdzie faktyczna konieczność, to nie będę miała oporów przed poddaniem się cc,...ale modlę się, by mała odwróciła się główką w dół i poszła na żywioł smile

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

26

Odp: cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?
McMiodek napisał/a:

Autentycznie, nie mogłam dostać się do żadnego okulisty na śląsku w przychodni publicznej, bo nie wiedzieli, jak badać małe dzieci. "Dopiero od 6 r.ż. Jedynym publicznym miejscem była Klinika Okulistyki Dziecięcej Katedry Okulistyki SUM w Katowicach. I o ile na ostrym dyżurze przyjmował kompetentny lekarz, to już przy rutynowych badaniach było nie dość, ze multum osób, spędziliśmy tam ponad pół dnia,to jeszcze nieprawidłowo wykryli wadę wzroku. Rozmawiałam z innymi matkami małych dzieci i faktycznie- lekarze nie chcą podejmować się badania małych dzieci publicznie, bo nie mają albo sprzętu, albo kompetencji. Dopiero dostałam od jednej z mam adres fajnej okulistki, ale już prywatnie. Z resztą, po tak przedmiotowym traktowaniu maluchów i ich rodziców w Klinice, robieniu wszystkiego w pędzie, wolę wydać te 70 zł na komputerowe badania, super podejście i szczegółowe odpowiedzi na różne pytania. To tak na marginesie.

A co do Twoich oczu- nie możesz zadzwonić do "swoich" lekarzy i poprosić o przysłanie Twojej dokumentacji, lub wydanie zaświadczenia dla lekarza ginekologa o stanie Twojego wzroku? Albo upoważnić kogoś z rodziny do jej odbioru?

Mimo wszystko,cc to dalej operacja, nic przyjemnego, chociaż owszem, są sytuacje, gdzie jest to jedyne wyjście. Nie rozumiem jednak tego swobodnego podejścia, jakie przedstawia dość dużo przyszłych mam- bo będzie szybciej, łatwiej, dziecko będzie ładniejsze. Ja jednak wolę wrócić szybciej do formy i mieć szwy na dole, gdzie nacinana jest tylko skóra, niż mieć ciętą skórę na brzuchu i kilka głębszych powłok. W dodatku naprawdę- szalejące hormony i depresja poporodowa w połączeniu z operacją to bardzo niefajna mieszanka. Co prawda wszystko idzie znieść, i jeśli zajdzie faktyczna konieczność, to nie będę miała oporów przed poddaniem się cc,...ale modlę się, by mała odwróciła się główką w dół i poszła na żywioł smile

Co do pierwszej sprawy badania dzieci - albo lekarze dziś bardziej strachliwi są (mimo sprzętu lepszego - tak czy owak) - niż ok. 30 lat temu albo 30 lat temu po prostu musieli przyjąć wszystkich pacjentów / byli niefrasobliwi.

Co do pisemnej prośby o dokumenty, niestety, albo "moi" lekarze już nie przyjmują / przenieśli się nie wiem gdzie / przychodnie zostały zlikwidowane - innymi słowy trzeba by przeprowadzić niezłe śledztwo, żeby to co proponujesz się udało.

Co do cc - jeśli kobieta decyduje się i upiera na nie tylko ze względu na ból porodu naturalnego, tez uważam że nie robi najlepiej

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » cesarskie cięcie czy poród siłami natury ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018