Nieśmiały chłopak? co zrobić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PIERWSZA MIŁOŚĆ I RANDKI » Nieśmiały chłopak? co zrobić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez girl90 (2010-07-23 18:01:58)

Temat: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

Miesiąc temu poznałam fajnego chłopaka (nasza kolezanka nas zapoznała), spodobal mi sie ja jemu chyba też bo po pierwszym spotkaniu zaczal wypytywac sie mojej koleżanki o mnie i tak pare razy. Raz poszłam z moja przyjaciołka do pizzeri w której pracuje, poszlysmy na frytki i piwo, zauwazylam ze odkad mnie zauwazyl to caly czas mi sie przygladał, albo jak gdzies szedł to zerkał w moja strone i tak cały czas przez 2 h. Potem poszlam po drugie piwo i zagadał do mnie, mowlismy o dyskotece i namawial mnie zebym przyszla bo on tam bedzie, poprosił mnie o mój nr telefonu (mimo iż zawsze zgadywalismy sie przez nasza wspolna kolezanke). Tylko jest mały problem, zazwyczaj to ja pisze pierwsza, pytam o spotkanie (ostatnio sie dowiedziałam że moja kuzynka tez pierwsza pisała do swojego chlopaka, proponowała spotkania, a teraz sa razem - on jest typem niesmialym, wstydliwym). Ta nasza kolezanka mówiła mi że on jest taki wstydliwy, nieśmiały i że ma dystans do ludzi - tych nowo poznanych - bo mial nieprzyjemne sytuacje i z dziewczynami i chłopakami. Pierwszy raz pytałam sie czy wpadnie do knajpy i ze jestem tu z ekipa, on byl ze swoimi kolegami na rynku i namawiał mnie żebym ja przyszła do nich. Poszłam, pogadalismy, jego koledzy w miedzy czasie rzucali dziwnymi tekstami typu "to teraz zostawiamy Was golabeczki" "to teraz jedziesz do domu X?" oni mnie tez z pewnej dyskoteki kojarza z tego co mi powiedzieli. Pozniej zostawili nas samych, pytalam sie go czy idziemy do mojej ekipy teraz czy gdzies idziej to zaczal cos wymyslac co bylo rownoznaczne z tym ze nie chce do nich isc (nie znal ich) i w koncu poszlismy na drinka, gadalismy, pytal sie mnie kiedy jade nad morze i kiedy wracam, mowil ze poszedlby do ultry (dyskoteka) ale że mnie wtedy nie bedzie i na tym sie skonczyla gadka o dyskotece. Jak wychodzilismy, ja szlam pszodem w strone baru i rozsmieszylo mnie to jak on wyprul przede mnie, zaplacil za nas dajac kelnerce napiwek jeszcze. pozniej odprowadzil mnie pod ultre bo sie umowilam tam z ekipa a wiedzial o tym bo dzwonilam do kolezanki przy nim -  ja mu nawet o tym nie wspomniaalm po porostu sam z siebie poszedl ze mna - napisalam do niego pare dni pozniej, pytal sie jak bylo na dyskotece itd. pozniej poszlam zas do tej pizzeri gdzie pracuje w dzien wyjazdu, zagadal pytal sie kiedy jade i kiedy wracam, powiedzial zebym do niego pisala jak sie tam bawie. Pialam do niego z 3 razy, a on do mnie 2 w ciagu tych 12 dni na wakacjach (jak bylam w miescie to tylko raz sam napisal). W dzien powrotu umowilam sie ze znajomymi, napisalam mu czy wpadnie, pytal sie kto jest to mu wymienilam i napisalam ze jesli chce to mozesz przyjsc. Byl na rolkach ale przyszedl / przyjechal, zamowil nam frytki w pewnym momecie moj kolega spytal sie go czy my jestesmy para, a on mu przytaknal i powiedzial pod nosem że "tak", X cos nie mogl dojesc tych swoich frytek - duze byly - i moj kolega w zartach powiedzial że jak tego nie zje to nie bedzie mezczyzna, a X że zje na pewno i zjadl. Potem natulanie odprowadzil mnie pod dom, gadalismy jeszcze na chodniku z dobre 30 minut i wrocil do domu. Chodzimy we 3 na silownie i zawsze mnie albo odprowadza albo odwozi. Wczoraj napisałam mu smsa ale mi nie odpisał do tej pory... no ale na olewke to chyba nie wyglada bo dzien wczesniej go spotkalam, byl w pracy, zagadal do mnie, zachecal zebym do silowni poszla na nastepny dzien. po prostu moze nie ma nic na koncie na razie. Moja kolezanka stwierdzila że wyglada na takiego niesmiałego strasznie. Teraz moje pytanie, co zrobic? wiem w 90% że on jest wlasnie takie niesmialy, przynajmniej przez jakis czas (no chyba że ja go az tak onieśmielam tongue) pisac do niego pierwsza? tak jak to robila i w sumie dalej robi moja kuzynka jesli chodzi o jej chlopaka? Pomozcie mi, prosze. Juz nie wiem co robic sad. Czy on faktycznie jest niesmialy? wstydliwy? aa i jeszcze jedno, zawsze jak sie spotykamy to widac że chce zebysmy byli sam na sam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

wiem ze sie bardzo rozpisalam ale niech mi ktos doradzi... sad

3

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

Czesto jest tak ze jak chlopakowi zalezy na dziewczynie to jest niesmialy ,moze boi sie odrzucenia.Mysle ze narazie propozycje spotkan moga wyjsc od Ciebie a z czasaem jak lepiej sie poznacie napewno sie bardziej osmieli :-) glowa do gory :-)

4 Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2010-08-12 07:32:33)

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

Ja nie mogę Ci za bardzo doradzić, bo sama jestem w takiej sytuacji. Gdy się spotkamy wszystko jest ok. Jest czuły, delikatny, do tej pory mnie nie pocałował. Tylko przytula, całus w policzek, nie przekracza pewnych granic. Wszystko w porządku. Gdy już wrócimy do swoich domów, to wogóle nie pisze. Jedynie to na dobranoc, miłych snów itp nic więcej. Nie pisze jak minął dzień itp. dopóki jak ja o to zapytam, to napisze zdanie i to wszystko.

Gdyby coś kręcił na boku, to napewno bym to wyczuła. Tym bardziej, że jak się spotkamy to nie próbuje mnie dotykać tam gdzie jak narazie nie powinien. Myślę, że Ty też to wyczuwasz, wiesz że on nic nie kombinuje. Poprostu to taki typ człowieka. Za to gdy się spotkamy, to bardzo dużo rozmawiamy, mamy wiele wspólnych tematów.

Komunikacja przez sms nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem i uspokajam się tym, że nie tylko w taki sposób będziemy się ze sobą porozumiewać, więc nie musi zbyt dobrze funkcjonować między nami. Tylko trudno jest mi to zrozumieć, że on nie ma takiej potrzeby aby napisać sms'a w ciągu dnia. Za to na wieczór zawsze napisze.
Próbowałaś z nim o tym porozmawiać? Ja próbowałam, niewiele to zmieniło, ale przynajmniej już wiem mniej więcej o co chodzi.

edit:
Zapomniałam dodać, że jeżeli chodzi o spotkania to tylko raz zaproponował. Zawsze to ja wychodziłam z inicjatywą podobnie jak Ty. Jednak teraz nic nie proponuję od dłuższego czasu. Wyjechał, ale gdy rozmawialiśmy przez tel, to powiedział, że jak wcześniej wróci to się zobaczymy. Wrócił, ale już nie wspomina o spotkaniu, ja także nie. Tylko, że niedługo ja wyjeżdżam. Ale trudno, głupio mi tak ciągle proponować spotkania.

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad)

5

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

Drogie panie.
Radzę inwestować w taki typ faceta... Jest on najbardziej wartościowy...
Gdyż z reguły ten właśnie typ ma najwięcej do zaoferowania.
Powodzenia z łowach ;P życze.

6

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

Mam do czynienia z takim samym typem, poznaliśmy się na portalu randkowym, spotkanie zaproponował on i tak było super, widywaliśmy się minimum raz w tygodniu. Prawie codziennie po kilka godzin na gg rozmów. Czasem pisał on czasem ja. Były tygodnie że tylko ja. Tak minął nam miesiąc inicjatyw spotkań i rozmów, przytulaliśmy się wygłupiliśmy a pocałunku nie było... w końcu po miesiącu znajomości udało się...
Wiem po rozmowach ze on raczej z tych nie doświadczonych i nieobytych... przez to już trochę sobie nagrabił. Dlatego teraz biorę na wstrzymanie z pisaniem i dzwonieniem, i póki co z niezłym skutkiem smile
Szczerze to myślę trochę jak Abi85, że oni mogą być najbardziej wartościowi, tylko ze tak naprawę same musimy ich kształtować, że przez brak doświadczenia są otwarci na modele zachowań które zaprezentujemy (przynajmniej u mnie, nie wiem jak u was z doświadczeniem facetów)
życze powodzenia.
I to nie średniowiecze więc można pisać pierwszą byle nie za często, każdą sprawę wyjaśniać i nie stresować się za nadto.

"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

7

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?
abi85 napisał/a:

Radzę inwestować w taki typ faceta... Jest on najbardziej wartościowy...

Też tak uważam, czuję się przy nim fantastycznie, bezpiecznie. Za to gdy tylko się skończy spotkanie, wygląda to tak jak byśmy przestali dla siebie istnieć.

Kami90 napisał/a:

Prawie codziennie po kilka godzin na gg rozmów.

Widzisz ja nawet nie mam jego nr gg. A spotykamy się już od 1,5 miesiąca.

Kami90 napisał/a:

Dlatego teraz biorę na wstrzymanie z pisaniem i dzwonieniem, i póki co z niezłym skutkiem smile

Ja także dałam sobie na wstrzymanie jeżeli chodzi o sms'y i dzwonienie, ale niestety z kiepskim skutkiem. Efekt jest taki, że wogóle nie mamy ze sobą kontaktu. Może poprostu tak musi być, może on nie jest dla mnie.

Kami90 napisał/a:

I to nie średniowiecze więc można pisać pierwszą byle nie za często, każdą sprawę wyjaśniać i nie stresować się za nadto.

Fakt to nie jest średniowiecze, ale nie chcę być nachalna. Zapytałam go wprost dlaczego tak jest, że po spotkaniu stajemy się sobie obcy. Odpowiedział, że taki jest, że nie potrafi się otworzyć, mówić o uczuciach, nie wie jak zacząć rozmowę. Nie rozumiem tego, bo jak się spotkamy to rozmawiamy cały czas (nasze spotkania trwają tak średnio 5 godzin). To nie jest mój monolog, czasami nawet on więcej mówi. Może on taki jest, jak mi napisał. Mówił też, że gdyby mu nie zależało na spotkaniach ze mną to by ich poprostu nie było, a poza tym nie trwałyby tak długo, szkoda by było mu czasu. Nasze najdłuższe spotkanie trwało 15 godzin, mieliśmy małą wyprawę:)
Już czasami sama nie wiem co o tym myśleć.

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad)

8

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

A ja mam taką propozycję: Porozmawiaj z nim. Na luzie, otwarcie, powiedz, że dziwnie się czujesz, że tak ciągle inicjujesz spotkania, że nie chciałabyś mu się narzucać i fajnie by było gdyby odezwał się jeśli ma ochotę się spotkać i zeby coś zaproponował.

Mów to spokojnie z uśmiechem na ustach, możesz sprawić też wrażenie nieco onieśmielonej i zatrzepotać przy tym rzęsami - powinno przynieść efekt smile

Start(28.06): 166cm || 77kg
I  Faza: 75kg      (-2,0 kg)
II Faza: 66,0kg    (-9,0 kg)

9

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

Małgorzatko, mój też mówił że nie umie sie otworzyć i ze jest skryty że czasem lepiej przemilczeć niż gadać, nie lubię gadać przez telefon ani w ogóle używać telefonu, czasem na smsy odpisuje po dniu bo akurat nie spojrzał na telefon tongue więc jak sie nie widzimy to bywa dziwnie a spotkania sa super udane...
Może faktycznie pogadaj z nim, zasugeruj częstsze spotkania, pokaż ze trochę się peszysz... trochę zagraj może to przyniesie skutek smile

"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

10

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?
Kami90 napisał/a:

czasem na smsy odpisuje po dniu bo akurat nie spojrzał na telefon

Tak długo nie muszę czekać na odpowiedź na szczęście. Czasami mam wrażenie, że zachowuję się jak 15-latka, dla której kontakt z chłopakiem polega na sms'owaniu. A przecież nie o to chodzi, najważniejsze że dogadujemy się podczas naszych spotkań. Niestety mieszkamy jakieś 40 km od siebie i do tej pory widzieliśmy się średnio raz na tydzień.

Kami90 napisał/a:

Może faktycznie pogadaj z nim, zasugeruj częstsze spotkania, pokaż ze trochę się peszysz... trochę zagraj może to przyniesie skutek smile

Oboje czekamy na październik, aż zaczną się studia wtedy częściej będziemy się spotykać. Studiujemy na tej samej uczelni.
Udawanie nieśmiałości z mojej strony byłoby dobrym rozwiązaniem. Tylko problem w tym, że ja byłam kiedyś bardzo nieśmiała i walczyłam z nieśmiałością bardzo długo. Teraz mam 22 lata i nie mam problemów z tym, aby powiedzieć komuś co czuję, co mi się w nim podoba, lub co mi nie pasuje. Nie chciałabym do tego wracać, bo przypomni mi się to co kiedyś przeżywałam w związku z moją nieśmiałością. Nawet gdybym się postarała to mogłabym się zaczerwienić, ale nie chcę sobie przypominać jak to było.

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad)

11

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

Małgorzatko, yo ja życzę Ci powodzenia aby od października było lepiej, smsowanie bywa miłe dlatego je lubimy bez względu na wiek.  A skoro umiesz mówić otwarcie o uczuciach to gadaj z nim, może Twoja szczerość czegoś Go nauczy smile
Domyślam się ze mieszkając od siebie ten kawałek drogi jest trudnij o spotkanie, ale nie warto się poddawać, każda chwila jest ważna smile "krótki czas jest lepszy niż żaden"

"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

12

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

Tak, tak... Ostatnio mu cos tak wkreciłam specjalnie (choc w malym stopniu tak bylo rzeczywiscie), że teraz po horrorze ktory ogladnelam z kolezanka bede miala schize, ze moja wyobraznia sie uruchomi - jak zawsze w takich sytuacjach itp. napisal mi wtedy że może przyjsc do mnie na noc, że zostanie do rana. Spytalam sie go czy chce ze mna spac w jednym lozku, a on ze chce i czy ja tez tego chce. zaraz mi napisal kolejnego smsa ze to byloby jednak za odwazne. odpisalam mu ze gdybym sie zgodzila to nie wiadomo co by sobie o mnie pomyslal i ze ja nie naleze do tych dziewczyn ktore chodza z kazdym chlopakiem do lozka. Napisal mi że przeprasza że tak wyszlo, że czasami go tak ponosi... Dziś bylam nad rzeka z kolezanka i przypadkowo sie na niego napotkalysmy. Oczywiscie jak mnie zobaczyl to podszedl i zagadal, spytal sie czy idziemy blizej rzeki, ale my wtedy powiedzialysmy ze nie. Potem dopiero do niego dolaczylysmy. spytal sie mnie czy ma mi zrobic zdjecie. zgodzilam sie. chcial mi wyslac ale niestety mam popsuty bluetooth, no ale pozniej zrobil mi kolejne zdjecie smile. Kolega robi w sobote grilla, pytalam sie go czy przyjdzie to mi odpowiedzial że da mi znac w sobote bo nie wie co bedzie robil... na koniec dodal że w sobote tez bedzie nad rzeka wiec moze dolacze do niego smile. Co nie zmienia faktu ze i tak mam metlik w glowie przez niego ;/

13

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

i co o tym wszystkim myslicie? Bo ja naprawde już sie gubie ;/ sad

14

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

bylismy w weekend na grillu u kolegi. spalismy tam. moj kumpel rozscielil nam lozko... (wczesniej ten sam kolega wyznal mu, że on mi sie podoba i wtedy zauwazylam ze chcialby sie zblizyc do mnie) ok. 4 wszyscy poszli juz spac do innych pokoi i my zostalismy sami. gadalismy sobie troszke o zwiazkach naszych znajomych. czulam jak kladzie mi reke na udzie i głaska mnie po nim, bardzo delikatnie. Pozniej powiedzialam mu że pasuje isc spac bo musze byc wyspana na jutro (znal powod), spytal sie mnie takim slodkim glosem skad wiem że sie nie wyspie, obejmowal mnie przy tym delikatnie i nieśmialo. jak juz w koncu oboje postanowilismy isc spac, obrocilam sie do sciany, a on zrobil to samo i zas bardzo niesmialo i delikatnie mnie objął. przed zasnieciem caly czas chcial lezec bardzo blisko mnie - lozko bylo takie jak dla dwoch osob, a on caly czas lgnął w moja stronę. No i co o tym myślicie? prosze o odpowiedz

15

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

Podoba mi się pewien chłopak. Znamy się już 6 lat i tak szczerze to nigdy ze sobą normalnie nie gadaliśmy. Powiedziałam mojej przyjaciółce o tym że mi się podoba i oczywiście musiała powiedzieć wszystkim. hmm  I teraz nam z tego powodu dokuczają. Próbowałam mu wytłumaczyć to jak bardzo mi na nim zależy ale niestety on należy do tych bardzo wstydliwych chłopców... Zauważyłam że zaczął przede mną uciekać. Parę razy chciałam z nim pogadać ale niestety mi się to nie udało przez znajomych. hmm Dziewczyny mówią że za bardzo mu się narzucam. Często jest tak że patrzy się na mnie a gdy ja to zauważę odwraca wzrok. Nasze mamy się bardzo lubią. Kiedyś mi mama powiedziała że ja też mu się podobam, moje przyjaciółki z resztą też. Nie wiem co robić sad

16

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?
girl90 napisał/a:

wiem ze sie bardzo rozpisalam ale niech mi ktos doradzi... sad

Mała rada od nieśmiałego chłopaka. Takich należy podchodzić jak płową zwierzynę- podkradać się powoli, żeby  ich nie spłoszyć. (Trzeba też czasem wyciągnąć łapy, pochwycić upatrzoną "ofiarę" w szpony i nie dać uciec. Musisz tylko wyczuć ten właściwy moment).               Darz bór!

17 Ostatnio edytowany przez Nieśmiałość (2016-01-17 01:47:35)

Odp: Nieśmiały chłopak? co zrobić?

powoli do celu, on musi się osowoić , wiem to na swoim przykładzie

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PIERWSZA MIŁOŚĆ I RANDKI » Nieśmiały chłopak? co zrobić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018