Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

z moim chłopakiem mieszkam i jego rodziną od 1.5 roku mamy dziecko często się kłócimy a ja uciekam do rodziców prawie po każdej kłótni tak jest bo nie potrafię inaczej, a u niego nie mam swojego miejsca by ochłonąc już nie raz mówiłam o rozstaniu..kłóciliśmy się godziliśmy i tak w kółko oboje jesteśmy uparci i mamy trudny charakter ale się kochamy. Tylko, że te kłótnie są już naprawdę męczące ;( od kilku dni mieszkam u rodziców po ostatniej kłótni powiedziałam, że to koniec niby dzisiaj w esemesach wszystko sobie wyjaśniliśmy, ale nic nie napisał czy wrócę itp więc teraz nie wiem co dalej.. czekać aż przeprosi i spyta kiedy wrócę? bo on wziął do siebie to rozstanie..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Jeżeli nie prosi Cię o powrót i po prostu powiedział "skoro chcesz iść, to Cię nie trzymam", to znaczy, ze nie bardzo mu zależy. Daj mu jeszcze trochę czasu. Niech sobie to przemyśli i się zastanowi ci z Wami. Niech on zrobi pierwszy krok.

3

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Zgadzam sie a_normalną

Niech On zrobi pierwszy krok.

No tylko żeby nie było za pózno... Tu chodzi mi o Ciebie, ze nauczysz się zyc bez niego..

4

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Wydaje mi się, że te Twoje "ucieczki" stały się normalnym elementem Waszego związku. Wypracowaliście sobie taki schemat: kłócicie się, Ty uciekasz do rodziców, on ma święty spokój przez parę dni i jest mu to bardzo na rękę, skoro potem i tak wracasz bez wielkiego zachodu z jego strony. Zastanów się, czy tak ma wyglądać Twoje dalsze małżeństwo? To trudna sytuacja. Z pewnością powinnaś poczekać na jego krok, ale jeśli on powie "przepraszam" a Ty natychmiast pobiegniesz do niego to będziesz kontynuowała ten dziwny schemat... Tym bardziej, że z komunikacją u Was raczej krucho, jeśli jedynym sposobem rozwiązywania problemów w Waszym związku są ucieczki...

5

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

dziękuje za odpowiedzi;) tzn że mam poczekać na jego krok? boję się, że tym razem stwierdzi że ma dość i nie naprawimy naszych relacji sad czekać czy mu się spytać co dalej?

6

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Wrócić, żeby znowu się pokłócić?.. Moja droga takie życie w ciągłej kłótni nie ma sensu. Nie potraficie się dogadać a to jest w związku jedną z ważniejszych spraw.. Mój poprzedni związek właśnie dlatego się rozpadł.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

7

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

sad ale mamy dziecko i go kocham z jednej strony te kłótnie mnie męczą a z drugiej nie chce żyć bez niego już teraz za nim tęsknie

8 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-05-14 15:17:43)

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

viki, częstym błędem jest na siłę sklejanie czegoś co wciąż się rozpada tylko ze względu na dziecko. Lepiej żeby miało ono szczęśliwie i spokojne dzieciństwo otoczone miłością, a nie trzaskaniem drzwi, cichymi dniami rodziców i wiecznymi wyzwiskami. Chcesz by tak wspominało swoje dzieciństwo?

Czekaj na odzew z jego strony. Jeżeli nie podejmie żadnych kroków w kierunku naprawieniu waszych relacji, to znaczy, że nie warto. Pokaże, że mu nie zależy na Tobie i na dziecku. Chcesz z takim człowiekiem być? Chcesz być na każde jego skinienie tylko dlatego, że dziecko ma w teorii mieć tatusia obok?

9

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Kochana viki to nie ma sensu jeśli on nie ma zamiaru się zmienić..

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

10

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

wiem..masz racje jeśli mamy się wciąż kłócić to dla dobra dziecka lepiej żyć osobno..
wiem też że moje fochy i to że ciągle uciekam do rodziców niszczą nasz związek, ale on też reaguje zbyt emocjonalnie i nie widzi w sobie winy tylko, że ja znowu mam fochy..
chciałabym żeby ten związek odżył ale jeśli on nie wspomni nic o powrocie do siebie to będzie koniec:(

11

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Wydaje mi się, ze nie ma co czekac aż on zrobi pierwszy krok bo mozesz się nie doczekać....równie dobrze on czeka na to samo.
Po pierwsze powinniście szczerze ze sobą porozmawiać. Ty nie możesz wiecznie uciekać do rodziców bo ucieczka nie rozwiazuje problemów. Po drugie Twojemu dziecku nie służą ciągłe przeprowadzki z jednego domu do drugiego.

Jesli nie popracujecie nad komunikacją w Waszym związku to podejrzewam, że długo tak nie pociągnięcie, w końcu Twój partner przyzwyczai się do Twojej nie obecnosci. Przestanie z Tobą rozmawiać bo i tak wie, że jak zawsze pójdziesz do rodziców. Musisz coś z tym zrobic bo Twoi rodzice też w końcu będa mieli dosć Twoich problemów.

12

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

wiem my i wszyscy dookoła mamy dość tych scen..ale nie potrafię z nim tak szczerze rozmawiać
jedynie przez smsy wiem to głupie ale tak jest łatwiej a ja jestem osobą,
która ucieka zamiast stawić czoła problemom sad
On wczoraj mi napisał, że to ja zniszczyłam rodzine decyzją o odejściu i że przez moją pochopną decyzje dziecko ma dochodzonych rodziców.
Nie wiem jak to odebrać jako sygnał że skoro odeszłam to sama powinnam wrócić nie czekając aż on poprosi?

13

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

tak jak napisała apoteoza23  Wydaje mi się, ze nie ma co czekac aż on zrobi pierwszy krok bo mozesz się nie doczekać....równie dobrze on czeka na to samo
i tak też może być oboje cze3kamy na swój krok

14

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

No jednym słowem cham.. Całą winę próbuje zepchnąć na Ciebie.. Chyba jednak będziesz musiała się przełamać i porozmawiać z nim koniecznie w 4 oczy! Przecież tak nie można żyć.. Przy tym cierpi dziecko.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

15

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

i tak własnie zrobie ale poczekam do niedzieli z tą rozmową w 4 oczy
może w tym czasie coś napisze..

16

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?
natalia171092 napisał/a:

No jednym słowem cham.. Całą winę próbuje zepchnąć na Ciebie.. Chyba jednak będziesz musiała się przełamać i porozmawiać z nim koniecznie w 4 oczy! Przecież tak nie można żyć.. Przy tym cierpi dziecko.

Natalka a skąd wiesz, ze cham? Viki nie napisała o co poszło..

Viki musisz nauczyć się rozmawiac, nie możesz sobie i dziecku fundować takich "atrakcji".
Po co chcesz czekać do niedzieli? Myślisz, ze to cos zmieni? Musisz zebrać się w sobie i nabierząco spróbowac rozwiazac problem.

A co zrobisz jak w niedziele się okarze, ze już za późno żeby cokolwiek naprawiać? Chyba niechcesz zostać z poczuciem winy, że nawet nie postarałaś się coś z tym zrobić...

17

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Uważam, że Twój facet ma pełne prawo czuć się zmęczony Twoimi ucieczkami od rozwiązywania problemów. Żadna z nas nie wytrzymywałaby z mężczyzną, który przy problemie idzie nie wiadomo dokąd, wyprowadza się do rodziców czy zrywa, nawet, jeżeli robi to w gniewie.

Jesteś matką, partnerką, dorosłym człowiekiem i jeżeli nie nauczysz się komunikacji i panowania nad swoimi kaprysami skrzywdzisz mocno przede wszystkim swoje dziecko. Ono musi widzieć rodziców godzących się, bo to dla niego bardzo ważny proces, jeżeli ma kiedyś umieć rozwiązywać konflikty w inny sposób niż Ty.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

18 Ostatnio edytowany przez MaryMary (2010-05-14 21:20:08)

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Wlasnie, nie napisalas, o co sie klocicie i dlaczego, a poki tego sie nie dowiemy, nie jest mimo wszystko sprawiedliwe niektore tu Drogie Panie, oskarzac tego faceta, ze co za cham, ze to on powinien Viki przepraszac i blagac o powrot.

Viki, Twoja postawa jest jak najbardziej bledna, klotnia klotnią, ale Twoje notoryczne ucieczki pod skrzydla rodzicow nie swiadcza o Twojej dojrzalosci do zwiazku z kims, skoro nawet nie umiesz z nim porozmawiac, niewazne, czy to normalna rozmowa, czy klotnia. Troche sie zachowujesz jak mala dziewczynka, ktora jak nie ma argumentu, to chowa sie u rodzicow.
A Twojemu partnerowi moze wlasnie gniew z tego powodu narastac, i tez widzi, ze skoro tak latwo i szybko uciekasz, to co to za zwiazek, on pewnie juz tez nie ma ochoty na to. A i jego flustracja pewnie tez wzrasta, z kazda Twoja ucieczka, wiec i wiecej klotni miedzy Wami.

Powiedz, o co sie klocicie.
W zwiazku zawsze beda dyskusje i konfrontacje, czy klotnie, one czesto oczyszczaja atmosfere miedzy partnerami i tez mozna z nich duzo wyniesc, tyle,ze z tego co mowisz, Ty nawet nie probujesz miec tej dyskusji z Twoim partnerem, wiec jak chcecie isc dalej na przod?

Co innego jesli w klotniach wystepnuje agresja.

No wlasnie YVETTE
Moj partner zrywal przy kazdej klotni, byl agresywny, musialam wysluchiwac tylko jego prawd, a potem i tak mowil, ze wszystko moja wina..

I never change, I simply become more myself. - Joyce Carol Oates

19

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Kochana, jeśli utrwali się w was taki sposób postępowania, ze Ty uciekasz do rodziców po każdej kłótni, to nadejdzie taki moment, taka kłótnia, po której już nie będziesz miała dokąd wracać. I nie pomogą wtedy żadne łzy i rozpacz i wyrywanie sobie włosów z głowy. Jeśli nie umiecie ze sobą rozmawiać inaczej niż przez sms-y, to wyprowadź się do rodziców i wychowujcie dziecko przez telefon komórkowy. Brak Ci dojrzałości emocjonalnej, im szybciej to zrozumiesz, im szybciej zaczniesz pracować nad poprawieniem waszych relacji, tym prędzej dojdziecie do porozumienia. A jeśli tego nie uczynicie, to naprawdę wasz związek jest w poważnych opałach. I niestety tylko od was samych to zależy, co zrobicie ze swoim życiem i życiem waszego dziecka. Bardzo łatwo jest zepsuć dobre relacje w małżeństwie, kierujemy się ambicją i honorem, unosimy się gniewem, tylko po co ? Wszystkie problemy można przegadać, wtedy łatwiej będzie się wam porozumieć. Sms nie wyrazi wszystkiego, co chciałoby się powiedzieć. Bierz stery w swoje ręce i działaj. Zobaczysz, że to nie jest takie trudne.  Powodzenia !

To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas.

20

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Hmm... czy warto wracać? Musimy pamiętać, że to co było raz juz nie wróci, że każdy z nas się zmienia ... Zmieniają nas ludzie, okoliczności, czas... Więc często takie powroty kończą się zawodem bo jednak nie jest tak jak było kiedyś... na powrót trzeba byc gotowym i trzeba mieć świadomość, że może byc inaczej..Piszesz,że on bardzo wziął do siebie to rozstanie,ale nie zapytał Cię w sms-ach czy wrócisz,kłuciliście się często i to Cię bardzo męczy,więc zastanów się czy chcesz mieć spokój czy wrócić i nadal będzie to samo,bo bardzo wątpię,że będzie zmiana na lepsze.

Spraw,aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia.
                                                      Mark Twain smile

21

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?
viki2448 napisał/a:

nie potrafię z nim tak szczerze rozmawiać
jedynie przez smsy wiem to głupie ale tak jest łatwiej a ja jestem osobą,
która ucieka zamiast stawić czoła problemom sad
On wczoraj mi napisał, że to ja zniszczyłam rodzinę decyzją o odejściu i że przez moją pochopną decyzje dziecko ma dochodzonych rodziców.

Wiesz młoda jesteś masz dziecko i nie potrafisz działać... zamiast stawiać czoło problemom uciekasz i wyjaśniasz wszystko przez sms... dorośnij tak się można zachowywać w podstawówce... w życiu realnym w kwestii związków nie załatwia sie takich sprawa przez sms, jesteś kobietą i matką więc więcej odpowiedzialności za siebie i swoje czyny...
nie wracaj bo to sensu nie ma ale spotkaj się z nim, wyjaśnijcie sobie wszystko... raz a porządnie i ustalcie co i jak wypracujcie i opracujcie jakiś plan działania... tylko z głową i dużą dozą racjonalizmu a nie ze jakoś to będzie życie to ciężki kawałek chleba i nie ma lekko tylko wszytko zależy od ludzi którzy budują ten świat... jak wasze relacje nadal będą takie chore bo takie są to nie widzę powodzenia całego waszego bycia razem przynajmniej nie w takim układzie jak teraz...

?Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej.?

22

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

moim zdaniem cała ta sytuacja to trochę dziecinada. no wybacz, ale tak to wygląda. zamiast rozwiązywać problemy uciekasz od nich, wracasz jak się uspokoi, ale to i tak potem wróci, no i sytuacja powtarza się od nowa. zamiast zdobyć się na rozmowę z chłopakiem, piszesz do niego smsy... no proszę Ciebie. w taki sposób nie da się rozwiązać problemu. nie mówię, że to tylko Twoja wina wink . wina leży po środku, bo Twój partner też nie wydaje się dużo doroślejszy - pozwala, aby sytuacja się powtarzała, a także pisze smsy zamiast zdobyć się na rozmowę w cztery oczy.
jestem zdania poprzedniczki - dorośnij! a raczej dorośnijcie...

23

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Raz było dobrze raz zle po moim ostatnim nieprzemyślanym słowie koniec On ku mojemu zaskoczeniu zgodził sie na to a przecież nie tego chciałam, chciałam go tylko nastraszyć,
ale On zmęczony już naszymi kłótniami powiedział, że mam co chciałam i że on już prawie mnie nie kocha sad

zabolało mnie to.. wiem że on nie jest typem uczuciowego i wylewnego chłopaka i że potrzebuje swobody itp. ale
skoro ma sie czas na hobby po całym dniu pracy to tym bardziej powinno się mieć też czas dla rodziny..
prowokowałam kłótnie bo ja oddałam się rodzinie dziecku i to jest dla mnie ważniejsze niż hobby a On najpierw stawia hobby, a potem rodzinę więc jak tu się nie wkurzać?!
Na 2 dzień prosiłam go by to przemyślał obiecałam też że się zmienię i nie będę robiła awantur tylko starała sie na spokojnie pogadać..
chociaż wiem że to nie będzie łatwe bo już mam taki charakter sad
dał nam szanse ale do pierwszej kłótni, bo skoro tyle razy dawaliśmy sobie szanse a i tak się nic nie poprawiało to ten związek niema sensu..
ma rację ale ja nie chce by to się skończyło, chcę żeby znowu kochał mnie jak dawniej sad
co zrobić żeby odbudować to co swoimi fochami niszczyłam?

24

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Po pierwsze, jeżeli stawiasz sprawę na ostrzu noża to nie możesz odbierać tego w kategoriach gry na emocjach czy sposobu zmobilizowania partnera. Ultimatum to jest wybór - i gdy dajesz dwie opcje, partner naturalnie jedną z nich wybiera - nie musi to być ta opcja, na którą liczyłaś. Dlatego albo jesteś zdecydowana, że oba wybory Cię satysfakcjonują i zostawiasz sprawę w rękach partnera albo w ogóle nie zaczynaj takiej rozmowy.

Po drugie, kwestia rodzina vs. hobby. Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że człowiek potrzebuje rozwoju - ktoś rozwija się poprzez przebywanie z rodziną, ale większość z nas chce od życia "czegoś więcej". Chce mieć zainteresowania, chce mieć "czas dla siebie", żeby nie odejść od zmysłów i poczuć zadowolenie.
Nie wiem, ile czasu partner poświęca hobby, bo rzecz jasna, jak ze wszystkim tak i z zainteresowaniami można przesadzić, ale zasadniczo powinnaś zrozumieć, że to, co sprawia radość Tobie nie musi satysfakcjonować partnera w równym stopniu. Ty oddałaś się rodzinie i być może taka rola Ci wystarcza, ale wielu ludzi mogłoby czuć się źle nie mając niczego "poza rodziną".
Natomiast kompletnie błędne jest założenie, że zachęcisz swojego faceta do pojęcia "domu", urządzając mu w tym domu awantury.

Po trzecie - "aby kochał mnie jak dawniej". Na czyjeś uczucia nie masz najmniejszego wpływu. Masz wpływ na jakość związku jako komunikacji między Wami, możesz modelować ilość kłótni, sposób rozwiązywania problemów czyli to, co wyznacza zadowolenie ze związku, ale nie masz mocy sprawczej, żeby decydować o uczuciach.
Dla osób, które tak jak Ty panicznie boją się utracić kontrolę, uświadomienie sobie tego, że mają wpływ jedynie na 50% związku jest trudne. Możesz wyjść ze skóry, praktykować te rzeczy, które Twoim zdaniem scalają związek (jak spędzanie dużej ilości czasu razem i rezygnacja z hobby), ale nigdy nie wiesz, czy przyniesie to oczekiwany rezultat, bo pozostałe 50% należy do partnera. Zresztą to, co Ty odbierasz jako dbanie o Was on może odbierać jako ograniczanie jego wolności.

Jak odbudować to, co zniszczyłaś? Musiałabyś najpierw odbudować swoje poczucie wartości, które teraz w dużej mierze zależy od kondycji związku. Uświadomić sobie, że możesz decydować jedynie o sobie, nawet, gdy związek jest poważny i zmienić model postępowania. Ale to nie jest tydzień czy dwa. To wymaga terapii, dotarcia do podstaw swojego zachowania, do lęków, które sprawiają, że nie myślisz już logicznie i postępujesz tak, jak Ci podpowiadają emocje. To może wymagać terapii wspólnej, aby odbudować zrujnowaną komunikację między Wami.
A przede wszystkim wymaga trudnej konsekwencji z Twojej strony - czyli tego, żebyś przestała obiecywać "brak kłótni", bo kłótnie zawsze będą, ale żebyś mogła działać konstruktywnie.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

25

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Chcesz aby kochał Cię jak dawniej, ale to Twoje życzenie i Ty tak chcesz, on może czuć juz inaczej. Nikt nie musi się zmieniac po to, zebyś ty się dobrze czuła, to Ty możesz zmienić siebie i swoje myslenie, tylko Ty.

26

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Dziękuje wam..
ale z tym żeby kochał mnie jak dawniej miałam na myśli nasze relacje i uczucia które zniszczyłam kłótniami..
poświęciłam się rodzinie ale też gdy koleżanki mają czas wychodzę z domu, może nie tak często jak on bo raz na miesiąc albo 2 bo one też mają rodziny i mniej czasu..a mój chłopak 3 lub 4 razy w tygodniu ma czas na hobby a przez to ze do wieczora pracuje pózniej niema czasu dla nas dla mnie czuje się niepotrzebna i olewana dlatego może potem się czepiam bo jak każda kobieta potrzebuje zainteresowania..
da się odbudować związek po tylu kłótniach?
czy jestem na przegranej pozycji?
co mogę zrobić żeby widział we mnie to co kiedyś? sad

27

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Droga Viki, ja mam podobny problem ale w odwrotną stronę, on ucieka do rodziców, nie chce rozmawiać, po prostu wychodzi w czasie kłótni. Wiesz, powiem na moim przykładzie, mi się po ostatnim razie już to znudziło, o czym pisałam w poście. Postanowiłam to skrócić. Mam dość takiego życia, ucieczek itd.
Mogę Ci zaproponować, to co mojemu proponowałam ale nie podziałało. Może po prostu po takiej kłótni, zamiast się wyprowadzić to po prostu wystarczy zacisnąć zęby i wyjść na spacer, uspokoić się i wrócić.
Powinnaś zapanować nad swoimi emocjami, wiesz
Twój mężczyzna nie ma gdzie uciec, bo jak pisałaś mieszkacie z jego rodziną. Ja też nie miałam gdzie uciekać, to jest okropne.
Musisz to zmienić, bo inaczej taki związek nie ma szans przetrwania, w końcu i jemu się to znudzi.
U mnie nie przetrwało, już miałam tego dość.

28

Odp: Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Moje drogie, mój związek też rozpadł się podobnie - kłótnie, zaznaczę że o mało ważne sprawy, głupoty.. konsekwencją było obrażanie się i zarzucanie fochem, z jednej albo drugiej strony. Tego nie da sie długo wytrzymać, jest to męczące, a czasem słowa bolą bardziej niż czyny.. dlatego coś zmienić się musi, u mnie nie udało się reaktywowac znajomości, różne okoliczności niestety się do tego przyczyniły..

viki - rozmowa, rozmowa, a może nawet rozstanie na jakiś czas, aby odpocząć, przemyśleć i na nowo odbudować wasze relacje

... you make me feel like a natural woman ...

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odeszłam po kolejnej kłótni...czy znowu wrócić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018