Czy powinienem spróbować poznać tą dziewczynę ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy powinienem spróbować poznać tą dziewczynę ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1 Ostatnio edytowany przez Bleres (2020-07-30 20:42:39)

Temat: Czy powinienem spróbować poznać tą dziewczynę ?

Piszę ten temat,ponieważ potrzebuję waszej rady. 3 dni temu  był dzień gdzie naprawdę miałem co żałować że podobna sytuacja nie zdarzyła się ze 4 lata temu albo że nie jestem młodszy ,że nie mam gdzieś ze 19-21 lat a już 25. Miałem wreszcie realną szansę wyjścia z przykrej sytuacji ( nigdy nie trzymałem dziewczyny za rękę, nawet nie udało mi się zaprosić żadnej do restauracji , niskie poczucie wartości siebie,niepewność,nieśmiałość,brak umiejętności podrywania dziewczyn, mokre ręce z nerwów i stresowanie się w byle jakiej sytuacji,wiecznie tylko marzenia o prawdziwej i romantycznej miłości ). Jak widać połączenie najgorszych cech które utrudniają poznanie kogoś. Zresztą nie mam też za bardzo kogo i gdzie poznawać bo mieszkam na wiosce.Wychowuje się całe życie bez ojca. Widzę dzisiaj że to miało zły wpływ na mnie.

Ale do rzeczy . 3 tygodnie temu byłem z babcią u notariusza w miejscowości położonej od nas o 60 km ,ponieważ zmarła jedna z jej sióstr i odbył się podział majątku. Na miejscu poznałem jej dwóch braci oraz 3 siostry. Wraz z nimi była córka jednej z sióstr mojej babci która przyszła razem z mężem i przyprowadzili z kolei ze sobą swoją własną córkę - taka młoda dziewczyna. Po prostu podwieźli siostrę mojej babci bo to już bardzo zaawansowana wiekowo kobieta Z tego co zauważyłem po dziewczynie to bardzo sympatyczna i miła , rozmawiała trochę z moją babcią. Na oko ciężko powiedzieć ile lat -może coś koło 18-19,ciężko powiedzieć . Nie znałem jej więc nie wiem. Oczywiście przedstawiła mi się , ja jej też. Potem zauważyłem ze się do mnie uśmiecha , może ze 4-5 razy. Patrzyła tak jakby chciała pogadać ale może mi się wydawało. Jednak brakowało odwagi żeby zagadać, po prostu bałem się. Dość szybko podszedł do mnie jej ojciec i zaczął ze mną dość długo rozmawiać.Wtedy nie miałem pojęcia ze rozmawiam z ojcem tej dziewczyny Zarówno jej ojciec jak i matka bardzo mili ludzie i do mnie też byli dośc mili i współczuli tego ze ojciec mi zginął bo twierdzili że był to fajny facet..O wszystkim jednak raczej szybko zapomniałem . Babcia potem mówiła że wywarłem bardzo dobre wrażenie na jej rodzinie.

Minęły jakieś 3 tygodnie. 3 dni temu zadzwonił telefon . Odebrał mój dziadek i została wywołana babcia. To była matka tej dziewczyny,czasami też ojciec w tle się odezwał ( moja babcia jest do matki tej dziewczyny ciotką) . Słyszałem dużą część tej rozmowy . Zadzwoniła z propozycją która wręcz zwaliła mnie z nóg. Chciała abym przyjechał wraz z moją matką ,że jeszcze lepiej byśmy się ze sobą poznali i przede wszystkim chciałaby poznać mnie ze swoją córką ponieważ jej córka dopytywała się o mnie i chciałaby mnie poznać. Najlepsze jest to że po kilkunastu minutach dziewczyna podeszła do telefonu i przez moment rozmawiała z moją babcią i powiedziała coś w stylu '' niech przyjadą , razem z mamą zapraszamy '' Dla mnie była to jakaś abstrakcja. Nawet nie wiecie jaki byłem szczęśliwy słysząc zainteresowanie ze strony samej dziewczyny.. Przez moment wydawało mi się że chwyciłem Pana Boga za nogi.

Jak zawsze jednak okazało się że pojawiła się jakaś ściana i jest problem. Radosna dla mnie sytuacja trwała krótko. Generalnie jej matka chyba nie do końca miała pojęcie ile mam lat. Otóż ludzie nieraz dają mi 4 lata mniej niż mam a nawet i 5 lat mniej. Po prostu młodo wyglądam. Mam wygląd chłopaka a nie mężczyzny. Z tego co słyszałem to jej matka wiedziała że skończyłem licencjat ale licencjat kończy się mając 22 lata. Moi rodzice ponoć wiedzieli jaka młoda jest ta dziewczyna ale babcia jeszcze dopytała się konkretnie o jej wiek jej matki. Okazało się że ona dopiero idzie do 1 klasy liceum i ma 15 lat. Moja matka przyszła do mojego pokoju i stwierdziła że zainteresowała się mną 10 lat młodsza siksa i zaczęła się śmiać Ze śmiechem stwierdziła żebym jechał to będę miał młodą,bogatą siksę (to ponoć całkiem bogata rodzina).. Z kolei moja babcia matce tej dziewczyny zaczęła dużo mówić o moim kuzynie który ma 14 lat  bo wiadomo że wiekowo o wiele bardziej pasowałby do niej niż ja. Co ciekawe jej matka a tym bardziej ojciec  nie za bardzo chcieli o nim słuchać. Powiedzieli ze pewnie też fajny chłopaczek i niech się tam dalej dobrze uczy . Potem zaczęli ponownie nalegać abym przyjechał z matką bo córka naprawdę chce mnie poznać.Jej matka coś tam mówiła  mojej babci ze taki fajny jestem,porządny,studiuje itp.Nawet powiedziała że przystojny jestem i przypominam jej mojego zmarłego ojca. Ze córka to już dojrzała jak na swój wiek, ma poważne plany, dobrze się uczy, będzie studiować prawo. Jej rodzice ponoć dosyć bogaci . Ponoć ta młoda dziewczyna namówiła swojego ojca aby ten kupił jej mieszkanie w Poznaniu bo będzie tam studiować i chciałaby tam zamieszkać. Po osiągnięciu 18-19 lat po prostu będzie się usamodzielniać już. Coś słyszałem ze poważnie planuje studiować prawo.

Babcia więc w końcu wyjawiła ile mam naprawdę lat. Powiedziała ze mam 25 lat . Jej matka była trochę zaskoczona . Myślała po prostu że mniej. Wtrącił się ojciec tej dziewczyny i stwierdził że chciałby skojarzyć mnie ze swoją córką i tak bo przecież to nic takiego jak się ze sobą poznamy i porozmawiamy . Później po rozmowie podsłuchałem jak moja babcia stwierdziła z moją ciotką ze szkoda ze ta dziewczyna nie jest już gdzieś po liceum ,z kolei ciotka stwierdziła że jestem za stary. Moja rodzina torpeduje ten pomysł oprócz mojej matki która raczej jest obojętna. Moja ciotka twierdzi że pomysł jej rodziny poznania jej ze mną jest chory i zauważyłem że jest zawiedziona że nie chcą poznać tej dziewczyny z jej synem czyli moim kuzynem co ma 14 lat. Z kolei kuzyn przez tą całą sytuacje wkurzył się na mnie i jest wobec mnie niemiły. Stwierdził przed moją rodziną że nim się nikt nigdy nie zainteresuje a ja jak się zacznę z nią zadawać to mogę trafić pod sąd ( z tym że nikt się nim nie interesuje to nieprawda bo kuzyn zapowiada się na przystojnego chłopaka i ma już większe doświadczenie z dziewczynami niż ja bo od jakiś 2 lat sprowadza sobie dwie swoje koleżanki  do domu.Powodzenie ma .) Przedwczoraj stuknął mi drzwiami przed nosem. A przecież nic mu nie zrobiłem. Bardzo głupia sytuacja.Ogólnie wizualnie mój kuzyn w ogóle by do niej nie pasował bo ma wygląd dziecka a ta dziewczyna mimo ze rok starsza od niego jest już wyrośnięta. Żałuje że ta dziewczyna nie mogła być kilka lat starsza albo tego że  taka sytuacja nie przytrafiła się kiedy miałem 19-21 lat tylko o jakieś 4 lata za późno.

Czy powinienem coś zrobić ? Czy powinienem zupełnie zrezygnować ?  Czy po prostu nic nie robić i czekać na rozwój wypadków ? Wiem,że jeśli przedzwonią to moja babcia odmówi. Zresztą nie dosłyszałem do końca całej rozmowy i nie wiem czy już nie odmówiła.  Co robić ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy powinienem spróbować poznać tą dziewczynę ?

Bardzo proszę, abyś kontynuował dyskusję w swoim poprzednim wątku ... i w swoim poprzednim wcieleniu.
Dublowanie kont i tematów, jest niezgodne z naszym regulaminem.
Moderator IsaBella77

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy powinienem spróbować poznać tą dziewczynę ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018