Czy to nie ten facet? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy to nie ten facet?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez Misqa123 (2019-03-20 20:33:17)

Temat: Czy to nie ten facet?

Hej Kobietki smile piszę ten post, bo potrzebuję porady od kogoś, kto być może znalazł się w takiej sytuacji i nie ukrywam - po prostu potrzebuję się wygadać.
Otóż z moim partnerem jestem prawie 5 lat. Przyznam, że początki naszego związku nie były lekkie. Zamiast miłosnych uniesień, fascynacji, motyli w brzuchu, były kłótnie, parę razy robiliśmy sobie przerwę, ale ostatecznie wracaliśmy do siebie. Po jakimś czasie się dotarliśmy i było dobrze. Dodam, że zarówno dla mnie jak i dla mojego faceta to pierwszy poważny związek i jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi. No i właśnie, jeśli chodzi o seks to na początku miałam na niego większą ochotę, w tej chwili gdyby nie, to że mój facet zabiega o to, żebyśmy się kochali i gdyby to nie on inicjował prawie każdego naszego stosunku to chyba w ogóle byśmy tego nie robili, bo mnie ciągle się nie chce. Często robię to, dlatego, żeby mu nie zrobić przykrości i dlatego, że wiem, że to dla niego ważne. Wiem, że ja go podniecam, wiele razy podkreśla, że jestem dla niego piękna, podczas stosunku też bardzo się stara, ale mnie natomiast rzadko kiedy te nasze zbliżenia podniecają. Brak mi tego "czegoś", co by strawiło, że się poddam tej przyjemności i zapomnę o całym świecie. Ostatnio też często łapie się na tym, że myślę o facetach, którzy mi się podobają. Mój facet nigdy nie był w moim typie, przyciągnął mnie do niego charakter, jego stosunek do mnie, to, że po prostu jest dobrym człowiekiem.
Nie wiem, co się dzieję, czy to ze mną jest coś nie tak? Czy może to nie ten facet? A może ta cała namiętność to sprawa przereklamowana, która jest tylko na filmach, a ja przesadzam?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Czy to nie ten facet?
Misqa123 napisał/a:

Hej Kobietki smile piszę ten post, bo potrzebuję porady od kogoś, kto być może znalazł się w takiej sytuacji i nie ukrywam - po prostu potrzebuję się wygadać.
Otóż z moim partnerem jestem prawie 5 lat. Przyznam, że początki naszego związku nie były lekkie. Zamiast miłosnych uniesień, fascynacji, motyli w brzuchu, były kłótnie, parę razy robiliśmy sobie przerwę, ale ostatecznie wracaliśmy do siebie. Po jakimś czasie się dotarliśmy i było dobrze. Dodam, że zarówno dla mnie jak i dla mojego faceta to pierwszy poważny związek i jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi. No i właśnie, jeśli chodzi o seks to na początku miałam na niego większą ochotę, w tej chwili gdyby nie, to że mój facet zabiega o to, żebyśmy się kochali i gdyby to nie on inicjował prawie każdego naszego stosunku to chyba w ogóle byśmy tego nie robili, bo mnie ciągle się nie chce. Często robię to, dlatego, żeby mu nie zrobić przykrości i dlatego, że wiem, że to dla niego ważne. Wiem, że ja go podniecam, wiele razy podkreśla, że jestem dla niego piękna, podczas stosunku też bardzo się stara, ale mnie natomiast rzadko kiedy te nasze zbliżenia podniecają. Brak mi tego "czegoś", co by strawiło, że się poddam tej przyjemności i zapomnę o całym świecie. Ostatnio też często łapie się na tym, że myślę o facetach, którzy mi się podobają. Mój facet nigdy nie był w moim typie, przyciągnął mnie do niego charakter, jego stosunek do mnie, to, że po prostu jest dobrym człowiekiem.
Nie wiem, co się dzieję, czy to ze mną jest coś nie tak? Czy może to nie ten facet? A może ta cała namiętność to sprawa przereklamowana, która jest tylko na filmach, a ja przesadzam?

Nie ten facet.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

3

Odp: Czy to nie ten facet?
santapietruszka napisał/a:

Nie ten facet.

Zagadzam się

4

Odp: Czy to nie ten facet?

5 lat tkwić w czymś takim? desperat czy co.

5

Odp: Czy to nie ten facet?

Łaaaał te odpowiedzi. Idąc Waszą logiką to nigdy nie będzie TEN. To może być TEN facet, pytanie jaki jest problem i co z nim zrobisz. Przede wszystkim zauważ, że jak były spory i emocje, to miałaś ochotę na seks. Ojciec w Twoim domu jaki był? Rodzice wojny toczyli między sobą? Motylom nie ufaj, to podniecenie i czasem jest, czasie nie, ale zazwyczaj to mija po 2-3 latach. Nie bez przyczyny jesteś z tym człowiekiem aż 5 lat. Jeżeli brakuje Ci emocji, to może spróbuj o tym pogadać i odnaleźć je w seksie. Może róbcie to mniej grzecznie, mniej romantycznie. Faceci często myślą, że kobiety chcą grzecznie i delikatnie. Może brakuje finału u Ciebie? Może czujesz, że on stał się za dobry? To jeden z najczęstszych problemów. Rozmawiacie ze sobą o tym?

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

6

Odp: Czy to nie ten facet?
Burzowy napisał/a:

Łaaaał te odpowiedzi. Idąc Waszą logiką to nigdy nie będzie TEN. To może być TEN facet, pytanie jaki jest problem i co z nim zrobisz. Przede wszystkim zauważ, że jak były spory i emocje, to miałaś ochotę na seks. Ojciec w Twoim domu jaki był? Rodzice wojny toczyli między sobą? Motylom nie ufaj, to podniecenie i czasem jest, czasie nie, ale zazwyczaj to mija po 2-3 latach. Nie bez przyczyny jesteś z tym człowiekiem aż 5 lat. Jeżeli brakuje Ci emocji, to może spróbuj o tym pogadać i odnaleźć je w seksie. Może róbcie to mniej grzecznie, mniej romantycznie. Faceci często myślą, że kobiety chcą grzecznie i delikatnie. Może brakuje finału u Ciebie? Może czujesz, że on stał się za dobry? To jeden z najczęstszych problemów. Rozmawiacie ze sobą o tym?

Między rodzicami bywało różnie, a moje relacje z ojciec nie były najlepsze, zawsze lubi(ł) wypić. Mój obecny partner jest charakterem podobny do mojego ojca. Może w tym tkwi problem?
Jeśli chodzi o orgazm, on dochodzi zawsze, ja właśnie przez to, że nie jestem podniecona - dość rzadko. To okrutne, ale najlepsze odczucia mam gdy wypiję. Nie mówię tu oczywiście o upijaniu się, ale 1 lub 2 lampkach wina. Może po prostu problem tkwi we mnie? Że nie potrafię się odprężyć i delektować seksem? Nigdy nie byłam pewną siebie osobą, mam multum kompleksów.
Rozmawiamy, ale przyznam szczerze, że nigdy mu nie mówiłam o tym, że mnie nie podnieca, nie chcę mu sprawiać jeszcze większego zawodu, żeby nie pomyślał, że to z nim jest coś nie tak.

7

Odp: Czy to nie ten facet?

Dla czego z nim jesteś?

8 Ostatnio edytowany przez M@r (2019-03-26 13:19:00)

Odp: Czy to nie ten facet?

Jak tu już któryś z kolegów napisał to wina jego zachowania. Nie jest po prostu samcem alfa w twoich oczach. Nie ma tej pewnej niepewności u ciebie. Pozwolę sobie wrzucić cytat
"Niepewność = pożądanie

Kobiety pożądają tych, których nie można zdobyć, którzy nie są jeszcze usidleni, którzy są uparci i nie dadzą się zmienić. Innymi słowy - tych, co do których nie ma 100% pewności, że nie odejdą. Najprostrze wytłumaczenie, dlaczego kobiety nie lubią zbyt miłych facetów. I najprostrze wytłumaczenie, dlaczego kobiety pożądają tych, których pożądają inne i dlaczego żadnej nie pociąga desperat. Im więcej kręci się przy tobie dziewczyn, tym bardziej wzbudzasz pożądanie, bo ciężko cię zdobyć, jesteś trudno dostępny, masz mnóstwo kandydatek., w każdej chwili możesz ją wymienić na inną."

Mogę się mylić z oceną ale wydaje mi się że tak to u was wygląda. Ty go kręcisz on ciebie nie i dlatego tak jest. A to że nie miewasz orgazmów to już konsekwencja tego jak wygląda wasza relacja i podświadomie twoja kobieca natura poszukuje kogoś z kim mogłabyś przedłużyć gatunek.
To nie twoja wina. On może to jeszcze zmienić o ile w ogóle wie że jest problem.

9 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-03-26 15:45:48)

Odp: Czy to nie ten facet?

i znowu ekspert od samców alfa:D i jak tu żyć jako eksperymentalny prototyp wersji lambda:D gatunku lepiej nie przedłużać z uwagi na możliwość wystąpienia nieprzewidzianych anomalii biologicznych:P moim zdaniem takie uogólnione stwierdzenia mogą mieć złe skutki, czasem widzę podobne na temat mojej płci i nie pamiętam żadnego zgodnego z prawdą. w sytuacji jaką opisuje autorka zastanowiłbym się nad innymi komplikacjami w związku np. wynikającymi ze złej komunikacji, braku współpracy, nieudane życie erotyczne może być spowodowane przez nierozwiązane problemy

"Poznacie ich po ich owocach":D

10

Odp: Czy to nie ten facet?

Czy on Cię w ogóle podnieca? A jak już dojdzie do seksu, czy masz orgazm? Czy on potrafi Ci zrobić dobrze?

Jeśli on Cię w ogóle nie kręci, to nie ma czego ratować. Jeśli chodzi o to, że nie jest Ci z nim w łóżku dobrze, to warto byś pokazała mu, co Ci sprawia przyjemność. Seks to zabawa, nie przykry obowiązek.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

11

Odp: Czy to nie ten facet?

Zabrakło patologicznych emocji i padło. I tak będzie za każdym razem niestety, dopóki nie przepracuje tego ze specjalistą.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

12

Odp: Czy to nie ten facet?

A z powodu jakich zalet twojego mężczyznę chciałyby inne kobiety mieć dla siebie na wyłączność?

Może on jest niemęski, a może Ty szukasz bóg wie czego... Trudno powiedzieć. Ale jak masz fajny seks jak strzelisz sobie 2 lampki wina to nie jest znowu tak źle... a o orgazm twój ... Ty też mogłabyś się postarać.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

13 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-26 23:46:25)

Odp: Czy to nie ten facet?
Burzowy napisał/a:

Zabrakło patologicznych emocji i padło. I tak będzie za każdym razem niestety, dopóki nie przepracuje tego ze specjalistą.

Diagnoza psychologiczna na podstawie jednego posta? Ciekawostka

14

Odp: Czy to nie ten facet?

Przypadek ewidentny i powszechnie znany, a więc prawdopodobny i do rozważenia przez autorkę.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

15 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-26 23:53:32)

Odp: Czy to nie ten facet?
Burzowy napisał/a:

Zabrakło patologicznych emocji i padło. I tak będzie za każdym razem niestety, dopóki nie przepracuje tego ze specjalistą.

Nie brzmi to na radę typu 'do rozważenia'

16 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-03-26 23:58:06)

Odp: Czy to nie ten facet?

No, bo na podstawie DWÓCH postów dla mnie jest to ewidentne. Czy autorka to rozwazy, czy stwierdzi, ze gdzie tam, ona taka nie jest, to już inna sprawa. Inni wola slepo bez zadnej analizy napisać to nie ten facet i ok. Tylko czemu nie ten, to już nikt nie próbuje skumac. Rzuć w pizdu, bo skoro jest zle, to on zly tongue.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

17 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-26 23:59:21)

Odp: Czy to nie ten facet?

Ale na podstawie dwóch postów to Ty sobie co najwyżej możesz polecieć stereotypem big_smile
Według mnie przynajmniej.

18

Odp: Czy to nie ten facet?

To Ty możesz nie polecieć stereotypem i napisać nieprawdę jeżeli Cie to uszczęśliwia.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

19

Odp: Czy to nie ten facet?

Nie uważam po prostu żeby Twoja 'diagnoza' była prawda objawiona a jako taka ją przedstawiasz. Czy jest to jedna z opcji? Maybe. Czy jest to jedyna opcja? Nie. Tylko tyle i aż tyle smile

20

Odp: Czy to nie ten facet?

Ah więc to zwykłe czepialstwo, no niech będzie.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

21

Odp: Czy to nie ten facet?

Ja nazywam to zwróceniem uwagi ale jeśli u Ciebie w słowniku zwie się to inaczej to nie wnikam smile

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy to nie ten facet?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018