Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Witam,

Chciałabym się z wami podzielić swoją historią a raczej swoim problemem. Z Danielem jestem 9 miesięcy, do pewnego czasu mama go akceptowała, jednak potem zaczęła go nienawidzić. Zaczęło się od tego, że gdy przyjechał do Polski na 2 miesiące,gdy miał pieniądze, oddawal wszystko mojej mamie, potem jednak jej zaczeło brakowac tych pieniędzy, więc postanowił sprzedać swój pierścionek, który dostal od rodziny na swoje 18 urodziny,potem sprzedał iPoda również prezent urodzinowy, wszystkie te pieniądze oddawał mojej mamie, było mi strasznie głupio,bo gdy dostawała pieniądze od niego to była miła, ale gdy już jej zaczynało brakować tych pieniędzy zaczynała go wyzywac od najgorszych... nie raz prosił mnie abym nie dawała swojej mamie sobą pomiatać... ale ja jednak nie słuchałam,w koncu to wciąż moja matka... Wiele razy słyszałam słowa typu : k**wo,szm**o,dz**ko itp, w swoim kierunku,potem był płacz i kolejno to ja przepraszałam, że jestem aż tak niewyrodną córką. Wczoraj miały miejsce moje urodziny,widomo jak to po alkoholu człowiek mówi to co myśli, i tak zrobił mój chłopak,powiedział mamie to co myśli o niej i o tym jak mnie traktuje. Oczywiście ona użyła wobec niego siły,wyzwisk i jeszcze kilku jej "sztuczek" przez które ja sama mogłabym wylądowac w szpitalu. Mój chłopak był pijany, nie mówię, że jest święty, gdy próbowałam wyjść popchnął mnie i oczywiście nabawiłam się kilku siniaków, Dzisiaj rano mama wyrzuciła go z domu,on mieszka za granicą, nie ma groza przy duszy, powiedział mi że się zabije, bo nie ma zamiaru zyć beze mnie, przepraszal mnie za te popychanie mnie, ale to był juz drugi raz gdy mi to zrobił, powiedziałam mu  cześć, i wyszedł płacząc, nie będę pisac o sobie, co ja przeżywam, bardzo się boję, że on sobie coś zrobi, wiem też ze człowiek po alkoholu nie odpowiada w pełni za swoje zachowanie... ale nie potrafie przyjąć do wiadomości że chłopak który kocha popycha swoja miłość. Teraz próbuje się do niego dodzwonić i nie odbiera ode mnie telefonu, ma go wyłączonego. Bardzo się o niego boję, wiem że on ma mi za złe, że zamiast iść z nim wybrałam dom w którym matka wyzywa mnie bez powodu. Nie wiem co mam robić... Może, któreś z Was przechodziło przez podobne problemy i wie, jak to mogę rozwiązać...


Proszę o pomoc.


Dorota

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Wybacz to troche dziwne,ale z jakiej  racji on dawal pieniadze twojej mamie,lub sprzedal swoj prezent,nie dziwie sie ze jak wypije ,to ponosza go emocje,szczegolnie ze mama cie wyzywa,kochasz go to wyjedzcie,a twoja mama to szczyt wszystkiego,jak dal pieniadze to oky,jak sie koncza to wynocha,nie dziwie sie mu sie ze jest zalamany.....bo tez bym byla...zrob wszystko i go odszukaj mam wrazenie ze zachowalas sie podobnie jak twoja mama.....

Naucz sie zachowywac obojetnosc wobec fałszywych sadow o Tobie...
Bez takiej obojetnosci człowiek nie moze byc wolny;)

3

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Strasznie dziwne relacje między wami panują... trochę prowokacją mi tutaj pachnie.

4

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

dawał mamie pieniądze, aby ona nie myślała, że musi go utrzymywać... dlatego sprzedał swoje prezenty, ja się o tych jego sprzedażach dowiedziałam juz po fakcie... Chciałabym z nim wyjechac, ale wtedy nie mam prawa pokazać się w domu... wtedy mogę zapomnieć o matce... Nie wiem juz co robic... kocham go, ale też mimo ze matka jest jaka jest, to nadal matką pozostanie... sad:(

5

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Pewnie ze matka pozostanie matka,ale to w koncu na czym lub na kim ci zalezy,zdecyduj,Dorotka to ile masz lat ze sie mamy boisz, chyba ze w gre wchodzi cos innego...

Naucz sie zachowywac obojetnosc wobec fałszywych sadow o Tobie...
Bez takiej obojetnosci człowiek nie moze byc wolny;)

6

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Mam 20 lat. Wiem, że może dla niektórych wciąż jestem tą gówniarą jakich pełno na tym świecie, ale naprawdę wiem, że przez te 20 lat przeszłam naprawdę wiele... Chodzi o to, że mam matkę, która jest "chora" na serce. Niby bierze leki, ale tylko wtedy gdy nie pije. Mam młodsze rodzeństwo, którego nie chce zostawiać samego... To są jeszcze małe dzieci więc wiem że sobie same nie poradzą... Jest mi wstyd za matkę, że nie reagowałam wcześniej gdy zaczynała chodzic na "kawę" do koleżanek. Heh.. pamiętam,że raz płakała, za to,że pije. Ale co z tego, skoro później znów to samo? Nienawidzę teraz życia,skontaktowałam się z chłopakiem,porozmawialiśmy,postawił mi ultimatum,że albo ja albo matka... On chce abym zabrała rodzeństwo z nim za granicę, że tam będą się uczyć...ale przecież ja nie mam do tego prawa.Nie chcę zostawiać rodzeństwa,więc nie wiem co zrobię... czas pokaże... Spróbuję z nim jeszcze porozmawiać, może poczeka na mnie...powiedział,że popchał mnie bo chciał żebym wkońcu zrozumiała w jakim domu żyję...on chce mnie zabrać od tych problemów... staram się myśleć pozytywnie,ale już nie mam sił... sad:(

7

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Wiesz smutno mi sie zrobilo,ty mloda dziewczyna,rezygnujesz z wielu rzeczy zeby zajac sie rodzenstwem,i tak musisz cos zrobic w zwiazku z mama,mysle ze i tak nie przestanie pic,jak nie pozwoli sobie pomoc,a ty jak dlugo wytrzymasz,co dopiero twoj chlopak,moze ma i racje z tym wyjazdem,ale poki co musisz byc na miejscu,i on musi to zrozumiec..rowniez twoje rodzenstwo musi sie czuc bezpiecznie ,,,maja tylko ciebie,,,zorganizuj wszystko tak zeby mama nie miala dostepu do pieniedzy, bo to rowniez kusi do picia(jesli to wogole mozliwe)kontroluj ja rozmawiaj,wyjasnij to z swoim chlopakiem,zobaczysz wszystko sie ulozy,a jak cie dopadnie handra,wejdz na forum zawsze tu znajdziesz wsparcie i jakas pocieche.Z calego serca zycze ci wytrwalosci,odezwij sie jeszcze....

Naucz sie zachowywac obojetnosc wobec fałszywych sadow o Tobie...
Bez takiej obojetnosci człowiek nie moze byc wolny;)

8

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Smutne to wszystko..Widać ,że chłopak cie kocha i mu zależy smile ale pozostaje kwestia twojej matki i tego co robi..Możesz zgłosić sprawę do sądu w najlepszym wypadku ograniczą jej prawa rodzicielskie a ty jako ich najbliższa rodzina będziesz mogła się nimi zająć i wyjechać z nimi i twoim chłopakiem za granice..I prowadzić życie na jakie zasługujesz bez strachu i płaczu.
A co do tego że cie popchnął to było nie fajne..
Życzę powodzenia i pozdrawiam

"Teraz była nikim, a będąc nikim, była tym, kim zawsze chciała być."

9

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

bardzo ci współczuje , bo twoja sytuacja jest bardzo nie ciekawa .
Moim zdaniem powinnaś pogodzić się z chłopakiem , przecież on jest twoim oparciem , skoro go kochasz - powinniście być Razem .
Za to , z twoją mamą powinnaś porozmawiać może jakiś odwyk , szpital ?

10

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Dla mnie to jest bardzo jasne. Nawet Pismo Święte o tym mówi. Że zostawisz matkę swoja i ojca swego i złożysz nowa rodzinę. Strasznie jestem wkurzony na takie osoby jak dorota19x. Jak ważna jest dla Ciebie matka to sieć przy matce. Daj spokój chłopakowi. On postawił bardzo poważne ultimatum. A zarazem złożył Ci poważną deklaracje. Jeżeli z tego nie skorzystasz to ja na jego miejscu bez wahania bym Cię zostawił. Tak tez uczyniłem ze swoją żoną byłą już żoną. Która wybrała swoja mamusie niż męża i dzieci. Takie osoby powinny być potępiane za wszelka cenę. I chwała bogu, że nawet księża zaczynają to jawnie potępiać.  Ty zrobisz jak zechcesz.

Chwile dwie dałaś mi.......

11

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(
tesciowa napisał/a:

Dla mnie to jest bardzo jasne. Nawet Pismo Święte o tym mówi. Że zostawisz matkę swoja i ojca swego i złożysz nowa rodzinę. Strasznie jestem wkurzony na takie osoby jak dorota19x. Jak ważna jest dla Ciebie matka to sieć przy matce. Daj spokój chłopakowi. On postawił bardzo poważne ultimatum. A zarazem złożył Ci poważną deklaracje. Jeżeli z tego nie skorzystasz to ja na jego miejscu bez wahania bym Cię zostawił. Tak tez uczyniłem ze swoją żoną byłą już żoną. Która wybrała swoja mamusie niż męża i dzieci. Takie osoby powinny być potępiane za wszelka cenę. I chwała bogu, że nawet księża zaczynają to jawnie potępiać.  Ty zrobisz jak zechcesz.

Witam, ach pan tesciowa,troche sie kierujesz swoim przezyciem,dziewczyna ma powazny problem,jest rodzenstwo,pewnie najprosciej rzucic wszystko i w nogi,szlachetne jest ze chlopak chce jej dobra,ja bym radzila ,przysposobic sobie rodzenstwo,jako rodzina zastepcza...  musisz dorota rozmawiac z prawnikiem,lub zglos problem w Centrum Pomocy Rodzinie.zawsze jest jakies wyjscie....Powodzenia Ci zycze ,wspieram Cie duchowo....

Naucz sie zachowywac obojetnosc wobec fałszywych sadow o Tobie...
Bez takiej obojetnosci człowiek nie moze byc wolny;)

12

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Dorotko smutne jest to co piszesz. Trudno jest postawić się w czyjejś sytuacji, czasami ciężko doradzić żeby nie pogorszyć problemu.
Myślę, że powinnaś się zastanowić czy aby na pewno chłopak z którym jesteś Cię kocha. Czy ta miłość jest dojrzała, szczera, gotowa do poświęceń. Chłopak wie jaką masz sytuację rodzinną, jak Ci ciężko powinien Cię wspierać, być twoim oparciem a nie stwarzać ci dodatkowe problemy, zmartwienia mówiąc ci że się zabije. Choćby było to z jego strony nie przemyślane, to co mówi ale jednak takie słowa sprawiają przykrość, strach i zmartwienie. Porozmawiaj z nim szczerze. Czy możesz na nie go liczyć na tyle żeby móc z nim wyjechać za granicę...? To dość poważny krok. Obecnie jestem za granicą 2 lata i wiem jak ciężko jest na początku tym bardziej kiedy nie zna się języka i nie jesteś w stanie sobie niczego załatwić. Jak ciężko jest ludziom, którzy skazani są tu tylko na siebie. Piszesz, że twój chłopak nie ma pieniędzy gdzie będziecie mieszkać, gdzie będzie mieszkać twoje rodzeństwo, kto się nimi zaopiekuje kiedy ty będziesz pracować, czy twój chłopak będzie w stanie was utrzymać...? Jeśli jednak jesteś pewna swojego chłopaka, jeżeli naprawdę możesz na niego liczyć to może na początek wyjedź z nim sama bez rodzeństwa żeby później nie być rozczarowaną,  zobacz jak się zachowa jak wam będzie ze sobą razem, niech znajdzie dla ciebie prace a potem pomyślisz o rodzeństwie i opiece nad nimi.
Dobrym rozwiązaniem  może być też najbliższa rodzina może ona jest w stanie Ci pomóc, porozmawiaj z nimi. Nie obwiniaj się że masz taką matkę bo to nie twoja wina to ona powinna się wstydzić za to jaka jest, że dzieci nie mają w niej  oparcia. Alkoholizm jest chorobą na którą trzeba się leczyć ona tej pomocy potrzebuje, ale musi też chcieć ją przyjąć.
Na pewno  uda Ci się rozwiązać ten problem, wierzę że choć jesteś osobą młodą to jednak silną i nie poddasz się czego bardzo Ci życzę. Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki

13

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Hej,

Dzis podjęłam decyzję wraz z chłopakiem. Postanowiliśmy, że dopóki on nie znajdzie dla nas jakiegoś mieszkania za granicą ja zostanę tutaj z rodzeństwem,on powiedział,że będzie wysyłał mi pieniądze na konto,które dziś mi założył. Powiedział,że jakos damy radę. A co do matki to ona nawet nie chce sobie pomóc. Uważa że nie jest chora i że kontroluje wszystko,że bez niej nie dalibyśmy sobie rady. Wiem,że to nieprawda,bo wiele nocy spędziłam przepracowanych po szkole w supermarkecie aby dzieciaki miały co jeść. Narazie chwytam się każdej pracy,niestety małe miasto,więc ofert jak narazie dla mnie nie ma. Wierzę, że wszystko się ułoży. Dziękuję Wam za wsparcie:)Naprawdę, dla mnie to wiele znaczy i obiecuję że kiedys w jakis sposób się odwdzięczę.


Dorota.

14

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Ach jak sie ciesze ze podjeliscie sluszna decyzje,wogole do wszystkiego, juz po twoich postach wnioskuje...ze jestes bardzo rozsadna dziewczyna,a to sie w zyciu odwdzieczy,zycze Tobie ,twojemu rodzenstwu,no i chlopakowi,duzo spokoju,odwagi i wiecej radosnych chwil....Pozdrawiam cieplutko. Ps Zajrzyj kiedys do nas.....

Naucz sie zachowywac obojetnosc wobec fałszywych sadow o Tobie...
Bez takiej obojetnosci człowiek nie moze byc wolny;)

15

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Dorotko to przykre co piszesz,mnie sie wydaje to patologia,mam kolezanke ktorej mama byla alkoholiczka,koszmar.....,matke nie interesuje nic poza ty zeby sie napic,pewnie tak jest u Ciebie,mozesz zgłosic o leczenie przymusowe,przeciez jest rodzenstwo,jak zostawisz ich  ,moga trafic do domu dziecka...,z drugiej strony Ty sama chciałabys byc szczesliwa...,ale mamie Twojej jest chyba tak jak teraz wygodnie,najlepiej jakbys z rodzenstwem gdzies mogla zamieszkac,jestes juz pełnoletnia,zdarza sie w zyciu ze starsze rodzenstwo bierze pod opieke młodsze i tak sie wychowuja...,a jesli wszyscy bedzie sie litowac na matka to ona sie nie zmieni,wogole jak mozna mowic do corki typu -ku.....Wspołczuje Ci bardzo.Jeszcze jedno mnie zastanawia,Twój chłopak i mianowicie to ze Cie popychał,niewiem moze sie to juz nie zdarzyc,a moze i wiele razy..,ale zycze ci z całego serca zeby Ci sie ułożyło!:)

16

Odp: Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

powinnas postawic sie matce i pokazac swojemu chlopakowi,ze go kochasz w ten sposob.wiem,ze matka to matka ale wybacz,twoja powinna odwiedzic psychologa.mysle,ze dla niego jest lepiej ze powiedzialas mu czesc,podniesie sie z tego,przemysli to sobie i dojdzie do wniosku,ze to najlepsze rozwiazanie dla jego zdrowia psychicznego.a ty nie daj sie matce,postaw sie,pokaz,ze masz swoja wartosc,swoje uczucia i ze powinna szanowac tak i ciebie jak i osoby z twojego otoczenia.powodzenia

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przez matkę popełniłam błąd.Już tego nie naprawię, jestem załamana:(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018