Straciłam głowę dla mojego szefa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Straciłam głowę dla mojego szefa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Straciłam głowę dla mojego szefa

Przyjechałam z niedużej miejscowości na studia prawnicze do wielkiego miasta. Od czwartego roku studiów szukałam możliwości stażu i praktyk i pracowałam jako asystentka w dwóch kancelariach. Po skończeniu studiów nie mogłam jednak znaleźć pracy i wróciłam do mojego miasteczka. Zatrudnił mnie po znajomości do swojego biura znajomy ojca. Michał był w wieku mojego taty, do tego żonaty i dzieciaty. To uczucie było jak grom z jasnego nieba. Nie miał znaczenia jego wiek, obydwoje po prostu oszaleliśmy na swoim punkcie. Urywaliśmy każdego dnia godzinkę albo dwie tylko dla siebie, wyjeżdżaliśmy w delegacje. To było pierwsze tak poważne uczucie w moim życiu. Z rówieśnikami i kolegami na studiach nigdy nie było takiej chemii. Niestety choć bardzo się staraliśmy nie dało się tego związku ukryć przed kolegami i koleżankami z pracy. Michał nie zamierzał odejść od swoich dzieci i żony, nie liczyłam na więcej. Wystarczało mi tylko to uczucie. Nie pomyślałam jednak ,ze za swoją miłość zostanę tak ukarana ! W firmie wszyscy odwrócili się ode mnie, czuję się jak pod pręgierzem. Dostaje anonimowe złośliwe esemesy i listy. Atmosfera jest nie do zniesienia. Myślałam o tym żeby odejść z pracy, ale nie mam dokąd.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Straciłam głowę dla mojego szefa

no z tymi smsami i listami to przykra sprawa... a rodzina tego szefa o niczym nie wie?nikt nie doniosl? no wiesz z jednej strony milosc, al ez drugiej-jakby nie patrzec-stalas sie przyczyna , no nie wiem moze pogorszenia relacji rodzinnych...przepraszam, ze to mowie al eten facet to dupek, bo tak krzywdzi i ciebie i wlasna rodzine, bo dl anikogo nie oddaj e calego siebie a rodzine w dodatku oklamuje...no dla ciebie nielatwa decyzja, ale kobieto trzeba sie cenic i chyba zaslugujesz na kogos tylko dl asiebie a nie do podzialu z inna kobieta...on sie wyraznie dowartosciowal i sie swietnie bawi!!!wspolczuje ci, ale przemysl czy warto to dalej ciagnac!!!

3

Odp: Straciłam głowę dla mojego szefa

Suri, wspóczuję, sutuacja patowa.Ale w całej tej sytuacji, to zła jestem na Twego szefa!!!Facet zabawia się w najlepsze, a TY na tym cierpisz!!!Inaczej by było, gdyby sprawa n ie wyszła na jaw, ale jak widac społeczeństwo staje w obronie rodziny, i on dlatego że ma rodzinę jest w innej sytuacji, to Ciebie potępiają uważając Cie za główną przyczynę ewentualnego rozbicia rodziny!!!Suri, ja wierzę że to miłość, z Twojej strony na pewno, ale czy oo potrafi kochać skoro jedzie na dwa fronty, udając przed wszystkimi i żyjąc w takim zakłamaniu.I nei okłamuj siebie,że to Ci wystarczy!!!Kobiety szukają uczucia choć jego namiastki godząc się na seks, mężczyźni szukając seksu są w stanie udawać uczucie!!!Przemyśl to dobrze, czasem warto postawić wszystko na jedną kartę i zaryzykować choćby zmianą pracy, wyjazdem do innego miasta...Moja przyjaciółka była w takim związku, z szefem, który miał dorośłe dzieci i jego rodzina uchodziłą za przykładną...Oszukiwała siebie ,że jej to wystarcza, no bo jak się przed sobą przyznać do popełnionych blędów???I traciła zcas, zamist rozejrzeć się za kimś wartościowym, tkwił w związku bez przyszłości, to nie ma sensu!!!Suri, myśl o swojej przyszłości, szukaj związku, a nie zadawalaj się ochłapami męskiego egoizmu, które rzekomo jest uczuciem.Przepraszam jesli Cie uraziłam, ale obudź się dziewczyno!!!

4

Odp: Straciłam głowę dla mojego szefa

no miłośc jest ślepa, ale patrząc n a to kto tu najbardziej cierpi i w razie czego zostaje na lodzie, bo bez niczego czyli i bez pracy i bez własnej rodziny, to myślę, że chyba czas pomysleć o tym by się uwolnić z tej niezręcznej sytuacji i pomyśleć przede wszystkim o sobie, o swojej przyszłości, poszukać miłości, którą nie trzeba będzie się dzielić, Suri wyjedź na jakiś czas i przemyśl dobrze raz jeszcze to wszystko:)))

5

Odp: Straciłam głowę dla mojego szefa

ja znam przypadek, dosc dziwny- dziewczyny, ktora zdecydowala sie na romans z szefem i nie mysli w ogole zrezygnowac, wszystko jest w ukryciu , nic nikt nie wie, razem na delegacje jezdza, jest im dobrze a ona twoierdzi ze jej to odpowiada!ja sie pytam tylko jak dlugo tak mozna?bo niby ma kogos, ale nie moze sie z tym kims jawnie pokazac, wyjsc na spacer czy do kina!zaznaczam, ze szef ma swoja rodzine...nie  rozumiem czasem kobiet mimo tego ,ze sama nia jestem!!!

6

Odp: Straciłam głowę dla mojego szefa

A ja po rozwodzie zmieniłam pracę , której całkowicie się poświęciłam. Nowa praca miała być dla mnie lekarstwem na smutki życia prywatnego. Nie spieszyłam się wieczorem do pustego domu. Nie chciałam się też z nikim wiązać, lizałam rany po bolesnym rozwodzie i rozczarowaniu człowieiem, którego kiedyś bardzo kochałam. Nie chciałam się z nikim wiązać. Nasza agencja (pracuję w reklamie) walczyła o niesamowicie intratny kontrakt. Ja i Dominik- mój szef, zostawaliśmy często razem po godzinach. Projekt bardzo dobrze się zapowiadał - oboje nim żyliśmy.  Ale dopiero po jakimś miesiącu wymieniliśmy kilka drobnych uwag o naszym życiu prywatnym.Okazało się, ze Dominik też jest rozwiedziony. Z czasem zaczęliśmy się spotykać - był to taki układ bez zobowiązań. Do czasu jednak - dziś jesteśmy małżeństwem i mamy dwuletlnią córeczkę.

7

Odp: Straciłam głowę dla mojego szefa

Ja myślę, ze miłość w pracy ma dużą szanse na szczęśliwy happy - end bo w pracy możemy poznać kogoś o podobnych do nas zainteresowaniach. Widzę wśród znajomych ,ze najszczęśliwsze małżeństwa pracują razem i nie przenoszą problemów z pracy na grunt domowy. W moim związku problemem jest to, ze się ,mijamy , nie jadamy nawet razem posiłków. Gdybyśmy pracowali w tej samej firmie więcej czasu spędzalibyśmy razem i byłoby super.

8

Odp: Straciłam głowę dla mojego szefa

Miłośc w pracy to nie problem, gorzej jak to miłośc do szefa, którym a rodzinę...ja osobiście doświadczyłąm czegoś podobnego, byłą z facetem, całowaliśmy się kochaliśmy, dl amnei byliśmy parą, a on mi podczas jednej rozmowy powiedział,że nie, że ja dl aniego nie jestem dziewczyną, tylko koleżanką!!!Skoro faceci maja ine podejści edo rzeczy i inaczej rozumieją uczucia- Suri, czego można się spodziewać po Twoim szefie!!!czy to jest miłość czy zabawa z jego strony???

9

Odp: Straciłam głowę dla mojego szefa

Myślę, że z jego strony to prawdziwa miłość smile Ale będę musiała zmienić pracę bo atmosfera jest coraz gorsza sad

10

Odp: Straciłam głowę dla mojego szefa

Ach znam ten ból. Ja też zakochałam się w moim szefie sad Wiem, że ma żonę i małą córeczkę. Wiem, że angażując się w ten związek mogę rozbić szczęśliwą rodzinę, ale jednak coś pcha mnie do niego. Zaczęło się niewinnie, jakiś wspólny lunch, potem wyjście po pracy na piwo. Pracuję w kancelarii, siedzimy czasem po 10 godzin  pracy, nie mam czasu na życie osobiste i nie jestem z nikim ... On zaczął. Dostawałam kwiaty, potem nie szedł do domu tylko nocował u mnie , słyszałam jak mówił żonie ,ze w pracy ... Stoję na rozdrożu. Chciałabym to skończyć, bo wiem ,ze nie rzucić mnie rodziny, ale nie potrafię. Nie chcę znów wracać do pustych czterech ścian. Wiem, że nie dostaje i nie dostanę wszystkiego, ale te marne ochłapki jakoś mnie utrzymują przy życiu.  Nie wyobrażam sobie tego ,że znowu jestem sama sad

11

Odp: Straciłam głowę dla mojego szefa

Dziewczyny, temat jak widać dotyczy wielu z Nas. Zastanawiam się o czym to świadczy... O nietrwałosci instytucji jaką jest małżeństwo? O zmienności uczuć mężczyzny? O samotności wielu z Nas, które decydują się być z osobą oszukującą rodzinę? Czekam na Wasze opinie

12

Odp: Straciłam głowę dla mojego szefa

Praca zawodowa zajmuje dużo czasu i pochłania wiele energii. Kiedyś się śmiałam jak moja ciotka mówiła ,ze jak nie znajdę faceta na studiach to wtedy szansa ,ze mi się trafi jakiś normalny PO jest jak 6 w lotka , smutne to ale i prawdziwe chyba. Siedząc 10 h w job, nie masz szansy na poznanie nikogo specjalnie - zostają tylko ludzie z pracy.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Straciłam głowę dla mojego szefa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018