Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

Cześć,
piszę, aby uzyskać jakieś porady i wsparcie, ponieważ znalazłam się razem z mężem w bardzo trudnej sytuacji. Jesteśmy młodym małżeństwem, między nami dobrze się układa, rozpoczynamy budowę domu za miesiąc, nieopodal mojej małej rodzinnej miejscowości, a obecnie mieszkamy sami w bloku. Jednak nasze kontakty z rodzicami męża są bardzo toksyczne - moja teściowa to kompletna egoistka, myśląca tylko i wyłącznie o sobie, a teść to alkoholik, który jest bardzo opryskliwy i wybuchowy (nie chcę zbyt wiele się rozpisywać jaką wyrządzili krzywdę mojemu mężowi, mi również, bo nie starczyłoby na to czasu). Teściowie z niczym nigdym nam nie pomogli, ale też nigdy na to nie liczyliśmy - mamy chociaż wsparcie w moich rodzicach (nie finansowe, tylko motywujące). Tyle tylko, że moi rodzice są bardzo kontrolujący, chcieliby mieć na wszystko wpływ i często kwestionują nasze wybory, nawet takie głupoty jak jakie drzewka posadzimy w ogrodzie. Od kilku miesięcy jestem na terapii i uważam, że to najlepiej wydane pieniądze... terapia bardzo wiele mi uświadomiła i pozwoliła starać się stawiać granice, jednak podczas terapii dowiedziałam się, że jestem w obecnym miejscu jak niepasujący puzzel, tak jakby ktoś przypadkowo wrzucił mnie w środowisko osób do których nie pasuję. Im dłużej jestem na terapii, tym bardziej zaczęłam zastanawiać się, co ja tutaj w ogóle robię... że powinnam zmienić całkowicie swoje życie, wyprowadzić się, zacząć wszystko od nowa, bo tutaj otaczają mnie same toksyczne osoby. Tylko z drugiej strony, mój mąż prowadzi tutaj firmę, która bardzo dobrze prosperuje, ja również mam własną działalność, na którą pracowałam wiele lat, a na dodatek budowa domu ma lada chwila ruszyć i wszystko jest już załatwione. Jestem bardzo ambitną osobą, która lubi się rozwijać, a tutaj gdzie przebywam jest wiele osób, które na pierwszym planie stawia założenie rodziny, to powoduje, że ciężko jest mi się dogadać z tutejszymi kobietami. Również chciałabym mieć dzieci, ale wychodzę z założenia, że trzeba takim dzieciom zapewnić jak najlepszy start w życiu, czyli trzeba mieć czas i pieniądze.

Podsumowując, z jednej strony mamy działkę w bardzo malowniczym miejscu, gdzie budowa ma ruszyć za moment, mamy też dobre prace. Z drugiej strony otacza nas specyficzne środowisko do którego w ogóle nie pasujemy, tutaj liczą się tylko znajomości i pieniądze, a nie to kto jakim jest człowiekiem, wszystko jest płytkie. Myśleliśmy o przeprowadzce do innego miasta lub nawet za granicę, ale zupełnie nie wiemy czy opłaca się wszystko rzucić.

Naszą największą obawą jest to, że gdyby pojawiło się dziecko, to nie chcielibyśmy ograniczać kontaktów dziecka z dziadkami, ale z drugiej strony oni wyrządzili nam tyle krzywd, że nie mogę nawet sobie wyobrazić tych relacji w przyszłości. Dodatkowo nie mamy tutaj żadnych przyjaciół, żadnej paczki znajomych, bo większość wyjechała do większych miast, a osoby, które tutaj zostały nie nadają z nami na tych samych falach.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

Możesz uciec od obecnego miejsca zamieszkania, od obecnych w Twoim życiu ludzi ale od siebie nie uciekniesz. Wszystko w Twoim życiu jest nie tak, co zatem jest nie tak z Tobą?

3 Ostatnio edytowany przez stodwa (2023-04-19 17:33:02)

Odp: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

To co to za terapia skoro zmącili wam w głowach i nie dali wam gotowego rozwiązania co macie teraz zrobić? Zapłaciłaś za tą terapię?

4 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2023-04-19 17:34:51)

Odp: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

Tam gdzie nas nie ma płoty kiełbasami grodzą.

Dlaczego nie chcesz ograniczać kontaktów dziecka z dziadkami? Jak tacy toksyczni to jeszcze dziecku zaszkodzą. Szkoda dziecka.
Najlepiej odizolujcie się od wszystkich i żyjcie w swojej bezpiecznej oazie. Tujami się od wszystkich odgrodzić, żeby nawet nikt nie podglądał. Jeszcze mu się coś nie spodoba i będzie krytykował, albo doradzał jak coś poprawić i kwas gotowy.


stodwa napisał/a:

To co to za terapia skoro zmącili wam w głowach i nie dali wam gotowego rozwiązania co macie teraz zrobić? Zapłaciłaś za tą terapię?

Teraz takich terapii jak grzybów po deszczu.

5

Odp: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

Jeśli nie mieszkacie razem z rodzicami w jednym mieszkaniu to nie widzę powodów do wyprowadzki. Nie masz żadnej pewności, że w innym miejscu nagle zaczną was otaczać zupełnie inni ludzie. To, że kobiety w pracy mówią o dzieciach to jest norma. W każdej pracy i na każdym stanowisku znajdą się takie kobiety. Poza tym wyprowadzką też nagle nie zakończysz kontaktów z rodziną. Nie będzie was na miejscu to zaczną się telefony i w praktyce nic się nie zmieni, poza tym, że zamiast słuchać uwag na żywo będziesz je wysłuchiwać przez telefon.

Mam wrażenie, że brakuje Ci asertywności. Jak nie będziesz asertywna i nie będziesz umiała się postawić teściom ani rodzicom to wyprowadzka nic nie da. Jeśli np. teraz wpraszają ci się do domu, to nawet gdy będziesz daleko mieszkać, też mogą zechcieć przyjechać. Jeśli teściowie w życiu męża byli ciągle obecni, a Twoi rodzice byli obecni ciągle w Twoim życiu, to paradoksalnie ten kontakt przez wyprowadzkę może się zacieśnić. Będą mieć poczucie straty i mogą chcieć dążyć do zwiększenia kontaktu.

Zacznijcie żyć i decydować o sobie. Choćby ta sytuacja z drzewkami. Mówisz jakie wybrałaś i ich komentarz olewasz. Jak drążą temat to mówisz stanowczo, że sprawa jest już zamknięta i zdania nie zmienisz. Myślę, że zamiast wyprowadzki, która tak na prawdę jest ucieczką przed rodzicami i teściami, bardziej potrzebujesz popracować nad asertywnością.

6

Odp: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

Rodzice mogą komentować wybór drzewek, a wy możecie mieć to gdzieś. Istnieją również komunikaty "nie interesuje mnie wasze zdanie w x temacie". Odnośnie kobiet w Twojej okolicy - przykro czytać jak szufladkujesz. Przebywasz w gronie osób, które na pierwszym miejscu mają w planach założenie rodziny. No i co z tego? Twoje plany mogą być inne. Plus - nie wierzę, że wszystkie kobiety w danej miejscowości mają jeden styl życia. Widocznie widzisz to, co chcesz widzieć. Dodatkowo, sami toksyczni ludzie wokół ciebie - klasyk, którzy mówią równie toksyczni.

7

Odp: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

Naucz się stawiać granice,  bądź asertywna a zobaczysz że wszystko wskoczy na swoje miejsce. Możesz zmienić otoczenie ale po jakimś czasie znów pojawią się problemy bo wszędzie możesz trafić na toksycznych ludzi, to Ty musisz nauczyć się sobie z tym radzić, ucieczki ba dłuższą metę nie zdadzą egzaminu. Skup się na waszym życiu, na waszym małżeństwie, na swoim mężu a będzie dobrze

8

Odp: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

Bardzo dziękuję za wasze odpowiedzi. Widzę, że część osób mnie nie zrozumiała. Absolutnie nie neguję kobiet dla których założenie rodziny jest priorytetem, bardziej spotkało mnie coś odwrotnego, że moje koleżanki, które stawiały na pierwszym miejscu rodzinę odwróciły się ode mnie kiedy zaczęłam robić studia magisterskie i niejednokrotnie usłyszałam od nich, że jak w ogóle można myśleć o rozwoju skoro najważniejsze jest posiadanie dziecka. Mimo, że dla mnie studia mgr to zupełnie coś oczywistego, dla nich to było jak całkowity egoizm i brak myślenia o tym, co najważniejsze - rodzinie.
Rzeczywiście muszę nauczyć się większej asertywności, bo na razie mam wrażenie, że gdybym negowała rodziców to nasze relacje będą jeszcze gorsze, dlatego boję się sprzeciwiać i walczyć o swoje.

9 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-04-23 09:32:16)

Odp: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

A ja mysle, ze po prostu z uwagi na konsekwencje budowy domu w konkretnej lokalizacji, myslac o tym jak moze sie dalej potoczyc zycie wpadasz w panike.
Konsekwencje sa daleko idace a brakuje Ci planu na to jak to sie wszystko ulozy aby bylo dobrze. I to jest normalne.
Twoje obawy i wynikajaca z nich niecierpliwosc tez sa w tej sytuacji normalne.

Po prostu daj zyciu plynac. A przekonania tez Ci sie zmienia z biegiem zycia.
Nie ma co sie betonowac jakby zmiana przekonan miala spowodowac smierc czesci naszej osobowosci.

10

Odp: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

Ja myślę, że obecnie z tą budową domu to trochę się pchacie na minę. Takie przedsięwzięcie jest bardzo stresujące i wyczerpujące. A w Waszej relacji już teraz nie ma spokoju. Może najpierw warto by było popracować nad tymi kwestiami, które Wam właśnie zakłócają pożycie. Spokojnie się zastanowić i przemyśleć wiele wariantów. Toksyczne relacje się eliminuje z życia. Nie ma znaczenia z kim one są. Nawet z rodzicami. Oni wpieprzaniem się w Wasze życie uzupełniają jakieś swoje deficyty, ale to jest ich problem. Ktoś im wcześniej zjebał życie, potem sami sobie, a teraz próbują Wam. Gdzieś to trzeba zdecydowanie uciąć.

11

Odp: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

10 lat temu wybudowałam doml w miejscowości rodzinnej  . Dostałam działkę i środki na wybudowanie od rodziny. Zamieszkałam blisko donu rodzinnego mimo iż zawsze czułam że nie chce tu mieszkać . Ale otrzymując tak wiele materialnie nie mogłam np sprzedać działki i zamieszkac gdzieś indziej bo czułam się zobowiązana w zamian do opieki nad dziadkami i mamą. Nie dawno zmarli i cały czas myślę żeby to wszystko sprzedać i się wynieść tam gdzie myślę że jest moje miejsce . Więc podobna historia. Ale tak jakby po latach.

12

Odp: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów
anetha_7 napisał/a:

10 lat temu wybudowałam doml w miejscowości rodzinnej  . Dostałam działkę i środki na wybudowanie od rodziny. Zamieszkałam blisko donu rodzinnego mimo iż zawsze czułam że nie chce tu mieszkać . Ale otrzymując tak wiele materialnie nie mogłam np sprzedać działki i zamieszkac gdzieś indziej bo czułam się zobowiązana w zamian do opieki nad dziadkami i mamą. Nie dawno zmarli i cały czas myślę żeby to wszystko sprzedać i się wynieść tam gdzie myślę że jest moje miejsce . Więc podobna historia. Ale tak jakby po latach.

Po latach żałujesz czy uważasz, że dobrze, że wszystko tak się potoczyło?
My akurat nie otrzymaliśmy działki ani żadnego wsparcia finansowego, wszystko robimy sami, nie mamy również zobowiązań. Ogólnie ta sytuacja jest dla nas specyficzna, bo z jednej strony czujemy, że to miejsce jest spokojne, ciche, blisko natury, co jest na duży plus, już wcześniej załatwiliśmy wiele spraw dotyczących tej budowy, działki i kupiliśmy część materiałów, mamy umówioną firmę, tak naprawdę lada chwila zacznie się budowa... mamy tutaj też nasze prace i znajdujemy się w rodzinnej miejscowości, a z drugiej strony dookoła nas są rodzice, którzy chcą się we wszystko wtrącać i układać nam życie po swojemu, środowisko osób (oczywiście nie wszystkich, ale większość), które żyją życiem innych i oceniają, co jest dobre, a co złe. Oczywiście łatwo powiedzieć, żeby się im sprzeciwiać i nie dać wejść na głowę - cały czas tak robimy, ale oni są tak zawzięci i tak przekonani o swoich racjach, że z nami walczą, a zwłaszcza moi teściowie. Dokładnie tak jak ktoś wcześniej wspomniał, jakby chcieli uleczyć swoje deficyty umniejszaniem nam. Od teściów niejednokrotnie już słyszeliśmy, że po co w ogóle my się budujemy, że nie damy rady, że to jest bez sensu - oni dostali dom i nigdy nie musieli się o nic martwić, od teściowej usłyszałam, że nie każdy w życiu ma szczęście (tzn. otrzymał dom), dlatego Ci, którzy tego szczęścia nie mają powinni się z tym pogodzić, siedzieć na tyłku i cieszyć tym, co się ma, ale nie chcieć zmieniać losu, żeby chcieć więcej - widzicie jakie to jest toksyczne i jak można w ogóle tak mówić?

13 Ostatnio edytowany przez polis (2023-04-27 21:03:35)

Odp: Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów
stodwa napisał/a:

To co to za terapia skoro zmącili wam w głowach i nie dali wam gotowego rozwiązania co macie teraz zrobić? Zapłaciłaś za tą terapię?

Ale co terapeuta ma mówić klientowi co ma w życiu robić i jakie decyzje podejmować? Czy dorosły klient to jest dziecko z przedszkola? Każdy sam musi podejmować swoje decyzje, jak do tej pory nie podejmował, bo rodzice za niego to robili, to jak jest korzyść z zamiany rodzica mówiącego co masz robić na terapeutę mówiącego co masz robić? Niech autorka sama podejmie własną dorosłą decyzję.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Toksyczni teściowie, psychoterapia i wiele dylematów

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024