Co mam zrobić nie daje już rady - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co mam zrobić nie daje już rady

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Co mam zrobić nie daje już rady

Witam, na wstępie chciałabym się przedstawić mam 19 lat i pochodzę z małej wioski. Poznałam faceta starszego od siebie o 9 lat. Na początku było wspaniale. Opowiadał mi o swoim życiu o tym jak poprzednia kobieta z którą był zaręczony zniszczyła mu życie. Nie miał on najlepszej opini. Narkotyki, rozboje napady itd. Naopowiadał mi bzdur do głowy. Zakochaliśmy się w sobie. Zaznaczę że mieszkam w małej miejscowości gdzie wszyscy się znają więc do moich rodziców szybko napłynęły wiadomości o nowo poznanym facecie. Walczyłam z nimi pół roku aż w końcu odpuścili i mogłam spotykać się z X normalnie nie ukrywając się. Po czasie zamieszkaliśmy razem. Jednak wtedy zaczęło się piekło. Narkotyki (do dziś nie chce się przyznać że bierze), praca 24/7h, nie spanie po nocach a co najważniejsze brak szacunku. Przez rok naszego związku mącił mi w głowie traktował jak śmiecia a ja wciąż wierzyłam że wszystko będzie lepiej gdy wyjedziemy razem za granicę. Taką mieliśmy wizję. Ze nie pójdę na studia co było moim marzeniem a wyjedziemy razem z tej patologicznej wioski i ułożymy sobie życie. Jednak zauważyłam że stałam się wrakiem człowieka, nie uśmiechałam się, nie pozwalano mi wychodzić nigdzie samej (gdzie z nim także nigdzie nie byłam przez cały czas trwania związku) słyszałam ciągle że go zdradzam że on mnie kocha a ja go niszczę, że jestem nic nie warta. Doprowadził do tego że chciałam skończyć ze swoim życiem. I wtedy zrozumiałam że trzeba zacząć działać. Podjęłam decyzję o wyjeździe na studia i uwolnieniu się z tego bagna. Zaczęły się rękoczyny które później były tłumaczone rzekomym ”uspokajaniem mnie” dlatego też nie chciałam mówić mu o wyjeździe i odejściu. Bałam się. Nie raz w akcie złości rzucał we mnie różnymi rzeczami, rowerem, próbował przejechać autem. Próbowałam odejść od niego wiele razy pakując się i wracając do domu jednak zaczął mnie szantażować że się zabije pokaże mi jak bardzo mnie kochał. Wracałam za każdym razem. Teraz został mi tydzień do wyjazdu. Zostawiłam go znów ale tym razem nie wrócę. Zadzwonił do mnie dziś na kamerze jak się wiesza. Zadzwoniłam do jego matki która od samego początku powtarzała mi żebym uciekała od niego bo to jest człowiek zły, jest narkomanem i nigdy się nie zmieni swoją narzeczoną i jeszcze poprzednia kobietę traktował w taki sam sposób (podduszanie, szarpanie, bicie po policzku, wyzwiska) powiedziała mi że mam go zablokować odciąć się całkiem a jeśli będzie chciał się zmienić to się zmieni. Jest godzina 23 a ja znów dostaje groźby że się zabije przeze mnie że jestem zwykłą dziwxa kurxa zniszczyłam mu życie. A ja chcę tylko ratować swoją przyszłość bo mam dopiero 19 lat, zepsutą głowę i brak chęci do życia. Boję się o niego bo kocham go bardzo myśle że jest pierwszym człowiekiem którego pokochałam całym sercem. Ale jest złym człowiekiem a ja dłużej nie dam rady tak żyć. A niestety zauważyłam że mu takie życie odpowiada... I co mam zrobić jak mam się teraz zachować mam mętlik w głowie czuję że spadam na dno łapie doła. Pomóżcie proszę jeśli ktoś miał podobną sytuację

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co mam zrobić nie daje już rady
xjlvx napisał/a:

Witam, na wstępie chciałabym się przedstawić mam 19 lat i pochodzę z małej wioski. Poznałam faceta starszego od siebie o 9 lat. Na początku było wspaniale. Opowiadał mi o swoim życiu o tym jak poprzednia kobieta z którą był zaręczony zniszczyła mu życie. Nie miał on najlepszej opini. Narkotyki, rozboje napady itd. Naopowiadał mi bzdur do głowy. Zakochaliśmy się w sobie. Zaznaczę że mieszkam w małej miejscowości gdzie wszyscy się znają więc do moich rodziców szybko napłynęły wiadomości o nowo poznanym facecie. Walczyłam z nimi pół roku aż w końcu odpuścili i mogłam spotykać się z X normalnie nie ukrywając się. Po czasie zamieszkaliśmy razem. Jednak wtedy zaczęło się piekło. Narkotyki (do dziś nie chce się przyznać że bierze), praca 24/7h, nie spanie po nocach a co najważniejsze brak szacunku. Przez rok naszego związku mącił mi w głowie traktował jak śmiecia a ja wciąż wierzyłam że wszystko będzie lepiej gdy wyjedziemy razem za granicę. Taką mieliśmy wizję. Ze nie pójdę na studia co było moim marzeniem a wyjedziemy razem z tej patologicznej wioski i ułożymy sobie życie. Jednak zauważyłam że stałam się wrakiem człowieka, nie uśmiechałam się, nie pozwalano mi wychodzić nigdzie samej (gdzie z nim także nigdzie nie byłam przez cały czas trwania związku) słyszałam ciągle że go zdradzam że on mnie kocha a ja go niszczę, że jestem nic nie warta. Doprowadził do tego że chciałam skończyć ze swoim życiem. I wtedy zrozumiałam że trzeba zacząć działać. Podjęłam decyzję o wyjeździe na studia i uwolnieniu się z tego bagna. Zaczęły się rękoczyny które później były tłumaczone rzekomym ”uspokajaniem mnie” dlatego też nie chciałam mówić mu o wyjeździe i odejściu. Bałam się. Nie raz w akcie złości rzucał we mnie różnymi rzeczami, rowerem, próbował przejechać autem. Próbowałam odejść od niego wiele razy pakując się i wracając do domu jednak zaczął mnie szantażować że się zabije pokaże mi jak bardzo mnie kochał. Wracałam za każdym razem. Teraz został mi tydzień do wyjazdu. Zostawiłam go znów ale tym razem nie wrócę. Zadzwonił do mnie dziś na kamerze jak się wiesza. Zadzwoniłam do jego matki która od samego początku powtarzała mi żebym uciekała od niego bo to jest człowiek zły, jest narkomanem i nigdy się nie zmieni swoją narzeczoną i jeszcze poprzednia kobietę traktował w taki sam sposób (podduszanie, szarpanie, bicie po policzku, wyzwiska) powiedziała mi że mam go zablokować odciąć się całkiem a jeśli będzie chciał się zmienić to się zmieni. Jest godzina 23 a ja znów dostaje groźby że się zabije przeze mnie że jestem zwykłą dziwxa kurxa zniszczyłam mu życie. A ja chcę tylko ratować swoją przyszłość bo mam dopiero 19 lat, zepsutą głowę i brak chęci do życia. Boję się o niego bo kocham go bardzo myśle że jest pierwszym człowiekiem którego pokochałam całym sercem. Ale jest złym człowiekiem a ja dłużej nie dam rady tak żyć. A niestety zauważyłam że mu takie życie odpowiada... I co mam zrobić jak mam się teraz zachować mam mętlik w głowie czuję że spadam na dno łapie doła. Pomóżcie proszę jeśli ktoś miał podobną sytuację

Co masz zrobić? To:

xjlvx napisał/a:

(...) mam go zablokować odciąć się całkiem (...)

3

Odp: Co mam zrobić nie daje już rady

Ja na twoim miejscu wyjechałabym na drugi koniec Polski i rozpoczęła studia, a przeszłość zostawiła za sobą. Nie wiadomo jak długo " byłaś śmieciem" w jakim stanie jest teraz twoja psychika, ale jeśli zdobyłaś się opisanie problemu, chyba nie jest tak bardzo źle.
Ten człowiek musi bardzo zdemoralizowany, skoro nawet jego własna matka cierpi i radzi ci zerwać z nim wszelki kontakt. Jest jeszcze w naszym kraju instytucja policji, której można zgłosić coś takiego. Są terapeuci.
Ja nie rozumiem, dlaczego odbierasz telefony od niego, dlaczego jeszcze wzrusza cię to, że rzekomo niszczysz mu życie, podczas gdy naprawdę on niszczy twoje. Nie rozumiem też, dlaczego mu opowiadałaś o swoich planach, tak jakbyś zamiast gasić pożar, jeszcze bardziej wzniecała ogień.

xjlvx napisał/a:

Boję się o niego bo kocham go bardzo myśle że jest pierwszym człowiekiem którego pokochałam całym sercem. Ale jest złym człowiekiem...


No, tak, odezwał się w tobie syndrom sztokholmski. Im prędzej to sobie uświadomisz, tym lepiej, żeby ten człowiek przestał mieć nad tobą władzę, bo to nie żadna miłość tylko niewolnictwo. Mam ci zacytować wersety z pisma świętego, czym jest prawdziwa miłość? Po prostu zniknij dla niego i przestań o nim myśleć, a zajmij się resztą swojego życia. Chyba, że zamierzać być niewolnicą tego człowieka do końca swoich dni. Wtedy nie pytaj, co masz zrobić tylko poczekaj, aż cię przejedzie samochodem albo jeszcze coś innego, co wymyśli. O takich psychopatach filmy się ogląda, a nie z nimi mieszka.

4

Odp: Co mam zrobić nie daje już rady
xjlvx napisał/a:

I co mam zrobić jak mam się teraz zachować mam mętlik w głowie czuję że spadam na dno łapie doła.

Odetnij się od tego faceta, zerwij z nim wszelkie kontakty, wyjedź gdzieś, jeśli możesz, nie interesuj się nim i jego życiem, zajmij się sobą.

5

Odp: Co mam zrobić nie daje już rady
Tamiraa napisał/a:

Ja na twoim miejscu wyjechałabym na drugi koniec Polski i rozpoczęła studia, a przeszłość zostawiła za sobą. Nie wiadomo jak długo " byłaś śmieciem" w jakim stanie jest teraz twoja psychika, ale jeśli zdobyłaś się opisanie problemu, chyba nie jest tak bardzo źle.
Ten człowiek musi bardzo zdemoralizowany, skoro nawet jego własna matka cierpi i radzi ci zerwać z nim wszelki kontakt. Jest jeszcze w naszym kraju instytucja policji, której można zgłosić coś takiego. Są terapeuci.
Ja nie rozumiem, dlaczego odbierasz telefony od niego, dlaczego jeszcze wzrusza cię to, że rzekomo niszczysz mu życie, podczas gdy naprawdę on niszczy twoje. Nie rozumiem też, dlaczego mu opowiadałaś o swoich planach, tak jakbyś zamiast gasić pożar, jeszcze bardziej wzniecała ogień.

xjlvx napisał/a:

Boję się o niego bo kocham go bardzo myśle że jest pierwszym człowiekiem którego pokochałam całym sercem. Ale jest złym człowiekiem...


No, tak, odezwał się w tobie syndrom sztokholmski. Im prędzej to sobie uświadomisz, tym lepiej, żeby ten człowiek przestał mieć nad tobą władzę, bo to nie żadna miłość tylko niewolnictwo. Mam ci zacytować wersety z pisma świętego, czym jest prawdziwa miłość? Po prostu zniknij dla niego i przestań o nim myśleć, a zajmij się resztą swojego życia. Chyba, że zamierzać być niewolnicą tego człowieka do końca swoich dni. Wtedy nie pytaj, co masz zrobić tylko poczekaj, aż cię przejedzie samochodem albo jeszcze coś innego, co wymyśli. O takich psychopatach filmy się ogląda, a nie z nimi mieszka.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co mam zrobić nie daje już rady

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024