Matka &Syn - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Matka &Syn

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Matka &Syn

Może ja przesadzam??
Ale do rzeczy

Jestem w 30 letnim zwiazku. Razem z partnerem mieszkamy z jego matką. Kobieta ma swoje lata a ma ich 89 ale daje sobie radę ze wszystkim.
Mój partner ma 57 lat.
Tesciowa jest kobietą która zawsze ma rację nawet jak nie ma. Jest skupiona na sobie wyłącznie. Krytyka wszystkich leży w jej naturze. Od początku chciała żebym była jej kopciuszkiem w stylu ona rzadzi a ja mam się dostosować. Nie bardzo jej to wyszło, nie mam zamiaru jej słuchać. Do wszystkiego się wtrąca.

Oczywiście swoje dzieci lubi w końcu jest ich matką. W tym Sęk że mój 57 partner jest pod pantoflem swojej matki. Kiedy nie ma mnie w domu ona koło niego skacze. Robi herbatki synusiowi, kanapki,kawki bo uważa że on sobie tego nie zrobi. Nadskakuje mu z każdej strony a jemu tak wygodnie jak ma podane pod brodę.
Przyklad z dzisiaj. Pojechalsm do pracy on był w domu. Mówię zrób coś na obiad.przyjezdzam a tam tesciowa zrobiła tylko dla niego i siebie. Dla mnie miejsca już nie było.
Nie ruszył palcem wcale ale po co skoro mamusia zrobi.
Szlag mnie trafia już.
Jak jest chory to siedzę koło niego ale jak ja jestem chora to szklanki wody nie przyniesie bo mamusia zabroniła chodzić do chorej bo się synuś zarazi

Czy to nie jest zaburzona relacja matka syn??

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Matka &Syn
Reni48 napisał/a:

Może ja przesadzam??
Ale do rzeczy

Jestem w 30 letnim zwiazku. Razem z partnerem mieszkamy z jego matką. Kobieta ma swoje lata a ma ich 89 ale daje sobie radę ze wszystkim.
Mój partner ma 57 lat.
Tesciowa jest kobietą która zawsze ma rację nawet jak nie ma. Jest skupiona na sobie wyłącznie. Krytyka wszystkich leży w jej naturze. Od początku chciała żebym była jej kopciuszkiem w stylu ona rzadzi a ja mam się dostosować. Nie bardzo jej to wyszło, nie mam zamiaru jej słuchać. Do wszystkiego się wtrąca.

Oczywiście swoje dzieci lubi w końcu jest ich matką. W tym Sęk że mój 57 partner jest pod pantoflem swojej matki. Kiedy nie ma mnie w domu ona koło niego skacze. Robi herbatki synusiowi, kanapki,kawki bo uważa że on sobie tego nie zrobi. Nadskakuje mu z każdej strony a jemu tak wygodnie jak ma podane pod brodę.
Przyklad z dzisiaj. Pojechalsm do pracy on był w domu. Mówię zrób coś na obiad.przyjezdzam a tam tesciowa zrobiła tylko dla niego i siebie. Dla mnie miejsca już nie było.
Nie ruszył palcem wcale ale po co skoro mamusia zrobi.
Szlag mnie trafia już.
Jak jest chory to siedzę koło niego ale jak ja jestem chora to szklanki wody nie przyniesie bo mamusia zabroniła chodzić do chorej bo się synuś zarazi

Czy to nie jest zaburzona relacja matka syn??

Tak. Relacja między Twym partnerem a jego matka jest toksyczna.
Tak. Od 30 lat Twoim partnerem (aby na pewno to słowo jest adekwatne?) jest człowiek zależny od kobiety, która go urodziła.
Nie. Od człowieka mającego 57 lat i żyjącego w określony sposób 'od zawsze', nie można oczekiwać zmian w swym sposobie myślenia i działania. To znaczy, oczekiwać zmian można, ale prawdopodobieństwo ich pojawienia równa się zeru, frustracja zaś jest gwarantowana.

3

Odp: Matka &Syn

Partner to tutaj faktycznie za dużo powiedziane.
Walczylam z tym ale już mam dość. Jak stary chłop może pozwolić żeby wiekowa matka skakała koło niego. Ale ona burzy cały uklad mądra kobieta raczej tak nie postepuje.

4

Odp: Matka &Syn

Kontynuując Twą retorykę. hmm
Stary chłop może pozwolić wszystkim na wszystko, ważne, by jemu to pasowało i było mu z tym dobrze. Skoro nie zmienił tego przez 30 lat, to znaczy, że mu to odpowiada. A propos matki Twego TŻ; ona nie burzy ani nie zburzyła żadnego układu.

Odp: Matka &Syn

Zgadzam się. Autorka raczej psuje układ między synem i matką. Dziwne że zauważyła to po 30 latach. Jak to mówią lepiej późno niż wcale. Do autorki: w tym się nic nie zmieni. Jeśli to mieszkanie jest matki to wszelkie zmiany z Twojej strony grożą wyprowadzką. Twoją

6

Odp: Matka &Syn
Wielokropek napisał/a:

Kontynuując Twą retorykę. hmm
Stary chłop może pozwolić wszystkim na wszystko, ważne, by jemu to pasowało i było mu z tym dobrze. Skoro nie zmienił tego przez 30 lat, to znaczy, że mu to odpowiada. A propos matki Twego TŻ; ona nie burzy ani nie zburzyła żadnego układu.


Oczywiście że mu to pasuje jak mamusia podstawi wszystko pod brodę.
Ależ oczywiście że mamusia nie burzy swojego układu ze synem on jest dla niej najważniejszy.
I wiadomo że to się nie zmieni

7

Odp: Matka &Syn
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

Zgadzam się. Autorka raczej psuje układ między synem i matką. Dziwne że zauważyła to po 30 latach. Jak to mówią lepiej późno niż wcale. Do autorki: w tym się nic nie zmieni. Jeśli to mieszkanie jest matki to wszelkie zmiany z Twojej strony grożą wyprowadzką. Twoją

Mieszkanie nie jest jej.
Gdy matki zabraknie nikt mu pod brodę gotowca nie poda

8

Odp: Matka &Syn

Oczywiście, że jemu pasuje.
Oczywiście, że było tak "od zawsze".
Oczywiście, że to widziałaś 30 lat temu.
Oczywiście, że wyobrażałaś sobie, że przerwiesz ten układ.

9

Odp: Matka &Syn
Wielokropek napisał/a:

Oczywiście, że jemu pasuje.
Oczywiście, że było tak "od zawsze".
Oczywiście, że to widziałaś 30 lat temu.
Oczywiście, że wyobrażałaś sobie, że przerwiesz ten układ.

Takie układy są nierozerwalne
Ja już niczego nie zmienię.

10

Odp: Matka &Syn

Bywają rozerwalne. Teraz zmiana jest nieprawdopodobna.

11

Odp: Matka &Syn

Jesteś częścią toksycznego układu 2+1, do którego powinnaś się już dawno przyzwyczaić albo dawno z niego uciec. Skoro dalej w tym tkwisz, a do tego nie jesteś żoną tylko konkubiną od 30 lat, a mieszkanie jest zapewne pana, to... no cóż, tak jakby jesteś na przegranej pozycji. Pozostaje czekać, aż piekielna baba kopnie w kalendarz. Ale wtedy pan będzie w ciężkim szoku, że nikt mu zadka nie podciera, a w wieku 60+ trudno już się przyswaja nowe umiejętności. Przejmiesz schedę po mamusi albo się rozstaniecie. Ja bym wolała już teraz kopnąć pana w tyłek, a tak naprawdę to 29 lat temu wink

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Matka &Syn

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024