Potrzeby Waszych mężczyzn - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Potrzeby Waszych mężczyzn

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Potrzeby Waszych mężczyzn

Cześć

Jestem mężatką od 5 lat. Mąż ma 35 lat, ja 30. Od dwóch lat zauważyłam że mąż ma dużo większe potrzeby seksualne. Żąda seksu co drugi dzień, gdy tego nie robimy chodzi zły. Bardzo często szuka okazji do seksu, ma jakieś erotyczne żarciki. Uznałabym że to głupie gadanie ale naprawdę on w tym wieku miewa dość często nocne polucje i twierdzi że to z mojej winy bo nie zaspokajam jego potrzeb smile jeśli o mnie chodzi to mogłabym uprawiać seks raz w miesiącu. Ale ciekawi mnie jakie potrzeby mają Wasi mężczyźni, czy to normalne? Mój na dodatek chce mieć kolejne dziecko chociaż pierwsze było nieplanowane. Tak jakby podnieca go to, że naprawdę może je zrobić big_smile jak często Wasi faceci chcą uprawiać seks i czy realnie mają takie możliwości, czy w tym wieku miewają polucje?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Ewe131 (2022-05-04 22:59:27)

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn

Masz męża w kwiecie wieku i dziwisz się, że ma ochotę na seks? smile Mój jest nieco starszy, chodzi do pracy, a po godzinach dorabia w innym fachu  (więc naprawdę jest zmęczony) i też ma ochotę niemalże codziennie.
Co miałaś na myśli pytając "czy 35-letni mężczyźni mają realnie możliwości uprawiać seks co 2 dni?"
Mieć pewnie znaczna większość facetów ma, tylko pytanie - czy mają z kim big_smile

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn

Peggy - moja rada to zmeczyc zawodnika.
Od poniedzialku do piatku 1x na czczo z rana po przebudzeniu niech wystrzela w 10-15min i wieczorem ok 22 to samo ale lezysz jak materac na brzuchu lub bokiem albo na plecach i sobie tam cos w myslach przerabiasz.
a weekend 3x dziennie dodajesz 1x w poludznie.
No nie ma bata zeby sie chojrak nienachedorzyl ...max 3 miesiace wytrzyma  i bedziesz miala spokoj na dlugie lata.
po 1sze zmeczenie materialu /rutyna
po 2gie sam zauwazy ze nie daje juz rady a ty go mecz ze jeszcze i jeszcze
po 3cie dla ciebie to wsumie tez samo zdrowie
po 4te bedzie sie coraz dluzej wyslial az mu sie przeje i po tem masz luzik 1-2 w tygodniu sie obudzi
Kumpela ze swoim mezem to przepracowala i ma swiety spokoj ...no ale kazdy jest inny moze twoj to jakis wybitny dzik i za trufelkiem bedzie pruc caly las.

4 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-05-04 23:57:04)

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn
peggy_sue napisał/a:

Cześć

Jestem mężatką od 5 lat. Mąż ma 35 lat, ja 30. Od dwóch lat zauważyłam że mąż ma dużo większe potrzeby seksualne. Żąda seksu co drugi dzień, gdy tego nie robimy chodzi zły. Bardzo często szuka okazji do seksu, ma jakieś erotyczne żarciki. Uznałabym że to głupie gadanie ale naprawdę on w tym wieku miewa dość często nocne polucje i twierdzi że to z mojej winy bo nie zaspokajam jego potrzeb smile jeśli o mnie chodzi to mogłabym uprawiać seks raz w miesiącu. Ale ciekawi mnie jakie potrzeby mają Wasi mężczyźni, czy to normalne? Mój na dodatek chce mieć kolejne dziecko chociaż pierwsze było nieplanowane. Tak jakby podnieca go to, że naprawdę może je zrobić big_smile jak często Wasi faceci chcą uprawiać seks i czy realnie mają takie możliwości, czy w tym wieku miewają polucje?

Powoli, powoli na horyzoncie następny rozwód,albo ukryta wojna o seks i na seks, jeżeli macie tak rozbieżne potrzeby to nie widać kompromisu.
Na ogół to wygląda tak:
Ty będziesz się bronić i opędzać nawet przed przytulaniem takim zwykłym,bo kojarzyć Ci się to będzie z niechcianym seksem wstępem do seksu ,potem
mąż przestanie Cię kręcić,już jest jakiś nie taki,będzie gorzej z Tobą ,będziesz mieć poczucie winy,pretensje,wyrzuty i poczucie ciągłego "zagrożenia " z jego strony jednocześnie,
on będzie chodził sfrustrowany i zły,też będzie miał poczucie winy że Ciebie zmusza i że jego winą jest to, że stał się nieatrakcyjny dla Ciebie i co z nim nie tak że go już nie chcesz,nie zaspokaja Cię i nie podnieca , ewentualnie co Ci jest, może jakaś chora jesteś i że nie może Ci pomóc będziecie bezsilni i bezradni ,bo każdy ma rację Tobie nie musi się chcieć a jemu ma prawo się chcieć często.Ty będziesz sobie racjonalizować, że on ma tylko jedno w głowie i jest zboczony,nienormalny, już samo to powodować może zanik pożądania a co za tym idzie libido też  i że seks to źle ,nie seks też źle.
Groźna patowa sytuacja,inne przypadki innych małżeństw niestety nie rokują na przyszłość dla waszego,nawet. jak się dogadujecie poza sypialnią w miarę nieźle.Wkrótce Tobie się możne odmienić i co zrobisz?Inny facet będzie bardziej pociągający niż upierdliwy mąż nudziarz odstawiony na boczny tor spacyfikowany  walką o racje.
Jemu z wiekiem libido może się zmniejszać choć niekoniecznie.
Kto zdradzi pierwszy?

"Cichociemny na paralotni" big_smile

5

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn
Ewe131 napisał/a:

Masz męża w kwiecie wieku i dziwisz się, że ma ochotę na seks? smile Mój jest nieco starszy, chodzi do pracy, a po godzinach dorabia w innym fachu  (więc naprawdę jest zmęczony) i też ma ochotę niemalże codziennie.
Co miałaś na myśli pytając "czy 35-letni mężczyźni mają realnie możliwości uprawiać seks co 2 dni?"
Mieć pewnie znaczna większość facetów ma, tylko pytanie - czy mają z kim big_smile

Dokładnie, choć to zależy od libido, wszyscy przecież tak nie mają, są faceci w tym wieku, gdzie żony nie mogą doprosić się... tak, że bywa różnie, bo i 50 latkowie chcieli by codziennie.
A jak zwykle jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz...
Kobietom, też nie wszystkim, spada libido po porodzie, więc trudno to pogodzić, do tego nie rozumieją jak ważny jest seks dla facetów, a oni, że kobieta nie ma ochoty.

Dlatego, jak ktoś wcześniej napisał, niestety, jak się chce żyć w zgodzie , nogi trzeba rozkładać... Należałoby zmienić podejście do seksu, może seksuolog by coś pomógł, nie wiem, ale z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że warto seks uprawiać oprócz przyjemności dla zdrowia ogólnie pojętego czyli nie wymigiwać się, jeśli nie wiąże się z niechęcią.Prawdą jest, że im częściej będziesz go uprawiała, tym będziesz miała większą ochotę, a takie raz na miesiąc, to zostaw na emeryturę big_smile

6

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn

Ten facet po prostu ciebie nie pociąga. Myślę, że paslawek dosadnie opisał waszą przyszłość. Ktoś powyżej radził psychologów, wg mnie nie ma na to rady. Żona nie zachwyci się na nowo swoim mężem, może to zrobić jedynie boczniak. Mąż też może poszukać potwierdzenia swojej męskości gdzie indziej.
Jeszcze jedno. Nie róbcie sobie kolejnego dziecka.

I'm a man.

7 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-05-05 11:42:06)

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn
Legat napisał/a:

Ten facet po prostu ciebie nie pociąga. Myślę, że paslawek dosadnie opisał waszą przyszłość. Ktoś powyżej radził psychologów, wg mnie nie ma na to rady. Żona nie zachwyci się na nowo swoim mężem, może to zrobić jedynie boczniak. Mąż też może poszukać potwierdzenia swojej męskości gdzie indziej.
Jeszcze jedno. Nie róbcie sobie kolejnego dziecka.

Teraz to przeczytałem poprzedni wątek Autorki - ciemną ciemność widzę niestety,może zbyt wiele wątków na forum przeczytanych stąd mój pesymizm   
Apodyktyczny,niezadowolony,roszczeniowy, ale zaradny buc, mąż z wysokim libido i również roszczeniowa ambitna żona z aspiracjami kompletnie innymi niż on z  wszelkimi możliwymi mechanizmami obronnymi i oczekiwaniem że mąż będzie trampoliną dla jej planów co przy jego niby tradycyjnym i konserwatywnym podejściu do małżeństwa to pewna
rywalizacja ,wojna, walka na noże - skrycie,jawnie i w ciszy domowego ogniska karanie i nagradzanie seksem - pacyfikowanie.Żądnie wdzięczności i posłuszeństwa przez męża ,żądanie zrozumienia przez żonę ,żadnego kompromisu trwałego nikt nie wypracował,żona ustępuje częściej co powoduje uraz do męża,a ten dalej niezadowolony,bo żona nie jest pod totalną jego kontrolą .
Autorka jak mąż przestanie zabiegać o seks to najpierw się ucieszy pewnie z "wygranej",ale to w gruncie rzeczy powód do ogromnego zmartwienia
i destrukcja związku na wyższym poziomie,teraz facet ma polucje,jak przestanie je mieć to znaczy, że znalazł inne sposoby na rozładowanie i zaspokojenie potrzeb, a to że mąż przestaje pociągać Autorkę to też nie jest dobry znak ,oraz to jej niby niskie libido nie jest czymś stałym, niezmiennym,nich no tylko pojawi się ciekawszy egzemplarz na pierwszy rzut oka różny od męża .

"Cichociemny na paralotni" big_smile

8

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn

No tak. Odpowiedź jest w innym wątku Autorki. Jak zwykle problemy łóżkowe, są pochodną poważnych problemów życiowych.

I'm a man.

9

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn
paslawek napisał/a:

a to że mąż przestaje pociągać Autorkę to też nie jest dobry znak ,oraz to jej niby niskie libido nie jest czymś stałym, niezmiennym,

Gwoli wyjaśnienia, autorka wcale nie napisała, że jej libido spadło, ale że to potrzeby seksualne jej męża wzrosły („od dwóch lat zauważyłam że mąż ma dużo większe potrzeby seksualne”)
Mówiąc szczerze, to moje libido przy takim kontrolującym, wymagającym od innych, ale niewiele od siebie - facecie to by rzeczywiście spadło. Ale kogoś innego może pociągać taki typ.

10

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn

Bez sensu było zakładanie drugiego wątku.
Męża nikt Ci nie zmieni, albo go zaakceptujesz i przekujesz na dobrą monetę, albo się rozwiedź, wtedy sama będziesz decydowała o sobie.
Brak seksu też się przekłada na jego zachowanie, co nie zmienia faktu, że od początku nie powinnaś zgadzać się na jego pewne zachowania, które akceptowałaś wbrew sobie.

11

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn
MagdaLena1111 napisał/a:
paslawek napisał/a:

a to że mąż przestaje pociągać Autorkę to też nie jest dobry znak ,oraz to jej niby niskie libido nie jest czymś stałym, niezmiennym,

Gwoli wyjaśnienia, autorka wcale nie napisała, że jej libido spadło, ale że to potrzeby seksualne jej męża wzrosły („od dwóch lat zauważyłam że mąż ma dużo większe potrzeby seksualne”)
Mówiąc szczerze, to moje libido przy takim kontrolującym, wymagającym od innych, ale niewiele od siebie - facecie to by rzeczywiście spadło. Ale kogoś innego może pociągać taki typ.

Te ich libida to narzędzia wzajemnej kontroli,mąż to zazdrośnik po prostu chce drugiego dziecka, żeby Peggy siedziała w domu pod jego kontrolą ,a autorka klasycznie kontroluje męża broniąc się, bo nie chce drugiego dziecka i siedzieć w domu,ma swoje plany
Ma też jednak spore korzyści jeszcze z niego,bo mąż daje finansowe bezpieczeństwo,ale marudzi, wyzywa i chce całkowitego podporządkowani z wdzięcznością - idealny przepis na rozwód ,albo długoletnią rozwałkę krok po kroku,ewentualnie jakiś romans kogoś dla przetrwania w tym związku.Urazy kolekcjonują oboje i zawzięcie.

"Cichociemny na paralotni" big_smile

12

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn
paslawek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
paslawek napisał/a:

a to że mąż przestaje pociągać Autorkę to też nie jest dobry znak ,oraz to jej niby niskie libido nie jest czymś stałym, niezmiennym,

Gwoli wyjaśnienia, autorka wcale nie napisała, że jej libido spadło, ale że to potrzeby seksualne jej męża wzrosły („od dwóch lat zauważyłam że mąż ma dużo większe potrzeby seksualne”)
Mówiąc szczerze, to moje libido przy takim kontrolującym, wymagającym od innych, ale niewiele od siebie - facecie to by rzeczywiście spadło. Ale kogoś innego może pociągać taki typ.

Te ich libida to narzędzia wzajemnej kontroli,mąż to zazdrośnik po prostu chce drugiego dziecka, żeby Peggy siedziała w domu pod jego kontrolą ,a autorka klasycznie kontroluje męża broniąc się, bo nie chce drugiego dziecka i siedzieć w domu,ma swoje plany
Ma też jednak spore korzyści jeszcze z niego,bo mąż daje finansowe bezpieczeństwo,ale marudzi, wyzywa i chce całkowitego podporządkowani z wdzięcznością - idealny przepis na rozwód ,albo długoletnią rozwałkę krok po kroku,ewentualnie jakiś romans kogoś dla przetrwania w tym związku.Urazy kolekcjonują oboje i zawzięcie.

Może tak być, ale niekoniecznie.
W poprzednim wątku autorka pisała, że mąż od dwóch lat więcej zarabia, a w tym, że od dwóch lat ma większe potrzeby seksualne.
To raczej nie jest przypadkowa zbieżność.
Są faceci, których podnieca kasa, a może właściwie rodzaj przewagi, władzy, którą dzięki niej zyskują. Może to coś w ten deseń. Ile razy czytaliśmy tu wątki o tym, jak komuś „odbijało”, gdy mu się standard życia podnosił (np. wątek Pain) i zaczynało się poszukiwanie nowych wrażeń?

13

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn
MagdaLena1111 napisał/a:
paslawek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Gwoli wyjaśnienia, autorka wcale nie napisała, że jej libido spadło, ale że to potrzeby seksualne jej męża wzrosły („od dwóch lat zauważyłam że mąż ma dużo większe potrzeby seksualne”)
Mówiąc szczerze, to moje libido przy takim kontrolującym, wymagającym od innych, ale niewiele od siebie - facecie to by rzeczywiście spadło. Ale kogoś innego może pociągać taki typ.

Te ich libida to narzędzia wzajemnej kontroli,mąż to zazdrośnik po prostu chce drugiego dziecka, żeby Peggy siedziała w domu pod jego kontrolą ,a autorka klasycznie kontroluje męża broniąc się, bo nie chce drugiego dziecka i siedzieć w domu,ma swoje plany
Ma też jednak spore korzyści jeszcze z niego,bo mąż daje finansowe bezpieczeństwo,ale marudzi, wyzywa i chce całkowitego podporządkowani z wdzięcznością - idealny przepis na rozwód ,albo długoletnią rozwałkę krok po kroku,ewentualnie jakiś romans kogoś dla przetrwania w tym związku.Urazy kolekcjonują oboje i zawzięcie.

Może tak być, ale niekoniecznie.
W poprzednim wątku autorka pisała, że mąż od dwóch lat więcej zarabia, a w tym, że od dwóch lat ma większe potrzeby seksualne.
To raczej nie jest przypadkowa zbieżność.
Są faceci, których podnieca kasa, a może właściwie rodzaj przewagi, władzy, którą dzięki niej zyskują. Może to coś w ten deseń. Ile razy czytaliśmy tu wątki o tym, jak komuś „odbijało”, gdy mu się standard życia podnosił (np. wątek Pain) i zaczynało się poszukiwanie nowych wrażeń?

To wygląda w takim razie na sytuacje gdzie jest i jedno i drugie,Autorka jednak jest w tak zwanej kropce ,jeżeli męża sukcesy napędzają poczucie,chęć władzy i wpływają u niego na wzrost libido - oczywistym jest znając życie to że mąż chce wszystkiego na zawsze na stałe czyli stałego wzrostu w poszukiwaniu wrażeń i poczucia bycia bogiem,bohaterem.

"Cichociemny na paralotni" big_smile

14

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn
paslawek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Te ich libida to narzędzia wzajemnej kontroli,mąż to zazdrośnik po prostu chce drugiego dziecka, żeby Peggy siedziała w domu pod jego kontrolą ,a autorka klasycznie kontroluje męża broniąc się, bo nie chce drugiego dziecka i siedzieć w domu,ma swoje plany
Ma też jednak spore korzyści jeszcze z niego,bo mąż daje finansowe bezpieczeństwo,ale marudzi, wyzywa i chce całkowitego podporządkowani z wdzięcznością - idealny przepis na rozwód ,albo długoletnią rozwałkę krok po kroku,ewentualnie jakiś romans kogoś dla przetrwania w tym związku.Urazy kolekcjonują oboje i zawzięcie.

Może tak być, ale niekoniecznie.
W poprzednim wątku autorka pisała, że mąż od dwóch lat więcej zarabia, a w tym, że od dwóch lat ma większe potrzeby seksualne.
To raczej nie jest przypadkowa zbieżność.
Są faceci, których podnieca kasa, a może właściwie rodzaj przewagi, władzy, którą dzięki niej zyskują. Może to coś w ten deseń. Ile razy czytaliśmy tu wątki o tym, jak komuś „odbijało”, gdy mu się standard życia podnosił (np. wątek Pain) i zaczynało się poszukiwanie nowych wrażeń?

To wygląda w takim razie na sytuacje gdzie jest i jedno i drugie,Autorka jednak jest w tak zwanej kropce ,jeżeli męża sukcesy napędzają poczucie,chęć władzy i wpływają u niego na wzrost libido - oczywistym jest znając życie to że mąż chce wszystkiego na zawsze na stałe czyli stałego wzrostu w poszukiwaniu wrażeń i poczucia bycia bogiem,bohaterem.

On się czuje panem sytuacji, stąd jego żądania i wymagania. Autorka jeszcze w poprzednim swoim wątku pisała o braku równowagi, braku szacunku i nieliczeniu się z jej potrzebami.
Słabo to widzę :-/
Tylko chęć wzajemnego zrozumienia i uwzględnienia siebie może coś tu zmienić. Trzeba gadać a do tanga trzeba dwojga.

15

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn

Jedną z możliwości jeżeli chodzi o szansę i naprawę  to jest to jak mężowi w interesach się noga powinie czasem taki kryzys ma dobry wpływ
na pana i władcę jeżeli potrafi przyznać się do swojego błędu.

"Cichociemny na paralotni" big_smile

16

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn
paslawek napisał/a:

Jedną z możliwości jeżeli chodzi o szansę i naprawę  to jest to jak mężowi w interesach się noga powinie czasem taki kryzys ma dobry wpływ
na pana i władcę jeżeli potrafi przyznać się do swojego błędu.

Dość hardcorowa metoda.
Ale fakt, że wiele osób docenia partnera, siłę związku, relacji i więzi dopiero wówczas, gdy zaczyna potrzebować wsparcia :-/

17 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2022-05-05 15:23:05)

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn

A tu jeszcze wiosna idzie.....
Jak śpiewał Młynarski.....

Niech powie ktoś, komu się zdarzy
Napotkać wiosną me spojrzenie:
Co ja mam w twarzy,
No co ja mam w twarzy?
Cierpienie, cierpienie, bezdenne cierpienie...
Lecz przy księżyca bladym sierpie
W noce kwietniowe i majowe
Nie sam przecież cierpię,
Nie sam przecież cierpię,
A zatem, a zatem śpiewajmy, panowie:

Dziewczyny!
Bądźcie dla nas dobre na wiosnę!

18

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn

Jest taki stary chiński sposób jak wyssać energię z faceta wink Dosłownie, wyssać wink

I am red hot kitchen and I am cool...

Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie, póki jeszcze czas...
https://m.youtube.com/watch?v=Ty9Pcg3qrmU

19

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn
peggy_sue napisał/a:

Cześć

Jestem mężatką od 5 lat. Mąż ma 35 lat, ja 30. Od dwóch lat zauważyłam że mąż ma dużo większe potrzeby seksualne. Żąda seksu co drugi dzień, gdy tego nie robimy chodzi zły. Bardzo często szuka okazji do seksu, ma jakieś erotyczne żarciki. Uznałabym że to głupie gadanie ale naprawdę on w tym wieku miewa dość często nocne polucje i twierdzi że to z mojej winy bo nie zaspokajam jego potrzeb smile jeśli o mnie chodzi to mogłabym uprawiać seks raz w miesiącu. Ale ciekawi mnie jakie potrzeby mają Wasi mężczyźni, czy to normalne? Mój na dodatek chce mieć kolejne dziecko chociaż pierwsze było nieplanowane. Tak jakby podnieca go to, że naprawdę może je zrobić big_smile jak często Wasi faceci chcą uprawiać seks i czy realnie mają takie możliwości, czy w tym wieku miewają polucje?

Z libido była bardzo rożnie.
U mnie przed spotkaniem Żony było na poziomie zera.
Nie uprawiałem seksu 7 lat i nie miałem w ogóle takiej potrzeby, mimo że miałem propozycje i mimo ze w studenckich latach zdarzały się 3 stosunki dziennie.
Po spotkaniu zony a zwłaszcza po ślubie libido wyskoczyło w kosmos i miałem ochotę na seks codziennie.
Tyle że u żony podskoczyło jeszcze wyżej, ona chciała dwa razy dżinnie.
I na tym też stanęło.
Po 3 miesiącach moje libido podskoczyło do jej poziomu.
I od 5 lat seks jest 2x dziennie na pobudkę i na dobranoc.

20

Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn
peggy_sue napisał/a:

Żąda seksu co drugi dzień, gdy tego nie robimy chodzi zły. ... ... mogłabym uprawiać seks raz w miesiącu.

Prawdopodobnie mogłabyś w ogóle seksu nie uprawiać... Dziecko, zmęczenie...  (???)

U mężczyzny jest tak, że jak długo kobiety nie ma, to nawet jak się masturbuje, to w pewnym momencie coś jest źle -- na seks nie ma siły, a kobiety i tak mu brakuje. Bliskości, seksu.

Dawniej w to nie wierzyłem, ale dzisiaj wiem, że jak babcia mówiła, że seks jest ważny dla stabilizacji małżeństwa, to miała rację. Obowiązek małżeński...

Rozmowa z mężatką:

-- Tzn jak często uprawiacie seks?
-- Prawie codziennie...
-- Oboje tak chcecie?
-- Nie... on chce, on naciska...
-- A jak odmówisz?
-- To jest zła atmosfera. Jest zły, robi mi wyrzuty. 
-- Długi ten wasz seks?
-- Nie... krótki... chwila...
-- I tak lubisz?
-- Nie, nie lubię.
-- W takim razie po co się tak zmuszasz?
-- Aby było dobrze w małżeństwie.
-- A jak się kochacie? Minetka? Penetracja? Robisz mu loda?
-- Nie robię loda. Ciągle mnie o to nagabuje. Powiedziałam, że nie. 
-- Czyli co? Tak się tylko oddajesz na chwilę? Bez namiętności?
-- Tak...
-- I jesteś szczęśliwa?
-- Raczej tak.

Czyli osiągnęli jakąś stabilizację w życiu erotycznym...

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".
Odp: Potrzeby Waszych mężczyzn
Gary napisał/a:

Rozmowa z mężatką:
-- Tzn jak często uprawiacie seks?
-- Prawie codziennie...
-- Oboje tak chcecie?
-- Nie... on chce, on naciska...
-- A jak odmówisz?
-- To jest zła atmosfera. Jest zły, robi mi wyrzuty. 
-- Długi ten wasz seks?
-- Nie... krótki... chwila...
-- I tak lubisz?
-- Nie, nie lubię.
-- W takim razie po co się tak zmuszasz?
-- Aby było dobrze w małżeństwie.
-- A jak się kochacie? Minetka? Penetracja? Robisz mu loda?
-- Nie robię loda. Ciągle mnie o to nagabuje. Powiedziałam, że nie. 
-- Czyli co? Tak się tylko oddajesz na chwilę? Bez namiętności?
-- Tak...
-- I jesteś szczęśliwa?
-- Raczej tak.
Czyli osiągnęli jakąś stabilizację w życiu erotycznym...

Bzdura....
On, czuje jakby gwałcił kobietę, brak mu czułości, bliskości....
Ona odrabia pańszczyznę...z co raz większą niechęcią do niego...co daje mu odczuć.
I na koniec taki układ eksploduje.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Potrzeby Waszych mężczyzn

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021