Trójkąt 2k 1m - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Trójkąt 2k 1m

Cześć wszystkim. Jestem Marta mam 28 lat. Od długiego czasu szukam koleżanki do seksu w trójkącie. W raz z mężem mamy doświadczenie w tej zabawie. Przechodząc do sedna szukam na różnych stronach typu datezone bądź zbiornik, ale zbiornik praktycznie martwy, a z kolei datezone to same boty bądź naprawdę nie zdecydowane osoby. Jak zaś nie zdecydowane to tylko marnujące czas. Mieliśmy przygody w tym układzie z moją przyjaciółką, ale niestety wyprowadziliśmy się daleko z powodu męża pracy i nie ma sensu dojeżdżać. Zaś tu w nowej miejscowości nie znam ludzi, nie mam żadnych koleżanek, a wyskoczenie gdzie w celu ich poznania jest poprostu nie realne ze względu na dzieci. Podpowiedzie gdzie możemy wraz z mężem poznać odpowiednią koleżankę? Na jakich portalach itp. Dzięki wielkie i przepraszam za zawracanie głowy. No i wesołych świąt!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trójkąt 2k 1m

To forum nie służy do szukania koleżanek do trójkąta.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

3

Odp: Trójkąt 2k 1m
Lady Loka napisał/a:

To forum nie służy do szukania koleżanek do trójkąta.

Ale ona na tym forum nie szuka koleżanki tylko szuka miejsca gdzie może szukać wink
Ja tam nie widzę problemu. Choć nie pomogę bo nie znam takich portali.

4 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2022-01-16 18:36:19)

Odp: Trójkąt 2k 1m

Tinder,  tam można  znaleźć wszystko co się szuka, i tym bardziej czego się nie szuka wink

Jak z partnerem szukaliśmy,  to akurat tam.

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.
Odp: Trójkąt 2k 1m

Powiem tak... Daruj sobie te tindery, bo to po prostu śmietnik społeczny i sami napaleni faceci nie potrafiący nawet zbudować zdania, czy zaprezentować się w jakikolwiek sensowny sposób. Wiem, bo spędziłam tam za dużo czasu. Zbiornik jest jedną z paru opcji, ale musisz patrzeć na profile, które są ciekawie i dobrze przemyślane. W takim sensie, że ktoś się przyłożył do tego i włożył odrobine serca, bo takiej osobie szczerze zależy. Profile analfabetów z ginekologicznymi zdjęciami, opisami i wklejkami z innych profili i przygłupy bez podstawowych umiejętności społecznych to plaga seks portali. Nawet poznanie faceta na zwyczajny seks, to po prostu jakiś dramat. Nie żebym była jakaś wielce wybredna. Absolutnie. Ale ja oczekuję jakiegoś minimum. Profile kobiet, to natomiast w większości fejki, nawet te poweryfikowane.

Więc najlepsza strategia, to szukanie dobrze ułożonych profili z fajnymi zdjęciami, próba nawiązania kontaktu i jak najszybsze przejście na rozmowy telefoniczne, żeby uniknąć marnowania czasu przez podszywaczy, którzy szukają kobiety dla swojej kobiety, a potem na spotkanie zjawiają się bez kobiety, bo tej coś wypadło XD

6

Odp: Trójkąt 2k 1m
MagdulaBrzydula napisał/a:

Powiem tak... Daruj sobie te tindery, bo to po prostu śmietnik społeczny i sami napaleni faceci nie potrafiący nawet zbudować zdania, czy zaprezentować się w jakikolwiek sensowny sposób. Wiem, bo spędziłam tam za dużo czasu. Zbiornik jest jedną z paru opcji, ale musisz patrzeć na profile, które są ciekawie i dobrze przemyślane. W takim sensie, że ktoś się przyłożył do tego i włożył odrobine serca, bo takiej osobie szczerze zależy. Profile analfabetów z ginekologicznymi zdjęciami, opisami i wklejkami z innych profili i przygłupy bez podstawowych umiejętności społecznych to plaga seks portali. Nawet poznanie faceta na zwyczajny seks, to po prostu jakiś dramat. Nie żebym była jakaś wielce wybredna. Absolutnie. Ale ja oczekuję jakiegoś minimum. Profile kobiet, to natomiast w większości fejki, nawet te poweryfikowane.

Więc najlepsza strategia, to szukanie dobrze ułożonych profili z fajnymi zdjęciami, próba nawiązania kontaktu i jak najszybsze przejście na rozmowy telefoniczne, żeby uniknąć marnowania czasu przez podszywaczy, którzy szukają kobiety dla swojej kobiety, a potem na spotkanie zjawiają się bez kobiety, bo tej coś wypadło XD


to jest najlepsza strategia na obudzenie się pewnego poranka przed lustrem z twarzą pokrytą zmarszczkami i bez żadnego życia.

7

Odp: Trójkąt 2k 1m
MagdulaBrzydula napisał/a:

Nawet poznanie faceta na zwyczajny seks, to po prostu jakiś dramat. Nie żebym była jakaś wielce wybredna. Absolutnie. Ale ja oczekuję jakiegoś minimum.

Oj tak, tak... dawniej myślałem, że kobiety mają łatwo, bo się mogą szybko umówić chociażby na sam seks...
Ale potem się dowiedziałem, że nie jest łatwo.

Zatem wszystkim jest trudno. Męzczyznom, bo przecież nie ma szans wybić się z tłumu anonimowych panów X... a kobietom, bo z tłumu Xów muszą wybierać losowo niemalże...

smile smile

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".
Odp: Trójkąt 2k 1m
Gary napisał/a:

Zatem wszystkim jest trudno. Męzczyznom, bo przecież nie ma szans wybić się z tłumu anonimowych panów X... a kobietom, bo z tłumu Xów muszą wybierać losowo niemalże...

smile smile

A no właśnie. Wcale nie mamy tak o wiele łatwiej, jak to pozornie przekonani są inni. Oczywiście, że mogę wybiec na ulicę, pójść na dyskotekę, kiwnąć palcem i już mam partnera na seks. Ryzyko porażki, czy utraty zdrowia jest duże. Kobietom mocno dominującym, oraz o osobowości histrionicznej może to nie przeszkadzać i po prostu pod presją pragnień, nie zwracają uwagi na inne rzeczy. Poznanie faceta na seks to dość uporczywe zadanie i zazwyczaj się nie zdarza, a przytrafia się w mniej oczekiwanym momencie jak wyjazd z pracy, szybki numerek w samochodzie, WC z kimś poznanym na dyskotece, czy domówce.

9

Odp: Trójkąt 2k 1m
MagdulaBrzydula napisał/a:

A no właśnie. Wcale nie mamy tak o wiele łatwiej, jak to pozornie przekonani są inni. Oczywiście, że mogę wybiec na ulicę, pójść na dyskotekę, kiwnąć palcem i już mam partnera na seks. Ryzyko porażki, czy utraty zdrowia jest duże. Kobietom mocno dominującym, oraz o osobowości histrionicznej może to nie przeszkadzać i po prostu pod presją pragnień, nie zwracają uwagi na inne rzeczy. Poznanie faceta na seks to dość uporczywe zadanie i zazwyczaj się nie zdarza, a przytrafia się w mniej oczekiwanym momencie jak wyjazd z pracy, szybki numerek w samochodzie, WC z kimś poznanym na dyskotece, czy domówce.

A jak tam minął Ci tydzień? Dużo klientów chciało do odbytu? A na co sobie wydasz zarobione pieniądze?

10

Odp: Trójkąt 2k 1m
Rafonix napisał/a:

A jak tam minął Ci tydzień? Dużo klientów chciało do odbytu? A na co sobie wydasz zarobione pieniądze?

Typowy polaczek, którego interesują cudze pieniądze

11 Ostatnio edytowany przez kiki32 (2022-02-21 15:19:55)

Odp: Trójkąt 2k 1m
MagdulaBrzydula napisał/a:
Gary napisał/a:

Zatem wszystkim jest trudno. Męzczyznom, bo przecież nie ma szans wybić się z tłumu anonimowych panów X... a kobietom, bo z tłumu Xów muszą wybierać losowo niemalże...

smile smile

A no właśnie. Wcale nie mamy tak o wiele łatwiej, jak to pozornie przekonani są inni. Oczywiście, że mogę wybiec na ulicę, pójść na dyskotekę, kiwnąć palcem i już mam partnera na seks. Ryzyko porażki, czy utraty zdrowia jest duże. Kobietom mocno dominującym, oraz o osobowości histrionicznej może to nie przeszkadzać i po prostu pod presją pragnień, nie zwracają uwagi na inne rzeczy. Poznanie faceta na seks to dość uporczywe zadanie i zazwyczaj się nie zdarza, a przytrafia się w mniej oczekiwanym momencie jak wyjazd z pracy, szybki numerek w samochodzie, WC z kimś poznanym na dyskotece, czy domówce.

Dokładnie, to nie takie proste jak się wszystkim wydaje.
Chociaż singielce jest chyba łatwiej niż parze.

Ja z żoną szukaliśmy faceta do trójkąta, (mamy taką fantazję), Tinder to śmietnik, zbiornik też słabo wypadł, serwis chyba umiera?
Najlepiej nam szło na Datezone, ale zdecydowanego i normalnego faceta znaleźć to chyba cud, zazwyczaj jakieś dno społeczne, napalone, niepotrafiące złożyć poprawnie zdania czy niezdolne do napisania normalne czegoś o sobie, na starcie wypisują co by to nie robili z kobietą, lub wysyłają zdjęcia swojego przyrodzenia.
Po tych niepowodzeniach zaczęliśmy brać pod uwagę parę, najlepiej małżeństwo gdyż chyba łatwiej trafić na "normalnych" ludzi.
Obecnie szukamy dalej, trafiła się para która zaraz przed spotkaniem zmieniła się w faceta bo "żonie coś wypadło". Więc spotkanie się nie odbyło.


Może kiedyś się uda, nie jesteśmy zdesperowani także mamy czas.
Od siebie polecę datezone bo tam choć się nie udało szło nam najlepiej.
Najprościej to jest chyba mieć znajomą osobę która też się bawi w takie rzeczy, albo trafić przypadkiem na taką parę/singla/singielkę ale to chyba mało możliwe bo ludzie się takimi rzeczami nie chwalą.

Korzystał może ktoś z Was z swingers-klubów?
Nam nie chodzi o samą zamianę partnerów tylko głownie o trójkąt.

12

Odp: Trójkąt 2k 1m
MagdulaBrzydula napisał/a:
Rafonix napisał/a:

A jak tam minął Ci tydzień? Dużo klientów chciało do odbytu? A na co sobie wydasz zarobione pieniądze?

Typowy polaczek, którego interesują cudze pieniądze

Ale odbyt chętnie dajesz do poznania xd.

13 Ostatnio edytowany przez MagdulaBrzydula (2022-02-21 22:03:44)

Odp: Trójkąt 2k 1m
kiki32 napisał/a:

Korzystał może ktoś z Was z swingers-klubów?
Nam nie chodzi o samą zamianę partnerów tylko głownie o trójkąt.

Gdy mieszkałam w Londynie, chodziłam dość regularnie do swing klubu, ale był to bardziej klub naturystyczny, niż taki typowy swingerski. Aczkolwiek każdy traktował to jako swing klub, ale łatwiej po prostu było się tam wybrać szczególnie kobietom wiedząc, że to po prostu klub naturystyczny z nazwy.  Na początku byłam jako obserwatorka i badaczka tej kultury. Dla zwyczajnych ludzi jak my, już samo bycie tam wywołuje ogromne emocje. Z czasem zaczęłam się sama rozbierać, czy pieścić z facetami, bardzo rzadko seks z oczywistych chyba względów. Jest to pozytywne doświadczenie, silnie odprężające i wyciszające. Należy uważać na to, że każde kolejne wyjście do swing klubu popycha do odważniejszych działań, jesteśmy spragnieni coraz to odważniejszych, innych doświadczeń, bo czujemy się z tym miejsce i tą społecznością bardziej komfortowo. Najlepiej jest wyznaczyć sobie granice do których pozwolimy sobie dojść, aby utrzymywać stymulujące pragnienie do czegoś co chcemy, bo jeśli to sobie weźmiemy, to pragnienie i radość szybko się wyczerpią. Podobnie jest z fantazjami seksualnymi. Jeżeli je wszystkie sobie pospełniamy, mało co później będzie  w nas wywoływało dreszcze podniecenia, a spełnianie tych pragnień będzie rodziło coraz to dziwniejsze fetysze, zboczenia.

W Polsce nigdy nie byłam w żadnym tego typu miejscu, ale wyobrażam sobie, że to musi być jakiś mafijny interes i śmietnik społeczny, do którego nakłania się samotnych facetów, którzy myślą, że tam się dzieje Bóg wie co jakie orgie i seksy i ogólnie mają jak zawsze wyobrażenie jak z filmów porno, wyciąga od nich niemałe pieniądze i wynajmuje ze 3 prostytutki będące tam jako ''hostessy'', które podkręcają atmosferę.

14

Odp: Trójkąt 2k 1m
MagdulaBrzydula napisał/a:
kiki32 napisał/a:

Korzystał może ktoś z Was z swingers-klubów?
Nam nie chodzi o samą zamianę partnerów tylko głownie o trójkąt.

Gdy mieszkałam w Londynie, chodziłam dość regularnie do swing klubu, ale był to bardziej klub naturystyczny, niż taki typowy swingerski. Aczkolwiek każdy traktował to jako swing klub, ale łatwiej po prostu było się tam wybrać szczególnie kobietom wiedząc, że to po prostu klub naturystyczny z nazwy.  Na początku byłam jako obserwatorka i badaczka tej kultury. Dla zwyczajnych ludzi jak my, już samo bycie tam wywołuje ogromne emocje. Z czasem zaczęłam się sama rozbierać, czy pieścić z facetami, bardzo rzadko seks z oczywistych chyba względów. Jest to pozytywne doświadczenie, silnie odprężające i wyciszające. Należy uważać na to, że każde kolejne wyjście do swing klubu popycha do odważniejszych działań, jesteśmy spragnieni coraz to odważniejszych, innych doświadczeń, bo czujemy się z tym miejsce i tą społecznością bardziej komfortowo. Najlepiej jest wyznaczyć sobie granice do których pozwolimy sobie dojść, aby utrzymywać stymulujące pragnienie do czegoś co chcemy, bo jeśli to sobie weźmiemy, to pragnienie i radość szybko się wyczerpią. Podobnie jest z fantazjami seksualnymi. Jeżeli je wszystkie sobie pospełniamy, mało co później będzie  w nas wywoływało dreszcze podniecenia, a spełnianie tych pragnień będzie rodziło coraz to dziwniejsze fetysze, zboczenia.

Masz rację, trzeba się pilnować żeby nie przesadzić.
Szkoda że nasz kraj nie jest taki otwarty na te sprawy, no ale takie prawo.


MagdulaBrzydula napisał/a:
kiki32 napisał/a:

W Polsce nigdy nie byłam w żadnym tego typu miejscu, ale wyobrażam sobie, że to musi być jakiś mafijny interes i śmietnik społeczny, do którego nakłania się samotnych facetów, którzy myślą, że tam się dzieje Bóg wie co jakie orgie i seksy i ogólnie mają jak zawsze wyobrażenie jak z filmów porno, wyciąga od nich niemałe pieniądze i wynajmuje ze 3 prostytutki będące tam jako ''hostessy'', które podkręcają atmosferę.

Czytałem na forach o takich miejscach, ponoć stosunkowo mało jest tam samotnych facetów gdyż muszą więcej płacić za wstęp, no i są też "imprezy" tylko dla par, ale na mapie kraju jest dosłownie kilka takich miejsc.
Pewnie z tymi prostytutkami które podkręcają atmosferę masz rację no i napaleńcy pewnie też się zdarzają.

15

Odp: Trójkąt 2k 1m
kiki32 napisał/a:

Czytałem na forach o takich miejscach, ponoć stosunkowo mało jest tam samotnych facetów gdyż muszą więcej płacić za wstęp, no i są też "imprezy" tylko dla par, ale na mapie kraju jest dosłownie kilka takich miejsc.
Pewnie z tymi prostytutkami które podkręcają atmosferę masz rację no i napaleńcy pewnie też się zdarzają.

Nie jest to prawdą. Każdy biznes, czy jest to klub swingerski, czy różańcowy, klient płaci. Im więcej i częściej, tym lepiej. Zależnie od klubu, wieczoru i rodzaju imprezy, to faceci stanowią zdecydowaną większość. Różnica proporcji jest ogromna, widzi się samych facetów właściwie. Chyba, że jest to impreza dla par, to wtedy powinno być po równo, prawda?Wydawałoby się, że stosunek jest wyrównany, ale tak nie jest, bo zawsze jest sporo kolegów, znajomych właścicieli, organizatora itd. Chodziłam do jednego klubu w Londynie, drugi był pod Londynem, dlatego rzadko tam bywałam, ale było o wiele fajniej, aczkolwiek tendencja w obydwu miejscach jest ta sama - faceci single płacą najwięcej, pary płacą o wiele mniej, bądź nic, natomiast kobiety nic nie płacą.

Warto zaznaczyć, że za granicą na zachodzie, mimo że są emigranci z wielu różnych narodów, którzy też bywają w klubach, to społeczna kultura angielska w nich także jest zaszczepiona. Kto był za granicą dobrze wie o czym piszę. Jest o wiele łatwiej z takimi ludźmi przebywać i czuć się komfortowo, bo mają o wiele bardziej rozwinięte umiejętności towarzysko społeczne niż Polacy, których opinia o pijakach, chamach nie wzięła się z powietrza przecież, czy plotek zazdrośników. Nie chcę tu wywoływać forumowej burzy, ale chciałam być tylko szczera, a to wielu ludziom może się nie podobać.

16

Odp: Trójkąt 2k 1m

z ta angielska kultura to Cię lekko poniosło wystarczy przejeść w weekend na krakowski rynek i zobaczyć ekipy z UK przyjeżdzające tu na kawalerski, jak jeżdżę  na wakacje na Majorkę czy do  Grecji to młodych Anglików spotykam  głownie w stanie agonalnym .Będąc parę razy na wyspach u znajomych tez nie zauważyłem jakieś specjalnej różnicy względem innych nacji. Polacy niestety za  dużo piją to fakt  i często do spodu ale wynoszenie tutaj Anglików jako tych potrafiących sie lepiej zachować to dla mnie jakieś stereotyp i kompleks zachodu

Odp: Trójkąt 2k 1m
kiki32 napisał/a:

Szkoda że nasz kraj nie jest taki otwarty na te sprawy, no ale takie prawo.

Tak z ciekawości....o jakim prawie piszesz??

18

Odp: Trójkąt 2k 1m
adrianoleite napisał/a:

z ta angielska kultura to Cię lekko poniosło wystarczy przejeść w weekend na krakowski rynek i zobaczyć ekipy z UK przyjeżdzające tu na kawalerski, jak jeżdżę  na wakacje na Majorkę czy do  Grecji to młodych Anglików spotykam  głownie w stanie agonalnym .Będąc parę razy na wyspach u znajomych tez nie zauważyłem jakieś specjalnej różnicy względem innych nacji. Polacy niestety za  dużo piją to fakt  i często do spodu ale wynoszenie tutaj Anglików jako tych potrafiących sie lepiej zachować to dla mnie jakieś stereotyp i kompleks zachodu

a "angielskie damy" uważane są za najłatwiejsze tak jak Polki (ciekawe czy to ma związek z swingersklubami ). Piją tak samo albo gorzej jak nasze tylko są brzydkie.

Pozatym koleżanka próbuje wmieszać zwykłą rozwiązłość czy też kurestwo do kultury.
No niestety. To kultura nie jest i nie będzie, mimo wieloletniego, lewackiego prania mózgów niedowartościowanych nastolatek.

19

Odp: Trójkąt 2k 1m

Wraz z żoną też zastanawialiśmy się nad takim urozmaiceniem w sypiali. Skończyło się na kompromisie gdzie zaprosiliśmy do "zabawy" drugą parę bez wymiany partnerów. Emocje były mega i na tyle wystarczające że uzgodniliśmy że na chwilę obecną nie jesteśmy gotowi na trójkąt.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021