Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 do 74 z 74 ]

61

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat

Update sytuacji: postanowiłam zaryzykować i umówić się z kolegą, z którym znaliśmy się wcześniej, a który jasno dawał do zrozumienia, że jest mną zainteresowany. Zawsze go zbywałam, ale w końcu zgodziłam się na randkę. Na pierwszą i… na każde kolejne. Zaczęliśmy się spotykać często, było łatwiej, bo mieliśmy dużo wspólnych zainteresowań, więc zawsze było o czym rozmawiać. Zostaliśmy parą, więc po kilku tygodniach, zanim zaczęło się robić bardzo intymnie, doszłam do wniosku, że muszę mu wreszcie powiedzieć o protezie.
Chłopak ułożony, inteligentny, spokojny - myślę "jakoś to będzie".
Rozczarowałam się srogo.
Ledwo wyjaśniłam, w czym rzecz, spojrzał na mnie, jakbym oznajmiła, że mam penisa. Zapytał, po co mi ta proteza - asymetria, duża. Próbowałam zażartować, coś w stylu 'wiesz, masz promocję 2 w 1', ale jakoś nie było mu do śmiechu. Powiedizał, że nie będzie marnował czasu, bo jest za młody, żeby się z czymś takim użerać.
To było tydzień temu, a ja jeszcze się nie poskładałam. Tak cholernie się bałam, ze coś takiego uslysze, ale i psycholog i wy tutaj radziliscie wyjsc do ludzi, zaakceptowac siebie, dac sobie szanse.
No to albo to cholerny pech, albo lepiej przestac szukac w ogole...

Zobacz podobne tematy :

62

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat

Gdybym mogła to bym Cię tak po ludzku przytuliła< bardzo to smutne.

Szkoda że nie chcesz operacji, bo w końcu twój problem nie jest wydumany, istnieje na prawdę, to nie jest kompleks z cyklu tych wydumanych. z drugiej strony pozwala oddzielić ziarno od plew, bo po co ci taki facet, w zyciu bywa roznie, jesli facet zwiewa bo masz asymetryczne piersi to co by zrobil gdybys zachorowala na raka i stracila wlosy, a tak jesli ktos cie zaakceptuje a wierze ze tak bedzie, bedziesz wiedziala ze nie jest to czlowiek na ktorym nie mozna polegac i w razie problemow a tych w zyciu nie brakuje nie ucieknie.

63

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat
Eva_Girl napisał/a:

Update sytuacji: postanowiłam zaryzykować i umówić się z kolegą, z którym znaliśmy się wcześniej, a który jasno dawał do zrozumienia, że jest mną zainteresowany. Zawsze go zbywałam, ale w końcu zgodziłam się na randkę. Na pierwszą i… na każde kolejne. Zaczęliśmy się spotykać często, było łatwiej, bo mieliśmy dużo wspólnych zainteresowań, więc zawsze było o czym rozmawiać. Zostaliśmy parą, więc po kilku tygodniach, zanim zaczęło się robić bardzo intymnie, doszłam do wniosku, że muszę mu wreszcie powiedzieć o protezie.
Chłopak ułożony, inteligentny, spokojny - myślę "jakoś to będzie".
Rozczarowałam się srogo.
Ledwo wyjaśniłam, w czym rzecz, spojrzał na mnie, jakbym oznajmiła, że mam penisa. Zapytał, po co mi ta proteza - asymetria, duża. Próbowałam zażartować, coś w stylu 'wiesz, masz promocję 2 w 1', ale jakoś nie było mu do śmiechu. Powiedizał, że nie będzie marnował czasu, bo jest za młody, żeby się z czymś takim użerać.
To było tydzień temu, a ja jeszcze się nie poskładałam. Tak cholernie się bałam, ze coś takiego uslysze, ale i psycholog i wy tutaj radziliscie wyjsc do ludzi, zaakceptowac siebie, dac sobie szanse.
No to albo to cholerny pech, albo lepiej przestac szukac w ogole...

Bzdura. Przestać.
Rozwiązać problem. Ot, co.
A rozwiązanie jest proste. Przeczytaj ten wątek jeszcze raz. Spójrz na życie realnie. I czasu nie trać, bo szkoda.
Życie jest takie krótkie, żeby pierdołami się zamartwiać smile

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

64

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat

Ale na frajera trafiłaś, przykro mi.
Przynajmniej wiesz że szkoda zachodu na takiego palanta.

Mnie by to bynajmniej nie przeszkadzało, jeśli mielibyśmy o czym rozmawiać i dobrze się czuli we własnym towarzystwie smile

65

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat
Eva_Girl napisał/a:

Witajcie.
Cóż, mam 22 lata i noszę wspomnianą protezę. Nie z powodu przebytej choroby, ale w wyniku tego, że moje ciało nie rozwinęło się tak, jak powinno. Dysproporcja między jedną a drugą piersią jest na tyle wyraźna, że muszę nosić wkładkę, chcąc wyglądać zewnętrznie 'normalnie'.
I szczerze mówiąc, nie radzę sobie z tym. Od zawsze unikałam jakichkolwiek interakcji z płcią przeciwną, bo nie jestem w stanie uwierzyć w to, że młody facet z własnej woli będzie chciał być z taką dziewczyną. Chciałabym mieć obok siebie kogoś bliskiego, ale uważam się za osobę gorszego sortu, co powoli mnie wykańcza. Od roku chodzę na spotkania z psychologiem, ale albo trafiłam na kiepskiego specjalistę, albo to ze mną jest coś nie tak i nie potrafię współpracować.
Nigdy nie rozmawiałam o tym z nikim - o protezie wie jedynie moja mama i lekarz - więc chyba dlatego liczę na opinie anonimowego internetu.
Czy jest jakakolwiek szansa na to, że osoba taka jak ja może być zaakceptowana jako partnerka?

nikt nie jest idealny, może to banalne co napisze, więcej pewności siebie i uśmiechu do ludzi, ktoś kto cie pokocha nie powinien zwracać uwage na taka drobnostke

66

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat

Odkopuje stary temat, szkoda ze autorka juz nie bywa - ciekawe czy zdecydowala sie jednak na powiekszenie piersi...
Jak mozna zaakceptowac cos czego nie potrafimy zaakceptowac? Czy psycholog da rade w takiej sytuacji czy jednak raczej chirurg? Czy sa tu kobietki z podobnym problemem (wiem ze nie ma symetrycznych - pytam o DUŻĄ asymetrie rzedu kilku rozmiarow), ktore jednak zaakceptowaly taki stan rzeczy...?

67

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat

Ja akurat jestem zwolenniczką natychmiastowej poprawy (np. chirurgicznej), zamiast długiego i żmudnego (i bez gwarancji sukcesu) procesu nauki akceptacji.
Ale ja na Waszym miejscu bym pomniejszyła większą pierś, zamiast wszywała coś w mniejszą.

68

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat

... szukam dalej, bo jednak.... kazda interwencja chirurga nie da gwarancji sukcesu, asymetria dalej moze byc, choc moze mniej... uciazliwa, tego nie wie nikt... nie ma zlotego srodka..

69

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat

Jeśli kobieta ogólnie jest ładna to ta proteza nie ma specjalnego znaczenia. Znajdzie się mnóstwo facetów, którym nie będzie to przeszkadzało.
Jeśli jednak powoduje to kompleksy i złe samopoczucie, lepiej to poprawić chirurgicznie. Zyski dla zdrowia przeważają nad ryzykiem.

70

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat

.... ostatnie 2 zdania troche sie wzajemnie wykluczaja, taki defekt powoduje duze problemy natury psychologicznej a interwencja chirurga - albo wyjdzie albo nie... chirurg nie zagwarantuje efektu koncowego i jak to bywa ryzyko ewentualnych powiklan... ryzyk fizyk...

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat
cześka8 napisał/a:

.... ostatnie 2 zdania troche sie wzajemnie wykluczaja, taki defekt powoduje duze problemy natury psychologicznej a interwencja chirurga - albo wyjdzie albo nie... chirurg nie zagwarantuje efektu koncowego i jak to bywa ryzyko ewentualnych powiklan... ryzyk fizyk...

Jakbym słyszał antyszczepionkowca. Takich operacji wykonuje się miliony rocznie. Ryzyko jest znikome, ale nawet gdyby, to zawsze implant można usunąć. Ważne by zrobić to w renomowanej klinice.
Nie rozumiem tych rozterek, przecież dzisiaj chirurgia plastyczna to chleb powszedni....

72 Ostatnio edytowany przez cześka8 (2021-07-13 20:21:57)

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat

Jakbym slyszala przedstawiciela handlowego kliniki chirurgicznej..  wystarczy poszukac w necie "powiklania po",  czy to powiekszenie czy pomniejszenie to zawsze ryzyko a gwarancji ze mnie sie akurat nie trafi ten znikomy promil nie da nikt, i nikt tez nie da gwarancji ze asymetria sie wyrowna, czy efekt bedzie zadowalajacy...
nosze sie z zamiarem terapii, by "zaakceptowac" taki defekt, ale nijak nie wiem gdzie uderzyc, chyba seksuolog.... moze jest tu jakas netkobietka, ktorej udalo sie toto zaakceptowac??

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat
cześka8 napisał/a:

Jakbym slyszala przedstawiciela handlowego kliniki chirurgicznej..  wystarczy poszukac w necie "powiklania po",  czy to powiekszenie czy pomniejszenie to zawsze ryzyko a gwarancji ze mnie sie akurat nie trafi ten znikomy promil nie da nikt, i nikt tez nie da gwarancji ze asymetria sie wyrowna, czy efekt bedzie zadowalajacy...
nosze sie z zamiarem terapii, by "zaakceptowac" taki defekt, ale nijak nie wiem gdzie uderzyc, chyba seksuolog.... moze jest tu jakas netkobietka, ktorej udalo sie toto zaakceptowac??

Owszem zdarzają się powikłania, głównie w kiepskich i tanich klinikach....ale jest to znikomy promil....
Tyle, że o tym głośno. O milionach zadowolonych się nie pisze.
To nie jest skomplikowany zabieg. A dziś medycyna kosmetyczna i materiały są na wysokim poziomie. Ludzie prostują nosy, wydłużają kończyny, odtwarzają po wypadkach.
Ale to Twój wybór. Nie jestem zwolennikiem operacji z blachych powodów....ale w Twoim przypadku przy znacznej dysproporcji jest jak najbardziej wskazane.

74 Ostatnio edytowany przez cześka8 (2021-07-13 22:13:59)

Odp: Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat

... wiem, moj wybor, co bym nie wybrala bedzie trudno. Jak dotad operatorzy widzac mnie i moje "warunki" namawiali do zabiegu powiekszenia a ja wolalabym zmniejszyc wlasnie.. Owszem super byloby miec wiecej niz te 65aa ale niestety chirurdzy rzadko wspominaja o stylu zycia dostosowanym do implantu do konca zycia - jakby to byla wlasnie bulka z maslem, moze i jest dla "zwyczajnej sytuacji" ale nie dla mnie... szukam dalej dobrego rozwiazania, jesli takowe istnieje.. .
Dzieks i pozdrawiam zwyczajny smile

Posty [ 61 do 74 z 74 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Mam protezę piersi... i ledwie ponad 20 lat

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021