Rude włosy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: Rude włosy

Cześć....
Oj długo się wahałam czy napisać to....  Borykam się z dwoma problemami. I nie wiedziałam, który wątek ruszyć...
Ogolnie urodziłam się z rudymi włosami. Jedne wielkie przekleństwo. Do tego wada wymowy.
Uwierzcie mi, że miałam z tego powodu kompleks.
Smiali się ze mnie. Pluli. Bili. Kiedyś wracając do domu, chłopacy z klasy próbowali zdjąć mi majtki, żeby sprawdzić czy "tam" też mam rude włosy....
Jejciu serce biło mi strasznie.
Rodzice wiedzieli o tym, że mnie tak inni traktują. I oczywiście zgłaszali w szkole i rodzicom ale to nie pomagało.
Dzieci  były wredne dalej.
Finał taki był, że zamiast się uczyć to ja drżałam, żeby do szkoły i ze szkoły wrócić cała...
Zmieniło się to dopiero gdy poszłam do zawodowki.
I farbowałam włosy.
Nikt nie wiedział, że jestem ruda.
Ile razy np z koleżankami gdzieś byłam i była akurat jakaś ruda dziewczyna to słyszałam teksty typu rude są fałszywe. A ja sztywniałam.
Potem jak podejmowałam pracę i też akurat ktoś miał rude włosy i inni się z niej śmiały...
Eh..

Skąd w ludzi tyle zła?
Ja przez to co przeszlam w dzieciństwie mam niska wartość.
Nie mam ani jednej przyjaciółki
Ewentualnie koleżanki z trzy?
Mam Meza. Dzieci.
I powinnam być szczęśliwa.
Ale mam żal do swojej przeszłości. Zabrała mi dużo uśmiechu i pewności siebie.
Na dzień dzisiejszy chodzę do psychiatry.
Nie radzę sobie.
Ciągle patrzę na innych czy mnie lubią, akceptują.
Zamieszkałam u męża.
Nikt nie chce nawiazac bliższych relacji.
Czuje się nie szczęśliwa.

Kiedys mój mąż też nie wiedział, że ja jestem ruda... I też za nim się dowiedział o tym to potrafił drwić z rudych...
Dlaczego ludzie tak źle traktują rudych?
Zastanawialiscie się nad tym, że my dorośli mamy duży wpływ na to, jakie będą nasze dzieci dla innych? Jak Moga komuś zniszczyć psychikę?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rude włosy

Też myślałem podobnie, dopóki nie poznałem rudowłosej i się w niej nie zabujałem, wtedy te opinie magicznie znikały. To tylko włosy, jesteś unikalna a faceci lubią oryginalne, wyjątkowe kobiety.

Wiele dzieci powtarza utarte opinie aby zyskać poparcie w społeczeństwie, ot jest taka moda. Tak samo jak moda na gołe kostki lub dziury w spodniach. Młodzież marźnie ale chodzi bo boi się wyśmiania. Więc powie żart o rudej, bo ma gwarancję poparcia, nawet jeśli się z tym nie utożsamia.

U kobiet słowo "kocham" oznacza zapewniasz mi najwięcej korzyści, jeszcze mi się nie znudziłeś i nie mam do kogo odejść kto zapewnia tych korzyści więcej.

gg 25414758

3

Odp: Rude włosy

Współczuję  Ci szczerze dzieciństwa,  natomiast  spotkałas w takim razie złych  ludzi,   ja się z czymś takim nigdy nie spotkałam a raczej  wręcz przeciwnie. Moje niestety  czysto rude  naturalnie  nie są,  bym powiedziała  że blond z rudym,  coś pomiędzy,  natomiast naprawdę Ci zazdroszczę pięknych włosów.  Co do problemów  z jakimi się spotkałas,  bardzo zachęcam do terapii  by problem przepracowac

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

4

Odp: Rude włosy
Dorotka33 napisał/a:

Cześć....
Oj długo się wahałam czy napisać to....  Borykam się z dwoma problemami. I nie wiedziałam, który wątek ruszyć...
Ogolnie urodziłam się z rudymi włosami. Jedne wielkie przekleństwo. Do tego wada wymowy.
Uwierzcie mi, że miałam z tego powodu kompleks.
Smiali się ze mnie. Pluli. Bili. Kiedyś wracając do domu, chłopacy z klasy próbowali zdjąć mi majtki, żeby sprawdzić czy "tam" też mam rude włosy....
Jejciu serce biło mi strasznie.
Rodzice wiedzieli o tym, że mnie tak inni traktują. I oczywiście zgłaszali w szkole i rodzicom ale to nie pomagało.
Dzieci  były wredne dalej.
Finał taki był, że zamiast się uczyć to ja drżałam, żeby do szkoły i ze szkoły wrócić cała...
Zmieniło się to dopiero gdy poszłam do zawodowki.
I farbowałam włosy.
Nikt nie wiedział, że jestem ruda.
Ile razy np z koleżankami gdzieś byłam i była akurat jakaś ruda dziewczyna to słyszałam teksty typu rude są fałszywe. A ja sztywniałam.
Potem jak podejmowałam pracę i też akurat ktoś miał rude włosy i inni się z niej śmiały...
Eh..

Skąd w ludzi tyle zła?
Ja przez to co przeszlam w dzieciństwie mam niska wartość.
Nie mam ani jednej przyjaciółki
Ewentualnie koleżanki z trzy?
Mam Meza. Dzieci.
I powinnam być szczęśliwa.
Ale mam żal do swojej przeszłości. Zabrała mi dużo uśmiechu i pewności siebie.
Na dzień dzisiejszy chodzę do psychiatry.
Nie radzę sobie.
Ciągle patrzę na innych czy mnie lubią, akceptują.
Zamieszkałam u męża.
Nikt nie chce nawiazac bliższych relacji.
Czuje się nie szczęśliwa.

Kiedys mój mąż też nie wiedział, że ja jestem ruda... I też za nim się dowiedział o tym to potrafił drwić z rudych...
Dlaczego ludzie tak źle traktują rudych?
Zastanawialiscie się nad tym, że my dorośli mamy duży wpływ na to, jakie będą nasze dzieci dla innych? Jak Moga komuś zniszczyć psychikę?

Autorko,
też mam rude włosy. Przeszłam w dzieciństwie i wczesnej młodości wiele z tego, co przeczytałam w Twoim poście. Wprawdzie dziś ludzie prawią mi komplementy, nawet obcy na ulicy, ale ten strach gdzieś pozostał. Że ktoś opluje, że rzuci kamieniem, że znowu uderzy. Tego się nie zapomina. Na długo podkopało to moje poczucie wartości i moją samoocenę. Teraz, po latach, może jest trochę inaczej, może trochę stwardniałam. Relacji nie nawiązuję prawie z nikim, zresztą nigdzie nie wychodzę, jeśli nie muszę, wiadomo, do pracy i konieczne sprawy.

Pytasz, skąd w ludziach tyle zła... Bo ludzie na ogół są po prostu wredni.

Życzę Ci dużo siły i odwagi.

5 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-02-07 23:12:14)

Odp: Rude włosy

Jedna jest bardzo chuda... aż za chuda... inna jest gruba... inna bardzo niska... inna bardzo wysoka... inna taka, siaka, owaka. Każda ma całą listę rzeczy, które by zmieniła w sobie gdyby tylko pojawiła się wróżka, która takie zmiany może zrobić.

W szkole każdy kto odstaje od średniej jest bardziej narażony na ataki rówieśników. To smutne...

Ale potem w dorosłości ruda kobieta może być tak samo atrakcyjna jak każda inna. Nie sądzę, że bycie rudą to jakaś wada. Tak samo jak bycie kobietą 180cm to też nie jest wada.

Wadą jest bycie facetem 160cm... Albo mega otyłą... Albo mieć zeza czy dramatycznie brzydki nos.


dziś ludzie prawią mi komplementy, nawet obcy na ulicy

No właśnie...

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

6 Ostatnio edytowany przez Verdnal (2021-02-08 00:34:12)

Odp: Rude włosy

Mi też się czasem zdarzy w jakiejś grupce pośmiać z rudych, ale to tylko i wyłącznie jako żarty. Rude włosy u kobiet uważam za bardzo atrakcyjne, bardziej niż np. blond. Na pewno rude włosy nie są powodem do wstydu, zresztą mam rude, piękne koleżanki, którym nigdy ich włosy nie przeszkadzały, a nawet były z nich dumne, mimo jakichś tam żarcików.

7

Odp: Rude włosy

Współczuję Ci Dorotko takich doświadczeń.

Co do samych rudych włosów- w gimnazjum miałam wściekle rudą i piegowatą koleżankę. Zielonych oczu brakowało, brązowe miała- takie cudo natury. Też ją strasznie wyśmiewano i wyzywano od piegusów i drwiono czy "piwnica też ruda". Obrzydlistwo. Teraz już jako dorosła kobieta jest tak nietuzinkowa i piękna ,że zwraca na siebie uwagę i bardzo się podoba. Ale przede wszystkim ciężko pracowała nad samooceną i przekuła największy kompleks w coś charakterystycznego.  Jest dumna z rudości, polubiła piegi. Rozprawiła się z przykrymi doświadczeniami z młodości.
Co do samych żartów- no mi podobnie jak Verdnalowi zdarzało się i pośmiać z rudych i łysych i czarnych... pozornie nieszkodliwe żarty, ale że nie wiemy co kto w sobie nosi i jaki ból mogą sprawić- to inna sprawa.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

8

Odp: Rude włosy

Dziękuję za miłe słowa i wsparcie.
Chodzi mi tylko o to, że przez te włosy  moje dzieciństwo było straszne.
Psychika tak zajechana. Nienawidziłam siebie.
Jestem dorosła. Mam rodzinę. A jednak wspomniam sobie to wszystko to łzy same się gromadzą. Przez to nie mam prawdziwych przyjaciół.
Czuje się nie akceptowana. Brak mi pewności.

Chłopacy z osiedla pluli nie ma moja ubrania tylko centralnie w twarz.
Albo ciągli za włosy.
Miałam owszem na podwórku dwie koleżanki, niby bawiły się ze mną ale jak pojawiali się chłopacy, którzy mnie nie akceptowali i upokarzali to one nie reagowały tylko też się śmiali z ich tekstów.
Owszem było minelo, trzeba iść dalej.
Ale mam żal do przeszłości.
W życiu bym nie chciała, żeby moje dzieci miały tak jak ja.
I uczę ich czy gruby czy chudy itd jest taki sam.

Chciałam tylko to z siebie wyrzucić i dać do zrozumienia, że to jakie są nasze dzieci wszystko zależy od nas.
I to, że dzieci mimo, że powiedzmy, że nie zdawaja sobie z Tego sprawę to potrafią zniszczyć kogoś zachowując się tak a nie inaczej.

A szkoła, nauczyciele i rodzice tych dzieci NIC nie zrobili. NIC!

9

Odp: Rude włosy

Rude włosy są piękne i grube zwykle smile
Nie będą mieć tak Twoje dzieci gdy wychowasz ich na pewnych siebie i asertywnych ludzi, dumnych że swojej unikalności. Radzę zacząć od przedszkola. smile O do tego że na początek ludzie tak mają że zwracają uwagę na odmienność a co się z tym później stanie na to też mam wpływ.
Ja jestem brunetką i takie same przykre doświadczenie z grupą chłopaków gdy chcieli zobaczyć moją bieliznę... więc jak widzisz nie o kolor włosów chodzi.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

10 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-02-09 12:51:10)

Odp: Rude włosy

Autorko tak bardzo ci współczuję. Naprawdę mam łzy w oczach po przeczytaniu twojego postu. Tak niewiele trzeba, by wyzwolić głupotę ludzką. Widzę i czytam jak  tylko za wygląd ludzie potrafią zniszczyć drugiego człowieka dla zabawy. Nie wiem skąd się takie bezmózgi biorą, wydawałoby się, że przecież mamy 21 wiek, więc już tego nie powinno być, ale jest, póki są ludzie, którzy są dur**mi. To co ci zrobiono to wielka podłość.
Wiedz, że rude włosy są piękne. Ja się zawsze zachwycam widząc takie osoby. Chociaż wiem, że nie było im łatwo.
I te teksty, że rudy to fałszywy, a jaki jest ten co to gada? Podły, bezduszny, okrutny, to takie delikatne określenia, ale w głowie mam dużo gorsze.

11 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-02-09 13:37:53)

Odp: Rude włosy

Rude włosy potrafią być naprawdę piękne. Trafiłaś na idiotów w życiu i bardzo Ci tego współczuję. O to piękne (wg mnie) rudzielce smile  :

https://allaboutmusic.pl/wp-content/uploads/2017/04/Tori-Amos.jpg
https://media.vanityfair.com/photos/5f19bac0f052016872aefe26/master/pass/jessica.jpg

Innych przykładów można dać mnóstwo. Nie wpędzaj się w kompleksy smile

Gary napisał/a:

Wadą jest bycie facetem 160cm...

Gary palnąć Cię ?? big_smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

12 Ostatnio edytowany przez Apogeum (2021-02-09 15:03:35)

Odp: Rude włosy

Nie będę się rozpisywać, bo o ludziach pokroju tych, którzy Cię krzywdzili, nie warto. Moim zdaniem takie zachowania to domena ludzi głupich. Przeraża mnie, ze istnieją tak głupi ludzie. I podli. Mnie nigdy nie dotykały opinie głupich ludzi. Ale tez nie przeszłam tego co ty. Przykro mi, ze spotkałaś na swojej drodze takie osoby. Nie pozwól, żeby głupota innych nadal niszczyła Ci życie. I Ciebie. Skoro przeszlosc nadal kładzie się cieniem na teraźniejszości, rozważ terapie.

Co do rudych włosów - jak moja naturalna nieruda czupryna zrobi się siwa, przefarbuję włosy na rudo. Już dawno tak postanowiłam. A to dlatego, ze w moich oczach rudy to najpiękniejszy kolor włosów. I w ogóle piękny kolor.

Bądź sobą. Wszyscy inni są już zajęci.

                                            Oscar Wilde

13 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2021-02-09 16:02:45)

Odp: Rude włosy

U mnie w rodzinie dziewczyny się farbują na rudo.......bo atrakcyjny kolor.

Ja się nie spotkałem by ktoś z powodu takich włosów kogoś szykanował.
P.S.
Lepsze rude niż łysina smile

14

Odp: Rude włosy
zwyczajny gość napisał/a:

U mnie w rodzinie dziewczyny się farbują na rudo.......bo atrakcyjny kolor.

Ja się nie spotkałem by ktoś z powodu takich włosów kogoś szykanował.
P.S.
Lepsze rude niż łysina smile

Nie przesadzaj. Łysina też nie jest zła smile Bardzo wygodna jest.

Przed użyciem wstrząsnąć.

15

Odp: Rude włosy

Rude dzieci są ładne, rude kobiety niezwykle atrakcyjne. To dziwne, że mimo tego rude wlosy od lat są przyczyną takich zachowań. A w dzisiejszych czasach to już wogóle niezrozumiałe.
Moja siostra też miała rude włosy i też była wyśmiewana i dokuczano jej. W szkole sredniej zafarbowała się na czarno. Po dwóch albo trzech latach wróciła do rudych. Teraz czasem robi sobie aż ognisto rude. Wygląda super, wszyscy zachwycaja się jej włosami a ona ma " rekompensatę" za tamte lata stresów.
Może i Ty wróć do swojego koloru - moze to będzie jakaś pozytywna terapia.

16

Odp: Rude włosy

Moja najlepsza przyjaciółka ma rude włosy - a jak ja jej zazdroszczę ich !! Moim marzeniem zawsze było mieć rude piękne włosy ! Serio. Chyba generalnie mam tak zwany „soft spot” jeśli chodzi o rudych ludzi bo zawsze ich podświadomie bardzo lubię -  nawet jak nie znam. W Polsce niestety nie spotkałam się z wieloma rudymi osobami natomiast tutaj gdzie mieszkam - to norma co drugi czy trzeci jest rudy albo rudawy.
To jak się traktuje w Polsce rudych ludzi zawsze kojarzyło mi się jak w Afryce traktują albinosów. Nie rozumiem tego nastawienie ze to ktoś inny albo gorszy.
Wiec zazdroszczę cię włosów i nigdy ich nie farbuj ! No chyba ze na rudo żeby podbić kolor jeszcze bardziej.

17

Odp: Rude włosy

Teraz po latach to człowiek inaczej na to patrzy.
Żałuję, że nie miałam wtedy tyle sil i odwagi, żeby się nie przejmować...
Nawet miałam myśli samobójcze...
Dobrze, że jednak wytrwałam w tym środowisku.
Jednak Psychika jest mega osłabiona.
Ostatnio teściowa też się śmiała z rudego faceta (ona nie wie, że ja mam rude).
To pytam się co w tym śmiesznego, że rudy? A ona, że w sumie nie wie!
Albo w poprzedniej pracy przyjął się młody chłopak. Rudy. Ale przystojny. Miły. Sympatyczny.
Mówię do koleżanki, że niech się zakręci wokół niego a ona do mnie "Zwariowała Doris" a ja się pytam dlaczego? A ona "NO RUDY JEST"....
Tak więc mijają lata i może są ludzie, którzy nie widzą niczego złego w rudych włosach ale jednak większość jest anty na nich.
Pamiętajcie, żeby wasze dzieci uczyć tolerancji.

Odp: Rude włosy

a mi osobiście rude kobiety bardzo się podobają ,na ulicy gapię się , co pewnie głupio to wygląda

Nawet nie wiem czy wiesz
Nasze życie to dym
Ucieka nam między palcami

19

Odp: Rude włosy

A dla mnie kolor włosów nie ma znaczenia ,aby nie jakieś farbowane różowe . Pamiętam jak miałem około 20 lat ,jeździłem autobusem do pracy ,zawsze wsiadała taka fajna ruda smile

20

Odp: Rude włosy

ten kto sie wysmiewa chyba sam ma kompleksy, szczegolnie w grupie jeszcze mocni... osobiscie nie spotkalam sie z takimi szykanami, kolezanki siostra byla ruda (kolezanka czarna a brat kolezanki blondyn - niesamowici big_smile).... i jakos tak sie lubilismy i to takie normalne bylo bo sa rozne wlosy.... sama mam takie ciemne troche (a skora blada - wole mniejszy kontrast) i namietnie sie rozjasniam na rudo, mlodosci calkiem a teraz to tylko pasemka (wlosy zniszczone odbarwianiem)... rude sa super! jak wejdzie taka naturalna ruda, z piegami i jasna skora to dla mnie kosmos, patrze jak zahipnotyzowana... Mnie strasznie sie podobaja zlote wlosy... smile))

21

Odp: Rude włosy

Miałam kiedyś koleżankę o przepięknych rudych włosach, długich i całych w pierścionkach. Miała do tego jasno mleczną cerę i zielone oczy. Wyglądała nieziemsko, jak irlandzki elf smile Tak o niej pomyślałam, gdy pierwszy raz ją zobaczyłam. I wyjechała do Irlandii właśnie i tam mieszka smile Chociaż straciłyśmy kontakt, to czasem ją wspominam, bo naprawdę była wyjątkowa.

22 Ostatnio edytowany przez Kubuś_Puchatek (2021-02-15 03:05:49)

Odp: Rude włosy

Dorotko,
współczuję Ci, że miałaś tak trudne dzieciństwo. Zupełnie nie rozumiem podejścia tych dzieci. A może to ich czepialstwo wynikało po prostu z zazdrości, że masz tak ładny kolor włosów.

A prywatnie - przyznam Ci się do czegoś. Od zawsze podobały mi się kobiety z rudymi włosami. I nie pisze tego od tak.
Miałem kiedyś koleżankę w szkole o takim kolorze włosów a dodatkowo miała na buzi dużo piegów. Dla mnie ideał smile
Tak więc jeśli jesteś posiadaczką naturalnych rudych włosów - to powinnaś być z tego faktu dumna. I nie jest to moje odosobnione zdanie, jak widzę po moich przedmówcach.

Pozdrawiam Cię,

"Prawdziwą miarą człowieka jest to, jak traktuje kogoś, kto nie może mu się w żaden sposób odwdzięczyć" - Ann Landers

23

Odp: Rude włosy

Bardzo Ci, Dorotko, współczuję tych traumatycznych przeżyć. Dla mnie takie szkalowanie kogokolwiek, zwłaszcza z powodu cech, na które nie ma się absolutnie żadnego wpływu, jest okrutne i niezrozumiałe.
Jeśli tak bardzo męczy Cię ten problem, choć tamte przeżycia dawno minęły, może warto rozważyć psychoterapię i rozprawić się z tymi demonami? Brałaś to kiedyś pod uwagę?

W zerówce, a potem w podstawówce miałam w klasie rudego chłopaka - nikt nigdy z niego nie drwił, pamiętam, że wręcz bardzo go lubiliśmy - za jego poczucie humoru i fajny charakter. W szkole średniej było podobnie, z tym, że profil klasy był stricte żeński i była to koleżanka. Pamiętam natomiast, że w sąsiednim bloku mieszkali rudzi, piegowaci bliźniacy i na nich chłopcy z mojego bloku byli na nich bardzo cięci, ale to również nie z powodu koloru włosów, a dlatego, że należeli do wzajemnie zwalczającej się "bandy podwórkowej" cool. Co jednak ciekawe, to właśnie oni byli liderami tej z przeciwnego obozu.

Ja sama mam naturalnie ciemne włosy, absolutnie nigdy nie chciałam być blondynką, za to zdarzyło mi się zaszaleć i przez całkiem długi okres czasu miałam rudą czuprynę. Swoją drogą mój mąż uwielbia włosy w tym kolorze, a moja niegdysiejsza ulubiona aktorka - Nicole Kidman, też jest przecież ruda.

Mój syn od najmłodszych lat uczony był akceptacji i zrozumienia dla wszelkich odmienności, a jakiekolwiek próby stygmatyzowania ze względu na pochodzenie, kolor skóry, ułomności czy coś, co czyni człowieka wyróżniającym się na tle większości, spotykały się z moją stanowczą reakcją. Moim zdaniem wiele zachowań dzieci wynoszą właśnie z domów albo też pojawiają się w efekcie próby dopasowania się do grupy rówieśniczej, to właśnie dlatego tak ważne jest, aby pomóc dziecku w budowaniu poczucia własnej wartości - wtedy takie sytuacje nie mają miejsca, a jeśli już, to na pewno zdecydowanie rzadziej.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status jest nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

24

Odp: Rude włosy
Dorotka33 napisał/a:

Cześć....
Oj długo się wahałam czy napisać to....  Borykam się z dwoma problemami. I nie wiedziałam, który wątek ruszyć...
Ogolnie urodziłam się z rudymi włosami. Jedne wielkie przekleństwo. Do tego wada wymowy.
Uwierzcie mi, że miałam z tego powodu kompleks.
Smiali się ze mnie. Pluli. Bili. Kiedyś wracając do domu, chłopacy z klasy próbowali zdjąć mi majtki, żeby sprawdzić czy "tam" też mam rude włosy....
Jejciu serce biło mi strasznie.
Rodzice wiedzieli o tym, że mnie tak inni traktują. I oczywiście zgłaszali w szkole i rodzicom ale to nie pomagało.
Dzieci  były wredne dalej.
Finał taki był, że zamiast się uczyć to ja drżałam, żeby do szkoły i ze szkoły wrócić cała...
Zmieniło się to dopiero gdy poszłam do zawodowki.
I farbowałam włosy.
Nikt nie wiedział, że jestem ruda.
Ile razy np z koleżankami gdzieś byłam i była akurat jakaś ruda dziewczyna to słyszałam teksty typu rude są fałszywe. A ja sztywniałam.
Potem jak podejmowałam pracę i też akurat ktoś miał rude włosy i inni się z niej śmiały...
Eh..

Skąd w ludzi tyle zła?
Ja przez to co przeszlam w dzieciństwie mam niska wartość.
Nie mam ani jednej przyjaciółki
Ewentualnie koleżanki z trzy?
Mam Meza. Dzieci.
I powinnam być szczęśliwa.
Ale mam żal do swojej przeszłości. Zabrała mi dużo uśmiechu i pewności siebie.
Na dzień dzisiejszy chodzę do psychiatry.
Nie radzę sobie.
Ciągle patrzę na innych czy mnie lubią, akceptują.
Zamieszkałam u męża.
Nikt nie chce nawiazac bliższych relacji.
Czuje się nie szczęśliwa.

Kiedys mój mąż też nie wiedział, że ja jestem ruda... I też za nim się dowiedział o tym to potrafił drwić z rudych...
Dlaczego ludzie tak źle traktują rudych?
Zastanawialiscie się nad tym, że my dorośli mamy duży wpływ na to, jakie będą nasze dzieci dla innych? Jak Moga komuś zniszczyć psychikę?


Kiedy chodziłem do szkoły to także zaczynałem mieć kompleksy z przeróżnych powodów związanych z atakami w moją stronę. Potem znalazłem rozwiązanie na tą sytuację którego nie polecam więc nie będę o nim tutaj pisał. Teraz już się z tamtych czasów śmieję ale uważam że rzeczywiście dorośli mają ogromny wpływ na dzieci i problemom w szkole powinno poświęcać się więcej czasu niż n.p. karierze zawodowej którą powiedzmy sobie szczerze, w prawdziwym znaczeniu tego słowa prawie nikt naprawdę nie robi ale część ludzi myśli że robi zapominając o ważniejszych rzeczach jak n.p. ten problem opisany przez koleżankę.

Partnerka nie jest po to aby była ładna, nawet nie jest po to aby była dobra i mądra, oczywiście nie jest także po to aby być dobra w łóżku. Nie mam oczywiście nic przeciwko temu jeżeli posiada wszystkie wcześniej wymienione cechy. Ale to nie jest bardzo ważne. Najważniejsze jest to aby można było robić z nią coś ważnego w przyszłości.

25

Odp: Rude włosy

Dzieciom wiele nie trzeba. Wystarczy mieć rude włosy, być chudszym, grubszym niż większość, mieć trochę inny sposób bycia, zeza, kiedyś wystarczyło nosić okulary, żeby być narażonym na prześladowanie. Przodują w tym zawsze chłopcy, ciekawe dlaczego. A nauczyciele i rodzice często nic nie robią z problemem. Może powinnaś rozważyć terapię, bo w środku masz wciąz wiele z tej szykanowanej dziewczynki i ciągnie się to za Tobą.

26

Odp: Rude włosy

Zależy co kto woli. Elżbieta I Tudor gdy zasiadła na tronie zaczęła podkreślać swoje rude włosy, mimo że rudy nie był pożądanym kolorem. Nagle wszyscy ją zaczęli naśladować i farbowali włosy płukankami, żeby przybrały rudawy odcień, gdyż ona ten trend zapoczątkowała, a wszyscy patrzyli na swoją królową
Sama kiedyś marzyłam o rudych włosach. Nawet się farbowałam na ten kolor.
Bardzo mi się on podobał
Fakt, że naturalne rudzielce jak dla mnie mają dziwny typ urody, bo mają zazwyczaj taki wyblakły kolor rudego na włosach i rude brwi, ale ...
... brwi się da pofarbować henną na brąz, a rudość można podbić szamponetką na bardziej intensywny
Mi się rude podobają
Serio nie patrz tak na to
Faceci mają gorzej, bo nie mogą się przefarbować, jka Ty
Znaczy mogą, ale to trochę dziwnie wygląda
Głowa do góry, nie myśl o tym

Odp: Rude włosy

faceci też nie mają tak źle,miałem kolegę w wojsku "złoty" go wołaliśmy,bardzo zacny gość i nigdy nie miał z tym problemu, a my również nie robiliśmy problemów
sam tak kazał się nazywać

Nawet nie wiem czy wiesz
Nasze życie to dym
Ucieka nam między palcami

28

Odp: Rude włosy
niepodobna napisał/a:

Dzieciom wiele nie trzeba. Wystarczy mieć rude włosy, być chudszym, grubszym niż większość, mieć trochę inny sposób bycia, zeza, kiedyś wystarczyło nosić okulary, żeby być narażonym na prześladowanie. Przodują w tym zawsze chłopcy, ciekawe dlaczego. A nauczyciele i rodzice często nic nie robią z problemem. Może powinnaś rozważyć terapię, bo w środku masz wciąz wiele z tej szykanowanej dziewczynki i ciągnie się to za Tobą.


To prawda. Powinnam iść na terapię...
Sama tak czuje.
Do bycia "rudym" trzeba mieć silny charakter.

29

Odp: Rude włosy

No ja akuratnie kocham czarne, gęste włosy u kobiet. I jeszcze ta linia włosów odwróconego "U" podkreślająca uśmiechnięte oczy i całą resztę.
No, ale... Czy skreśliłbym jakiegoś fajnego rudzielca? No zależy jakie inne cechy by miała do zaoferowania.

Osoba, która wiecznie mówi tak, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Marshall B. Rosenberg

30

Odp: Rude włosy
insaneski napisał/a:

No ja akuratnie kocham czarne, gęste włosy u kobiet. I jeszcze ta linia włosów odwróconego "U" podkreślająca uśmiechnięte oczy i całą resztę.
No, ale... Czy skreśliłbym jakiegoś fajnego rudzielca? No zależy jakie inne cechy by miała do zaoferowania.

Problem nie leży w tym, że skreśliłbyś rudą dziewczynę, bo akurat uwielbiasz czarne włosy. Każdy ma swój ulubiony typ urody. Najwyżej nie byłbyś zainteresowany randkowaniem z rudą. Przecież byś nie obrzucił jej kamieniami?
Tu chodzi o debilną i nieuzasadnioną agresję i wrogość kierowaną w stronę rudych z powodu barwy ich włosów.

31 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2021-03-18 08:38:30)

Odp: Rude włosy

Ja ruda wprawdzie nie jestem ale znam wiele rudych kobiet które są poprostu przepiękne z burzą rudych loków i zbierają masę komplementów za to. Pewnie ze zdarzają się żarciki ze ruda to pewnie wredną ale i na temat blondynek krążą anegdoty a jakos ma się do tego dystans i nie bierze poważnie ( sama jestem blondynka i te żarty mnie nie ruszają kompletnie).
Powiem szczerze że nie do końca rozumiem, ze mozna zyc "tą rudoscią" przez całe życie. Domyślam się że to musiało być w dzieciństwie mega przykre słyszeć nienawistne komentarze innych dzieci i na tamten moment pewnie grzebało poczucie wartosci poniżej poziomu morza. Jednakże dzis tu w wątku nie piszą dzieci tylko osoby dorosłe, świadome, bardziej dojrzałe, które mają już różne narzędzia zeby sobie pomóc (narzędzia ktorych nie posiada dziecko). Te narzędzia to chociażby rozwój pewnej dojrzałości ktora powinna chyba trochę dystansować nas od tego co było tylko pomagać się skupiać na tym co jesta albo bardzo pomocna psychoterapia.
Ja np mialam mega problemy z cera jako dziecko/ nastolatka. Tez mi nie było z tym lekko, bo to nie była kwestia dyskusyjnej barwy włosów tylko bezsprzecznie paskudnych pryszczoli ktorych ni jak nie dało rady zakwalifikować jako urocze dla chociaz waskiego grona. Żyłam z tymi problemami bardzo długo bo jakos do 25 roku życia. Ba jeszcze teraz coś tam wyskoczy, chociaz sporadycznie. Mimo to nie zamierzam się umartwiać do końca życia tym ze mialam taka a nie inna cere i taki a nie inny był spoleczny odbior mojej twarzy. Babrać sie w przeszłości non stop jest bez sensu ale tez mam wrażenie że dla niektórych jest to dobra wymówka zeby nie wziąć odpowiedzialności za własne życie tylko zasłaniać się wkolo tym ze w dzieciństwie było ciężko bo dzieci się śmiały. No smialy się  ale teraz już nie smieja. Teraz jesteśmy innymi osobami, rude włosy staly się wręcz synonimem seksapilu i pazura, wiele kobiet marzy o rudych włosach  a ja juz nie mam twarzy w ranach. Dlatego nie chodze juz z opuszczoną glowa zeby nikt nie zerkał na moją twarz ani nie unikam ludzi tylko jestem otwarta i kominikatywna. Nie karmie się tez nienawiścią wspominając wkolo jak to ktoś mi coś powiedział czy zrobił w związku z moja cerą.A jak czytam ze ktos nie wychodzi prawie z domu ( pomijając kwestie pandemii)  i uwaza ze ludzie z gruntu rzeczy są zli to mam wrażenie że to nie Ci ludzie sa problemem tylko ta osoba ma problem sama ze sobą. Jakby nie było kwestii rudych włosów to pewnie znalazłaby sobie inne zagadnienie którym by się umartwiala i którym by usprawiedliwiala odwieszanie swojego zycia na kołku. Także tak terapia chyba w tym momencie jest bardzo wskazana, nie tylko dla Autorki.

32 Ostatnio edytowany przez Mali (2021-05-03 03:06:24)

Odp: Rude włosy

Kochana, rozumiem Cię bo sama jestem rudzielcem i w podstawówce przeszłam piekło. Natomiast nigdy nie przefarbowałam włosów, a do tego jestem cała piegowata i mimo to mam bardzo wysokie poczucie własnej wartości. Faceci mnie dalej wyrywają, mimo że mam męża, a ja lubię siebie patrząc w lustro. Do czego zmierzam, że wielu ludzi odbiera nas tak jak my siebie postrzegamy.
Jest XXI wiek i na prawdę kończąc te 15 lat, nigdy później nie usłyszałam nic obraźliwego na temat mojej urody czy włosów. Nie wiem... w pracy, w sklepie czy gdziekolwiek.

Fakt u mnie był taki, że jak poszłam do liceum to moje życie kompletnie się zmieniło. Nikt mnie nie wyzywał, mogłam być w końcu sobą. Najprzystojniejszy chłopak powiedział, że jestem najładniejszą dziewczyną w szkole i zaczęłam się podobać bardzo wielu facetom. To pomogło mi na pewno w odbudowaniu wary w siebie, ale też na studiach dużo romansowałam, miałam ogrom randek... To na pewno nie było dobre, ale chyba potrzebne by pokochać siebie. Po prostu byłam atencjuszką, bo chciałam się podbudować po tej traumie z dzieciństwa, kiedy wyzywano mnie nieomal codziennie od brzyduli, bito i publicznie poniżano. Wykorzystywałam facetów i to, że się mną interesowali, aż w końcu ktoś wykorzystał mnie.

Wtedy dostałam nauczkę i lekcję od życia, dojrzałam i zrozumiałam, że poczucie własnej wartości zależy nie od innych, ale przede wszystkim od nas. Więc kochana dobrze, że poszłaś do psychologa, oby pomógł Ci zniszczyć te demony z przeszłości. Przykro mi, że Cię "Nas" to spotkało, ale tego nie da się zmienić w żaden sposób, trzeba iść do przodu. Szkoda czasu na przeszłość.

Jeśli chodzi o nawiązywanie głębszych relacji to ja również mam z tym problem, mam wiele znajomych, ale ludzie jakoś nie chcą... mieć głębszej relacji ze mną. Czuje się często odrzucona, ale czy tak faktycznie jest?

Z drugiej strony moja koleżanka ma prze-przystojnego męża, który jak się okazało, jest synem cygana i przez całe życie był obrażany i do dziś ludzie się do niego rzucają. W szczególności pijani po meczach, myślą że jest turkiem i każą mu wpier*** do siebie. Ludzie tacy po prostu są. Mam chudą koleżankę, co wygląda jak modelka, wiesz że na imprezie firmowej kolega powiedział do niej, że faceci brzydzą się takich chudych lasek? Płakała w kiblu, a my wycierałyśmy jej łzy.

Ludzie są wstrętni po prostu. Z różnych względów, leczą swoje kompleksy, mają z tego przyjemność, brakuje im empatii.


Wydaje mi się, jednak że w większości przypadków, to raczej nie chodzi o kolor, ale po prostu o to, że nasze rany same budują ścianę i nie pozwalają nam się przez nią przebić i innym również nie. Trzymaj się!

33

Odp: Rude włosy

Moja przyjaciółka ma rude gęste włosy i faceci się za nią oglądają, wygląda świetnie. Ja mam mysie, cienkie i oklapnięte, uważam, że są fatalne sad Ile bym dała, żeby mieć takie włosy jak przyjaciółka sad Wszystko siedzi w głowie

34

Odp: Rude włosy
barbarella33 napisał/a:

(...) Wszystko siedzi w głowie

Sposób myślenia można zmienić. Można, ale nie trzeba.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

35

Odp: Rude włosy

Od zawsze podobały mi się rude kobiety. Oczywiście mam rudowłosą żonę, ciągle tą samą od 33 lat. A ludzie potrafią drwić z każdego, bo chudy, bo gruby, bo mały, bo duży, itd...

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021