Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 121 do 162 z 162 ]

121

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

No jakos nigdy mi znajomi nie robili oprowadzania po domu mowiac, co ile kosztowalo big_smile jak to wyszlo przy okazji, bo ktos zapytal, to mowili normalnie i jeszcze mowili, gdzie kupili/kto im zrobil, ale nie mieli potrzeby mowic w pierwszym zdaniu, ile kasy poszlo na ich mieszkanie big_smile tak ze tak, tak jasna sprawa, Panowie smile to nie chodzi o zakaz bycia zadowolonym z siebie czy jakies krygowanie sie. Chodzi o to, ze nikogo to nie interesuje, ile Autor zarabia. Przyszedl tu pytac o to, jak znalezc kolezanki, tymczasem mamy 2 strony rozkmin na temat jego stanu majatkowego i tego, jaki to on jest wspanialy. A kolezanki jak nie bylo, tak nie ma smile wiec moze kobiety po prostu takiej postawy nie lubia? Moze ich nie kreci sluchanie o 5-cyfrowych zarobkach? Bo niby co w tym jest krecacego dla potencjalnej kolezanki? Ja mialabym w glowie od razu "mowi mi, a potem bedzie myslal, ze sie z nim koleguje dla kasy". A potem w kazdej sytuacji myslalabym, jak pokazac, ze tak nie jest. Paranoja.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Zobacz podobne tematy :

122 Ostatnio edytowany przez W1dmo (2021-05-11 08:35:28)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

No ja tam się zgadzam z kolegą wyżej. Oczywiście, ze bogatego tak łatwo nie poznasz na ulicy, przecież nie da się emanować tym 24/7. Tak czy siak domy, auta. Bogaci na tym nie oszczędzają i nie będą wmawiać, ze tego nie mają skoro jest inaczej. Szpan normalna rzecz. Już widzę jak którąkolwiek z pan z tego tematu mając te same zasoby żyje skromnie i to ukrywa. Ej a może ta nagonka bierze się z tego, ze drogie kobietki to Wy byście chciały wydawać ten hajs? big_smile

Widmo wszystko widzi i o wszystkim wie.

123

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

No ale co innego jest miec dobre auto i porzadny dom, a co innego jest od razu mowic "Czesc, jestem Heniek, milo mi cie poznac, a tak poza tym to zarabiam 55k". Pierwsza postawa jest naturalna, druga jest buractwem.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

124

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Lady Loka, ale wlasnie w tym rzecz smile bo ja idę o zakład ze jesli odwiedzaja tych znajomych osoby o tym samym statusie to te relacje wygladaja inaczej i calkiem mozliwe ze sumy leca od razu. Napisalas ze nie chcialabys sluchac o zarobkach bo by pomyslal ze kolegujesz sie z nim dla kasy i jakbys musiala pokazac ze tak nie jest. To jest myslenie osob po drugiej stronie gdzie tej kaski jeszcze tyle nie ma bo to tacy bardziej fiksuja sie na punkcie kasy. bo jak ktos jest bogaty to pieniadze to dla niego tak normalna rzecz ze czesto nawet tak nie pomysli. ale bedzie mial na uwadze, ze tamta osoba jako biedniejsza moze miec kompleks wiec bedzie sie stopowal. mozesz mi uwierzyc na slowo ze wiekszosc tak robi smile  dlatego lepiej dobierac sie w srodowisku bo wtedy nie ma takich problemow smile to jak z ubraniami, autami. Dla nich to ze jezdzi nowym Volvo to nic takiego i nawet nie pomysli ze to moze komus imponowac, a gawedź powie ze "ooo, Pan sie wozi i zadziera nosa"... nosi markowe ubrania i sie z tym nie obnosi bo to normalka a sąsiad i tak powie "a ja kupilem w pepco i tez super, a on sie przechwala ze markowe"... kompleksy i taki tam nasz polski klimat smile poza tym bogaty a nowobogacki to tez trzeba rozroznic.
A to ze gosciu w dyskusji powyciagal to to przeciez nie znaczy ze podajac komus reke w realu od razu pokazuje zeznanie roczne smile

125

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
W1dmo napisał/a:

No ja tam się zgadzam z kolegą wyżej. Oczywiście, ze bogatego tak łatwo nie poznasz na ulicy, przecież nie da się emanować tym 24/7. Tak czy siak domy, auta. Bogaci na tym nie oszczędzają i nie będą wmawiać, ze tego nie mają skoro jest inaczej. Szpan normalna rzecz. Już widzę jak którąkolwiek z pan z tego tematu mając te same zasoby żyje skromnie i to ukrywa. Ej a może ta nagonka bierze się z tego, ze drogie kobietki to Wy byście chciały wydawać ten hajs? big_smile

Tu nie chodzi o to, żeby coś ukrywać, tylko, żeby się nie obnosić. Stać mnie, żeby sobie kupić względnie drogie ciuchy, ale nie lażę z metkami na wierzchu i nie oznajmiam kazdej spotkanej osobie ile co kosztowalo. I szczerze mówiąc, jak mi się coś spodoba w sklepie z drugiej ręki czy w Primarku za kilka funtów, to też sobie kupię, bo ubrania są dla mojego zadowolenia, a nie jako forma samoreklamy finansowej.

W ogóle nie uwazam rozmowy o pieniądzach w towarzystwie za cokolwiek interesującego. A już wieczne monologi kogoś, kto tylko chce nawijać o stanie swojego konta i swojej zarąbistości, to może bym raz mogla zdzierżyć jako wersję wieczoru komediowego, ale panu bym za znajomość zdecydowanie podziękowała.

126

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Miroon, zauwaz, ze ja specjalnie w zadnym momencie nie napisalam, jaka jest moja sytuacja majatkowa, wiec technicznie rzecz biorac, to nie wiesz, a od razu kwalifikujesz mnie jako biedote, bo uwazam, ze to buractwo chwalic sie zarobkami i kosztami konkretnych rzeczy. Tymczasem ja tez z moimi znajomymi o tym rozmawiam, ale to tylko wtedy, kiedy obie strony tego chca i obie strony sa tym zainteresowane. Nie mamy problemu, zeby sobie wzajemnie polecac konkretne marki i konkretne produkty i tak, to jest normalna rzecz, ale w gronie ludzi, ktorych sie zna. Natomiast w dalszym ciagu takie przechwalanie sie w gronie ludzi, ktorych sie dopiero poznaje, albo anonimowo na takim forum, jest dla mnie nie na miejscu.

Roznica jest taka, ze te naprawde dobre ubrania, ale te naprawde dobre, a nie te, ktore maja logo producenta na polowie plecow czy klaty, to beda rozpoznane przez ludzi, ktorzy je znaja i ktorzy maja podobne. Reszta ludzi na ulicy, to sie nawet nie zorientuje, albo bedzie myslec, ze jak nie ma widocznego logo jakiejs marki, to pewnie szmata za grosze big_smile i tak samo jest z wiekszoscia przypadkow, kiedy stawia sie na jakosc danej rzeczy, a nie na ich wyglad. Dobre krzesla to dobre krzesla, nie musza byc pozlacane big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

127

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Lady Loka napisał/a:

Roznica jest taka, ze te naprawde dobre ubrania, ale te naprawde dobre, a nie te, ktore maja logo producenta na polowie plecow czy klaty, to beda rozpoznane przez ludzi, ktorzy je znaja i ktorzy maja podobne. Reszta ludzi na ulicy, to sie nawet nie zorientuje, albo bedzie myslec, ze jak nie ma widocznego logo jakiejs marki, to pewnie szmata za grosze big_smile i tak samo jest z wiekszoscia przypadkow, kiedy stawia sie na jakosc danej rzeczy, a nie na ich wyglad. Dobre krzesla to dobre krzesla, nie musza byc pozlacane big_smile

Absolutnie.

Nie potrzebuję żadnego logo by się zorientować, że ktoś ma sweter z welny kaszmirowej albo marynarkę zrobioną na miarę. Tylko jakiś nowobogacki buc musi obnosić się najwiekszym, zlotym zegarkiem czy okularami slonecznymi z nazwą firmy widoczną na kilometr, bo podświadomie ma potrzebę udowadniania wszystkim w około jaki jest ważny.

128

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Bez sensu takie skrajności zakładać...

Widmo wszystko widzi i o wszystkim wie.

129

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Jest różnica, czy ktoś mówi o interesach, czy po prostu niezależnie od kontekstu wylicza, co ile kosztowało, co ma. Nie w każdej sytuacji ludzi to interesuje, dobrze mieć trochę taktu i wyczucia sytuacji. U mnie to tylko budzi zdziwienie, niektórym trudno uwierzyć, ale nie zazdrość :-) Zdziwienie bo często trudno mi zrozumieć co ktoś chce tym osiągnąć. Po prostu mi wszystko jedno co kto posiada i za ile. Bardziej mnie interesuje czy z człowiekiem można coś fajnego porobić i jak postępuje w życiu, czym się kieruje, czy mamy coś wspólnego, czy czymś mnie inspiruje, czy chciałabym się czegoś od tej osoby nauczyć no i jak się przy tej osobie czuję.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

130

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
aniuu1 napisał/a:

Jest różnica, czy ktoś mówi o interesach, czy po prostu niezależnie od kontekstu wylicza, co ile kosztowało, co ma. Nie w każdej sytuacji ludzi to interesuje, dobrze mieć trochę taktu i wyczucia sytuacji. U mnie to tylko budzi zdziwienie, niektórym trudno uwierzyć, ale nie zazdrość :-) Zdziwienie bo często trudno mi zrozumieć co ktoś chce tym osiągnąć. Po prostu mi wszystko jedno co kto posiada i za ile. Bardziej mnie interesuje czy z człowiekiem można coś fajnego porobić i jak postępuje w życiu, czym się kieruje, czy mamy coś wspólnego, czy czymś mnie inspiruje, czy chciałabym się czegoś od tej osoby nauczyć no i jak się przy tej osobie czuję.

Bo myślisz jak normalna osoba smile Normalni ludzie kolegują i przyjaźnią się ze sobą, bo maja podobne zainteresowania, a nie po to, żeby ktoś ich podziwiał. Mnie też wisi i powiewa ile ktoś zarabia, o ile jest kulturalnym, ciekawym człowiekiem, z którym mogę mieć fajne dyskusje na różne tematy bądź dzielić się jakimś hobby.

131

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
aniuu1 napisał/a:

Bardziej mnie interesuje czy z człowiekiem można coś fajnego porobić i jak postępuje w życiu, czym się kieruje, czy mamy coś wspólnego, czy czymś mnie inspiruje, czy chciałabym się czegoś od tej osoby nauczyć no i jak się przy tej osobie czuję.

Dokładnie.
Dlatego autor tematu nie ma prawdziwych przyjaciół.
Znajomych to ma każdy smile

132 Ostatnio edytowany przez Zeusmode (2021-05-11 12:08:57)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Lady Loka napisał/a:

Jak ide do znajomych to widze, czy cos jest drogie czy nie. Nie musza mi do tego mowic, ze siedze na krzesle za 800zl albo za 8000zl xD
Co za buractwo.

14tyś postów i brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Hardcore. No ale to klasyka wśród szaraków.
Nic nie wiem, nie rozumiem, ale się wypowiem a najlepiej napluje na kogoś jadem (kogo nie jestem w stanie przeczytać ze zrozumieniem).

W1dmo napisał/a:

a na końcu można nawet przeczytać, ze bogaci ludzie broń Boże nigdy nie chwalą się kasa. Czasem się zastanawiam jakim cudem widzę Wasze wiadomości skoro żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości.

Bo w większości wypowiadają się szaraki - takich ludzi jest najwięcej. Jak kobieta kupuje sobie torebeczkę za 30tyś to nie chwali się kasą hahah. Albo jak facet kupuje sobie Bentleya - no przecież też nie chwali się kasą.
Zazwyczaj bogaci ludzie w rozmowie z szarakami nie chwalą się kasą bo wiadomo jaka będzie reakcja. Natomiast pomiędzy sobą jak najbardziej rozmawiają o pieniądzach, interesach, biznesie, zyskach, stratach, pomysłach. Bogaci ludzie lubią zarabiać kasę, często jest to dla nich fajne zajęcie i o tym rozmawiają z odpowiednimi ludźmi, którym dupska z zazdrości od tej rozmowy nie rozerwie.

Miroon napisał/a:

autor napisal wiele prawdziwych rzeczy ale nie w smak. o tym ze to kompleksy czy buractwo to sa takie teksty dla biedniejszych. przyjaciol sie poznaje jak sie odniesie sukces a nie jak jest sie w biedzie. a ze w tym kraju strach odniesc sukces bo cie utopia w lyzce wody smile dla bogatych to wszystko co autor pisze to normalka wiec nie widzi w tym przechwalania, tak to odbieraja zawsze biedniejsi. po prostu wciaz jest monopol na falszywa skromnosc, zakaz bycia z siebie zadowolonym i krygowanie sie. Oj koniecznie krygowanie. to nie autor narzucil wyliczanke co kto za ile ma tylko kobitki przeciez. wytknely niepelnosprawnosc kobiety. a przeciez gosc tylko wie ze moze miec kazdą a nie chce. no i super postawa smile

Szczerze mnie męczy ta fałszywa skromność. Ktoś mi np. mówi - wiele osiągnąłeś (i wymienia co) a ja wówczas aby nie wyjść na buca muszę mówić - a fertnęło mi się (a uważam, że to nie szczęście tylko moje myślenie i praca), to nic takiego (a uważam, że dużo osiągnąłem) no i gadam tego typu głupoty wbrew sobie aby komuś innemu żal dupy nie ściskał. Mam taką grupę znajomych, z którymi regularnie się spotykamy parami. Po powiedzmy kilkudziesięciu spotkaniach był jakiś temat pracy, zarobków to się wygadałem ile zarabiam i autentycznie od tego momentu jedna para przestała podczas spotkań w ogóle wchodzić w interakcje z nami. Udawali jakby nas nie było. I to ja jestem burak czy oni?

To zabawne jak ludzie potrafią być zawistni. Napisałem posta w odpowiedzi - że radzę sobie lepiej niż zakładałem + przykłady. No i zaczęła się lawina hejtu + stwierdzenia, że ja nic w życiu nie robię tylko chwalę się swoimi pieniędzmi hahahah.

Dla mnie rozmowa o pieniądzach jest tak normalna jak rozmowa o tym ile mam wzrostu, czy ile biorę na klatę. Wśród facetów, którzy ćwiczą na siłowni rozmowa o podnoszonych ciężarach jest normalna. Podobnie wśród biznesmenów rozmowa o interesach. Mężczyźni lubią pomiędzy sobą rywalizować i jeśli to obu stronom przynosi korzyści to uważam, że taka rywalizacja jest dobra.

Jestem arogancki - to fakt, nie ukrywam tego. Natomiast arogancja daje mi pewną przewagę, jest to pewność siebie połączona z przekonaniem, że jestem lepszy od innych. Dzięki tej pewności i dzięki temu przekonaniu mogłem rywalizować z facetami, którzy mieli lepszy start niż ja. Oni mieli już firmy, dochody, pracowników a ja zaczynałem z budżetem 60zł, które otrzymałem od rodziców. Tylko dzięki mojej arogancji podjąłem nierówną walkę bo wierzyłem, że mi się uda i że jestem lepszy od moich konkurentów.

Oczywiście nikt nie chce czuć się gorszy, natomiast niestety prawda jest taka, że ludzie są lepsi i gorsi. Gdyby to odemnie zależało to chciałbym aby każdy urodził się ładny, inteligentny + same pozytywne cechy charakteru. Jednak życie jest inne. Jedna kobieta jest śliczna i robi z przeciętnymi facetami co chce a druga brzydka choć z charakteru lepsza to nikt się nią nie interesuje. Taki jest świat - takie jest życie. Potem tacy faceci, którzy uganiają się za pięknymi laskami będą pisać głupoty, że każdy jest równy. Jak jest równy to niech dadzą dobry przykład i niech uganiają się za kobietami nieatrakcyjnymi.
Podobnie kobiety. Dlaczego uganiacie się za dobrze zbudowanym przedsiębiorcą z ładnym domem i drogim autem a nie za facetem, który "ma dobre serduszko, jest skromny, miły i biedny"? Przecież każdy człowiek jest równy.
Wiecie co się dzieje z kobietami jeśli facet ma wygląd, kasę i pewność siebie? Firmę prowadzą bardzo długo, więc jak byłem młody, chodziłem np. na balety i mój pracownik powiedział swojej koleżance, że jestem jego szefem - ona i jej koleżanki widziały przez chwile we mnie Boga. Poważnie. Mi to oczywiście się podobało - czy to źle? Zaraz będzie riposta, że tak reagują tylko tępe plastiki. Nie, to właśnie taka riposta będzie tępa. Tego się nie zmieni, że facet będzie leciał na urodę kobiety a kobieta na pewność siebie i zaradność faceta w ładnym opakowaniu.

Lubię piękne kobiety i zwracam dużą uwagę na wygląd.
Lubię zarabiać pieniądze, kręci mnie to, lubię rozwój - lubię o tym rozmawiać.
Lubię wydawać pieniądze, realizować swoje marzenia materialne. Planować zakupy, cieszyć się z rzeczy, które mam.

Już taki jestem, co pocznę, że mam taki cytuję "paskudny charakter"? - lepiej abym brał każdą kobietę, nie ważne, że potwór, ważne, że ma o....r. Po co zarabiać kasę, przecież kobieta może mnie utrzymać. Nie jestem materialistą, przecież 20 letnim matizem też wszędzie dojadę. No a w ogóle to lipa w życiu, szef mnie oszukuje, powinienem zarabiać więcej, no ale strzelę sobie piwko przed TV i będzie ok.

133 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2021-05-11 16:43:53)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Zeus, Ty mylisz krygowanie się z autentyczną skromnością, a megalomaństwo ze zdrową dumą z wlasnych osiągnięć. Jak coś w życiu zrobilam, co dalo mi wielkie zadowolenie, to oczywiście, że podziękuję za komplementy. Ale, z drugiej strony, nie bedę latać w koło i każdej osobie mówić jaka to jestem zarąbista, bo mi to do niczego nie jest potrzebne. Ja sama mam świadomość swoich zalet i nie muszę otaczać się dworzanami, którzy będą to potwierdzać.

Zresztą, Twój stosunek do innych ludzi, który jest pełen pogardy i instrumentalnego traktowania, poddaje w wątpliwość czy Ty faktycznie masz jakichkolwiek prawdziwych przyjaciół. Ty masz kolegów po fachu lub co najwyżej znajomych, na których i tak patrzysz z góry.

Nieważne co Ty sądzisz o tym jak "pozytywną" cechą jest arogancja. Dla wiekszości ludzi określa to mega niefajną przywarę. I nieważne ile masz kasy, bo żadne pieniądze nie czynią Cie przyjemnym człowiekiem. Założę się, że całkiem spora grupa ludzi, która w twarz Ci kadzi jaki jesteś super, za plecami uważa Cię za skończonego d*pka.

134 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-05-11 12:58:09)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Zeusmode napisał/a:

.

Dalej nic nie kumasz. Nikt Ci nie zazdrości, bo czego? Po prostu za bardzo się z tym obnosisz. Za bardzo krzyczysz i chcesz aby świat podziwiał Twoje bogactwo czy intelekt.

A co do Twojego pytania to mam czerwonego pedżota.

135

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Britan napisał/a:
Zeusmode napisał/a:

.

Dalej nic nie kumasz. Nikt Ci nie zazdrości, bo czego? Po prostu za bardzo się z tym obnosisz. Za bardzo krzyczysz i chcesz aby świat podziwiał Twoje bogactwo czy intelekt.

A co do Twojego pytania to mam czerwonego pedżota.


A w innym temacie sam się chwalileś ile zarabiasz i że masz auto za kilkaset tysięcy w leasing.
Chcesz żeby Ci zazdrościli? Czy to zwykła obłuda?

136 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-05-11 14:26:29)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Laura99 napisał/a:
Britan napisał/a:
Zeusmode napisał/a:

.

Dalej nic nie kumasz. Nikt Ci nie zazdrości, bo czego? Po prostu za bardzo się z tym obnosisz. Za bardzo krzyczysz i chcesz aby świat podziwiał Twoje bogactwo czy intelekt.

A co do Twojego pytania to mam czerwonego pedżota.


A w innym temacie sam się chwalileś ile zarabiasz i że masz auto za kilkaset tysięcy w leasing.
Chcesz żeby Ci zazdrościli? Czy to zwykła obłuda?

Nie w innym, a w tym.
Napisałem dokładnie tak,

Strzelam, że wiele osób tutaj dobija do tego mitycznego 5 cyfrowego wynagrodzenia (w tym ja), ale się nie chwalą, bo po co?
Wziąłem auto za 300 tys w leasing. No fajnie, ale co z tego?  Pieniądze nie dają szczęścia tylko luksus.

To nie jest chwalenie się. To jest pokazanie, że to nic nadzwyczajnego.
Jestem zdania, że rzeczy materialne to tylko luksus. Nie ma tutaj nic do zazdroszczenia czy chwalenia się.
Zeus kreuje narracje, że zazdrościmy mu, bo nas nie stać, jesteśmy szaraczkami. Skąd on to może wiedzieć kogo na co stać? Jeśli nie kłamie to nie jestem tak bogaty jak on, ale do gara zdecydowanie mam co włożyć. Nie jestem szaraczkiem, zarabiam moim zdaniem wystarczająco aby nie bać się żyć. Jestem zadowolony i nie chcę więcej, bo im więcej pieniędzy tym więcej stresu. Wole rozwijać się na innych płaszczyznach.

Panuję nad ego w przeciwieństwie do sporej części facetów tutaj.

Dla mnie po prostu manipuluje, bo to się nie trzyma kupy okiem specjalisty. Jaki macie stack w firmie?

Wydałem tylko jeden program komercyjny (jak złamałem na motocyklu nogę to pisałem przez pół roku oprogramowanie). Ale to było kilkanaście lat temu.

Na prawdę musisz być geniuszem. W pół roku napisać komercyjny program samemu ponad naście lat temu kiedy frameworki raczkowały, a biblioteki były zwykłymi paczkami.
W czym pisałeś? Aż mnie to zaciekawiło.

137 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-05-11 18:54:24)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Aż musiałam się zastanowić...

Tak.. Mam wielu kolegów. A jacy oni są? Fajni smile Zawsze możemy pogadać, powygłupiać się, pójść razem na piwo w lecie, albo na drinka w zimne dni. Nigdy nie gadamy o forsie, chyba że musimy postanowić kto płaci rachunek w barze, gdy wychodzimy całą paczką smile Zawsze możemy na sobie polegać, przede wszystkim w pracy. Nie gwiazdorzymy, bo taki "element" jest szybko wykluczany poza nawias. To znaczy  nie udajemy że go nie znamy, ale robimy sobie z niego jaja, tak dlugo aż nie pojmie gdzie robi błąd. No i wspieramy się, gdy jest komuś ciężko.. Obojętnie, w pracy czy w życiu prywatnym.
Rzadko umawiamy się "parami", raczej zawsze w kilkoro. Może tu robisz błąd? Umawianie się w dwójkę może wydawać się dość jednoznaczne.. Przynajmniej na początku.

Chyba że kolegów też nie masz?

138 Ostatnio edytowany przez Zeusmode (2021-05-11 20:19:55)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Britan napisał/a:

Na prawdę musisz być geniuszem. W pół roku napisać komercyjny program samemu ponad naście lat temu kiedy frameworki raczkowały, a biblioteki były zwykłymi paczkami.
W czym pisałeś? Aż mnie to zaciekawiło.

Tak, badania IQ potwierdziły, że jestem geniuszem.
Środowisko programistyczne to był Borland Turbo C++ czy coś takiego. Pamiętam, że licencja komercyjna kilkanaście lat temu kosztowała tylko około 1tyś euro. Bardzo dobre i łatwe środowisko programistyczne.

Beyondblackie napisał/a:

Zresztą, Twój stosunek do innych ludzi, który jest pełen pogardy i instrumentalnego traktowania, poddaje w wątpliwość czy Ty faktycznie masz jakichkolwiek prawdziwych przyjaciół. Ty masz kolegów po fachu lub co najwyżej znajomych, na których i tak patrzysz z góry.

Ja Ciebie chyba zatrudnię u siebie skoro Ty po paru postach wiesz już nawet ile kto ma przyjaciół big_smile

Beyondblackie napisał/a:

Nieważne co Ty sądzisz o tym jak "pozytywną" cechą jest arogancja. Dla wiekszości ludzi określa to mega niefajną przywarę.

A co mnie obchodzi większość ludzi? :DDD

139

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Zeusmode napisał/a:

Środowisko programistyczne to był Borland Turbo C++ czy coś takiego. Pamiętam, że licencja komercyjna kilkanaście lat temu kosztowała tylko około 1tyś euro. Bardzo dobre i łatwe środowisko programistyczne.

Nie masz pojęcia o czym piszesz smile
Eh, że ja się bawię z takimi trollami.

140

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Britan napisał/a:
Zeusmode napisał/a:

Środowisko programistyczne to był Borland Turbo C++ czy coś takiego. Pamiętam, że licencja komercyjna kilkanaście lat temu kosztowała tylko około 1tyś euro. Bardzo dobre i łatwe środowisko programistyczne.

Nie masz pojęcia o czym piszesz smile
Eh, że ja się bawię z takimi trollami.

O co Ci chodzi chłopie? big_smile No napisz co Ci się nie zgadza to się pośmieję.

141

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Gratuluję koledze takiego sukcesu zawodowego.

Co do "kumpeli" aby się spotkać czasem... bez podtekstów seksualnych -- to raczej już przyjaźń, a przyjaźń, miłość, bardzo trudno się buduje, to długo trwa, dwoje ludzi musi się zaangażować.

W dodatku sama przyjaźń damsko-męska nie urośnie łatwo, bo Ty będziesz miał swoją kobietę, a ona swojego meżczyznę. Przyjaźń to bliskość, więc przeczy związkom monogamicznym -- byłbyś bliżej z przyjaciółką niż z własną żoną?

Trudno być blisko, a nie mieć seksu -- seks zawsze przeszkadza... Bo gdyby nie seks, to mógłbyś mieć kumpla, przyjaciela a nie przyjaciółkę.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

142

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Zeus, jak Cię nie obchodzi co myślą inni ludzie, to się przestań dziwić, że kobiety nie ustawiają się w kolejce do Ciebie by zostać Twoją kumpelą. Po prostu Twój charakter jest dla wielu z nich nieatrakcyjny. Widać ludzie oczekują po przyjaźni więcej niż napompowane ego i szastanie kasą. I wcale nie dlatego, że są "szarakami", ale poniewaz zależy im na autentycznej więzi z sympatycznym czlowiekiem, a tego nie potrafisz zapewnić choćbyś na głowie stanął.

Nawet jeżeli Twoje wyniki IQ są tak rewelacyjne jak piszesz, w co wątpię, to inteligencji emocjonalnej nie masz żadnej, a wręcz jesteś jak chodzące zaburzenie osobowości, co nie rozumie jak normalni ludzie funkcjonują.

143

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Dajcie spokój smile Facet ma IQ wyższe od Einsteina i nie może sobie koleżanki znaleźć smile


A kysz!

144

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

A nie mówiłam, ze 2 ekrany temu? : o

145 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-05-11 20:54:47)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Zeusmode napisał/a:
Britan napisał/a:
Zeusmode napisał/a:

Środowisko programistyczne to był Borland Turbo C++ czy coś takiego. Pamiętam, że licencja komercyjna kilkanaście lat temu kosztowała tylko około 1tyś euro. Bardzo dobre i łatwe środowisko programistyczne.

Nie masz pojęcia o czym piszesz smile
Eh, że ja się bawię z takimi trollami.

O co Ci chodzi chłopie? big_smile No napisz co Ci się nie zgadza to się pośmieję.

Turbo C++ i jakichkolwiek projekt komercyjny naście lat temu w pół roku? Uspokój się z tym trollingiem.
Chyba, że napisałeś kalkulator to okej albo jakąś aplikację na DOSa smile Ale gdzie w 2008-2010 roku cokolwiek pisać na DOSa komercyjnie. Przecież to już dawno ma status legacy.
Licencja komercyjna? Mi chodziło o komercyjne pisanie kodu.

146

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
niepodobna napisał/a:

A nie mówiłam, ze 2 ekrany temu? : o

Też sugerowałam stronę wcześniej, że chłop trolluje. No, ale zabawa dobra jest big_smile

147 Ostatnio edytowany przez Zeusmode (2021-05-11 21:13:27)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Britan napisał/a:

Nie masz pojęcia o czym piszesz smile
Eh, że ja się bawię z takimi trollami.

Jeśli Ty nie wiesz o czym ja piszę to znaczy, że żadne IT nie jesteś, chyba, że poziom krawężnika i po znajomościach ktoś dał Ci pracę.

Tutaj link do maila, który otrzymałem po zakupie licencji środowiska programistycznego Turbo C++ https://ibb.co/ctzJNpL w którym to napisałem mój pierwszy i ostatni komercyjny program (zanim go napisałem oczywiście dużo oprogramowania darmowego napisałem, miałem wiele ofert pracy nawet jako nastolatek).
Ja mogę wszystko udowodnić o czym piszę bo nie jestem kłamcą jak sporo ludzi tutaj. Śmieszy mnie tylko, że to ja mam paskudny charakter bo piszę wprost o sobie, że jestem arogancki a osoby, które piszę jakieś głupoty, kłamią, że niby mają auto za 300tyś w leasingu, branża IT a nie wiedzą co to Borland Turbo C++ to są spoko big_smile Typowe u szaraków.

Gary napisał/a:

Gratuluję koledze takiego sukcesu zawodowego.

Dziękuję, ja również podziwiam sukcesy zawodowe innych ludzi. Nie ma co się oszukiwać, wszystkim ludziom a zwłaszcza mężczyznom zależy na kasie. Jeśli ktoś osiąga pod tym względem sukces to u mnie ma dużego plusa. Chętnie też z taką osobą porozmawiam i wymienię się doświadczeniem.

Gary napisał/a:

W dodatku sama przyjaźń damsko-męska nie urośnie łatwo, bo Ty będziesz miał swoją kobietę, a ona swojego mężczyznę. Przyjaźń to bliskość, więc przeczy związkom monogamicznym -- byłbyś bliżej z przyjaciółką niż z własną żoną?

Nie mam żony bo nie lubię gdy coś mnie ogranicza. Nie uważam, że przyjaźń przeczy związkom monogamicznym ponieważ mam aż 1 prawdziwego przyjaciela i Go darzę zupełnie inną miłością od swojej kobiety. Uważam, że są różne rodzaje miłości, które ze sobą nie kolidują - rodzice, rodzeństwo, przyjaciele, partner w związku. Ja jestem monogamistą i dobrze mi z tym, tylko trzeba mieć skilla aby zdobyć jedną kobietę, która spełni to czego facet może oczekiwać od kilku.

Gary napisał/a:

Trudno być blisko, a nie mieć seksu -- seks zawsze przeszkadza... Bo gdyby nie seks, to mógłbyś mieć kumpla, przyjaciela a nie przyjaciółkę

Gdy mam jakąś kobietę to ja jej mówię, że jestem w 100% samiec (nawet na badaniach krwi mam testosteron w górnej normie dla mężczyzn). Mówię jej o tym, że według statystyk 50% mężczyzn zdradza, że ja nigdy tego nie zrobiłem, natomiast wszystko jest w jej rączce czy też buzi (dobra, wiem, że to słabe, ale już taki jestem tongue). Myślę, że nie przymuszam kobiet do seksu, natomiast nie ukrywam, że przywyknąłem do tego, że zawsze mam wszystko to co chcę. Muszę trochę rozwinąć tą myśl bo wyjdzie na to, że kobieta nie chce a ja ją jakoś zmuszam. U mnie nie ma tak, że jest seks a kobieta nie dostanie orgazmu. Kobieta, z którą teraz jestem od 5 lat przed pierwszym razem mi powiedziała, że nie jest w stanie dość orgazm podczas seksu z facetem. Ja sobie pomyślałem tylko, że wiadomo, iż z jakimiś nieudacznikami życiowymi nie dojdzie, ale ja wiedziałem, że dam jej orgazm. Oczywiście wiele osób w to nie uwierzy, ale nie skończyło się na jednym. Ona się wspomagała (kobiety wiedzą o co chodzi). Następnie powiedziała, że to niemożliwe aby dostała orgazm bez wspomagania. No to jej pokazałem, że dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli facet nie jest egoistą, potrafi zwrócić uwagę na to, że kobiety wolniej się podniecają, zauważa jej potrzeby itd. to kobieta będzie lubiła z nim uprawiać seks.

Trochę się rozpisałem, ale generalnie chodzi o to, że moja kobieta wie o tym, że seks musi być wtedy kiedy ja lub ona go chcemy. Ale też to nie jest tak, że ja wymagam przyjemności tylko dla siebie - jej potrzeby też są zaspakajane.

No i ja żyję w związku, w którym piękna kobieta zaspokaja 100% moich potrzeb seksualnych, czyli również jakieś chore fetysze itd (wiadomo, że część facetów jest zboczona).
U mnie nie ma takiej opcji, że gdy kobieta mnie zaspokaja abym poszedł do innej. Nie ma takiego ciśnienia (że tak brzydko napiszę) w jajach.

Chciałem napisać, że uważam iż mógłbym mieć koleżankę i nie myśleć o niej jako o obiekcie seksualnym. Natomiast aby to wytłumaczyć trzeba było się trochę rozpisać.


Britan napisał/a:

Turbo C++ i jakichkolwiek projekt komercyjny naście lat temu w pół roku? Uspokój się z tym trollingiem.
Chyba, że napisałeś kalkulator to okej albo jakąś aplikację na DOSa smile Ale gdzie w 2008-2010 roku cokolwiek pisać na DOSa komercyjnie. Przecież to już dawno ma status legacy.
Licencja komercyjna? Mi chodziło o komercyjne pisanie kodu.

Chłopie a Ty chociaż studia informatyczne skończyłeś? Ty ku**a myślisz, że ja napisałem w te pół roku windowsa? Napisałem oprogramowanie, na które było zapotrzebowanie w pewnej branży specjalistów.
Poza tym gdybyś miał choć minimum wiedzy to byś wiedział, że w Turbo C++ pisze się oprogramowanie pod okienka i w Turbo C++ masz już gotowe komponenty, bardzo wiele to ułatwia.
Chłopie, ja nawet swój własny komunikator internetowy napisałem w Turbo C++ w rok (coś podobnego do GG), ale nigdy go nie wydałem bo akurat nie pyknął kontrakt z czeskim odpowiednikiem onet.pl.

148

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Dzissis... Co ty bierzesz? Dobrze kopie.
Dawno nie czytałam takich pierdół.
Greya się naczytałeś i na nas tu testujesz?

                  A z czym konkretnie masz problem?

Oprócz przerostu ego oczywiście.

149

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Salomonka napisał/a:

Dzissis... Co ty bierzesz? Dobrze kopie.
Dawno nie czytałam takich pierdół.
Greya się naczytałeś i na nas tu testujesz?

                  A z czym konkretnie masz problem?

Oprócz przerostu ego oczywiście.

E tam, smutny incelek sobie snuje erotyczne i karierowe fantazje. Pewnie poza ponadprzecietnym testosteronem wacka ma 30cm długości big_smile

150

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Beyondblackie napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Dzissis... Co ty bierzesz? Dobrze kopie.
Dawno nie czytałam takich pierdół.
Greya się naczytałeś i na nas tu testujesz?

                  A z czym konkretnie masz problem?

Oprócz przerostu ego oczywiście.

E tam, smutny incelek sobie snuje erotyczne i karierowe fantazje. Pewnie poza ponadprzecietnym testosteronem wacka ma 30cm długości big_smile

... i ma 150 cm wzrostu, a dobre samochody widzi w salonie, przez szybkę smile

151

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Salomonka napisał/a:

Dzissis... Co ty bierzesz? Dobrze kopie.


Beyondblackie napisał/a:

E tam, smutny incelek sobie snuje erotyczne i karierowe fantazje. Pewnie poza ponadprzecietnym testosteronem wacka ma 30cm długości big_smile

Salomonka napisał/a:

... i ma 150 cm wzrostu, a dobre samochody widzi w salonie, przez szybkę smile


No uśmiałbym się z tych waszych tekstów gdybym miał 5 lat i opowiadałybyście je w piaskownicy.
Niestety dziewczyny, ale to nie ta liga.

152

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Pewnie, że nie ta liga. Z jednej strony dorosle, spełnione osoby, a z drugiej mitoman siedzący w domu mamusi big_smile

153 Ostatnio edytowany przez Zeusmode (2021-05-11 22:11:02)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Beyondblackie napisał/a:

Pewnie, że nie ta liga. Z jednej strony dorosle, spełnione osoby, a z drugiej mitoman siedzący w domu mamusi big_smile

Dziękuję. Uwielbiam, gdy nazywa się mnie mitomanem. Bo dla większości ludzi to nie jest możliwe to o czym ja piszę. A ja wiem, że nie kłamię big_smile

W wieku 30 lat spełniłem swoje wszystkie marzenia, które miałem w wieku do 25 lat. Te materialne, erotyczne, każde.

Gdy się spełnia marzenie to człowiek aż w to nie wierzy, że tyle lat pracy, starań i w końcu się udało, że to jest właśnie ta chwila. Czasami budziłem się następnego dnia i nie wierzyłem, że to prawda - sądziłem, że to może jakiś sen.
Zawsze gdy spełniałem bardzo trudne do zrealizowania marzenie, które wymagało wielu lat - miałem takie odczucie.
Wy szaraki tego nie zrozumiejcie. Natomiast możecie pier****ć głupoty rodem 5 lat + piaskownica nadal - tylko do tego jesteście zdolni. A mi to się podoba. Takie gamonie robią na mnie, dziękuję.

154 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-05-11 22:30:09)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

A koleżankę w międzyczasie znalazleś czy dalej nic, że musisz tu podnosić swoje ego?

Ja mam jedną prośbę - jak już skończysz z wyolbrzymianiem własnych osiągnięć życiowych, to daj znac, choćby prywatnie, ciekawa jestem, ile z tego faktycznie jest prawdą, a ile zmyśliłeś. Bo to, że trochę zmyślasz, to po ostatnich postach jest oczywiste nawet dla tych, którzy wcześniej w to nie wierzyli big_smile

Ps. To nie szaraki robią na Ciebie. No chyba, że siedzisz w mieszkaniu na socjalu, to wtedy faktycznie robią na Ciebie. Ale jak zarabiasz pięciocyfrowo, to nikt na Ciebie nie robi, natomiast Ty robisz na socjal szaraków odprowadzając swoje wyższe podatki:)

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

155

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Jak napisalam wcześniej, mam dobre życie, fajne dyplomy, dobrą kase i w przeciwieństwie do Ciebie, nie muszę o tym trąbić. Czlowiek, który faktycznie jest siebie pewien i spelniony, nie ma potrzeby wszystkich informować, że jest za*ebisty bo JEST za*ebisty sam z siebie, i to widać.

A Ty, tak naprawdę, to powinienes się udac do terapeuty, w celu leczenia kompleksów.

156

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Zeusmode po co nadal tutaj piszesz skoro uważasz, że tu piaskownica i idioci? Poszukaj lepiej innego forum, na swoim poziomie, bo to widocznie nie jest na Twoim. Odpowiedzi tutaj już padły przeróżne, także wyciągnij wnioski i tyle

Nigdy nie osądzaj ludzi wg opinii innych. Każdy człowiek pokazuje inną stronę swojej osobowości różnym ludziom. J.S.

157 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-05-11 23:51:59)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Lady Loka napisał/a:

Ps. To nie szaraki robią na Ciebie. No chyba, że siedzisz w mieszkaniu na socjalu, to wtedy faktycznie robią na Ciebie. Ale jak zarabiasz pięciocyfrowo, to nikt na Ciebie nie robi, natomiast Ty robisz na socjal szaraków odprowadzając swoje wyższe podatki:)

W punkt smile Autor myli pojęcia.
Ale pewnie chodziło mu o to, że on jest naszym pracodawcą.

Zeusmode napisał/a:

Tutaj link do maila, który otrzymałem po zakupie licencji środowiska programistycznego Turbo C++ https://ibb.co/ctzJNpL w którym to napisałem mój pierwszy i ostatni komercyjny program (zanim go napisałem oczywiście dużo oprogramowania darmowego napisałem, miałem wiele ofert pracy nawet jako nastolatek).
Ja mogę wszystko udowodnić o czym piszę bo nie jestem kłamcą jak sporo ludzi tutaj. Śmieszy mnie tylko, że to ja mam paskudny charakter bo piszę wprost o sobie, że jestem arogancki a osoby, które piszę jakieś głupoty, kłamią, że niby mają auto za 300tyś w leasingu, branża IT a nie wiedzą co to Borland Turbo C++ to są spoko big_smile Typowe u szaraków.


Chłopie a Ty chociaż studia informatyczne skończyłeś? Ty ku**a myślisz, że ja napisałem w te pół roku windowsa? Napisałem oprogramowanie, na które było zapotrzebowanie w pewnej branży specjalistów.
Poza tym gdybyś miał choć minimum wiedzy to byś wiedział, że w Turbo C++ pisze się oprogramowanie pod okienka i w Turbo C++ masz już gotowe komponenty, bardzo wiele to ułatwia.
Chłopie, ja nawet swój własny komunikator internetowy napisałem w Turbo C++ w rok (coś podobnego do GG), ale nigdy go nie wydałem bo akurat nie pyknął kontrakt z czeskim odpowiednikiem onet.pl.

Ty mi nie wierzysz, że mam pedżota czerwonego za 300 tys, to czemu ja mam Ci wierzyć przez Internet? Jaki sens ma takie pisanie. Co Ci da, że dwie osoby na 10 pogratulują Ci bogactwa? Nic.

Nie odwracaj kota ogonem. Nie masz pojęcia o co Cię nawet zapytałem. Nie chodziło mi o żadną bzdurną licencje która nic nie wnosi, a o komercyjne programowanie, o proces technologiczny, o stack.

Odpowiednik GG mówisz? Jakiej biblioteki użyłeś do komunikacji? Jaki protokół? Jaka architektura?
Komponenty mówisz? Czuje się jakbym rozmawiał ze stażystą. Heh. Dobra ja odpadam smile Jestem za stary na takie gównoburze.
W ogóle dziwię się sobie, że dałem sie wciągnąć tak głęboko w ten trolling.

A tak już z ciekawości zapytam. Jaki macie stack w firmie która zajmuje się webdeveloperką?

158

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Beyondblackie napisał/a:

Jak napisalam wcześniej, mam dobre życie, fajne dyplomy, dobrą kase i w przeciwieństwie do Ciebie, nie muszę o tym trąbić. Czlowiek, który faktycznie jest siebie pewien i spelniony, nie ma potrzeby wszystkich informować, że jest za*ebisty bo JEST za*ebisty sam z siebie, i to widać.

A Ty, tak naprawdę, to powinienes się udac do terapeuty, w celu leczenia kompleksów.

To Cię zdziwię, bo łatwo zauważyć czyjeś przewinienia (o własne ciężej) , ale owszem w wielu tematach właśnie się obnosisz i to nie zawsze tym, na co sama zapracowałaś wink. Po prostu głupio jakoś się czyta akurat Twoje przytyki w tej kwestii. Ludzie patrzcie czasem w lustro.

Widmo wszystko widzi i o wszystkim wie.

159

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
W1dmo napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Jak napisalam wcześniej, mam dobre życie, fajne dyplomy, dobrą kase i w przeciwieństwie do Ciebie, nie muszę o tym trąbić. Czlowiek, który faktycznie jest siebie pewien i spelniony, nie ma potrzeby wszystkich informować, że jest za*ebisty bo JEST za*ebisty sam z siebie, i to widać.

A Ty, tak naprawdę, to powinienes się udac do terapeuty, w celu leczenia kompleksów.

To Cię zdziwię, bo łatwo zauważyć czyjeś przewinienia (o własne ciężej) , ale owszem w wielu tematach właśnie się obnosisz i to nie zawsze tym, na co sama zapracowałaś wink. Po prostu głupio jakoś się czyta akurat Twoje przytyki w tej kwestii. Ludzie patrzcie czasem w lustro.

Ja nie przypisuję sobie osiągnąć mojego partnera. Co zrobilam w zyciu to zrobiłam, i byla to cięzka robota. Mam wady, ale nie jestem na nie ślepa i jak zachowam się jak buc, to przepraszam.

Autor w ogóle nie widzi swich przywar.

160 Ostatnio edytowany przez Zeusmode (2021-05-12 00:57:32)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Lady Loka napisał/a:

Ja mam jedną prośbę - jak już skończysz z wyolbrzymianiem własnych osiągnięć życiowych, to daj znac, choćby prywatnie, ciekawa jestem, ile z tego faktycznie jest prawdą, a ile zmyśliłeś. Bo to, że trochę zmyślasz, to po ostatnich postach jest oczywiste nawet dla tych, którzy wcześniej w to nie wierzyli big_smile

Wszystko jest prawdą i lubię gdy nikt w to nie wierzy a ja wiem swoje. Gdybym choć z jedną rzeczą skłamał to bym był c**ą w swoich oczach a nie facetem. To nas różni.

Lady Loka napisał/a:

Ps. To nie szaraki robią na Ciebie. No chyba, że siedzisz w mieszkaniu na socjalu, to wtedy faktycznie robią na Ciebie. Ale jak zarabiasz pięciocyfrowo, to nikt na Ciebie nie robi, natomiast Ty robisz na socjal szaraków odprowadzając swoje wyższe podatki:)

No dobra. Jeśli przeliczyć mój czas pracy i zarobek to mi wychodzi grubo ponad 1000zł na godzinę. Nawet jako nastolatek pracujący zdalnie w UK zarabiałem 50 funtów na h.
Mam na myśli to, że ja mogę popracować 1-2h a ktoś inny musi na to robić cały miesiąc. Ja oczywiście płacę wysokie podatki (bo są zależne od dochodu), tylko mam na myśli to, że za kilka minut swojego czasu mogę kupić nawet kilka dni czasu pracy szaraków. Wiem, że to co piszę się nie spodoba szarakom - no cóż, przykro mi.

161 Ostatnio edytowany przez Zeusmode (2021-05-12 00:55:27)

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek
Britan napisał/a:

Odpowiednik GG mówisz? Jakiej biblioteki użyłeś do komunikacji? Jaki protokół? Jaka architektura?

Chłopie po tym jak zakwestionowałeś to, że w pół roku mogłem napisać oprogramowanie w Borland Turbo C++ i nie podałeś ani jednego argumentu za tym aby tak mogło nie być to ja nie mam ochoty rozmawiać z kimś takim. Nara.

162

Odp: Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

W związku z tym, że wątek niewiele ma wspólnego z merytoryczną dyskusją, jest za to miejscem wzajemnych prowokacji, złośliwości, osobistych wycieczek i treści wprost obraźliwych, co stanowi wyraźne naruszenie obowiązujących na Netkobietach zasad, zostaje zamknięty.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy, dający moderatorskie uprawnienia status jest już nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

Posty [ 121 do 162 z 162 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jestem mężczyzną i nie mam koleżanek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021