Trudne relacje z matka i babcia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Trudne relacje z matka i babcia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Trudne relacje z matka i babcia

Z babcia w czasie dzieciństwa spędzaliśmy dużo czasu.Mojej babcia była wobec mnie bardzo apodyktyczna i wymuszająca.Kiedy nie chciałam jako dziecko jesc krzyczała na mnie i mnie biła.Mowilam kiedyś o tym matce a ona do mnie "Tylko nie mów o tym ojcu".Moja matka również często narzucala mi swoje zdanie i się rządziła. Z perspektywy czasu mam wrażenie że nie odcięła nigdy pepowiny od swoich rodziców.Szybko po maturze na studiach gdy tylko miałam wolne wyjezdzalam do pracy zagranicę żeby się od nich odciąć i zarabiać.z drugiej strony czulam się przywiązana do babci.Bardzo przeżywałam jej śmierc Ale kiedy umarła poczułam ulgę...ze już nikt nie będzie na mnie niczego wymuszać...

Mialam swoje zdanie uczyłam się dobrze później studiowałam jednak zawsze czułam na sobie jej emocjonalne szantaże.Matka odziedziczyła 2 mieszkania po smierci babci-w jednym z nich mieszkał dziadek.Chcialam wprowadzić się do jednego a moja matka była wściekła że ruszam rzeczy po babci...Moglibyscie powiedzieć że mogłam sobie coś wynająć ale podjelam kolejne studia A moja sytuacja zawodową była dość niestabilna.W mieszkaniu mieszkał dziadek który chętnie się zgodził bym z nim zamieszkała . Z dziadkiem miałam całkiem miły kontakt.Gotowalam obiady i miło nam się rozmawiało.Kupilam do tego domu meble dla siebie.Jednak moja matka zaczęła się wtrącać po jakimś czasie dziadek zaczął pić...kilka razy znalazłam go nieprzytomnego pod klatką i przeprowadziłam do domu.Skarzylam się mamie na to jak dziadek się zachowuje na co ona do mnie że jeśli mi się nie podoba to się mogę wyprowadzić.Drugie mieszkanie matka postanowiła wynająć.jakie było moje zdziwienie kiedy po jakimś czasie wprowadził się do niego mój pare lat młodszy brat...mi nigdy wcześniej tego nie proponowala...Ktory zawsze w naszym domu traktowany był jak gwiazda.Dziadek zmarł A ja po jakimś czasie zamieszkał ze mną mój facet.Kiedy po jakimś  czasie postanowiliśmy się wprowadzić do mieszkania mojego faceta bo zaszłam w ciążę mieszkanie od razu zajął mój brat...powiedzialam mojej matce że jest tam jeszcze część moich mebli na co ona odparła że przecież mój brat mi ich nie zje.

Mialam pomysl by wynajmować to mieszkanie do czego przekonywałam mame.Jednak matka szła w zaparte że musi tam zamieszkać brat żeby mu było lepiej bo w tym wcześniejszym 2 pokojowym mieszkaniu jest mu ciasno...po tym wszystkim mam ogromny żal do mojej matki...obecnie mieszkamy w innym mieście a ja wogole nie chce mieć z nią kontaktu...Mam do niej żal że całe życie byłam jej kozlem ofiarnym.Kims na kim można odreagować swoją agresję.Bratu po prostu się należy...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trudne relacje z matka i babcia
Gudulla napisał/a:

Z babcia w czasie dzieciństwa spędzaliśmy dużo czasu.Mojej babcia była wobec mnie bardzo apodyktyczna i wymuszająca.Kiedy nie chciałam jako dziecko jesc krzyczała na mnie i mnie biła.Mowilam kiedyś o tym matce a ona do mnie "Tylko nie mów o tym ojcu".Moja matka również często narzucala mi swoje zdanie i się rządziła. Z perspektywy czasu mam wrażenie że nie odcięła nigdy pepowiny od swoich rodziców.Szybko po maturze na studiach gdy tylko miałam wolne wyjezdzalam do pracy zagranicę żeby się od nich odciąć i zarabiać.z drugiej strony czulam się przywiązana do babci.Bardzo przeżywałam jej śmierc Ale kiedy umarła poczułam ulgę...ze już nikt nie będzie na mnie niczego wymuszać...

Mialam swoje zdanie uczyłam się dobrze później studiowałam jednak zawsze czułam na sobie jej emocjonalne szantaże.Matka odziedziczyła 2 mieszkania po smierci babci-w jednym z nich mieszkał dziadek.Chcialam wprowadzić się do jednego a moja matka była wściekła że ruszam rzeczy po babci...Moglibyscie powiedzieć że mogłam sobie coś wynająć ale podjelam kolejne studia A moja sytuacja zawodową była dość niestabilna.W mieszkaniu mieszkał dziadek który chętnie się zgodził bym z nim zamieszkała . Z dziadkiem miałam całkiem miły kontakt.Gotowalam obiady i miło nam się rozmawiało.Kupilam do tego domu meble dla siebie.Jednak moja matka zaczęła się wtrącać po jakimś czasie dziadek zaczął pić...kilka razy znalazłam go nieprzytomnego pod klatką i przeprowadziłam do domu.Skarzylam się mamie na to jak dziadek się zachowuje na co ona do mnie że jeśli mi się nie podoba to się mogę wyprowadzić.Drugie mieszkanie matka postanowiła wynająć.jakie było moje zdziwienie kiedy po jakimś czasie wprowadził się do niego mój pare lat młodszy brat...mi nigdy wcześniej tego nie proponowala...Ktory zawsze w naszym domu traktowany był jak gwiazda.Dziadek zmarł A ja po jakimś czasie zamieszkał ze mną mój facet.Kiedy po jakimś  czasie postanowiliśmy się wprowadzić do mieszkania mojego faceta bo zaszłam w ciążę mieszkanie od razu zajął mój brat...powiedzialam mojej matce że jest tam jeszcze część moich mebli na co ona odparła że przecież mój brat mi ich nie zje.

Mialam pomysl by wynajmować to mieszkanie do czego przekonywałam mame.Jednak matka szła w zaparte że musi tam zamieszkać brat żeby mu było lepiej bo w tym wcześniejszym 2 pokojowym mieszkaniu jest mu ciasno...po tym wszystkim mam ogromny żal do mojej matki...obecnie mieszkamy w innym mieście a ja wogole nie chce mieć z nią kontaktu...Mam do niej żal że całe życie byłam jej kozlem ofiarnym.Kims na kim można odreagować swoją agresję.Bratu po prostu się należy...

Myślę , że gdybym ja znalazła się w takiej sytuacji to odcięłabym się calkowicie od matki. Jesteś dorosła. Zyj swoim życiem. Niestety rodzice mają ta skłonnosć ze traktują swoje dzieci jak własność.

3

Odp: Trudne relacje z matka i babcia

Jesteś dorosła i samodzielna. Nie ma co analizować i przeżywać. Odetnij się, skup na swojej rodzinie i przestań matce mówić, co ma robić ze swoją własnością.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4

Odp: Trudne relacje z matka i babcia

Ty tak poważnie? Nie chcę się zagłębiać w twoje relacje z babcią, bo naprawdę są gdzieś granice rozpamiętywania tego co było a nie jest, ale jeśli chodzi o matkę to naprawdę wspólczuję, ale jej. Dziewczyno, dorośnij. Całe dorosłe zycie ślizgasz się wygodnie po darmowych mieszkaniach, nikomu nic nie płacisza a masz pretensje, że ktoś nie zyczy sobie abyś wyrzucała jakieś pamiątki rodzinne. Dziadka, który pewnie z samotności urżnął się na straość po śmierci żony denuncjujesz do matki i czego oczekujesz? Matka ci świetnie odpowiedziała; jak nie możesz z nim mieszkać to droga wolna, możesz sobie coś wynająć, w końcu jesteś dorosła. Dziadek szczęśliwie zakończył życie, więc długo ci się nie naprzykrzał. Zamieszkałaś w mieszkaniu ze swoim facetem i po tym, jak w końcu się wyprowadziłaś chciałaś wynająć nie swoje mieszkanie aby czerpać z niego zysk? I znowu masz pretensje, że matka zdecydowała o swojej własności inaczej? A ty jak sobie wyobrażałaś? Że będziesz decydować za wszystkich, gdzie kto ma mieszkać choć nic nie jest póki co twoje?

Podziękowałaś chociaż matce, że pozwoliła tobie i twojemu facetowi mieszkać w swoim mieszkaniu tak długo, jak będzie to wam wygodne? Pewnie nie.

Tak, zakończ relacje z całą rodziną, bo naprawdę wszyscy są strasznie źli, a ty jedna dobra.

5

Odp: Trudne relacje z matka i babcia
Gudulla napisał/a:

jakie było moje zdziwienie kiedy po jakimś czasie wprowadził się do niego mój pare lat młodszy brat...mi nigdy wcześniej tego nie proponowala...Ktory zawsze w naszym domu traktowany był jak gwiazda (...) Mam do niej żal że całe życie byłam jej kozlem ofiarnym.Kims na kim można odreagować swoją agresję. Bratu po prostu się należy...

Czyli innymi słowy czujesz się gorszym dzieckiem i boli Cię, że mama woli brata niż Ciebie, że był faworyzowany i chciałaś sobie to jakoś dobrami materialnymi zrekompensować a tu klops czy jak?
To cię niepocieszy, ale to dość typowe, że matki są bardziej krytyczne i surowsze wobec córek niż synów i że relacja matka-córka to jedna z najtrudniejszych rodzajów relacji, co dość szeroko opisano.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

6 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2021-05-10 00:46:25)

Odp: Trudne relacje z matka i babcia

Mam wrażenie, że trochę za surowo oceniacie autorkę. Skąd wiadomo, że chce sobie coś zrekompensować dobrami materialnymi? albo decydować za kogoś?

Byłą źle traktowana przez mamę i babcię, a sytuację z mieszkaniem odbiera pewnie jako dalszy ciąg niesprawiedliwości, ale to jeszcze nie dowód na powyższe. Może nawet nie mieć racji, ale prawo do swoich odczuć i oceny sytuacji ma na pewno.

Niestety nie da się zmienić dorosłych ludzi, a na pewno nie swoim obliczonym na to działaniem. Konflikty z matką są bezcelowe. Musisz zacząć żyć swoim życiem, nawet, jeśli jakaś pomoc by ci się z jej strony należała. Masz faceta i dziecko. To teraz jest twoja najbliższa rodzina. Zadbaj o te relacje, o swój rozwój zawodowy, za czym powinna pójść poprawa finansowa, stań w pełni na własnych nogach, a relacja z matką może się poprawić, gdy już nic nie będziesz od niej potrzebowała. Nie zrywaj kontaktu, to się zemści. Rozmawiaj z nią od czasu do czasu, spokojnie, ale niczego nie oczekuj, czasem się z nią spotkaj, a ze swojej strony ustanów granice - żadnego dyrygowania Tobą i braku szacunku, i przestrzegaj tego bez wyjątków. Brak szacunku=koniec rozmowy. Gdy jest szacunek i empatia - okazuj, że Ci na niej zależy. A cały czas powinna wiedzieć, że w krytycznej sytuacji może na Ciebie liczyć, mimo waszych sporów. Zobaczysz za kilka miesięcy, za rok, dwa lata, czy coś się zmieniło..

7 Ostatnio edytowany przez Apogeum (2021-05-10 09:51:18)

Odp: Trudne relacje z matka i babcia
niepodobna napisał/a:

Mam wrażenie, że trochę za surowo oceniacie autorkę. Skąd wiadomo, że chce sobie coś zrekompensować dobrami materialnymi? decydować za kogoś?

Stad:

Gudulla napisał/a:

Mialam pomysl by wynajmować to mieszkanie do czego przekonywałam mame.

Gdyby w zamyśle autorki pieniądze z wynajmu mieszkania, które dziadek przepisał na swoją córkę, a nie wnuczkę, miały być (wyłącznie) dla matki autorki, autorka nie reagowalaby w ten sposób.

Nie wiem, czy autorka chce sobie coś zrekompensować dobrami materialnymi (może tak, może nie - mimo wszystko za mało danych), ale decydować za kogoś już tak, bo to mieszkanie dziadek przepisał na matkę autorki, a nie na nią. W każdym razie podczas lektury posta autorki miałam pomyślałam podobnie jak Salomonka.

Współczuje autorce, ze całe życie czuje, ze brat jest matce bliższy, ale gdyby z posta usunąć fragmenty o (bolesnych dla autorki) relacjach w tej rodzinie i skupić się jedynie na faktach, to widać jak na dłoni, ze autorka chce decydować o nieswojej własności i czerpać z tego materialne korzyści. Bo gdyby w ogóle nie chodziło o to ostatnie, reakcja autorki na decyzje matki dotycząca jej własności byłaby jednak zgoła inna, skoro autorka i tak się z tego mieszkania wyprowadziła.

Bądź sobą. Wszyscy inni są już zajęci.

                                            Oscar Wilde

8 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-05-10 08:24:01)

Odp: Trudne relacje z matka i babcia
niepodobna napisał/a:

Mam wrażenie, że trochę za surowo oceniacie autorkę. Skąd wiadomo, że chce sobie coś zrekompensować dobrami materialnymi? albo decydować za kogoś?

Jako, że zacytowałaś słowa, którymi się posłużyłam to pragnę zaznaczyć, że na końcu znajdował się znak zapytania. Jestem nie tylko daleka od oceniania, ale wręcz ostatnia do oceniania, czemu może dać wyraz to co miałam już okazję nie raz napisać w temacie dot. matek. Jestem szczerze ciekawa, co naprawdę stanowi największy problem autorki: żal do matki i poczucie bycia gorszym dzieckiem czy te dobra materialne (przy czym obstawiam to pierwsze), stąd też znak zapytania, by móc ją zrozumieć, bo na pewno nie osądzać. Co więcej, według mnie nie doprecyzowano, czy autorka w tej ciąży była czy jest, a to mogło nasilić rozważania dot. matki i rozbudzić jakieś żale, a podobny motyw był poruszany w wątku ZywiecZdroj. Podsumowując, moje pytanie nie było oceną ale chęcią zrozumienia istoty problemu.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Trudne relacje z matka i babcia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021