Kiedy dojrzewaja panowie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Strony Poprzednia 1 35 36 37 38 39 42 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,161 do 2,220 z 2,496 ]

2,161

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegusie-, nigdy się z tym nie spotkałam, a wręcz znajomi mówili "świetnie, że to robisz".
Dziecko też wie, i nawet w związku z jej nauką, maturą, presją i widocznym spadkiem nastroju, też dała się namówić na spotkanie.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.
Zobacz podobne tematy :

2,162 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-04-04 12:54:41)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak, Pasławku masz rację. Co do podejścia do terapii, psychologów i psychiatrów to nawet zdawałoby się wykształcone osoby mają problemy, żeby się przyznać. 11 lat temu, kiedy zaczęły się moje problemy małżeńskie, koleżanka (radca prawny z uprawnień) poleciła mi, bym na terapię małżeńską jeździła do innego miasta oddalonego o 80 km, "bo u siebie wstyd się przyznać". Potem matka moja (też wyższe wykształcenie) chciała, bym dzieci przeniosła do prywatnej szkoły, bo u mnie na wsi wszyscy wiedzieli o moich pobytach  w szpitalu.
Ale często też chory zaprzecza konieczności leczenia. Jak pierwszy raz trafiłam do psychiatryka, to tylko dzięki pomocy przyjaciółki, która na izbie przyjęć cierpliwie trzymała mnie za rękę i rozmawiała spokojnie z lekarką - nikt z rodziny nie miał do tego nerwów. Ja się broniłam rękami i nogami, wręcz lekarka powiedziała mi, że jestem w takim stanie, że jak nie podpiszę zgody, to ona mnie sądownie zatrzyma. Pamiętam, jak znajoma matki, która z nami przyjechała wtedy, pochyliła się nade mną (siedziałam na krześle), tłumaczyła mi, że to dla mojego zdrowia, a ja spojrzałam w jej odsłonięty dekolt i pomyślałam sobie "żeby ci cycki uschły!'.
Więc sporo jeszcze jest do zmiany.

2,163 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-04 13:47:33)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To bardziej złożona sprawa, Adelo. Nie chcę tego rozwijać, bo musiałabym bardzo dużo gadać.
Zaraz mi ktoś powie że skupiam na sobie uwagę.

A zresztą...
Mam ewidentne problemy ze sobą nie tylko na skutek różnych przeżyć, ale też z powodu uszczerbków zdrowotnych -  to są powiązane ze sobą sprawy.
Mąż próbował zrobić ze mnie wariatkę w sądzie,  w czasie rozwodu, więc pomaszerowałam do psychiatry i poprosiłam o testy. Wyszło, że nie jestem w zasadzie chora psychicznie, ale operacja na otwartym łbie zostawiła ślady w psychice,  chorowanie przed operacją też.
Gdy się tego dowiedziałam, przepłakałam cały dzień.  Nawet na samo wspomnienie dławi mnie w gardle.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

2,164

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To po prostu opinie "innych" mają dla Ciebie znaczenie jakikolwiek rozumieć tych innych -czy jako Twój głos wewnętrzny lękowy czy jeszcze inaczej ,a pewien etap "uzależnienia" od terapii uważam "nienaukowo", ale z doświadczenia nawet po prostu za fazę wychodzenia z problemów moim zdaniem jest to w pewnym sensie konieczne doświadczenie.
Natomiast w miarę dobry psychoterapeuta nie nastawiony na zyski smile wie kiedy odciąć pępowinę.
To mega ważne co komu jest,ja mam miałem inaczej,Adela miewała stany depresyjne ma miewa inaczej,Ross też,Symbi ma jeszcze inaczej,z resztą mogę się z nią droczyć i mieć inne zdanie co jest fajne smile bo takie życie,ale obiektywnie przyznam że ze swoją chorobą świetnie sobie dziewczyna  radzi wprost koncertowo z tego co pisze o sobie (dzień bez podlizanie dniem straconym) a o chorobie na którą się leczy trochę wiem bo mój tata również był na to chory widziałem sporo, nie jest to przyjemniutka choroba okresami i  bardzo indywidualna w skutkach i objawach.
Radzenie po terapii jest też ważne a to oznacza systematyczne dbanie o siebie z pewną dyscypliną i dobrowolnie przyjętym rygorem zrozumianym ,przeżytym świadomie może być i metodą prób i błędów jak w moim przypadku .

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

2,165

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegowata, głowa do góry! Mój były mąż też tłumaczył wszystkim, że jestem chora psychicznie i leczę się w zamkniętym zakładzie. Potem ludzie z jego otoczenia, jak miałam z nimi sporadyczny kontakt, byli zdziwieni, że pracuję zawodowo i jestem w miarę inteligentna. Ja nawet nigdy grupy inwalidzkiej nie miałam. Powiem Ci, że po rozwodzie już miałam sprawę z urzędu o opiekę nad dziećmi i nawet sąd, mimo choroby, PS między kolejnymi rozprawami, powierzył mi dzieci, bo najważniejsze było to, że się jednak leczę. A jak zobaczyłam karty dziennych obserwacji ze szpitala, to byłam przerażona, jakie głupoty gadałam.
Najgorzej było przyznać się dzieciom do diagnozy, ale zrobiłam to jakiś czas temu, chyba w zeszłe wakacje lub dwa lata temu. Gdyby to chociaż była nerwica lub depresja, to nie miałabym takich oporów. Te choroby są coraz częściej oswajane i przegadywane w telewizji, prasie, radiu, o mojej - czytałam dosłownie jedne artykuł poza prasą fachową.
teraz czasem żartuję sobie w pracy, że w razie jak cos sknocę, to się wytłumaczę "żółtymi papierami". Aczkolwiek sąd rozpatruje zachowanie świadomości w takich chorobach wink
Pasławku, buziaczki, pewnie jeszcze się z Tobą posprzeczam.

2,166

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Pasławek, dodam, że często pomijam Twoje wywody do innych nie dlatego, że nie są merytoryczne, ale nie umiem czytać bez znaków interpunkcyjnych, których nie wstawiasz - ogarniam linijkę jako całość, a nie wyraz po wyrazie, więc dla mnie zdanie bez kropek i przecinków jest okropnie nieczytelne. Toteż Twój wywód na temat "moralizowania o moralizowaniu" doczytałam do trzeciego słowa wink Mam prawo, Ty masz prawo, każdy ma prawo żyć po swojemu.  Piegowata to stara znajoma z innego wątku, więc zawsze będę jej bronić, obojętnie jakich wyborów dokona. No i ja jestem zodiakalnym Wodnikiem, mam kuku  na punkcie wolnych wyborów w życiu, więc tego...

2,167 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-04-04 16:43:37)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ach te przecinki małe cholery - zmora smile to na ogół z szybkości i zapominam, z resztą genezę tego wyjaśniałem parokrotnie smile żeby się usprawiedliwić smile wiem, że niektóre osoby mają  z tym problem,trudność tzn z czytaniem tekstu z "nonszalancko" traktowaną interpunkcją(niektórzy nie mają smile ),a ja  niby się staram,procuje nad tym ale ..... smile "Czego się Jaś" itd smile
Jakieś wady też wypada mieć smile

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

2,168 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-04-04 17:40:54)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Pisz w punktach. smile
Albo używaj dosadnych określeń powszechnie rozumianych smile

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

2,169

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Albo używaj dosadnych określeń powszechnie rozumianych smile

To długo nie zagrzeje tu miejsca

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

2,170

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Też mam to w postach Pasławka, as łe czytam dwa razy u wstawiam stosowne przerwy.
Znieczuliłam się nieco wiśniówką u ojca, ale mało,mało...
sporo mi brakuje do poczucia stabilności i szczęścia. Szczęścia pojmowanego jako akceptacja rzeczywistości.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,171 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-04-04 17:59:43)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adelo, zrobię sobie pokrzywy na Twoje zdrowie.

2,172 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-04 18:19:30)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nooo, ja też Paslawka posty czasem dłużej muszę poanalizować. I Eli, której interpunkcja wprawdzie mi nie wadzi, ale specyficzny sposób formułowania myśli czasami zaciemnia mi treść.
Ja zmęczona jestem po wczorajszych perypetiach, ale w sumie w miarę zadowolona z życia.
Chyba się starzeję, bo zupełnie mi do szczęścia wystarczy święty spokój we własnym domu.
Właśnie wróciłam od szwagierki. Całkiem sympatycznie było, ale cieszę się, że już mogę we własnym domku wyciągnąć się na własnej kanapie i uciąć sobie drzemkę.
Jestem tak tragicznie przygłucha od ostatniego przeziębienia (opierdzielaczy ewentualnych uprzedzam, że odbyłam wreszcie pierwszą wizytę u laryngologa, bo nie ma się już co łudzić, że to tylko przejściowe zatkanie się trąbki słuchowej, które zawsze mijało mi po jakimś czasie), że męczę się w większej grupie ludzi, nie wiem, o czym rozmawiaja.
Zmęczona się czuję, głowa mnie boli sad
A na jutro zaprasza mnie do siebie siostra smile Może do jutra już się zregeneruję.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

2,173 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-04-04 19:30:39)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

.

2,174

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jak wszscy to wszyscy smile

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

2,175

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

....babcia też...
Ale co??

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,176

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

nieważne smile

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

2,177

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:
rossanka napisał/a:
Symbi napisał/a:

Może na początek być sobą w każdej sytuacji?

Nie tylko na żaden początek, ale zawsze.
Trafiłas w sedno.
yikes

Co dalej ?
Na dobry początek Ross po prostu się przyglądaj sobie i jak się osądzasz określasz pozycjonujesz odnośnie innych,różnicujesz porównujesz i jaki tego skutek do czego to wykorzystujesz i do czego Ci to niby potrzebne.Te mechanizmy to bywa właśnie kontrolowaniem otoczenia i sytuacji - w skoncentrowaniu się na sobie w skutkach i w gruncie rzeczy najbardziej oscyluje to nie w dbaniu o siebie ale odwrotnie jest egotycznym i frustruje .Ja akurat mam na to określenie odpierd...lić się od siebie i od własnego kultu komfortu ciepłego "kuwidołka" psychicznego ,który jest lękiem.
Tu przydaje się nauka uważności wnikliwości w obserwacji siebie w stronę nie osądzania się surowo .
Z początku pewnie to trudne bo widzi się własne oceny i to co nam robią ,ale po jakimś czasie nabierzesz do tego zdrowego dystansu,to że widzimy,pewne zjawiska dostrzegamy je znamy źródła w dzieciństwie i przeszłości niestety jeszcze nie sprawia że znikną ,a taki agresywny odwyk walką i " wymazywaniem bywa mało skuteczny, "wypalaniem" wręcz miewa odwrotny skutek wzmacnia niektóre mechanizmy .
Porównywanie się z innymi ma swoje miejsce i rangę można to zmienić dla siebie i nie ranić siebie osądami a to problem wielu wielu ludzi
poczucie wartości i samoocena oparta na porównywaniu się i różnicowaniu .
Na razie się łagodnie obserwuj nawet złość gniew niechęci i awersje staraj się nie analizować i komentować tego bo to automatyczne i nakręca spiralę racjonalizowania uczuć emocji celem być może ich st€mienia regulując je intelektualnymi akrobacjami wyuczonymi niestety na tym etapie życia te stare wzory już nie działają i przynoszą rodzaj cierpienia w hmm rożnych formach użalania się nad sobą i wymuszania przemocą idealności doskonałości na sobie dlatego ciągle ludzie są głodni niekompletni niewystarczający w swoich stanach i uczuciach tak się czują jak o sobie myślą a pewne fragmenty kultury filozof i ideologi niestety podbijają ten pęd do bycia kimś innym niż się jest .

A i oddychanie spokojne i łagodzące uspokajające wibrowanie uczuć, ćwiczenia oddechowe ale też takie w życiu nie tylko na siedząco normalnie w akcji .

Paslawek, dzięki za odpowiedz, dała mi ona do myślenia,odpisuję teraz, bo mieliśmy małe zawirowanie w rodzinie. W zasadzie to duże. W zasadzie, to większość ma covid, a jedna osoba ta , która była w szpitalu zmarła tuż przed Świetami.
Jestem wściekła na całą sytuację, na tego wirusa, na ludzi, którzy nie przestrzegaja higieny, łażą wszędzie bez zachowania ostrożności i sprzedają to g...o bardziej narażonym, a kończy sie jak się kończy.
W każdym razie odpowiedz Twoją sobie zapamiętam, zawsze to jakis trop.
Chyba, a raczej na perwno za bardzo analizuje i powinnam się skupić na tym co jest teraz, nie wybiegać w przyszłość, bo jak pokazała przyszłość jeszcze się człowiek może zdziwić.
Nie mogę być też tak poukładana i planująca, bo to sie najzwyczjniej w świecie nie sprawdza.
Miałam jeszcze napisać coś ważnego, ale chyba mi uciekło z tych nerwów.

2,178

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
paslawek napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie tylko na żaden początek, ale zawsze.
Trafiłas w sedno.
yikes

Co dalej ?
Na dobry początek Ross po prostu się przyglądaj sobie i jak się osądzasz określasz pozycjonujesz odnośnie innych,różnicujesz porównujesz i jaki tego skutek do czego to wykorzystujesz i do czego Ci to niby potrzebne.Te mechanizmy to bywa właśnie kontrolowaniem otoczenia i sytuacji - w skoncentrowaniu się na sobie w skutkach i w gruncie rzeczy najbardziej oscyluje to nie w dbaniu o siebie ale odwrotnie jest egotycznym i frustruje .Ja akurat mam na to określenie odpierd...lić się od siebie i od własnego kultu komfortu ciepłego "kuwidołka" psychicznego ,który jest lękiem.
Tu przydaje się nauka uważności wnikliwości w obserwacji siebie w stronę nie osądzania się surowo .
Z początku pewnie to trudne bo widzi się własne oceny i to co nam robią ,ale po jakimś czasie nabierzesz do tego zdrowego dystansu,to że widzimy,pewne zjawiska dostrzegamy je znamy źródła w dzieciństwie i przeszłości niestety jeszcze nie sprawia że znikną ,a taki agresywny odwyk walką i " wymazywaniem bywa mało skuteczny, "wypalaniem" wręcz miewa odwrotny skutek wzmacnia niektóre mechanizmy .
Porównywanie się z innymi ma swoje miejsce i rangę można to zmienić dla siebie i nie ranić siebie osądami a to problem wielu wielu ludzi
poczucie wartości i samoocena oparta na porównywaniu się i różnicowaniu .
Na razie się łagodnie obserwuj nawet złość gniew niechęci i awersje staraj się nie analizować i komentować tego bo to automatyczne i nakręca spiralę racjonalizowania uczuć emocji celem być może ich st€mienia regulując je intelektualnymi akrobacjami wyuczonymi niestety na tym etapie życia te stare wzory już nie działają i przynoszą rodzaj cierpienia w hmm rożnych formach użalania się nad sobą i wymuszania przemocą idealności doskonałości na sobie dlatego ciągle ludzie są głodni niekompletni niewystarczający w swoich stanach i uczuciach tak się czują jak o sobie myślą a pewne fragmenty kultury filozof i ideologi niestety podbijają ten pęd do bycia kimś innym niż się jest .

A i oddychanie spokojne i łagodzące uspokajające wibrowanie uczuć, ćwiczenia oddechowe ale też takie w życiu nie tylko na siedząco normalnie w akcji .

Paslawek, dzięki za odpowiedz, dała mi ona do myślenia,odpisuję teraz, bo mieliśmy małe zawirowanie w rodzinie. W zasadzie to duże. W zasadzie, to większość ma covid, a jedna osoba ta , która była w szpitalu zmarła tuż przed Świetami.
Jestem wściekła na całą sytuację, na tego wirusa, na ludzi, którzy nie przestrzegaja higieny, łażą wszędzie bez zachowania ostrożności i sprzedają to g...o bardziej narażonym, a kończy sie jak się kończy.
W każdym razie odpowiedz Twoją sobie zapamiętam, zawsze to jakis trop.
Chyba, a raczej na perwno za bardzo analizuje i powinnam się skupić na tym co jest teraz, nie wybiegać w przyszłość, bo jak pokazała przyszłość jeszcze się człowiek może zdziwić.
Nie mogę być też tak poukładana i planująca, bo to sie najzwyczjniej w świecie nie sprawdza.
Miałam jeszcze napisać coś ważnego, ale chyba mi uciekło z tych nerwów.

Spokojnie nie ucieknie ochłoniesz to sobie pewnie przypomnisz.

W dniu kiedy moja mama umarła ,tego dnia jak drugi raz przyjechało pogotowie ,ratownicy próbowali jeszcze proceduralnie reanimować mamę ,przyszedł jakiś facet z pretensjami do naszego domu ,bo karetka zastawiła mu garaż, a trafił do nas pewnie dlatego, że furtka była otwarta , ,to odpowiedziałem, że właśnie ratownicy reanimują moja mamę, która jest w stanie ciężkim, na co facet pyta się czy aby na pewno wszyscy ratownicy są potrzebni do tego i jeden nie mógłby przestawić karetki,na co mój brat bardzo ostro zareagował, aż się facet przestraszył,a ratownik powiedział mu że niech dzwoni na policję, także uspokojenie brata wcale nie było łatwe a nadzwyczajnie spokojny z niego człowiek.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

2,179 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-04-07 10:53:48)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

.

2,180 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-07 10:08:37)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Rossanko, współczucia wyrazy z powodu śmierci w rodzinie.
W moim życiu koronawirus nic w zasadzie nie zmienił, rodzina jakoś, Bogu dzięki, zdrowa, ale "osłabiło" mnie, gdy mi siedmioletni wnuk sąsiadki, uroczy notabene, zaczął prawić, że nie ma żadnego koronawirusa, że to bzdury i oszustwo.
Koleżanki kuzyn zmarł na tę bzdurę w wieku 32 lat.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

2,181

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Rossanko, współczucia wyrazy z powodu śmierci w rodzinie.
W moim życiu koronawirus nic w zasadzie nie zmienił, rodzina jakoś, Bogu dzięki, zdrowa, ale "osłabiło" mnie, gdy mi siedmioletni wnuk sąsiadki, uroczy notabene, zaczął prawić, że nie ma żadnego koronawirusa, że to bzdury i oszustwo.
Koleżanki kuzyn zmarł na tę bzdurę w wieku 32 lat.

Dxiekuje.
Dzieci sa smieszne i to co mowia nie ma zadnego znaczenia przeciez.
U nas na ta "ciezsza grype" zmarla wlasnie 47 i 51 letnia osoby. Aha i kolega kolegi lat 58.
Na grype co roku ktos uniera, ale teraz cos za duzo tej grypy. Kurde, teraz z kim nie rozmawiam to komus z rodziny ktos na to zmarl. I nie  nie byly to osoby chore na raka, wazace 250kg, czy urodzone z polowa serca.
Dla wiekszosci bedzie to tylko pare dni niedyspozycji. A dla innych ciezki przebieg, ale nigdy nie wiez, jaki Ci sie trafi.

2,182 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-07 11:29:29)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ross, mnóstwo jest tych scenariuszy. Ludzie umierali i będą umierać, niekoniecznie od wirusa, ale owszem, też.
W połowie marca zmarła koleżanka z klasy na raka. Źle mi z tym, że kiepsko dbałam o nasz kontakt ; życie pędziło, a mnie się wydawało, że szkoda pisać zdawkowo, że jutro, pojutrze, za tydzień zasiądę do porządnego listu, zarezerwuję sobie godzinę na rozmowę od serca. A guzik!
To była jedna z fajniejszych dziewczyn w klasie, ciepła, wartościowa osoba.
Miałam też swoje kłopoty, dołki, nie chciałam w takim stanie nikomu głowy zawracać. Ale czy to jest usprawieliwienie? Nie, absolutnie nie.
Ja znowu, jeśli o scenariuszach mowa, każdego dnia się zdumiewam, że znowu otworzyłam oczy, bo ćwierć wieku temu uciekłam grabarzowi spod łopaty.
I dlaczego ona umarła, a nie ja?
Ot, zagadki bez odpowiedzi.

Wnuk sąsiadki powtarza to, czego nasłuchał się od bliskich dorosłych.
Nie jestem zwolenniczką trzęsienia się w kącie ze strachu przed chorobą, ale jednak głupota ludzka ma się nieźle.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

2,183

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Ross, mnóstwo jest tych scenariuszy. Ludzie umierali i będą umierać, niekoniecznie od wirusa, ale owszem, też.
W połowie marca zmarła koleżanka z klasy na raka. Źle mi z tym, że bardziej nie dbałam            nasz kontakt ; życie pędziło, a mnie się wydawało, że szkoda pisać zdawkowo, że jutro, pojutrze, za tydzień zasiądę do porządnego listu, zarezerwuję sobie godzinę na rozmowę od serca. A guzik!
Miałam też swoje kłopoty, dołki, nie chciałam w takim stanie nikomu głowy zawracać. Ale czy to jest usprawieliwienie? Nie, absolutnie nie.
Ja znowu, jeśli o scenariuszach mowa, każdego dnia się zdumiewam, że znowu otworzyłam oczy, bo ćwierć wieku temu uciekłam grabarzowi spod łopaty.
I dlaczego ona umarła, a nie ja?
Ot, zagadki bez odpowiedzi.

Wnuk sąsiadki powtarza to, czego nasłuchał się od bliskich dorosłych.
Nie jestem zwolenniczką trzęsienia się w kącie ze strachu przed chorobą, ale jednak głupota ludzka ma się nieźle.

No dokładnie. Zachować zdrowy rozsądek.
A każdy mądry, dopóki go to osobiście nie spotka.
A zachowanie higieny zawsze pożądane.
Im szybciej się wirus skończy tym szybciej mam nadzieję, ze odblokują się miejsca w placówkach medycznych, bo teraz tylko civid icovid, jakby nie było innych chorób.

2,184

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak dla rozrywki:
Można elgancko? Można.
A nie, gołe fiuty wysyłac smile

https://i.imgur.com/DyyZerY.jpg

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,185

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

fiu,fiu,fiu - nawet "własny system" pewnie "operacyjny" smile

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

2,186

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jestem ciekawa tych podziękowań smile

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,187 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-04-07 19:25:40)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Od mężów na wojnie ,w podróży,chorych - zwłaszcza ,choć pewnikiem częścią usługi była też gwarancya dyskrecyi.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

2,188

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A ten Pan nie na wojnie? smile
Może medal po wojnie dostał  za rozmnażanie narodu w ciężkich czasach. smile
Ciekawe co za własny system big_smile

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

2,189

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

"Pocztówka wystarczy" - teraz by bylo " wystarczy pusty sms" smile

2,190

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Co do covida- dziś dowiedzieliśmy sie ,że zmarł facet z sąsiedniej zaprzyjaźnionej firmy. Prawie drzwi w drzwi z moją firmą. Teraz reszta siedzi na kwarantannie z dodatnimi wynikami. A niedawno u nich byłam.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,191

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Co do covida- dziś dowiedzieliśmy sie ,że zmarł facet z sąsiedniej zaprzyjaźnionej firmy. Prawie drzwi w drzwi z moją firmą. Teraz reszta siedzi na kwarantannie z dodatnimi wynikami. A niedawno u nich byłam.

Kolega z pracy mojego kolegi, biurko obok. Niedawno sie dowiedzialam. Chorowali oboje, moj kolega dochodzi juz do siebie.

2,192

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adela zaniedbałaś sobie wątek. Kurzem zarasta. Koty latają tongue

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,193

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Trzeba odkurzyć smile

Może zacznę, choć będę NARZEKAĆ.
Rok 2020 był do ... kitu.
Ale 2121 póki co jest jeszcze gorszy.
Kto sie zgadza?

2,194

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:

Trzeba odkurzyć smile

Może zacznę, choć będę NARZEKAĆ.
Rok 2020 był do ... kitu.
Ale 2121 póki co jest jeszcze gorszy.
Kto sie zgadza?

Ale co Ty się przejmujesz tym co będzie za 100 lat ?

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,195

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

Trzeba odkurzyć smile

Może zacznę, choć będę NARZEKAĆ.
Rok 2020 był do ... kitu.
Ale 2121 póki co jest jeszcze gorszy.
Kto sie zgadza?

Ale co Ty się przejmujesz tym co będzie za 100 lat ?

Hahaha nie zauważyłam big_smile:D:D
To z tych nerwów smile

2,196

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

Trzeba odkurzyć smile

Może zacznę, choć będę NARZEKAĆ.
Rok 2020 był do ... kitu.
Ale 2121 póki co jest jeszcze gorszy.
Kto sie zgadza?

Ale co Ty się przejmujesz tym co będzie za 100 lat ?

Hahaha nie zauważyłam big_smile:D:D
To z tych nerwów smile

Freudowska pomyłka tongue
A czym się tak denerwujesz ? Piątek wieczór. Najlepszy moment w tygodniu smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,197 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-04-16 21:17:07)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dobrze, żeby koty.
Zarastam pajęczyną kiepskich uczuć , tęsknoty, zwątpienia i bezsilności.
Słowem- dolek przyszedł.
Jeszcze do tego padł mi telefon, i musiałam kupić następny. Tamten już 3 razy był naprawiany.
Także. - nie idę na razie do przodu.

Ale nie- jest coś. Rozglądałam się za terapeutami i znalazłam jedną moją znajomą z daenych lat. Gadałam z nią przez telefon, bo jest chora, i umówiłyśmy się na przyszłyszły łikend .Ona się zajmuje terapią.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,198

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:

Ale co Ty się przejmujesz tym co będzie za 100 lat ?

Hahaha nie zauważyłam big_smile:D:D
To z tych nerwów smile

Freudowska pomyłka tongue
A czym się tak denerwujesz ?

Chyba życiem.
I jeszcze pada cały czas:(

2,199 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-04-16 21:17:23)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Dobrze, żeby koty.
Zarastam pajęczyną kiepskich uczuć , tęsknoty, zwątpienia i bezsilności.
Słowem- dolek przyszedł.
Jeszcze do tego padł mi telefon, i musiałam kupić następny. Tamten już 3 razy był naprawiany.
Także. - nie idę na razie do przodu.

Ale nie- jest coś. Rozglądałam się za terapeutami i znalazłam jedną moją znajomą z daenych lat. Gadałam z nią przez telefon, bo jest chora, i umówiłyśmy się. na ptzyszły łikend

Masz NOWY telefon smile Tylko się cieszyć. To otwiera przed Tobą wiele możliwości. Tyle aktualizacji, które już nie pociągnąłby stary telefon. A to nie był taki z klawiaturką ? big_smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,200

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

Hahaha nie zauważyłam big_smile:D:D
To z tych nerwów smile

Freudowska pomyłka tongue
A czym się tak denerwujesz ?

Chyba życiem.
I jeszcze pada cały czas:(

Życiem ? Pomyśl sobie tak, że coraz bliżej do mety big_smile Luz. Chciałabyś mieć 20 lat i wszystko przed sobą ? Przesrane.

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,201

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Myślę tak: póki pada, jest zimno, to się zwinę w koc i jakoś zleci przy filmach. Ale jak przychodzi słoñce,życie i wiosna, to mam "jak mam to przeżywać, bez NIEGO???
Nie chcę tak.
W dodatku nic się nie dzieje- najbliżej wystawa Banksy'ego w czerwcu. Jadę Z przyjaciółką i dzieckiem.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,202

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:

Freudowska pomyłka tongue
A czym się tak denerwujesz ?

Chyba życiem.
I jeszcze pada cały czas:(

Życiem ? Pomyśl sobie tak, że coraz bliżej do mety big_smile Luz. Chciałabyś mieć 20 lat i wszystko przed sobą ? Przesrane.

Onie, never, znów 20 lat? Uciekłabym z krzykiem big_smile

2,203 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-04-16 21:36:49)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Myślę tak: póki pada, jest zimno, to się zwinę w koc i jakoś zleci przy filmach. Ale jak przychodzi słoñce,życie i wiosna, to mam "jak mam to przeżywać, bez NIEGO???
Nie chcę tak.
W dodatku nic się nie dzieje- najbliżej wystawa Banksy'ego w czerwcu. Jadę Z przyjaciółką i dzieckiem.

Zawsze możesz sobie stworzyć "wyimaginowanego przyjaciela" i przeżywać razem z nim wink W dzieciństwie to działało.

rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

Chyba życiem.
I jeszcze pada cały czas:(

Życiem ? Pomyśl sobie tak, że coraz bliżej do mety big_smile Luz. Chciałabyś mieć 20 lat i wszystko przed sobą ? Przesrane.

Onie, never, znów 20 lat? Uciekłabym z krzykiem big_smile

No widzisz. Więc jest się z czego cieszyć smile
To ja Was k... muszę uczyć optymizmu ? big_smile Koniec świata.

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,204

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A ja to sobie teraz siedzę, piję piwo, oglądam te kobity na Sympatii i tak sobie myślę "Kurde, wszystkie mógłbym mieć... Ale mi się nie chce" big_smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,205

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:

A ja to sobie teraz siedzę, piję piwo, oglądam te kobity na Sympatii i tak sobie myślę "Kurde, wszystkie mógłbym mieć... Ale mi się nie chce" big_smile

Wszystkie? Ale stare, stare, z jednym zębem i 3ma włosami na głowie też???

2,206 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-04-16 22:01:29)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:

A ja to sobie teraz siedzę, piję piwo, oglądam te kobity na Sympatii i tak sobie myślę "Kurde, wszystkie mógłbym mieć... Ale mi się nie chce" big_smile

Wszystkie? Ale stare, stare, z jednym zębem i 3ma włosami na głowie też???

Wszystkie !! Nie można być drobiazgowym big_smile Poza tym ja mam wyfiltrowane tylko takie nie starsze ode mnie tongue

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,207

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:

A ja to sobie teraz siedzę, piję piwo, oglądam te kobity na Sympatii i tak sobie myślę "Kurde, wszystkie mógłbym mieć... Ale mi się nie chce" big_smile

Też tak mam ale akurat sączę Jasia. Na piwo dla mnie jeszcze za zimno wink Zawsze uważałem, że należy łaskawie pozwolić kobietom zabiegać o moje względy, stroić piórka, karmić mnie i prawić komplementy.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

2,208

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Dobrze, żeby koty.
Zarastam pajęczyną kiepskich uczuć , tęsknoty, zwątpienia i bezsilności.
Słowem- dolek przyszedł.
Jeszcze do tego padł mi telefon, i musiałam kupić następny. Tamten już 3 razy był naprawiany.
Także. - nie idę na razie do przodu.

Ale nie- jest coś. Rozglądałam się za terapeutami i znalazłam jedną moją znajomą z daenych lat. Gadałam z nią przez telefon, bo jest chora, i umówiłyśmy się. na ptzyszły łikend

Masz NOWY telefon smile Tylko się cieszyć. To otwiera przed Tobą wiele możliwości. Tyle aktualizacji, które już nie pociągnąłby stary telefon. A to nie był taki z klawiaturką ? big_smile

No nie, aż TAK stary nie był. Ale faktycznie, zabawy co niemiara. Tak na dwie godziny.
Facet z komisu był trochę zaskoczony błyskawiczną decyzją. Jak usłyszałam, że naprawa plus bateria 160 zł, popatrzyłam na witrynkę i mówię, że nie opłaca się chyba i niech pokaże co tam ma niedrogiego...przykład LG a przykład...
On na to, że fajny, że dobry, koledzy od pogawędek przytakują... no to ja że dobra, biorę a jak będzie niedobry to przyjdę oddać...
Koledzzy że gdzie tam, solidna firma, biznes prz4cież facet prowadzi od lat i że "weż no dorzuć Pani kejsa i jakąś fajną ładowareczkę niebylejaką".
I jeden mi pokazał, jaki tiszert sobie kupił ( badziewny) , no intetesy z Panią....

A wszystko to jak wyskoczyłam na chwilę z pracy.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,209

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

A ja to sobie teraz siedzę, piję piwo, oglądam te kobity na Sympatii i tak sobie myślę "Kurde, wszystkie mógłbym mieć... Ale mi się nie chce" big_smile

Też tak mam ale akurat sączę Jasia. Na piwo dla mnie jeszcze za zimno wink Zawsze uważałem, że należy łaskawie pozwolić kobietom zabiegać o moje względy, stroić piórka, karmić mnie i prawić komplementy.

Nie mów, że Jasia ciepłego pijesz.

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,210

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:

A ja to sobie teraz siedzę, piję piwo, oglądam te kobity na Sympatii i tak sobie myślę "Kurde, wszystkie mógłbym mieć... Ale mi się nie chce" big_smile

Wszystkie? Ale stare, stare, z jednym zębem i 3ma włosami na głowie też???

Wszystkie !! Nie można być drobiazgowym big_smile Poza tym ja mam wyfiltrowane tylko takie nie starsze ode mnie tongue

I z 4ma włosami:D

2,211

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

Wszystkie? Ale stare, stare, z jednym zębem i 3ma włosami na głowie też???

Wszystkie !! Nie można być drobiazgowym big_smile Poza tym ja mam wyfiltrowane tylko takie nie starsze ode mnie tongue

I z 4ma włosami:D

No jak tak patrzę po zdjęciach to takich nie ma smile Ale są takie co chyba zdjęcia z liceum wstawiły.

Dzizass... boję się tych z geometrycznymi brwiami.

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,212

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Misinx poczuł wiosnę:)
Świadczą o tym również próby umoszczenia się na leżaku na balkonie...

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,213

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:

Wszystkie !! Nie można być drobiazgowym big_smile Poza tym ja mam wyfiltrowane tylko takie nie starsze ode mnie tongue

I z 4ma włosami:D

No jak tak patrzę po zdjęciach to takich nie ma smile Ale są takie co chyba zdjęcia z liceum wstawiły.

Dzizass... boję się tych z geometrycznymi brwiami.

Fobia wyrazistych brwi, ciekawe, ciekawe:)

2,214

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:

Nie mów, że Jasia ciepłego pijesz.

Z lodówki ale ja sączę bez rozcieńczalników i lodu.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

2,215

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

I z 4ma włosami:D

No jak tak patrzę po zdjęciach to takich nie ma smile Ale są takie co chyba zdjęcia z liceum wstawiły.

Dzizass... boję się tych z geometrycznymi brwiami.

Fobia wyrazistych brwi, ciekawe, ciekawe:)

O nie nie... To nie chodzi o wyrazistość brwi big_smile Sam mam... wyraziste. Chodzi o to, że niektóre kobiety rysują sobie brwi jakby od...linijki. I tak sobie zawsze myślę, czy z zależności od nastroju rysują sobie tak, czy inaczej tongue Tak sobie wyobrażam, że np. budzę się rano, a tu kobieta sobie narysowała takie wk...ne brwi. I co ? No strach !! big_smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,216

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

Nie mów, że Jasia ciepłego pijesz.

Z lodówki ale ja sączę bez rozcieńczalników i lodu.

Nie pijam Jasia, ale jakbym pił to bym sobie kupił te kamienne kostki do schładzania. Albo te plastikowe. Ale kamienne są chyba lepsze, bo nie pływają. Fajna sprawa, bo schładzają, a nie rozwadniają jak te lodowe.

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,217

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Wilk na polowaniu....
Jak Mu się nie chce, to będzie chodził głodny...

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,218 Ostatnio edytowany przez rossanka (2021-04-16 22:17:54)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:

No jak tak patrzę po zdjęciach to takich nie ma smile Ale są takie co chyba zdjęcia z liceum wstawiły.

Dzizass... boję się tych z geometrycznymi brwiami.

Fobia wyrazistych brwi, ciekawe, ciekawe:)

O nie nie... To nie chodzi o wyrazistość brwi big_smile Sam mam... wyraziste. Chodzi o to, że niektóre kobiety rysują sobie brwi jakby od...linijki. I tak sobie zawsze myślę, czy z zależności od nastroju rysują sobie tak, czy inaczej tongue Tak sobie wyobrażam, że np. budzę się rano, a tu kobieta sobie narysowała takie wk...ne brwi. I co ? No strach !! big_smile

Albo wcale nie ma twarzy. Zaspała i zapomniała narysowac smile toż to koszmar murowany yikes

2,219

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Wilk na polowaniu....
Jak Mu się nie chce, to będzie chodził głodny...

adela 07 napisał/a:

Misinx poczuł wiosnę:)
Świadczą o tym również próby umoszczenia się na leżaku na balkonie...

Nawet mi nie mów...
Balkon sprzątnięty. Gówna gołębie z zimy zebrane big_smile Leżak z garażu przywieziony. A tu taka chu...nia. Skandal.

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,220

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

Fobia wyrazistych brwi, ciekawe, ciekawe:)

O nie nie... To nie chodzi o wyrazistość brwi big_smile Sam mam... wyraziste. Chodzi o to, że niektóre kobiety rysują sobie brwi jakby od...linijki. I tak sobie zawsze myślę, czy z zależności od nastroju rysują sobie tak, czy inaczej tongue Tak sobie wyobrażam, że np. budzę się rano, a tu kobieta sobie narysowała takie wk...ne brwi. I co ? No strach !! big_smile

Albo wcale nie ma twarzy. Zaspała i zapomniała narysowac smile toż to koszmar murowany yikes

Pamiętasz Fantomasa ? big_smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

Posty [ 2,161 do 2,220 z 2,496 ]

Strony Poprzednia 1 35 36 37 38 39 42 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021