Kolezanka mnie kopiuje. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Kolezanka mnie kopiuje.

Mam problem z kolezanką. Może wyda on się Wam dość niepowazny, ale mnie to wszystko irytuje.
Ona mnie nieustannie kopiuje, i to w kazdej dziedzinie. Przede wszystkim dotyczy to wyglądu. Podgląda, jak się maluję i czeszę i robi tak samo. Kupuje bardzo podobne kosmetyki, akcesoria, dodatki, biżuterię,  buty, ubrania. Nie rozumiem, jak jej to wybić z głowy. Próbowałam coś delikatnie zasugerować, to zmieniło się bardzo niewiele- mianowicie to, ze nie kupi juz identycznej rzeczy, ale np ten sam wzor i kolor, tylko inny sklep. Probowałam tez pomoc jej odnalezc swoj styl, chodzilam na zakupy, podpowiadałam, co by jej mogło pasować, udzielałam rad, zdarzało mi się układać jej włosy, dobierać stylizacje,  dziewczyna wyglądała bosko, ale na drugi dzień to wszystko rzuca i znowu mnie naśladuje. Trzecim podejściem byly zmiany. Zaczęłam się inaczej ubierać, malować, niestety każda zmiana przypada jej do gustu i zawsze robi to, co ja w tej chwili. Przestałam już z nią chodzić na zakupy i mówić,  co sobie kupiłam lub mi się podoba, niestety to nie do końca działa- przecież i tak gdy się widzimy, zobaczy coś nowego. Wszystkie sposoby zawiodły. Czy macie pomysł, co jeszcze można zrobić,  albo możecie mi chociaż wytłumaczyć, dlaczego ona to robi? Widzimy się dość często,  nie chcę się kłócić i śmiertelnie obrazać z tak glupiego powodu, ale brzydzi mnie takie zachowanie. sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.
babybluee napisał/a:

Mam problem z kolezanką. Może wyda on się Wam dość niepowazny, ale mnie to wszystko irytuje.
Ona mnie nieustannie kopiuje, i to w kazdej dziedzinie. Przede wszystkim dotyczy to wyglądu. Podgląda, jak się maluję i czeszę i robi tak samo. Kupuje bardzo podobne kosmetyki, akcesoria, dodatki, biżuterię,  buty, ubrania. Nie rozumiem, jak jej to wybić z głowy. Próbowałam coś delikatnie zasugerować, to zmieniło się bardzo niewiele- mianowicie to, ze nie kupi juz identycznej rzeczy, ale np ten sam wzor i kolor, tylko inny sklep. Probowałam tez pomoc jej odnalezc swoj styl, chodzilam na zakupy, podpowiadałam, co by jej mogło pasować, udzielałam rad, zdarzało mi się układać jej włosy, dobierać stylizacje,  dziewczyna wyglądała bosko, ale na drugi dzień to wszystko rzuca i znowu mnie naśladuje. Trzecim podejściem byly zmiany. Zaczęłam się inaczej ubierać, malować, niestety każda zmiana przypada jej do gustu i zawsze robi to, co ja w tej chwili. Przestałam już z nią chodzić na zakupy i mówić,  co sobie kupiłam lub mi się podoba, niestety to nie do końca działa- przecież i tak gdy się widzimy, zobaczy coś nowego. Wszystkie sposoby zawiodły. Czy macie pomysł, co jeszcze można zrobić,  albo możecie mi chociaż wytłumaczyć, dlaczego ona to robi? Widzimy się dość często,  nie chcę się kłócić i śmiertelnie obrazać z tak glupiego powodu, ale brzydzi mnie takie zachowanie. sad

Faktycznie, bycie wzorem jest obrzydliwe.


A poważnie. Czy Ty, aby, nie przesadzasz?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

Dlaczego ona to robi?
A pewnie dlatego, że podoba jej się Twój styl, uważa Cię za atrakcyjną i sama chce taka być.

Mnie by to totalnie nie przeszkadzało. Niestety, nikt nie chce mnie naśladować.

4

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

Ma jakiś kompleks na Twoim punkcie, uważa, że jesteś doskonała, chciała by Ci dorównać. Rozumiem, że może to być irytujące, ale spróbuj podejść do tego z poczuciem humoru, jakoś żartobliwie skomentować. Jej zachowanie jest komplementem dla Ciebie.

5 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-01-26 23:58:55)

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

Mam sąsiadkę-panią po pięćdziesiątce,która zmieniła fryzurę na podobną do mojej,ba, ona nawet zapytała mnie czy nie mam jakichś zbędnych ciuchów.Oddałam jej a ona je nosi.Nie jest uboga.
Zakupiła takie same szelki jakie nosi mój pies,chodzi do tego samego weta i fryzjera.
Mi to nie przeszkadza.Nie widzę żadnego problemu smile

Babybluee napisał/a:

Czy macie pomysł, co jeszcze można zrobić,  albo możecie mi chociaż wytłumaczyć, dlaczego ona to robi? Widzimy się dość często,  nie chcę się kłócić i śmiertelnie obrazać z tak glupiego powodu, ale brzydzi mnie takie zachowanie.

Ja mam pomysł: nie kupuj w sieciówkach.Kupuj w secondhandach lub od uznanych projektantów-i to koniecznie pojedyncze egzemplarze smile
Jeśli Cię takie zachowanie brzydzi (osz,kurczę!) to spróbuj wdrożyć moją radę big_smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

6

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

Naśladownictwo jest najwyższą formą uznania... a kopia jest zawsze gorsza od oryginału... także wiesz... wink
Poważnie mówiąc trochę rozumiem Twój dyskomfort związany z zachowaniem koleżanki, bo o ile praktycznie każdy z nas w pewnym sensie kopiuje innych, to jednak takie totalne kopiowanie konkretnej osoby, ociera się już o swego rodzaju przejmowanie cudzej tożsamości. Zastanów się może jak bardzo zależy Ci na tej znajomości i w najgorszym wypadku ogranicz z koleżanką kontakt. Wydaje mi się jednak, że w erze sieciówek musisz się liczyć z faktem iż swoich klonów wszelkiej maści jednak nie unikniesz... wink

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

7 Ostatnio edytowany przez 2_koniec_świata (2017-01-27 14:07:03)

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

Zgadzam się z tym, co pisze Volver, i rozumiem niezadowolenie Autorki. Sama też kiedyś ubierałam się jak przyjaciółka (wyszukiwałyśmy w swoich domach bliźniaczych ubrań na dany dzień szkoły, o co w czasach PRLu nie było trudno, gdyż pół miasta chodziło w tym, co akurat rzucono do sklepów) oraz podobnie się czesałam - tylko że to było w 4 klasie podstawówki, a i tak szybko nam przeszło. Zdrowy człowiek ma potrzebę zachowania swojej indywidualności, małpowanie po całości nie jest do końca normalne. Znajoma Autorki wykazuje duży egoizm, skoro uparcie dowartościowuje się Jej kosztem, mimo że jest świadoma Jej reakcji.

Mam znów chwilę, więc dopiszę. Autorko, proponuję zdystansować się wobec znajomej. Wydaje mi się, że ludzie skłonni są naśladować raczej tych, których lubią jakoś szczególnie i z widoczną wzajemnością. Gdy zobaczy, że relacja stygnie, ponieważ nie poświęcasz już jej osobie tyle uwagi oraz czasu, może i ona da sobie na wstrzymanie, a w konsekwencji przestanie chcieć upodobniać się do Ciebie. Później możecie znów ocieplić swą znajomość, o ile obie będziecie tego chciały. Teraz w Tobie narasta niechęć, więc i tak nie ma sensu być blisko za wszelką cenę.

Wyrażam swoje zdanie, nie wchodzę w czcze dyskusje.

8

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

a ja nie rozumiem autorki. Wg mnie to wydumany problem, cos na zasadzie robic z igly widly. 
Czy cos Ci ubywa z powodu tego, ze kolezanka chce wygladac jak Ty? Z jakiegos powodu jestes dla niej wzorem do nasladowania. Zazwyczaj to powod do zadowolenia dla czlowieka, ze jest dla innych autorytetem.  Ciebie to brzydzi.  Moim zdaniem to jest wiekszy problem, niz ten, ze kolezanka Cie nasladuje.

9

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

A może uda Ci się ją zniechęcić do naśladowania, jak zaczniesz uprawiać jakiś ekstremalny sport na przykład? Może zabraknie jej zapału? A na początek kup jakąś fajną książkę, może ta tematyka jej nie zainteresuje, idź na niszowy koncert albo wystawę, może nie "chwyci", zapisz się na wolontariat - może to nie w jej stylu itd, itp. Jest jeszcze mnóstwo innych możliwości smile
A mówiąc serio, nie zwracaj na to uwagi. Przestanie prędzej, niż się spodziewasz. Tylko może wtedy poczujesz żal, że już nie jesteś wzorem?

Każdy ma prawo do szczęścia na swoich własnych warunkach.

10

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.
Volver napisał/a:

(...) praktycznie każdy z nas w pewnym sensie kopiuje innych, to jednak takie totalne kopiowanie konkretnej osoby, ociera się już o swego rodzaju przejmowanie cudzej tożsamości. (...)

To jest kwintesencja problemu autorki.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

11 Ostatnio edytowany przez Bulka (2017-01-28 12:46:45)

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.
żyworódka napisał/a:
Volver napisał/a:

(...) praktycznie każdy z nas w pewnym sensie kopiuje innych, to jednak takie totalne kopiowanie konkretnej osoby, ociera się już o swego rodzaju przejmowanie cudzej tożsamości. (...)

To jest kwintesencja problemu autorki.

Tak, to jest właśnie to! Myślałam o tym zagadnieniu ostatnio. Też uważam że niestety, ale istnieje w moim życiu. Niestety nie w przypadku jednej osoby, a najbardziej ekstremalne przypadki przejmują nie tylko wygląd, upodobania, próbują umiejętności, otaczają się tymi samymi przedmiotami, próbują podejmować tą samą drogę życiową. Do pewnego momentu to może być dowodem uznania, później wywołuje zażenowanie i niepokój.

12 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2017-01-29 19:24:19)

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

Znam osobę, która naśladuje nie tylko w kwestii ubrań czy fryzury. Naśladuje w zakupie mebli, rtv, agd, a nawet nadawaniu imion dzieci, kupowaniu ubrań/zabawek dla tych dzieci itp... wierne kopie całego życia. Jestem w stanie zrozumieć niezadowolenie autorki.
Oznacza tylko tyle, że kobieta ma problemy ze sobą, nie ma własnego JA, więc chce przejąć cudze. Nie ma własnego zdania, nie umie żyć sama ze sobą i dla siebie. To wręcz chore, ale zarazem przykre i żałosne. Możesz jej tę "chorobę" uwiadomić, bo prawdo podobnie nie zdaje sobie z tego sprawy wink . Choć to ryzykowne i może wywołać konflikt.
Wszystko w życiu ma dobre i złe strony. Z drugiej wiec strony, skoro sobie obrała babyblue za źródło naśladowania, to oznacza, ze baby... jest wzorem... czyli powinno się być z tego dumnym. Zamiast więc skupiać się na tym, że kradnie Ci tożsamość, to poczuj się dowartościowana i doceniona. Polub ten stan, na pozytywach się skup, a przestanie Ci to przeszkadzać.
Kupowanie w secondhandach to dobry sposób, oryginalne ubrania tam można znaleźć. Szycie u krawcowej jest drugim sposobem.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

13

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

Mozna panią-kopię wyprowadzić na manowce. Mówisz, że kupujesz sobie tę rzecz, pokazujesz na allegro, najlepiej aby była droga i czekasz.... cierpliwie czekasz aż sobie pani-kopia zakupi big_smile . Dla podtrzymania temperatury, mówisz o tym, że ładnie Ci będzie, że się nie możesz doczekać itp. A gdy kupi... to powiesz "ooo to jednak kupiłaś? A ja się rozmyśliłam, bo uznałam, że to jednak w złym guście" wink. Kilka takich nauczek i się koleżance odechce wink .
To podpowiedź mego męża. Widać mężczyźni podejmują radykalne środki.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

14

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

ja jednak też wykażę zrozumienie dla autorki wątku. Miałam podobną sytuację jeszcze za czasow liceum, gdy dobra koleżanka nagle zaczęła kopiować mój styl, ale i upodobania, zmieniała np. opinię na temat postaci w serialu pod wpływem tego co powiedziałam. Do pewnego momentu bycie takim wzorem może schlebiać, ale w pewnym momencie zaczyna niepokoić. Bo jednak to co innego, gdy ktoś się tobą inspiruje, a co innego jak cię kopiuje.
Ja akurat swoją sytuację przemilczałam i przeczekałam, zaciskając zęby. W końcu jakoś to zelżało. Ale z perspektywy czasu wydaje mi się, że rozmowa może być dobrym pomysłem. może pomogą wspólni znajomi? jeśli więcej osób będzie jej powtarzać, że np. w poprzedniej fryzurze wyglądała lepiej, może prędzej zacznie coś do niej docierać.
Kupowanie w second-handach też jest dobrym pomysłem smile koleżanka będzie miała trudniej z kopiowaniem, a twój styl może zyskać oryginalnymi dodatkami smile

15

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

Pomijajac czas szkoły podstawowej, kiedy to z moją przyjaciółką wyglądałyśmy niemal jak siostry bliżniaczki wink, co było wówczas w pełni zamierzone, w dorosłości byłam kiedyś w podobnej sytuacji jak Autorka, przy czym dotyczyła ona mojego mieszkania. Byliśmy młodym małżeństwem przyjaźniącym się z innym młodym małżeństwem, oprócz miejsc neutralnych relatywnie często odwiedzaliśmy się też w domach. Po jakimś czasie zorientowałam się, że u nich coraz bardziej zaczynam się czuć, jakbym była u siebie big_smile - siedziałam na łudząco podobnym komplecie wypoczynkowym, przy ławie stylem niemal identycznej jak moja, w otoczeniu podobnych mebli, kolorów ścian, a nawet wykładziny na podłodze i ozdób. Ba, nawet kawę piłam niemal z takich samych filiżanek jak własne. Pewnego razu trafiliśmy na wizytę teściowej, która rozpływając się w zachwytach skomentowała "mają młodzi dobry gust, prawda?" big_smile, co potraktowałam jak osobisty komplement, z kolei właścicielka mieszkania poczuła się wyraźnie zażenowana, a może nawet zwyczajnie zawstydzona, co świadczyło o tym, że jednak zdaje sobie sprawę ze swojego naśladownictwa.

Czy mnie to irytowało? Trochę chyba tak, choć wówczas nie potrafiłam wyjaśnić co było tego przyczyną, dziś wiem, że odbierała mi moją indywidualność.

Jeśli jednak przeszkadza Ci, Babybluee, obecna sytuacja, to zamiast uciekać się do sposobów, po prostu o tym porozmawiaj, wyraźnie komunikując oczekiwania. Przypuszczam, że naśladownictwo w żaden sposób nie jest wymierzone przeciwko Twojej osobie, za to znajoma może być zupełnie nieświadoma, że robi coś, co wywołuje u Ciebie dyskomfort.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy, dający moderatorskie uprawnienia status jest już nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]
Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

Autorka już próbowała.

babybluee napisał/a:

Próbowałam coś delikatnie zasugerować, to zmieniło się bardzo niewiele- mianowicie to, ze nie kupi juz identycznej rzeczy, ale np ten sam wzor i kolor, tylko inny sklep.

Daje też do zrozumienia, że opcja bardziej dosadnej rozmowy raczej Jej się nie uśmiecha. Mnie osobiście też nie odpowiada robienie wielkiego halo i tłumaczenie ludziom rzeczy oczywistych, zwłaszcza gdy wszystko wskazuje na to, że doskonale rozumieją, tylko wygodniej im jest udawać, że nie. Na miejscu Autorki przede wszystkim przestałabym już wychodzić z siebie i dokładać starań niczym zawodowa stylistka, skoro koleżanka taka oporna. Szkoda czasu i energii. A jeśli dodatkowa rozmowa, to trzeba klarownie wyłożyć istotę problemu, bez zamartwiania się, że koleżanka może się obrazić, akurat ona nie ma o co ;-).

Wyrażam swoje zdanie, nie wchodzę w czcze dyskusje.

17

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

Tylko, że niektórzy nie są zbyt bystrzy i sugestii nie odbierają... tylko wyłożenie sprawy, jak kawy na ławę jest najrozsądniejszym rozwiązaniem.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

18

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.
2_koniec_świata napisał/a:

Autorka już próbowała.

Ale tu nie chodzi o to czy, ale w jaki sposób to robiła.

Sama zaznaczyła, że próbowała coś delikatnie zasugerować, a skoro nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu, to albo należy temat przedstawić konkretnie i stanowczo, albo odpuścić.
Osobiście postawiłabym na to drugie, bo szkoda byłoby mi angażowania takich pokładów czasu i uwagi w sprawę, która moim zdaniem nie jest tego warta. Zauważmy zresztą, że podjętych prób i wykorzystanych sposobów było już sporo, więc siłą rzeczy musiały być absorbujące, a przecież w tym samym czasie można było w zamian zrobić mnóstwo całkiem fajnych rzeczy wink.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy, dający moderatorskie uprawnienia status jest już nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]
Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

Rozumiem autorkę. Nie ma nic gorszego jak wyjść na miasto z koleżanką, która wygląda identycznie jak Ty.
Sami przyznajcie, że widząc takie dziewczyny, które wyglądają bardzo podobnie, uśmiechacie się wymownie pod nosem. Ja osobiście nie lubię, jak jakaś bliższa mi koleżanka, z którą zdarza mi się wspólnie wychodzić, kupuje identyczne jak ja rzeczy np. buty. Jest tyle wzorów, ze naprawdę można znaleźć coś równie fajnego, ale innego.

20

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

rany julek, wy naprawde tak serio?? Bez obrazy, ale to strasznie malostkowe, zawracac sobie glowe takimi be-ze-du-ra-mi i podnosic je do rangi mega problemu.
I jeszcze tekst, ze najgorsze, co moze czlowieka w zyciu spotkac, to  tak samo ubrana kolezanka...
Rzeczywiscie, coz za tragedia. Swiat nie widzial wiekszej potwornosci! yikes

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.
adiaphora napisał/a:

rany julek, wy naprawde tak serio?? Bez obrazy, ale to strasznie malostkowe, zawracac sobie glowe takimi be-ze-du-ra-mi i podnosic je do rangi mega problemu.
I jeszcze tekst, ze najgorsze, co moze czlowieka w zyciu spotkac, to  tak samo ubrana kolezanka...
Rzeczywiscie, coz za tragedia. Swiat nie widzial wiekszej potwornosci! yikes

Widział i nie musisz ironizować. A problemy, ich rangi są różne. Widocznie nie byłaś nigdy w takiej sytuacji a ja nie mam na myśli jednego takiego przypadku, tylko nagminne naśladowania. Uwierz mi, że nie jest to miłe i po 30 razie może naprawdę wkurzyć.

22

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Widział i nie musisz ironizować. A problemy, ich rangi są różne. Widocznie nie byłaś nigdy w takiej sytuacji (...)

Nie obraź się, ale równie dobrze można byłoby napisać, że widocznie nigdy nie miałaś naprawdę poważnych problemów. Życzę oczywiście, aby tak było i tak już pozostało smile.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy, dający moderatorskie uprawnienia status jest już nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]
Odp: Kolezanka mnie kopiuje.
Olinka napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Widział i nie musisz ironizować. A problemy, ich rangi są różne. Widocznie nie byłaś nigdy w takiej sytuacji (...)

Nie obraź się, ale równie dobrze można byłoby napisać, że widocznie nigdy nie miałaś naprawdę poważnych problemów. Życzę oczywiście, aby tak było i tak już pozostało smile.

Każdemu się wydaje, że jego problemy są zawsze największe. Tutaj na forum mamy ogrom tragedii życiowych, ale też drobnych, niewygodnych sytuacji życiowych i każdy z nas ma prawo nazywać to problemem. Jeśli nikt nie ma nic konstruktywnego do powiedzenia, to po co włącza się w wątek jednocześnie śmiejąc się z rangi problemu?

24

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

Ha, to ja miałem tak z kolegą. Oczywiście zdawałem sobie sprawę z tego, że w jakimś stopniu muszę mu imponować skoro mnie naśladuję. Zarówno w stylu ubierania, co poglądach, książki, które czytałem on również czytał, wszystkie filmy, seriale to samo.
Ja zwyczajnie zacząłem mówić mu miłe rzeczy, kiedy był ode mnie inny. Takie pozytywne (szczere) wzmocnienia. Kiedy ubrał się inaczej ode mnie, mówiłem, fajnie w tym wyglądasz. Kiedy z nim rozmawiałem to podkreślałem, że jakaś myśl należy do niego i jest fajna.
Oczywiście do dziś jak coś kupię, to też zdarzy mu się to kupić za parę dni, albo jak prosi mnie o jakieś książki to też zawsze polecę, nie jest to jednak na taką skalę jak na początku:)
Ale rzeczywiście, potrafię zrozumieć, to uczucie, kiedy ktoś Cię naśladuje 1:1 i się tak jakby traci ten swój oryginalny rys. Niby to schlebia, ale też potrafi zirytować.

[reklama na naszym forum jest płatna - link usunięty przez moderację]

25

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Rozumiem autorkę. Nie ma nic gorszego jak wyjść na miasto z koleżanką, która wygląda identycznie jak Ty.

Takie stwierdzenie spowodowane jest kompleksami, obawiasz się, że koleżanka wygląda jednak lepiej, a nie wytłumaczysz tego różnicą kroju ubioru...
Przyszłam kiedyś na wesele ubrana identycznie jak kuzynka mojego męża, ładniejsza ode mnie jakieś 10 lat i 10 kilo big_smile Było to jedno z wesel, na których bawiłam się najlepiej big_smile

Nie ma to jednak nic wspólnego z problemem Autorki. Bo tu nie chodzi o jednorazowe wyjście na miasto...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

26

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

nie, takie cos jest po prostu chore
i oznacza, ze taka osoba nie ma wlasnej osobowosci
zeby istniec musi przejac czyjas tożsamość.
jedni robia to bardziej, inni mniej

ale nie jest to zaden dowód imponowania

27

Odp: Kolezanka mnie kopiuje.

mam podobny problem. nawet jak nie mam z nia kontaktu bo zerwałam z nia jakiekolwiek kontakty ,to dziewczyna która mnie kopiuje wypytuje innych moich znajomych o moje życiowe plany. na szczescie moi znaojmi jej nic nie mówią lub zbywaja ją mówiac jej zeby znalazła swój styl i nie okradała mnie z mojej tożsamości. bo nawet ich zaczyna to brzydko mówiąc wku*wiać.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021