Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią

Witam, chciałabym się poradzić i dowiedzieć co zrobić z daną sytuacją co prawda mam jedno wyjście z tej sytuacji ale wiem że to nie przejdzie choćbym zapierała się rękami i nogami. Wiec mój problem polega na tym że od roku mam fobie społeczną ale dziś nie o tym, chodzi o rodzinę mojego chłopaka, nie wiem już sama czy ja sobie coś wymyślam czy naprawdę jest tak jak myśle, chodzi o to że oni są bardzo ale to bardzo katolicką rodziną oczywiście nic do tego nie mam sama jestem wierząca ale z mojej perspektywy wyglada to trochę dziwnie, dlaczego ? każdy temat który się zacznie kończy się nawiązaniem do religii, do tego są to osoby jak by to ująć nie dość że patrzący na to „co ludzie powiedzą” to zauważyłam ze żyją w jakimś dziwnym schemacie. Oczywiście wiedzą o tym że leczyłam się na to zaburzenie ale gdy dochodzi do spotkania czuje jak by na mnie dziwnie patrzyli i woleli by aby moje miejsce zajęła dziewczyna „ułożona, grzeczna która się dostosuje do ich zasad i i nie wiadomo co jeszcze. Wspomnę że są to osoby po 60-siądce a ja totalnie nie mam o czym z nimi rozmawiać do tego mam tatuaże i przed świętami planuje jeszcze tatuaż na szyi co prawda będzie on mały ale dla nich osoba która ma tatuaż to od razu kryminalista szatan i nie wiadomo co jeszcze oczywiście nie przejmuje się tym ale mój komfort psychiczny jest tak zaburzony że gdy tylko tam przyjadę to po dosłownie 10 minutach siedzenia przy stole z tymi osobami dostaje ataku paniki, lęku a oni patrzą na mnie jak na psychopatę i szepczą po cichu żebym aby się wstydziła że do tego dopuściłam i ze mam ten atak. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem było by wogóle tam nie jeździć ale nie chce kłócić się ze swoim chłopakiem i tłumaczyć na darmo bo niestety on nie zrozumie i powie jak zwykle „ale moja mama cię lubi” no niestety ja tak nie myśle i widzę to że ma problem z tym że jej ukochany synek znalazł sobie taką dziewczynę a nie inną, niestety jego najstarszy brat jest dosłownie taki sam jak jego rodzice i już totalnie nie można nic powiedzieć wyrazić swojego zdania bo oczywiście załącza mu się psycholog i próbuje przetłumaczyć ze nie ma się racji, co najlepsze tez korzysta z pomocy psychologa ale najwyraźniej zapomina o tym gdy niestety mnie łapie taki atak w ich otoczeniu. Najchętniej przestałabym tam jeździć i miałabym spokój bo nie musiałabym się męczyć i stresować bez potrzeby ale to nie przejdzie do tego zbliżają się święta i na samą myśl o tym że będę ten jeden dzień tam spędzać to zbiera mnie na wymioty, ściska w żołądku i łapie taki stres że najchętniej bym gdzieś zwiała żeby nie musieć tam jechać. Mam nadzieje ze coś mi doradzicie bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią

Zastanawiam się ile z tego to prawda, a ile wynika z fobii społecznej. Masz najprawdopodobniej zaburzone postrzeganie sytuacji. Leczysz gdzieś tą fobię? Czy to może jest Twoja własna diagnoza?

3

Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią

Tak leczę i nie mam zaburzonego postrzegania sytuacji bo gdybym je miała to bym była o tym poinformowana przez lekarza i nie jest to żaden wymysł bo chyba nie trudno wywnioskować czy ktoś cię lubi czy nie bo nie tylko osoby zaburzone widzą czy dana osoba cię lubi i szanuje także twoja odpowiedz jakoś nie pomoże w rozwiązaniu problemu

4 Ostatnio edytowany przez R_ita (2020-12-18 15:18:35)

Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią

Mini, również uważam, że masz bardzo zaburzone postrzeganie sytuacji i to wszystko (a przynajmniej natężenie) dzieje się w twojej głowie z powodu fobii.

Nie wiem czy Ci to w czymś pomoże, ale miałam podobne problemy z 6 lat temu: lęk przed kontaktami z innymi ludźmi, strach przed oceną, wtłoczona potrzeba zadowalania innych doprowadziła mnie do takiej paranoi, że rzuciłam pracę i przez miesiąc nie wychodziłam z domu. Miałam wrażenie, że wszyscy rozmawiają tylko o mnie, myśli wszystkich skupiają się wokół mnie, jeśli wchodziłam na stołówkę w pracy i np. cichły nieco rozmowy to "rozmawiali o mnie", jak ludzie w biurze obok się śmiali to "na pewno śmieją się ze mnie", jeśli ktoś wygłaszał opinie a ja myślałam inaczej, to byłam przekonana "że źle myślę". Jak koleżanki zabierały mnie w towarzystwo swoich koleżanek to miałam tylko w głowie "że nikt nie chce bym tu była". A nie muszę mówić, że praktycznie nic z tego nie miało miejsca? Poszukaj sobie dobrego terapeuty, psychiatry bo i farmakologia jest na takie rzeczy.
Co do zbierania na wymioty, ścisk w żołądku- ja te 6 lat temu nawet mając iść do sklepu osiedlowego gdzie musiałam zamienić trzy słowa ze sprzedawcą zbierałam się dwie godziny, bo co jeśli "coś źle powiem". Tak mnie zniszczył mój rodzinny dom smile A teraz... po latach pracy nad sobą na terapii, na którą całe szczęście znowu wróciłam- nie mogę uwierzyć, że to moja przeszłość, bo udało mi się odkopać moją prawdziwą naturę i prawdziwą osobowość (choć i ta pozostawia wiele do życzenia, bo przeginam teraz w drugą smile ) Co tylko potwierdza, że człowieka można ugiąć, ale nie złamać. Walcz o siebie smile

Edit: widzę, że dodałaś post. Mi też pierwszy lekarz stwierdził, że nie mam zaburzonego postrzegania rzeczywistości, drugi jak to stwierdził to to podważyłam, a trzeci... tu już nie miałam wątpliwości.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

5

Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią

Dziękuje za odpowiedź, uczęszczam na terapie i czuje się dobrze nie mam zaburzonego postrzegania rzeczywistości ponieważ przerabiałam to na terapii i nic takiego nie ma miejsca, aczkolwiek ten problem nie dotyczy też mnie ponieważ narzeczona jednego z braci mojego chłopaka też ma takie odczucie względem ich rodziców i tez nie chętnie się tam wybiera ponieważ rozmawiałam z nią na ten temat a zaznaczę ze jest całkowicie zdrowa nigdy się na nic nie leczyła i raczej to nie jest wymysł skoro zauważają to dwie osoby

6

Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią
Mini2342 napisał/a:

Dziękuje za odpowiedź, uczęszczam na terapie i czuje się dobrze nie mam zaburzonego postrzegania rzeczywistości ponieważ przerabiałam to na terapii i nic takiego nie ma miejsca, aczkolwiek ten problem nie dotyczy też mnie ponieważ narzeczona jednego z braci mojego chłopaka też ma takie odczucie względem ich rodziców i tez nie chętnie się tam wybiera ponieważ rozmawiałam z nią na ten temat a zaznaczę ze jest całkowicie zdrowa nigdy się na nic nie leczyła i raczej to nie jest wymysł skoro zauważają to dwie osoby

Jeśli jest tak jak piszesz, to raczej nie wiele z tym zrobisz- Ci ludzie tacy już są i po prostu zdystansuj i pogódź się z tym. Każdemu się marzą dobre relacje z rodziną chłopaka ale... życzeniowość to sobie możemy schować. Ja innego rozwiązania nie widzę. Ale może wypowie się ktoś bardziej doświadczony.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

7

Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią

Mam takie przemyślenie, że ktoś tu kłamie. Albo Tobie źle się wydaje, i dopowiadasz sobie historie tam gdzie jej nie ma, o jakiejś antypatii, że na Ciebie dziwnie patrzą itd. Albo Twój chłopak Cię okłamuje.
W obu przypadkach jest coś do przemyślenia.

Nie wątpię, że źle się czujesz w towarzystwie tych ludzi. Jest to uczucie - to nie jest ani dobre, ani złe. Po prostu jest. Ale czy jest właściwią reakcją na rzeczywistość? Ludzie potrafią mieć kompleksy z tylu powodów, a głównymi osobami, które wbijają ich w poczucie winy, w dyskomfort... są oni sami. Ileż się nacierpiałam ukrywając się w mieszkaniu z moją tuszą, nie pozwalałam sobie w swoim pokoju na swobodne ubranie, ani kawałek odkrytego ciała, przekonana, że mojej współlokatorce - "jak wszystki" - przeszkadza otyłość. Dopowiadałam sobie historie, czułam się źle. Czułam się obserwowana, oceniana, mialam dość krytykujących spojrzeń... A okazało się, że ona w ogóle nie wierzy, że otyłość jest chorobą, że można być zdrowym i mieć nadwagę, i że wciskanie ludzi w jakąś formę jeśli chodzi o ciało jest kolejnym przejawem naszej idiotycznej cywilizacji.

Nic z moich myśli, z moich wniosków o spojrzeniach, nie było prawdą.

Nie lubisz ich? Nie chodź do nich! Co za filozofia. Naprawdę, twój chłopak nie jest w stanie zrozumieć, że źle się tam czujesz i liczne, częste wizyty niczego nie zmienią? Nie musisz się tłumaczyć, zwyczajnie, następnym razem zaproponuj mu niech idzie sam. Jesteś dorosła. Możesz podejmować swoje decyzje, zwłaszcza w trosce o swoje zdrowie i samopoczucie...

If you can be anything, be kind.

8 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-12-20 00:58:19)

Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią

Nie musisz ich lubić, a oni nie muszą lubić ciebie. Przecież to wy z chłopakiem siebie wybraliście, a rodzice nie mieli tu nic do gadania i dla was to jest najważniejsze. Nawet jeśli tak jest, że rodzina chłopaka cię nie lubi pozwól im na to, to ich świat, który w taki sposób sobie kreują, bo tak wydaje im się, że jest właściwie. Ty nie bierz tego na siebie, możesz im współczuć, jeśli tacy są i tylko tyle. Nie walcz ze światem bo go nie zmienisz, możesz tylko zmienić swoje postrzeganie i pozwolić sobie na dystans do innych. Spokojną obserwację ciekawych przypadków osobowości ludzkich.

9

Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią

A skąd Twoje domysły ze mówią na Ciebie Szatan, Kryminalista itd?
Jakby Cie nie lubili, to by nie zapraszali.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021