Kompletnie nie wiem co dalej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Kompletnie nie wiem co dalej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez Z0d1ak (2020-12-15 21:22:38)

Temat: Kompletnie nie wiem co dalej

Hej.. nie wiem czy to normalne że piszę na forum dla kobiet, ale kiedyś je dość długo czytałem i wiem że są tutaj mądre osoby z obu płci.  Potrzebuje porady.. mój problem polega na tym że zbyt późno ocknąłem się w życiu.  Kiedyś dość mocno poszedłem w "balet" i skończyło się tym że wyrzucono mnie ze szkoły w 1 klasie szkoły średniej i nie miałem jej ukończonej, za liceum dla dorosłych zabrałem się dopiero w 2016 roku i je ukończyłem, zdobyłem zawód, zrobiłem kilka kursów w tym prawo jazdy. Niestety pracuje w małym mieście na wschodzie i zarabiam 2300 złotych netto, w większym mieście po 4-5 latach stażu mógłbym dostać około 4000-5000(pracuje pół roku w tym zawodzie), mam 26 lat.  Ostatnio dopadł mnie mega dół, toksyczni rodzice (alkohol) brak samochodu, brak dobrych zarobków, brak mieszkania, znajomi dostają mieszkania od rodziców, albo chociaż na X % wkładu własnego a ja w życiu nie dostanę niczego, moja praca nie rokuje na jakieś wielkie zarobki. Mam zamiar wynająć pokój żeby odciąć się od toksycznych rodziców ale co dalej? mieszkanie na pokoju w wieku 26 lat do śmierci? na kredyt mnie nie stać i raczej nie będzie.  Ja nawet nie mam samochodu w tym wieku, a większość osób jakiś ma.  Czuje sie jak totalny nieudacznik i w zasadzie nim jestem.  Kompletnie się zagubiłem w życiu.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-15 22:24:30)

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej

Na pierwszy rzut to uciekaj z domu ,i rozejrzyj się za terapią bez pospiechu spokojnie małymi krokami,porównywanie się z innymi bywa pułapką bo widzisz siebie jak kogoś gorszego i tym się dołujesz.
Wynajmij na razie pokój w większym mieści i poszukaj tam pracy, bardzo tkwisz w swoim "świecie" bojąc się zmian,jak wrócisz do baletów to nic nie zyskasz tylko cofniesz się .
Nie wybiegaj tak daleko w przyszłość bo się nakręcasz lękami.
Nie wiem na ile balety Ci zaszkodziły bo to dal mnie co opisałeś to strasznie ogólne .
Rusz się po prostu z miejsca rozmyślaniem niewiele zdziałasz ,bo jak myślisz wtedy nic nie robisz jedno z drugim dobrze jest połączyć.
Nie bierz na siebie w danej chwili odpowiedzialności za resztę życia to przytłacza,tak jak zawiść i zazdrość ,nie potępiaj się za takie uczucia też taki masz odruch i tak ciebie nauczono tak też było Ci wygodnie ,tylko nie masz obowiązku tego robić to myślenie szkodzi Tobie przede wszystkim to zrozum i zmieniaj razem z działaniem .
Wygląda na to że rzucisz się w nieznane ,nie ma co się zbyt wiele nastawiać ,zastanawiać bo to rodzi oczekiwania czasem nierealne.

3

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej

Nie chciałbym skończyć w życiu jak bezdomny albo facet po 60 który mieszka na pokoju. To byłoby tragiczne.

4

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej

Masz dopiero 26 lat wszystko przed Tobą. Ale musisz poczynić jakies kroki żeby się po prostu ogarnąć. Na spokojnie, pomału tak jak Ci napisał Pasławek

5

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej

kolejność jest taka, że najpierw wynajmujesz pokój -odciecie sie od toksycznych rodziców da ci da zatrzyk energii do działania i pobudzi kreatywnosc.
w dalszej kolejnosci rób kolejne kursy doszkalające, znajdź dodatkową pracę, a może nawet złap sezonową pracę.
daj sobie czas i  bądź dla siebie wyrozumiały.
ćwicz fizycznie, czytaj mądre książki. znajdziesz jeszcze dla siebie drogę. staraj się odkładać, ale nie kosztem zdrowia. już za 5 tyś można kupić całkiem sprawny samochód. zrób tylko bufor na opłaty za nie.
zacznij od małych kroków- wielu tak zaczynało- w tym ja. dzięki temu, że nikt mi nie pomagał i nie ułatwiał jestem samodzielna i samowystarczalna. a też zaczęłam później niż inni. dasz rade:)

6 Ostatnio edytowany przez ludzia (2020-12-16 13:35:40)

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej

Hej, mam podobnie, tylko  jestem kobietą I dużo starszą. Też toksyczna rodzina (akurat nie alkohol a nadopiekunczosc) I uciekłam dopiero po 30tce. Też nic nie umiem, nic mi nie wychodzi, w pracach sobie nie radzę. Nie wiem co dalej:(

7

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej
Z0d1ak napisał/a:

Hej.. nie wiem czy to normalne że piszę na forum dla kobiet, ale kiedyś je dość długo czytałem i wiem że są tutaj mądre osoby z obu płci.  Potrzebuje porady.. mój problem polega na tym że zbyt późno ocknąłem się w życiu.  Kiedyś dość mocno poszedłem w "balet" i skończyło się tym że wyrzucono mnie ze szkoły w 1 klasie szkoły średniej i nie miałem jej ukończonej, za liceum dla dorosłych zabrałem się dopiero w 2016 roku i je ukończyłem, zdobyłem zawód, zrobiłem kilka kursów w tym prawo jazdy. Niestety pracuje w małym mieście na wschodzie i zarabiam 2300 złotych netto, w większym mieście po 4-5 latach stażu mógłbym dostać około 4000-5000(pracuje pół roku w tym zawodzie), mam 26 lat.  Ostatnio dopadł mnie mega dół, toksyczni rodzice (alkohol) brak samochodu, brak dobrych zarobków, brak mieszkania, znajomi dostają mieszkania od rodziców, albo chociaż na X % wkładu własnego a ja w życiu nie dostanę niczego, moja praca nie rokuje na jakieś wielkie zarobki. Mam zamiar wynająć pokój żeby odciąć się od toksycznych rodziców ale co dalej? mieszkanie na pokoju w wieku 26 lat do śmierci? na kredyt mnie nie stać i raczej nie będzie.  Ja nawet nie mam samochodu w tym wieku, a większość osób jakiś ma.  Czuje sie jak totalny nieudacznik i w zasadzie nim jestem.  Kompletnie się zagubiłem w życiu.

Mam 28 lat. Nie mam samochodu, wynajmuję mieszkanie, rodzice nie dołożyli mi nic, sama odkładam kasę, żeby wziąć kredyt. Zaczynałam zarabiając 2800 netto, więc trochę więcej niż Ty, ale też opłat mam więcej.
Nie rozumiem czemu zrzucasz całą winą na to jaki masz start na rodziców. Czy toksyczni czy nie toksyczni, nie mają obowiązku dawać Ci kasy na start.

Usamodzielnij się, wynajmij pokój, zacznij oszczędzać, dorabiać kursy i szkolenia, przenieś się do większego miasta, tam wynajmij pokój i pracuj za lepszą stawkę.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej
Lady Loka napisał/a:

Mam 28 lat. Nie mam samochodu, wynajmuję mieszkanie, rodzice nie dołożyli mi nic, sama odkładam kasę, żeby wziąć kredyt. Zaczynałam zarabiając 2800 netto, więc trochę więcej niż Ty, ale też opłat mam więcej.
Nie rozumiem czemu zrzucasz całą winą na to jaki masz start na rodziców. Czy toksyczni czy nie toksyczni, nie mają obowiązku dawać Ci kasy na start.

Usamodzielnij się, wynajmij pokój, zacznij oszczędzać, dorabiać kursy i szkolenia, przenieś się do większego miasta, tam wynajmij pokój i pracuj za lepszą stawkę.


Tak trzeba będzie zrobić, liczyłem że dostanę mieszkanie jako darowiznę ale chyba nie ma co na to liczyć i trzeba będzie samemu kombinować, niestety singiel w tym kraju ma totalnie ciężką sytuację, przeważnie to pary biorą kredyt na mieszkanie z racji większej zdolności kredytowej, albo dostają mieszkanie w darowizne od babci/rodziców ew rodzice finansowo pomagają.

9

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej
Z0d1ak napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Mam 28 lat. Nie mam samochodu, wynajmuję mieszkanie, rodzice nie dołożyli mi nic, sama odkładam kasę, żeby wziąć kredyt. Zaczynałam zarabiając 2800 netto, więc trochę więcej niż Ty, ale też opłat mam więcej.
Nie rozumiem czemu zrzucasz całą winą na to jaki masz start na rodziców. Czy toksyczni czy nie toksyczni, nie mają obowiązku dawać Ci kasy na start.

Usamodzielnij się, wynajmij pokój, zacznij oszczędzać, dorabiać kursy i szkolenia, przenieś się do większego miasta, tam wynajmij pokój i pracuj za lepszą stawkę.


Tak trzeba będzie zrobić, liczyłem że dostanę mieszkanie jako darowiznę ale chyba nie ma co na to liczyć i trzeba będzie samemu kombinować, niestety singiel w tym kraju ma totalnie ciężką sytuację, przeważnie to pary biorą kredyt na mieszkanie z racji większej zdolności kredytowej, albo dostają mieszkanie w darowizne od babci/rodziców ew rodzice finansowo pomagają.

Znowu wpadasz w porownywanie sie z innymi i liczenie na innych ludzi.
Nie licz. Nie wszyscy dostaja mieszkania w darowiznach i nie wszystkim rodzice pomagaja finansowo. A jakos ludzie daja rade i zyja i nie placza z tego powodu, bo nie ma z jakiego powodu plakac.

Singiel nie ma ciezkiej sytuacji. Nie bardziej niz para na dorobku. Powiedzialabym, ze porownywalnie. Wynajmowanie pokoju a wynajmowanie mieszkania w 2 osoby to podobny koszt na osobe. A nie z kredytami i ze zdolnoscia kretytowa jest najwiekszy problem, tylko z uzbieraniem kasy na wklad wlasny do mieszkania. Bo przecietny czlowiek czy singiel czy nie singiel nie wytrzasnie z kieszeni nagle 60-80k, zeby miec do kredytu tongue zdolnosc to juz drugorzedna sprawa.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

10

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej

Jasne, tylko że wynajmowanie mieszkania w dwie osoby (para) a wynajmowanie pokoju samemu to całkiem coś innego - w pierwszym przypadku mieszkasz z osobą Ci bliską, w drugim z obcymi ludźmi i nie masz wpływu na kogo trafisz i jak ten ktoś będzie się wobec Ciebie zachowywał.  Singiel ma bardzo ciężką sytuację - popatrz, kogo w pojedynkę stać na kredyt na mieszkanie? ludzie w tym kraju przeciętnie zarabiają 2000-4000 netto pewnie z jakieś 80% pracujących ludzi mieści się w tej kwocie, kupowanie mieszkania na kredyt zarabiając 4000 to strzelenie sobie w głowe. A gdy jedna z osób zarabia 4000 a druga np 2000-3000 to już jest całkiem inna rozmowa i całkiem inne życie.

11

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej
Z0d1ak napisał/a:

Jasne, tylko że wynajmowanie mieszkania w dwie osoby (para) a wynajmowanie pokoju samemu to całkiem coś innego - w pierwszym przypadku mieszkasz z osobą Ci bliską, w drugim z obcymi ludźmi i nie masz wpływu na kogo trafisz i jak ten ktoś będzie się wobec Ciebie zachowywał.  Singiel ma bardzo ciężką sytuację - popatrz, kogo w pojedynkę stać na kredyt na mieszkanie? ludzie w tym kraju przeciętnie zarabiają 2000-4000 netto pewnie z jakieś 80% pracujących ludzi mieści się w tej kwocie, kupowanie mieszkania na kredyt zarabiając 4000 to strzelenie sobie w głowe. A gdy jedna z osób zarabia 4000 a druga np 2000-3000 to już jest całkiem inna rozmowa i całkiem inne życie.

Ale Ty znowu usprawiedliwiasz się i szukasz wymówek zamiast po prostu wziąć tyłek i zacząć zmieniać swoje życie.
Co za różnica z kim mieszkasz? Masz swój pokój, dzielisz kuchnię i łazienkę, robisz grafik sprzątania i zakupów ogólnych, oznaczasz swoją półkę w lodówce i masz wyrąbane na to, co robią pozostali.

Poza tym pisałam - w kupowaniu mieszkania na kredyt nie jest najgorsze wzięcie kredytu tylko zgromadzenie kasy na wkład własny.
Przy zarobkach 4000 netto spokojnie da się płacić ratę kredytu, jeżeli ten jest rozłożony na niskie raty.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

12

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej
Lady Loka napisał/a:
Z0d1ak napisał/a:

Jasne, tylko że wynajmowanie mieszkania w dwie osoby (para) a wynajmowanie pokoju samemu to całkiem coś innego - w pierwszym przypadku mieszkasz z osobą Ci bliską, w drugim z obcymi ludźmi i nie masz wpływu na kogo trafisz i jak ten ktoś będzie się wobec Ciebie zachowywał.  Singiel ma bardzo ciężką sytuację - popatrz, kogo w pojedynkę stać na kredyt na mieszkanie? ludzie w tym kraju przeciętnie zarabiają 2000-4000 netto pewnie z jakieś 80% pracujących ludzi mieści się w tej kwocie, kupowanie mieszkania na kredyt zarabiając 4000 to strzelenie sobie w głowe. A gdy jedna z osób zarabia 4000 a druga np 2000-3000 to już jest całkiem inna rozmowa i całkiem inne życie.

Ale Ty znowu usprawiedliwiasz się i szukasz wymówek zamiast po prostu wziąć tyłek i zacząć zmieniać swoje życie.
Co za różnica z kim mieszkasz? Masz swój pokój, dzielisz kuchnię i łazienkę, robisz grafik sprzątania i zakupów ogólnych, oznaczasz swoją półkę w lodówce i masz wyrąbane na to, co robią pozostali.

Poza tym pisałam - w kupowaniu mieszkania na kredyt nie jest najgorsze wzięcie kredytu tylko zgromadzenie kasy na wkład własny.
Przy zarobkach 4000 netto spokojnie da się płacić ratę kredytu, jeżeli ten jest rozłożony na niskie raty.

Z0d1ak zacznij planować,a nie racjonalizować wymówki piętrzeniem jeszcze w Twoim życiu nieistniejących przeszkód ,to co robisz to tylko myśli nie ma gwarancji,ale też nie ma pewności że to co wymyśliłeś się spełni czy nie ,jak ni zaplanujesz nie rozpoznasz nie wykonasz żadnego ruchu to się nie przekonasz ,na jedno jeszcze zwrócę Ci uwagę zrób tak żeby Ci się udało ,a nie rób tak żeby sobie udowadnić że Twoje obawy były słuszną racją to tak zwane tunelowe myślenie kanał nawyk ,działanie po to żeby odnieść klęskę wrócić do cuchnącego ale za to znanego bagienka w którym nikt łącznie z Tobą samym nie spodziewa się po Tobie niczego lepszego oprócz klęski ,rozczarowania ,zawodu nie prorokuj nie jesteś wyrocznią wieszczem jasnowidzem,życie jest jakie jest Ty wybierasz częstotliwości które czynią je lepszym dla Ciebie zmieniając je ,jakkolwiek rozumiesz lepsze ,rozwój,wzrost etc.

13 Ostatnio edytowany przez Z0d1ak (2020-12-16 17:43:56)

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej

Macie racje.. ustaliłem plan działania.. mam zamiar przemęczyć się w obecnym domu jeszcze 3-4 miesiące żeby złapać podstawy zawodu, w domu po godzinach uczę się dodatkowo żeby jak najwięcej przyswoić w jak najkrótszym czasie, później chce wyprowadzić się poza swoje miasto i dalej pracować w zawodzie, prawdopodobnie Kraków, znam kilku chłopaków którzy tam pracują w moim zawodzie, moze uda się coś podłapać.

14

Odp: Kompletnie nie wiem co dalej
Z0d1ak napisał/a:

Macie racje.. ustaliłem plan działania.. mam zamiar przemęczyć się w obecnym domu jeszcze 3-4 miesiące żeby złapać podstawy zawodu, w domu po godzinach uczę się dodatkowo żeby jak najwięcej przyswoić w jak najkrótszym czasie, później chce wyprowadzić się poza swoje miasto i dalej pracować w zawodzie, prawdopodobnie Kraków, znam kilku chłopaków którzy tam pracują w moim zawodzie, moze uda się coś podłapać.

No i super smile
Nie masz wpływu na swoją przeszłość więc nad nią już nie biadol i zajmij się kreowaniem przyszłości, tak jak Ci tu radzą.
Pierwsze rzeczy zaplanowane, super. Powodzenia. Małe kroki, wyznaczanie małych celów, które prowadzą do tych dużych.. .i dasz radę. I pamiętaj o tej popularnej maksymie "Kto chce- szuka sposobu, kto nie chce- szuka powodu". To dobry motywacyjny kop. I czytaj codziennie rano wink

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Kompletnie nie wiem co dalej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021