W poprzednim życiu byłam zabójcą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » W poprzednim życiu byłam zabójcą

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-10-05 09:02:22)

Temat: W poprzednim życiu byłam zabójcą

Naprawdę tak było, bo nie wierze w to co sie dzieje w moim życiu. Zresztą same przeczytajcie. Może macie jakieś złote rady dla mnie. Zastanawiam się za co mi się dostaje w życiu, pomimo bycia dobrym człowiekiem? Całe życie pod górkę. Do 14 roku życia mieszkałam w domu z mamą, siostrą i ojcem alkoholikiem, który się nad nami znęcał, w nocy nie dawał spać, ciągle policja wzywana itp. Mamie ciężko było go wyrzucić z domu, bo była na rencie, nie miała pracy i bała się, że nie poradzimy sobie bez tego psychopaty. Ale przyszedł taki dzień, że ojciec był mega agresywny i powiedziała dość, wezwaliśmy policję i raz na zawsze go wywaliła(na szczęście było to tylko jej mieszkanie własnościowe),a on poszedł na swoje. Później znalazla pracę (nie na stałe ale jednak), dostawała alimenty ściągane od komornika, bo on nie chciał dawać na mnie i żyło nam sie świetnie. W końcu był spokój, byłyśmy szczęśliwe, mieliśmy 2 koty, psa, było super. Ojciec się stoczył jeszcze bardziej, chlał, popadl w długi i został podobno bezdomnym.
Za 4 lata, wtedy już miałam 18 lat, mama poznała przez moją babcię pewnego faceta, który ma 80 lat. Babcia go tak chwaliła, że jest aniołem, bo chodził do jej kościoła i taki obeznany i człowiek wielkiej wiary i w ogóle... No i zapoznali się. Na początku mama w nim zakochana, po miesiącu już ślub, tak szybko on do tego dążył. No i szybko okazało się dlaczego... to zwykły tyran i despota(który udawał na początku dobrego na zachętę), jeszcze gorszy od mojego ojca pijaka, bo ten pod wpływem się źle zachowywał, a ten cały czas. Siostra w międzyczasie dostała mieszkanie od babci i musiała się wyprowadzić pod przymusem.


Też miałam dostać drugie mieszkanie od babci,chodzilam do niej, pomagałam jej, a chwilę przed przejęciem przeze mnie tego mieszkania, odezwał się do babci jej syn który nie miał z nią kontaktu cale życie i ona jemu przepisała to mieszkanie,bo zaczął się nią nagle interesować, czaicie jaki pech? Zaraz zobaczycie dlaczego mi na tym mieszkaniu i wyprowadzce zależało sad
Ten facet wprowadził się do nas. I piekło znowu wróciło. Pozbawił mnie moich kotów, bo znęcał się nad nimi, więc musiałam jednego kota oddać do siostry. Ogolnie chce rządzić wszystkimi, moja mama nie może oglądać tv, rozmawiać z kimś przez telefon, wszystkie koleżanki się od niej odwróciły, nigdzie nie wychodzi, bo stary zaraz idzie sie nachlać i robi grandy,przeklina wyzywa, policja również kilka razy interweniowała. Do mnie też sie przypieprza, gasi mi światło gdy za długo siedze, mam chodzić spać i wstawac z kurami, chcialam umyć naczynia to stwierdził, że za dużo wody leje, ciągle zamyka wszędzie drzwi bo mu zawiewa, ja do nich do pokoju nie wchodze, bo i tak atmosfera słaba, wiec siedzę w swoim małym pokoiku. Ciągle czuć w powietrzu ZŁO. Ciągle mu coś nie pasuje, a mama jak służąca za nim lata, a i tak jest źle. Oczywiście ona nie wyrzuci go z domu, bo liczy, że on szybko umrze z racji wieku i dostanie po nim dużą emeryturę.
Czasem go broni, bo sie go boi, także nie mam żadnego wsparcia od niej...W sumie śmiem twierdzić, że nie lubie własnej matki, fajnie, co nie?:)

Czemu ja mieszkam z nimi? Ponieważ nie układa mi się z pracą... pracowałam dość długo ale na umowie zlecenie, więc niepewna praca i w końcu mi nie przedłużyli. Szukam pracy już 3 miesiące. Po 3 latach mieszkania z nimi poznałam faceta. Starszy, zaradny, wiele mieliśmy wspólnego. Byłam mega szczęśliwa, myślałam, że wyrwe sie z tej toksycznej rodzinki i ułożę sobie życie z normalnym. Zamieszkaliśmy razem, ja u niego w domu i wyszło prawdziwe oblicze... Też zaczął się nade mną znęcać psychicznie, też taki despota, wyzywał,gdy nie było po jego myśli, jeśli coś źle leżało itp. Nie wiedziałam co lepsze czy wrócić do rodzinki, czy może partner sie zmieni? Czasem widział wine w sobie, ale nic z tym nie zrobił (mial iść do psychologa przez te swoje wybuchy agresji, ale tego nie zrobił). Także właściwie równy rok temu wróciłam do mamy i jej męża, choć było ciężko, on ciągle się odzywał nawet były próby powrotu ale zawsze kończyło się tak samo, jak to z toksycznymi ludźmi bywa. Ale uwolniłam się. W międzyczasie odezwały się demony przeszłości. Dostałam pismo z mopsu,że mam pokazać ile zarabiam,bo mój ojciec trafił (niewiadomo jak) do domu ośrodka pomocy społecznej, bo był bezdomnym i nie ma za co go opłacać (ma wszędzie długi, odebrali mu mieszkanie, ma niską emeryturę) i chcą abym ja mu pomagała. Myślałam, że umrę gdy to przeczytałam. Żeby na takiego gnoja płacić? Co prawda nadal dostaje alimenty od komornika, bo stwierdził,że dopóki się uczę to będę mogła pobierać alimenty, obojętnie ile zarabiam. Więc śmieszne jest to, że ja miałam również na niego płacić... Co roku od 3 lat przysyłają mi takie pismo i chcą wiedzieć ile zarabiam, na co wydaje itp. Na szczęście do tej pory udawało mi się odwoływać od opłat ze względu na znęcanie się nad naszą rodziną, bo zawsze przekraczałam swój dochód, szczególnie że osoby do 26r.zycia nie muszą płacić podatków. Ale co roku mnie nękają bo muszą przeprowadzić wywiad, czuje się jak skazaniec, który musi sie meldować. Po prostu nienawidze mojego ojca i życzę mu śmierci smile Za to, że znów nie mogę spokojnie żyć i że nie mam normalnej rodziny. Po tym jak zerwałam z facetem zaczęło mi brakować czegoś w życiu. Znalazłam pasję, dzięki której zachciało mi się żyć

CD:
Wszyscy są pod wrażeniem moich sukcesów w tej dziedzinie i życzą powodzenia. Tyle, że żeby spełniać tą pasję muszę przejechać przez prawie całą Polskę, wiec nie moge czesto bywać.

Ostatnio byłam tam dłuższy czas i stwierdziłam, że tu jest moje miejsce, że chce zmienić swoje złe życie i zamieszkac tu, iść do szkoły znaleźć pracę, poznałam pare osób. Wysyłałam CV, jeździłam na rozmowy o prace, ale nie udalo się dostać...wiem,że to nie tak szybko dostać pracę, ale wróciłam do domu rodzinnego bo stwierdziłam, że może to nie ma sensu? Że jak ja wyżyje za najniższą krajową i wynajme mieszkanie? Mama mi nie pomoże finansowo, bo ona nie chce abym sie wyprowadzała, bo nie chce zostać sama z tym gnojem i chce abym ja sie też męczyła mieszkając z nimi i się śmieje z mojego pomysłu wyprowadzki, a wie jak on mnie traktuje i wszystkim opowiada o tym, a później wszyscy mi współczują sad
Nie mam dużych kwalifikacji, nie miałam siły iść na studia, robiłam tylko kursy po liceum byłam zbyt słaba na studia, ogólnie miałam problemy w nauce, życiu, nie umiem nic załatwić, jestem nieśmiała i wycofana. Kiedyś bylam u psychologa to stwierdził, że to DDA.

Przez to,też trudniej mi znaleźć pracę, bo widzą, że jestem taka ułożona i nieprzekonująca do siebie. Dlatego pomysł z przeprowadzką narazie odpuściłam. I narazie kisze się w tym toksycznym domu, chodzę na rozmowy o prace w mojej miejscowości, choć serio nie lubie tu mieszkać, tego miasta w którym nie ma gdzie iść i co robić ciekawego, tylko same złe wspomnienia sad Wiecie co jeszcze powiem? Nienawidzę facetów. Każdy napotkany facet mnie zniszczył psychicznie, czy to ojciec, partner czy ojczym. Nie chce nikogo mieć, nie chce dzieci. Mimo, że mam powodzenie, dużo facetów do mnie pisze i są zdziwieni,że jestem sama. Byłabym szczęśliwa gdybym miała dobrą pracę, mogla kupić własne mieszkanie i mieć kilka kotów. To jest moje marzenie.
Nie wiem co mam począć z moim życiem? Nie mialam komu to z siebie wyrzucić.



Przepraszam że takie długie, ale chcialam cale moje życie ze szczegółami wyrzucić z siebie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: W poprzednim życiu byłam zabójcą

a co ma do tego poprzednie życie?

Rozwiązanie jest proste. Łap pracę, jakąkolwiek na ten moment, wynajmij pokój, nie całe mieszkanie tylko pokój, żebyś miała gdzie mieszkać i idź na terapię, nawet taką na NFZ.
Potem szukaj sobie faceta, bo na ten moment to bez sensu.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: W poprzednim życiu byłam zabójcą

Terapia na NFZ,   praca i wynajem pokoju smile

Powodzenia

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

4

Odp: W poprzednim życiu byłam zabójcą

Jak poprzedniczki: uwolnij się z tej dramy, ona nie jest Twoja. Nie musisz w niej uczestniczyć. Jakieś alimenty masz, możesz na start pożyczyć od kogokolwiek, wynając możesz na początek naprawdę cokolwiek, łóżko za 400 w pokoju dwuosobowym ze studentką czy stancja u starszej pani - naprawdę można. Nie musisz od razu zakładać, że kupisz mieszkanie.

Jak już odetchniesz i nie będziesz mieszkać z toksycznymi ludźmi pod jednym dachem, wyrwiesz się z czegoś, co zabiera Ci całą energię, będziesz mogła pomyśleć o wszystkim innym.

If you can be anything, be kind.

5 Ostatnio edytowany przez Gary (2020-10-05 08:45:44)

Odp: W poprzednim życiu byłam zabójcą
Istotka6 napisał/a:

Terapia na NFZ,   praca i wynajem pokoju smile

Powodzenia

Podpisuję się pod tym. Pokój 500zł, pensja 1900zł na rękę, pewnie uda się związać koniec z końcem...

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

6

Odp: W poprzednim życiu byłam zabójcą

Praca, terapia, wynajęcie pokoju. To jest jak najbardziej do zrobienia.

7

Odp: W poprzednim życiu byłam zabójcą

Zawsze mozesz wyjechac za granice  i znalezc tam prace nie ktore biura pracy oferuja pokoj a pozniej jak odlozysz mozesz wynajac mieszkanie albo wrocic do tego miasta gdzie chcesz i tam znalezc mieszkanie.
Jedno jest pewne trzeba sie wyrwac z toksycznych relacji i znalezc terapie. Ja wyrwalam sie ale ze nie leczylam sie wpadalam jeszcze wieksze toksyczne relacje.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » W poprzednim życiu byłam zabójcą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021