Aborcja - dla kobiet po... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Aborcja - dla kobiet po...

Strony Poprzednia 1 20 21 22

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,156 do 1,202 z 1,202 ]

1,156 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-10-02 20:34:09)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Joga napisał/a:
spider123 napisał/a:

Jaguar, zaraz polecą na nas gromy, bo jak to tak, porównywać człowieka do zwierzęcia smile ale szczerze i uczciwie nie rozumiem ludzi,którzy mogliby patrzeć, jak ich dziecko umiera w cierpieniu na ich oczach i twierdzić, że to wyraz miłości (zakładając, że od początku wiedzieli, że będzie chore)... Nie kupuję tego.

U nas tak bardzo piętnuje się ludzi za samą chęć zrobienia badań prenatalnych, że niektóre kobiety rezygnują, bo boja się reakcji otoczenia. O aborcji w tej sytuacji nawet pomyśleć nie można...
Ja robiłam badania prenatalne dwukrotnie, wiesz jak byłam oceniana? Jako ta, która chce zabić własne dziecko.

Mogę się tylko domyślać i współczuję sad Przecież to nie ma sensu... Do czegoś w końcu służą te badania. Słyszałam, że niektóre rzeczy można leczyć już w życiu płodowym, więc jak dla mnie to wyraz troski o dziecko.  Niedługo okaże się, że USG to też szatańskie urządzenie, bo pozwala wykryć to i owo.


Joga napisał/a:

Aborcję "na życzenie"  potępiam, bo uważam, że trzeba myśleć przed a nie po. Dzisiaj jest tak dużo możliwości, różnego rodzaju zabezpieczeń, że w zajścia w ciążę naprawdę można uniknąć. Natomiast zmuszanie kobiety do urodzenia, kiedy ciąża jest wynikiem gwałtu, dziecko jest ciężko chore lub uszkodzone (np. bezmózgowie) to sadyzm w czystej postaci, nie bawmy się i nie decydujmy o cudzym życiu.

Z jednej strony masz rację, z drugiej, ilu ludzi, tyle sytuacji... Niektóre kobiety nie mogą stosować niczego poza gumkami i co wtedy? Że już nie wspomnę o "ginekologach z misją", którzy nie chcą przepisać młodej dziewczynie tabletek, albo straszą jakimiś bzdurami o spiralach...że macicę rozrywają czy coś (autentyk!!!).  A tak żyć bez seksu... Bez sensu smile Antykoncepcja w tym kraju, a w każdym razie wiedza o niej leży i kwiczy, w porównaniu z Zachodem... Jak wszystko zresztą, heh.

"To moja sprawa, co robię kiedy zamykam za sobą drzwi
Czy wierzę w miłość czy bohaterów, a może nie wierzę w nic
Nie pytaj mnie, po której jestem stronie, bo nie odpowiem ci
Sam dobrze wiem komu zaufać, a komu splunąć w ryj"
Zobacz podobne tematy :

1,157

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

No, albo jak w moim wypadku partner nie raczyl powiedziec, ze prezerwatywa byla uszkodzona. Nie raczyl powiedziec przez 2 tygodnie prawie. Co to ma byc?

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

1,158

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
NinaLafairy napisał/a:

No, albo jak w moim wypadku partner nie raczyl powiedziec, ze prezerwatywa byla uszkodzona. Nie raczyl powiedziec przez 2 tygodnie prawie. Co to ma byc?

Chciał Cię wrobić w dziecko big_smile (Wiem, że to nie jest śmieszne, pewnie byłaś przerażona jak diabli, też to przerabiałam...ale mimo wszystko brzmi dość abstrakcyjnie). Jeśli Cię to pocieszy, słyszałam o przypadku, gdy mąż podmieniał żonie tabletki na tik-taki i myślał, że nie zauważy o_O
Poza tym, nie podoba mi się traktowanie ciąży i dziecka jako kary dla "nieodpowiedzialnej" jednostki, co próbowałam wykazać gdzieśtam wcześniej. Ciężko kogoś zmusić do radości, gdy dziecka nie chce, obojętnie w jakich okolicznościach je pocznie.

"To moja sprawa, co robię kiedy zamykam za sobą drzwi
Czy wierzę w miłość czy bohaterów, a może nie wierzę w nic
Nie pytaj mnie, po której jestem stronie, bo nie odpowiem ci
Sam dobrze wiem komu zaufać, a komu splunąć w ryj"

1,159

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

On raczej chyba ze strachu. Oczywiscie to byl koniec zwiazku big_smile

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

1,160

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
NinaLafairy napisał/a:

No, albo jak w moim wypadku partner nie raczyl powiedziec, ze prezerwatywa byla uszkodzona. Nie raczyl powiedziec przez 2 tygodnie prawie. Co to ma byc?

a gdyby  finałem byłaby niespodziewana ciąża? jaki kolejny krok?

1,161 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-10-03 12:41:18)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
spider123 napisał/a:

Z jednej strony masz rację, z drugiej, ilu ludzi, tyle sytuacji... Niektóre kobiety nie mogą stosować niczego poza gumkami i co wtedy? Że już nie wspomnę o "ginekologach z misją", którzy nie chcą przepisać młodej dziewczynie tabletek, albo straszą jakimiś bzdurami o spiralach...że macicę rozrywają czy coś (autentyk!!!).  A tak żyć bez seksu... Bez sensu smile Antykoncepcja w tym kraju, a w każdym razie wiedza o niej leży i kwiczy, w porównaniu z Zachodem... Jak wszystko zresztą, heh.

To że każdy "przypadek" jest inny to racja, różne sytuacje, powody i świadomość. Oprócz gumek są plastry, spirale, krążki dopochwowe, można w ostateczności połączyć tradycyjny kalendarzyk z testem owulacyjnym kupionym w aptece, żeby mieć pewność, chociaż jak to mówią "człowiek strzela Pan Bóg kule nosi" smile przypadki chodzą po ludziach. Nie mnie oceniać, wiem że kiedy czekałam na wynik amniopunkcji (a czeka się o ile dobrze pamiętam chyba 2-3 tygodnie) to zastanawiałam się co zrobię kiedy wynik wykaże, że dziecko jest ciężko chore i .....nie potrafiłam powiedzieć samej sobie, że usunę, dla mnie nie byłaby to łatwa decyzja. Dobrze, że nie musiałam decydować. Pamiętam za to parę, która przed samym zabiegiem/badaniem wycofała się, pamiętam bo dziewczyna tak strasznie płakała jakby poddanie się zabiegowi równało się wyrokowi śmierci, ktoś pewnie ich nastraszył i naopowiadał bzdur. Nie wiem jak skończyła się ich historia.
Pamiętam też parę, która przed samym badaniem wiedziała już z USG na 100% że dziecko nie ma prawidłowo rozwiniętych kończyn i mózgu ......koszmar jaki przeżywali nie do opisania. Nawet nie próbowałam pocieszać, bo co można powiedzieć w takiej sytuacji? Niech mi ktoś uargumentuje jaki sens ma zmuszanie kobiety do ciąży jeszcze przez kilka miesięcy i porodu, który jak wiadomo nie jest miłym doświadczeniem, jeśli kończy się "zdrowym bobasem" to jakoś da się przeżyć  ale w sytuacji gdy kobieta wie, że urodzi chore, bez szans na przeżycie dziecko to traumatyczne doświadczenie.

Sama wolność jest tylko możliwością. Ja odpowiadam za to, do czego jej użyję. Używanie wolności jest zawsze ryzykowne, m.in. dlatego, że nie mamy daru widzenia przyszłości. Ale na tym też polega przyjemność życia, że trzeba coś wybrać.

1,162

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

"a gdyby  finałem byłaby niespodziewana ciąża? jaki kolejny krok?"

Gdybym miala jakies problemy z dostepem do aborcji, to oddalabym dzieciaka tatusiowi. Tak wtedy myslalam. Gdyby takie cos sie stalo teraz, choc to niemozliwe to nie ma szansy najmniejszej, ze bym zdecydowala sie urodzic. Wtedy bylam w nieco innej sytuacji, a gdybym mu oddala to chciaz by mial konsekwencje swoich czynow. Prace mial wiec by nie zginal.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

1,163

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
NinaLafairy napisał/a:

"a gdyby  finałem byłaby niespodziewana ciąża? jaki kolejny krok?"

Gdybym miala jakies problemy z dostepem do aborcji, to oddalabym dzieciaka tatusiowi. Tak wtedy myslalam. Gdyby takie cos sie stalo teraz, choc to niemozliwe to nie ma szansy najmniejszej, ze bym zdecydowala sie urodzic. Wtedy bylam w nieco innej sytuacji, a gdybym mu oddala to chciaz by mial konsekwencje swoich czynow. Prace mial wiec by nie zginal.

Wypije ze ciebie dzisiaj smile
Dzielna kobitka smile

1,164

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Juz teraz na szczescie jestem w sferze bezpieczenstwa big_smile

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

1,165

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
mortisha napisał/a:
Iceni napisał/a:

A ja jestem za dopuszczeniem aborcji we wczesnym etapie (do 12 tyg) bez żadnych ograniczeń.
.

Fundacja/stowarzyszenie nazwijmy je w skrócie  WoW (skrótu nie będę rozwijać, bo może być to uznane za reklamę, ale kto wie o co chodzi ten wie) pomaga kobietom w tym podobnych przypadkach bez jakiś większych ograniczeń

Znam ją smile ale mimo wszystko jest to aborcja nielegalna - trzeba się nakombinować troszkę no i jednak jest ryzyko, ze organizm zareaguje nie tak, jak powinien.

A można by to samo robić pod opieka lekarza, prawda?

1,166

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Iceni napisał/a:
mortisha napisał/a:
Iceni napisał/a:

A ja jestem za dopuszczeniem aborcji we wczesnym etapie (do 12 tyg) bez żadnych ograniczeń.
.

Fundacja/stowarzyszenie nazwijmy je w skrócie  WoW (skrótu nie będę rozwijać, bo może być to uznane za reklamę, ale kto wie o co chodzi ten wie) pomaga kobietom w tym podobnych przypadkach bez jakiś większych ograniczeń

Znam ją smile ale mimo wszystko jest to aborcja nielegalna - trzeba się nakombinować troszkę no i jednak jest ryzyko, ze organizm zareaguje nie tak, jak powinien.

A można by to samo robić pod opieka lekarza, prawda?

Nie trzeba dużo kombinować, ponieważ oni pomagają każdej kobiecie w potrzebie. Dokładnie opisują aborcję do 9 tygodnia, przebieg, działania niepożądane, itp. W większości przypadków nie ma potem problemów. Zaleca się również wykonanie usg po aby sprawdzić czy wszystko jest ok.
Naprawdę fachowa pomoc i strona godna polecenia.

1,167 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-10-04 13:01:02)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

"Oni" nie pomagają tylko dokładnie opisują jakie leki są dostępne  w danym kraju i w jakiej kombinacji należy je zażyć aby doszło do obumarcia podu i poronienia. Ewentualnie dostajesz je poczta.

Ale to wciąż nie jest LEGALNA metoda, mimo, ze dostępna za kilkadziesiąt-kilkaset złotych dla każdej kobiety.

Chociaż fakt, że robią to naprawdę profesjonalnie.

1,168 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-10-04 14:18:12)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Iceni napisał/a:

"Oni" nie pomagają tylko dokładnie opisują jakie leki są dostępne  w danym kraju i w jakiej kombinacji należy je zażyć aby doszło do obumarcia podu i poronienia. Ewentualnie dostajesz je poczta.

Ale to wciąż nie jest LEGALNA metoda, mimo, ze dostępna za kilkadziesiąt-kilkaset złotych dla każdej kobiety.

Chociaż fakt, że robią to naprawdę profesjonalnie.

Odbywa się to w ten sposób ,ze wypełnia się ankietę składająca się z kilkudziesięciu pytań, dosyć szczegółowych, również otwartych na niektóre bardziej ścisłe pytanie. Upoważniony lekarz czyta tą ankietę przesłaną i na niej się opiera wszystkie wytyczne jakie w treści maila są podane.
Po wysłaniu ank. dostaje się obszerny mail (także czasami pytanie dodatkowe nawiązujące do odpowiedzi w ankiecie wypełnionej)j w tym mailu widnieje treść jakie  2 rodzaje tabletek otrzyma się w przesyłce,jak należy je dawkować .
Wszystko szczegółowo jest opisane , na każde pyt udzielają precyzyjnej odpowiedzi. Po przesłaniu na konto 100 E. przesyłka jest nadawana i nadal są z "pacjentka" w kontakcie w razie jakiś nieścisłości   .
Po kilku tyg sami się upewniają czy wszystko poszlo tak jak należy, czy czasem nie wystąpiły żadne komplikacje po zażyciu tabletek .
Na profesjonalność nie można narzekać, choć moim zdaniem to jest legalne ,nikt konsekwencji karnych za to nie ponosi

1,169

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Ale dlaczego mi to opisujesz? Znam te stronę, czytałam zasady.

Niemniej wypełnienie ankiety nie jest równie wiarygodne co badanie lekarskie. Kobieta NIE WIE NA PEWNO czy jej ogólny stan zdrowia dopuszcza zastosowanie tej metody a jedynie przypuszcza. Poza tym może dochodzić do nadużyć - żaden problem żeby takiej aborcji poddała się np 14 przy niewielkim wsparciu starszej koleżanki, a przyznasz sama chyba, ze co innego osoba dorosła, a co innego nastolatka.

Istnieje ryzyko powikłań i w takim przypadku kobieta jest narażona na wiele niezrecznych pytań podczas ewentualnej wizyty w szpitalu.

Owszem, strona jest ok, ale nie jest to równoważne z legalna aborcja pod okiem lekarza. Osobistym, a nie przez maila.
Mimo wszystko to jest duże obciążenie dla organizmu a członkowie WOW mimo najlepszych chęci lekarza nie zastąpią.

Ponieważ wciąż jest to metoda nielegalna.

A dlaczego istnieje w sieci? Ponieważ w naszym kraju za aborcję karze się osobę wykonujaca aborcję, a nie kobietę. A fundacja działa poza granicami Polski więc też jej nic zrobić nie mogą. Przesyłanie leków poczta też nie jest zabronione o ile nie jest to środek nielegalny (jak tabletki wczesnoporonne) - oni obchodzą to przysylajac zestaw tabletek, które dopiero po połączeniu maja taka właściwośc)

To nie jest legalność tylko obchodzenie prawa.

1,170

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Kobieta która chce zamówić tabletki powinna wcześniej udać się do lekarza, czasami jest tak że lekarz jest poinformowany o zażyciu tabletek. Tak więc można być pod okiem lekarza.
Wiadomo pytania w ankiecie nie zastąpią badania, ale są bardzo pomocne dla lekarza który prowadzi konsulatcję.



Na pewno nie zgodzę się z tym że nie pomagają. Ktoś kto zgłasza się na ich stronę potrzebuje aborcji i otrzymuje wsparcie, odpowiedzi na pytania i dostęp do leków.
Bardzo dobrze że istnieje ta strona czy się komuś to podoba czy nie, czy jest legalne czy nie.
Poza tym w internecie pełno jest ogłoszeń handlarzy lekami poronnymi, którzy oszukują, wysyłają witaminki albo apap i to za taką cenę że w głowie się nie mieści. Wykorzystują tylko naiwność i przerażenie kobiet, które chcą jak najszybciej pozbyć się ciązy.
I z nimi należy walczyć.

1,171

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Najbezpieczniej pojsc do szpitala. Z poronieniem w toku. Nie ma szans, zeby ktos doszedl do tego, jakie tabletki sie bralo. Mozna nawet udac zdziwienie - nie wiedzialam ze jestem w ciazy.

1,172

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Iceni napisał/a:

Ale dlaczego mi to opisujesz? ...

Przepraszam ,ze akurat tak to zabrzmiało jakbym TOBIE  pisała jak to wygląda i w jaki sposób się to odbywa. Akurat bezpośrednio nie chciałam do ciebie tego pisać. Głownie chodziło mi o to ,ze to co powyżej napisałam jak to przebiega to jest w jakiejś tam formie pomocy dla kobiety w pilnej potrzebie.  To zahacza o pomoc no i stąd tak się rozpisałam jak ja to odbieram czy pomagają czy nie smile

1,173

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
femte napisał/a:

Najbezpieczniej pojsc do szpitala. Z poronieniem w toku. Nie ma szans, zeby ktos doszedl do tego, jakie tabletki sie bralo. Mozna nawet udac zdziwienie - nie wiedzialam ze jestem w ciazy.

W sumie niegłupi pomysł.

NinaLafairy - mnie też pewien dupek kiedyś nie poinformował o pękniętej prezerwatywie. Na szczęście po jakichś 48h się przyznał, więc zdążyłam zażyć tabletkę "po"

"Si vis pacem - para bellum"

1,174

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
WitchQueen napisał/a:

Na szczęście po jakichś 48h się przyznał [...]

Eee, mięczak... big_smile

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

1,175

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
WitchQueen napisał/a:

NinaLafairy - mnie też pewien dupek kiedyś nie poinformował o pękniętej prezerwatywie. Na szczęście po jakichś 48h się przyznał, więc zdążyłam zażyć tabletkę "po"

Mysle ze bym sie zemscila.
W niedziele wieczorem dziki seks a w poniedzialek po poludniu poinformowalabym go ze lekarz wykryl u mnie HIV (podparlabym sie lewym wynikiem pozytywnym).... i nie przyznala bym sie ze to podpucha ale pozwolila mu popanikowac. Tuz po tym jakbym wystawila mu walizki za drzwi... big_smile

1,176

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Haha, my na szczescie razem nie mieszkalismy, ale to byl koniec.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

1,177

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Problemem jest to, ze kobiety sa zastraszone. Jak cos pojdzie zle, to boja sie zglosic do szpitala. Tymczasem laboratoria nie maja nawet mozliwosci na przeprowadzenie testow na obecnosc substancji zawartych w pigulkach poronnych. Pomijajac to, ze i tak kobiecie nie grozi odpowiedzialnosc.
Jezeli uzyc np, prostaglandyny czy estrogeny - to ich poziom wrecz tlumaczy poronienie. Nawet wykryte niczego nie dowodza.
Jedynym zagrozeniem moze byc nawiedzony lekarz, ktory bedzie probowal zlamac kobiete psychicznie. Wiec udawac szok po poronieniu - panie, ja tu cierpie, a pan mi glowe zawraca...

1,178

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
mortisha napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ale dlaczego mi to opisujesz? ...

Przepraszam ,ze akurat tak to zabrzmiało jakbym TOBIE  pisała jak to wygląda i w jaki sposób się to odbywa. Akurat bezpośrednio nie chciałam do ciebie tego pisać. Głownie chodziło mi o to ,ze to co powyżej napisałam jak to przebiega to jest w jakiejś tam formie pomocy dla kobiety w pilnej potrzebie.  To zahacza o pomoc no i stąd tak się rozpisałam jak ja to odbieram czy pomagają czy nie smile

Aha. To tylko le to odczytałam smile w takim razie pisz dalej, bo warto wink

1,179 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2013-10-05 13:40:47)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Tak czytając niektórych moralizatorów odnośnie już nie samego życia, a "szansy na życie" jak to ktoś ujął - niebawem idąc waszym tokiem myslenia seks z zabezpieczeniem bądź masturbacja facetów będzie ludobójstwem. Toć to miliony "potencjalnych istnień". Ludzie, bez przesady....


Moim zdaniem - niech będzie legalna - niech każdy ma prawo wyboru. Ale wcześniej obowiązkowa rozmowa z psychologiem (fajnie by było jakby to był psycholog z prawdziwego zdarzenia, obiektywny).

Ktoś napisał też, że niektóre decydują się pod presją partnera/rodziny etc. A teraz to co jest? Nie ma takich przypadków?
A może własnie psycholog byłby w stanie ocenić stan emocjonalny/psychiczny kobiety i stwierdzić dlaczego chce się poddać zabiegowi?  Może wówczas część kobiet po fachowej rozmowie cofnęłaby decyzję ?

Hm, swoją drogą nikt nie zwraca jakoś uwagi, że do zmajstrowania dzieciaka trzeba dwojga - ale jakoś odpowiedzialność za decyzję spada głównie na kobietę, bo to w jej ciele rozwija się człowiek. I to ona jest tą "morderczynią". No tak już stworzyła natura, że kobitka w ciąży lata nie facet, więc skoro na to nie ma wpływu to niech ta ma chociaż prawo do podejmowania decyzji odnośnie tego czy chce urodzić dziecko czy nie.
Ciekawa jestem jakby sprawa dotyczyła facetów - bo wtedy zapewne zalegalizowali by w mig.

Oczywiście byłoby najlepiej gdyby do takich zabiegów nie musiało wogóle dochodzić. Ale skoro i tak dochodzi - niech to chociaż będzie pod jakąś kontrolą...

W Polsce panuje raczej schemat, że jak kobieta wpadnie to już musi urodzić i wychować. Tak sie przyjęło jakoś i tak jest. Rzadko kiedy odda do adopcji, okien życia itd. I wychowuje to niechciane.
Czasem zastanawiam się czy legalizacja takich zabiegów nie wpłynęła by na to, że mniej byłoby zamarzniętych dzieci porzuconych na śmietniku czy skatowanych na śmierć.

Ale to tylko moje rozważania i nie każdy musi się z tym zgodzić.

1,180

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Osobiście również jestem za legalizacją aborcji. Niech zabieg odbywa się jawnie, przez doświadczonych lekarzy. Nie raz słyszę, że ta miała "skrobankę" a potem nie mogła zajść w ciąże, bo lekarz spiep** sprawę a mimo to zwinął do kieszeni kilka stówek.
Głównym problemem (moim zdaniem), który pociąga do takiej decyzji jest fakt, że oboje rodziców powinno się zastanowić czy stać ich w dzisiejszych czasach na posiadanie potomstwa (bo nie ukrywajmy - w Pl jest ciężko, ludzie latami szukają stałej pracy bo albo jej w ogóle nie mają, albo są na umowach "śmieciowych" a życie nie jest takie tanie). Jeśli uważają, że nie mogę - niech zdecydują się na zabieg, reszta będzie zależna od nich. To będzie ICH sumienie i to oni będą lub nie żałować po latach tej decyzji.

Polscy politycy moim zdaniem nie powinni decydować za innych w takich sprawach, ponieważ to osobiste podejście. Każdy człowiek ma w końcu sumienie i ma prawo do własnych decyzji! Ich zdaniem tak a tak się dzieje, a potem są zaskoczeni że Policja znajduje martwe porzucone dzieci, że w rodzinach wielodzietnych tak źle się dzieje, że matki zostawiają w szpitalach dopiero co urodzone niemowlęta, że w Domach Dziecka przybywa podopiecznych a przecież na takie instytucje trzeba łożyć?! No i skąd na to wziąć pieniądze?! Kolejne cięcia?! Oni mają kasy od chusteczki i nie mają problemu z zarobieniem na rodzinę, ale nie patrzą na TEN problem z perspektywy zwykłego, szarego człowieka, który czasem musi łamać prawo... A to prawo jest łamane nagminnie w podziemiach kraju tychże polityków. I nie wydaje mi się, żeby zakaz dokonywania zabiegu był przestrzegany. Zawsze znajdzie się jakiś lekarz, który za kopertę wykona zadanie.

1,181

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
mortisha napisał/a:
Iceni napisał/a:

A ja jestem za dopuszczeniem aborcji we wczesnym etapie (do 12 tyg) bez żadnych ograniczeń.
.

Fundacja/stowarzyszenie nazwijmy je w skrócie  WoW (skrótu nie będę rozwijać, bo może być to uznane za reklamę, ale kto wie o co chodzi ten wie) pomaga kobietom w tym podobnych przypadkach bez jakiś większych ograniczeń

Ja niestety tez znalazlam sie w sytuacji, kiedy potrzebowalam pomocy. NIgdy nie sadzilam ze bedzie mnie to dotyczyc. Jednak zycie pokazalo cos innego... Dostalam pierscionek zareczynowy od chlopaka z ktorym bylam ponad 7 lat a on kilka miesiecy przed slubem, zdradzil mnie... Bylo to w czasie,kiedy dowiedzialam sie, ze jestem z nim w ciazy... Mialam nadzieje,ze cos sie zmieni,jednak bylo tylko gorzej. Nie moglam kontynuowac tej ciazy.... Bylam i nadal jestem oceniana przez osoby ktore o tym wiedza. Tak naprawde trzeba byc w tej sytuacji, zeby zrozumiec... Decyzja jest na tyle trudna, ze nie potrzebujemy dodatkowego hejtu z zewnatrz....

1,182 Ostatnio edytowany przez BlackAngel (2015-03-05 19:27:08)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
aneta_w napisał/a:
mortisha napisał/a:
Iceni napisał/a:

A ja jestem za dopuszczeniem aborcji we wczesnym etapie (do 12 tyg) bez żadnych ograniczeń.
.

Fundacja/stowarzyszenie nazwijmy je w skrócie  WoW (skrótu nie będę rozwijać, bo może być to uznane za reklamę, ale kto wie o co chodzi ten wie) pomaga kobietom w tym podobnych przypadkach bez jakiś większych ograniczeń

Ja niestety tez znalazlam sie w sytuacji, kiedy potrzebowalam pomocy. NIgdy nie sadzilam ze bedzie mnie to dotyczyc. Jednak zycie pokazalo cos innego... Dostalam pierscionek zareczynowy od chlopaka z ktorym bylam ponad 7 lat a on kilka miesiecy przed slubem, zdradzil mnie... Bylo to w czasie,kiedy dowiedzialam sie, ze jestem z nim w ciazy... Mialam nadzieje,ze cos sie zmieni,jednak bylo tylko gorzej. Nie moglam kontynuowac tej ciazy.... Bylam i nadal jestem oceniana przez osoby ktore o tym wiedza. Tak naprawde trzeba byc w tej sytuacji, zeby zrozumiec... Decyzja jest na tyle trudna, ze nie potrzebujemy dodatkowego hejtu z zewnatrz....

Powiem Ci tak, nie zwalaj winy na cały świat. Też było mi ciężko, zostałam pobita w ciąży, mój mnie zdradził, wykańczał.. Byłam bez pracy, bez własnego M.. Miałam tylko mamę przy sobie i przyjaciół,byłam na łasce innych i nie podjęłam decyzji o aborcji, właśnie czekam na moją małą.. Szlag mnie trafia kiedy to wpiera się innym, że to przez nich.. Po prostu było Ci łatwiej podjąć taką decyzję a nie inną, lepiej jest nie brać odpowiedzialności za czyjeś życie.
Nie potępiam Cię, nie o to mi chodzi. Każdy żyje według siebie.

Mój Skarbek 22.03.15 <3

1,183

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

co?? nie zwalam na nikogo winy.. tak, to byla moja decyzja, nie zmienie tego. okolicznosci byly jakie byly..  kazdy ma prawo do wlasnych wyborow.

1,184

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Zawsze byłam przeciw.. I zawsze będę. Bez ograniczeń do 12 tyg? Jaja! Moje maleństwo jeszcze we mnie, ale już w 8 tyg widziałam BIJĄCE SERCE.
Jest tabletke "PO" choć uważam, że powinna być wydawana właśnie w przypadku gwałtu itp.
Do cholery rozumiem brak warunków itp ale mamy 21 wiek, prezerwatywy są tanie. Myślenie nie boli. Nie dają 100% pewności ale są też tabletki anty, które w połączeniu z prezerwatywą dają pewność..
Dlaczego za głupote rodziców to dziecko ma tracić życie?
A jeśli ktoś kopuluje ( specjalnie użyłam tego słowa) to wykonuje czynności prowadzące to rozrodu. Nie chcecie dzieci? To kupcie sobie wibrator i tyle.
Dziecko można też oddać. Tysiące par stara się kilkanaście lat. Znam dwie adoptowane osoby. W każdym przypadku mają kontakt z biologicznymi rodzicami bo tamci po czasie żałowali. Mamy takie zabezpieczenia i wiedzę, że ciąży można uniknąć.
Te, które uważają, że to jeszcze nie dziecko zapraszam do poszperania w internecie. Są zdjęcia dzieci poronionych w 12, 16 tygodni.. To są już dzieci. Są zdjęcia i historie tych, które urodziły się w 20 tyg i żyją. A jeśli rodzi się w 20 tyg i żyje to czym jest? Dzieckiem czy kosmitom?

1,185

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
aneta_w napisał/a:

Ja niestety tez znalazlam sie w sytuacji, kiedy potrzebowalam pomocy. NIgdy nie sadzilam ze bedzie mnie to dotyczyc. Jednak zycie pokazalo cos innego... Dostalam pierscionek zareczynowy od chlopaka z ktorym bylam ponad 7 lat a on kilka miesiecy przed slubem, zdradzil mnie... Bylo to w czasie,kiedy dowiedzialam sie, ze jestem z nim w ciazy... Mialam nadzieje,ze cos sie zmieni,jednak bylo tylko gorzej. Nie moglam kontynuowac tej ciazy.... Bylam i nadal jestem oceniana przez osoby ktore o tym wiedza. Tak naprawde trzeba byc w tej sytuacji, zeby zrozumiec... Decyzja jest na tyle trudna, ze nie potrzebujemy dodatkowego hejtu z zewnatrz....

Czyli de facto ukarałaś dziecko za to, że facet cię zostawił. I to ukarałaś w najgorszy z możliwych sposobów - śmiercią.

"Nie mogłam" - co to znaczy? Nie chciałaś, musiałaś znaleźć winnego. I co, lepiej ci?

Nie dziwię się, że cię oceniają. Mają do tego święte prawo. Zrobiłaś coś strasznego i głupiego zarazem. Czy ty w ogóle wiesz, co to miłość, dojrzałość i odpowiedzialność? Mam wrażenie, że masz kompletny zanik uczuć wyższych.
To nie jest hejt, to moralne prawo do powiedzenia ci, że to co zrobiłaś było złe.

Czy ojciec dziecka w ogóle wiedział, że byłaś w ciąży z nim i że zabiłaś jego dziecko?

1,186 Ostatnio edytowany przez BlackAngel (2015-03-06 14:07:35)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Pisze, że była to jej decyzja.. Owszem, ale z poprzedniego postu można wywnioskować, że obwinia za to swojego narzeczonego- przynajmniej według mnie.. - "Ja niestety tez znalazlam sie w sytuacji, kiedy potrzebowalam pomocy. NIgdy nie sadzilam ze bedzie mnie to dotyczyc. Jednak zycie pokazalo cos innego... Dostalam pierscionek zareczynowy od chlopaka z ktorym bylam ponad 7 lat a on kilka miesiecy przed slubem, zdradzil mnie... Bylo to w czasie,kiedy dowiedzialam sie, ze jestem z nim w ciazy... Mialam nadzieje,ze cos sie zmieni,jednak bylo tylko gorzej. Nie moglam kontynuowac tej ciazy...."

Dla mnie te słowa są wystarczające..

Do dzisiaj sobie wyrzucam, bo kiedy zostałam na lodzie z rosnącym brzuchem, mój facet zabawiał się ze swoją byłą, a ja wróciłam do matki z podkulonym ogonem, w nerwach krzyczałam, że nie chce tego dziecka, że go nienawidzę, że ciąża z nim wszystko mi zepsuła, że dlaczego ja itd... A teraz jak sobie pomyślę, to szlag mnie trafia na samą siebie jak tak mogłam w ogóle powiedzieć. A teraz czekam z utęsknieniem na moją kruszynkę i nie wyobrażam sobie, gdybym wtedy poddała się aborcji.. Nie wygrzebałabym się z tego, nie darowałabym sobie, że ukarałam siebie i swoje dziecko za głupotę tatusia.
Tak jak piszesz Emilia- zgadzam się z każdym Twoim słowem, ukarała w najgorszy sposób jaki tylko mogła.

Mój Skarbek 22.03.15 <3

1,187

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

BlackAngel, myślę, że w takiej sytuacji jak się aneta_w i ty znalazłyście w pewien sposób naturalne jest czuć złość. Na faceta, na ciążę, na okoliczności. Ale trzeba patrzeć długofalowo i nieegoistycznie, umieć poczuć więcej niż chęć zemsty i myśleć szeroko, wyjść ponad siebie, ponad swój egoizm i swoją rozpacz. Dlatego cię podziwiam: podjęłaś odważną, dojrzałą decyzję. Dałaś życie i tego się trzymasz. Życzę ci samych dobrych chwil w życiu, bo na to zasłużyłaś smile. Powiem więcej, jestem pewna, że wiele szczęścia przed tobą, bo wszystko wraca, zrobiłaś coś dobrego i to samo dostaniesz od ludzi i świata.

1,188

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Powiem Ci, że nie wiem czy nie postąpiłabym tak jak Aneta gdyby wszystko skumulowało się kiedy dowiedziałam się o ciąży. Bo kiedy już usłyszysz bicie serca, zobaczysz maleństwo na usg nie masz sumienia poddać się aborcji.. Przynajmniej ja nie miałam i dziękuję Bogu za to. Wtedy już wiedziałam,że jakoś musi się potoczyć, że w tym momencie nie ukaram jego, ale siebie. To ja bym nosiła brzemię i wyrzuty sumienia, że zabiłam część siebie. Po nim mogłoby to spłynąć.
Co więcej wiem,że karma wraca.. Ponadto życie się ułożyło.. Wybaczyłam mu pobicie, to że poszedł do niej.. Nie wiem czy wtedy kierowało mną to, że sama sobie nie poradzę, że dziecko potrzebuje kochającego domu. Już nieważne, ważne że on się zmienił, fakt że wiele wycierpiałam, ale teraz wiem, że warto było. Musi być gorzej, żeby było lepiej.

Z dwojga złego lepiej usunąć wczesną ciążę niż zabić po porodzie, albo zostawić- przynajmniej mi się tak wydaje.
Ona i tak już nosi swój krzyż, do końca życia będzie mieć tego świadomość.. A narzeczony ma wszystko daleko, więc kogo skarała? Samą siebie.. Szkoda mi jej.

Mój Skarbek 22.03.15 <3

1,189

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

tez Cie podziwiam, bo u mnie sie wlasnie wszystko skumulowalo i depresja wrocila. nie bylabym w stanie wychowac tego dziecka. uwazam, ze kazdy jest w stanie podjac decyzje, ktore wiaza sie z konsekwencjami. duzo czytalam na ten temat i zdziwilam sie jakie sa statystyki.
bardzo duzo kobiet wykonuje aborcje. i nie wazne jaki jest ich powod. nie nalezy tego pietnowac, bo jak pisalas, ta osoba bedzie z tym zyla. depresja poaborcyjna nie jest poparta zadnymi badaniami...
w innych krajach, gdzie aborcja jest legalna, kobiety sie nawzajem nie pietnuja, takie zabiegi wykonuje sie codziennie.
nie kazdy jest tak silny psychicznie i stabilny emocjonalnie jak blackangel i to jest normalne...

1,190

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Ja bym powiedziała, że to Ty jesteś silna, bo nie udźwigłabym swojego sumienia.. Gdzie same myśli, które były tylko myślami do dzisiaj mnie męczą, że jak tak mogłam itd. A co dopiero gdybym podjęła się aborcji. Wylądowałabym zapewne w mogile. Może gdybyś widziała już zarodek na usg, bicie serduszka też inaczej byś do tego podeszła.
Za granicą to chleb powszedni..Idziesz do psychologa, po 5dniach od wizyty już możesz się udać na zabieg.
Ja sobie nie wyobrażam innego scenariusza, ale ktoś może nie wyobrażać sobie mojego, nie neguje.
Tak jak pisalam, lepiej to zrobić za wczasu niż po porodzie.

Mój Skarbek 22.03.15 <3

1,191

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

A ja takich sytuacji nie oceniam. Nie myślę nawet - co by było gdybym ja była w takiej, bądź takiej sytuacji - czy zdecydowałabym się na aborcję. Bo nie wiem.

Piszecie o sumieniu - to indywidualna sprawa. Mnie aborcja ani ziębi ani parzy. Każdy niech robi to, co uważa za słuszne. Póki decyzje innych nie wpływają na mnie, to mnie to nie obchodzi smile

1,192

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

czemu wiecej ludzi tak nie mysli...

1,193 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-12-15 19:37:07)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Niedługo może to się zmienić już teraz rząd planuje zmienić ustawę o aborcji nie wiem czy wybrałem dobry wątek nie chce mieć kolejnego zamkniętego wątku więc dorzucam
Obecnie w Polskim prawodawstwie jest iż
"Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech"
Rząd natomiast chce to zastąpić następującym: ''Kto powoduje śmierć dziecka poczętego niezdolnego do samodzielnego życia poza organizmem matki, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5''
Dla mnie to już jest jakaś paranoja.

Transhumanista "Starzenie się to odwieczna choroba choroba która należy w końcu wyleczyć"
http://www.youtube.com/watch?v=RGdaHHHHWoA
http://www.transhumanism.pl/ (strona niekomercyjna)
"Człowiekowi mądremu cała ziemia jest dostępna, gdyż ojczyzną szlachetnej duszy jest cały świat" Demokryt

1,194

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Paweło napisał/a:

Niedługo może to się zmienić już teraz rząd planuje zmienić ustawę o aborcji nie wiem czy wybrałem dobry wątek nie chce mieć kolejnego zamkniętego wątku więc dorzucam
Obecnie w Polskim prawodawstwie jest iż
"Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech"
Rząd natomiast chce to zastąpić następującym: ''Kto powoduje śmierć dziecka poczętego niezdolnego do samodzielnego życia poza organizmem matki, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5''
Dla mnie to już jest jakaś paranoja.

prawodawstwo swoje a życie swoje... Jak kobieta jest zdeterminowana by ciążę usunąć, to nic ani nikt jej nie stanie na przeszkodzie.

1,195

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Decyzja o aborcji jest decyzja kobiety która ją podejmuje.
Jeżeli będzie chciała jej dokonać to znajdzie sposób na jej przeprowadzenie.
Można zastanawiać się, czy prawny zakaz aborcji nie wpłynie na bezpieczeństwo przeprowadzanych w podziemiu aborcji.

Z drugiej strony, "wszyscy zwolennicy aborcji już się zdążyli urodzić "... Ci którzy "nie zdążyli" nikt o zdanie się już  nie spyta...:(

Tam gdzie w grę wchodzą kwestie życia lub śmierci, nie ma łatwych rozstrzygnięć.

Płód to "zlepek komórek ", tak tylko każdy z nas jest również zlepkiem komórek, każdy z nas dostał szansę na urodzenie się, życie.

Dlaczego decydować za kogoś, odbierać mu te szansę ?
Kiedyś mówiło się że kobieta jest przy nadziei. Nadzieja na nowe życie, to nie "kałuża spermy", czy " luźna komórka jajowa.
Aborcja to nie wytarcie chusteczka spermy, ale wyskrobanie czegoś co zaczęło żyć własnym, odrębnym życiem. Nieistotne że potrzebuje ciała kobiety do przeżycia. Pozbyć się tego jak pasozyta?
Coś mi to nie pasuje do humanizmu.


Trudny temat, przypadki zagrożenia śmierci ciężarnej kobiety,  gwałty ....
Czy grozenie prawem coś zmieni?

Z drugiej strony, kiedy czytam bezrefleksyjne opinie zwolenników aborcji, to. Obawiam się że brak jakichkolwiek ograniczeń, doprowadzi do czego w rodzaju odczlowieczenia, w pędzie po pozbycie się problemu z jednej a zabicie kasy w przemyśle abprcykmym z drugiej strony.

Nie chciałabym żyć w takim świecie gdzie w aprobacie prawa, można decydować o pozbawienia kogokolwiek życia, lub reklamować taka możliwość w celu zbycia na tym kasy...

Nawet najgorszych zwyrodnialcow nie skazuje się na śmierć, chociaż to chyba jeszcze bardziej niedopracowany zlepek komórek niż płód....

1,196 Ostatnio edytowany przez mk50039 (2016-04-13 22:38:54)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Witam Was kochane kobietki. Jestem pedagogiem specjalnym i terapeutą wczesnego wspomagania rozwoju dziecka. Potrzebuję Waszej pomocy mimo iż sama nie byłam nigdy w ciąży i nie stawałam przed takim dylematem jak wy, a mianowicie aborcji. Jednak to właśnie w tym temacie staram się zagłębić i dlatego szukam z Wami kontaktu. Właśnie piszę pracę magisterską na temat aborcji i poszukuję kobiet, które w czasie ciąży otrzymały informację o uszkodzeniu płodu. Jeśli jest wśród Was jest osoba, która dowiedziała się, że jej dziecko urodzi się niepełnosprawne i w związku z tym podjęła decyzję o aborcji i chciałaby opowiedzieć mi swoją historię to bardzo proszę o kontakt. Możecie odezwać się do mnie w komentarzu. Jeśli będzie Wam łatwiej piszcie do mnie z fikcyjnych kont, Wasze dane nie są dla mnie ważne. Rozumiem, że powrót do tamtych chwil dla niektórej z Was może okazać się bardzo bolesny, dlatego obiecuję wyrozumiałość. Osobiście nie będę oceniać całej sytuacji, Waszych decyzji związanych z tą sytuacją i obiecuję anonimowość. Wasze historie nie będą publikowane ani dołączane do pracy magisterskiej w całości. Będę bardzo wdzięczna za pomoc i Wasze nadesłane historie. Liczę na Was! Pozdrawiam serdecznie.

1,197

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Ponowne wcielenia istnieją, udowodnił to dr Stevenson Ian - psychiatra, autorytet w dziedzinie zjawisk nadprzyrodzonych i biochemik, historiami, około 3 tys. dzieci w około  4. roku, które opowiedziały (ale nie  pod hipnozą) o swoich wcześniejszych życiach. Opisywały rodzinę i mieszkanie ze szczegółami. Podczas hipnotycznych badań parę osób  mówiło płynnie w obcych wcześniej sobie językach np: staroegipskim, więc dusza ludzka ożywa wcześniej niż w chwili tzw. poczęcia, od niej w którymś momencie wchodzi ona w ciało, które od pewnej chwili zaczyna być wrażliwsze na ból niż dorosła osoba, dlatego pięknem jest ocalić je od bólu, bo jego duszy da to ulgę. Niekiedy ludzie w początkowej fazie rozwoju mają nieuleczalną chorobę, czasem są dziećmi gwałciciela, więc zasługują na szczęśliwe życie.  Niekiedy ich życie zagraża zdrowiu matki, nieraz jej życiu (ciąża pozamaciczna - stan zagrażający życiu matki, bo jeśli ciąża się rozwija, jajowód może pęknąć) i tylko wtedy usunięcie płodu jest dobrym rozwiązaniem, bo tak matka jak i zarodek nie ma szans przeżycia.

1,198

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Reinkarnacja istnieje, udowodnił to dr Stevenson Ian - psychiatra, autorytet w dziedzinie zjawisk nadprzyrodzonych i biochemik, historiami, historiami około 3 tys. dzieci w około  4. roku, które opowiedziały mu (ale nie  pod hipnozą) o swoich wcześniejszych życiach. Opisywały rodzinę i mieszkanie ze szczegółami. Podczas hipnotycznych badań parę osób  mówiło płynnie w obcych wcześniej sobie językach np: staroegipskim, więc dusza ludzka ożywa wcześniej niż w chwili tzw. poczęcia, od niej w którymś momencie wchodzi ona w ciało, które od pewnej chwili zaczyna być wrażliwsze na ból niż dorosła osoba, dlatego pięknem jest ocalić je od bólu, bo jego duszy da to ulgę. Niekiedy ludzie w początkowej fazie rozwoju mają nieuleczalną chorobę, czasem są dziećmi gwałciciela, więc zasługują na szczęśliwe życie.  Niekiedy ich życie zagraża zdrowiu matki, nieraz jej życiu (ciąża pozamaciczna - stan zagrażający życiu matki, bo jeśli ciąża się rozwija, jajowód może pęknąć) i tylko wtedy usunięcie płodu jest dobrym rozwiązaniem, bo jeśli on nie będzie usunięty tak matka jak i zarodek nie ma szans przeżycia.

1,199

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Hurra!! Mamy ludzi mowiacych po staroegipsku! Wreszcie bedzie wiadomo jak oni to wymawiali. Nie znamy przeciez wymowy znacznie mlodszej klasycznej laciny.  Wreszcie rozwiazane inne zagadki przeszlosci.

1,200

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
aneta_w napisał/a:

czemu wiecej ludzi tak nie mysli...

Przede wszystkim popełniasz błąd tłumaczą się przed idiotami, którzy piszą o 'swojej kruszynce', czują się lepszymi od innych i uprawnionymi do oceniania innych. To była twoja decyzja, miałaś do niej prawo i nic nikomu do tego. To jest twoje życie. Fakt, ze nie chciałaś tego dziecka jest wystarczającym powodem.

1,201

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Nienarodzone dziecko nie jest swoją własną matką – pożycza macicę a potem ją zwalnia dla potencjalnego rodzeństwa -

faraon24.pl/opinie/486-pozyczanie-macicy
(nie mogę dać linka to tekst wklejam)

doskonały tekst, który każdy przeciwnik tak zwanej aborcji powinien przeczytać.

Wnisek z tekstu - sziecko nie jest własną matką, żeby ta mogła je zabijać

A co Wy myślicie o tym podejściu?

1,202 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-12-03 22:42:14)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Moim zdaniem każda kobieta powinna mieć prawo wybory i nikt nie powinien jej oceniać. Jeśli musi dokonać takiego trudnego wyboru to znaczy że ma ku temu jakieś poważne powody. Nie jest to łatwa decyzja ale czasami jedyna słuszna. Ja polecam wszystkim kobietom zajrzeć na stronę nieregulaminowy link w razie jakichkolwiek wątpliwości czy pytań służą pomocą i wsparciem.

Posty [ 1,156 do 1,202 z 1,202 ]

Strony Poprzednia 1 20 21 22

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Aborcja - dla kobiet po...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018