Problemy z dorosłym synem. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problemy z dorosłym synem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Problemy z dorosłym synem.

Witam! Zdaję sobię sprawę, że forum jest dla kobiet, ale naprawdę sytuacja w jakiej się znalazłem wraz z żoną jest dla nas ciężka do rozwiązania. Od kilku lat (z małymi przerwami) mój 24 letni syn sprawia problemy. Nie,  to nie są problemy typu, że siedzi w domu i nie pracuję (chociaż był dosć długi okres kiedy syn szukał pracy, ale zostawał zwolniony’’ po okresie próbnym.’’), przeciwnie pracuje i podejmuje się różnych innych zajęć , żeby sobie dorobić. 
Problemem jest jego spojrzenie na życie i agresja. Chłopak ostatnio zachowuje się bardziej jak  nastolatek, niż dorosły mężczyzna. Ciągle przejmuje się swoim wyglądem, nie chce jesć , dużo ćwiczy... Odbiło mu chyba po tym jak sąsiadka skomentowała, że wygląda sobie dobrze...  Pare osób powiedziało mi , że nie mam się przejmować, bo mój syn nie jest już dzieckiem, ale ja niepotrafię go olać...  Z tego powodu w domu bez przerwy są awantury, a syn od dziecka był nerwowy.  Pocieszam się, że chłopak ma chociaż prace, pasję, dziewczynę i uczy się języków.
Przeraża mnie jego zainteresowanie smiercią i to, że coraz brdziej izoluje się od ludzi. Nie tak go wychowywałem... Zawsze był wrażliwym dzieckiem, a od około 12 roku życia, jakby ktos mi go podmienił. Od 3 do 11 roku życia praktycznie sam zajmowałem się nim . Z żoną się rozwiodłem i zerwałem kontakt z  moimi  rodzicami. Kiedy poznałem moją obecną żonę, mój  syn  akceptował ją do czasu kiedy wprowadziła się do nas. Wtedy zaczeły się ucieczki z domu, brak szacunku do dorosłych zarówno domowników i obcych ludzi. Później ‘’ogarnął’’ się.
Prawdziwy horror wydarzył się chwilę przed 16 urodzinami mojeg syna. Moje dziecko miało nieudaną próbę samobójczą. W ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie wyszło na jaw, że syn przez dłuższy zas okaleczał się i brał używki. Wtedy pogodziłem się z  moją rodziną (tylko była żona była obojęta). Syn  nie chętni przebywał z ciotkami i babciami. Sytuacja skończyła się nadzorem kuratora. Ponownie zczeły się ucieczki z domu.
Syn  zaczą akceptować dosć szybko swoich dziadków i babcie, gorzej z ciotkami (niektorych wciąż nie cierpi). Moją żonę zaakceptował  całkowicie jakies 2 lata temu. Żona go koch jak swojego syna, chociaż nigdy nie usłyszała z jego strony słowa mamo. Młody mówi do niej po imieniu.
Myslałem, że on wyrósł z takiego zachowania, a tutaj nagle znów zaczyna się buntować jak dziecko. Z 67 kg spadł do około 52 przy wzroscie ok. 171, wszystko musi być markowe (kupuje za swoje), jest straszni pyskatyi nerwow, spi po 3-4 goziny, czasami w ogóle, czasami przespi cały dzień. Ja jestem ten zły dla niego, bo wtrącam się w jego życie. Boję się go zdenerwowć , nie chce,  żeby się wyprowadzał, bo czuje, że cos niedobrego z nim się dzieje. I to zinteresowanie smiercia, syn uwielbia horrory i robi tatuaże, ale mam przeczucie, że to całe zanteresowanie samobojstwami, rysowane trumien, zwyczajami z Argentyny, może mieć drugie dno... Z gniewu od razu do płaczu przechodzi. Czuję się jakbym miał w domu nastolatka.Gdyby był nieletni móglbym go zmusić do leczeni, a teraz?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problemy z dorosłym synem.
dajmichwile napisał/a:

Witam! Zdaję sobię sprawę, że forum jest dla kobiet, ale naprawdę sytuacja w jakiej się znalazłem wraz z żoną jest dla nas ciężka do rozwiązania. Od kilku lat (z małymi przerwami) mój 24 letni syn sprawia problemy. Nie,  to nie są problemy typu, że siedzi w domu i nie pracuję (chociaż był dosć długi okres kiedy syn szukał pracy, ale zostawał zwolniony’’ po okresie próbnym.’’), przeciwnie pracuje i podejmuje się różnych innych zajęć , żeby sobie dorobić. 
Problemem jest jego spojrzenie na życie i agresja. Chłopak ostatnio zachowuje się bardziej jak  nastolatek, niż dorosły mężczyzna. Ciągle przejmuje się swoim wyglądem, nie chce jesć , dużo ćwiczy... Odbiło mu chyba po tym jak sąsiadka skomentowała, że wygląda sobie dobrze...  Pare osób powiedziało mi , że nie mam się przejmować, bo mój syn nie jest już dzieckiem, ale ja niepotrafię go olać...  Z tego powodu w domu bez przerwy są awantury, a syn od dziecka był nerwowy.  Pocieszam się, że chłopak ma chociaż prace, pasję, dziewczynę i uczy się języków.
Przeraża mnie jego zainteresowanie smiercią i to, że coraz brdziej izoluje się od ludzi. Nie tak go wychowywałem... Zawsze był wrażliwym dzieckiem, a od około 12 roku życia, jakby ktos mi go podmienił. Od 3 do 11 roku życia praktycznie sam zajmowałem się nim . Z żoną się rozwiodłem i zerwałem kontakt z  moimi  rodzicami. Kiedy poznałem moją obecną żonę, mój  syn  akceptował ją do czasu kiedy wprowadziła się do nas. Wtedy zaczeły się ucieczki z domu, brak szacunku do dorosłych zarówno domowników i obcych ludzi. Później ‘’ogarnął’’ się.
Prawdziwy horror wydarzył się chwilę przed 16 urodzinami mojeg syna. Moje dziecko miało nieudaną próbę samobójczą. W ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie wyszło na jaw, że syn przez dłuższy zas okaleczał się i brał używki. Wtedy pogodziłem się z  moją rodziną (tylko była żona była obojęta). Syn  nie chętni przebywał z ciotkami i babciami. Sytuacja skończyła się nadzorem kuratora. Ponownie zczeły się ucieczki z domu.
Syn  zaczą akceptować dosć szybko swoich dziadków i babcie, gorzej z ciotkami (niektorych wciąż nie cierpi). Moją żonę zaakceptował  całkowicie jakies 2 lata temu. Żona go koch jak swojego syna, chociaż nigdy nie usłyszała z jego strony słowa mamo. Młody mówi do niej po imieniu.
Myslałem, że on wyrósł z takiego zachowania, a tutaj nagle znów zaczyna się buntować jak dziecko. Z 67 kg spadł do około 52 przy wzroscie ok. 171, wszystko musi być markowe (kupuje za swoje), jest straszni pyskatyi nerwow, spi po 3-4 goziny, czasami w ogóle, czasami przespi cały dzień. Ja jestem ten zły dla niego, bo wtrącam się w jego życie. Boję się go zdenerwowć , nie chce,  żeby się wyprowadzał, bo czuje, że cos niedobrego z nim się dzieje. I to zinteresowanie smiercia, syn uwielbia horrory i robi tatuaże, ale mam przeczucie, że to całe zanteresowanie samobojstwami, rysowane trumien, zwyczajami z Argentyny, może mieć drugie dno... Z gniewu od razu do płaczu przechodzi. Czuję się jakbym miał w domu nastolatka.Gdyby był nieletni móglbym go zmusić do leczeni, a teraz?

A teraz... pozostaje rozmawiać z synem.
Możesz pójść do psychologa i opowiedzieć mu to, co nam tutaj. Może coś podpowie.

Dla mnie szczególnie niepokojące jest odchudzanie, które opisałeś i nieregularny sen.
Miałam przez dłuuuugi czas problemy ze snem, spałam po 4 godziny na dobę. To bardzo źle oddziałowuje na psychikę i na ogólne samopoczucie.

3 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-09-30 11:06:50)

Odp: Problemy z dorosłym synem.

Nie oczekuj cudow na tym Forum.
Twoj syn potrzebuje solidnej porady u solidnego psychologa lub psychiatry.


Cos mu jest.

Ale stawianie diagnozy na forach jest szkodliwe i niepotrzebne, wiec nikt tu nie powinien rzucac domniemanymi diagnozami.
On jest juz bardzo dorosly  i moze tak chce zyc?
Jesli on odmowi wszelkiej konsultacji ze specjalista, to masz marne szanse.

Zyj Tu i Teraz.

4

Odp: Problemy z dorosłym synem.

Współczuję. A rozmawiałeś z jego dziewczyną ? Może ona Ci w jakiś sposób pomoże, podpowie co się z nim dzieje. Nauka języków to pozytywny znak - chociaż to.

5

Odp: Problemy z dorosłym synem.

Tak jak mówisz, teraz gdy jest dorosły już nie masz na nic wpływu.
Syn był zawsze wrażliwy więc pewnie nie radził sobie z emocjami i uczuciami i wtedy warto było podjąć kroki. Czy po próbie samobójczej dostał skierowanie na terapię? Zawsze po samookaleczeniu i próbach samobójczych każą chodzić do psychiatry i psychologa.
Nie zaciągniesz już syna do lekarza, ale sam możesz iść. Jesteś kłębkiem lęku i nerwów. Potrzebne Ci wsparcie. Jak możesz mu pomóc jeśli sam nie dajesz rady?
Psycholog pomoże Ci nabrać dystansu do dorosłego syna (mimo, że zachowuje się jak dziecko, to jest już dorosły i tak go należy traktować). Moze podpowie jak masz się zachowywać wobec niego, co robić, a czego kategorycznie nie robić, aby nie pogłębiać tego stanu.
Poza tym...zamiast prawić morały okazuj mu dużo miłości. Po prostu bądź obok z troską i czułością.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

6 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-09-30 16:57:08)

Odp: Problemy z dorosłym synem.
Gosia1962 napisał/a:

Nie oczekuj cudow na tym Forum.
Twoj syn potrzebuje solidnej porady u solidnego psychologa lub psychiatry.


Cos mu jest.

Ale stawianie diagnozy na forach jest szkodliwe i niepotrzebne, wiec nikt tu nie powinien rzucac domniemanymi diagnozami.
On jest juz bardzo dorosly  i moze tak chce zyc?
Jesli on odmowi wszelkiej konsultacji ze specjalista, to masz marne szanse.

Parę zdań w poście to faktycznie za mało żeby diagnozować Gośka ma słuszność
Mnie bardzo zaniepokoiło to samookaleczenia w przeszłości a teraz spadek wagi bezsenność albo spanie cały dzień,rozdrażnienie,przewrażliwienie skoki emocji od złości do płaczu ja tak miałem podczas ostrych ciągów amfetaminowych w dodatku na zejściach/zwałach mogą wystąpić stany podobne do psychozy i myśli próby samobójcze.
Oczywiście mogę się mylić Autor ma już jakąś może wiedzę o speedach,ale jak ktoś jest po samej amfetaminie,czy pochodnych to bardzo trudno to poznać.
Możliwe i nie wykluczone ,że wrócił do narkotyków.Ewentualnie może to jakieś powikłania z tym związane a nie leczone same nie przejdą raczej.
Tylko specjalista inaczej to nic się tu na forum nie wymyśli mądrego.

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

7

Odp: Problemy z dorosłym synem.

Bedzie trudno, teraz juz nic nie wskorasz. W tym wieku to predzej syn sie obrazi ze ingerujesz w jego zycie niz Cie wysłucha.

8

Odp: Problemy z dorosłym synem.
dajmichwile napisał/a:

Witam! Zdaję sobię sprawę, że forum jest dla kobiet, ale naprawdę sytuacja w jakiej się znalazłem wraz z żoną jest dla nas ciężka do rozwiązania. Od kilku lat (z małymi przerwami) mój 24 letni syn sprawia problemy. Nie,  to nie są problemy typu, że siedzi w domu i nie pracuję (chociaż był dosć długi okres kiedy syn szukał pracy, ale zostawał zwolniony’’ po okresie próbnym.’’), przeciwnie pracuje i podejmuje się różnych innych zajęć , żeby sobie dorobić. 
Problemem jest jego spojrzenie na życie i agresja. Chłopak ostatnio zachowuje się bardziej jak  nastolatek, niż dorosły mężczyzna. Ciągle przejmuje się swoim wyglądem, nie chce jesć , dużo ćwiczy... Odbiło mu chyba po tym jak sąsiadka skomentowała, że wygląda sobie dobrze...  Pare osób powiedziało mi , że nie mam się przejmować, bo mój syn nie jest już dzieckiem, ale ja niepotrafię go olać...  Z tego powodu w domu bez przerwy są awantury, a syn od dziecka był nerwowy.  Pocieszam się, że chłopak ma chociaż prace, pasję, dziewczynę i uczy się języków.
Przeraża mnie jego zainteresowanie smiercią i to, że coraz brdziej izoluje się od ludzi. Nie tak go wychowywałem... Zawsze był wrażliwym dzieckiem, a od około 12 roku życia, jakby ktos mi go podmienił. Od 3 do 11 roku życia praktycznie sam zajmowałem się nim . Z żoną się rozwiodłem i zerwałem kontakt z  moimi  rodzicami. Kiedy poznałem moją obecną żonę, mój  syn  akceptował ją do czasu kiedy wprowadziła się do nas. Wtedy zaczeły się ucieczki z domu, brak szacunku do dorosłych zarówno domowników i obcych ludzi. Później ‘’ogarnął’’ się.
Prawdziwy horror wydarzył się chwilę przed 16 urodzinami mojeg syna. Moje dziecko miało nieudaną próbę samobójczą. W ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie wyszło na jaw, że syn przez dłuższy zas okaleczał się i brał używki. Wtedy pogodziłem się z  moją rodziną (tylko była żona była obojęta). Syn  nie chętni przebywał z ciotkami i babciami. Sytuacja skończyła się nadzorem kuratora. Ponownie zczeły się ucieczki z domu.
Syn  zaczą akceptować dosć szybko swoich dziadków i babcie, gorzej z ciotkami (niektorych wciąż nie cierpi). Moją żonę zaakceptował  całkowicie jakies 2 lata temu. Żona go koch jak swojego syna, chociaż nigdy nie usłyszała z jego strony słowa mamo. Młody mówi do niej po imieniu.
Myslałem, że on wyrósł z takiego zachowania, a tutaj nagle znów zaczyna się buntować jak dziecko. Z 67 kg spadł do około 52 przy wzroscie ok. 171, wszystko musi być markowe (kupuje za swoje), jest straszni pyskatyi nerwow, spi po 3-4 goziny, czasami w ogóle, czasami przespi cały dzień. Ja jestem ten zły dla niego, bo wtrącam się w jego życie. Boję się go zdenerwowć , nie chce,  żeby się wyprowadzał, bo czuje, że cos niedobrego z nim się dzieje. I to zinteresowanie smiercia, syn uwielbia horrory i robi tatuaże, ale mam przeczucie, że to całe zanteresowanie samobojstwami, rysowane trumien, zwyczajami z Argentyny, może mieć drugie dno... Z gniewu od razu do płaczu przechodzi. Czuję się jakbym miał w domu nastolatka.Gdyby był nieletni móglbym go zmusić do leczeni, a teraz?

To dobrze, że się martwisz ale twój syn jest dorosły i powinien być w miarę świadomych konsekwencji swoich wyborów.

Trochę mnie niepokoi waga. Przy 171cm 52 kg to stanowcza za mało. Dość spora niedowaga. Co on tam ćwiczy bo chyba nie na siłce ? Jakieś biegi, maratony ?

Wiesz o tym, że nie jest tak łatwo wyjść egzystencjalnego bólu. Problemy nadal nie zostały rozwiązane jak widać po jego zachowaniu. Spróbuj z nim pogadać o terapii no i wspieraj go. Nie daj mu "odpłynąć".

Twój syn prawdopodobnie nie może się podnieść z tego, że nie jesteś już z jego matką tylko z inną kobietą. Może to jakaś podświadoma zazdrość a może typowa tęsknota za matką. Zaakceptował ten stan rzeczy ale wewnętrznie nadal czuje rozdarcie.

Czeka go terapia i leczenie farmakologiczne u psychiatry. Innego wyjścia nie widzę.

Powodzenia.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

9

Odp: Problemy z dorosłym synem.
dajmichwile napisał/a:

(...) mój 24 letni syn sprawia problemy. (...)

Twój syn ma 24 lata, ale Ty - z różnych względów - traktujesz go jak niepełnosprytnego. Zamiast wymyślać sposoby nakłonienia go do czegokolwiek zapytaj, w czym możesz mu pomóc i... wysłuchaj tego, co ma do powiedzenia, bez umoralniania, prawienia kazań, pouczania. Między wtrącaniem się w życie a życzliwym i serdecznym zainteresowaniem jest olbrzymia różnica.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

10

Odp: Problemy z dorosłym synem.

Młodemu człowiekowi w trudnym, nastoletnim okresie, postawionemu wobec bardzo ciężkich sytuacji, jak odejście i obojętność matki, wprowadzenie do domu obcej kobiety i zmuszenie do zaakceptowania tego, jak i do kontaktów z niekoniecznie lubianym krewnymi, powinno się okazać masę zrozumienia, troski i nawet profesjonalnej pomocy. A nie czekać niecierpliwie aż się sam "ogarnie". Może teraz chłopak nie miałby tak niebezpiecznych dla siebie huśtawek i zaburzeń. Niestety tych zaniedbań się już nie odwróci. Konieczna i tak jest mimo to pomoc, oby tylko udało się go do tego przekonać. Może jest jakaś empatyczna i cierpliwa osoba którą Młody lubi i liczy się z jej zdaniem?

"Gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało."
Lew Tołstoj

11

Odp: Problemy z dorosłym synem.

a syn sam z siebie nie chciałby się usamodzielnić?

12

Odp: Problemy z dorosłym synem.

Zostaw to forum i zajmij się pracą nad sobą i relacją z synem. Od twojej postawy i zachowania zależy najwięcej. Długa droga przed tobą. Najpierw musisz go zaakceptować. Poszukaj specjalisty który ci w tym pomoże.

13

Odp: Problemy z dorosłym synem.

Zanim Twój syn trafi na terapię Ty sam się  wybierz na parę spotkań, bo popełniłeś całe mnóstwo rażących  błędów wobec syna, począwszy od izolacji go od kobiet w dzieciństwie, mam na myśli chociażby babcię, skoro nie wiem z jakich powodów zabrakło mu matki.
Odizolowałeś go, chcąc po męsku wychować, a dziecko płci męskiej zwłaszcza potrzebuje bardzo kobiecego ciepła, by się rozwijać. O Twojej kolejnej żonie nie wspomnę bo była "Twoją zabawką" i założę się że albo ona nie chciała być matką, albo Ty nie chciałeś się nią podzielić.
Więc zacznij od siebie, bo chłopak będzie z wiatrakami walczył z takim oporowym.
Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

14

Odp: Problemy z dorosłym synem.

Twoj syn ma ewidentnie nieprzepracowane problemy z dziecinstwa i okresu dorastania, bez psychologa i psychiatry sie nie obejdzie.

15

Odp: Problemy z dorosłym synem.

Mam wrazenie, że bardzo mocno zaniedbaliście go w okresie nastoletnim i po prostu zamknal sie w sobie i swoich dziwnych fascynacjach.

16

Odp: Problemy z dorosłym synem.
tajemnicza75 napisał/a:

Tak jak mówisz, teraz gdy jest dorosły już nie masz na nic wpływu.
Syn był zawsze wrażliwy więc pewnie nie radził sobie z emocjami i uczuciami i wtedy warto było podjąć kroki. Czy po próbie samobójczej dostał skierowanie na terapię? Zawsze po samookaleczeniu i próbach samobójczych każą chodzić do psychiatry i psychologa.
Nie zaciągniesz już syna do lekarza, ale sam możesz iść. Jesteś kłębkiem lęku i nerwów. Potrzebne Ci wsparcie. Jak możesz mu pomóc jeśli sam nie dajesz rady?
Psycholog pomoże Ci nabrać dystansu do dorosłego syna (mimo, że zachowuje się jak dziecko, to jest już dorosły i tak go należy traktować). Moze podpowie jak masz się zachowywać wobec niego, co robić, a czego kategorycznie nie robić, aby nie pogłębiać tego stanu.
Poza tym...zamiast prawić morały okazuj mu dużo miłości. Po prostu bądź obok z troską i czułością.


Tak, chodził do psychologa. Do psychiatry nie chciał, więc nie był zmuszany.
Nie jestem pewny, czy w takim przypadku nabranie dystansu jest dobre.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problemy z dorosłym synem.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018