Co się ze mną dzieje? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co się ze mną dzieje?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Co się ze mną dzieje?

Chciałam w skrócie opisać moja sytuacje:

nie czuję nic, mam tzw. „wyje...” nie czuje się zobowiązana do niczego, nie mam siły zrobić obiadu, nie chce mi się iść do pracy (a właściwie jej szukać) bo mimo wykształcenia boje się, ze sobie nie poradzę bo muszę być „idealna” we wszystkim co robię. Ktos opowiada o swoich problemach mam takie „aha, dajcie mi spokój”. Mogę tylko leżeć i spać, oglądać filmy. Jak widzę, ze ludzie robią kariery, potem udzielają się w fundacjach itp maja power to strasznie im zazdroszczę. Ja nie mam na to energii, motywacji, nie wiem jak zacząć jak w ogóle wstać. Mam chłopaka, skończyłam dobre studia, dobre życie, ale sama nie mam siły.Mam rodziców, szczęśliwych (mama trochę toksyczna bo widzi wszystko negatywnie, ocenia ludzi i trochę tego przejmuje) gdy zostaje w domu rodzinnym to chłonę to podejście i przez to chyba mam takie stany. Manewruje między domem rodzinnym a domem chłopaka. Trochę tu trochę tam, nigdzie już nie czuje się u siebie nigdzie nie mam obowiązków. Staje się rozlazła i strasznie mnie to wkurza. Każde potknięcie to dla mojej psychiki koniec świata, boje się ze niedługo wyjście do sklepu będzie dla mnie przygoda. Co do chłopaka on jest bardzo pozytywny, pomaga mi się ogarniać, ale to tkwi za bardzo we mnie. Co się ze mną dzieje? Jak się przełamać? To depresja?



Z czego to wynika?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co się ze mną dzieje?
EllaElla napisał/a:

Chciałam w skrócie opisać moja sytuacje:

nie czuję nic, mam tzw. „wyje...” nie czuje się zobowiązana do niczego, nie mam siły zrobić obiadu, nie chce mi się iść do pracy (a właściwie jej szukać) bo mimo wykształcenia boje się, ze sobie nie poradzę bo muszę być „idealna” we wszystkim co robię. Ktos opowiada o swoich problemach mam takie „aha, dajcie mi spokój”. Mogę tylko leżeć i spać, oglądać filmy. Jak widzę, ze ludzie robią kariery, potem udzielają się w fundacjach itp maja power to strasznie im zazdroszczę. Ja nie mam na to energii, motywacji, nie wiem jak zacząć jak w ogóle wstać. Mam chłopaka, skończyłam dobre studia, dobre życie, ale sama nie mam siły.Mam rodziców, szczęśliwych (mama trochę toksyczna bo widzi wszystko negatywnie, ocenia ludzi i trochę tego przejmuje) gdy zostaje w domu rodzinnym to chłonę to podejście i przez to chyba mam takie stany. Manewruje między domem rodzinnym a domem chłopaka. Trochę tu trochę tam, nigdzie już nie czuje się u siebie nigdzie nie mam obowiązków. Staje się rozlazła i strasznie mnie to wkurza. Każde potknięcie to dla mojej psychiki koniec świata, boje się ze niedługo wyjście do sklepu będzie dla mnie przygoda. Co do chłopaka on jest bardzo pozytywny, pomaga mi się ogarniać, ale to tkwi za bardzo we mnie. Co się ze mną dzieje? Jak się przełamać? To depresja?



Z czego to wynika?

jak skończyłaś studia?

może właśnie podejście do życia, jako przygody, otworzyć ciekawość i całą resztę mocy będzie miało

w zasadzie, dla mnie jedno, nie wiem mogę na co się zdecydować, reszta konsekwencje

zawsze tak miałaś, czy jakiś etap w życiu to uruchomił

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

3

Odp: Co się ze mną dzieje?

wydaje mi się, ze smierć babci jakoś tak uświadomiła mi, ze życie kiedyś się skończy i wszystko jest takie beznadziejne. Wydaje mi się, ze wtedy organizm by się tak nie przejmować wykształcił jakaś „znieczulicę” innestm przez to mniej czuła itp niż kiedyś

4

Odp: Co się ze mną dzieje?
EllaElla napisał/a:

wydaje mi się, ze smierć babci jakoś tak uświadomiła mi, ze życie kiedyś się skończy i wszystko jest takie beznadziejne. Wydaje mi się, ze wtedy organizm by się tak nie przejmować wykształcił jakaś „znieczulicę” innestm przez to mniej czuła itp niż kiedyś

Wszystko to brzmi jak depresja.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co się ze mną dzieje?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018