Co się ze mną dzieje? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co się ze mną dzieje?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Co się ze mną dzieje?

Witam. Od jakiś trzech miesięcy mam trudności z radzeniem sobie z codziennością. Całe dnie jestem jakaś zamulona, nic mi się nie chce. Zmuszam się do robienia czegokolwiek poza siedzeniem w pokoju ze słuchawkami na uszach. Nie mam stałej pracy, ponieważ ciężko mi jakąkolwiek utrzymać, bo zaraz się w niej nudzę. Mam wyższe wykształcenie, znam dobrze angielski i jestem chorobliwie ambitna. Mam wymarzony cel zawodowy i zrobiłam już wiele w tym kierunku. Wydałam fortunę na angielski i kursy językowe. Teraz chodzę na rekrutacje, ale każda kończy się porażką. Pierwszą przeżyłam najgorzej i właśnie od tego momentu mam problemy z pewnością siebie i chwiejnymi nastrojami. Doszły mi teraz jeszcze problemy finansowe, ponieważ przez ciągłe zmienianie prac nie miałam regularnych dochodów, a musiałam zapłacić rachunki, więc wzięłam sporą pożyczkę pozabankową. Kasa się skończyła i tak naprawdę nie wiem co mam teraz robić. Zamierzam iść do pracy, w której będę dostawać tygodniówki, więc może w ten sposób to ogarnę. Najgorszy jest jednak brak motywacji do robienia czegokolwiek. Nie potrafię już cieszyć się z rzeczy, które dawniej sprawiały mi radość. Wyjątkiem są dni, w które odwiedzam schronisko dla psów... Poza tym czuję się źle. Postawiłam wszystko na jedną kartę i nie mam żadnego planu awaryjnego... Mam problemy z tworzeniem związków. Ostatnio odrzuciłam kogoś, kto chciał być dla mnie kimś ważnym. Spanikowałam, bo zrobiło się poważnie, a ja nie czułam żadnej chemii. Poza tym nigdy nie byłam w związku. Każda moja relacja damsko-męska, czy damsko-damska miała zawsze mocny aspekt cielesny i tylko tyle... W tych relacjach była chemia i w zasadzie nie chodziło o nic więcej niż łóżko... Nie zwierzam się nikomu ze swoich problemów. Pół roku temu wyprowadziłam się do Warszawy od rodziców i teraz czuję się bardzo samotnie. Wyprowadzka mnie rozczarowała. Moja mama martwi się o to, że moja ambicja jest czasami chorobliwa i że nie potrafię odpuszczać. Moi rodzice nie wiedzą o moich problemach. Mam już dość tej apatii. Czuję, że od decyzji mojego przyszłego pracodawcy zależy moje dalsze życie. Albo moje życie zmieni się na dużo lepsze i wreszczcie poczuję energię do życia, i działania... Albo jeszcze gorzej się zdołuję i przestanę robić cokolwiek sad Myślałam o skorzystaniu z pomocy psychoterapeuty, ale nie wiem, czy specjalista będzie w stanie mi pomóc sad Chyba to wszystko zaszło już za daleko. Nie oczekuję, że będziecie mnie pocieszać, bo nie potrzebuję tego. Już wiele razy słyszałam, że będzie dobrze i wcale tak nie było. Potrzebuję trzeźwej oceny osób, dla których nie jestem nikim bliskim, a mam nadzieję tutaj ją znaleźć. Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co się ze mną dzieje?

Idź do lekarza i poproś o zrobienie podstawowych badań krwi, morfologia, tsh, ft3, ft4, anty-tpo, prolaktyna, proby wątrobowe, wotamina D, cukier i mocz.

Przede wszystkim każda praca w pewnym momencie robi się monotonna. A Ty nie masz kasy, więc jednak jakaś praca by Ci się przydała choćby nie wiem jak nudna była.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Co się ze mną dzieje?
Lady Loka napisał/a:

Idź do lekarza i poproś o zrobienie podstawowych badań krwi, morfologia, tsh, ft3, ft4, anty-tpo, prolaktyna, proby wątrobowe, wotamina D, cukier i mocz.

Przede wszystkim każda praca w pewnym momencie robi się monotonna. A Ty nie masz kasy, więc jednak jakaś praca by Ci się przydała choćby nie wiem jak nudna była.


Ostatnią morfologię robiłam pół roku temu i już wtedy nie była zadowalająca. Prawdopodobnie pójdę do lekarza, bo naprawdę nie czuję się ostatnio najlepiej. Co do pracy, to właśnie w tym tygodniu zaczynam taką sezonową, żeby zarobić trochę kasy... Ja słabo radzę sobie z monotonią w pracy, a tym bardziej, kiedy nie zależy mi na robieniu kariery w danym miejscu. Dziękuję Ci za odpowiedź, bo badania na pewno pomogą wyjaśnić pewne kwestie.

4

Odp: Co się ze mną dzieje?

Hmm brak motywacji. To typowy objaw spadku dopaminy i źle działającego układu nagrody. Może to być też pewien objaw początkującej depresji. Jak wyżej koleżanka napisała. Zalecam kompleksowe badania. A dopiero potem myśleć nad rozwiązaniem problemów. Bez badań ani rusz. Jeśli wszystko będzie w porządku to pomyśl nad wizytą u psychologa i nad zmianą trybu życia. Jak boisz się o monotonię w pracy to może własna działalność ? Z językiem angielskim jakieś korki albo może coś na tłumacza ?

BTW co lubisz robić ? Co sprawia Ci przyjemność ? Jakieś pasje czy hobby ?

Tak z ciekawości to jaki kierunek skończyłaś ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

5

Odp: Co się ze mną dzieje?

Czyli badania słabe ale nic z tymnie zrobiłaś? Dojrzale wink

Praca nie zawsze musi być tą wymarzoną. Tobie brakuje kasy. Musisz się przemęczyć i tyle. Spłać wszystko, odłóż trochę i wtedy szukaj czegoś lepszego. Ale tak czy inaczej zawsze jest trochę monotonii.

Z korkami i tłumaczeniami jest tak, że nie opłaca się do tego zakładać własnego biznesu, bo więcej kasy ten biznes zje niż korki dadzą. Plus w obu tych zawodach jest wakacyjny sezon ogórkowybez zleceń, więc też i bez pieniędzy, a zus opłacić sobie trzeba samemu. Składkę emerytalną też.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6

Odp: Co się ze mną dzieje?

Jezeli badania z krwi nie byly dobre to moze byc przyczyna fizyczna Twoich problemow.
Tez mialam taki okres w zyciu, ze nic mnie nie cieszylo, nic mnie interesowalo, ale to bylo depresyjne.
Wiec nie wiem czy Ty masz jakis epizod tego typu, czy masz depresje czy moze po prostu masz problem ze zdrowiem fizycznym.

Jesli chodzi o prace to totalnie Ciebie rozumiem. Nie umiem zniesc nudnej pracy, po prostu nie potrafie. Najdluzej ile wytrzymalam w takiej pracy to bylo 5 dni i po ostatnim razie (dawno temu) powiedzialam sobie, ze nie wazne co NIGDY nie bede wykonywac zadnej pracy, ktorej nie chce wykonywac.
Nie wiem jaki jest dokladnie Twoj problem ze zdobyciem wymarzonej pracy i co moglabys zrobic by osiagnac to marzenie. Ciezko tutaj cos poradzic bo musialabym wiedziec co to za zawod.

Pieniadze zamiast wydawac na kursy angielskiego to moglas je odlozyc i uczyc sie na wlasna reke.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

7

Odp: Co się ze mną dzieje?

Skończyłam polonistyke, jednak szybko okazało się, że praca jako redaktor nie jest dla mnie. Zawsze ciągnęło mnie do świata i potem odkryłam miłość do latania. Chcę pracować jako stewardessa. Niestety przez parę lat nie używałam angielskiego i przez ostatnie kilka miesięcy intensywnie się uczyłam. Na ostatniej rekrutacji do linii lotniczych egzamin poszedł mi świetnie, ale ostatecznie otrzymałam negatywną odpowiedź sad Co porażka, to moja motywacja jest słabsza. Na co dzień czuję się okropnie samotna. Mam wrażenie, że niektórzy znajomi, którzy niby życzą mi sukcesów tak naprawdę cieszą się z moich porażek.
Wszystko włożyłam już w swoje marzenia. Nie chcę studiować ani szukać pracy w biurze. Każdy układa sobie jakoś życie, a mi ostatnio totalnie nic nie wychodzi. Nie wiem kiedy to wszystko się skończy. Ostatnio rodzice ciągle pomagają mi finansowo, chociaż sami nie mają zbyt wiele. Jest mi wstyd, że nie mogę im pomagać sad

8 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-10-07 16:30:38)

Odp: Co się ze mną dzieje?

Ja mam wrażenie, że stosujesz taką pasywną postawę w życiu, bo ona ci pasuje. Masz marzenia i próbujesz wszystko dostosować do nich. Jak ci nie wychodzi, to zwyczajnie odpuszczasz... obrażona. Rodzice ci pomagają, więc jeszcze pętla  nie zaciska sie na tyle silnie, abyś oprzytomniała. W sumie robią ci niedzwiedzią przysługę.

Wydoroślej dziewczyno! Nie zostałaś stewardesą, to zostań np.  przewodniczką wycieczek, język znasz na tyle,  a stałe wpływy na konto rozwiążą twoje problemy. Życie to nie zawsze jest bajka. Im szybciej to zrozumiesz, tym mniej czasu zmarnujesz. Nie wykluczone też, że inna praca, zdawałoby się przypadkowa i "na chwilę", da ci tyle satysfakcji, że marzenia o lataniu rozpłyną się jak mgła w letni, pogodny poranek.

9

Odp: Co się ze mną dzieje?

Próbowałam już chyba wszystkiego. Byłam kelnerka, redaktorka, recepcjonistka, pracowałam w call center i w sklepie. Żadna z tych prac mnie nie satysfakcjonowała. Męczyło mnie przychodzenie tam i odliczanie godzin do końca. Naprawdę chciałabym jak inni mieć motywację do starania się w pracy, a nie przychodzenia, bo muszę...

10

Odp: Co się ze mną dzieje?
Agnes737 napisał/a:

Próbowałam już chyba wszystkiego. Byłam kelnerka, redaktorka, recepcjonistka, pracowałam w call center i w sklepie. Żadna z tych prac mnie nie satysfakcjonowała. Męczyło mnie przychodzenie tam i odliczanie godzin do końca. Naprawdę chciałabym jak inni mieć motywację do starania się w pracy, a nie przychodzenia, bo muszę...

No jestem pod wrażeniem... sporo tego  było. Tylko wciąż nie rozumiem, z czego ty żyjesz dziewczyno, skoro żadna praca cię nie satysfakcjonuje? Żeby latać, to czasem trzeba skrzydła rozwinąć. Włożyć w to mnóstwo pracy i energii, a nie tylko dziecinnych mrzonek. Kojarzysz mi się z taką.. 10 latką, która pod nieobecność rodziców zakłada szpilki mamy i próbuje udawać gwiazdę filmową.

11

Odp: Co się ze mną dzieje?
Agnes737 napisał/a:

Próbowałam już chyba wszystkiego. Byłam kelnerka, redaktorka, recepcjonistka, pracowałam w call center i w sklepie. Żadna z tych prac mnie nie satysfakcjonowała. Męczyło mnie przychodzenie tam i odliczanie godzin do końca. Naprawdę chciałabym jak inni mieć motywację do starania się w pracy, a nie przychodzenia, bo muszę...

Ale czasami musisz. Serio wolisz pożyczać kasę od innych i siedzieć w długach, bo praca jest nudna?
To, że pospłacasz wszystko i trochę odłożysz nie jest dla Ciebie motywacją? Nawet bycie stewardessą po jakimś czasie robi się nudne. Już nie mówiąc o tym, że to nie jest praca na całe życie. Właśnie bardziej, żeby sobie dorobić.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

12

Odp: Co się ze mną dzieje?

Sproboj innego podejscia. Uczesz sie inaczej na rozmowe o prace, sproboj innego zachowania.
Wyjedz do Anglii lub Irlandii i tam sproboj z liniami.
Jezeli jest to Twoje marzenie to nie czuj sie tak zrezygnowana. Porazki to jest czesc naszych marzen. Spelnione marzenia sa zbudowane z porazek.
Ten kredyt to byl blad. Osoba z takim podejsciem jak Ty musi zyc inaczej od typowych ludzi, albo bedzie w problemach.

Ludzie powiedza Ci to co zwykle. Idz do pracy, ktorej nienawidzisz zeby miec kase. Kazda praca sie znudzi. Jestes nieodpowiedzialna.

Sama nie wykonywalam prac, ktore mnie nudzily. Nudze sie bardzo szybko i mecze sie bardzo szybko.
I nie, nie mecze sie wcale jezeli robie co chce.
Jednak w takim wypadku trzeba zyc kreatywnie, inaczej i kombinowac.
Rozumiesz?
Ty zyjesz w typowym zyciu w sposob jaki do tego nie pasuje. Wiec masz dlugi i problemy.
Jezeli nie chcesz robic tak jak wszyscy to musisz dopasowac zycie do tego i nie jest to takie proste.

No i sprawdz co jest z Twoim zdrowiem.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

13

Odp: Co się ze mną dzieje?

Winter, ale to trochę inaczej wygląda jak masz długi i ciągle się zapożyczasz, bo praca Cię nudzi. W takim wypadku warto najpierw się pomęczyć, pospłacać, a potem szukać tego, co nas będzie pasjonować i będzie nas cieszyć.

No chyba, że Ty też uważasz, że lepiej nic nie robić w myśl czekania na pracę marzeń i robić sobie długi w imię idei big_smile

Ja też czekam na moją pracę marzeń. Wiem, jaka ona jest i wiem, ile potrzebuję odłożyć, żeby móc choćby iść w jej stronę. Dojrzałością jest to, że nie rzucam się jak ryba na plaży i nie wyprzedaję zawartości mojego mieszkania, tylko skoro wiem, że obecnie nie stać mnie na otwarcie własnej działalności, czekam i odkładam.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

14

Odp: Co się ze mną dzieje?
Lady Loka napisał/a:

Winter, ale to trochę inaczej wygląda jak masz długi i ciągle się zapożyczasz, bo praca Cię nudzi. W takim wypadku warto najpierw się pomęczyć, pospłacać, a potem szukać tego, co nas będzie pasjonować i będzie nas cieszyć.

No chyba, że Ty też uważasz, że lepiej nic nie robić w myśl czekania na pracę marzeń i robić sobie długi w imię idei big_smile

Ja też czekam na moją pracę marzeń. Wiem, jaka ona jest i wiem, ile potrzebuję odłożyć, żeby móc choćby iść w jej stronę. Dojrzałością jest to, że nie rzucam się jak ryba na plaży i nie wyprzedaję zawartości mojego mieszkania, tylko skoro wiem, że obecnie nie stać mnie na otwarcie własnej działalności, czekam i odkładam.

Oczywiscie, ze z tym dlugami to ona sobie narobila problemu.
Wiec niestety, ale teraz bedzie musiala to rozwiazac.
Ja osobiscie ani nie pracowalam w tym w czym nie chcialam, ani nie mialam dlugow.
Ale zeby tak 'nic' nie robic to tez trzeba inaczej zyc. Nie da sie miec ciastka i zjesc ciastka.
Bo z tego wlasnie jest taki balagan smile
Wiec tutaj sie zgadzam z Toba.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co się ze mną dzieje?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018