Problem z córką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problem z córką

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 142 z 142 ]

111

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:

. Córka nie prowadzi raczej rozrywkowego trybu życia, nie odwiedza koleżanek, wychodzi głównie do szkoły lub ze mną, także ta potrzeba kontroli jest niewielka.

a to dlatego, że znajomi nie mają jak sie z nią skontaktować, bo nie ma telefonu.

Ale dziękuję raz jeszcze za wpisy, ponieważ może jeszcze rozważę takie najprostsze urządzenie jak "dla seniora" gdyby zaszła ta konieczność kontaktu.

tak, narób jej obciachu...

Moim zdaniem zachowujesz sie jak wariatka i z córki robisz idiotke. Sama Internet masz i telefon też. Skąd ten strach przed technologią?

Zobacz podobne tematy :

112

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:

eśli moje dziecko podejdzie kiedyś do mnie i powie "mamo, jestem nieszczęśliwa przez to jak mnie wychowałaś" to jestem gotowa uderzyć się w pierść, ale serce (które pewnie ku zdziwieniu niektórych tutaj, posiadam) i rozum podpowiada mi, że postępuję słusznie. I nie uwierzę, że córka się mnie boi, nigdy nie zastosowałam wobec niej jakichś form rodzicielskiego terroru, mój kontakt z nią jest oparty przede wszystkim na DIALOGU. To Wy macie być może jakieś złe doświadczenie skoro nawet w tej materii węszycie spisek. I wiecie co, jestem dumna z tej swojej "staroświeckości". Bo jak na razie nie przyniosło to żadnych przykrości mnie i mojemu dziecku.

ja jestem córką podobnej matki. Matki, którą chciała trzymać mnie pod kloszem, pod spódnicą, zero kieszonkowego, nic mi nie by!o wolno. Dziewczyny chodzily na dyskoteki, do kina, a mi nie było wolno bo to nie jest do szczęścia potrzebne, bo cos sie moze stać. Brak jakiegokolwiek kieszonkowego - bo Jeszce pójdę i kupie papierosy lub narkotyki. O kilka zł na podpaski musialam prosić i to te najtańsze, bo lepsze przecież nie sa niezbędne. Taka sama argumentacja jak Twoja. I też o nic nie prosiłam, bo wiedziałam, że sie nie zgodzi, ze nie da pieniędzy. Kilka zł na czasopismo typu bravo girl zostawiłam od taty, bo przecież po co mi takie głupoty. Po co mi wychodzenie z koleżankami? Wychodzić do kina, klubu zaczęłam na studiach. Wyjechalam do innego miasta, by sie odciąć, uwolnić choć !mogłam ten sam kierunek studiować u siebie. I jak juz do tych klubów wychodziłam, to czułam sie jak dzik i bałam się, ze cos mi sie stanie - strach zaszczepiony mi przez matkę.

Robisz z córki odludka i klasowe dziwadlo. Naprawdę nie widzisz, ze to jest nienormalne, ze 17 latka nie ma koleżanek ani nigdzie nie chodzi, ze jest odizolowana?

Ty to moze widzisz, ale jest ci to na rękę, bo chcesz mieć pełną kontrole nad życiem córki, nie mozesz znieść myśli, że ona mogłaby mieć swoje niezależne życie. Jak moja matka, ktora wchodziła do pokoju jak była u mnie kolezanka, niby kwiaty podlewala, ale chciała usłyszeć rozmowę. A jak juz byłam dorosła, to podsluchiwala pod drzwiami moich rozmów na Skype z facetem... Jedyne czego chciałam, to od niej uciec - i ki!ka głupich decyzji przez to podjęłam.

Krzywdzisz córkę.

113 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-09-05 14:04:04)

Odp: Problem z córką

"Ponieważ to akurat ma dość spory wpływ na funkcjonowanie takiego nastolatka. Im więcej funkcji tym większy odwrót od nauki, obowiązków, poza tym te same możliwości oferuje będący już w domu komputer, nie widzę więc sensu także z perspektywy finansowej. Ja też nie mam takiej biegłości w tych nowych mediach i nie mogłabym odpowiednio pokierować córki. Nie przyrównujcie tego do jakichś mało znaczących decyzyjek."



Ten wpis mowi sam za siebie. TY nie widzisz sensu kupowania smartfona. TY TY TY.
Wysluchalas argumentow dziewczyny na ten temat? a moze boi sie tobie powiedziec prawde, ze np. poznala w szkole (no bo gdzie??) chlopaka i sobie z nim chce popisac, powysylac fotki, buziaki, nieprzyzwoite teksty??? I co ty na to matko? zabronisz jej? przeciez to fajne jest- kiedy bedzie tak robic? pisac glupoty z kolezankami, robic sobie selfie, moze nawet (o zgrozo!!!) zapisac sie do fejsbuka? TAKIE JEST DZISIEJSZE ZYCIE. Przeciez nie kazdy nastolatek, ktory ma smatfona, zostaje idiota.Ty jestes o tym przekonana, ale tak naprawde gowno wiesz.

TY WIESZ, CO MA WPLYW NA FUNKCJONOWANIE NASTOLATKA (!!!). TAAAAAAAAAAAAAAAAA.....

A ja ci powiem tak:
guzik wiesz o dzisiejszej mlodziezy. Jestes  kobieta samotna, zawiesilas sie na dzieciaku, bo boisz sie, ze odfrunie.
Kazdy ci tu cos pisze- cos, co naprawde ma rece i nogi. Pisza ludzie z wlasnych doswiadczen, mieli podobne matki.

A ty ciagle swoje, trzymasz sie twoich przestarzalych, smierdzacych naftalina teorii, jak pijany plotu. Stawiasz siebie- swoje potrzeby, swoje udziwacznione mniemania- przed potrzeby dorastajacej corki. Piszesz, ze "traktujesz ja inaczej".
Inaczej, niz kogo/co/ kto? Skad wiesz, ze twoje tzw." traktowanie" jest dobre? skad czerpiesz swoja madrosc wychowawcza?
Nic nie wiesz o tym, jak funkcjonuje dzisiejsza spolecznosc nastolatkow.

I jeszcze twierdzisz, ze...corka jest szczesliwa i GRZECZNA. Tak sie nie mowi o dorastajacej corce. To okreslenie do psa, albo do 5 ciolatka. Ona jest odludkiem, bedzie miala w zyciu ciezko. Kiedys ciebie zabraknie, ona zostanie z przez ciebie wpojonymi "prawdami zyciowymi" sama.

Czy ty wiesz, ze to jest nienormalne, ze ona nie ma kolezanek, nigdzie bez ciebie nie chodzi, nawet ubrania jej wybierasz?
Jestes wstretna matka-egoistka i nie zadajesz sobie zadnego wychowawczego trudu.
Bo prawdziwe wychowanie nie polega na krotkim sznureczku, na zakazach i trzymaniu dzieciaka w domu.To nie jest przygotowanie do doroslosci. Ona bedzie odludkiem, dzikusem. Ciekawa jestem, jak ona bidna chodzi ubrana. O tym smiesznym telefonie juz nie wspomne.
Ocknij sie, kobieto, opamietaj sie. Wysil szare komorki i zaufaj corce.

Nie kazdy, kto posiada telefon z wypasionymi funkcjami schodzi na psy. Skad ty masz takie pojecie???Ty jestes straszna, po prostu okropna. Az mnie ciarki przechodza na mysl, co bedzie, gdy cora (moze niebawem) zakocha sie i przyprowadzi chlopaka do domu.
Bedziesz jak Pawlak wywieszac drzwi z zawiasow, albo wpadac bez pukania do pokoju, proponujac zdrowe kanapki z rzezucha i ekologicznym serem?

Jakie to chore, krzywdzace i po prostu dziwaczne. Ty dziwaku, ty okropna kobieto, brak mi slow.

Zyj Tu i Teraz.

114 Ostatnio edytowany przez tuoliwkowa (2019-09-05 17:00:35)

Odp: Problem z córką
Gosia1962 napisał/a:

Ty jestes o tym przekonana, ale tak naprawde gowno wiesz.
Ty dziwaku, ty okropna kobieto, brak mi slow.

Wypraszam sobie kierowanie takich słów wobec mojej osoby. Ja też się z pewnymi Waszymi komentarzami nie zgadzam, jednak nie atakuję nikogo tak zajadle
Co do dyskusji, z mojej strony to wszystko, uzyskałam już odpowiedź na zadane przeze mnie pytanie, zastanowiłam się, podjęłam działanie, kropka. Kurier przed paroma godzinami dostarczył telefon, córka po powrocie z praktyk obejrzała prezent i wygląda na zadowoloną - ma w końcu swoją pierwszą komórkę. Wstydu przed kolegami, o którym tak rzekomo trąbicie nie będzie, bo WSPÓLNIE ustaliłyśmy, że w trakcie zajęć nie będzie z niego korzystała. Pokazałam jej co i jak z obsługą, jutro wracając ze szkoły umówiłyśmy się, że zadzwoni do mnie.

115

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:
Gosia1962 napisał/a:

Ty jestes o tym przekonana, ale tak naprawde gowno wiesz.
Ty dziwaku, ty okropna kobieto, brak mi slow.

Wypraszam sobie kierowanie takich słów wobec mojej osoby. Ja też się z pewnymi Waszymi komentarzami nie zgadzam, jednak nie atakuję nikogo tak zajadle
Co do dyskusji, z mojej strony to wszystko, uzyskałam już odpowiedź na zadane przeze mnie pytanie, zastanowiłam się, podjęłam działanie, kropka. Kurier przed paroma godzinami dostarczył telefon, córka po powrocie z praktyk obejrzała prezent i wygląda na zadowoloną - ma w końcu swoją pierwszą komórkę. Wstydu przed kolegami, o którym tak rzekomo trąbicie nie będzie, bo WSPÓLNIE ustaliłyśmy, że w trakcie zajęć nie będzie z niego korzystała. Pokazałam jej co i jak z obsługą, jutro wracając ze szkoły umówiłyśmy się, że zadzwoni do mnie.

Postępowanie jak z 8latką a nie prawie dorosłą dziewczyną smile Mam nadzieję, że to prowokacja.

116

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:

Kupię jej taką zwykłą komórkę dla świętego spokoju, żeby w razie czego mogła wyjąć i zadzwonić, ale nadal uważam, że nie tędy droga, może i jestem walnięta, jak niektórzy z Was sądzą, ale moje dziecko nie ma żadnego kuratora, problemów ze zdaniem do następnej klasy i początków uzależnienia. Tyle, wracam do pracy.

To się uśmiałam big_smile .
Moja córka ma komórkę od pierwszej komunii. Jest wspaniałym człowiekiem, nie ma żadnych problemów. Zauważ, że przyzwoitość i porządność nie zależy od posiadania komórki, ale od relacji rodzic-dziecko, miłości do dziecka i bliskości. Tego chyba u Was w rodzinie brakuje.
Współczuje dziewczynie.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

117

Odp: Problem z córką

Rozumiem, że temat budzi kontrowersje i emocje, ale przypominam, że nie jesteśmy tu po to, by się obrzucać inwektywami. Proszę wrócić do kulturalnej dyskusji.

118

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:

Co do dyskusji, z mojej strony to wszystko, uzyskałam już odpowiedź na zadane przeze mnie pytanie,

Pomijając napastliwy ton niektórych wypowiedzi - dobrze by było gdybyś (jak ochłoniesz) na spokojnie zastanowiła się nad swoim wzorcem postępowania wobec córki, naprawdę jest nad czym.
Możesz mieć konserwatywne podejście do wychowania, ale nie możesz zamykać oczu na otaczający świat, bo on istnieje. I to w tym świecie Twoja córka będzie kiedyś samodzielnie funkcjonować. Chyba, że jej na to samodzielne funkcjonowanie nie pozwolisz.
I nie chodzi już o tę nieszczęsną komórkę, tylko o całokształt.
Sama sobie odpowiedz (nam nie musisz), czy chcesz żeby Twoja córka (gdy będzie dorosła) wyprowadziła się i zaczęła samodzielne życie, czy też wyobrażasz sobie, że będziecie zawsze wspólnie mieszkały?

119 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-09-05 18:28:24)

Odp: Problem z córką

Owszem, ponioslo mnie, ale powod byl i jest GRUBY.



Corka wydaje sie byc zadowolona. Mamusia wyjasnila obsluge komorki (!!!!!!). Dziewczyna zyje w epoce kamienia lupanego i w wieku lat 17-nastu pierwszy raz trzyma takie cudo w rece.
Jutro z nowej komorki zadzwoni do mamusi. Nie bedzie uzywac komorki w czasie zajec. Schowa przed kolezankami. Bo jak zapytaja o numer, zechca wyslac whatsappa albo wiadomosc na messengera- to co dziewczyna powie? A tak to bedzie, ze komorki nie ma.
Mamusia bedzie osiagalna. Zawsze i wszedzie.

Gitara gra.

Zyj Tu i Teraz.

120

Odp: Problem z córką

Zdaniem autorki jej corka jest beznadziejna osoba, bez talentu, bez rozumu i bez umiejetnosci samodzielnego zycia i w dodatku jest niebezpieczna. To jest wlasnie tutaj smutne.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

121 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-09-05 18:48:19)

Odp: Problem z córką
Winter.Kween napisał/a:

Zdaniem autorki jej corka jest beznadziejna osoba, bez talentu, bez rozumu i bez umiejetnosci samodzielnego zycia i w dodatku jest niebezpieczna. To jest wlasnie tutaj smutne.

To jest właśnie faktyczne wychowywanie "bezstresowe". Jak najmniej stresu dla rodzica najskuteczniej ograniczać .
Raczki na kolanka i buzia w ciup .Wszystko tłumacząc charakterem i temperamentem dziecka a dziecko nauczyło się już tak głęboko ukrywać swój charakter do tego stopnia że nie zna siebie .

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

122 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-09-05 19:22:12)

Odp: Problem z córką

Do autorki:
nasze slowa cie nie poruszyly.

Moze poruszy cie to?


"Ci, ktorzy tanczyli, byli uwazani za szalonych przez tych, ktorzy nie slyszeli muzyki".

(Nitsche)


Taka prosta alegoria:

twoja corka nie tanczy (w przenosni), bo nie zna muzyki.
Nie zyje, jak normalna nastolatka, bo zycia normalnego nie zna.
Nie rozrabia, jest grzeczna (!), bo nie wie, jak wspaniale jest czasami porozrabiac.
Nie kontaktuje sie z kolezankami, bo nie wie, ze to moze byc fajne.
Nie wie nawet, ze jest ograniczana, bo nie zna wolnosci, ktora jej sie jako prawie doroslej osobie nalezy. Jak ten ptaszek, ktory w klatce urodzony jest szczesliwy, bo w niej zrodzon i nie zna wolnosci…


Temat i kwestia telefonu to kropla w morzu strasznego bytu tej dziewczyny.

Zyj Tu i Teraz.

123

Odp: Problem z córką

również uważam, że ten wątek to prowokacja, nie wierzę w istnienie tak betonowych umysłów we współczesnym świecie i że gdzieś na świecie chodzi taka zahukana 17-latka.

124

Odp: Problem z córką
sosenek napisał/a:

również uważam, że ten wątek to prowokacja, nie wierzę w istnienie tak betonowych umysłów we współczesnym świecie i że gdzieś na świecie chodzi taka zahukana 17-latka.

Może i prowokacja, ale sytuacja nadopiekuńczej matki jak najbardziej realna. Spotkałem się z podobnymi sytuacjami, choć nie tak drastycznymi.

Odp: Problem z córką

Postawmy się na miejscu córki. Wierzycie, że z niej takie cielę, które robi to co mamusia jej każe?
Dzisiejsza młodzież jest naprawdę sprytna wink Już dzieci w podstawówce potrafią tak nami zakręcić, że głowa mała,a tu mówimy o 17 latce.
Problemem matki może być to, że nie wie nic o swojej córce. Myśli, że ją kontroluje, a guzik wie, co ona robi gdy nie ma jej w pobliżu.
Nie byłabym zdziwiona, gdyby dziewczyna od dawna miała telefon i ukrywała go przed matką, a oficjalna prośba do matki, była tylko po to, by z czasem się ujawnić.

126

Odp: Problem z córką
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Nie byłabym zdziwiona, gdyby dziewczyna od dawna miała telefon i ukrywała go przed matką, a oficjalna prośba do matki, była tylko po to, by z czasem się ujawnić.

Myślę, że to całkiem możliwe, jeśli dziewczyna ma swoje pieniądze, mogła odłożyć pewną kwotę.

Nie wiem, czy już ktoś o to pytał i czy odpowiedź padła, ale co na to wszystko ojciec dziecka?

127

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:

A ja inaczej traktuje moją 17letnią córkę. I dobrze, niech każdy czyni tak jak uważa. Nie chciałam uzyskać porad jak mam wychować córkę, tylko pragnęłam rozwiać wątpliwości co do słuszności kupna telefonu w tym wieku. Część argumentów do mnie trafiła, część nie - czego owocem było zamówienie przeze mnie wczoraj komórki jedynie z podstawowymi funkcjami. Tyle, jestem zadowolona.

I to jest kluczowe zdanie całego tego wątku.
Mama jest zadowolona,że kupiła 17 letniej córce komórkę "emerycką".
Mam prywatnego ucznia,który zdał teraz do liceum.
Jego rodzice już jakiś czas temu kupili mu taką cegłe,z której bekę miała chyba cała szkoła.A dlaczego? Otóż dlatego,że stwierdzili,że on ciągle by w tej komórce siedział zamiast się uczyć.Chłopak był w podstawówce jednym z najlepszych uczniów ale rodzice stwierdzili,że pójdzie do technikum bo w liceum by sobie nie poradził bo tak naprawdę to mama musi nad nim  siedzieć by się uczył i wszystko odrobił.Mało,tego jego mama siedzi z nami na prywatnej lekcji!
Jakiś czas temu próbowałam coś powiedzieć w kwestii nauki,że może warto go w jakiś sposób nagradzać za pracę w roku szkolnym,za dobre świadectwo na przykład by na razie,póki nie dojrzeje do pewnych decyzji miał choć taką motywację
Rodzice powiedzieli,ze nagradzają go za dobre świadectwo- albumami malarstwa bo on lubi sobie rysować.
A chłopak marzył o smartfonie.Ale smartfona nie dostanie.Poszedł do technikum z cegłą i na dzień dobry będzie wyśmiany przez kumpli bo rodzice uważają,że mu inna komórka niepotrzebna.
Chłopak także nie ma kolegów i właściwie większość czasu spędza ze swoimi rodzicami po pięćdziesiątce,którzy nie chcą wiedzieć czym się syn interesuje,nie chcą znać nazw ciekawych gier,muzyków,youtuberów,którzy są znani wśród nastolatków a do tego są warci uwagi.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

128

Odp: Problem z córką
Gosia1962 napisał/a:

"

Jakie to chore, krzywdzace i po prostu dziwaczne. Ty dziwaku, ty okropna kobieto, brak mi slow.

Gosia, cała wypowiedź ostra ale prawdziwa.

Współczuję tej dziewczynie jak większość forumowiczów, ale mamusi to nie obchodzi, bo ONA jest zadowolona.

129

Odp: Problem z córką
Cyngli napisał/a:

Nie wiem, czy już ktoś o to pytał i czy odpowiedź padła, ale co na to wszystko ojciec dziecka?

Autorka chyba pisała, że jest samotną matką.

130

Odp: Problem z córką

Znacie taki film fabularny - oparty na faktach! - o zaborczej matce, która wmówiła swojej jedynej córce iż ta jest ciężko chora, umysłowo niedorozwinięta i niezdolna do samodzielnego funkcjonowania? Wozi ją na wózku inwalidzkim; kontrolując ją nieustannie strasznie dziewczynę krzywdzi. W końcu córka tego NIE WYTRZYMUJE.... i ze swoim chłopakiem, poznanym przez internet, morduje matkę a potem z nim ucieka! Jest ciekawy artykuł online pt "Zespół Münchhausena. Dlaczego matki dręczą swoje dzieci?".

Jakoś mi się tak skojarzyło....

131

Odp: Problem z córką
szeptem napisał/a:

Znacie taki film fabularny - oparty na faktach! - o zaborczej matce, która wmówiła swojej jedynej córce iż ta jest ciężko chora, umysłowo niedorozwinięta i niezdolna do samodzielnego funkcjonowania? Wozi ją na wózku inwalidzkim; kontrolując ją nieustannie strasznie dziewczynę krzywdzi. W końcu córka tego NIE WYTRZYMUJE.... i ze swoim chłopakiem, poznanym przez internet, morduje matkę a potem z nim ucieka! Jest ciekawy artykuł online pt "Zespół Münchhausena. Dlaczego matki dręczą swoje dzieci?".

Jakoś mi się tak skojarzyło....

Znam historię, nie wiedziałam, ze będzie film o tym. Dziewczyna dostała 10 lat, może się ubiegać o wcześniejsze wyjście po 8 latach. Chłopak, który zabił jej matkę dostał dożywocie.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

132

Odp: Problem z córką
Gosia1962 napisał/a:

"Ponieważ to akurat ma dość spory wpływ na funkcjonowanie takiego nastolatka. Im więcej funkcji tym większy odwrót od nauki, obowiązków, poza tym te same możliwości oferuje będący już w domu komputer, nie widzę więc sensu także z perspektywy finansowej. Ja też nie mam takiej biegłości w tych nowych mediach i nie mogłabym odpowiednio pokierować córki. Nie przyrównujcie tego do jakichś mało znaczących decyzyjek."



Ten wpis mowi sam za siebie. TY nie widzisz sensu kupowania smartfona. TY TY TY.
Wysluchalas argumentow dziewczyny na ten temat? a moze boi sie tobie powiedziec prawde, ze np. poznala w szkole (no bo gdzie??) chlopaka i sobie z nim chce popisac, powysylac fotki, buziaki, nieprzyzwoite teksty??? I co ty na to matko? zabronisz jej? przeciez to fajne jest- kiedy bedzie tak robic? pisac glupoty z kolezankami, robic sobie selfie, moze nawet (o zgrozo!!!) zapisac sie do fejsbuka? TAKIE JEST DZISIEJSZE ZYCIE. Przeciez nie kazdy nastolatek, ktory ma smatfona, zostaje idiota.Ty jestes o tym przekonana, ale tak naprawde gowno wiesz.

TY WIESZ, CO MA WPLYW NA FUNKCJONOWANIE NASTOLATKA (!!!). TAAAAAAAAAAAAAAAAA.....

A ja ci powiem tak:
guzik wiesz o dzisiejszej mlodziezy. Jestes  kobieta samotna, zawiesilas sie na dzieciaku, bo boisz sie, ze odfrunie.
Kazdy ci tu cos pisze- cos, co naprawde ma rece i nogi. Pisza ludzie z wlasnych doswiadczen, mieli podobne matki.

A ty ciagle swoje, trzymasz sie twoich przestarzalych, smierdzacych naftalina teorii, jak pijany plotu. Stawiasz siebie- swoje potrzeby, swoje udziwacznione mniemania- przed potrzeby dorastajacej corki. Piszesz, ze "traktujesz ja inaczej".
Inaczej, niz kogo/co/ kto? Skad wiesz, ze twoje tzw." traktowanie" jest dobre? skad czerpiesz swoja madrosc wychowawcza?
Nic nie wiesz o tym, jak funkcjonuje dzisiejsza spolecznosc nastolatkow.

I jeszcze twierdzisz, ze...corka jest szczesliwa i GRZECZNA. Tak sie nie mowi o dorastajacej corce. To okreslenie do psa, albo do 5 ciolatka. Ona jest odludkiem, bedzie miala w zyciu ciezko. Kiedys ciebie zabraknie, ona zostanie z przez ciebie wpojonymi "prawdami zyciowymi" sama.

Czy ty wiesz, ze to jest nienormalne, ze ona nie ma kolezanek, nigdzie bez ciebie nie chodzi, nawet ubrania jej wybierasz?
Jestes wstretna matka-egoistka i nie zadajesz sobie zadnego wychowawczego trudu.
Bo prawdziwe wychowanie nie polega na krotkim sznureczku, na zakazach i trzymaniu dzieciaka w domu.To nie jest przygotowanie do doroslosci. Ona bedzie odludkiem, dzikusem. Ciekawa jestem, jak ona bidna chodzi ubrana. O tym smiesznym telefonie juz nie wspomne.
Ocknij sie, kobieto, opamietaj sie. Wysil szare komorki i zaufaj corce.

Nie kazdy, kto posiada telefon z wypasionymi funkcjami schodzi na psy. Skad ty masz takie pojecie???Ty jestes straszna, po prostu okropna. Az mnie ciarki przechodza na mysl, co bedzie, gdy cora (moze niebawem) zakocha sie i przyprowadzi chlopaka do domu.
Bedziesz jak Pawlak wywieszac drzwi z zawiasow, albo wpadac bez pukania do pokoju, proponujac zdrowe kanapki z rzezucha i ekologicznym serem?

Jakie to chore, krzywdzace i po prostu dziwaczne. Ty dziwaku, ty okropna kobieto, brak mi slow.

nic dodać nic ująć ...

  Nie zmieniaj się ! ... to najlepszy komplement - jaki można usłyszeć od drugiej osoby .... 

133

Odp: Problem z córką
luc napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Nie wiem, czy już ktoś o to pytał i czy odpowiedź padła, ale co na to wszystko ojciec dziecka?

Autorka chyba pisała, że jest samotną matką.

Dziękuję, luc.

szeptem napisał/a:

Znacie taki film fabularny - oparty na faktach! - o zaborczej matce, która wmówiła swojej jedynej córce iż ta jest ciężko chora, umysłowo niedorozwinięta i niezdolna do samodzielnego funkcjonowania? Wozi ją na wózku inwalidzkim; kontrolując ją nieustannie strasznie dziewczynę krzywdzi. W końcu córka tego NIE WYTRZYMUJE.... i ze swoim chłopakiem, poznanym przez internet, morduje matkę a potem z nim ucieka! Jest ciekawy artykuł online pt "Zespół Münchhausena. Dlaczego matki dręczą swoje dzieci?".

Jakoś mi się tak skojarzyło....

Tak, jest taki serial na Netflix.

134

Odp: Problem z córką

Moja ciocia też tak wychowywała córkę (moją kuzynkę) , grzecznie w domu tylko do szkoły i z powrotem do domu. Nie wolno jej było tego tamtego i owamtego, w życiu nie była na żadnej imprezie, na dyskotece,  nigdzie nie wychodziła . Co najwyżej z mamusią do kościoła. Teraz jako 35 letnia kobieta ma problemy z nawiązaniem relacji z ludźmi.  Nie potrafi znaleźć sobie chłopaka, nawiązać jakiegoś związku. I mamusia teraz biadoli ,że już ma tyle lat i jest sama i nic się nie zmienia ,a sama zrobiła z niej kalekę społecznego.
Autorka widzi tylko swoje racje i nawet nie zastanowi się na tym , że nie znalazła się ani jedna osoba która by ją poparła w jej pożal się Boże teoriach wychowawczych.
Niestety tuoliwkowa nieświadomie ubezwłasnowolniłaś swoją już prawie dorosłą córkę i to są fakty!!!!!!

135

Odp: Problem z córką
Cyngli napisał/a:
luc napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Nie wiem, czy już ktoś o to pytał i czy odpowiedź padła, ale co na to wszystko ojciec dziecka?

Autorka chyba pisała, że jest samotną matką.

Dziękuję, luc.

szeptem napisał/a:

Znacie taki film fabularny - oparty na faktach! - o zaborczej matce, która wmówiła swojej jedynej córce iż ta jest ciężko chora, umysłowo niedorozwinięta i niezdolna do samodzielnego funkcjonowania? Wozi ją na wózku inwalidzkim; kontrolując ją nieustannie strasznie dziewczynę krzywdzi. W końcu córka tego NIE WYTRZYMUJE.... i ze swoim chłopakiem, poznanym przez internet, morduje matkę a potem z nim ucieka! Jest ciekawy artykuł online pt "Zespół Münchhausena. Dlaczego matki dręczą swoje dzieci?".

Jakoś mi się tak skojarzyło....

Tak, jest taki serial na Netflix.

Sorki za offtop smile możecie podać tytuł tego serialu?

No matter where we go
Souls adrift never say goodbye

136

Odp: Problem z córką
salvame napisał/a:

Sorki za offtop smile możecie podać tytuł tego serialu?

nie wiem jak się nazywa serial, ale historia jest o Gypsy Rose Blanchard i jej psychicznej matce Dee Dee Blanchard. Oryginalną historię można usłyszeć i obejrzeć na yt na kanale Karoliny Anny, a jak kogoś interesują kryminalne stare i nowe historie to gorąco polecam kanał na yt Stanowo i serię na tym kanale-  kryminalne. Zdecydowanie stanowo to moim zdaniem najlepszy kanał o kryminalnych sprawach, dziewczyna jest Polką, mieszka w stanach, opowiada też o USA.

A co do samego tego tematu, to jeżeli Autorka pisze prawdę (a mam nadzieję, że to troll), to jestem ciekawa czy córka jest na serio aż tak nieogarnięta i w pewien sposób zastraszona "bo i tak jestem beznadziejna i nic mi się nie uda", czy czeka tylko na pełnoletność, żeby zwiać. Mam też nadzieję, że jeżeli to prawdziwa historia to córka poznała kogoś wartościowego i to z nim przez telefon chce utrzymywać kontakt, niestety w takich toksycznych relacjach rodzic- dziecko, dzieci, nawet te dorosłe, szukając wsparcia trafiają na jakichś zwyrodnialców, uciekają do nich byleby tylko być dalej od toksycznych rodziców.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

137

Odp: Problem z córką
salvame napisał/a:
Cyngli napisał/a:
luc napisał/a:

Autorka chyba pisała, że jest samotną matką.

Dziękuję, luc.

szeptem napisał/a:

Znacie taki film fabularny - oparty na faktach! - o zaborczej matce, która wmówiła swojej jedynej córce iż ta jest ciężko chora, umysłowo niedorozwinięta i niezdolna do samodzielnego funkcjonowania? Wozi ją na wózku inwalidzkim; kontrolując ją nieustannie strasznie dziewczynę krzywdzi. W końcu córka tego NIE WYTRZYMUJE.... i ze swoim chłopakiem, poznanym przez internet, morduje matkę a potem z nim ucieka! Jest ciekawy artykuł online pt "Zespół Münchhausena. Dlaczego matki dręczą swoje dzieci?".

Jakoś mi się tak skojarzyło....

Tak, jest taki serial na Netflix.

Sorki za offtop smile możecie podać tytuł tego serialu?

The Act.

138

Odp: Problem z córką
Nirvanka87 napisał/a:
salvame napisał/a:

Sorki za offtop smile możecie podać tytuł tego serialu?

nie wiem jak się nazywa serial, ale historia jest o Gypsy Rose Blanchard i jej psychicznej matce Dee Dee Blanchard. Oryginalną historię można usłyszeć i obejrzeć na yt na kanale Karoliny Anny, a jak kogoś interesują kryminalne stare i nowe historie to gorąco polecam kanał na yt Stanowo i serię na tym kanale-  kryminalne. Zdecydowanie stanowo to moim zdaniem najlepszy kanał o kryminalnych sprawach, dziewczyna jest Polką, mieszka w stanach, opowiada też o USA.

Dzięki! Na pewno zajrzę na tem kanał.


Co do tematu to też chciałabym żeby to był troll, bo narzucając same ograniczenia to nie da się wychować osoby, która potem może się sensownie odnaleźć w społeczeństwie (znajomi, studia, a potem praca).

Przypomniała mi się historia z mojego dzieciństwa/nastoletnich lat: moi rodzice noe kontrolowali mnie zbytnio na którym podwórku, boisku jestem (nie musiałam każdej zmiany lokalizacji o 50 metrów meldować). Również alkohol dostałam na spróbowanie.
Moja przyjaciółka z kolei musiala o wszystko pytać i była dość ograniczana (tzw. Krótko trzymana).

Skończyło się na tym, że na jednej z imprez (18stka znajomego), chyba starsze o 2 lata bylo nasze towarzystwo - ona nawalona jak stodoła w drodze powrotnej zwymiotowala w aucie matki, a oczywiście ja byłam winna, że jak to mogłam do tego dopuścić i że mam zły wplyw.
Ja byłam trzeźwa (piłam wiadomo, ale z umiarem) , a koleżanka niestety jak się dorwała do alkoholu to nie sposób było jej przemówić, żeby nie szalała.
Z wielu sytuacji podczas naszej relacji zauważyłam, że osoby wychowywane w ten sposób są bardzo podatne na otoczenie i łatwo nimi manipulować co jest mega złe bo na różne osoby w życiu można natrafić i trzeba umieć podejmować własne decyzje bądź być asertywnym.

Później nasze drogi się rozeszły jak poszlyszmy do różnych liceów, gdzie koleżanka wpadła w grono dziwnych dziewczyn, które za sport sobie obrały kradzieże w sklepach (nie brakowało im niczego, w sensie pieniędzy, ale robiły to dla adrenaliny i buntu).

No matter where we go
Souls adrift never say goodbye

139 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-09-07 07:43:03)

Odp: Problem z córką

Jako dziecko miałem od mamy prosty telefon do wykonywania połączeń i pisania, to ułatwiało skontaktowanie się z rodzicami i dziadkami i np. ustalenie czy wracamy razem i o której. Na smartfonie nie zależałoby mi ani wtedy ani teraz, ale gdybym miał nie mieć żadnego telefonu, to byłoby duże utrudnienie. To chyba najlepsza rada jaką mogę dać w tej sytuacji

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

140

Odp: Problem z córką

Autorko koniecznie powinnaś obejrzeć polecony tu serial "The Act". Może trochę rozjaśni ci w głowie.

141 Ostatnio edytowany przez polis (2019-09-07 21:51:47)

Odp: Problem z córką

O matko, dobrze, że moi rodzice nie mieli takiej paranoi na punkcie elektroniki, bo wtedy nie poszłabym studiować informatyki i nie nauczyłabym się na wysokim poziomie angielskiego C2, a zaczęłam łapać angielski dzięki temu, że zainteresowałam się mangą i anime, a że większość serii była dostępna tylko w wersji angielskiej, to cóż nagle okazało się, że mam kontakt z językiem dzień w dzień. Teraz mogę sobie spokojnie książki czytać po angielsku w tym literaturę piękną\klasykę.

142

Odp: Problem z córką

Bardzo proszę o przeniesienie prywatnych dyskusji na priv, lub do własnego wątku, tu rozmawiamy o problemie użytkowniczki tuoliwkowa. Offtop usuwam.

Posty [ 111 do 142 z 142 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problem z córką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018