Obsesja na czyimś punkcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Obsesja na czyimś punkcie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Obsesja na czyimś punkcie

Witam.
Chciałbym w skrócie opisać moją historię dotyczącą pierwszej miłość Ani
która do dziś jest moją obsesją albo coś w tym stylu.
Pochodzimy z tego samego miasteczka od dzieciństwa znaliśmy się
tylko z widzenia mieszkaliśmy niedaleko siebie.
Poznaliśmy się 10 lat temu jeżdżąc razem autobusem do pobliskiego miasta
do tej samej szkoły,od razu się w niej zakochałem myślałem tylko niej
była dla mnie ideałem,bardzo piękna ciągle o niej fantazjowałem i z żadną już nigdy tak dobrze się nie czułem.
Ona jak się kilka lat później okazało też,zresztą wtedy okazywała mi zainteresowanie
nawet bardzo wręcz przykleiła się do mnie i nieodstępywała mnie na krok
,problem w tym wszystkim jest taki że wtedy byłem strasznie nie śmiały w stosunku do dziewczyn
mieliśmy po 17 lat,nie okazywałem tego jak bardzo jej pożądam i jak bardzo
mi na niej zależy wcześniej nie miałem żadnych dziewczyn,udawałem przed nią że miałem,
w szkole wszyscy mnie szanowali,nie bałem się niczego (z wyjątkiem bliskość z kobietami)
po roku szkoła się skończyła ,poszedłem do pracy musiałem zająć się życiem
kontakt się urwał ona wyjechała nie wiedziałem gdzie ,dość szybko wróciła znalazła chłopaka niedaleko
naszego miasta czego nie wiedziałem ,każdego dnia myślałem o niej i miałem przeczucię że i tak
jeszcze się spotkamy że wróci ,i tak też się stało 3 lata później
przypadkiem się spotkaliśmy na ulicy ,od razu się na mnie rzuciła poszliśmy na spacer
i wtedy doszło miedzy nami do pierwszego pocałunku ,zaczeliśmy się spotykać
trwało to długo ,tylko problem w tym że do niczego więcej między nami nie doszło
przezemnie dalej nie miałem za sobą pierwszego razu (ona o tym nie wiedziała) chodź miałem już wtedy prawię 21 lat
ona już po nieudanym związku,wszystko zaczeło się psuć zaczeła mnie unikać ,ja niedoświadczony w akcie
desperacji wyznałem jej miłość (co się stało nie muszę chyba mówić)
zostańmy przyjaciółmi ahhh... masakra , ,ona spotykała się z innymi i wtedy
zauważyłem że jest dość yyy... obrotna mnie traktowała jak "koleżankę"
,ale byłem w nią tak zapatrzony że nie dopuszczałem tej myśli do siebie.
byliśmy przyjaciółmi przez 3 miesiące niedalem rady uciąłem kontakt.
Dalej myślałem tylko o niej (oczywiście to jest błąd bo nadałem jej ogromnej wartość)
zacząłem bać się bliskość z nią dlatego do niczego między nami nie doszło.
zająłem się sobą poznałem dziewczynę z którą przeżyłem pierwszy raz ale nie wyszło nam.
Rok od naszego ostatniego spotkania ,trafiliśmy na siebie na imprezie u znajomego
i znów ona sie na mnie rzuciła ,opowiedzaiała mi że wróciła do swojego byłego ,ale już z nim niejest
,całowaliśmy się namiętnie ,mówiła ze tęskniła za mną i że chce żebyśmy byli razem od teraz
ja stwierdziłem że nie ,żebyśmy się pospotykali bo ja tak niemogę odrazu wchodzic w związek
rok sie nie widzielismy ,pokłuciliśmy się ostro i koniec,ona kilka miesięcy później zaszła w ciąże ze swoim byłym i ją zostawił,
a ja strasznie żałowałem że się nie zgodziłem ,ale czy to by coś zmieniło? czy ona traktowała mnie tylko jako koło zapasowe?
Ogólnie ona niema zbyt dobrej opini w mieście ,wygadała na początku o tym komuś ze jej wyznałem miłość i
ludzie mieli ze mnie beke że się w niej zakochałem do dziś czasem ktoś mi to wytknie
ja udaje że tak to śmieszne ,ale nikt niewie jaką mam jazdę przez nią w głowie.
Nie widziałem się z nią od tamtej pory mineło już około 5 lat,miałem kilka kobiet przelotnie
ale każdą porównywałem do niej zawsze szukałem w nich tego pierwiastka niej ,popaliłem wiele mostów.
wciąż stale o niej myślałem ,8 miesiecy temu rozstałem się z moją ex po 2latach zwiążku
na początku nawet zapomniałem o Ani ,ale to trwało kilka miesięcy potem znów myślałem
co u niej ,oszukiwałem moją ex ze ją kocham itd.
po rozstaniu zaprosiłem Anie na fb ,napisałem do niej 
i ona pisała mi że chciałą do mnie napisać że pamiętała o mnie ,ale widziała że mam dziewczynę
że jest sama od dawna i pisałą tak jakby liczyła że zaproponuję spotkanię
chciałem tego ,ale jak zwykle przy niej zabrakło mi odwagi,zakończyliśmy rozmowę na pierdołach typu co u ciebie i koniec,
czekałem aż się odezwie wpatrywałem się w jej zdjęcia jak debil,ale nie odezwała się ja nie miałem odwagi do niej napisać
zaproponować spotkania.
Piszę o tym dlatego że dowiedziałem sie ze ona sie od niedawna z kimś spotyka,i czuję się jakbym stracił kogoś
przez te lata czuję ogromną pustkę wszystkie kobiety porównuję do niej ,ona siedzi mi w umyśle jak jakiś wirus
a przecież do niczego między nami nie doszło.
Jako że uważam że wy kobiety jesteście najmądrzejszymi istotami w tej galaktyce
to może będziecie mi w stanie jakoś pomóc powiedzieć co o tym sądzicie
,czy po prostu wkręciłem se laske jak jakiś dureń ,może po prostu musiałbym ją przelecieć ?,czy to jakaś problem psychiczny
z którym powinienem pójść do specjalisty ? Czy to wogóle była miłość?

sorry że takie długie ,ale nie potrafiłem krócej smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Obsesja na czyimś punkcie

Albo wyhoduj jaja i sie za nia „weź”, co pozwoli Ci sie przekonać, ze to w gruncie rzeczy normalna dziewczyna i nawet jesli nie wyjdzie to w przyszłości łatwiej sie odetniesz, bo przestaniesz ja idealizować; albo idz do terapeuty i przepracuj ten problem, skoro sam nie potrafisz tego ogarnąć. Ogólnie nie jest to normalne, ale kazdy ma swoje je*bniecia, wiec Ty walcz ze swoimi wink

less is more

3

Odp: Obsesja na czyimś punkcie

Tyle razy ją odepchnąłeś od siebie, więc miejże honor i nie narzekaj jak bardzo Ci jej brak.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

4

Odp: Obsesja na czyimś punkcie

Idealizujesz wszystko tak bardzo, ze az oczy bolą.

5 Ostatnio edytowany przez Poker (2019-01-15 12:28:16)

Odp: Obsesja na czyimś punkcie

Hey!
Ya?
I was wondering, you know the difference between love and obsession?
No.
And what's the difference between obsession and desire?
I don't know.
Do you think this feeling can last forever?
You mean like forever ever?
For ever ever?
For ever ever?
For ever ever?
For ever ever?
Sure!
Oh God, I hope so.
Me too!

Am I bluffing? try me

6

Odp: Obsesja na czyimś punkcie

Pierwsze zauroczenia są zwykle najzabawniejsze.

7

Odp: Obsesja na czyimś punkcie

Z doswiadczenia moge ci powiedziec, że 90% twojego wyobrażenia o jej osobie bierze sie wlasnie z tego, ze de facto jej nie znasz.

8

Odp: Obsesja na czyimś punkcie

Tez mam wrazenie, ze ta twoja Ania ma niewiele wspolnego z realną Anią.

9

Odp: Obsesja na czyimś punkcie

Znalam kilku ludzi, ktorzy zakochiwali sie w osobach, ktorych nawet nie znali a potem tesknili latami nawet ich nie widząc. To sie nigdy nie skonczylo dobrze.

10

Odp: Obsesja na czyimś punkcie

Czlowieku, wez daj sobie spokoj.

11

Odp: Obsesja na czyimś punkcie

Rozumiem doskonale te rozterki...sam przeżyłem podobne w młodzieńczym wieku...Teraz z perspektywy patrzę na to i aż sam nie mogę uwierzyć w to zauroczenie.

12

Odp: Obsesja na czyimś punkcie

Rozumiem to doskonale.

Nie przejmuj się opiniami innych ludzi, ale słuchaj się własnego serca. Wiem, że to trudne, ale jesteś facetem i Twoją rolą jest brać takie sytuacje na klatę i próbować. Napisz do niej co czujesz i nie przejmuj się rezultatem.  A jak mimo to się boisz, to ja jej mogę napisać ile dla Ciebie znaczy.

13 Ostatnio edytowany przez Ulalala (2019-09-09 11:08:51)

Odp: Obsesja na czyimś punkcie
elgebar napisał/a:

Rozumiem to doskonale.

Nie przejmuj się opiniami innych ludzi, ale słuchaj się własnego serca. Wiem, że to trudne, ale jesteś facetem i Twoją rolą jest brać takie sytuacje na klatę i próbować. Napisz do niej co czujesz i nie przejmuj się rezultatem.  A jak mimo to się boisz, to ja jej mogę napisać ile dla Ciebie znaczy.

Sluchanie swojego serca to mozna radzic w sytuacji kiedy mowi o kims kogo zna i z kim ma kontakt a nie w przypadku dziewczyny ktora znal z widzenia 10 lat temu i mu odwalilo na jej punkcie. Gdyby ktos z liceum nagle mi napisal w zwiazku z czyms taki to uznalabym go za maniaka.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Obsesja na czyimś punkcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018