Nerwica lekowa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nerwica lekowa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Nerwica lekowa

Witajcie. Moim problemem jest nerwica lekowa, ktora dopadla mnie dwa lata temu. Chociaz wtedy jakos sobie z tym radzilam, wizyta u psychiatry, ktory przepisal mi leki i Po dwoch miesiacach juz bylo wszystko ok. Zakonczylam toksyczny zwiazek, Zapisalam sie na kurs prawa jazdy, poszlam do pracy. Rzucilam palenie, zaczelam biegac. Moje zycie diametralnie sie odmienilo. Wtedy psychiatra kazal odstawic lek, bo praktycznie juz bylo wszystko dobrze. Moglam w koncu wyjsc do znajomych, napic sie wina, odstresowac sie od domu I pracy. Dodam tutaj ze jestem mama 5-letniej coreczki, ktora tez daje mi popalic. A od jej taty odeszlam dwa lata temu, bo psychicznie sie nademna znecal.
Obecnie mieszkam u rodzicow,  od wrzesnia mialam isc do pracy,  a na poczatku wakacji mialam juz zdawac egzamin prawo jazdy I wszystko leglo w gruzach. Dwa miesiace temu zemdlalam w kosciele I sie zaczelo wszystko od nowa. Dawne leki powrocily, balam sie  wyjsc sama gdziekolwiek,lecz Mimo to powtarzalam sobie ze jestem zdrowa I to tylko lek wraz z moim podejsciem zmienial sie moj Stan zdrowia I zaczelam wychodzic do sklepu w towarzystwie mamy, czy bratowej. Az do kolejnego omdlenia w domu. Nagle moj Stan sie pogorszyl. Boje sie byc sama w domu, boje sie wyjsc z domu, nawet biorac prysznic nie zamykam drzwi bo sie boje. Czuje lek przed lekiem. Duzo czytalam na ten temat, kupilam kilka ksiazek, co mi troche pomoglo, bo zmienilam podejscie to mojej choroby. Znalazlam w internecine rozne cwiczenia samokontroli oddechu, skupiania sie na jednej rzeczy etc. Jednakze to za malo. Stwierdzilam ze mam potrzebe pojscia do psychologa, ale jak skoro boje sie wyjsc z domu? W koncu sie zmusilam I tydzien temu bylam u psychiatry (oczywiscie w towarzystwie siostry I bratowej bo sama nie dalabym rady, po prostu czulam sie  bezpieczniej) I mu mojemu zdziwieniu nic sie nie dzialo, nie bylo ataku paniki, dusznosci itd. To tez dalo mi duzo sily. Psychiatra przepisala mi leki przeciwlekowe, I drugie doraznie w razie ataku paniki. Wtedy to juz w ogole czulam sie pewnie bo przeciez w razie ataku mam tabletki wezme I mi przejdzie. Z radosci nawet poszlam do duzego marketu na zakupy. Od tygodnia biore ten leki I niby lepiej sie czuje, ale jestem taka jakas zmeczona, jak z Kims rozmawiam to myslami jestem gdzie indziej. Lekarka uprzedzala ze to bezpieczne leki, aczkolwiek pierwszy tydz lub dwa moje objawy moga sie nasilac a pozniej bedzie juz lepiej. Za miesiac mam wizyte kontrolna u psychiatry I u psychologa. Lecz jeszcze gdzies w srodku boje sie ze mi to juz nie przejdzie, ze nie bede mogla normalnie funkcjonowac, pojsc do pracy, ze nie uloze juz sobie zycia... Moze byl ktos w podobnej sytuacji I podzielilby sie ze mna tym jak z tym walczyc? Zeby sie pozbyc na zawsze? Nie wiem juz co robic, tylko czekam az te leki zaczna dzialac....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nerwica lekowa

Osobiscie wybralam droge bez lekow. Lekarz powiedzial mi, ze nie koniecznie musze brac leki, ze moge sprobowac to terapia rozwiazac.
Co tu duzo mowic... terapia nie podziala na mnie bo byla blednie przeprowadzona. Dopiero niedawno udalo mi sie zmienic moj stan zdrowia poprzez inna szkole psychologii i inne metody i na mnie podzialalo to.
Taka zwykla terapia no nie przyniosla zadnych skutkow, a teraz widze jakie bledy popelniono.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

3

Odp: Nerwica lekowa

leki trzeba brać co to za lekarz zmień go. Leki + terapia.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

4 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2019-08-24 04:47:22)

Odp: Nerwica lekowa
authority napisał/a:

leki trzeba brać co to za lekarz zmień go. Leki + terapia.


Autorka bierze leki.

Chyba, ze mowisz do mnie ale sama mam wiedze z zakresu psychologi i nie kazdy musi brac leki i nie kazdy powinien brac leki. Podejscie z dawaniem lekow jak leci kazdemu jest chodzeniem na latwizne. Tak, niektorzy potrzebuja lekow na 100% ale jak lekarz wie, ze ktos nie potrzebuje i przepisuje na odwal sie to co to za lekarz?
Teraz bylabym sadated gdybym brala leki od poczatku, a nie wolna od nerwicy.
Mialam nerwice jak autorka i nie mam jej w tej chwili bo problem z ktorego powstala nerwica zostal rozwiazany, a nie ze na niego naklejono plaster a wyciekal inna strona jak to robili mi na mojej poprzedniej typowej terapii. Gdzie leczy sie objawy, a nie powody.

Pewnie, dawali mi swietne rozwiazania. Boisz sie klatki schodowej ? No to idz, usiadz na tej klatce i oddychaj naucz sie kontrolowac to.
Podzialalo? Pewnie. Ale zaczelam bac sie wpol otwartych drzwi. No to znow jakas metoda. Podzialalo? Tak. Ale zaczelam sie martwic jeszcze czym innym.
A, no to jak chcesz to moze leki rzeczywiscie ci dac? Jak czujesz , ze nie przechodzi od tych metod...Ale mloda jestes i dobrze funkcjonujesz wiec moze jednak nadal terapia?
W koncu terapia nic nie dala mi wcale. Doroslam, sama zaczelam studiowac psychologie kryminalna. Dalej mialam takie czy inne strachy.
Trafilam na psychoanalize w stylu Junga no i bingo. Bo ktos w koncu zapytal : A co dla Ciebie oznaczaja te pol przymkniete drzwi? Jakie masz sny? Dlaczego boisz sie tego i tego ? Co to symbolizuje?

No i bingo. Idac jak po nitce do zrodla problemow, rozpakowalam skad sie one wziely i co oznaczaja te irracjonalne leki. Rozwiazalam to z pomoca snow i zadawania sobie pytania 'dlaczego'? I z uzyciem rytualow.
I jak tak to wszystko rozebralam to i skonczyla sie nerwica bo kiedy zobaczysz naprawde skad Twoje problemy sie biora to juz traca swoja moc. To jak ogromna ruska lalka, otwierasz ja i znajdujesz mniejsza az na sam koniec jest malenka lalunia i okazuje sie , ze to naroslo z wiekiem, z czasem...Ale tak naprawde to zadne wielkie straszydlo.

Dlatego pewnie, ze brac leki jesli lekarz poleca, ale to nie jest rozwiazanie wszystkich problemow i nie zawsze je rozwiazuje. Sa choroby nie uleczalne, ale nerwica taka choroba nie musi byc.

Zeby bylo jasne, nie polecam Tobie autorko nie brac lekow. Bierz leki, ale moze sproboj tez poznac siebie.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

5

Odp: Nerwica lekowa
Winter. Kween napisał/a:


Mialam nerwice jak autorka i nie mam jej w tej chwili bo problem z ktorego powstala nerwica zostal rozwiazany, a nie ze na niego naklejono plaster a wyciekal inna strona jak to robili mi na mojej poprzedniej typowej terapii. Gdzie leczy sie objawy, a nie powody.

Pewnie, dawali mi swietne rozwiazania. Boisz sie klatki schodowej ? No to idz, usiadz na tej klatce i oddychaj naucz sie kontrolowac to.
Podzialalo? Pewnie. Ale zaczelam bac sie wpol otwartych drzwi. No to znow jakas metoda. Podzialalo? Tak. Ale zaczelam sie martwic jeszcze czym innym.
A, no to jak chcesz to moze leki rzeczywiscie ci dac? Jak czujesz , ze nie przechodzi od tych metod...Ale mloda jestes i dobrze funkcjonujesz wiec moze jednak nadal terapia?
W koncu terapia nic nie dala mi wcale. Doroslam, sama zaczelam studiowac psychologie kryminalna. Dalej mialam takie czy inne strachy.
Trafilam na psychoanalize w stylu Junga no i bingo. Bo ktos w koncu zapytal : A co dla Ciebie oznaczaja te pol przymkniete drzwi? Jakie masz sny? Dlaczego boisz sie tego i tego ? Co to symbolizuje?

No i bingo. Idac jak po nitce do zrodla problemow, rozpakowalam skad sie one wziely i co oznaczaja te irracjonalne leki. Rozwiazalam to z pomoca snow i zadawania sobie pytania 'dlaczego'? I z uzyciem rytualow.
I jak tak to wszystko rozebralam to i skonczyla sie nerwica bo kiedy zobaczysz naprawde skad Twoje problemy sie biora to juz traca swoja moc. To jak ogromna ruska lalka, otwierasz ja i znajdujesz mniejsza az na sam koniec jest malenka lalunia i okazuje sie , ze to naroslo z wiekiem, z czasem...Ale tak naprawde to zadne wielkie straszydlo.

Strasznie to ciekawe Winter. Kween co piszesz. Nie wiem czy kiedyś dam terapii kolejne podejście, na ten moment nie jestem na tak, ale zorientowałabym się wówczas na metodę jaką tu opisujesz. Na marginesie, po przeczytaniu Jungowskiej psychologii marzeń sennych Zenona Waldemara Dudka miałam przepotworne koszmary po oczytaniu się co się może śnić ludziom wink
Z ósmej strony interosowałaby mnie metoda, która właśnie podsuwa konkretne rozwiązania w sytuacji lękowej. Czy to była terapia Ericsonowska?

There is nothing quite so tragic as a young cynic, because it means the person has gone from knowing nothing to believing nothing.

6

Odp: Nerwica lekowa
trx napisał/a:
Winter. Kween napisał/a:


Mialam nerwice jak autorka i nie mam jej w tej chwili bo problem z ktorego powstala nerwica zostal rozwiazany, a nie ze na niego naklejono plaster a wyciekal inna strona jak to robili mi na mojej poprzedniej typowej terapii. Gdzie leczy sie objawy, a nie powody.

Pewnie, dawali mi swietne rozwiazania. Boisz sie klatki schodowej ? No to idz, usiadz na tej klatce i oddychaj naucz sie kontrolowac to.
Podzialalo? Pewnie. Ale zaczelam bac sie wpol otwartych drzwi. No to znow jakas metoda. Podzialalo? Tak. Ale zaczelam sie martwic jeszcze czym innym.
A, no to jak chcesz to moze leki rzeczywiscie ci dac? Jak czujesz , ze nie przechodzi od tych metod...Ale mloda jestes i dobrze funkcjonujesz wiec moze jednak nadal terapia?
W koncu terapia nic nie dala mi wcale. Doroslam, sama zaczelam studiowac psychologie kryminalna. Dalej mialam takie czy inne strachy.
Trafilam na psychoanalize w stylu Junga no i bingo. Bo ktos w koncu zapytal : A co dla Ciebie oznaczaja te pol przymkniete drzwi? Jakie masz sny? Dlaczego boisz sie tego i tego ? Co to symbolizuje?

No i bingo. Idac jak po nitce do zrodla problemow, rozpakowalam skad sie one wziely i co oznaczaja te irracjonalne leki. Rozwiazalam to z pomoca snow i zadawania sobie pytania 'dlaczego'? I z uzyciem rytualow.
I jak tak to wszystko rozebralam to i skonczyla sie nerwica bo kiedy zobaczysz naprawde skad Twoje problemy sie biora to juz traca swoja moc. To jak ogromna ruska lalka, otwierasz ja i znajdujesz mniejsza az na sam koniec jest malenka lalunia i okazuje sie , ze to naroslo z wiekiem, z czasem...Ale tak naprawde to zadne wielkie straszydlo.

Strasznie to ciekawe Winter. Kween co piszesz. Nie wiem czy kiedyś dam terapii kolejne podejście, na ten moment nie jestem na tak, ale zorientowałabym się wówczas na metodę jaką tu opisujesz. Na marginesie, po przeczytaniu Jungowskiej psychologii marzeń sennych Zenona Waldemara Dudka miałam przepotworne koszmary po oczytaniu się co się może śnić ludziom wink
Z ósmej strony interosowałaby mnie metoda, która właśnie podsuwa konkretne rozwiązania w sytuacji lękowej. Czy to była terapia Ericsonowska?

Nie, wszystko szlo o interpretowanie snow. Rytualy 'magiczne' i tego typu rzeczy.
Ja juz wczesniej mialam sny bardzo charakterystyczne i bardzo bardzo symboliczne i tez napisalam basn, ktora byla jak taki sen. Zainteresowalam sie tez wszystkim co mnie przyciaga, czego sie boje i glownie chodzilo o odpakowanie dlaczego cos mnie dziwnego przyciaga lub dlaczego sie czegos boje.
I te sny i moja basn. Jesli chcialamc czegos irracjonalnego to tez odkrywalam dlaczego? I w ten sposob w koncu wszystko sie rozwinelo i wszystko pojelam. To byl dlugi proces, ale rzeczywiscie tylko to , a nie taka mainstream terapia na mnie podzialalo. Teraz wiem dlaczego balam sie np jakis tam pol przymkneitych drzwi czy innych takich rzeczy i teraz rzeczywiscie niczego sie nie boje co jest irracjonalne. Bo oczywiscie mam zmartwienia nadal i nadal mam duzo do przepracowania i zaakceptowania.


Uzywalam tez, ale oczywiscie na wlasna reke LSD. LSD ma zaczac byc uzywane w terapii, ale jeszcze oczywiscie tego nie wprowadzono.
I uzylam tego LSD dwa razy w ciagu paru lat oczywiscie, a nie rekreacyjnie w kolko jak to ludzie biora. Podzialalo musze powiedziec cuda, ale samemu tego brac to nie bardzo i tez nie z kims kto nie wie o co sie rozchodzi i po co sie bierze.


Moglabym tu duzo pisac, ale nie chce zasmiecac tak watku. Jesli masz ochote mozesz do mnie napisac zawsze.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

7

Odp: Nerwica lekowa

Winter. Kween, dziękuję !

To pokrzepiające co mówisz, na marginesie, jestem entuzjastką lsd, ale chyba za własnego życia nie doczekam się niestety by zostało ono wcielone do metod powszechnie stosowanych wink

There is nothing quite so tragic as a young cynic, because it means the person has gone from knowing nothing to believing nothing.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nerwica lekowa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018