Kwas w pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kwas w pracy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 54 ]

Temat: Kwas w pracy

Krótko: Niewiasta zakochała się we mnie i jest zazdrosna. Z tego tytułu potrafi nagle się rozplakac i przestać pracować. Co gorsza szefostwu potrafi powiedzieć wtedy, że... Ja jej coś zrobiłem i muszę się tłumaczyć. Powiedziałem raz w twardych słowach, że nie będę komentował tych wymyslow, bo to jakiś absurd i proszę mnie w ogóle nie zaczepiac w tej sprawie. Laska udaje nagle, że wszystko jest ok, ale zaraz pewnie znowu coś gruchnie. Ona ma 30 lat.

Da się coś zrobić w takiej sytuacji żeby oczyścić atmosferę?

-
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kwas w pracy

Ignorować, olewać, rozmawiać tylko na służbowe tematy, tylko wtedy, kiedy trzeba i najlepiej w obecności kogoś jeszcze.
Nie masz tam żadnego kolegi, któremu mógłbyś powiedzieć o co chodzi i który mógłby być Twoimi plecami?

Co na to szefostwo?
Próbowałeś z nią o tym rozmawiać? Co ona na to powiedziała?
Może jesteś w stanie zamienić się z kimś biurkiem albo coś w tym stylu?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Kwas w pracy
Burzowy napisał/a:

Krótko: Niewiasta zakochała się we mnie i jest zazdrosna. Z tego tytułu potrafi nagle się rozplakac i przestać pracować. Co gorsza szefostwu potrafi powiedzieć wtedy, że... Ja jej coś zrobiłem i muszę się tłumaczyć. Powiedziałem raz w twardych słowach, że nie będę komentował tych wymyslow, bo to jakiś absurd i proszę mnie w ogóle nie zaczepiac w tej sprawie. Laska udaje nagle, że wszystko jest ok, ale zaraz pewnie znowu coś gruchnie. Ona ma 30 lat.

Da się coś zrobić w takiej sytuacji żeby oczyścić atmosferę?

Burzowy ty łamaczu kobiecych serc. wink Z jednej strony Ci zazdroszczę, że masz takie powodzenie u kobiet skoro się w tobie zakochują ale z drugiej strony...  No cóż jest takie przysłowie - Gdzie się żyje i pracuje tam się ch..em nie wojuje.

Z tego będzie kwas. Sam doskonale wiesz jakie kobiety mogą być mściwe i okrutne jeśli zostaną odrzucone. Dokładnie to odrzucone ich uczucia.
Na twoim miejscu poszedłbym do kierownictwa i wyjaśniłbym sprawę już teraz. Uczuliłbym ich na to co może się w przyszłości stać.

Niestety ale tak to jest jak się pracuje w mieszanych zespołach z kobietami. Wieczne problemy.  W najgorszym wypadku zostaniesz posądzony o molestowanie albo mobbing i wylecisz dyscyplinarnie plus będziesz miał problemy prawne. Pozostaje w dyplomatyczny sposób ucicnać w zarodku wszystkie kontakty z tą panią albo szukać nowej pracy.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

4

Odp: Kwas w pracy

To brzmi jak jakas stalkerka wiec uwazaj lepiej.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

5 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-08-20 08:14:01)

Odp: Kwas w pracy

Masz powodzenie Burzowy, nie ma co :-)

A tak na poważnie, to już tyle, ile napisałeś o tej kobiecie, choc bardzo niewiele, ale trochę o niej mówi. Jeśli ktoś w wieku 30 lat strzela takie fochy, łącznie z płaczem i wciskaniem kitu swoim przełożonym, nie rokuje to dobrze. Dziewczyna ma chyba ze sobą jakieś problemy, jeśli rozsądne argumenty do niej nie docierają. Ignorowanie czy ograniczenie rozmów wyłącznie do kontaktów służbowych wydaje się być dobrym pomysłem, nie wiesz tylko jak bardzo jest zdesperowana i co jej siedzi w głowie. Osoba odrzucona potrafi uroić sobie w głowie takie scenariusze, jakie się filozofom nie śniły.
Ostatecznie zostaje zmiana pracy. Jak jestes obrotny, to znajdziesz pracę gdzie indziej, z dala od jej humorków i wahań hormonalnych.

Swoją drogą, to mnie zawsze zadziwiało, dlaczego ludzie( to chyba nie tylko kobiety, choć ich bardziej emocjonalna natura temu sprzyja) potrafią mścić się na kimś, kto stwierdził jedynie: "Sory, ale nic z tego nie będzie!" Nie doszło nawet do powstania czy zacieśnienia relacji, w ogóle związek nie istnieje, więc nie ma mowy o żadnych krzywdach, zdradach, ranieniu itp. Ludzie mają prawo lokować swoje uczucia zgodnie z własnym wyborem i nie zgadzać się na każdą propozycję stworzenia związku. Gdybym ja miał albo rozpaczać albo się mścić na każdym, z kim chciałem się związać, ale dostałem kosza,  to miałbym już bogatą kartotekę w policji :-)

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

6

Odp: Kwas w pracy
bagienni_k napisał/a:

Swoją drogą, to mnie zawsze zadziwiało, dlaczego ludzie( to chyba nie tylko kobiety, choć ich bardziej emocjonalna natura temu sprzyja) potrafią mścić się na kimś, kto stwierdził jedynie: "Sory, ale nic z tego nie będzie!" Nie doszło nawet do powstania czy zacieśnienia relacji, w ogóle związek nie istnieje, więc nie ma mowy o żadnych krzywdach, zdradach, ranieniu itp. Ludzie mają prawo lokować swoje uczucia zgodnie z własnym wyborem i nie zgadzać się na każdą propozycję stworzenia związku. Gdybym ja miał albo rozpaczać albo się mścić na każdym, z kim chciałem się związać, ale dostałem kosza,  to miałbym już bogatą kartotekę w policji :-)

Obie plcie maja takie zachowania, a nawet czesciej slyszy sie o mezczyznach bo biora sprawy do ekstremalnych punktow.
Teoria, ze mezczyzni sa mniej emocjonalni jest bledna jesli chodzi o rozum czlowieka. Jest naprawde bardzo  bardzo ciezko znalezc kogos kto nie postepuje poprzez emocje. Emocje takie jak strach lub zlosc.

Tacy ludzie, ktorzy zachowuja sie jak ta kobieta z pracy maja problemy i te problemy na kogos projektuja. Np moze byc tak, ze ona mysli, ze jej wartosc znajduje sie w tym czy Burzowy ja zechce lub jest osoba, ktora musi miec wszystko czego zapragnie bo uwaza, ze jej sie nalezy i teraz zderzenie z rzeczywistoscia ja boli.

Ogolnie to takie zachowanie u 30 letniej osoby jest alarmujace. Mialam podobna sytuacje w pracy z mezczyzna 28 letnim i ta sytuacja przeszla pozniej w regularny stalking, ze trzeba bylo isc na policje.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

7

Odp: Kwas w pracy

No to dostałeś od życia psychofankę. Olej ją albo hmm... Pokaż dlaczego nie warto.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

8

Odp: Kwas w pracy
Burzowy napisał/a:

Krótko: Niewiasta zakochała się we mnie i jest zazdrosna. Z tego tytułu potrafi nagle się rozplakac i przestać pracować. Co gorsza szefostwu potrafi powiedzieć wtedy, że... Ja jej coś zrobiłem i muszę się tłumaczyć. Powiedziałem raz w twardych słowach, że nie będę komentował tych wymyslow, bo to jakiś absurd i proszę mnie w ogóle nie zaczepiac w tej sprawie. Laska udaje nagle, że wszystko jest ok, ale zaraz pewnie znowu coś gruchnie. Ona ma 30 lat.

Da się coś zrobić w takiej sytuacji żeby oczyścić atmosferę?

Tak, ale wyłącznie na drodze oficjalnej.
Ty, ona i szefostwo na spotkaniu, podczas którego (koniecznie w jej obecności) mówisz wprost, że nie łączą Was żadne prywatne stosunki, że chcesz aby nadal tak pozostało. Że jej zachowanie z wymyślaniem pretekstów do skarg na Ciebie uważasz za żenujące i nieprofesjonalne i prosisz, aby więcej do tego nie dochodziło. To powinno ją zawstydzić na tyle, że śmiertelnie się obrazi.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

9 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-08-20 11:37:47)

Odp: Kwas w pracy
Winter.Kween napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Swoją drogą, to mnie zawsze zadziwiało, dlaczego ludzie( to chyba nie tylko kobiety, choć ich bardziej emocjonalna natura temu sprzyja) potrafią mścić się na kimś, kto stwierdził jedynie: "Sory, ale nic z tego nie będzie!" Nie doszło nawet do powstania czy zacieśnienia relacji, w ogóle związek nie istnieje, więc nie ma mowy o żadnych krzywdach, zdradach, ranieniu itp. Ludzie mają prawo lokować swoje uczucia zgodnie z własnym wyborem i nie zgadzać się na każdą propozycję stworzenia związku. Gdybym ja miał albo rozpaczać albo się mścić na każdym, z kim chciałem się związać, ale dostałem kosza,  to miałbym już bogatą kartotekę w policji :-)

Obie plcie maja takie zachowania, a nawet czesciej slyszy sie o mezczyznach bo biora sprawy do ekstremalnych punktow.
Teoria, ze mezczyzni sa mniej emocjonalni jest bledna jesli chodzi o rozum czlowieka. Jest naprawde bardzo  bardzo ciezko znalezc kogos kto nie postepuje poprzez emocje. Emocje takie jak strach lub zlosc.

Tacy ludzie, ktorzy zachowuja sie jak ta kobieta z pracy maja problemy i te problemy na kogos projektuja. Np moze byc tak, ze ona mysli, ze jej wartosc znajduje sie w tym czy Burzowy ja zechce lub jest osoba, ktora musi miec wszystko czego zapragnie bo uwaza, ze jej sie nalezy i teraz zderzenie z rzeczywistoscia ja boli.

Ogolnie to takie zachowanie u 30 letniej osoby jest alarmujace. Mialam podobna sytuacje w pracy z mezczyzna 28 letnim i ta sytuacja przeszla pozniej w regularny stalking, ze trzeba bylo isc na policje.

Dlatego zaznaczyłem, żeby nie było, że tylko niektóre kobiety mają czasami źle w głowie :-)

Wiadomo, że nie da się emocji wyeliminować z naszego życia. Całym problemem dla mnei jest to, jak często z jakim natężeniem eskalują w zachowaniach różnych ludzi. Tak kobieta musi mieć jakiś poważny problem ze sobą, bo zdrowy na umyśle człowiek się tak nie zachowuje. Jeśli nawet chciałaby coś wyjaśnić, to neich to zrobi na gruncie prywatnym. Nawet spotkanie oficjalne z uziałem przełożónego, nie gwarantuje tego, że dziewczyna odpuści, kto wie do czego się może posunąć. Sam fakt, że ktoś miałby twierdzić, iż musi mieć wszystko, czego zapragnie i zawsze ogiąga to co chce, już się kwalifikuje na leczenie. Tym bardziej, jeśli ludzie poczucie własnej wartości uzależniają od tego, czy ktoś zechce z nimi być.
Oj, psychiatrzy i terapeuci mają dzisiaj pełne ręce roboty smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

10

Odp: Kwas w pracy

A brzydka jest?

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

11 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-08-20 10:39:27)

Odp: Kwas w pracy

Życiowe problemy wysokiego przystojniaczka roll

ps.
Instaluj jakaś sensowną apkę z dobrym dyktafonem/kup sobie... i nagrywaj. Panna popadnie w desperę powie, że ją molestowałeś i za ch... się nie wytłumaczysz. Nawet jak prokurator tego nie łyknie to z roboty w korpo (?) wylecisz lol

12 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-08-20 11:57:14)

Odp: Kwas w pracy

Widzisz Burzowy, jest wielce prawdopodobne, że gdybyś „ścianę” obił gąbką i obszył aksamitem, to uniknąłbyś obecnych kwasów :-P
Wszystko ma swoją przyczynę ;-)

Lepiej jakbyś założył chwilę wcześniej wątek „jak mężczyzna powinien odrzucać kobietę”, w domyśle żeby to ją zabolało jak najmniej i uniknąć w ten sposób odreagowywania. Wtedy coś bym Ci mogła doradzić.
Teraz to już tylko „naskarżenie” do szefostwa wydaje mi się dobrą opcją, poza zmianą pracy.

13

Odp: Kwas w pracy
Snake napisał/a:

A brzydka jest?

Właśnie. Od tego należało zacząć temat big_smile

14

Odp: Kwas w pracy

Jest przepiękna, ale nie w moim typie big_smile.

Jeden z pracowników potwierdził moje podejrzenia i pytał czy wiem, że ona sobie mnie wkrecila. Póki co jest względny spokój, a ta praca to akurat bardziej takie dorabianie na jakiś czas, także paniki nie ma. Ale na przyszłość lepiej się przygotować. I nie odrzucalem jej w żaden sposób, gadałem z nią ledwie kilkanaście razy o bzdetach i tyle. Jej wystarczyło... Wkurzające jest tylko to domniemywanie winy faceta za kazdym razem.  No cóż, teraz nie będę do niej gadał jak nie muszę. Wypracowałem sobie taką reputację, że każdy mnie lubi łącznie z szefostwem i nie dam tego zepsuć. W sumie musiało się stać, bo jak pisałem w inny temacie, a  w co nie mogła uwierzyć pewna użytkowniczka na żywo jestem raczej przeciwieństwem Burzowego w kontakcie z kobietami. Ale... Winny się nie czuję.

-

15 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-08-20 15:40:27)

Odp: Kwas w pracy

To nie masz się co martwić, w razie czego odchodzisz z roboty i tyle. Skoro wypracowałeś sobie mocno oficjalny charakter relacji, jakoś przetrwasz ten okres. Zawsze mnie zadziwia, jak niewiele potrzeba niektórym ludziom, aby zbudować w sobie złudzenie, że ktoś jest nami zaintereoswany. Wystarczy zachowywać się zwyczajnie po przyjacielsku, okraszyć to trochę żartami i uśmiechem, aby od razu w czyjejś głowie zrodziła się myśl: "On na mnie leci!" Odnośnie zrzucania winy którąkolwiek ze stron: zawsze strona odrzucona będzie obwiniać stronę odrzucającą, niezależnie od tego, czy istnieją ku temu powody :-)

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

16

Odp: Kwas w pracy
Burzowy napisał/a:

I nie odrzucalem jej w żaden sposób, gadałem z nią ledwie kilkanaście razy o bzdetach i tyle. Jej wystarczyło...

Niektórym laskom to wystarcza jak zagadasz do niej jak do człowieka. Poleciłbym traktować ją na każdym kroku jak hymhymm… ale jest też sporo takich, które to uwielbiają więc ten tego...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

17

Odp: Kwas w pracy
Burzowy napisał/a:

Jest przepiękna, ale nie w moim typie big_smile.

Trzydziestoletnia przepiękna samotna kobieta? podejrzane tongue

18

Odp: Kwas w pracy

wink)

Wydaje mi się, że bycie miłym działa jak jest przewaga atrakcyjności po stronie faceta, tak jak tutaj. W innych wypadkach sprawdza się bardziej hedonizm i olewanie.

-

19

Odp: Kwas w pracy
Mystery_ napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Jest przepiękna, ale nie w moim typie big_smile.

Trzydziestoletnia przepiękna samotna kobieta? podejrzane tongue

"Niestabilna"

We all make choices. But in the end, our choices make us.

20

Odp: Kwas w pracy

Burzowy puchu marny Ty wietrzna istoto tongue

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

21

Odp: Kwas w pracy
bagienni_k napisał/a:

Zawsze mnie zadziwia, jak niewiele potrzeba niektórym ludziom, aby zbudować w sobie złudzenie, że ktoś jest nami zaintereoswany. Wystarczy zachowywać się zwyczajnie po przyjacielsku, okraszyć to trochę żartami i uśmiechem, aby od razu w czyjejś głowie zrodziła się myśl: "On na mnie leci!"

Snake napisał/a:

Niektórym laskom to wystarcza jak zagadasz do niej jak do człowieka.

Panowie, z nieba mi spadliście :-))
Bo ja właśnie tłumaczyłam komuś ostatnio, jak to działa...ogromna siła wyobrażeń.
I wydaje mi się, że u facetów działa to bardziej niż u kobiet.

22

Odp: Kwas w pracy

Panowie wyżej chyba nie zakumali... Nie ma to większego znaczenia, ale wspomniana przeze mnie adoratorka... Wizualnie no... Nie...

-

23 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-08-20 20:31:00)

Odp: Kwas w pracy
MagdaLena1111 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Zawsze mnie zadziwia, jak niewiele potrzeba niektórym ludziom, aby zbudować w sobie złudzenie, że ktoś jest nami zaintereoswany. Wystarczy zachowywać się zwyczajnie po przyjacielsku, okraszyć to trochę żartami i uśmiechem, aby od razu w czyjejś głowie zrodziła się myśl: "On na mnie leci!"

Snake napisał/a:

Niektórym laskom to wystarcza jak zagadasz do niej jak do człowieka.

Panowie, z nieba mi spadliście :-))
Bo ja właśnie tłumaczyłam komuś ostatnio, jak to działa...ogromna siła wyobrażeń.
I wydaje mi się, że u facetów działa to bardziej niż u kobiet.

Magda - nie przesadzasz za bardzo? Nigdy nie lubiłem niebiańskich porównań tongue Ciekawe komu, czyżby autorce wątku o instruktorze jazdy?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

24

Odp: Kwas w pracy
bagienni_k napisał/a:

Magda - nie przesadzasz za bardzo? Nigdy nie lubiłem niebiańskich porównań tongue Ciekawe komu, czyżby autorce wątku o instruktorze jazdy?

Wspomniany wątek to dla mnie zwykła prowokacja. Może jakbym miała więcej czasu, to bym weszła z autorką w jej zabawę.
Chyba jednak nie przesadzam. Ostatnio jestem przygnębiona nadinterpretacją przyjaznych gestów z mojej stron jako zachęty do czegoś więcej i późniejszymi rozczarowaniami, a właściwie wyrazami rozczarowania. Wcześniej mi się wydawało, że ludzie mają swoje sprawy i o mnie nie myślą w ogóle albo niewiele, a tu się okazuje, że mi się wydawało ;-)) No trudno, bywa.

25

Odp: Kwas w pracy
bagienni_k napisał/a:

To nie masz się co martwić, w razie czego odchodzisz z roboty i tyle. Skoro wypracowałeś sobie mocno oficjalny charakter relacji, jakoś przetrwasz ten okres. Zawsze mnie zadziwia, jak niewiele potrzeba niektórym ludziom, aby zbudować w sobie złudzenie, że ktoś jest nami zaintereoswany. Wystarczy zachowywać się zwyczajnie po przyjacielsku, okraszyć to trochę żartami i uśmiechem, aby od razu w czyjejś głowie zrodziła się myśl: "On na mnie leci!" Odnośnie zrzucania winy którąkolwiek ze stron: zawsze strona odrzucona będzie obwiniać stronę odrzucającą, niezależnie od tego, czy istnieją ku temu powody :-)

Nie zawsze. Jak się zna ludzką psychikę, to tak nie będzie.
Ale... nie wiemy na razie jak wyglądał początek znajomości z Twojej strony? Jakie sygnały wysyłałeś?

26 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-08-20 22:28:07)

Odp: Kwas w pracy
MagdaLena1111 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Magda - nie przesadzasz za bardzo? Nigdy nie lubiłem niebiańskich porównań tongue Ciekawe komu, czyżby autorce wątku o instruktorze jazdy?

Wspomniany wątek to dla mnie zwykła prowokacja. Może jakbym miała więcej czasu, to bym weszła z autorką w jej zabawę.
Chyba jednak nie przesadzam. Ostatnio jestem przygnębiona nadinterpretacją przyjaznych gestów z mojej stron jako zachęty do czegoś więcej i późniejszymi rozczarowaniami, a właściwie wyrazami rozczarowania. Wcześniej mi się wydawało, że ludzie mają swoje sprawy i o mnie nie myślą w ogóle albo niewiele, a tu się okazuje, że mi się wydawało ;-)) No trudno, bywa.

Magda opędzić się nie możesz od adoratorów, czy jak ? smile Zacznij się zachowywać jak zimna i niedostępna, to może będziesz przyciągać mniej desperatów smile
Tamten wątek wydawałby się bardziej realistyczny, gdyby autorka miała 20 lat a nie prawie 30...Ale to już inny temat...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

27

Odp: Kwas w pracy

Oj Bagiennik. Jak Ty malo wiesz o kobiecej stronie życia..
Myślisz ze jak kobieta kokietuje i zaczepia to wtedy ma stado wielbicieli?
A hak wieje chłodem to niby spokój?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

28 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-08-21 12:24:43)

Odp: Kwas w pracy
bagienni_k napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Magda - nie przesadzasz za bardzo? Nigdy nie lubiłem niebiańskich porównań tongue Ciekawe komu, czyżby autorce wątku o instruktorze jazdy?

Wspomniany wątek to dla mnie zwykła prowokacja. Może jakbym miała więcej czasu, to bym weszła z autorką w jej zabawę.
Chyba jednak nie przesadzam. Ostatnio jestem przygnębiona nadinterpretacją przyjaznych gestów z mojej stron jako zachęty do czegoś więcej i późniejszymi rozczarowaniami, a właściwie wyrazami rozczarowania. Wcześniej mi się wydawało, że ludzie mają swoje sprawy i o mnie nie myślą w ogóle albo niewiele, a tu się okazuje, że mi się wydawało ;-)) No trudno, bywa.

Magda opędzić się nie możesz od adoratorów, czy jak ? smile Zacznij się zachowywać jak zimna i niedostępna, to może będziesz przyciągać mniej desperatów smile
Tamten wątek wydawałby się bardziej realistyczny, gdyby autorka miała 20 lat a nie prawie 30...Ale to już inny temat...

Szczere dzięki bagienny.
Poprawiłeś mi perspektywę i humor :-))

Ela ma rację. Niektórzy lecą na kokietki dla zabawy, inni na zimne ryby, z którymi nigdy nie będą blisko, jeszcze inni na smutne królewny, żeby mogli się poczuć lepsi niż są, bo grają wtedy rycerzy itd. Ech...
Sęk w tym, że Kobiety są jak żywioły, czyli mają wiele twarzy. Przynajmniej ja, od złośliwej jędzy przez wredną zołzę po cud miód malinę dziewczynę :-D


O tak:

29 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-08-21 12:59:23)

Odp: Kwas w pracy
Ela210 napisał/a:

Oj Bagiennik. Jak Ty malo wiesz o kobiecej stronie życia..
Myślisz ze jak kobieta kokietuje i zaczepia to wtedy ma stado wielbicieli?
A hak wieje chłodem to niby spokój?

Z pewnością wiem mało, bo jednak wszystko wskazuje na to,że jestem facetem smile, więc i tak nie poznam nigdy do końca kobiecej natury smile

A tak na poważnie: to stwierdzenie o opędzaniu się od wielbicieli to trochę z przymróżeniem oka smile Wcale nie twierdzę, że kokietowanie ma od razu przynieść dziewczynie stado adoratorów. Często jest wręcz przeciwnie: ktoś, kto jest niedostępny, jest tym bardziej atrakcyjny. Każdego kręci co innego. Gdyby nie podejrzane zachowanie niedoszłej wybranki Burzowego, sugerujące problemy emocjonalne, to może jego niechęć do nawiązania kontaktów, nakręciłaby ją jeszcze bardziej( w zdrowych granicach).
Z drugiej strony spotykałem sie często nawet nie z kokietowaniem, tylko z normalną uprzejmością, wymianą uśmiechów od różnych kobiet. Albo wiedziałem,że są zajęte( w tym zamężne), albo nie było mi dane ich bliżej poznać, z różnych powodów. Nie wychodząc poza te dyplomatyczne czy koleżeńskie kontakty, nie przychodziło mi do głowy, że któraś z nich może na mnie lecieć, bo na jakiej podstawie? Krótkich, przelotnych kontaktów? Choć sama rozmowa czy wymiana uprzejmości sprawiała mi oczywistą przyjemność, nie tworzyłem sobie w głowie jakiś niewiarygodnych historii, właśnie na wzór Autorki z wątku o instruktorze jazdy.
Zdaję sobie sprawę, że kobiety( nie tylko zresztą) mają różne oblicza, zależnie od sytuacji i nastroju. Dlatego tworzenie sobie jakiś nierealnych scenariuszy, oparte na powierzchoiwnej ocenie wydaje mi się tym bardziej kuriozalne. Spotykając na swojej drodze różnych ludzi, widzi się zwyczajną uprzejmość, otwartośc i serdeczność, nie tylko wśród przyjaciół czy znajomych, ale nawet obcych. Doszukiwanie się w nich za każdym razem drugiego dna, jest niepokojące. Chyba, że komuś wyraźnie brakuje w codziennym życiu bliskości, zrozumienia i szacunku, wtedy lgnie do uprzejmości jak mucha do miodu.

Burzowy Jak tam sytuacja?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

30

Odp: Kwas w pracy
Ela210 napisał/a:

Oj Bagiennik. Jak Ty malo wiesz o kobiecej stronie życia..
Myślisz ze jak kobieta kokietuje i zaczepia to wtedy ma stado wielbicieli?
A hak wieje chłodem to niby spokój?

Ale powiem Ci, że te chłodne nawet jak piękne faktycznie adoratorów miały trochę mniej. Tzn inaczej, na pewno mniej się afiszowali. Ja tam byłem kiedyś adoratorem takiej, ale nie do końca mi odpowiadało bycie opcją B i odpuściłem (a wtedy rzecz jasna ona uderzyła).

MagdaLena1111 napisał/a:

Ela ma rację. Niektórzy lecą na kokietki dla zabawy, inni na zimne ryby, z którymi nigdy nie będą blisko, jeszcze inni na smutne królewny, żeby mogli się poczuć lepsi niż są, bo grają wtedy rycerzy itd. Ech...

Pozwól, że wybiorę sobie coś z tej listy i się przyczepię, bowiem uderza ona w moją osobę także. Mimo, że jestem asertywny to lubię traktować bliskie mi kobiety jak księżniczki. I wychodzi w sumie, że jestem rycerzem. Dlaczego uważasz zatem, że robię to po to, by móc poczuć się lepszy niż jestem? Dlaczego w ten sposób wyliczasz? Czy facet nie może chcieć czuć się bezpiecznie przy swojej kobiecie? Może taki układ mi to daje? Dlaczego znowu kobieta może być taka i siaka, wymagać tego i owego, a jednocześnie jak facet chce typ kobiety X, to od razu coś z nim nie tak? Już któryś raz coś takiego piszesz. Mam trochę dominujący charakter, chociaż jestem spokojnym człowiekiem. Lubię w swojej głowie wyobrażać siebie jako takiego rycerza, obrońcę kobiety. Widzę oczami wyobraźni jak gołymi rękami zabijam lwa, który znienacka atakuje nas na spacerze. Gotuję się, gdy ktoś na nią źle spojrzy, dzielnie odkręcam słoiki z ogórkami i stawiam czoła innym niebezpieczeństwom. Mam ochotę usunąć wszystkie przeszkody, które ona napotka... ja tam będę i jej pomogę. Jestem najlepszy, najsilniejszy, najbardziej inteligentny i najbardziej zaradny - dla niej. Muszę być, żeby móc ją obronić przed złoczyńcami. A w zaciszu domowym będę grzeczny i raczej posłuszny, przypominać będę istotę kojarzącą się z pieskiem Bichon Frise. Dlaczego? Nie czuję się wtedy lepszy, bo myśli takie jak wyżej rzecz jasna nie przesłaniają mi rzeczywistości. Po prostu tak chcę, tak mi się podoba, tak lubię i lubię w pewnym sensie postawić potrzeby kobiety wyżej niż swoje. To mi daje pewien komfort, zaspokojenie emocjonalne i zwyczajnie mnie kręci. Pozdrawiam rycerz Burzowy big_smile.

Sęk w tym, że Kobiety są jak żywioły, czyli mają wiele twarzy. Przynajmniej ja, od złośliwej jędzy przez wredną zołzę po cud miód malinę dziewczynę :-D

Czyli nigdy nie wiesz, koło kogo się budzisz jak masz taką Magdalenę obok wink. A jak coś przeskrobie to powie potem, że to nie ona... No to brzmi szczerze mówiąc dość niestabilnie big_smile.

bagienni_k napisał/a:

Wcale nie twierdzę, że kokietowanie ma od razu przynieść dziewczynie stado adoratorów.

Takie kobiety są przeważnie bardzo łatwe, to masa facetów przejawia dość ekspresyjne zachowania w stosunku do nich, bo da się zaliczyć.

Burzowy Jak tam sytuacja?

Miałem dzień wolny, bo odwiedzałem przyjaciela, ale może być ciekawie, ponieważ ta narwana 30tka widziała mnie chodzącego po mieście z inną, bardzo fajną niewiastą. No to teraz popchnie ją to w którąś ze skrajności pewnie.

-

31

Odp: Kwas w pracy

Burzowy, de facto każdy może sobie wybrać z mojej wypowiedzi dowolny fragment, który funkcjonując poza kontekstem zmienia znaczenie i z tym polemizować do woli. Nikt mu nie zabroni, ale niewiele to ma wspólnego z sensem mojej wypowiedzi.

Czyli nigdy nie wiesz, koło kogo się budzisz jak masz taką Magdalenę obok wink . A jak coś przeskrobie to powie potem, że to nie ona... No to brzmi szczerze mówiąc dość niestabilnie big_smile.

Cóż, Ty się o tym nie przekonasz, jak to jest budzić się obok kogoś takiego jak Magdalena :-D Musisz wreszcie przełknąć tę gorzka pigułkę i przestać mnie atakować na oślep.
Przyglądałeś się kiedyś jakiejkolwiek kobiecie przez pewien czas, np. mamie, siostrze, ex? Cały czas była taka sama? Czyżby robot lub emocjonalne zombi? A może miała jednak swoje gorsze i lepsze chwile, może do różnych ludzi miała różny stosunek i to objawiało się w jej zachowaniu, gdy była prostolinijna lub wylewało się bokami, gdy była sztuczna jak pasztet? A może to od razu niestabilność emocjonalna?
Znowu popadasz w te swoje skrajności. Albo czarne, albo białe. Życie takie nie jest i ludzie tacy nie są. Ci prawdziwy, a nie Ci z papieru, którzy kreują się i pozują. Ja po prostu mówię jak jest :-P

Burzowy napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Wcale nie twierdzę, że kokietowanie ma od razu przynieść dziewczynie stado adoratorów.

Takie kobiety są przeważnie bardzo łatwe, to masa facetów przejawia dość ekspresyjne zachowania w stosunku do nich, bo da się zaliczyć.

Ech...znowu te uogólnienia. Musisz się jeszcze dużo dowiedzieć o kobietach :-D
Czy Twoja ex, ta, która się puszczała i zdradzała, też była kokietką, czy bardziej szarą myszką? Jak myślisz która kobieta będzie łatwiejsza? Czy ta, która może mieć (prawie) każdego faceta i wie, jak z facetami postępować? Czy może jednak ta, której kilkoma miłymi słówkami pierwszy lepszy zawróci w głowie i „użyje”?

32 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-08-22 13:06:03)

Odp: Kwas w pracy

Nieregulaminowy off top, prowokacje, ujawnianie szczegółów prywatnej korespondencji, złośliwości

Gówno prawda, to Magda ujawnia prywatne rozmowy i kłamie. Dostała kosza ode mnie i raportuje posty z zazdrości lol...

-

33 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-08-22 11:30:25)

Odp: Kwas w pracy

odpowiedź na powyższy off top

34

Odp: Kwas w pracy

O kurczę. Nocna solówka na netkobietkach smile

We all make choices. But in the end, our choices make us.

35

Odp: Kwas w pracy

Nocna solówka na netkobietkach smile

To tu macie niezbędnik wink
https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/511ypsHD2YL._AC_SL_QL35_.jpg

36

Odp: Kwas w pracy

Nie wiem, jak tam w zapasach w błocie, ale w pojedynku na argumenty, jednak stawiałbym na Magdę :-) Mniej uogólnień, więcej konkretów- kobieta prawie idealna wink Sory Burzowy..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

37

Odp: Kwas w pracy

Spoko, ale to najbardziej żenujący podryw jaki widziałem. Proszę o zaprzestanie pisania w temacie. Szczególnie takich pierdół.

PS Panna z pracy znów do mnie zagaduje sama, to chyba coś przemyslala.

-

38

Odp: Kwas w pracy

Luz :-) Nie był to podryw, bo raczej nie podrywam w Internecie zupełnie anonimowych osób, tym bardziej jak z nimi nie prowadzę prywatnej konwersacji i nie widzę ich zdjęcia. Musisz mi wierzyć smile

Zagaduje zupełnie neutralnie czy znowu robi jakieś podchody?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

39

Odp: Kwas w pracy
MagdaLena1111 napisał/a:

Sęk w tym, że Kobiety są jak żywioły, czyli mają wiele twarzy. Przynajmniej ja, od złośliwej jędzy przez wredną zołzę po cud miód malinę dziewczynę :-D

Najlepszą receptą na jędze i zołzę jest powiedzieć daj znać jak Ci przejdzie i olać na jakiś czas wink

40

Odp: Kwas w pracy
Mystery_ napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Sęk w tym, że Kobiety są jak żywioły, czyli mają wiele twarzy. Przynajmniej ja, od złośliwej jędzy przez wredną zołzę po cud miód malinę dziewczynę :-D

Najlepszą receptą na jędze i zołzę jest powiedzieć daj znać jak Ci przejdzie i olać na jakiś czas wink

Mystery a czy to nie jest opis bordera ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

41

Odp: Kwas w pracy
Mystery_ napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Sęk w tym, że Kobiety są jak żywioły, czyli mają wiele twarzy. Przynajmniej ja, od złośliwej jędzy przez wredną zołzę po cud miód malinę dziewczynę :-D

Najlepszą receptą na jędze i zołzę jest powiedzieć daj znać jak Ci przejdzie i olać na jakiś czas wink


Dobra rada, ale ja już nawet sama informuję i usuwam się, jak wyczuwam u siebie, że staję się upierdliwa jak mucha :-D

42

Odp: Kwas w pracy
Mordimer napisał/a:
Mystery_ napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Sęk w tym, że Kobiety są jak żywioły, czyli mają wiele twarzy. Przynajmniej ja, od złośliwej jędzy przez wredną zołzę po cud miód malinę dziewczynę :-D

Najlepszą receptą na jędze i zołzę jest powiedzieć daj znać jak Ci przejdzie i olać na jakiś czas wink

Mystery a czy to nie jest opis bordera ?

Nie wiem nigdy nie poznałem borderki.

43

Odp: Kwas w pracy
Mystery_ napisał/a:
Mordimer napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

Najlepszą receptą na jędze i zołzę jest powiedzieć daj znać jak Ci przejdzie i olać na jakiś czas wink

Mystery a czy to nie jest opis bordera ?

Nie wiem nigdy nie poznałem borderki.

A ja poznałem i doświadczyłem...
Posiadanie wielu twarzy to podchodzi pod zaburzenia osobowościowe m.in osobowość z pogranicza.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

44

Odp: Kwas w pracy
Mystery_ napisał/a:
Mordimer napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

Najlepszą receptą na jędze i zołzę jest powiedzieć daj znać jak Ci przejdzie i olać na jakiś czas wink

Mystery a czy to nie jest opis bordera ?

Nie wiem nigdy nie poznałem borderki.

Pozostaje Tobie się tylko cieszyć z tego faktu.
Naprawdę - niezależnie od stopnia relacji, takie osoby są ostatecznie bardzo... kłopotliwe.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

45 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-08-22 12:46:55)

Odp: Kwas w pracy

Złośliwości pod adresem forumowicza Mordimer.
Kolejny off top nie mający nic wspólnego z tematem wątku, a jedynie przybliżający Autorkę do drugiego ostrzeżenia za łamanie regulaminu forum

Jestem zaskoczona, Isabello, może trochę offtop, ale czy złośliwy to wątpię.
Ale przyjmuję z pokorą ;-)

46

Odp: Kwas w pracy
Lucyfer666 napisał/a:
Mystery_ napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Mystery a czy to nie jest opis bordera ?

Nie wiem nigdy nie poznałem borderki.

Pozostaje Tobie się tylko cieszyć z tego faktu.
Naprawdę - niezależnie od stopnia relacji, takie osoby są ostatecznie bardzo... kłopotliwe.

Widzisz ja od zawsze zwracałem uwagę wyłącznie na dziewczyny od których bije jakiś rodzaj ciepła, być może dlatego ominęła mnie ta cała "śmietanka" wink

47

Odp: Kwas w pracy
Mystery_ napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

Nie wiem nigdy nie poznałem borderki.

Pozostaje Tobie się tylko cieszyć z tego faktu.
Naprawdę - niezależnie od stopnia relacji, takie osoby są ostatecznie bardzo... kłopotliwe.

Widzisz ja od zawsze zwracałem uwagę wyłącznie na dziewczyny od których bije jakiś rodzaj ciepła, być może dlatego ominęła mnie ta cała "śmietanka" wink

Wiesz Mystery ja również ale różne problemy wychodzą po jakimś czasie. A tak wracając do tematu to lepiej się tak nie spoufalać z koleżankami z pracy bo potem jest naprwadę kwas. Kto wie, może taki border to ta narzucająca się koleżanka co niby się zakochała ? Weź takiej odmów to potem mogą być spore problemy. Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz na co trafisz. Dlatego szybko dusić w zarodku takie kiełkujące znajomości z pracy.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

48 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-08-22 13:04:08)

Odp: Kwas w pracy

Kur*a nie wierzę, jak poprosiłem o zamknięcie wątku to mnie złano. Magda napisała bzdury i kłamstwa, również odnosząc się do prywatnej korespondencji i jej post zostawiono, a moja odpowiedź usunięto, bo mój raport się nie liczy, ale jej tak. I teraz wychodzi, że jestem frustratem, którego olala, a nie odwrotnie. Isabella jak Ty czasem coś wymyślisz, to klekajcie narody...

Olinko proszę o SPRAWIEDLIWA interwencję.

Poza tym nic tu już na temat nie jest...

-

49

Odp: Kwas w pracy

O tym, że dany wątek zostanie zamknięty - decyduje wiele różnych czynników. Może to być złamanie regulaminu, mogą to być liczne off topy, może to być zwyczajnie wyczerpana formuła danej dyskusji.
Jednak z całą pewnością o zamknięciu tematu nie decydują żądania autora, nawet takiego, który traktuje forum jak prywatny folwark, w którym ma prawo rozstawiać wszystkich po dowolnych kątach w zależności od swojego widzimisię, czy też przypływów dobrego i złego humoru.

Zdaję sobie sprawę z tego Burzowy, że mój sposób pracy na forum nie spotyka się z Twoim uznaniem, jednak Ty uznajesz za sprawiedliwe wyłącznie takie działania moderacji, które są zgodne z Twoimi oczekiwaniami i Tobie przychylne.

Wątek pozostawiam otwarty, do dalszej ewentualnej dyskusji. Wbrew pozorom z podobnymi sytuacjami przychodzi nam się mierzyć w pracy o wiele częściej, niż mogłoby się wydawać.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

50

Odp: Kwas w pracy

A wydawalo mi sie ze wątki w ktorych zostawala naruszona prywatnosc i wchodzilo coś spoza forum byly z automatu zamykane nawet bez interwencji autora. Byl to dobry zwyczaj i chyba warto byloby go podtrzynac niezaleznie od nastroju moderacji.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

51

Odp: Kwas w pracy

Ale gdzie tam, facet to można napluc. Jeszcze wyciela tylko część dyskusji, offtop zostawiony... Akurat na pracę moderatorów to ja raczej nie narzekałem od dawna, wprost przeciwnie...

-

52

Odp: Kwas w pracy

Dlaczego Burzowy został zbanowany?

53

Odp: Kwas w pracy

Jak to dlaczego? Bo to prostsze niż odpowiadanie na  argumenty.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

54

Odp: Kwas w pracy

W związku z tym, że wątek zaczyna służyć wyłącznie off topowaniu - zostaje zamknięty

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

Posty [ 54 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kwas w pracy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018