Pech w życiu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Pech w życiu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez lauka (2019-08-09 17:38:39)

Temat: Pech w życiu

Cześć, nigdy nie sądziłam ze będę się żaliła w internecie, ale problem jest dla mnie bardzo poważny. Otóż odkąd pamietam nie układa mi się w dorosłym życiu. Dzieciństwo było szczęśliwe, potem było gorzej. Skupmy się na ostatnich pięciu latach. Mam 24 lata. Probowalam studiować, robiłam dwa podejscia ale mam okropne problemy z pamięcią i nie byłam w stanie nauczyc się czegokolwiek. Studiowałam to, co mnie interesowało. W szkole średniej problemów nie miałam, uczyłam się szybko i bezproblemowo. Pracowalam łącznie w 8 pracach, w żadnej nie przedłużono mi umowy. To, ze nie poradziłam sobie w biurowej jeszcze rozumiem, ale nie radziłam sobie nawet w zwykłych sieciówkach. Za każdym razem słyszałam ten sam tekst „Jesteś za powolna”, „To ze muszę coś Tobie tłumaczyć po dziesięć razy dezorganizuje prace całego zespołu”. Moi rodzice są mną rozczarowani. Skonczylam prestiżowe liceum, byłam na dobrych studiach ale ja mam wrażenie ze to nie ode mnie zależało, naprawdę. Potrafiłam zastanawiać się nad prostym działaniem matematycznym 20 minut. Wśród znajomych jestem synonimem człowieka porażki i każdy się ode mnie odsuwa. Każdy mi powtarzał kilka lat temu „wszystko się ułoży” i co? Jest jeszcze gorzej. Nie mam chłopaka, od czasu liceum przeżywałam same zawody miłosne i bardzo cierpiałam. KAxdy facet mówił to samo „nie ma miedzy nami chemii”. Mam dosc patrzenia na koleżanki które patrzą na mnie z pogarda bo są pozareczane i maja świetna prace a ja przegrałam życie. Zdiagnozowano u mnie chora tarczyce, wiele przytyłam i za nic nie mogę tego zrzucić. Nie mam pieniędzy ani na dietetyka ani na psychologa,a ci na NFZ przynieśli mi jeszcze gorsze efekty i to po roku czekania. Jestem materialistka i ten brak pieniędzy mnie przygnębia-a może właśnie za bardzo chciałam je zdobyć?Ostatnia prace straciłam tydzień temu i nie wychodze z domu bo to już za wiele. Wydaje mi się ze mam po prostu pecha w życiu i zastanawiam się dlaczego akurat ja? Starałam się na wiele sposobów, robiłam kursy, dokształcałam się sama. Ale suma summarum w każdej pracy mnie po prostu nie chcieli. Naprawdę nie wiem już co mam robić, nie wytrzymam całego zycia w takim tonie. Nie wyobrażam sobie pójścia do następnej pracy bo sytuacja się powtórzy. Co mam robić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pech w życiu

Pierwsze, co mi przyszło na myśl, to że Twoje problemy z pamięcią są spowodowane jakąś chorobą. Jaką chorobę tarczycy u Ciebie zdiagnozowano? Jakie bierzesz leki?

"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz."
Anthony de Mello

3

Odp: Pech w życiu

Jesli skonczyłas prestiżowe liceum to z prostymi studiami nie powinnas miec problemów. Jak bardzo przykładałas sie do nauki na studiach. Kazdemu może sie zdarzyc oblac egzamin ale we wrzesniu sa poprawki. Czy przystepowałas do poprawek? Jak sie do nich przez 3 miesiace uczyłaś? Jak cieżko sie uczyłas? Ile razy zdazyło Ci sie nad ksiązkami posiedzieć do 3-4 nad ranem? Czy prosiłas kolegów/koleżanki o pomoc w wytłumaczeniu tego czego nie rozumiałas? Czy wsrod pac były tylko prace biurowe czy także prace fizyczne? Np. składanie elementów lub pakowanie?
Bo jeśli zdałas mature i skonczyłaś prestiżowe liceum (jak sama piszesz) to nie mozesz miec problemów z pamięcią. Takie osoby nie zdadza matury. Prędzej bym podejrzewał że albo za wysoko zawieszasz sobie poprzeczke (studia/praca) albo nie załamujesz sie przy pierwszej porażce, szukasz wytłumaczenia w "pechu" lub odpuszczasz zamiast powalczyc. Ile razy doprowadzasz rzeczy do konca, takie ktroych nie znasz, nie potrafisz. Szybko sie poddajesz czy walczysz zarywając noce?

4 Ostatnio edytowany przez lauka (2019-08-09 19:58:27)

Odp: Pech w życiu

Napisałam wyżej: problemy zaczęły się na studiach. I tak, robiłam wszystko żeby zdać. I zawsze walczyłam do końca, samo to ze szukałam kolejnych prac o tym swiadczy. Teraz jestem wykończona i złe się czuje, psychicznie i fizycznie. Także mam wrażenie ze mój problem nie został zrozumiany. Mam kłopoty z pamięcią i myśleniem od kilku lat, wcześniej tego nie było. A praca w sieciowce była jednocześnie praca fizyczna.

5

Odp: Pech w życiu

Zwykle ludzie szukaja winy poza sobą. A własne lenistwo probuja inaczej uzasadnic.  Z tego co piszesz to nie jest Twoj przypadek. Nie wiem czy konsultowałas to z neurologiem. Sam dostrzegam u siebie utrudnione uczenie sid nowych rzeczy ale u mnie to juz można zacząc tłumaczyc wiekiem. U Ciebie nie. Są tzw..choroby rzadkie, powinnas pojsc do neurologa.

6

Odp: Pech w życiu

Zaskakująca jest twoja historia, raczej ludzie nie "głupieją" tak z dnia na dzień, być może poza tym, co zdiagnozowane jest coś czego lekarze nie wzięli pod uwagą - chociażby depresja.

Jest coś zaskakującego w twojej postawie - z jednej strony trochę nakręcasz się swoimi porażkami, już chyba masz przeświadczenie, że prześladuje cię pech i za co się nie weźmiesz, to i tak się nie uda, ale jednocześnie nie poddajesz się, dalej próbujesz.

Nie jesteś głupią osobą, bo jednak analizujesz swoje życie, to co ci się przytrafia, nawet próbujesz identyfikować swoje problemy - np. te z pamięcią.

Próbowałaś coś robić z pamięcią? jakiś trening? Może są jakieś stresujące sytuacje w twoim życiu, których nie uświadamiasz sobie, a które na zasadzie stresu chronicznego tak właśnie dają o sobie znać.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

7

Odp: Pech w życiu

Ponawiam pytanie o chorobę tarczycy. Niektóre z nich mocno upośledzają pamięć, powodują swego rodzaju otępienie umysłowe i przyczyniają się do depresji, więc moje pytanie nie jest bezpodstawne. Co dokładnie zdiagnozowali lekarze u Ciebie?

"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz."
Anthony de Mello

8 Ostatnio edytowany przez lauka (2019-08-09 22:08:04)

Odp: Pech w życiu

Mam niedoczynnosc tarczycy, przyjmuje lewotyroksyne. Oprócz tego podejrzewany jest PCOS i będę robiła badania w tym kierunku. A co do pytań o treningi umysłowe-probowalam i próbuje ale jestem coraz bardziej zdołowana, bo większość nie wychodzi jeśli chodzi np o zadania logiczne. Jestem świadoma swoich problemów i staram się trenować mózg, uczyć się wierszy na pamięć, robić jakies działania, cokolwiek, ale mam wrażenie ze nic nie daje. Ze nie mogę „zlapac” tych myśli, ze one gdzieś mi w głowie latają i są ale za daleko żeby je zlapac. Może śmieszne porównanie ale takie mam odczucia.

9

Odp: Pech w życiu

Niedoczynność tarczycy jak najbardziej może powodować takie splątanie. Jeżeli od dłuższego czasu nie możesz zrzucić nadprogramowych kilogramów, to może świadczyć o tym, że źle dobrano dawkę leku. Dawkę lewotyroksyny oblicza się tak, żeby na każdy kilogram masy ciała przypadało 1,2-1,5 mcg. Dotyczy to jednak sytuacji, kiedy masz unormowane hormony tarczycy. W sytuacji, gdy dążymy do obniżenia TSH i ustabilizowania czynności tarczycy dawka powinna być nawet wyższa. Teraz sobie sama policz, czy przyjmujesz właściwą dawkę.

Jaki masz poziom TSH?

"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz."
Anthony de Mello

10 Ostatnio edytowany przez lauka (2019-08-09 22:35:12)

Odp: Pech w życiu

Chorobę zdiagnozowano mi jakiś miesiąc temu, pewnie chodziłam z tym dosc długo i może leki nie zdążyły się „rozkręcić”. Nie mam badań przy sobie ale to były okolice 7,5, czyli podwyższone TSH. A co do odpowiedzi kilka postów wyżej ze za wysoko stawiam poprzeczkę-tak, od dziecka byłam ambitna i po prostu praca fizyczna jeszcze by mnie przygnębiała bo qiem ze stac mnie na więcej i czuje ze coś jest nie tak. Tym bardziej ze się bardzo starałam i nie mogę sobie zarzucić ze tak nie było.

11

Odp: Pech w życiu

Nie ma tragedii, ale każdy reaguje inaczej. Ja przy 8,4 czułam się jak chodzący trup, a niektórzy przy 50 jeszcze całkiem nieźle sobie radzą.

Lewotyroksyna zaczyna działać dopiero po jakichś 2 tyg., ponieważ muszą się nią wysycić wszystkie tkanki. Dopiero po tym okresie możesz zauważyć ewentualną zmianę, pod warunkiem oczywiście, że masz dobrze dobraną dawkę. Jeśli jesteś pod opieką dobrego endokrynologa, a o takich naprawdę ciężko, to też nie przepisze Ci od razu maksymalnej dawki, bo bardzo źle byś się czuła. Zaczyna się od niskich dawek i stopniowo się je zwiększa aż do osiągnięcia dawki optymalnej. Policz sobie na podstawie swojej wagi, czy to, co masz przepisane odpowiada Twojej masie ciała. Leczenie tarczycy to długotrwały proces i zazwyczaj niestety dożywotni.

Spróbuj cierpliwie powalczyć z tą tarczycą, bo ta małpa potrafi rozregulować całą gospodarkę hormonalną, więc PCOS to również dobry trop.

"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz."
Anthony de Mello

12

Odp: Pech w życiu

Wydaje mi się ze jest OK jeśli o dawkę chodzi, ale jeśli nie będzie efektow pójdę do innego lekarza+mam wrażenie ze sama nakręcam się „skoro w każdej pracy nie wyszło to w kolejnej tez nie wyjdzie”.

13

Odp: Pech w życiu

Ktoś tu już pisał o wizycie u neurologa, ja też uważam, że to dobry pomysł.

"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz."
Anthony de Mello

14

Odp: Pech w życiu

To, ze jest czym gorzej to dlatego, ze juz myslisz, ze bedzie.

Powiem Ci, ze nawet problemy nie fizyczne ale psychiczne moga miec duzy wplyw na takie zdolnosci.
Kiedy bylam mlodsza bylam w stanie zapamietac duze fragmenty ksiazki po tym jak raz przeczytalam. Ponad przecietnie dobrze myslalam i wylapywalam i zapamietywalam rzeczy. Bylam swietna w logicznych zagadkach. Rozwiazywalam zagadki logiczne bardzo szybko.
Pozniej mialam depresje i anxiety i wtedy doslownie bylam w stanie patrzec na ta sama linijke w gazecie i nic do mnie nie docieralo, musialam liczyc na palcach proste dodawanie. Zapominalam jak sie pisze po Polsku i do dzis nie jestem pewna wielu slow.
Oczywiscie jak tak moje myslenie sie spowolnilo to zaraz panikowalam, ze no trace intelekt co jeszcze pogorszylo sytuacje, a caly problem wychodzil z braku umiejetnosci skupienia i tylko z tego. Ta umiejetnosc zostala uszkodzona przez moje problemy, ale mozna to naprawic.
Teraz rozwiazuje Zagadki Einstaina (np ta z rybkami) w 3 minuty znowu.
Umysl jest jak miesien w pewnym sensie wiec na Twoim miejscu sciagnelabym aplikacje na telefon, ktora pomaga go cwiczyc i rozwiazywala zagadki. W koncu stanie sie to latwiejsze.

No i oczywiscie nadal  powinnas isc do lekarza sprawdzic czy to nie wynika z fizycznych czynnikow.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

15

Odp: Pech w życiu

Jeśli kłopoty z pamięcią pojawiły się dopiero na pewnym etapie Twojego życia, czyli nie są z Tobą 'od zawsze', a ponadto poważnie utrudniają funkcjonowanie, to wydaje się to niepokojące. Przyczyną może być długotrwały stres i przemęczenie, problemy z hormonami (choroba tarczycy jest dobrym tropem), wahania poziomu cukru (byłaś pod tym kątem badana?), ale też trwałe zmiany w układzie nerwowym czy w mózgu. To dlatego jak najbardziej polecam wizytę u neurologa. Specjalista prawdopodobnie zleci badania i skieruje Cię do poradni psychologicznej na testy pamięci. Jeśli eliminując kolejne potencjalne przyczyny, okaże się, że neurologicznie wszystko jest w porządku, to przynajmniej będziesz tego świadoma. Poza tym w razie potrzeby również u neurologa możesz otrzymać pomoc w zakresie farmakologicznego wspomagania pamięci i koncentracji.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

16

Odp: Pech w życiu

może się tak zdarzyć jeśli weszłaś w okultyzm.... np. wywoływanie duchów... chodzenie do wróżki... jacyś uzdrowiciele kładli rece na robie itp itd.

17

Odp: Pech w życiu
themusik napisał/a:

może się tak zdarzyć jeśli weszłaś w okultyzm.... np. wywoływanie duchów... chodzenie do wróżki... jacyś uzdrowiciele kładli rece na robie itp itd.

Jesli ona to robila i w to wierzyla to rzeczywiscie moze byc to problem.
Dlatego, ze to nie okultyzm ma moc tylko my mu ja nadajemy.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Pech w życiu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018