Przyjaciółka mi nie pogratulowała. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 62 z 62 ]

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Hahaha Jezu jakich czasów dożyliśmy, szok big_smile

Jakieś facebook, instagramy i inne dzikie węże big_smile

-> Dodałam zdjęcie z obrony mgr na insta, koleżanka mi go nie polubiła, przecież nie wyślę jej na prywatnego bo to byłaby przesada, więc tak czy siak powinna chociaż skomentować, no bo nie wrzucałam tylko na ogólny lecz po prostu na insta story więc mi się wyświetliło kto go widział a kto nie a ona widziała, zwłaszcza, że tydzień temu dała lajka innej osobie, która coś tam zrobiła a mi też powinna dać lajka skoro jesteśmy przyjaciółkami i ma mnie w followersachi ja ją także, zwłaszcza, że ja lajkuje jej posty

Ludzie zabijcie mnie, ja nie chcę żyć na tym świecie lol
Proszę ja mam już dosyć tego świata.
Co to się porobiło big_smile

Tak czy siak ja przez całe życie nigdy nikomu nic nie pogratulowałem przez media społecznościowe, nigdy ani razu.
Zawsze to było tak, że spotykałem się osobiście z taką osobą twarzą w twarz, podawałem rękę i szczerze gratulowałem.

Szkoda autorko tematu, że płytki lajk na necie bardziej Cie satysfakcjonuje niż realne gratulacje twarzą w twarz no ale kto co woli smile

Zresztą nikt nie ma obowiązku śledzenia aktywności swoich znajomych na serwisach społecznościowych 24/7

Mało tego, sam mam ukończone studia a mimo tego nigdy nikomu nie gratulowałem ich ukończenia i nigdy nie wymagałem aby ktokolwiek mi gratulował z tego samego powodu.

Żyjemy w jakichś czasach, gdzie ludzie oczekują ciągłej atencji i non-stop podziwu za wszystkie swoje dokonania życiowe, heh.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Olinka napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Olinko, przecież właśnie o tym jest temat tego wątku, że przyjaciółka nie skomentowała.

Ależ ja doskonale wiem o czym jest temat tego wątku smile.
Zamiast mnie pouczać, przeczytaj, proszę, raz jeszcze mój post.

Rzecz w tym, że jeśli Autorka ma problem, bo ogłosiła w sieci informację o zdobyciu tytułu magistra, a przyjaciółka nie zareagowała w pożądany przez nią sposób, a równocześnie w innym miejscu wątku wyraźnie zaznacza, że każdemu przysługuje pełna dowolność jeśli chodzi o komentowanie umieszczanych w serwisach społecznościowych treści, to moim zdaniem powstaje tu zwykła niespójność.

Olinko, nie rozumiem skąd to twoje rozdrażnienie...że Cię pouczam.

Przeczytałam, stosując się do twojej prośby, jeszcze raz twój post i nie zmieniam mojego poglądu na opisany przez autorkę problem.
Ja nie widzę tu rozbieżności w jej wypowiedziach. Oczywistym jest, że do pisania komentarzy nie ma żadnego musu,  ani przymusu, bo pisze kto chce. Tego autorka jest świadoma, ale ten pogląd nie musi przekładać się na zrozumienie zachowania jej przyjaciółki, że  nie złożyła jej gratulacji. Dokonała wyboru, który jednoznacznie wskazuje na brak okazania radości z jej pomyślnie zdanego egzaminu. O to właśnie autorka ma żal do przyjaciółki i słusznie, moim zdaniem.
.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

41 Ostatnio edytowany przez East-Wind (2019-08-13 09:19:25)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

No ok, ale może po prostu chce Ci przekazać gratulacje osobiście, a rozmawiałyście od tego czasu przez telefon, komunikator?.Na instagramie czy fb, wiesz nie każdy musi Ci gratulować.Bo tam piszesz tylko tak sobie, a większość i tak napiszę tylko "gratuluje" i zbytnio ich to nie interesuje... To tak jak z życzeniami urodzinowym na fb/instagram, większość "znajomych" jakby nie przypomnienie o twoich urodzinach, nawet by nie wiedziało, że je masz.A klepią to głupie "wszystkiego najlepszego", "sto lat" od niechcenia, bo każdy pisze to i oni... Ja np.zawsze jak dzieje się coś istotnego w życiu moich bliskich, to wolę zadzwonić i pogratulować/złożyć życzenia lub się spotkać, jeśli mam możliwości.Nie lubię pisać na komunikatorach, ale zależy, każdy jest inny.Ale z tą przyjaciółką cóż, nie wiem jaka jest do końca między wami relacja, może w sumie mogła zadzwonić i ci pogratulować.A to, że ona się jeszcze nie obroniła, to nie jest przecież twoja wina, to jest jej indywidualna sprawa...Więc nie rozumiem zabardzo, dlaczego z tego powodu miałaby Ci nie  gratulować, jak ktoś pisał wyżej.Ja jeśli chodziłoby tu o moją przyjaciółkę, to po prostu bym zadzwoniła, że się cieszę i gratuluję, niezależnie czy ja już miałabym dyplom czy nie.Ale to tylko moje zdanie, w kwesti tego czy powinnaś zerwać kontakt, hmm nie wiem, może poczekać aż się jakoś spotkacie.Może wtedy nawinie się ten temat i zobaczysz co ona ci powie, jeśli nic to będzie trochę dziwne,i tu nie chodzi o jakąś atencje, ale o zwykłą uprzejmość wobec przyjaciółki.Jeśli nie powie nic, to może faktycznie ma z tym kłopot, że Ty już masz ten dyplom, a ona wziąć nie.A jeśli pogratuje itp to ja bym się tym instagram zupełnie nie przejmował, mogła nie wiedzieć tej relacji czy coś, i po prostu z szacunku do twoje osoby, chciała ci osobiście pogratulować.

42

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Na początku myślałam, że żartujesz z tym fb czy ig
Serio? Taka bliska przyjaciółka, a nie chciało Ci się do niej nawet napisać smsa? Ja nie mam ig, na fb wchodzę rzadko, często nie widzę połowy postów moich znajomych, więc pewnie jakbym miała Ciebie w znajomych byłoby to samo. Moi dalsi znajomi wrzucają zdjęcie z dyplomem przed uczelnią i się chwalą, ja co najwyżej kliknę "lubię to", bo jak jest ktoś bliski dla mnie, to ja się o takich rzeczach dowiaduję w pierwszej kolejności, przed zdjęciem na fb, a nie jak wszyscy
Poza tym napisałaś, że ona się broni od 1,5 roku. Obstawiam, że nie zazdrości, tylko się martwi i bardzo stresuje. I tu można odwrócić kota ogonem, ona może powiedzieć, że "co za beznadziejna przyjaciółka, jej się udało obronić, ja mam pecha a ona zamiast mnie pocieszać to się tylko chwali!"- widzisz? Wystarczy zmienić perspektywę.
Sama prowadzę stresujący tryb życia i jestem w stanie sobie wyobrazić, co ta dziewczyna czuje i jak się tym wszystkim musi stresować, że nie w głowie jej inni ludzie

43

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
doris1234 napisał/a:

Uważam, że właśnie mówienie jej tego nie jest taktownie, bo tak bym się chwaliła, a tak jak udostępniam to zostawiam to do jej gestii, ale chyba jak jest przyjaciółką to powinna napisać "gratulacje" i tyle. Każdy inny tak zrobił. A więc jeśli mówisz, że ona ma prawo mi nie gratulować bo sama się nie może obronić (inny kierunek i miasto) to chyba popierasz zazdrość.

Czy ja wiem? Ja w życiu odniosłam sporo porażek, ale też sukcesów.
Moi znajomi tak samo. Zawsze przy jakimś ważnym wydarzeniu kazałam im pisać czy dzwonić, jak poszło.
Jestem na bardzo ciężkich studiach, modlę się co semestr, żeby nie musieć powtarzać przedmiotu (to by się równało utratę roku), jest bardzo ciężko, a moi znajomi z łatwiejszych kierunków w tym czasie mają 3 miesiące wakacji i się nudzą. Mimo wszystko cieszę się, jeśli ktoś mi napisze smsa czy wiadomość, że coś zdał czy zaliczył widzę, że ta osoba mi ufa, że jestem kimś bliskim
Na fb prawie nie wchodzę, ig nie mam, gdyby któryś ze znajomych mi nie powiedział, to bym nawet nie wiedziała
Jednak tak robią przyjaciele, w Twoim wypadku widzę, że to tylko znajoma, której chcesz zaimponować, no nie wiem....przykryć jakieś kompleksy? Czy ty pomyślałaś sobie, jak się musi czuć ta dziewczyna, jak nie może obronić pracy? Nie, nie jest zazdrosna, jest przybita i smutna i jeśli uważasz się za jej przyjaciółkę, warto by było pomóc

44

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
VitisVinifera napisał/a:

(...) Czy ty pomyślałaś sobie, jak się musi czuć ta dziewczyna, jak nie może obronić pracy? Nie, nie jest zazdrosna, jest przybita i smutna i jeśli uważasz się za jej przyjaciółkę, warto by było pomóc

Przyjaciółce nie pozostaje nic innego, jak tylko wziąć się do porządnej nauki,  a nie być "wiecznym studentem".
Przez 1,5 roku nie zaliczyć egzaminów!
Nawet jak w końcu "uda" jej się zdać, to jaki z niej będzie specjalista/pracownik w dziedzinie, którą studiowała. Aż strach o tym myśleć.
I w czym niby autorka ma jej pomóc?

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

45

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
żyworódka napisał/a:

Przyjaciółce nie pozostaje nic innego, jak tylko wziąć się do porządnej nauki,  a nie być "wiecznym studentem".

Nic dodać, nic ująć. Jeśli ktoś przez tyle miesięcy nie potrafi obronić pracy, to zamiast mieć pretensje i żal do całego świata, powinien w końcu solidnie wziąć się do roboty. Sama to ta praca na pewno się nie obroni.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

46

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
żyworódka napisał/a:
VitisVinifera napisał/a:

(...) Czy ty pomyślałaś sobie, jak się musi czuć ta dziewczyna, jak nie może obronić pracy? Nie, nie jest zazdrosna, jest przybita i smutna i jeśli uważasz się za jej przyjaciółkę, warto by było pomóc

Przyjaciółce nie pozostaje nic innego, jak tylko wziąć się do porządnej nauki,  a nie być "wiecznym studentem".
Przez 1,5 roku nie zaliczyć egzaminów!
Nawet jak w końcu "uda" jej się zdać, to jaki z niej będzie specjalista/pracownik w dziedzinie, którą studiowała. Aż strach o tym myśleć.
I w czym niby autorka ma jej pomóc?

1,5 roku to nie jest wieczny student. U mnie wiele osób też poprawia różne przedmioty, to cecha charakterystyczna wymagających kierunków
Gdyby autorka faktycznie była przyjaciółką tej dziewczyny, to by poinformowała ją osobiście i nie obnosiła się tak ze swoim sukcesem, bo może krzywdzi tą dziewczynę, która siedzi zestresowana i sfrustrowana, bo się uczy, stara i nie może zdać (osobiście znam takie osoby i gdyby studiowały coś łatwiejszego to by zdały na 5 bez mrugnięcia okiem)
Dla mnie nietakt ze strony autorki wyznania i to bardzo duży. Ja nie obnoszę się sukcesem przy kimś, kto odniósł porażkę, bo niepotrzebnie dobijamy tą osobę
Polecam mieć w sobie trochę epmatii

47

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
VitisVinifera napisał/a:
doris1234 napisał/a:

Uważam, że właśnie mówienie jej tego nie jest taktownie, bo tak bym się chwaliła, a tak jak udostępniam to zostawiam to do jej gestii, ale chyba jak jest przyjaciółką to powinna napisać "gratulacje" i tyle. Każdy inny tak zrobił. A więc jeśli mówisz, że ona ma prawo mi nie gratulować bo sama się nie może obronić (inny kierunek i miasto) to chyba popierasz zazdrość.

Czy ja wiem? Ja w życiu odniosłam sporo porażek, ale też sukcesów.
Moi znajomi tak samo. Zawsze przy jakimś ważnym wydarzeniu kazałam im pisać czy dzwonić, jak poszło.
Jestem na bardzo ciężkich studiach, modlę się co semestr, żeby nie musieć powtarzać przedmiotu (to by się równało utratę roku), jest bardzo ciężko, a moi znajomi z łatwiejszych kierunków w tym czasie mają 3 miesiące wakacji i się nudzą. Mimo wszystko cieszę się, jeśli ktoś mi napisze smsa czy wiadomość, że coś zdał czy zaliczył widzę, że ta osoba mi ufa, że jestem kimś bliskim
Na fb prawie nie wchodzę, ig nie mam, gdyby któryś ze znajomych mi nie powiedział, to bym nawet nie wiedziała
Jednak tak robią przyjaciele, w Twoim wypadku widzę, że to tylko znajoma, której chcesz zaimponować, no nie wiem....przykryć jakieś kompleksy? Czy ty pomyślałaś sobie, jak się musi czuć ta dziewczyna, jak nie może obronić pracy? Nie, nie jest zazdrosna, jest przybita i smutna i jeśli uważasz się za jej przyjaciółkę, warto by było pomóc

Popieram
Prawdziwa przyjaciółka pomoże w potrzebie a nie będzie jeszcze doprawiać rogi w internecie
Z niej taka przyjaciółka jak ze mnie prezydent
Miałam kiedyś ostatni termin poprawy bardzo ważnego egzaminu ustnego. Wyszłam z niego z pozytywnym wynikiem, moja koleżanka oblała. I nie przyszłoby mi do głowy, żeby przy niej skakać z radości i kazać sobie gratulować, bo to byłby czysty nietakt. Wzięłam ją na lody i pocieszyłam
Znam chłopaka, który 3 razy powtarzał 1 rok, nie to, że był głupi, po prostu miał pecha, bo dostawał samych najgorszych prowadzących, ale był lepszy, niż niejeden, który przeszedł dalej

48

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Efira napisał/a:

Polecam mieć w sobie trochę epmatii

Ale dlaczego empatia ma działać tylko w jedną stronę?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

49

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Olinka napisał/a:
Efira napisał/a:

Polecam mieć w sobie trochę epmatii

Ale dlaczego empatia ma działać tylko w jedną stronę?

Bo to często droga jednokierunkowa....

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

50

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
żyworódka napisał/a:
Olinka napisał/a:
Efira napisał/a:

Polecam mieć w sobie trochę epmatii

Ale dlaczego empatia ma działać tylko w jedną stronę?

Bo to często droga jednokierunkowa....

Niestety prawda
Ale cóż zrobimy? Nic nie zrobimy
Wiele osób tu tłumaczy autorce, że nie powinna tak robić, jak nie widzi problemu, to my nic nie wskóramy

51

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Entropia napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
doris1234 napisał/a:

Niedawno się obroniłam, skończyłam ciężkie studia i zostałam magistrem, a moja przyjaciółka mimo wyświetlonych postów na Instagramie itp nawet mi nie pogratulowała. Czy to jest błahy powód czy to nie jest przyjaciółka? Ona ma problemy z obroną od 1,5 roku i myślę, że to wynika z zazdrości. Przeraża mnie takie zachowanie, to jest duża część mojego życia i ona nawet nie napisała słowa! To co to za przyjazd? Po co mieć wokół siebie takich ludzi? Co wy byście zrobili na moim miejscu? Mam ochotę zerwać z nią kontakt..którego i tak za wiele nie mamy, jedynie może jak ona czegoś potrzebuje.

A mnie przeraża Twoje zachowanie, tzn. zachowanie ludzi, którzy oczekują nieustające atencji ze strony innych osób. Tak, zerwij z koleżanką kontakt. Myślę, że koleżanka, która najwyraźniej zajmuje się własnymi sprawami, a nie Twoimi, nawet tego nie zauważy i pewnie ją to mało obejdzie, za to Ty będziesz miała kolejny temat do rozkminiania.

Też odniosłam takie wrażenie. Nie chciałabym być przyjaciółką autorki, która strzela focha, jak tylko ktoś śmie nie zwrócić na nią uwagi. Jakaś epidemia narcyzmu czy co...

Może autorka jest taka roszczeniowa do wszystkich i przez to nie ma przyjaciół wcale a nazywa tak zwykłe koleżanki, z którymi jak widać nie utrzymuje kontaktu? No sorry, ale jakby były prawdziwymi przyjaciółkami, to autorka do dziewczyny by zadzwoniła, ta jej pogratulowała a autorka by jej mogła pomóc, skoro coś nie może styknąć i laska nie może zdać
U mnie na studiach staramy się sobie pomagać. Tutaj widzę totalny brak empatii

52

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ludzie zabijcie mnie, ja nie chcę żyć na tym świecie lol
Proszę ja mam już dosyć tego świata.
Co to się porobiło big_smile

Człowiek Demolka po latach nabiera sensu.  big_smile

53

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Efira napisał/a:
żyworódka napisał/a:
Olinka napisał/a:

Ale dlaczego empatia ma działać tylko w jedną stronę?

Bo to często droga jednokierunkowa....

Niestety prawda
Ale cóż zrobimy? Nic nie zrobimy
Wiele osób tu tłumaczy autorce, że nie powinna tak robić, jak nie widzi problemu, to my nic nie wskóramy

Niewłaściwie odczytałaś wypowiedź Olinki i moją.
To przyjaciółka nie wykazała zainteresowania sukcesem autorki, empatii. Dlaczego? Bo sama ma problem z zaliczeniem i to ma być ten powód. Trafnie Olinka podsumowała, że :
"Sama to ta praca na pewno się nie obroni".
Zatem nie ma co brać jej w obronę, tylko zachęcić do nauki...tak na ostatni dzwonek, bo gdyby uczyła się systematycznie, to obyło by się bez poprawek.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

54

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Temat mi znany i bliski. W nowym miejscu pracy wszyscy pytali mnie o studia i obronę nie raz. Wiedzieli, że to moja pasja i marzenie.
A jak obroniłam się, byłam mega szczęśliwa, wrzuciłam post i foty na fb. Ludzie cieszyli się razem ze mną, gratulowali, czułam się częścią tej ludzkiej społeczności.

Tylko... nikt (ani jedna osoba) z moich współpracowników nie zareagował. Podobnie było jak wróciłam do pracy po urlopie. Nikt nie zapytał. Czułam się jak intruz. Nieakceptowana, samotna, nieszczęśliwa...

55

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

No właśnie. hmm
Wszyscy pytali się, a Ty wrzuciłaś post.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

56

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
żyworódka napisał/a:

To przyjaciółka nie wykazała zainteresowania sukcesem autorki, empatii. Dlaczego? Bo sama ma problem z zaliczeniem i to ma być ten powód. Trafnie Olinka podsumowała, że :
"Sama to ta praca na pewno się nie obroni".
Zatem nie ma co brać jej w obronę, tylko zachęcić do nauki...tak na ostatni dzwonek, bo gdyby uczyła się systematycznie, to obyło by się bez poprawek.

Ja tu widzę dwie strony medalu - i niezrozumiałą dla mnie postawę oraz oczekiwania Autorki, i ewentualny (ewentualny, bo nie wiemy czy istotnie tak było, czy może zadziałały jakieś inne czynniki) i wymierzony w Autorkę brak reakcji ze strony przyjaciółki.

A wystarczyłoby po prostu się spotkać albo zadzwonić i z jednej strony (Autorka) podzielić informacją, a z drugiej (przyjaciółka) pogratulować, a tak przyjaźń, a raczej "przyjaźń", wisi na włosku.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

57

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Wielokropek napisał/a:

No właśnie. hmm
Wszyscy pytali się, a Ty wrzuciłaś post.

Wielokropku, byłam wtedy na urlopie i nie mogłam powiedzieć osobiście. Nie mam też numeru telefonu do żadnej z osób. Wszyscy porozumiewamy się Messengerem i wszyscy wrzucają posty i je komentują.
Dopiero po kilku dniach, jak wrócił z urlopu jeden ze współpracowników, pogratulował mi smile I to osoba, która nie ma mnie w swoich "znajomych". A dowiedział się... od reszty zespołu, która widziała post na fb.
Ot, magia mediów społecznościowych wink

58

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

słaba kobietko,
pozostanę przy swoim zdaniu. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

59

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
słaba kobietka napisał/a:

Temat mi znany i bliski. W nowym miejscu pracy wszyscy pytali mnie o studia i obronę nie raz. Wiedzieli, że to moja pasja i marzenie.
A jak obroniłam się, byłam mega szczęśliwa, wrzuciłam post i foty na fb. Ludzie cieszyli się razem ze mną, gratulowali, czułam się częścią tej ludzkiej społeczności.

Tylko... nikt (ani jedna osoba) z moich współpracowników nie zareagował. Podobnie było jak wróciłam do pracy po urlopie. Nikt nie zapytał. Czułam się jak intruz. Nieakceptowana, samotna, nieszczęśliwa...

Nie mają obowiązku Ci gratulować.
Nikt nie ma obowiązku Ci gratulować. Jak chciałaś być w centrum wydarzeń, trzeba było przynieść ciasto i zrobić imprezę w kuchni z racji Twojej obrony.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

60

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Dodam, że w dobrym tonie jest taką okazję w jakiś sposób podkreślić, a do pracy zwykle przynosi się wspomniane ciasto czy choćby czekoladki, można zrobić kawę. Oczywiście osoby z zespołu i bez tego jak najbardziej mogły grzecznościowo pogratulować Ci, dobra kobietko, sukcesu, ale być może w kulturze organizacyjnej firmy przyjęło się, że jedno z drugim idzie w parze, więc najpierw czekano na ruch z Twojej strony, a że ciasta nie było, dodatkowo minęło kilka dni, to wszystko rozeszło się po kościach.

Kiedy zaczyna się nową pracę, warto o takie rzeczy zapytać kogoś, z kim jest się najbliżej (zwykle ma się taką osobę), ale też trudno, żeby obrażać się o coś, co może, ale nie musi się zdarzyć. Pogratulował Ci kto chciał, kto tego nie zrobił wyraźnie miał jakiś powód. Swoją drogą trochę zmarnowałaś okazję na zbliżenie się do współpracowników.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

61 Ostatnio edytowany przez słaba kobietka (2019-08-21 17:54:18)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Hej, tradycyjne "wkupne" oczywiście było smile
A potem...nawet jak składali się na jakąś okazję, nie uwzględniali mnie. Czasem przypadkiem dowiedziałam się i sama proponowałam dołożenie się. Właściwie, to wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią mi, że oni mnie nie chcą.

Nikt nie ma wyższego wykształcenia, prócz tego jednego kolegi, który później pogratulował mi.

Ogólnie rzecz biorąc, ja wciąż się "dobijam" do zespołu, a oni ignorują. Mówi się trudno i płynie dalej. Pracuję i zarabiam, to najważniejsze.
Acha, ja się cieszę po prostu jak komuś wydarza się coś miłego. I nie mam problemu z dobrym słowem, ani z pogratulowaniem sukcesu. I lubię siebie za to smile

62

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
słaba kobietka napisał/a:

(...)
Acha, ja się cieszę po prostu jak komuś wydarza się coś miłego. I nie mam problemu z dobrym słowem, ani z pogratulowaniem sukcesu. I lubię siebie za to smile

I tak trzymaj!
Życzę ci, abyś na swojej drodze spotykała życzliwych ludzi.
Niech dobre przyciąga dobre. smile

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

Posty [ 39 do 62 z 62 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018