Powrót do EX po pewnym czasie..... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Powrót do EX po pewnym czasie.....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Witam.

Moja była zerwała zemną.
Zarzucała mi brak zaufania poprzez moją zazdrość, nie dawałą mi powodu, tylko
za często jej koledzy z nią czas spędzali, przychodzili i to mnie wkurzało, że nikiedy im
więcej czasu poświecała, ale mniejsza o tym...

Ja ją przeprosiłem, kupiłem kwiaty, wyłozyliśmy sobie co nam nie pasuje, a co pasuje,
gdzie kto błędy popełniał.
Mówi o mnie, że jestem dobry dla niej i zawsze byłem.

Ale do sedna.
Od tego czasu minął miesiąc, kontaktuje się zemną często, telefonicznie i smsami.

Ostatnio mi powiedziała, że jej zależy na mnie i że mnie kocha...

Mi też na niej zależy bardzo mocno, myśle, że nawet bardziej niż jej, ale....

Ile to może trwać, rozumiem, że ma do mnie ogromny żal, ale miesiąc czasu... 30dni i jeszcze potrzebuje czasu...?

Na co> Powiedziałem jej, że się kocha w złych i dobrych chwilach...
Że albo się jest z kimś albo nie...
A ta, że musi zamknąć to w głowie... no kur...

Drogie Panie proszę o rade...

Dodam, żę byliśmy ze sobą 3 lata...
Praktycznie nigdy się ze sobą nie kłóciliśmy.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Mój ex po rozstaniu pisał mi przez półtora roku że chce być zemną tylko musi poukładać sobie w głowie (byliśmy ze sobą 10lat) . Tak sobie poukładał że po dwóch miesiącach po rozstaniu oświadczył się innej .... Ja osobiście nie wierzę już w takie rzeczy albo się jest ze sobą albo nie podejrzewam że poznała kogoś nie mówię tylko z własnego doświadczenia tylko też czytając inne wątki schemat ten sam . Przerwa , przemyślenia kocha ale ....kończą się przeważnie tak samo jest ktoś inny.

3 Ostatnio edytowany przez zaq12 (2019-07-14 19:59:44)

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Wiesz tutaj nikogo innego nie ma, tylko wiesz.
Dzwoni i pisze do mnie tak samo często jak byliśmy razem...

Ostatnio jej powiedziałem ile to będzie trwało, pół roku czy rok bo to już jakiś cyrk.
Że kocham ją mocno, a ta że nie rozumiem jej uczuć...

Ogólnie ja mam zupełnie inną filozofie.

Mówiłem, że każdy dzień przerwy nas oddala, a ta że przerwa dobrze robi bo każdy sobie mozę coś
przemyśleć...

4 Ostatnio edytowany przez GwiezdnyPył (2019-07-14 20:08:28)

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Tak typowe zapewnienie że napewno niema nikogo ja też byłam tego świecie przekonana jak i inne osoby na tym forum . Polecam poczytanie trochę wątków i mniej wiary w ex a więcej w siebie . Nie walcz o kogoś kto na to nie zasługuje nie warto ale to moje zdanie . Ktoś kto kocha nie zrywa i tyle . Pozatym pomyśl chcesz ciągle żyć w strachu że znowu cię rzuci ?
Twoje życie twoja sprawa  .
Przerwy w związku nic dobrego nie robią wręcz przeciwnie . Takie przerwy to dziecinada i tchurzostwo przed przyznaniem się że kogoś się poznało i trzymanie ex na wszelki wypadek gdyby ta nowa osoba okazała się nie taka fajna jak się myślało . To się nazywa koło ratunkowe albo jak nie którzy piszą drga gałąź

5

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Zerwała impulsywnie przez sms....

Ale mnie straszie wkurza ta cała szopka...

Ja też jestem zdanie, że można się pokłócić, nie ma związków i małżeństw bez różnicy zdania...
Ale takie coś przez tyle dni...

Czuje się tak źle, bo się bardzo starałem przez ten czas i nawet po tym, żeby to odwrócić...

Chciałbym przejść do ofensywy, tylko zastanawiam się jak...

6

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

moim zdaniem jej gierki to po to aby cie uformowac wedlug jej widzi mi sie, a to nie wrozy niczego dobrego, bo to taka pani co to partner co na nia tyra i do tego zgrajja adotatorow, nie ganiaj za nia, daj jej do zrozumienia ze jestes zmeczony jej cyrkiem, postanawiasz sie ustatkowac, masz na oku kogos kto rokuje

W tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz,

7

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Nie istnieje coś takiego jak przerwa w związku. Nie ma i już. Jak ktoś potrzebuje przerwy to oznacza, że wcale w tym związku być nie chce.
Dla siebie samego i swojego dobra utnij kontakt, powiedz jej sayonara carbonara i niech dziewczyna idzie w siną dal.
Powrót do ex teoretycznie możliwy zawsze jest, ale w praktyce w 99% przypadków kończy się równie spektakularnym rozstaniem, które w tym momencie jest i tak pewne. Z jakiegoś powodu nie jesteście w stanie być razem. Pora to zaakceptować.
A nad zazdrością pracuj. Bo żadna z tym nie wytrzyma.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Nad zazdrością już popracowałem.
To była zresztą taka bardziej frustracja, że dla kogoś innego(codziennie) 15-20 min się zawsze znajdzie, ale dla mnie już te 2h(w dniu roboczym raz w tygodniu) itd.

Ale to już zrozumiałem.
Ja jestem pewny, że każdy inny facet na moim miejscu by tym już pier...

Albo się jest albo nie... koniec kropka.
A gadanie, że przerwa dobrze robi bo jedna i druga strona coś przemyśli mnie irytuje.
ROzumiem 2-3 dni, każdy coś przemyśli a nie meisiąc.

9

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....
zaq12 napisał/a:

Nad zazdrością już popracowałem.
To była zresztą taka bardziej frustracja, że dla kogoś innego(codziennie) 15-20 min się zawsze znajdzie, ale dla mnie już te 2h(w dniu roboczym raz w tygodniu) itd.

Ale to już zrozumiałem.
Ja jestem pewny, że każdy inny facet na moim miejscu by tym już pier...

Albo się jest albo nie... koniec kropka.
A gadanie, że przerwa dobrze robi bo jedna i druga strona coś przemyśli mnie irytuje.
ROzumiem 2-3 dni, każdy coś przemyśli a nie meisiąc.

No to czemu Ty jak ten osioł czekasz już miesiąc? To po 3 dniach jak normalny facet trzeba było jej powiedzieć, że albo w prawo albo w lewo. Jak się nie może zdecydować to Ty podejmij decyzję za nią, podnieś swój honor z podłogi i zacznij funkcjonować bez niej. Przy czym nie pozwalaj jej na kontakt. Zablokuj tam, gdzie się da, usuń z portali społecznościowych i tyle. Będziesz miał świadomość, że się skończyło, nie będziesz przecież spędzał kolejnego miesiąca w zawieszeniu.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

10

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Pewnie dlatego, że za bardzo ją kocham...

Widze, że to idzie w dobrym kierunku, ale każdemu ten czas już by bokiem wyszedł.

Mówi, żę nie da się odkochać od tak...

11

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....
zaq12 napisał/a:

Pewnie dlatego, że za bardzo ją kocham...

Widze, że to idzie w dobrym kierunku, ale każdemu ten czas już by bokiem wyszedł.

Mówi, żę nie da się odkochać od tak...

Bzdura. Jeżeli teraz potrzebna jest ta przerwa, to jaką masz pewność, że nie będzie kolejnych przerw? Po 10 latach małżeństwa też pozwolisz jej na zrobienie sobie kilku miesięcy przerwy? To bardzo zawoalowane rozstanie.
Miłość jest wyborem. Wyborem, który podejmuje się każdego dnia. To nie motylki w brzuchu, które mijają. Nie można się ot tak odkochać, ale można podjąć decyzję, że z daną osobą nic się nie stworzy, a potem przeżyć żałobę po tej osobie. To jest całkowicie naturalne. Jeżeli będziesz czekał aż się odkochasz, to już teraz gwarantuję Ci, że przy tej dozie obecności, którą ona Ci daje, na pewno nie nastąpi to w najbliższych latach. Ładnie Cię wytresowała i ładnie Cię wodzi za nos smile uważaj, bo w przyszłości w trakcie jakiejś przerwy pod tym nosem może przemaszerować jej kochanek, który przecież nie będzie zdradą, skoro macie przerwę.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

12

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....
zaq12 napisał/a:

Witam.

Moja była zerwała zemną.
...
Ja ją przeprosiłem, kupiłem kwiaty, wyłozyliśmy sobie co nam nie pasuje, a co pasuje,
gdzie kto błędy popełniał.
Mówi o mnie, że jestem dobry dla niej i zawsze byłem.

Ale do sedna.
Od tego czasu minął miesiąc, kontaktuje się zemną często, telefonicznie i smsami.

Ostatnio mi powiedziała, że jej zależy na mnie i że mnie kocha...

Mi też na niej zależy bardzo mocno, myśle, że nawet bardziej niż jej, ale....

Ile to może trwać, rozumiem, że ma do mnie ogromny żal, ale miesiąc czasu... 30dni i jeszcze potrzebuje czasu...?

Ale wy się nie rozstaliście tylko zmieniliście formę związku na taką hmm bez seksu. Dalej ma wszystkie zalety bycia z Tobą ale w związku z Tobą nie jest to po co ma być z Tobą w związku ? Nawet kwiaty jej kupujesz odbierasz każdy telefon i odpowiadasz na sms niczym super interaktywna gąbka na jej emocje.
Laska z Tobą zrywa a Ty ja nagradzasz dając jej czas na przemyślenia i kupując kwiatki. Nie tędy droga. Jak ktoś robi taką zagrywkę to musi odczuć że z Tobą zerwał a ona nie poczuła i jeszcze długo nie poczuje bo pewnie nawet kilku dni nie spędziliście bez kontaktu.
Ma Cie w garści bo pokazałeś że Tobie za bardzo zależy pewnie z tymi kolegami co o nich zazdrosny byłeś spędza teraz więcej czasu i z nimi się tak gęsto naradza czy dać Ci szansę.

Tak czy inaczej ona Ci szczęścia nie da bo nawet jak zechce być z Tobą a Ty przybiegniesz do niej jak piesek to już nie będzie to samo bo przecież koledzy co jej dadzą atencje nie zniknęli i nie znikną. Znajdź sobie kobietę która ma podobne spojrzenie na związek jak Ty która nie potrzebuje innych kolegów do podbijania sobie ego.

13

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Dokładnie. Od rozstania kontakt telefoniczny nie różni się prawie niczym od tego co było.
Chyba jedynie rozwiązaniem z mojej strony jest zerwanie kontaktu bo wtedy wkoncu przemysli to, że i mi nerwy puściły...

14 Ostatnio edytowany przez maku2 (2019-07-15 00:38:24)

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Nie wiem ile macie lat ale to brzmi jak historia młodej osoby. Ale zaczynajmy

Zarzucała mi brak zaufania poprzez moją zazdrość, nie dawałą mi powodu, tylko
za często jej koledzy z nią czas spędzali

nie dawała Ci powodu? na pewno?
Koledzy spędzali z nią czas, jej koledzy a Ty twierdzisz że nie dawała Ci powodu do zazdrości? Czyli spotykała się z nimi w Twojej obecności?
I wszystkich ich znasz?
I nigdy nie mówiłeś jej że to Ci przeszkadza?
A jeśli mówiłeś to co ona z tą wiedzą zrobiła?

, przychodzili i to mnie wkurzało,

A gdzie oni przychodzili?
Do niej?
Bo chyba nie mieszkaliście razem?
Dlaczego to Ciebie wkurzało?
Chciałbyś ją zamknąć w domu?
Czy też nie byłeś pewny swojej roli w tym "związku"?

że nikiedy im więcej czasu poświecała,

Czyli co, czasem byłeś w kolejce bo najpierw koledzy? hmm

ale mniejsza o tym...

No własnie że nie mniejsza, bo tutaj tkwi problem, Twój problem. Czy aby czasem nie czułeś się postawiony do kąta? czy czasem nie miałeś jednak wątpliwości co do jej relacji z kolegami? 
Rozumiem twoja frustrację ( pod warunkiem że jej to mówiłeś) w związku nie można stawiać swojego "ja" nad potrzeby partnera, jeśli jej mówiłeś że to Ci przeszkadza a ona z tym nic nie zrobiła, to macie to co macie ale to ona jest chorobą tak samo jak mogła być lekiem. Czyli mogła uregulować spotkania z kolegami w sposób który Ciebie by zadowalał - po za zerwaniem wszelkich kontaktów bo to byłoby nadużycie.
Co do reszty to nadużycie z jej strony, skoro zerwała to nie powinna mieszać Ci w głowie.
Ja również uważam że nie ma przerwy w związku, problemy się rozwiązuje a nie robi przerwy, to nie siatkówka że prosi się o czas.
Zastanów się czy o taki związek Tobie chodzi.

15

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Jak kazdy tutaj z podobnym dylematem pytasz o poradę, ale w głębi ducha chciałbyś usłyszeć jedno: co zrobic, zebyscie byli razem, jak sprawic, zeby szczescie wrocilo, no i na dodatek chcialbys uslyszec, ze ona Cie kocha nad zycie, tylko ma 30-dniowy blackout... Niestety, ona ma Cię w ciemnym miejscu, ale jeszcze nie znalazła nowego Pana, dzieki ktoremu mogłaby odgiąć Twój ostatni paluszek, ktorym jeszcze trzymasz sie urwiska. Im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie.

16 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2019-07-15 07:44:28)

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Ja tam uważam, ze jest możliwa przerwa i powrot do siebie po jakims czasie, ale to musi być na jasnych zasadach.
Tu tego nie ma, wygląda raczej na zwodzenie Cie, autorze.

17

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Mamy po 26 lat.

Mówiłem jej o tych kolegach to kilka razy zdarzyła się kłótnia o to,
że zarzucała mi brak zaufania, żę zna ich od piaskownicy itp.
Ja do niej zarzutów nie miałęm, tylko jej mówiłem, że nie wieże
że jeden z nich tak często do niej przychodzi i chce koleżeństwa, nie ma przyjaźni damsko-męskiej
a ta swoje...

Żeby było komiczniej to jej koleżanki w pracy dalej myślą, że jesteśmy razem(nie powiedziała im, że zerwaliśmy)

Na moje teksty o tym, że kocha się na dobre i na złe to słyszę tylko, że strasznie cierpiałą
i jakbym sie poczuł na jej miejscu...

Zapytałem jej ile tej przerwy potrzebuje... to jak wiadomo nie umie się określić
i tylko test, że jak mamy być to będziemy...

18

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Masz tylko jeden skuteczny sposób żeby sytuację wyjaśnić. Postaw granice. Zerwij kontakt, wyjaśniając że z eks nie zamierzasz go utrzymywać by chronić siebie. Albo jesteście razem albo sayonara, bo musisz zapomnieć.

19

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....
zaq12 napisał/a:

Mamy po 26 lat.

Mówiłem jej o tych kolegach to kilka razy zdarzyła się kłótnia o to,
że zarzucała mi brak zaufania, żę zna ich od piaskownicy itp.
Ja do niej zarzutów nie miałęm, tylko jej mówiłem, że nie wieże
że jeden z nich tak często do niej przychodzi i chce koleżeństwa, nie ma przyjaźni damsko-męskiej
a ta swoje...

Żeby było komiczniej to jej koleżanki w pracy dalej myślą, że jesteśmy razem(nie powiedziała im, że zerwaliśmy)

Na moje teksty o tym, że kocha się na dobre i na złe to słyszę tylko, że strasznie cierpiałą
i jakbym sie poczuł na jej miejscu...

Zapytałem jej ile tej przerwy potrzebuje... to jak wiadomo nie umie się określić
i tylko test, że jak mamy być to będziemy...

Piszesz bardzo skrótowo.
Czyli powiedziałeś jej że wizyty tego jednego kolegi szczególnie Tobie przeszkadzają a ona zamiast wziąć to pod uwagę zarzucała Tobie zazdrość? No to niezła sztuka a na terapię Ciebie nie wysyłała?
A tak na poważnie to jesteś manipulowany, Ty mówisz mi to przeszkadza a ona zamiast rozwiązać problem mówi do Ciebie - masz problem lecz się. Jaka osoba która jest w związku wyżej stawia przyjaciela/przyjaciółkę ponad partnera? Jesteś pewien że ona Ciebie kocha? Bo mi się wydaje że nie a ta przerwa to tylko potwierdza - nie ma przerw w związkach chyba że ma to służyć zakończeniu związku.
Nie powiedziała koleżankom? wychodzi na to że to Ty masz zakończyć związek a ona siebie przedstawi jako "porzuconą" nie pomyślałeś o tym?
Nie wiem czy coś ją łączy z "kolegą" Ty to musisz ocenić, jak ona o nim mówiła, jak reagowała na jego obecność, czy zawsze miał wstęp do niej.
No ale skoro jego obecność Ci przeszkadzała to znaczy że coś jest na rzeczy - podświadomość swoje robi.
Co to znaczy że cierpiała? albo nie piszesz wszystkiego albo naprawdę jest niezła w manipulacji

20 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2019-07-15 18:41:55)

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....
zaq12 napisał/a:

Mówiłem jej o tych kolegach to kilka razy zdarzyła się kłótnia o to,
że zarzucała mi brak zaufania, żę zna ich od piaskownicy itp.
Ja do niej zarzutów nie miałęm, tylko jej mówiłem, że nie wieże
że jeden z nich tak często do niej przychodzi i chce koleżeństwa, nie ma przyjaźni damsko-męskiej
a ta swoje...

Gościu, ja ci to wyłumacze, bo z jedną miałem podobnie w technikum i poskutkowało.
Jej chodzi o to, że jak się ma zaufanie i tylko pare godzin dziennie na tydzień, to się nie truje o kolegach tylko wykorzystuje każdą minute. Jak przyjezdzasz i trujesz to ona po tym nie za bardzo chce z tobą wiecej czasu spedzac... a koledzy wiadomo nie trują, więc im nie odmawia jak chcą pogadac. Od trucia to ma starych, sąsiadki i szefa w robocie, a ty jesteś jej facetem który jest od wiadomo czego.

A jakby do Ciebie podbijała super laska albo nawalona kumpela, to byś wykorzystał sytuację? No chyba nie, bo masz przeciez dziewczyne nie? No. To ona ci ufa i tak pewnie mysli że ty byś nic nie teges z zadną, nawet jakby taka czy owaka ci do łóżka wchodziła, więc ci chyba nie przeszkadza esemeskami jak jesteś na browarze z kolegami, czy tam są jakieś laski, a czy ładne, a jakie maja cycki czy coś?
A ty jej niby ufasz ale i tak trujesz. Albo ufasz i nie trujesz, albo nie ufasz i trujesz, ona taka ma filozofie -proste.  Weź sie zdecyduj.

I co ona ma do tego, że ktos może cos od niej chce? Jak nie jest szmatą, to żaden nic nie wskóra. Przecież jej nie zgwałci chyba?
Ma mu powiedzieć że nie wiem... Romek czy jak mu tam, nie możesz przychodzić bo mój mysli że ty cos do mnie masz? Przecież beda mieli bekę z ciebie z pół roku wszyscy. Zdradziła cię kiedyś jakaś, że masz z tym problem? Śmieje się ktoś z ciebie, że ci niby twoja rogi przyprawia? To powiedz im, że wolisz zeby chodzili, niż zebys miał taki związek jak oni mają, albo każ sie im odp...ć.
A ten co tak zachodzi często to ma dziewczyne?

Zadzwon, powiedz że wiesz juz o co jej chodzi i obiecujjesz więcej nie truć, ale powinniscie spedzac wiecej czasu, bo 2h na tydzien to dziecinada, a ty powaznie myslisz o przyszlosci z nią i trzeba coś do przodu ten związek popchnąć .
I nie wdawaj sie w dyskusje, tylko powiedz, żeby się zastanowiła nad tym, grzecznie się pozegnaj i daj jej pare dni. A jak będzie dalej kręcic, że za mało ciągle czasu na te przemyslenia, to do widzenia wtedy.

ps. A co do przyjaźni damsko-męskiej, to jeden rabin mówi tak, a jeden mówi nie. Tu pół forum wierzy w to, a pół nie. I co zrobisz? Nic nie zrobisz.

21

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....
beckett napisał/a:

Masz tylko jeden skuteczny sposób żeby sytuację wyjaśnić. Postaw granice. Zerwij kontakt, wyjaśniając że z eks nie zamierzasz go utrzymywać by chronić siebie. Albo jesteście razem albo sayonara, bo musisz zapomnieć.

A jak padnie z jej strony ok, jesteśmy razem, ale Twoje granice są co rusz przesuwane, tak by wyszło na jej, to co wtedy Beckett? Wycofujesz się, czy udajesz, że w zasadzie tamte granice są już nieważne i zadowalasz się tym co dostajesz bo jednak wciąż jesteście razem? Nawet jeśli to ochłapy?

22

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

@Naprędce  Pewnie masz racje, zaufanie to zaufanie i to jest świeta sprawa, człowiek o tym się przekonuje jak kur*** spierniczy wszystko.

Co do jej widywania, gość niemal codziennie wpada na kawke, ciastko czy papierosa.

Sfrustrowało mnie, jak w ciągu 2 tygodni w tygodni nie znalazła dla mnie nic czasu, a ten koleś mógł wpadać codziennie na kawke.
Bo to tylko 15 minut jak Ona mówiła, a nie tyle co ja siedze...
Było kilka o tego kłótni o tego jednego kolege bo byłęm zazdrosny...

Ona codziennie się zemna kontaktuje, twierdzi, że dalej jej zależy i chce.... tylko potrzeba czasuu, ale na co?

Ja już wszystko zrozumiałem, ale ona musi to uporządkować w głowie...

23

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....
zaq12 napisał/a:

Sfrustrowało mnie, jak w ciągu 2 tygodni w tygodni nie znalazła dla mnie nic czasu, a ten koleś mógł wpadać codziennie na kawke.
Bo to tylko 15 minut jak Ona mówiła, a nie tyle co ja siedze...
Było kilka o tego kłótni o tego jednego kolege bo byłęm zazdrosny...

Obiektywnie, to to nie wygląda dobrze.
To znaczy nie to że ma kolegę, bo kolegów można mieć, tak jak i my mamy koleżanki, ale to że równocześnie nie ma dla Ciebie czasu przez 2 tygodnie.

Być może Twoja zazdrość była uzasadniona.

Jedyne co możesz zrobić sensownego to zerwać kontakt zupełnie. I wytłumaczyć dlaczego. Będzie chciała, to się odezwie. A jak się odezwie tylko pogadać z byłym i pohuśtać się na gałęzi, to...na inne drzewo ją poślij.

24 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2019-07-15 20:08:37)

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Zaq

Na co czasu potrzebuje.... pewnie tak kombinuje- > niby on mnie kocha..> ale rani.
A jak ma taka definicję miłości, że w miłości nikt nikogo nie rani, to ma zagwozdkę i nie wie co z tym fantem zrobić.
I dlatego terzyma cie na odległośc- bo teraz jest tak- gadacie że jest miłośc, ale jej nie ranisz i sie jej jakby zgadza defiinicja. Inaczej tego nie potrafi przeskoczyć jakby, kapujesz?
I ja ją rozumiem, bo w takim układzie jak był do tej pory to jest sprzeczność i wychodzi, że tylko tak mówisz że ją kochasz. A wiadomo- powiedzieć można wszystko..

Z drugiej strony ciebie też rozumiem, a wiesz dlaczego? Nie dlatego, że jestem też facetem i przeżyłem to samo, ale dlatego że to jak ona mysli to tylko  wsumie teoria, taka z harlekinów czy komedii romantycznych.
Bo kto potrafi najbardziej zranić? Przecież nie ci których ledwo znasz i g...o o tobie wiedzą, ich można zlać... ale ci własnie przecież których kochasz i oni twierdzą że cie kochaja, rodzina, przyjaciele itp.
Ale jak to w życiu -cięzko sie czasem dogadać, mimo że obie strony chca dobrze. Każdy tak ma i to się do konca świata nie zmieni. Trzeba byc na to przygotowany i nauczyc się z tego wychodzić jakoś od czasu do czasu. I ty o tym wiesz, a ona jeszcze nie za bardzo- ale możesz jej to uswiadomić swoją postawą.

tutaj większośc pisze, że ona cie jakby w konia robi i że powinieneś się odciąć i  ja nie mówię że ja mam na pewno rację, bo ludzie są rózni a jej nie znam. Problem w tym, że może być tak jak mówię i obawiam się, że jak tego nie sprawdzisz tak jak ja ci poradziłem czy jakoś inaczej, to może to cię męczyć długo - bo nie będziesz wiedział na 100 % naprawdę czy można było z tego wybrnąć. Bo niby on kocha i ona niby kocha, a uj z tego wychodzi na koniec.
Ja tu jestem długo i widziałem masę podobnych tematów, w którym faceci się podobnymi historiami zadręczali latami i gwarantuję ci, że nie chciałbyś być w ich sytuacji, bo to aż przykre jest jak się czyta jak faceci nawet po 50-tce ze zrytymi beretami marnują zycie rozpamiętując przeszlość. Że ona to czy tamto i czy aby na pewno. Masakra.

I wiem że to co proponuje, to wygląda jakbyś ty ustąpił, ale nikt ci z nia nie każe całe życie z  jej kolegami i przemysleniami użerać przecież, jak się zgodzi na twoje warunki ale nic sie nie zmieni- tzn nie bedzie chciała więcej czasu spędzać, gdzieś wychodzić- to przecież można kulturalnie sie rozstać. Może jej sie troche odmieniło- ludzie się zmieniają...I jak tak -to ci będzie łatwiej się rozstać, bo będziesz wiedział, że po prostu nie pasujecie do siebie- bywa.
A jak sie teraz odetniesz, to może być ci cięzko, no i trudno ci będzie zaufać nowej kobiecie.

sorry, że tak chaotycznie, ale moja pojechała do rodziny i walnąłem pare piwek, pozdro
...
edytowałem i zmieniłem coś

25

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

W weekendy zawsze się zemną spotykała, nigdy z kolegami (chyba że mnie nie było, ale szczerze może raz coś takiego było) .
Prędzej z koleżankami.

Martwi mnie to, że Ona pierwsza do mnie dzwoni czy pisze, ale po prostu mnie to już frustruje...
Od czasu do czasu pisze, że kocha i zależy, ale nic dalej to nie idzie...
Codziennie się sama zemną kontaktuje, a efektu z tego 0...

Ja rozumiem, pokłócić się na pare dni, a nie na już przeszło miesiąc...
Sytuacja nic nie zmienia się.

Ja się coraz bardziej wkurzam.... i frustruje...
A czy jej cośidzie w lepszym kierunku..? od 3 tygodni to samo, kontakt codzienny jest(z jej inicjatywy)
A efektu zero.

Zaskakuje mnie brak chęci spotkania się zaczęcia od podastaw.
Spotkaliśmy się 2 tygodnie temu i wylaliśmy to co ja źle robiłem, to co Ona źle, myślałem że to pójdzie w dobrym kierunku.

Nie wiem, naprawde nie wiem co zrobić, zależy mi na niej bardzo, ...

@Naprędce nie rozumiem Twojego postu szczerze...

26

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

No trudno, prościej nie potrafię.

27

Odp: Powrót do EX po pewnym czasie.....

Ten temat został już raz poruszony z innego, obecnie zablokowanego konta Autora, a że roztrząsanie go po raz kolejny w sposób jednoznaczny łamie przyjęte na forum zasady, wątek zamykam.
Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Powrót do EX po pewnym czasie.....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018