proszę o radę ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » proszę o radę ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez patkakoka (2012-05-09 17:11:49)

Temat: proszę o radę ...

Może sprawa wyda Wam się głupia i dziecinna, ale naprawdę jest mi bardzo ciężko. Mam 20 lat i z A. jesteśmy 2,5 roku. Poznaliśmy się na Sylwestrze, spotkaliśmy parę razy i po 3 tygodniach zaczęliśmy ze sobą być. Układało nam się cudownie. Idealnie wręcz. Były kłótnie mniejsze, większe, ale zawsze z nich wychodziliśmy. Było tak, że on musiał walczyć o mnie, a ja o niego. I był to wtedy bardzo trudny czas. Dużo jednak rozmawialiśmy, nasza więź pomimo tych wszystkich przykrych zdarzeń bardzo się pogłębiała. Ten człowiek znaczy więcej dla mnie niż ktokolwiek inny. Jest moim przyjacielem i partnerem. Stara się jak tylko może i wiem, że zawsze, kiedy będę potrzebować pomocy będzie. Jest bardzo oddany i kochany. Od kilku miesięcy nie było poważnych kłótni, tylko sprzeczki o wiadomo, jakieśdrobnostki. Ogólnie nasz związek opierał się na zaufaniu, przyjaźni, szczerości i rozmowie. On wciąż bardzo mnie kocha, zabiega i stara się.
Warto dodać, że przez cały ten czas codziennie się spotykaliśmy, choćby na godzinę. Nigdy nam to nie przeszkadzało, zawsze mieliśmy o czym rozmawiać, co robić. A nawet jeśli nie rozmawialiśmy to nie sprawiało nam to większego kłopotu, po porstu byliśmy obok.
Problem pojawił się dzień po świętach wielkanocnych. Wtedy zaczęłam myśleć, że go nie kocham. Myśli te były tak silne, że nie mogłam spać, płakałam non stop, bo nie mogłam uwierzyć, że coś takiego mogło się stać. Że nasz związek mógłby się rozpaść. Pamiętam, że to był wtorek. On widział, że jestem przybita, pytał o co chodzi, więc w środę mu o tym powiedziałam. Zasmucił się, ale powiedział, że poczeka na mnie ile będzie trzeva, bo mnie kocha. I że jeśli potrzebuję przerwy, da mi ją. W piątek zerwaliśmy. Ciągle płakałam, więc w sobotę poechałamdo niego i się zeszliśmy, poczułam wewnętrzny spokój, ale myśli wciąż były. Przez 2 tygodnie było w miarę normalnie, nie myślałam o tym aż tak bardzo. Teraz te myśli znów powróciły i nie wiem co robić.  Nie chcę tego końćzyć, wiem, ze on to przeżyje i ja też.
Wczoraj postanowiliśmy sie rozstać. On zaczął jednak do mnie pisać, że mu przykro, że tak to wszystko przekreśliłam. Wieczorem się spotkaliśmy, bo chciałam mu powiedzieć, że to nie tak. Po godzinie rozmowy poprosiłam go o jeszcze jedną szansę. On powiedział, zebyśmy do piątku odpoczęli, nie kontaktowali się. I w piątek podejmiemy decyzję. Dobrze jednak wiem, że ta decyzja należy do mnie. I nie wiem co zrobić. Nie chcę go ranić po raz kolejny. Teraz jak mamy tę przerwę myślę o nim ciągle, ale nie tęsknię jakoś bardzo. Może to dlatego, że wiem, że zobaczę go w piątek. Boję się, że zależy mi na nim, a przez te myśli popsuję coś naprawdę ważnego. Że przez to, że tak myślałam (że go nie kocham) nie będę potrafiła się skupić na odbudowaniiu naszego związku i że nie będzie on tak silny i mocny jak wcześniej. Co robić? Jak pozbyć się takiego myślenia, że go nie kocham? I czy w ogóle go kocham? Proszę o rady.
Dodam, że pomimo iż jesteśmy młodzi związek ten był naprawdę dojarzały i oboje wiązaliśmy z nim nadzieje. Teraz już nie myślę jednak tak rpzyszłościowo. I proszę nie piszcie, że jesteśmy jeszcze tacy młodzi, bo naprawde to był dojrzały, oparty na miłości i wsparciu związek. Przeanalizowałam ostatnie miesiące bardzo dokladnie i nie znalazłam żadnych śladów czy sygnałów, ze cos może byc nie tak. Czułam się z nim wspaniale.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: proszę o radę ...

Napiszę tak : jak kocham to tęsknie zawsze, jak kocham to mi go brakuje i najważniejsze jak kocham to nie zastanawiam się czy aby na pewno i nie nachodzą mnie myśli, że chyba jednak nie ...

Masz tyle lat a tym samym dopiero tyle. Ktoś skrzywdzi Ciebie, a Ty kogoś : tak bywa.

3

Odp: proszę o radę ...

Zgadzam się, jak się kogoś kocha to się za nim tęskni...

4

Odp: proszę o radę ...

Masakra..... Ze też te mysli czasem są mega głupie!!! No cóz.....On Ci przeciez zlego nie zrobil no nie? Rozumiem,ze wasz zwiazek byl prawie idealny,wiec w  sumie nie rozumiem o co ci Chodzi...Zastanów sie porządnie bo jeszcze starcisz kogos cudownego...

5

Odp: proszę o radę ...

wiem, bardzo tego nie chcę, więc od miesiąca rozważam to bardzo mocno. Nie chcę go ranić, bo jest super facetem! Czemu myśli nie da się zabić tak po prostu?
Może to po porstu kryzys po tak długim czasie, widywaniu się codziennie i braku czasu na własne przyjemności?

6

Odp: proszę o radę ...
patkakoka napisał/a:

wiem, bardzo tego nie chcę, więc od miesiąca rozważam to bardzo mocno. Nie chcę go ranić, bo jest super facetem! Czemu myśli nie da się zabić tak po prostu?
Może to po porstu kryzys po tak długim czasie, widywaniu się codziennie i braku czasu na własne przyjemności?

Po 33 latach z jedną kobietą nadal jak się rozstajemy to za nią tęsknię. Nadal nie mam wątpliwości i nadal wiem że ja kocham. Skoro ty masz wątpliwości, to znaczy że uczucie się wypaliło. Co jest twoim zdaniem dla twojego chłopaka lepsze- uciąć to krótkim szybkim cięciem, czy mamić go nadzieją skoro i tak go w końcu zostawisz?

7

Odp: proszę o radę ...

Teraz to Autorka ma z 27 lat smile

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » proszę o radę ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018