Co dalej z moim związkiem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co dalej z moim związkiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Co dalej z moim związkiem

Witam,
Jestem Rafał, mam 27 lat. Jestem w związku od prawie 3 lat. Jest to mój 4 związek. Jestem w takim momencie że nie potrafię podjąć decyzji co dalej robić. Czy być z nią czy nie, ale od początku.
Poznaliśmy się na zabawie tanecznej, podszedłem do niej, zaprosiłem do tańca, wymieniliśmy się potem numerami i tak się zaczęło. Potem spotkaliśmy się pary razy. Na początku naszej znajomi ona nie była zainteresowana mną szczególnie. Po paru spotkaniach doszedłem do wniosku że to nie ma sensu i chciałem zerwać kontakt. Jednak od tego momentu ona zaczęła się o mnie bardziej starać, zaczęło jej zależeć i zostaliśmy parą. Moja dziewczyna jest młodsza ode mnie o parę lat. Nasz związek różnie się układa. Nie wiem czy ją kocham czy nie. Kiedy jest dobrze to sie cieszę i planuję przyszłość, kiedy są złe dni, mam jej tak dość że zostawiłbym ją. Nie wiem, może ja faktycznie mam huśtawki nastrojów. Ona też często mówi bez zastanowienia się, co jej na język przyjdzie, rani mnie to czasem, nie zdaje sobie sprawy z tego nawet. Nie umie się też ładnie ubrać, nie przywiązuje wagi do tego. Ja jestem wychowany tak że jak cię widzą tak cie piszą i zawsze jeśli chodzi o wygląd staram się wyglądać ładnie. Mimo że urodę z natury mam przeciętną. Ogólnie jest parę spraw które mi się nie podobają, ja wiem że każdy ma wady, tylko problem jest taki że ja w żaden sposób nie umiem tego zaakceptować, zawsze mi to przeszkadza. Może to kwestia tego że ja nie umiem tolerować kogoś? Moje poprzednie związki kończyłem ja, zawsze było tak że coś mi nie pasowało. Teraz z perspektywy czasu żałuję pewnych decyzji. Co myślicie o tym wszystkim? Jak coś za mało napisałem to dopiszę w kolejnych postach, pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co dalej z moim związkiem

Skoro po 3 latach nie wiesz czy kochasz to marnujesz jej czas.
Skoro wszystkie Twoje związki rozpadają się z Twojej inicjatywy to może pora na przemyślenie czemu tak jest i czy to lęk przed większym zaangażowaniem czy kwestia tego, że szukasz nieistniejącego ideału, albo nie akceptujesz tego, że wszyscy mają jakieś wady i czasami nie da się ich wyeliminować całkowicie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Co dalej z moim związkiem
Rafał92 napisał/a:

Witam,
Jestem Rafał, mam 27 lat. Jestem w związku od prawie 3 lat. Jest to mój 4 związek. Jestem w takim momencie że nie potrafię podjąć decyzji co dalej robić. Czy być z nią czy nie, ale od początku.
Poznaliśmy się na zabawie tanecznej, podszedłem do niej, zaprosiłem do tańca, wymieniliśmy się potem numerami i tak się zaczęło. Potem spotkaliśmy się pary razy. Na początku naszej znajomi ona nie była zainteresowana mną szczególnie. Po paru spotkaniach doszedłem do wniosku że to nie ma sensu i chciałem zerwać kontakt. Jednak od tego momentu ona zaczęła się o mnie bardziej starać, zaczęło jej zależeć i zostaliśmy parą. Moja dziewczyna jest młodsza ode mnie o parę lat. Nasz związek różnie się układa. Nie wiem czy ją kocham czy nie. Kiedy jest dobrze to sie cieszę i planuję przyszłość, kiedy są złe dni, mam jej tak dość że zostawiłbym ją. Nie wiem, może ja faktycznie mam huśtawki nastrojów. Ona też często mówi bez zastanowienia się, co jej na język przyjdzie, rani mnie to czasem, nie zdaje sobie sprawy z tego nawet. Nie umie się też ładnie ubrać, nie przywiązuje wagi do tego. Ja jestem wychowany tak że jak cię widzą tak cie piszą i zawsze jeśli chodzi o wygląd staram się wyglądać ładnie. Mimo że urodę z natury mam przeciętną. Ogólnie jest parę spraw które mi się nie podobają, ja wiem że każdy ma wady, tylko problem jest taki że ja w żaden sposób nie umiem tego zaakceptować, zawsze mi to przeszkadza. Może to kwestia tego że ja nie umiem tolerować kogoś? Moje poprzednie związki kończyłem ja, zawsze było tak że coś mi nie pasowało. Teraz z perspektywy czasu żałuję pewnych decyzji. Co myślicie o tym wszystkim? Jak coś za mało napisałem to dopiszę w kolejnych postach, pozdrawiam

Każdy człowiek ma jakieś wady i sądzę, że wiesz o tym doskonale. Jesteś jeszcze bardzo młody i naprawdę nie musisz już teraz z kimś się wiązać. Pewnego dnia poznasz tę swoją, zakochasz się i będziesz wiedział, że to ta właściwa. Ona będzie mogła mieć nie wiadomo jakie wady, a i  tak będziesz chciał z nią być.
Jeśli chodzi o te aktualna, to na podstawie tego, w jaki sposób o niej piszesz, wydaje mi się, że jesteś średnio nią zainteresowany. Drażni cię w niej sporo rzeczy i skoro jest tak już teraz, to co będzie później?
Uczciwie byłoby nie wbijać dziewczyny w lata i rozstać się z nią. Zrób to jednak delikatnie i z klasą, bo nie jest jej wina to, że do siebie nie pasujecie. Twojej winy też oczywiście nie widzę. Nie jesteście dla siebie i tyle.
Jesteś teraz na rozdrożu i dlaczego chcesz się kogoś poradzić, by nie popełnić błędu.
Tak więc moja rada- zakończenie tego układu.

4

Odp: Co dalej z moim związkiem

Zostaw ją, nie kochasz jej. Po co dalej dawać fałszywą nadzieję.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

5

Odp: Co dalej z moim związkiem

Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi dotychczas otrzymane.
Wszystkie moje 4 związki wyglądały podobnie, widocznie ja gdzieś coś robię źle, może nie umiem nikogo kochać bo sam w dzieciństwie tego nie dostałem. Rodzice byli surowi, krytykowali, nigdy nie pochwalili, teraz efekt tego że mimo sukcesów zawodowych mam niską samoocenę, czuję się i tak do bani. W związku może też tak jest. Problem e tym że ja byłem kilka razy u psychologa. Zawsze jest tak że tylko słucha, przytakuje, nie ma żadnych rad, komentarzy. Po prostu nic. Wydałem już na to bardzo dużo pieniędzy, chciałem sobie pomóc. Chciałem być szczęśliwy, zawsze o tym myślałem, ale nie umiem bo sam tego nie potrafię a nikt nawet psychoterapeuta mnie nie rozumie.
Każda z tych dziewczyn chciałem kochać, chciałem akceptować ale nie umiem. Zawsze marzyłem o szczęśliwym związku, ale rzeczywistość u mnie jest inna. Mam już 27 lat, czuję że wszystko mi ucieka, czuję że nie ułoże sobie życia, brat ma żonę, ma już dziecko, ja co? Z obecną partnerką chciałem zawsze i nadal chcę coś ułożyć ale są momenty których nie akceptuje, które mnie odrzucają.

6

Odp: Co dalej z moim związkiem

Skoro tyle rzeczy Ci w niej przeszkadza,to po co z nią jesteś? Nie kochasz jej,więc ja puść wolno,ona zasługuje na kogoś,kto ją zaakceptuje. A Ty popracuj nad sobą,bo szukasz jakiegoś ideału, a ideałów nie ma. Sam też zapewne się do nich nie zaliczasz. Myślę, że możesz jeszcze rozejrzeć się za jakimś terapeutą,skoro masz problem z bardzo zaniżoną samooceną. I masz dopiero 27 lat,jeszcze masz bardzo dużo czasu na ułożenie sobie życia. Nie czuj aż takiego ciśnienia na to,bo znowu władujesz się w związek z kimś,kto do Ciebie nie pasuje.

7

Odp: Co dalej z moim związkiem

Poszukaj terapeuty. Nie psychologa.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

8

Odp: Co dalej z moim związkiem
Rafał92 napisał/a:

Problem e tym że ja byłem kilka razy u psychologa. Zawsze jest tak że tylko słucha, przytakuje, nie ma żadnych rad, komentarzy. Po prostu nic. Wydałem już na to bardzo dużo pieniędzy, chciałem sobie pomóc. Chciałem być szczęśliwy, zawsze o tym myślałem, ale nie umiem bo sam tego nie potrafię a nikt nawet psychoterapeuta mnie nie rozumie.

Psycholog nie jest od tego, aby dać ci rady, pokierować, powiedzieć ci co masz robić, by być szczęśliwy, jest od rozmowy, abyś sam odkrył odp. na swoje pyt. i zmieniał się.

Co do dziewczyny - zostaw ją, z tak suchego opisu można wyciągnać wniosek, że jej nie kochasz, przyzwyczaiłeś się, że jest, ale nic do niej nie czujesz.

Do zastanowienia się - masz wpływ tylko na siebie, na swoje decyzję, nie możesz jej narzucić swojego światopoglądu "jak cię widzą..." i kazać ubierać wg Twojego upodobania, czy ona domaga się, abyś ty ubierał się wg jej widzimisie? Jakbyś się czuł, gdyby to ona domagała się, abyś się zmieniał wg jej upodobań?
Zastanów się nad tą sytuacją, to nie jest próba tolerancji, ty zaciskasz zęby na jej widok, i silisz się by nie skomentować jej wyglądu - ale to nie jest tolerancja! Powiem więcej to są zaczątki jakieś trucizny, toksycznego związku, potem pouczałbyś ją jak ma gospodarować się wydzieloną kasą? krytykowałbyś jej wychowanie dzieci?, itp.
Zaakceptuj ją taką jaka jest, a jeśli się kłócicie, czy ona ma wybuchy złości, to przez chwilę nie reaguj jak dziecko, tylko zastanów się, co się z nią dzieje, jak już wyciszą się emocje - porozmawiaj z nią o tym.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co dalej z moim związkiem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018