Kiedy uczucie ulega wypaleniu... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kiedy uczucie ulega wypaleniu...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: Kiedy uczucie ulega wypaleniu...

Witam wszystkich, piszę tu głównie po to by dowiedzieć się czy ktoś może zmagał się z podobną sytuacją i jak ona się zakończyła. Otóż w związku jestem niedługo bo 1.5 roku. Bardzo szybko zsmieszkalismy razem, jakoś po 3 miesiącach znajomości, generalnie pracujemy w tym samym miejscu(te informacje mogą być przydatne co do obrazu całokształtu). Przez cały okres związku nie mielsimy poważniejszych kłótni. Jakiś czas temu okazało się że może czekać nas przeprowadzka na drugi koniec Polski ponieważ mój facet będzie miał tam możliwość awansu w tej samej firmie e której pracuje dotychczas. Na samym początku stwierdziłam że jasne czemu nie, możemy wyjechać przecież nie mamy jeszcze żadnych większych zobowiązań, dzieci więc nic nam nie stoi na przeszkodzie. Lecz im bliżej tego wyjazdu tym więcej o tym myślałam i doszłam do wniosku że nie jestem na to gotowa. Poz tym od jakiegoś już czasu do naszego związku zakradla się monotonia. Gdy mu o tym powiedziałam strasznie się poklocilismy, na drugi dzień się uspokoiło lecz jak mu powiedziałam że to że się między sobą pogodzilismy to nic nie zmienia odnośnie wyjazdu to się zaczęło. Generalnie ja mu powiedziałam że coś się wypaliło i coś we mnie pękło i nie jestem pewna moich uczuć co do niego i nie wiem czy będę w stanie jeszcze to poczuc. Powiedziałam też że nawet ochotę na igraszki straciłam. Mój facet wpadł w rozpacz bo dosłownie tak to mogę nazwać. Po tym jak powiedział mi że strasznie go zranilam, że się tego niegdy w życiu nie spodziewał to i tak stwierdził że to jego wina, bo się o mnie nie starał, nie traktował tak jak na to, zasługuje. Ze on zrobi wszystko, będzie się starał tylko bym jego nie przekreslala bo jestem kobietą jego życia i on mnie bardzo kocha. Ja mam cały czas mieszane uczucia, poza tym mam jakąś barierę na ten moment i nie mogę się przemoc żeby było tak jak wcześniej. Zastanawiam się czy to jest w ogóle możliwe by uczucia odzyly skoro coś się wypaliło i nie wiem czy jest w stanie wrócić. Proszę o odpowiedzi osób które być może przechodziły coś podobnego i mogą się wypowiedzieć jak i  o obiektywne opinie. Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kiedy uczucie ulega wypaleniu...

Po kolei autorko... Wedlug mnie to wygląda tak że dopóki nie wypłynęła sprawa zmiany miejsca zamieszkania to nie było problemów w waszym związku. Nie wklejaj w jedno wypalenia i niechęci do przeprowadzki. Życie to nie koncert życzeń. Możesz go kochać i być z nim zżyta ale wcale nie musisz chcieć się wyprowadzać. Kobiety ponoć zmieniają się po ślubie ale tak naprawdę zmieniają się wśród nowych miejsc i nowych ludzi.

3

Odp: Kiedy uczucie ulega wypaleniu...

Wracam ponownie z podobnym tematem.

Witajcie, chciałabym usłyszeć od Was obiektywne opinie na temat sytuacji w moim związku.

Otóż sytuacja ma się następująco, jesteśmy ze sobą 2 lata i praktycznie 2 lata że sobą mieszkamy, ale ja zaczynam się powoli zastanawiać czy rzeczywiście to jest to, czego szukam. Ja mam 25 lat, on 29. Raczej nie mieliśmy wcześniej większych problemów, rzadko się kłócimy.

Ok dwa miesiące temu przeprowadziliśmy się do innego miasta i odkąd jesteśmy zdani tylko na siebie w sensie że wiemy że nie mamy tu żadnych znajomych itp to wydaje mi się że powoli wychodzi wszystko o czym kiedyś już myślałam i co jest odwrotnościa tego czego ja szukam. Ogólnie mój facet ma problem z wyrażaniem tego co mu się nie podoba, nie pasuje itd. Nie raz przeprowadzalam z nim rozmowę na ten temat gdzie tłumaczyłam że dla mnie rozmowa jest kluczowa bo dzięki niej można rozwiązać wiele problemów ale trzeba o nich rozmawiać to za każdym razem dostaję odpowiedź że ''ja tak nie potrafię'', gdzie po czasie jak się poprzeczamy to albo nagle mi coś wytknie albo dowiaduje się o tym co jemu nie odpowiada w naszym związku przez przypadek i szczerze to na dłuższą metę nie odpowiada mi taki związek w którym druga osoba nie potrafi powiedzieć tego co czuje, co jej nie odpowiada itd. Kolejna sprawa tyczy się tego że on denerwuje się takimi pierdolami które dla mnie nie są istotne, coś się rozleje już nerwy, coś się wysypie już nerwy, gdzie ja takich rzeczy nie biorę na poważnie i nie uważam za powód do denerwowania się. On jest osobą spokojna, ja z kolei czasami potrzebuję zrobić coś spontanicznego. On nie lubi imprez a ja czasami chciałabym z nim wyjść i posiedzieć przy barze do rana i popychac pierdóły. Ogólnie ostatnio prawie w ogóle ze sobą nie rozmawiamy i zaczynam się zastanawiać czy my w ogóle mamy o czym ze sobą rozmawiać, wymieniamy jakieś pojedyncze zdania i idzie wyczuć że coś jest nie tak. Dodatkowo ja straciłam zupełnie zainteresowanie jego osobą, nie potrafię okazać praktycznie żadnych uczuć, przestał mnie pociągać fizycznie, nie inicjuje żadnych zbliżen. Parę tygodni temu rozmawiałam z nim o tym że przestalismy się starać o siebie i musimy nad tym popracować tymczasem nie widzę żadnych postępów, żyjemy razem a jakby osobno. Nie wiem czy jest jeszcze sens walczyć o ten związek, ponieważ ja nie jestem pewna już swoich uczuć wobec niego. Z jednej strony sobie nie wyobrażam się rozstać bo jest naprawdę dobrym facetem, dbającym o mnie ale z drugiej są takie rzeczy które jakby przeważają za rozstaniem i nie dają mi spokoju
i zaczynam myśleć że jeżeli po raz kolejny mam coś takiego to jednak coś w tym jest

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kiedy uczucie ulega wypaleniu...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018