Oszczędzamy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Oszczędzamy

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 70 z 70 ]

39

Odp: Oszczędzamy

Ależ właśnie o tym mówię. Nie każdego stać na zdrową żywność, ale praktycznie każdy kupuje słodycze... 

Jadam ciastka, z łakomstwa. Częstuję słodyczami - bo taki zwyczaj. Ale robię to możliwie jak najrzadziej. A widuję dzieci, które codziennie zapychają się słodyczami. Jasne, że każdy wychowuje jak chce. Szkoda tylko, że im się należy potem darmowe leczenie i ja muszę za to płacić...

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

40

Odp: Oszczędzamy

w tym kraju raczej ciężko się wyleczyć za darmo

41

Odp: Oszczędzamy

Ale mi chodziło o ideę wypowiedzi Artemidy ... odrazu zakładać najgorsze i wogóle wszystkiego  unikać .

Niedam dziecku slodycza, bo potem dentysta . ( słodycz mozna dac w granicach oczywiscie)

Nie pozwolę dziecku iść na dwór bo powietrze jest zanieczyszczone i napewno bede musiała isc do lekarza.
Sama tez nie wyjde bo napewno bede chora.


Co do  zdrowej żywności , to przy naszych pensjach ....masakra.

42

Odp: Oszczędzamy

Jeśli chodzi o mnie to ja nie kupuję ubrań jak nie muszę. Oczywiście dzieciom owszem ;-)

Naczynia myję w misce ,nie pod bieżącą wodą . I zastanawiam się coraz bardziej nad zakupem zmywarki.
Kiedyś nie chciałam wierzyć ,ale myślałam,że zmywanie w zmywarce pochłania więcej wody niż normalne mycie w zlewie . Jednak ostatnio znajomy powiedział ,że to nie prawda.
Piorę raz na tydzień . Nie mam malutkich dzieci więc mogę big_smile
Efekt? Zaoszczędziłam 16 zł na wodzie ( wiem,nie wiele :-) ) ,które natychmiast wrzuciłam do skarbonki.

43

Odp: Oszczędzamy

Aby oszczędzać wcale nie trzeba dużo zarabiać. Trzeba wyrobić w sobie ten nawyk. Kwota jest nie istotna. Systematyczne odkładanie złotówki dziennie jest lepsze niż jednokrotne odłożenie stówki.

44

Odp: Oszczędzamy

Wszystko jest dobre w granicach rozsądku! Przecież zęba można złamać na jakże zdrowej surowej marchewce...

Byłam z moimi dziećmi ostatnio na urodzinach koleżanki, dzieci zjadły baaaardzo kaloryczny tort, potem gdy dorośli bawili się w jednym pokoju a dzieci w drugim to swoją zabawę zagryzały jakimiś chrupkami, galaretkami w cukrze i jakoś szczerze powiedziawszy nie wydaje mi się, żeby od zeszłego tygodnia moje dzieci stały się otyłe, mniej zdrowe, a w ich zębach zrobiły się dziury wielkości fasoli.

I dla dociekliwych - to że nie wydałam ani grosza na słodycze, nie znaczy że zostało mi wiecej pieniędzy na dentystę. Wydaje mi się, że do dentysty chodzi się regularnie, czy z zębami są problemy czy nie, więc wydatek jest i tak i tak.

Nikt nie mówi tu o szprycowaniu dzieci ciastkami, lizaczkami, czekoladkami codziennie! Ale jeśli w sklepie dziecko poprosi mnie 'mamo kup mi milky way' to oczywiście mu kupię. Taka sytuacja nie zdarza się 10x dziennie przez 7 dni w tygodniu. Mam w kuchni taką jedną szafkę, wypełnioną po brzegi słodyczami, które mąż przywozi z pracy. Są i jakoś nie kuszą!
A tym którzy dają dziecku zamiast tego milky waya batonik musli chcę powiedzieć, że musli ma bardzo wysoki indeks glikemiczny, a z owoców winogron zawiera olbrzymie ilości cukru. Takich zdrowości można wymieniać tysiące!

Najlepiej zaoszczędzimy nie jedząc wcale! Oszczędzajmy też wodę! Po co się myć skoro i tak zaraz się ubrudzimy!

.....w życiu mam różnie, raz na wozie, raz pod wozem, ale próbuje żyć najlepiej jak umiem ...w końcu nie muszę być idealna smile ....wystarczy, że jestem wyjątkowa smile

45

Odp: Oszczędzamy

hooo....
oszczędzanie to najtrudniejsza część dnia codziennego:)
gdyby tak człowiek nie musiał wychodzić z domu smile

46

Odp: Oszczędzamy

Diabeł tkwi w planowaniu, ja sobie robię listę zakupów, planuję posiłki na tydzień z góry (dziękuję niebiosom za sugestie w prasie, bo czasem pomysłów brakuje, a niektórzy nie dość, ze podsuną pomysły to jeszcze listę zakupów zrobią za Ciebie wink) i raz w tygodniu robimy większe zakupy, oczywiście ze szczegółową listą. Potem na bieżąco kupuję tylko chleb czy bułki. Skończyło się bieganie do sklepu bo zabrakło czegoś, a przy okazji kupiło się coś kompletnie niepotrzebnego, pojęcia nie macie ile kasy zostaje w portfelu wink O porównywaniu cen w sklepach nie będę pisać, bo to każdy wie, ale coś tak oczywistego muszę dodać: zdrowe posiłki nie muszą być drogie, wiele zależy od tego jak je przygotujemy.

47

Odp: Oszczędzamy

Mam podobne zdania. Nie wiem dlaczego ale denerwują mnie bardzo opinie niektórych że kupowanie w sklepach typu Biedronka jest nie zdrowe.Oni mają tam bardzo dobrej jakości rzeczy i w dobrej cenie. Mają też swoją gazetkę kulinarną a w niej mnóstwo propozycji na tanie i zdrowe jedzenie. Ja sama już dwa wypróbowałam mając w domu niewiele. smile
Fakt, że najwazniejszy jest rozsądek w zakupach. Trzeba je dobrze przemyśleć. Ja zawsze jak idę na zakupy staram się właśnie wcześniej opacowywać listę i ściśle się jej trzymać. unikam wielkich marketów.. tam zawsze nie trzymam się listy.. co mnie gubi przy kasie.

48 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-11-29 11:13:16)

Odp: Oszczędzamy

ja oszczedzam z dziewczyna piszaca bloga spam, to nie sa takie porady tych co kase maja i nie musza oszczedzac, a dziewczyny takiej jak my, co ma meza, dzicko i prace, ktora nie raz konczy sie pozno, takze zyje w warunkach,wktorych ciezko wydaaloby sie oszczadzac, a ze jej sie udaje to i mnie motywuje, nie wydaje juz na niepotrzebne jedzenie na miescie, co takze pozwali mi mam nadzieje, zrzucic sbede kg:D tym bardziej mnie to motywuje:P fajnie jest uczyc sie oszczedzania z kims innym, takze polecam tym, ktorzy sami nie potrafia zaczac;)

49 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-03-14 16:40:25)

Odp: Oszczędzamy

Można przeczytać tutaj bardzo praktyczne rady dotyczące tego w jaki sposób oszczędzić pieniądze. To bardzo ważne w czasach, w których żyjemy. Ja też mogę dorzucić coś od siebie... Ostatnio gdy wybierałam się na wakacje długo szukałam kantoru wymiany walut żeby znaleźć taki, który oferuje dobre kursy. Jest serwis - spam dzięki któremu można wymienić walutę przy minimalnym spreadzie. Banki i kantory stacjonarne żerują na ludziach a kantory internetowe oferują waluty po cenach zbliżonych do tych publikowanych przez NBP, dlatego uważam, że to świetne rozwiązanie do oszczędzania. Polecam! smile

50 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2014-03-28 16:35:09)

Odp: Oszczędzamy

U nas w rodzinie są 3 osoby i tygodniowo wydajemy na jedzenie jakieś 400 zł. Specjalnie nie żałujemy sobie, nie chodzimy głodni. Tylko prawdą jest, że my jemy jednodaniowy obiad (wystarcza nam), nie jemy dużych porcji obiadu ( w sensie 2 kotlety+kopica ziemniaków), nie jadamy słodyczy na co dzień (nie liczę 1 lizaka, kruchego ciasteczka, mam raczej na myśli drożdżówki/pączki/ciasto/batony itp).  Staramy się też nie marnować jedzenia. Wiele osób wydaje pieniądze na art. niepotrzebne, kupują na zapas, bo jest promocja, a potem nie ma kto tego zjeść lub skończy się termin ważności i wyrzuca się. Zawsze robię zakupy z listą i kurczowo się jej trzymam. Zauważyłam, że bez listy kupuję pełno niepotrzebnych art.
Poza tym..... wiele osób nie zdaje sobie sprawy ile nam dają po kieszeni nałogi! Mój mąż policzył ile zmarnował pieniędzy w życiu na papierosy.... mielibyśmy już za to mieszkanie sad . Obecnie pali elektrona i zaoszczędza podobno nawet 100 zł/m-c.... ale jak to mówią w reklamie - oszczędziłeś tyle ile masz na koncie, a on tego jeszcze nie ma na koncie wink . Mąż nie umie oszczędzać niestety... a niby po to przestawił się na elektrona, aby mieć więcej kasy sad .
To pierwsze co mi przyszło do głowy, w kwestii oszczędzania na jedzeniu.

Ogólnie robię tak: dostaje pensje swoją i mężową. Mam swój zeszyt, w którym zapisuję rachunki  do zapłaty i najważniejsze wydatki. Odkładam więc na rachunki i bezwzględnie tego nie ruszam. Zostaje mi np. 1600-2200. To dzielę na liczbę dni do następnej wypłaty i wychodzi kwota jakiej nie powinnam przekraczać dziennie. Oczywiście nie popadam w paranoję, bo raz w tygodniu wydam  średnio 100 zł (w markecie), ale za to w niedzielę nie kupię nic poza lodem włoskim. Fakt... nie chodzę co m-c do kosmetyczki/fryzjera oraz na zakupy typowo damskie, np. nowa torebka, buty, biżuteria.  Mogłabym.... wykrzesałabym pewnie na to kasę, ale osobiście wolę odłożyć. Czasem jest to 100 zł, czasem nawet 300 (zależy od mężowej pensji), a zdarzało się też niestety nic nie odłożyć.
A odkładając mam satysfakcję, że pojedziemy na rodzinne wczasy latem albo na wypad weekendowy albo kupimy wreszcie nowy dywan/karnisz/żyrandol *dowolne dopisz.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

51

Odp: Oszczędzamy
kate0876 napisał/a:

A tak wogóle zakładając ten wątek nie chodziło mi o to by sobie czegokolwiek odmawiać , bo przepraszam ale do końca to tak się nie da. Bardziej chodziło mi o sposoby by móc coś odłożyć.

Nie chce żyć jak moja teściowa ,która jest na tyle w stanie oszczędzać ,że potrafi zjeść jak kot , wszystko mrozi łącznie z chlebem ,żeby tylko wytrzymało jak najdłużej, potrafi wykąpać się raz na miesiąc , a wodę z kąpieli przeznacza jako wodę do spłukiwania w ubikacji . Naczynia myje w zimnej wodzie bez dodatku płynu do naczyń....:/
I mogłabym wymieniać.

Dodam jeszcze, że tak staram się trzymać kwoty dziennej np. 60 zł, a do wypłaty zostały 3 dni..... a kasy mam jeszcze 300 zł, to od razu odkładam 150 zł. Innym sposobem jest: w zeszycie mam zapisane, że w ub. m-cu wychodziło 60 zł/dziennie i wystarczyło, a w tym m-cu przelicznik jest 100 zł/dziennie.... to od razu odkładam 300 zł, bo skoro w zeszłym m-cu starczało 60 zł, to zakładam, że i w tym m-cu nie będzie inaczej.

A to co robi Twoja teściowa, to chyba sknerstwo jest albo obsesja jakaś.
Na marginesie: jak Ci idzie oszczędzanie od chwili napisania tego tematu?

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

52

Odp: Oszczędzamy

Tajemnicza chyba 400 zl na miesiąc ? wink

53

Odp: Oszczędzamy

Tajemnicza, 400zł tygodniowo to ja wydaję na spożywkę razem z moimi papierochami i innymi używkami smile Kupuję mnóstwo zbędnego jedzenia, dużo wyrzucam. Również dla 3 osób, więc chyba coś w Twoich obliczeniach jest nie tak smile

Jedynym sposobem ograniczenia codziennych wydatków, który udało mi się wdrożyć jest robienie zakupów co 2-3 dni. Po prostu zauważyłam, że jednorazowo wydaję 70-100zł, niezależnie czy pójdę tam po większe zakupy czy pójdę po samo mleko smile Więc ograniczenie tych wyjść o połowę zmniejsza wydatki o połowę, aczkolwiek nie mamy świeżych bułeczek na śniadanie smile

54 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2014-03-28 18:19:16)

Odp: Oszczędzamy
vinnga napisał/a:

Tajemnicza, 400zł tygodniowo to ja wydaję na spożywkę razem z moimi papierochami i innymi używkami smile Kupuję mnóstwo zbędnego jedzenia, dużo wyrzucam. Również dla 3 osób, więc chyba coś w Twoich obliczeniach jest nie tak smile

Wszystko sie zgadza. Dziennie wychodzi mi stawka w granicach 50-60 zł, bez specjalnego patrzenia na ceny (napisałam przecież, że nie żałujemy sobie).  Czyli na tydzień średnio 400 zł. Tyle najczęściej wydaję na zakupy.

Raz w tygodniu jedziemy do marketu i wydamy tam 90-150 zł. Czasem muszę kupić środek czystości -wiadomo, a więc w te ceny wlicza się np. sól do zmywarek czy mydło. Nie rozliczam osobno dodatkowych, nieprzewidzianych wydatków typu: naprawa auta, sprzętów itp, które się zdarzają raz kilka m-cy oraz zakup butów, ubrań (zwłaszcza dla dziecka). W marcu wydałam na dziecka odzież i obuwie 240 zł, a naprawę auta 300 zł. Czyli jakby przeliczyć... to 18 zł dziennie od stawki 50-60 zł odchodzi.

Zdarzało się, że musiałam wydawać 30 zł/dzień i tez nie było problemu. Chodzi o to, że jak mi wychodzi dzienna stawka np. 60 zł, to nie znaczy, że muszę tyle wydać. Pilnuję jedynie, aby jej nie przekroczyć, a że wydam 20 zł.... tym lepiej. Zaoszczędzę na koniec m-ca. To 400zł/tygodniowo to jest średnia wydana na wszelakie zakupy (najwięcej na jedzenie, jak widać).

A mimo powyższego, w tym m-cu uda mi się zaoszczędzić 100 zł. Gdyby nie naprawa auta, byłoby więcej i pewnie jeszcze więcej gdybym porównywała ceny każdego produktu.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

55

Odp: Oszczędzamy
lena812 napisał/a:

Tajemnicza chyba 400 zl na miesiąc ? wink

Na samo jedzenie, skromnie..... owszem, da radę. Jednak ze środkami czystości, zakupami niezbędnymi dla dziecka i niespodziewanymi wydatkami.... to 13 zł dziennie okaże się za mało. Niestety przekonałam się w okresie, gdy mąż stracił pracę sad . Jeśli o mnie chodzi.... i tylko o mnie, to wystarczyłoby mi 400 zł/m-c na samo jedzenie, bez problemu. Tylko, ze ja mam niestety dość wybredną rodzinę ... sad .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

56

Odp: Oszczędzamy

Tajemnicza wydajesz 400 zł tygodniowo,nie żałujecie sobie,ale jednak obiad tylko jednodaniowy,nie za duzy,więc nie wiem albo nie rozumiem
bo za 400 zł tygodniowo 3 osobowa rodzina może się bardzo dobrze wyżywić,ja wydaję 800 zł na 3 tygodnie jedzenie plus czasem jakaś chemia czy pierdołka,
50 zł dziennie na jedzenie to jest dużo,zazwyczaj tracę ok 20 zł ,nieraz nawet 10 zł na codzienne zakupy,a raz w tygodniu w markecie tracę 100-150 zł zalezy co kupuję
mieszkam na wsi tu w sklepie cukier kosztuje ok 5 zł gdzie w markecie 2,50 więc no niestety pani sklepowa na mnie nie zarobi za wiele i niech się nie dziwi że ludzie po marketach robią zakupy a do niej przychodzą tylko po swieży chleb i mięso

57 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2014-03-29 20:36:40)

Odp: Oszczędzamy
lena812 napisał/a:

Tajemnicza wydajesz 400 zł tygodniowo,nie żałujecie sobie,ale jednak obiad tylko jednodaniowy,nie za duzy,więc nie wiem albo nie rozumiem
bo za 400 zł tygodniowo 3 osobowa rodzina może się bardzo dobrze wyżywić,ja wydaję 800 zł na 3 tygodnie jedzenie plus czasem jakaś chemia czy pierdołka,
50 zł dziennie na jedzenie to jest dużo,zazwyczaj tracę ok 20 zł ,nieraz nawet 10 zł na codzienne zakupy,a raz w tygodniu w markecie tracę 100-150 zł zależy co kupuję
mieszkam na wsi tu w sklepie cukier kosztuje ok 5 zł gdzie w markecie 2,50 więc no niestety pani sklepowa na mnie nie zarobi za wiele i niech się nie dziwi że ludzie po marketach robią zakupy a do niej przychodzą tylko po swieży chleb i mięso

Jemy jednodaniowy obiad, bo tak się przyzwyczailiśmy, nie z oszczędności. Po prostu nasze żołądki nie dałyby rady zmieścić drugiego dania i deseru. To są wieloletnie nawyki żywieniowe, tego się tak łatwo nie zmieni. Rozumiem, że ci co jadają od dzieciństwa 2 dania, nie najedliby się nagle jednym. My nie zasiadamy tez od razu po obiedzie (jak kilka mi znajomych rodzin) na ciasto/drożdżówkę/pączka. Dodatkowo zgodzę się z tym, co już tu ktoś napisał, że słodycze nie są niezbędnym produktem i na nich też można zaoszczędzić, kupując znacznie mniej. Oszczędnie i zdrowo wink .

Piszę o tym, bo kiedyś zdziwiła się jedna znajoma, że ja jestem w stanie coś odłożyć z takich dochodów. Tylko, że oni więcej jedli i to sporo więcej niż my (tym samym wydawali więcej na jedzenie), a kobieta nie żałowała na kosmetyczkę i fryzjera itp i mając wyższe dochody od nas, ledwie im starczało na życie. To są drobiazgi może (mam na myśli nawyki żywieniowe), ale jednak odgrywają ważną rolę w planowaniu budżetu.

A ja napisałam, że na zakupy 50 zł, a nie na samo jedzenie (czy gdzieś tak napisałam ?). Dziś np. na bieliznę dziecka wydałam 20 zł + zakupy spożywcze 33 zł. To 50 zł/dziennie, to jest kwota jaka mi zostaje na wydatki po zapł. rachunków. Mogę ją wydać, ale nie muszę... i właśnie staram się tego nie robić, by zaoszczędzić.

Ja mam niestety wybredną rodzinę i kupuję drogie wędliny. Np. dziś wydalam 18 zł w samym mięsnym, bo te wędliny, które zje moja rodzina, kosztują blisko 40 zł/kg. Czasem nie chce mi się iść w drugi koniec dzielnicy po jeden tani produkt i kupuję w pobliskim sklepie drożej, czyli jak to piszesz- daje zarobić sklepowej.
To jest to o czym piszę, że nie żałujemy sobie i kupujemy droższe produkty. Czasem wydam tylko dyszkę dziennie, ale następnego dnia wydam 70 zł, bo muszę dokupić chemię w pobliskim sklepie. Gdybym biegała po tańsze produkty, a rodzina jadłaby np. tańsze wędliny.... pewnie wydałabym 30 zł/dziennie na jedzenie+inne produkty razem.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

58

Odp: Oszczędzamy

Myślicie, ze zmiana operatora energii elektrycznej pozwoli zaoszczędzić na prądzie?

59

Odp: Oszczędzamy
tajemnicza75 napisał/a:
kate0876 napisał/a:

A tak wogóle zakładając ten wątek nie chodziło mi o to by sobie czegokolwiek odmawiać , bo przepraszam ale do końca to tak się nie da. Bardziej chodziło mi o sposoby by móc coś odłożyć.

Nie chce żyć jak moja teściowa ,która jest na tyle w stanie oszczędzać ,że potrafi zjeść jak kot , wszystko mrozi łącznie z chlebem ,żeby tylko wytrzymało jak najdłużej, potrafi wykąpać się raz na miesiąc , a wodę z kąpieli przeznacza jako wodę do spłukiwania w ubikacji . Naczynia myje w zimnej wodzie bez dodatku płynu do naczyń....:/
I mogłabym wymieniać.

Dodam jeszcze, że tak staram się trzymać kwoty dziennej np. 60 zł, a do wypłaty zostały 3 dni..... a kasy mam jeszcze 300 zł, to od razu odkładam 150 zł. Innym sposobem jest: w zeszycie mam zapisane, że w ub. m-cu wychodziło 60 zł/dziennie i wystarczyło, a w tym m-cu przelicznik jest 100 zł/dziennie.... to od razu odkładam 300 zł, bo skoro w zeszłym m-cu starczało 60 zł, to zakładam, że i w tym m-cu nie będzie inaczej.

A to co robi Twoja teściowa, to chyba sknerstwo jest albo obsesja jakaś.
Na marginesie: jak Ci idzie oszczędzanie od chwili napisania tego tematu?

Dawno mnie tu nie było big_smile
A więc tak , co do teściowej to raczej choroba ;p

Jak mi idzie oszczędzanie ?
Zaczęłam z każdej reszty odkładac nawet małe sumy i mam na to przeznaczone jedno pudełko . W drugim pudełku staram się odkładać trochę grubsze pieniądze jak np. 10 zł co jest przeznaczone na dzieci i na mnie - ciuchy bo sa potrzebne  itp. Oczywiście jest to uwarunkowane tym czy mogę , bo nie robię tego na siłę :-)
Jeśli idę na zakupy nie kupuję tego co nie jest mi potrzebne . Zaczęłam się łapać na tym ,że kupowałam na zasadzie " A może się przyda" po czym okazywało się ,że nie .
Jak narazie tyle :-)

60

Odp: Oszczędzamy
janja napisał/a:

Myślicie, ze zmiana operatora energii elektrycznej pozwoli zaoszczędzić na prądzie?

Zalezy co operator ma do zaoferowania . Trzeba poszukać ofert u innych operatorów . Ja mam zmienioną taryfę zwykłą na taryfe tańszą , tj. od 6 - 22 mam zwykłą , od 22- 6 tańszą , do tego weekendy tańsze. :-)
Czy zmieniło się to w opłatach? Owszem .
Myślę ,że warto .

61

Odp: Oszczędzamy

Nas jest tylko dwoje. Wynajmujemy mieszkanie z bratem mojego narzeczonego. Po odliczeniu czynszu i opłat, po odjęciu wizyty u ginekologa i ew. leków wykupionych w aptece, zapłaceniu raty do 10 każdego miesiąca, z mojej wypłaty (w szczytowej formie!) pozostaje hmm... jakieś 400zł? Należy jeszcze odjąć tankowanie samochodu (dojazdy do pracy, zakupy - mieszkam na obrzeżach miasta, ew odwiedziny na wsi), to jakieś 200zł? Reszta ląduje na koncie a na bieżące wydatki korzystamy z pensji mojego chłopaka. Oczywiście nie obejdzie się bez jakiejś delikatnej naprawy auta, ale też staramy nie zaciskać sobie bardzo pasa. Pozwalamy sobie raz na miesiąc lub dwa wyjście do kina, czasami ze znajomymi na piwo. Ale ja zawsze staram się, aby na naszym kącie lądowało cokolwiek. Chciałabym powoli zbierać na wesele, a na resztę kosztów wziąć pożyczkę i spłacić po weselu, ale z taką pracą i opłatami jakoś nie widzi mi się aby szybko się coś większego uzbierało :<

The Day I Realized You're Gone...

62

Odp: Oszczędzamy

Ja skorzystałam z oferty Novum, bo prowadzili system sprzedaży pakietowej. Miałam problem z ustaleniem sobie pakietu, bo dopiero poszłam "na swoje", ale na podstawie moich rachunków pomogli mi ustalić miesięczne zużycie prądu i ułatwili mi wybór pakietu. No i ucieszyło mnie, że przy każdym pakiecie oferują 36 miesięcy gwarancji ceny

63

Odp: Oszczędzamy

Przy dzieciach faktycznie nie tak łatwo odmówić sobie wrzucenia czegoś do koszyka w supermarkecie. Ja jednak jestem tylko z mężem i odkąd podliczam wszystkie rachunki to na jedzenie schodzi nam ok. 1000 zł. Plus chemia (kupuję w dyskontach), rachunki (tu też oszczędzam przez lepszą ofertę) i czynsz (tego niestety nie da się ominąć).

64

Odp: Oszczędzamy

Ja zawsze przelewam jakąś sumę pieniędzy na moje drugie konto i w taki sposób się pieniążki odkładają...

65 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2015-08-02 18:36:55)

Odp: Oszczędzamy

Od roku zamierzam kupić blender. Juz mam iść do sklepu... gdy nagle coś mi los zsyła niespodziewanego i odkładam zakup do następnego m-ca.  Podjęłam więc w lipcu decyzje. Odkładam każdego m-ca 20 zł BEZWZGLĘDNIE! A na koniec roku kupuję sobie wreszcie ten blender... bo ileż można czekać?
Ponadto: w notesie robię listę rzeczy, które powinnam kupić np. garnki, blender, kijki, szafka itp.  i wybieram priorytet. Postanowiłam na niego konsekwentnie odkładać. Muszę założyć sobie jakiś CEL. Bez niego odłożona kasa się gdzieś rozpływa. Jeśli będę mieć cel konkretny, to może łatwiej mi będzie te pieniądze odłożyć i nie wydać na coś innego.

kate0876 napisał/a:

Jak mi idzie oszczędzanie ?
Zaczęłam z każdej reszty odkładac nawet małe sumy i mam na to przeznaczone jedno pudełko . W drugim pudełku staram się odkładać trochę grubsze pieniądze jak np. 10 zł co jest przeznaczone na dzieci i na mnie - ciuchy bo sa potrzebne  itp. Oczywiście jest to uwarunkowane tym czy mogę , bo nie robię tego na siłę :-)
Jeśli idę na zakupy nie kupuję tego co nie jest mi potrzebne . Zaczęłam się łapać na tym ,że kupowałam na zasadzie " A może się przyda" po czym okazywało się ,że nie .
Jak narazie tyle :-)

Proponuję chodzić na zakupy  z kartka i uparcie się jej trzymać wink . Moja teściowa niedawno się zdziwiła, że z mężem weszliśmy do biedroneczki, wyszliśmy po 20 minutach z pełnym koszem. Jak to możliwe, bo ona wchodzi, kręci się godzinę i wychodzi z kilkoma produktami, a w domu się okazuje, że to miała jeszcze kupić i tamto.  Ja wchodzę z listą, kieruję się w konkretne miejsce, wkładam do koszyka, idę do kasy i wychodzę. Ile razy ktoś mówił: "byłaś i nie widziałaś promocji?". A no nie widziałam wink . Mnie interesuje tylko produkt z listy, nie rozglądam się na boki.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

66 Ostatnio edytowany przez Mrs.Ice (2015-08-02 18:44:10)

Odp: Oszczędzamy
kate0876 napisał/a:

. Okazało się ,że na samo jedzenie miesięcznie wydajemy około 700 zł . Nie wiem czy dla pięcioosobowej rodziny to dużo czy mało,ale kwota jak dla mnie jest duża .


Podzielcie się swoimi pomysłami.
:-)

Chyba jedynki z przodu zapomniałaś dodać...
Zarabiają u was trzy dorosłe osoby.

Nas też jest pięcioro- 2+3, na jedzenie wydajemy ok. 1500zł. To 1500/5=300/30=10 zł dziennie/osobę. Każde z dzieci ma inne potrzeby żywieniowe, my raczej jemy jak leci...
Lista to podstawa. Ale..mam w portfelu listę rzeczy potrzebnych, poszukiwanych w extra cenie. Konsultuję się z mężem i czasem kupujemy.

... żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce...

67 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-09-09 22:16:14)

Odp: Oszczędzamy

Uważam, że gdy nie trzeba, to nie warto na jedzeniu oszczędzać zbyt mocno, bo chodzi o zdrowie. No, ale oczywiście czasem jest w promocji i jak to jest prawdziwa promocja, to się opłaca, jak i tak tego używamy. W Biedronce, Lidlu niektóre marki własne są fajne, a po prostu produkty z innych sklepów jak są, to czasem są tańsze. Jeżeli chodzi o chemię, sprzątanie, to raczej produkty, które są tam marek własnych dla mnie są też skuteczne. No i to prawda, że kupuje się często słodycze, to wydaje się więcej, bo tutaj wychodzi wtedy drogo. No i czasem mogą te promocje skusić, bierze się na zapas, a potem widzi się, że wydało się sporo więcej, a ciężko to potem zjeść. No ja mam tak, że czasem skusi mnie coś i wydam za dużo, a czasem nie, to jest różnie. Jak się dokładnie wie co chce się kupić, to jest łatwiej, ale i tak prawdą jest co gdzieś wyczytałam, że wtedy lepiej pójść do mniejszego sklepu, bo tam jest mniej pokus. Owszem, do dużych też chodzę, ale oczywiście i to się czasem sprawdza.

Czasem jak coś kupuje się regularnie, to tak, wtedy opłaca się kupować po ileś opakowań i wtedy czasem wychodzi to taniej. No i czasem mam wrażenie, że na coś wyda się więcej, ale kupi się mniej, np przy zdrowym jedzeniu jak się już kupuje, to myślę, że czasem kupi się drożej, ale mniej. No bo jak chce się jeść zdrowo, to już mniej kupi się tych niezdrowych rzeczy dodatkowo. Dlatego czasem i to wyjdzie taniej być może, bo właśnie nie kupi się tych dodatkowych rzeczy. No albo drożej, ale właśnie dla zdrowia może być lepiej. No chociaż oczywiście czasem to i co zdrowe można kupić tanio, bo są dobre firmy, z dobrymi składami produkty i nie zawsze są drogie. No, a jak ma się możliwość, to warto chodzić raz do tego sklepu, raz do tego, bo w jednym to może być tańsze, a w innym co innego tańsze. Jak chodzi o kosmetyki, to dla mnie znaczenie też ma wydajność produktu, jak jest dobry produkt, lubię go, a do tego wydajny, to super, bo to też oszczędność, czasem starcza naprawdę na długo. Jak jest niewydajny, przelewa się zbyt mocno to wada, bo czasem taki produkt starczy na 2 tygodnie, a to zwykle mało.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

68 Ostatnio edytowany przez vinnga (2017-04-26 23:18:49)

Odp: Oszczędzamy

Przede wszystkim mam konto oszczędnościowe w SPAM, gdzie co miesiąc wpłacam pieniądze. Jeszcze mi się nie zdarzyło żeby nie odłożyć. Po drugie jedzenie to nie jest coś na czym się oszczędza. Już lepiej kupić jedną bluzkę mniej niż warzywa czy owoce.

69

Odp: Oszczędzamy

Witam wszystkie Panie. Jestem tu nowa, ale mam nadzieję, że będę się tutaj świetnie bawić. Jeśli chodzi o temat oszczędzania to dla mnie zawsze było to trudne, zwłaszcza, że ilość wydatków bywa powalająca. Korzystam z metody skarbonki, wrzucam tam zawsze wszystkie moniaczki. Niech się zbiera smile Ale dobrą opcją na oszczędzanie na żywności jest np. robienie na dwa, trzy dni obiadów, dań z tych samych składników. Np. leczo warzywne, które na drugi dzień można schrupać z makaronem lub ryżem. Pozdrawiam serdecznie, Wasza nowa Rozalia smile

[tu była nieregulaminowa sygnatura]

70

Odp: Oszczędzamy

Ja ostatnio zaczęłam korzystać z aplikacji do ewidencjonowania i planowania wydatków i powiem Wam, że to się sprawdza smile Pozwala lepiej wszystko ogarnąć, zapanować i wprowadzić pewne optymalizacje smile Spośród wielu aplikacji jakie testowałam najbardziej przypadł mi Fineco Software Budżet Domowy.

Posty [ 39 do 70 z 70 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Oszczędzamy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018