Ja i moja epilepsja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Ja i moja epilepsja

Strony Poprzednia 1 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 276 do 287 z 287 ]

276

Odp: Ja i moja epilepsja

Dziewczyny grunt to nie załamać się, można urodzić zdrowe dziecko. Sama mam dwoje dzieci, choć łatwo nie było udało się, a radość niewspółmierna do tego strachu i trudu.
Z pracą jest ciężko, u nas podobnie jak u Moni, o pracy w zakładzie chronionym raczej nie ma mowy, mamy tylko jeden taki zakład i nie szukają pracowników. To jednak nie koniec świata, w końcu do każdego los sie uśmiechnie, zobaczycie

Zobacz podobne tematy :

277

Odp: Ja i moja epilepsja

Hej! Jak dobrze wiedzieć że są inne kobiety chętne do dialogu... Sama choruję i poświęcam się tej chorobie. Serio! smile
Prowadzę badania i publikuję artykuły naukowe dot. epi. Teraz piszę pracę. A planów mam tyle...!

W związku z tym potrzebuję opublikować jakies wyniki. Wypełnijcie dziewczyny (i chłopaki) ankietę smile A ja zajmę się interpetacją i postaram się zamieścić jakieś info, co z tego wyszło, jeśli chcecie.

Ponieważ jestem nowa, nie mogę wrzucić linku sad ale jeżeli ktoś z Was jest zainteresowany, piszcie na priv. Chętnie podam link i odpowiem na wszystkie pytania.


Wesołych Świąt! Zdrówka! E.

278

Odp: Ja i moja epilepsja

Elwmed możesz wrzucić link na mojego bloga, jesli chcesz, trochę osób go ogląda więc może akurat

279

Odp: Ja i moja epilepsja

Witajcie Dziewczyny smile

Z racji dzisiejszego dnia - Dnia Świętego Walentego - patrona ludzi chorych na epilepsje, życzę Wam i sobie również jak najmniej ataków, leków, które mają jak najmniej skutków ubocznych oraz tego by Nasza choroba nigdy nie stawała Nam na drodze do założenia rodziny (i powiększania jej), kariery zawodowej, spotkań towarzyskich. :*

"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" - Paulo Coelho

280

Odp: Ja i moja epilepsja

Witam wszystkich!
Postanowiłam napisać bo sama też jestem epileptyczką i chce poznać inne osoby, które są chore.

Nie znasz mnie tak naprawdę, ale nie martw się. Wszystkiego dowiesz się od tych , którzy nawet ze mną nie rozmawiali.

281

Odp: Ja i moja epilepsja

Witam! Mam 26 lat i choruję na epilepsję. Choroba ujawniła się jak miałam 10 lat. Po 10 latach ataków miałam 6 lat przyciszenia choroby, Ostatnio niestety pomimo leków znowu pojawiają się ataki. Załamuje mnie to, ponieważ utrudnia mi to znacząco życie a już się tak cieszyłam i mam to za sobą.

282

Odp: Ja i moja epilepsja

Wiem wszystko no 99% o epi. Choruje od 7 roku życia a mam już 40. Urodzilam dwójkę dzieci. Chcecie wiedzieć jak to jest nawet na lekoopornej padaczce?

283

Odp: Ja i moja epilepsja

Może to dziwnie zabrzmi, ale ja tez nie wiem czy umiałabym pomóc osobie, która ma atak chociaż kiedyś miewalam ataki epi. Nie umiałabym pomóc bo nigdy nie miałam ataków z utratą przytomności i drgawkami. Oglądałam filmy instruktażowe na ten temat, ale to co innego. Po wielu latach leczenie nie do konca skutecznego dowiedziałam sie, że przyczyną epi była u mnie toksoplazmoza. Zaczęlam leczenie metodą biorezonansu i jest już bardzo duża poprawa.

5- letni Torek(na zdjęciu) poszukuje domu.  Przebywa w schronisku w Falenicy (Warszawa) Kontakt 501258303

284

Odp: Ja i moja epilepsja

A jak to bylo z waszymi slubami. Za dwa tyg wychodze za maz i strasznie sie boje ze dostane ataku :-(

285 Ostatnio edytowany przez aqqkukulka (2017-03-29 21:23:47)

Odp: Ja i moja epilepsja

Kochani potrzebuję pomocy, jest dziewczyna którą wychowuje tylko babcia. Dziewczyna ma 17 lat i cierpi na padaczkę lekooporna. W tej chwili jest w szpitalu i bardzo cierpi . Wiem ,ze istnieje ratunek by jej pomóc, jest to chinina ale żaden lekarz w Polsce tego jej nie poda . W Filadelfii leczy się skutecznie chinina. W Polsce nie jest to lek dopuszczony do stosowania w leczeniu padaczki. Dziewczyna ma mutacje  KNCT1 przez to 100 ataków padaczkowych dziennie . Ta choroba ją powoli zabija. Może ktoś z Was ma pomysł jak można jej pomóc? Bo bez pomocy nie da sobie rady i jej młode życie zgaśnie. Wiem ,że moc jest w dobrych ludziach i ich sercach . Razem możemy zdziałać cuda. Ja jeszcze wczoraj nie znałam tej dziewczyny  a dziś dzięki Pani Ilonie jest bliska memu sercu.

286

Odp: Ja i moja epilepsja

kannabinoidy w padaczce (edukujmy neurologów)


Szanowni!

W krajach cywilizowanych kannabinoidy zawarte w marihuanie od wielu lat są skutecznie stosowane w leczeniu objawów padaczki. W Polsce, z różnych powodów, idzie to bardzo opornie, a właściwie nie idzie w ogóle. Trudno powiedzieć, czy prowadzone obecnie prace legislacyjne przyniosą jakiekolwiek zmiany – gdyby władza ich naprawdę chciała, już dawno by to było załatwione. Ale raczej nie chce, dlatego trzeba próbować innych rozwiązań.

Wszystkich zainteresowanych dobrem chorych na padaczkę, a w szczególności dobrem epileptycznych dzieci, proszę o przeczytanie tego tekstu: marihuanaleczy. pl/kannabinoidy-w-padaczce/ [uwaga: trzeba skasować spację po kropce] . A tych z Was, którzy się z nim zgadzają – o jak najszersze jego rozpropagowanie, zwłaszcza wśród neurologów. Dopóki polscy lekarze nie zdobędą choćby podstawowej wiedzy o olbrzymich korzyściach terapeutycznych oferowanych przez kannabinoidy (również w przypadkach ciężkich padaczek lekoopornych), ta opcja będzie przed polskimi pacjentami dalej zamknięta.

287

Odp: Ja i moja epilepsja

Witam. Mam 23 lata, niedawno stwierdzono u mnie padaczke skroniową. Od dłuższego czasu miałem wrażenie "deja vu" i posmak mięty w ustach. Ataki te zdarzały się sporadycznie, potem coraz częściej, aż do paru "ataków" na dzień. Byłem z tym u lekarza rodzinnego, dostałem jednak skierowanie do psychiatry zamiast na eeg albo coś innego.

Tydzień temu w poniedziałek straciłem przytomność i miałem drgawki. Pogotowie zabrało mnie do szpitala, spędziłem tam tydzień. W tym czasie miałem robione badania, w tym eeg które wyszło padaczkowe. Rezonans nic nie wykazał. Dostałem lek Vetira 250mg, po tygodniu zwiekszyć do 500.

Od tego czasu nie miałem utrat przytomności, mam jednak cały czas te małe ataki, zawiechy jak to mówi moja żona, czyli te "deja vu" z chwilowym bezdechem. Zauważyłem, że dzieje mi się to pod wpływem stresu, często jednak nie wiem co mnie stresuje w danej sytuacji, a jednak mam te napady.

Czy może ktoś z Was ma/miał podobne przypadki? Co możecie mi poradzić? Mam skierowanie do neurologa jednak wizyta jest dopiero w styczniu w przyszłym roku. Zaczynam już powoli wariować od tego, chciałbym normalnie z tym żyć.

Posty [ 276 do 287 z 287 ]

Strony Poprzednia 1 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Ja i moja epilepsja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018