Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Strony Poprzednia 1 8 9 10 11 12 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 496 do 550 z 1,011 ]

496

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Związek, nie związek, przecież od lat wiadomo,że kobieta jest otoczona wianuszkiem facetów i każdy jest od czegoś innego. Poki masz jakąś jedną cenną rzecz do zaoferowania, to tak będzie. Nie liczy się jakas tam przyjaźń, czy przywiązanie. Chodzi o korzyści. Przedmiotowe traktowanie po prostu, sad but true. A co to za rzeczy... seks, pieniądze, jakieś umiejętności/znajomość jakiegoś tematu, czy dziedziny. Podsun jej kogoś innego kto daje to samo tylko więcej i nagle Ci powie, ze nie kocha.

-
Zobacz podobne tematy :

497

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Kochani czytający mój wątek, czy to takie normalne że kończąc związek nie zamyka się drzwi? Nie ma się odwagi powiedzieć - nie kocham Cię - to koniec - Ciao?
Zamiast tego robi się jakieś szopki? Żeby mieć darmowego chłopa na posyłki?

Nie wiem czy to normalne, rozumiem że ona chciałaby żebyś pomagał jej przy nadawaniu listów poleconych. Wybór należy do Ciebie, możesz zgodzić się lub nie:)

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

498

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Dokładnie tak jest jak napisał Burzowy. Po co palić mosty, kiedy dana osoba może jeszcze się przydać. Tak będzie dopóty dopóki drugiej osobie będzie zależało. 
Uważam jednak, że to jest reguła jedynie w związkach osób, które potrafią wykorzystywać swoje atuty do manipulacji innymi nie angażując się przy tym emocjonalnie.
Inaczej taka osoba sama zerwałaby kontakt by nie rozdrapywać ran. W takich sytuacjach przegrywa ten komu bardziej zależy.
Ja swojemu sąsiadowi, który sam oferował mi swoją pomoc, towarzystwo, od razu powiedziałam: tylko się we mnie nie zakochaj. A on i tak się zakochał hmm ja mam  jednak o tyle czyste sumienie, że go ostrzegłam i nie robiłam nadzieji. A że kilka razy go 'wykorzystałam'... cóż, raz ze sam się rwał a dwa był pod ręką.  I wiecie co? Byłam zła kiedy powiedział, że czuje do mnie coś więcej bo myślałam że będę miała fajnego kumpla i to jeszcze sąsiada.  Nawet dałam mu trochę czasu na "odkochanie się" i wierzyłam ze za jakiś czas jak emocje opadną znów razem pójdziemy z psami na spacer. No i niestety ...

499

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:

Dokładnie tak jest jak napisał Burzowy. Po co palić mosty, kiedy dana osoba może jeszcze się przydać. Tak będzie dopóty dopóki drugiej osobie będzie zależało. 
Uważam jednak, że to jest reguła jedynie w związkach osób, które potrafią wykorzystywać swoje atuty do manipulacji innymi nie angażując się przy tym emocjonalnie.
Inaczej taka osoba sama zerwałaby kontakt by nie rozdrapywać ran. W takich sytuacjach przegrywa ten komu bardziej zależy.
Ja swojemu sąsiadowi, który sam oferował mi swoją pomoc, towarzystwo, od razu powiedziałam: tylko się we mnie nie zakochaj. A on i tak się zakochał hmm ja mam  jednak o tyle czyste sumienie, że go ostrzegłam i nie robiłam nadzieji. A że kilka razy go 'wykorzystałam'... cóż, raz ze sam się rwał a dwa był pod ręką.  I wiecie co? Byłam zła kiedy powiedział, że czuje do mnie coś więcej bo myślałam że będę miała fajnego kumpla i to jeszcze sąsiada.  Nawet dałam mu trochę czasu na "odkochanie się" i wierzyłam ze za jakiś czas jak emocje opadną znów razem pójdziemy z psami na spacer. No i niestety ...

Rozumiem mam sporo koleżanek które mi pomagają, ale dokładnie tak jak mówisz one same się rwą, jak dzwonią prosząc mnie o przysługę też pomagam. W momencie kiedy widzę, że przyjaźń ma "podwójne dno" i zaczynają się podchody jasno mówię NIE. Kończę znajomość, w sytuacji kiedy ktoś mówi o uczuciach w delikatny sposób mówię, że przepraszam ale ja tego nie czuję i koniec. Dlatego dla mnie takie zachowanie jest dziwne i niezrozumiałe.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

500 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-05-14 10:59:02)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Burzowy napisał/a:

Związek, nie związek, przecież od lat wiadomo,że kobieta jest otoczona wianuszkiem facetów i każdy jest od czegoś innego. Poki masz jakąś jedną cenną rzecz do zaoferowania, to tak będzie. Nie liczy się jakas tam przyjaźń, czy przywiązanie. Chodzi o korzyści. Przedmiotowe traktowanie po prostu, sad but true. A co to za rzeczy... seks, pieniądze, jakieś umiejętności/znajomość jakiegoś tematu, czy dziedziny. Podsun jej kogoś innego kto daje to samo tylko więcej i nagle Ci powie, ze nie kocha.

aha.. big_smile A Twoja kolega z pracy co szuka na FB bogatych dziedziczek to jest kobietą?
takie zachowania u obu płci występują.
A mężowie wymieniający żony na nowszy model to legendy? wink
Roxann smile gość podbija stawkę- pomaganie nie wystarczyło na zaciągnięcie Cię do łóżka- to pora zastosować mocniejsze środki..
No chyba że jesteście "po słowie" to może odrzucasz miłość.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

501

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Wiesz dlaczego jest to niezrozumiałe? Bo Ty czy ja już trochę przeżyliśmy i wiemy, że nie gra się na uczuciach innej osoby. Gdyby ona była fair to w momencie kiedy Ty mówiłeś o swoich uczuciach do niej, wycofałaby się. Ona natomiast zdaje się nie tylko nie traktować Cię poważnie, ale tą sytuacją bawić.   
Pewnie jeszcze nie dostała od życia po d.pie,  stad też jto jej egoistyczne i niedojrzałe podejście do relacji/uczuć. 
Też byłam kiedyś bardziej bezwzględna i nie przejmowałam się tym że komuś łamie serce, dopóki ktoś mi go nie złamał. Wtedy perspektywa się zmienia.

502 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-05-14 11:35:48)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Ela210 napisał/a:

Roxann smile gość podbija stawkę- pomaganie nie wystarczyło na zaciągnięcie Cię do łóżka- to pora zastosować mocniejsze środki..
No chyba że jesteście "po słowie" to może odrzucasz miłość.

Jesteśmy po nie jednym słowie. wink To jest bardzo ciężka sytuacja bo ja tego faceta lubię, zresztą mieszkamy obok siebie. Tylko ja nie potrafiłam odwzajemnić jego uczuć. Źle się z tym czuję, bo sam fakt, że on obdarzył mnie tak silnym i pięknym uczuciem sprawia, że myślę o nim ciepło, ale też smutno mi, że nie czuję tego samego, że muszę wyprosić go ze swego życia.
Mogłabym zrobić tak jak ex któregoś z naszych Panów, czyli ok spotykajmy się dalej, ja Ci na pocieszenie dam siebie tyle ile mogę, ale nie obiecuję, że będziemy razem, że pokocham.
Może za szybko rezygnuję, ale nie chce go bardziej ranić, choć sama siebie ranię też tylko w mniejszym stopniu, bo tracę przyjaciela...osobę mi bliską, którą bym jednak chciała mieć w swoim życiu, tylko w innej roli. Nie czuję się z tym dobrze, mijając go spuszczam wzrok...

EDIT: myślę, że ex Johna może mieć podobne odczucia. W końcu gdyby nie to, że obaj faceci się zakochali, fajna mogłaby być z tego przyjaźń, a tak to wszystko komplikuje i trzeba się "rozstać" na zawsze. Może jeszcze ex Johna myśli, że John się odkocha, że zrozumie, że przyjaźń jest lepsza w ich przypadku, ale niestety tak to nie działa... bo John w tym samym czasie myśli, że może jednak ex pokocha go, że zacznie jej zależeć, jak zrozumie, że go naprawdę straci...

503 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-05-14 11:40:04)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

To cóż- niby został ostrzeżony- ale Roxann- błędem jest zaprzyjażnianie się, sypianie ze sobą i mniemanie- że nikt się nie zaangażuje.
Albo należy to wkalkulować, licząc się że układ może być nierówny, albo w ogóle nie wchodzić.
Myślę- że jednak nie do końca jesteś fair- bo po cichu na coś liczyłaś- on oczekiwań nie spełnił, a jednak coś odpaliło w jego głowie.
Więc powód waszego zerwania to nie to, że boisz się o niego, tylko coś po Twojej stronie, co przestało Tobie odpowiadać, a jego uczuciem się zasłaniasz.
Myślę, ze u niego jest podobnie od początku był otwarty- const.. A U ciebie zmienność.Byłaś i zamknęłaś się.
Jaka przyjażń? Roxann, zejdż na Ziemię..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

504 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-05-14 11:51:10)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Ela210 napisał/a:

To cóż- niby został ostrzeżony- ale Roxann- błędem jest zaprzyjażnianie się, sypianie ze sobą i mniemanie- że nikt się nie zaangażuje.
Albo należy to wkalkulować, licząc się że układ może być nierówny, albo w ogóle nie wchodzić.
Myślę- że jednak nie do końca jesteś fair- bo po cichu na coś liczyłaś- on oczekiwań nie spełnił, a jednak coś odpaliło w jego głowie.
Więc powód waszego zerwania to nie to, że boisz się o niego, tylko coś po Twojej stronie, co przestało Tobie odpowiadać, a jego uczuciem się zasłaniasz.
Myślę, ze u niego jest podobnie od początku był otwarty- const.. A U ciebie zmienność.Byłaś i zamknęłaś się.
Jaka przyjażń? Roxann, zejdż na Ziemię..

Ela, ok zgoda, ale nie można być od początku do końca fair w kontekście, o jakim mówisz... inaczej na pierwszym spotkaniu trzeba by było składać deklaracje do grobowej deski, bo ryzyko, że komuś się odwidzi, coś przestanie pasować, jest bardzo duże.
Nie zasłaniam się jego uczuciem, tylko stwierdzam fakt: on się zaangażował, a ja nie.
Na samym początku nie da się wyczuć czy oby na pewno układ będzie nierówny.
I momentami było tak jak u Becketta, że mu mówiłam, że nie możemy spotykać codziennie, żeby lepiej nie zostawał u mnie na noc... bo "jeszcze się zakocha". Istniało jednak ryzyko, że i ja mogłam się zakochać. Skomplikowane to wszystko wink

505

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Deklaracja- próbujemy- ale może się nie udać
jest wiele uczciwsza
tak samo jak: szukam tylko seksu nie zbliżajmy się
tak samo jak- NA PEWNO- nie będziemy parą- zakładam to z góry.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

506 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-05-14 12:16:19)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

No i tu jest sęk. Co zrobisz z informacją jak druga strona mówi zakochuję się w Tobie, a ty nic nie robisz dalej manipulujesz. Przykładem jest moja Ex, choć tak samo jest przy Becketowej i Anderstudowej - choć beckett nie mówi o uczuciach ... ale myślę że nie potrzeba być psychologiem żeby czytać Becketta.

Roxann napisał/a:

Wiesz dlaczego jest to niezrozumiałe? Bo Ty czy ja już trochę przeżyliśmy i wiemy, że nie gra się na uczuciach innej osoby. Gdyby ona była fair to w momencie kiedy Ty mówiłeś o swoich uczuciach do niej, wycofałaby się. Ona natomiast zdaje się nie tylko nie traktować Cię poważnie, ale tą sytuacją bawić.   
Pewnie jeszcze nie dostała od życia po d.pie,  stad też jto jej egoistyczne i niedojrzałe podejście do relacji/uczuć. 
Też byłam kiedyś bardziej bezwzględna i nie przejmowałam się tym że komuś łamie serce, dopóki ktoś mi go nie złamał. Wtedy perspektywa się zmienia.

No właśnie mam takie same odczucie. Uważam, że zachowuje się mocno nie fair.

Z drugiej strony trochę po rumakowałem ze swoimi uczuciami, żeby nie znaleść się w miejscu w którym obecnie jest Beckett. Nie mam złudzeń, że latanie za małolatą która od razu w związku ustawia się jako ta która nic nie musi i daje tylko ile jej wygodnie oznacza szybką katastrofę. Tak, że nie żałuję że docisnąłem, zamiast latać za nią...

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

507

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Ela210 napisał/a:

Deklaracja- próbujemy- ale może się nie udać
jest wiele uczciwsza
tak samo jak: szukam tylko seksu nie zbliżajmy się
tak samo jak- NA PEWNO- nie będziemy parą- zakładam to z góry.

Ale nie zawsze na samym początku da się to tak łatwo określić. Ja się z nim nawet nie musiałam umawiać na randki, bo spotykaliśmy się z racji tego, że mieszkamy obok, mieliśmy te same trasy spacerów czy rowerowe. Ja wtedy byłam wolna, on też. Żadnych deklaracji nie było. Ja nie potrzebuję słowa "kocham" by pójść do łóżka, wystarczy, że ta osoba mi się fizycznie podoba i czuję się z nią komfortowo i bezpiecznie.
Nie czułam powodu by składać jakieś deklaracje na tamtym etapie, ale widząc jego zapał, starałam się go trochę ostudzić, tylko tyle. Wycofałam się w momencie, kiedy padło z jego ust słowo "kocham".

508

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Deklaracja- próbujemy- ale może się nie udać
jest wiele uczciwsza
tak samo jak: szukam tylko seksu nie zbliżajmy się
tak samo jak- NA PEWNO- nie będziemy parą- zakładam to z góry.

Ale nie zawsze na samym początku da się to tak łatwo określić. Ja się z nim nawet nie musiałam umawiać na randki, bo spotykaliśmy się z racji tego, że mieszkamy obok, mieliśmy te same trasy spacerów czy rowerowe. Ja wtedy byłam wolna, on też. Żadnych deklaracji nie było. Ja nie potrzebuję słowa "kocham" by pójść do łóżka, wystarczy, że ta osoba mi się fizycznie podoba i czuję się z nią komfortowo i bezpiecznie.
Nie czułam powodu by składać jakieś deklaracje na tamtym etapie, ale widząc jego zapał, starałam się go trochę ostudzić, tylko tyle. Wycofałam się w momencie, kiedy padło z jego ust słowo "kocham".

Ja to widzę po oczach, głosie, zachowaniu i od razu gaszę "kurwiki w oczach", jeśli obiekt nie widzi, to się to mówi.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

509 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-05-14 12:21:28)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Roxann, może będę złośliwy trochę, ale uwazam ze zrobiłaś to samo. To, ze po prostu goscia ostrzeglas słownie, nie zmienia nic. Przecież od zawsze wiwdomo, ze liczą się czyny, nie słowa. A Ty chciałaś z nim spędzać czas. Jaki byl dla niego sygnał zatem? To nie dotyczy tylko związków. Wolne kobitki tez ciągle próbują udawać, ze przyjaźń damsko-meska istnieje po to właśnie, by mieć pomocników na zawołanie :-). Dla odmiany podam swój przykład, gdzie kilka razy sam wplątywalem się w takie pomaganie, ot tak, ale to dziewuchy zaczynały coś tam sobie myśleć. Pewnie w dużej mierze dlatego, ze jednak czuły, ze NIE mogą mnie mieć. I tak jedna po drugiej prawie-przyjaźń padala. A ze mnie może po prostu pomocny człek jest ;].

Edit: Ela210 Nie mogę odpisać na Twoją zaczepkę gdyż dla mnie te tematy nie łączą się. Rozumiem natomiast Twoje poruszenie, wierzę jednak, ze mimo wykorzystywania biednych męskich duszyczek Ty i Twoje koleżanki pojdziecie do nieba wink.

Edit2: Szokuje mnie jak łatwo niektórzy faceci się zakochują. Niewyobrażalna wręcz sprawa to dla mnie jest.

-

510 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-05-14 12:30:06)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Burzowy napisał/a:

Roxann, może będę złośliwy trochę, ale uwazam ze zrobiłaś to samo. To, ze po prostu goscia ostrzeglas słownie, nie zmienia nic. Przecież od zawsze wiwdomo, ze liczą się czyny, nie słowa. A Ty chciałaś z nim spędzać czas. Jaki byl dla niego sygnał zatem? To nie dotyczy tylko związków. Wolne kobitki tez ciągle próbują udawać, ze przyjaźń damsko-meska istnieje po to właśnie, by mieć pomocników na zawołanie :-). Dla odmiany podam swój przykład, gdzie kilka razy sam wplątywalem się w takie pomaganie, ot tak, ale to dziewuchy zaczynały coś tam sobie myśleć. Pewnie w dużej mierze dlatego, ze jednak czuły, ze NIE mogą mnie mieć. I tak jedna po drugiej prawie-przyjaźń padala. A ze mnie może po prostu pomocny człek jest ;].
.

No ok, ale ja nigdzie nie powiedziałam, że jestem chodzącym ideałem, wręcz podkreślałam, że  mam wiele wspólnego z ex kobietami naszych Panów, a te ich zachowania znam z autopsji. Sama z ciekawością śledzę te wątki bo widzę je od drugiej strony.
To co dla mnie jest/było ostrzeżeniem, ktoś mógł odebrać jako dawanie nadziei.
Inna sprawa, że wtedy ja sama nie wiedziałam, co z tego będzie, przecież to ja mogłam się zakochać. Niemniej jednak ostatnia "niespełniona miłość" tak dała mi w kość i wyjęła kilka lat życia, że teraz bardzo ostrożnie emocjonalnie otwieram się w nowych znajomościach. Im mniej się zaangażujesz, tym mniej będzie bolało, niestety... Wiem, że to nie jest dobre podejście ale boję się oddać/poddać całkowicie uczuciu i odpłynąć - ten haj jednak nie kojarzy mi się dobrze.

511 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-05-14 12:35:42)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Burzowy napisał/a:

Edit2: Szokuje mnie jak łatwo niektórzy faceci się zakochują. Niewyobrażalna wręcz sprawa to dla mnie jest.

Mamy więcej organów "generujących: miłość wink

Roxann napisał/a:

Wiem, że to nie jest dobre podejście ale boję się oddać/poddać całkowicie uczuciu i odpłynąć - ten haj jednak nie kojarzy mi się dobrze.

Myślę, że w tym jesteś bardzo podobna do mojej Ex. Ona chciał mnie uwieść więc cel uświęcał środki - środki nie tylko fizyczne ale też uczuciowo / słowne. Nie wieżę w to, że jeśli jej uczucie było szczere i byłem tak wyjątkowy w jej życiu, tak bardzo mnie kochała itp. to zrezygnowałaby z tego od tak, bo musi popracować nad sobą... i chwilę po mojej wyprowadzce już nie ma słowa o miłości .... tej wielkiej miłości ... takiej co się raz w życiu zdarza ... takiej co ma całe życie przetrwać ... i mógłbym ją tak dalej cytować ...
Jej uczucie było zadaniowe, nieszczere.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

512

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Myślę, że w tym jesteś bardzo podobna do mojej Ex. Ona chciał mnie uwieść więc cel uświęcał środki - środki nie tylko fizyczne ale też uczuciowo / słowne. Nie wieżę w to, że jeśli jej uczucie było szczere i byłem tak wyjątkowy w jej życiu, tak bardzo mnie kochała itp. to zrezygnowałaby z tego od tak, bo musi popracować nad sobą... i chwilę po mojej wyprowadzce już nie ma słowa o miłości .... tej wielkiej miłości ... takiej co się raz w życiu zdarza ... takiej co ma całe życie przetrwać ... i mógłbym ją tak dalej cytować ...
Jej uczucie było zadaniowe, nieszczere.

Ja sama się w tym wszystkim gubię. Może i podświadomie chciałam uwieść sąsiada i lubiłam sposób w jaki na mnie patrzył i jak mnie obskakiwał, choć czasem stawało się to meczące, dlatego go stopowałam. Jednak ja już darowałam sobie bajki o tej wielkiej miłości, co tylko raz zdarza, bo zwyczajnie nie te lata, nie ten etap w życiu itd., poza tym już takich miłości miałam kilka wink Nie było mi/nam to potrzebne by się uwieść nawzajem.
Ale właśnie uwieść, nie zakochać w moim przypadku.

513

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Nie chodzi o deklaracje żadne-tylko o szczerość taką kompletną, nie tylko słowną na początku. I równowagę w tym- to 2 warunek
szczerość intencji- przed samą soba też i samoświadomość.

Lisku Polarny smile uważasz, że nie zasłużyłam na niebo? Jak koleżanki - nie wiem- nie rozpatruję kolektywnie.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

514

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Ela210 napisał/a:

Nie chodzi o deklaracje żadne-tylko o szczerość taką kompletną, nie tylko słowną na początku. I równowagę w tym- to 2 warunek
szczerość intencji- przed samą soba też i samoświadomość.

Ale Ela, problem w tym, że ludzie najczęściej nie zakochują się w sobie w tym samym czasie, czy nawet w sobie nawzajem. Czasem nie będąc w sobie zakochanymi, decydują się być razem.
Nie mamy do końca wpływu na swoje i innych uczucia. Na początku oboje jechaliśmy na tym samym wózku, natomiast nauczona doświadczeniem nie chciałam zbyt szybko zbyt mocno się w tą znajomość angażować, tylko zobaczyć co czas przyniesie. Słowami takimi jak cytowane "nie, bo się jeszcze zakochasz", chciałam uchronić nie tylko jego ale i siebie. Wiem, że to trochę nie fair, ale nic nie poradzę... Zresztą on odpowiadał mi tym samym więc myślałam, że nam obojgu to odpowiada. Tylko ja to mówiłam serio, a on traktował to jako flirt. Z drugiej strony, gdybym to ja się pierwsza zakochała, pewnie to ja miałabym do niego pretensje, że mnie zwodził.
Ja nie wiem naprawdę jak powinno się w takich sytuacjach zachowywać, by wilk był syty i owca cała.

515

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Nie chodzi o deklaracje żadne-tylko o szczerość taką kompletną, nie tylko słowną na początku. I równowagę w tym- to 2 warunek
szczerość intencji- przed samą soba też i samoświadomość.

Ale Ela, problem w tym, że ludzie najczęściej nie zakochują się w sobie w tym samym czasie, czy nawet w sobie nawzajem. Czasem nie będąc w sobie zakochanymi, decydują się być razem.
Nie mamy do końca wpływu na swoje i innych uczucia. Na początku oboje jechaliśmy na tym samym wózku, natomiast nauczona doświadczeniem nie chciałam zbyt szybko zbyt mocno się w tą znajomość angażować, tylko zobaczyć co czas przyniesie. Słowami takimi jak cytowane "nie, bo się jeszcze zakochasz", chciałam uchronić nie tylko jego ale i siebie. Wiem, że to trochę nie fair, ale nic nie poradzę... Zresztą on odpowiadał mi tym samym więc myślałam, że nam obojgu to odpowiada. Tylko ja to mówiłam serio, a on traktował to jako flirt. Z drugiej strony, gdybym to ja się pierwsza zakochała, pewnie to ja miałabym do niego pretensje, że mnie zwodził.
Ja nie wiem naprawdę jak powinno się w takich sytuacjach zachowywać, by wilk był syty i owca cała.

Uczciwe jest nie ostrzeganie gościa zalotnym-bo się jeszcze zakochasz- tylko odsłonięcie siebie,żeby miał wszystkie dane.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

516 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-05-14 13:56:04)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Ela210 napisał/a:

Uczciwe jest nie ostrzeganie gościa zalotnym-bo się jeszcze zakochasz- tylko odsłonięcie siebie,żeby miał wszystkie dane.

Może to i było zalotne, ale przecież oboje chcieliśmy siebie uwieść. Ja nie chciałam się zbyt szybko zbyt mocno angażować co mu komunikowałam również innymi słowami. Generalnie chodziło mi o częstotliwość i długość spotkań. Ja nie czułam potrzeby by go widywać codziennie, by spędzać z nim każdą wolną chwilę - chciałam by ta znajomość rozwijała się moim tempem na moich zasadach, czyli coś jak w przypadku ex Becketta. Myślałam, że to jest uczciwe i fair, póki nie zobaczyłam tego z tej drugiej strony hmm

EDIT: dlatego uważam, że te "dziwne" czy "sprzeczne" zachowania ex naszych chłopaków, wynikały tylko i wyłącznie z tego, że one ich nie kochały. A czy może mogłyby pokochać z czasem, czy te znajomości mogłyby przynosić jakieś inne profity, to już inna kwestia. Seks, namiętność jeszcze o niczym nie świadczy. W każdym związku brakowało tego "ciepła, okazywania uczuć", bo zwyczajnie zaangażowanie emocjonalne było jednostronne.

EDIT2: znam powagę uczuć, więc nie szastam wyznaniami na prawo i lewo, jak ex Johna, niemniej jednak mogę powiedzieć, że takie wyznanie z ust sąsiada, spowodowało, że "zablokowałam się" na niego (brzmi podobnie John? wink), bo to przestała już być zabawa... bo wiem, że nie mogę mu dać w tym momencie tego, czego on by ode mnie oczekiwał... ale "wynagradzanie" mu tego przyjaźnią, czy dawanie sobie szansy, że a nóż poczuje to samo, jest jeszcze gorsze.
Z drugiej strony, ja nie mam pewności czy z czasem bym się nie zakochała w sąsiedzie. Może gdybym się przestała bać i otworzyła się całkowicie na tą znajomość? Wiem jednak ile się leczy złamane serducho i jak "haj" zakrzywia obraz postrzeganego świata, że chyba nie chcę przez to kolejny raz przechodzić. hmm

517 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-05-14 17:29:24)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Ja dodam tylko, że w moim związku blokada weszła w wyniku awantur. Ona zaczęła mnie ustawiać a ja ją. W pewnym momencie sex już nie gasił pożarów. Brak szacunku, czy tez nie respektowanie mojego zdania w związku i podejmowanie decyzji z Mamusią były czymś czego nie dało się załatwić w łóżku i nie zależnie od seksu ja się na takie traktowanie nie zgodziłem. Do tego doszedł chłód i moja wyprowadzka stawiająca sprawę na ostrzu noża. Nasz związek tak jak pisałyście to była relacja dojrzałego faceta który ma swoje zasady których nie złamie (kilka lat młodszego od jej matki), z dziewczyną której się wydaje że może mieć każdego, więc ona nic nie musi. Oboje się zdziwiliśmy bo jak się okazało: ja nie dam się podporządkować i wierzyć w puste słowa i obietnice, a ona nie kochała mnie na tyle żeby zbudować związek.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

518 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-05-14 17:46:04)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Nasz związek tak jak pisałyście to była relacja dojrzałego faceta który ma swoje zasady których nie złamie (kilka lat młodszego od jej matki), z dziewczyną której się wydaje że może mieć każdego, więc ona nic nie musi. Oboje się zdziwiliśmy bo jak się okazało: ja nie dam się podporządkować i wierzyć w puste słowa i obietnice, a ona nie kochała mnie na tyle żeby zbudować związek.

Wiesz, mi kiedyś się wydawało, że może nie tyle mogę mieć każdego, ale właściwie tego kogo chciałam to miałam, na moich własnych zasadach. Takie zwodzenie to był u mnie chleb powszedni. Do czasu aż nie trafiłam na faceta, który był sprytniejszy ode mnie... wtedy to ja się bardziej zaangażowałam, zakochałam bez pamięci, jak nigdy wcześniej. Wpadłam w totalny amok. Potem już nic nie było takie samo wink ja spokorniałam, więcej we mnie empatii, bardziej szanuję uczucia innych. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Może i ta twoja kiedyś wydorośleje emocjonalnie, ale chyba misi najpierw dostać od życia porządnego kopa wink

519

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Nasz związek tak jak pisałyście to była relacja dojrzałego faceta który ma swoje zasady których nie złamie (kilka lat młodszego od jej matki), z dziewczyną której się wydaje że może mieć każdego, więc ona nic nie musi. Oboje się zdziwiliśmy bo jak się okazało: ja nie dam się podporządkować i wierzyć w puste słowa i obietnice, a ona nie kochała mnie na tyle żeby zbudować związek.

Wiesz, mi kiedyś się wydawało, że może nie tyle mogę mieć każdego, ale właściwie tego kogo chciałam to miałam, na moich własnych zasadach. Takie zwodzenie to był u mnie chleb powszedni. Do czasu aż nie trafiłam na faceta, który był sprytniejszy ode mnie... wtedy to ja się bardziej zaangażowałam, zakochałam bez pamięci, jak nigdy wcześniej. Wpadłam w totalny amok. Potem już nic nie było takie samo wink ja spokorniałam, więcej we mnie empatii, bardziej szanuję uczucia innych. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Może i ta twoja kiedyś wydorośleje emocjonalnie, ale chyba misi najpierw dostać od życia porządnego kopa wink

Moi mili, umówmy się, mieć każdego to sobie można albo w snach, albo w wieku powiedzmy 20-30 lat i dziękuję.
Dalej jest już równia pochyła i to nie, że wtedy się dorośleje emocjonalnie, tylko wraz z wiekiem gwałtownie kurczy się pole manewru.
Oczywiście też zależy kto czego potrzebuje i szuka. Jednym wystarczy luźny układ w którym kluczową rolę odgrywa pożądanie,
a cała reszta jest mało ważna lub nieistotna wcale (jak na przykład posiadanie współmałżonka i dziecka lub dzieci przez "partnera")
no to na takie coś faktycznie popyt jest duży i "mieć każdego" ma zupełnie inny wymiar, ale jak ktoś od relacji oczekuje czegoś więcej,
powiedzmy prawdziwego związku opartego na zdrowych fundamentach i funkcjonującego na normalnych zasadach, to "mieć każdego"
zaczyna się już mocno komplikować po przekroczeniu pewnej granicy wiekowej i dotyczy to w równym stopniu przedstawicieli obu płci smile

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

520

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
anderstud napisał/a:
Roxann napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Nasz związek tak jak pisałyście to była relacja dojrzałego faceta który ma swoje zasady których nie złamie (kilka lat młodszego od jej matki), z dziewczyną której się wydaje że może mieć każdego, więc ona nic nie musi. Oboje się zdziwiliśmy bo jak się okazało: ja nie dam się podporządkować i wierzyć w puste słowa i obietnice, a ona nie kochała mnie na tyle żeby zbudować związek.

Wiesz, mi kiedyś się wydawało, że może nie tyle mogę mieć każdego, ale właściwie tego kogo chciałam to miałam, na moich własnych zasadach. Takie zwodzenie to był u mnie chleb powszedni. Do czasu aż nie trafiłam na faceta, który był sprytniejszy ode mnie... wtedy to ja się bardziej zaangażowałam, zakochałam bez pamięci, jak nigdy wcześniej. Wpadłam w totalny amok. Potem już nic nie było takie samo wink ja spokorniałam, więcej we mnie empatii, bardziej szanuję uczucia innych. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Może i ta twoja kiedyś wydorośleje emocjonalnie, ale chyba misi najpierw dostać od życia porządnego kopa wink

Moi mili, umówmy się, mieć każdego to sobie można albo w snach, albo w wieku powiedzmy 20-30 lat i dziękuję.
Dalej jest już równia pochyła i to nie, że wtedy się dorośleje emocjonalnie, tylko wraz z wiekiem gwałtownie kurczy się pole manewru.
Oczywiście też zależy kto czego potrzebuje i szuka. Jednym wystarczy luźny układ w którym kluczową rolę odgrywa pożądanie,
a cała reszta jest mało ważna lub nieistotna wcale (jak na przykład posiadanie współmałżonka i dziecka lub dzieci przez "partnera")
no to na takie coś faktycznie popyt jest duży i "mieć każdego" ma zupełnie inny wymiar, ale jak ktoś od relacji oczekuje czegoś więcej,
powiedzmy prawdziwego związku opartego na zdrowych fundamentach i funkcjonującego na normalnych zasadach, to "mieć każdego"
zaczyna się już mocno komplikować po przekroczeniu pewnej granicy wiekowej i dotyczy to w równym stopniu przedstawicieli obu płci smile

anderstud powyższy post to kwintesencja Twojego przesłania z sygnaturki :-D
Trzeba Ci przyznać, że jak mało kto potrafisz oddać sedno sprawy w zgrabnych wersach ;-)

521

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Anderstud - jak zawsze konkretnie i w punkt

522

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Ja się zastanawiam czy w tym świecie gdzie niczego się nie reperuje tylko wymienia na nowe, prawdziwe związki mają szansę zaistnieć. Forum jest pełne opowieści ludzi którzy zderzyli się ze ścianą obojętności kiedy powstał pierwszy większy problem.
Nasze trzy na pozór różne a w rzeczywistości bliźniacze historie są najlepszym przykładem tej reguły. Nie wiem jak inni Panowie, ale ze swojego ogródka każdy z moich związków mógł być tym na całe życie, ale ... zawsze finalnie dochodziło do momentu jak z Ex albo ja będę grał tak jak mi zagrają, albo spadaj... to leciałem. W moja druga żona, liczyła że jak zagra o wszystko to się wystraszę i wrócę... ale blefować trzeba umieć... jak przemyślała temat to ja już nie chciałem wracać i tak dalej i tak dalej.
Tak jak na spowiedzi mogę z ręką na sercu powiedzieć, że przez swoją głupotę rozwaliłem jeden związek choć i tutaj gdyby moja pierwsza żona była mniej uparta, a ja bardziej zabiegający, to związek by się utrzymał. W moich związkach nie było historii które stoją u podstaw rozpadu związków (inna osoba) - ja odchodziłem z powodu różnych braków ze strony partnera, nad którymi mój partner nie miał ochoty pracować. Nawet ostatni przypadek potwierdza regułę że to ja odchodzę, jedynie tutaj jest coś nie określonego co nie miało miejsca wcześniej bo nie odciąłem się.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

523 Ostatnio edytowany przez anderstud (2019-05-15 07:54:02)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Ja się zastanawiam czy w tym świecie gdzie niczego się nie reperuje tylko wymienia na nowe, prawdziwe związki mają szansę zaistnieć. Forum jest pełne opowieści ludzi którzy zderzyli się ze ścianą obojętności kiedy powstał pierwszy większy problem.

Pisałem już o tym wielokrotnie przy różnych okazjach, ale mam trochę czasu przed wyjściem do pracy, to co mi tam, a więc...
A więc przede wszystkim "w tym świecie" dostępność towaru na półkach jest taka, że można przebierać wybierać do znudzenia,
dlatego podejmowanie decyzji o zakończeniu relacji przychodzi stosunkowo łatwo. Kiedyś w czasach przed wynalezieniem internetu
wszystko wyglądało całkiem inaczej, ale to było kiedyś i tamto już nigdy nie wróci. Teraz mamy to co mamy, a mamy niby związki
budowane na udawanych uczuciach, mało komu zależy, mało kto chce się angażować, mało kto podejmuje jakiekolwiek próby naprawy,
bo "w tym świecie" kiedy pojawi się w domu jakaś usterka, to o wiele łatwiej kupić nowy dom, niż zakasać rękawy i usunąć usterkę.

Nawiązując do poprzedniej mojej wypowiedzi, otrzeźwienie w podejściu do życia, najczęściej przychodzi wraz z pewnym wiekiem,
kiedy to możliwości opcji wyboru nie ma już tyle co lat temu powiedzmy jeszcze 5 czy 10 w zależności jakie komu geny się trafiły,
a oprócz tego czy może w przypadku kobiet akurat przede wszystkim, konkurencja na rynku jest już tak silna i dokuczliwa,
że trzeba mocno zmienić swoje nastawienie i przewartościować pewne rzeczy, aby nie wypaść z obiegu zupełnie i jeszcze kogoś złapać.
Oczywiście mam cały czas na myśli kogoś na życie, a nie na weekendy i wyjazd w góry na tydzień czy pomieszkiwanie u siebie kątem
do pierwszej poważniejszej kłótni w której pada "zapraszam wypier*alać" i zabawa w domowe przedszkole dobiega końca.
No tak, przecież to nie jest prawdziwe życie, ani nawet jego namiastka, tylko po prostu zabawa. Udawanie dorosłych i bawienie się w dom.

Cytując klasyka Leszka Millera - nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy - to dopiero zakończenie związku mówi wszystko o jego jakości,
o tym komu zależało bardziej, a komu wcale, czy to miało szanse powodzenia, czy od początku było wydmuszką skazaną na zagładę.
Kiedy na pożegnanie słyszysz, że jesteś zerem, że jesteś za słaby na relację, że ty przecież nawet nic nie masz, że z czym ku*wa do ludzi...
no to wiesz już na czym stoisz, ale wcześniej tego nie wiedziałeś, bo nikt ci tego nigdy w twarz nie powiedział, dopóki mu się kalkulowało
trzymać język za zębami i słodko się uśmiechać jeszcze przez jakiś czas. Tak jest właśnie "w tym świecie" a kiedyś było chyba jakoś inaczej

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

524

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Podobnie widzę jak u mojego ex, to on odchodzi to on kończy związki, to on zawsze widzi braki bo to on jest tym brakiem. Jest w środku tak pusty że choć byś na głowie stanęła ( a miał i takie co stawały) to bedzie za mało, będzie jakiś brak. Tak działa narcyz, dopuki on sam nie pójdzie na terapię i nie wypełni tej swojej pustki doputy ludzi będzie używał a nie z nimi żył. I nic nie pomogą jego starania i mówienie jakim to wspaniałym facetem jest, jak pomaga (domy dziecka w których nie wytrzymał bo my serce pekalo serio? Egoista pełna para, jak wychowawcy dają radę codziennie, zeby zagryza I są dla tych dzieci a nie hucza w koło że serduszko im pęka z dobroci). Braki rekompensowane dobrami materialnym i uśmiechami Pan z siłowni a w środku pusto, pusciutko tak że nawet sam ze sobą pobyć nie może bo jak nie skacze z pani na Panią to tęskni, dlaczego? Bo nie ma nowej pani a sam ze sobą nie wytrzyma to się uchwycil tej liny i trzyma aż nowy obiekt się nie znajdzie. Puść, pozbądź sam ze sobą jakiś czas i spróbuj nie zwariować. Tak się czują Panie z Tobą w związku I tak napiszesz że one chcą wracać ze kochają a Ty ich nie trzymasz, tak się dzieje bo tak działają etapy związku z narcyzem to nie Twoja zasługa to chemia i Tych pan problemy emocjonalne.

525

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Trzeba szukać osób po przejsciach, które postanowiły jakoś to wszystko przerobić w samotności i udało im się dojść do sensownych wniosków, może wtedy się uda. Aczkolwiek wizja taka, ze masz po kolei 100 związków z kobietami, nie robisz nic złego, a i tak się psuje jest moim zdaniem realna, chociaż brzmi inaczej.

-

526

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
anderstud napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Ja się zastanawiam czy w tym świecie gdzie niczego się nie reperuje tylko wymienia na nowe, prawdziwe związki mają szansę zaistnieć. Forum jest pełne opowieści ludzi którzy zderzyli się ze ścianą obojętności kiedy powstał pierwszy większy problem.

Pisałem już o tym wielokrotnie przy różnych okazjach, ale mam trochę czasu przed wyjściem do pracy, to co mi tam, a więc...
A więc przede wszystkim "w tym świecie" dostępność towaru na półkach jest taka, że można przebierać wybierać do znudzenia,
dlatego podejmowanie decyzji o zakończeniu relacji przychodzi stosunkowo łatwo. Kiedyś w czasach przed wynalezieniem internetu
wszystko wyglądało całkiem inaczej, ale to było kiedyś i tamto już nigdy nie wróci. Teraz mamy to co mamy, a mamy niby związki
budowane na udawanych uczuciach, mało komu zależy, mało kto chce się angażować, mało kto podejmuje jakiekolwiek próby naprawy,
bo "w tym świecie" kiedy pojawi się w domu jakaś usterka, to o wiele łatwiej kupić nowy dom, niż zakasać rękawy i usunąć usterkę.

Nawiązując do poprzedniej mojej wypowiedzi, otrzeźwienie w podejściu do życia, najczęściej przychodzi wraz z pewnym wiekiem,
kiedy to możliwości opcji wyboru nie ma już tyle co lat temu powiedzmy jeszcze 5 czy 10 w zależności jakie komu geny się trafiły,
a oprócz tego czy może w przypadku kobiet akurat przede wszystkim, konkurencja na rynku jest już tak silna i dokuczliwa,
że trzeba mocno zmienić swoje nastawienie i przewartościować pewne rzeczy, aby nie wypaść z obiegu zupełnie i jeszcze kogoś złapać.
Oczywiście mam cały czas na myśli kogoś na życie, a nie na weekendy i wyjazd w góry na tydzień czy pomieszkiwanie u siebie kątem
do pierwszej poważniejszej kłótni w której pada "zapraszam wypier*alać" i zabawa w domowe przedszkole dobiega końca.
No tak, przecież to nie jest prawdziwe życie, ani nawet jego namiastka, tylko po prostu zabawa. Udawanie dorosłych i bawienie się w dom.

Cytując klasyka Leszka Millera - nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy - to dopiero zakończenie związku mówi wszystko o jego jakości,
o tym komu zależało bardziej, a komu wcale, czy to miało szanse powodzenia, czy od początku było wydmuszką skazaną na zagładę.
Kiedy na pożegnanie słyszysz, że jesteś zerem, że jesteś za słaby na relację, że ty przecież nawet nic nie masz, że z czym ku*wa do ludzi...
no to wiesz już na czym stoisz, ale wcześniej tego nie wiedziałeś, bo nikt ci tego nigdy w twarz nie powiedział, dopóki mu się kalkulowało
trzymać język za zębami i słodko się uśmiechać jeszcze przez jakiś czas. Tak jest właśnie "w tym świecie" a kiedyś było chyba jakoś inaczej



Z ta końcówka Twojej wypowiedzi w zupełności się zgodzę . W trakcie trwania związku cisza a jak się bajka kończy to zawsze jest bo tamto bo sramto a prędzej nam to nie przeszkadzało i to chyba jest w tym wszystkim najbardziej śmieszne .

527 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-05-15 10:15:54)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
terazszczesliwa napisał/a:

Podobnie widzę jak u mojego ex, to on odchodzi to on kończy związki, to on zawsze widzi braki bo to on jest tym brakiem. Jest w środku tak pusty że choć byś na głowie stanęła ( a miał i takie co stawały) to bedzie za mało, będzie jakiś brak. Tak działa narcyz, dopuki on sam nie pójdzie na terapię i nie wypełni tej swojej pustki doputy ludzi będzie używał a nie z nimi żył. I nic nie pomogą jego starania i mówienie jakim to wspaniałym facetem jest, jak pomaga (domy dziecka w których nie wytrzymał bo my serce pekalo serio? Egoista pełna para, jak wychowawcy dają radę codziennie, zeby zagryza I są dla tych dzieci a nie hucza w koło że serduszko im pęka z dobroci). Braki rekompensowane dobrami materialnym i uśmiechami Pan z siłowni a w środku pusto, pusciutko tak że nawet sam ze sobą pobyć nie może bo jak nie skacze z pani na Panią to tęskni, dlaczego? Bo nie ma nowej pani a sam ze sobą nie wytrzyma to się uchwycil tej liny i trzyma aż nowy obiekt się nie znajdzie. Puść, pozbądź sam ze sobą jakiś czas i spróbuj nie zwariować. Tak się czują Panie z Tobą w związku I tak napiszesz że one chcą wracać ze kochają a Ty ich nie trzymasz, tak się dzieje bo tak działają etapy związku z narcyzem to nie Twoja zasługa to chemia i Tych pan problemy emocjonalne.

Pusto powiadasz, jeśli hangar odpowiednio duży to i jumbo jet może wyglądać na małego. Twoja wypowiedz w kawałku o bidulu jest chamska i za przeproszeniem G...wiesz żeby oceniać moje powody. Ja oddałem swój czas zwierzętom choćby dlatego żeby nie użerać się z ludźmi takimi jak ty. Nie powiem Ci przeżyj co ja bo tego nikomu nie życzę i potem oceniaj. Ciekawe jest to, że mając różnych psychoterapeutów, psychologów od wieku 5 lat, nikt nie określił mnie jako typ narcystyczny...

anderstud Do tego dochodzi świat komunikatorów, emotków i ... wiele razy tłumaczyłem Ex że serduszko na MSG, to nie to samo dla mnie co jej trzy słowa choćby w słuchawce "Dziękuję Ci Kochanie"... a wysłanie fotki pustego talerza nie równa się "dziękuję kochanie było pyszne".
Jak widać powyżej w słowach terazszczesliwa każdy interpretuje drugiego człowieka jak mu wygodnie.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

528

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

John, psychologowie nie zawsze stawiają diagnozy.

529

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Benita72 napisał/a:

John, psychologowie nie zawsze stawiają diagnozy.

Nie chcą odbierać tego przywileju ekspertom z forum.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

530

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Sarkazm tu niepotrzebny, tu zwykli ludzie po prostu mowią Ci, co myslą na podstawie tego, co piszesz.
Jak Cie widzą. A Ty weźmiesz sobie z tego, co chcesz i ile chcesz.

531

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:
beckett napisał/a:

...co ludzie sobie oferują wzajemnie w romantycznych związkach.

Co masz na myśli?


równowagę uczuć i gestów, bliskość, zaangażowanie, itd.

532 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-05-15 11:29:37)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Benita72 napisał/a:

Sarkazm tu niepotrzebny, tu zwykli ludzie po prostu mowią Ci, co myslą na podstawie tego, co piszesz.
Jak Cie widzą. A Ty weźmiesz sobie z tego, co chcesz i ile chcesz.

I tak robię, ale nie z chamstwa, łatwo jest mówić o czymś o czym się nie ma pojęcia z czym człowiek styka się tylko z daleka. Szkoda, że tylu mądrali nie ma do pomagania w bidulu, schronie, czy w hospicjach. Fajnie się ocenia innych nigdy nie spędzając ostatnich chwil i patrząc na gasnącą obok was osobę, każdy ma swój limit.

beckett napisał/a:
john.doe80 napisał/a:
beckett napisał/a:

...co ludzie sobie oferują wzajemnie w romantycznych związkach.

Co masz na myśli?

równowagę uczuć i gestów, bliskość, zaangażowanie, itd.

Mówimy o teorii, praktyce, "zawartości cukru w cukrze"? Mój Ojciec zwykł mawiać nigdy nie wiąż się z kobietą która ma więcej problemów niż Ty sam. Zawsze Cię zmanipuluje. Popatrz na historię anderstuda. Trzymam kciuki żeby twój przypadek był wyjątkiem od reguły, ale zachęcam sprawdzaj w chwili otrzeźwienia z endorfin ile jest cukru w cukrze, bo choć jeszcze nie walnąłeś ta góra lodowa jest na twoim kursie.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

533

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Kompletnie nie rozumiem, co ma pomaganie w realu (skad wiesz, co kto robi) z komentowaniem na forum Twoich postow na temat Twoich związkow, czy nie - związkow.

534

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Benita72 napisał/a:

Kompletnie nie rozumiem, co ma pomaganie w realu (skad wiesz, co kto robi) z komentowaniem na forum Twoich postow na temat Twoich związkow, czy nie - związkow.

to:

terazszczesliwa napisał/a:

... I nic nie pomogą jego starania i mówienie jakim to wspaniałym facetem jest, jak pomaga (domy dziecka w których nie wytrzymał bo my serce pekalo serio? Egoista pełna para, jak wychowawcy dają radę codziennie, zeby zagryza I są dla tych dzieci a nie hucza w koło że serduszko im pęka z dobroci)...

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

535

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

I tak robię, ale nie z chamstwa, łatwo jest mówić o czymś o czym się nie ma pojęcia z czym człowiek styka się tylko z daleka. Szkoda, że tylu mądrali nie ma do pomagania w bidulu, schronie, czy w hospicjach. Fajnie się ocenia innych nigdy nie spędzając ostatnich chwil i patrząc na gasnącą obok was osobę, każdy ma swój limit.

536

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Mówimy o teorii, praktyce, "zawartości cukru w cukrze"? Mój Ojciec zwykł mawiać nigdy nie wiąż się z kobietą która ma więcej problemów niż Ty sam. Zawsze Cię zmanipuluje. Popatrz na historię anderstuda. Trzymam kciuki żeby twój przypadek był wyjątkiem od reguły, ale zachęcam sprawdzaj w chwili otrzeźwienia z endorfin ile jest cukru w cukrze, bo choć jeszcze nie walnąłeś ta góra lodowa jest na twoim kursie.


ależ furda te endorfiny.

to moja odpowiedź na jej "nie mogę Ci dać tego, czego oczekujesz". a oczekujesz normalnej wzajemności. nie daje Ci tego, bo nie jest w stanie.
ja wzajemność emocjonalną i fizyczną mam, mój przypadek ma problem położony gdzie indziej.

537

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
beckett napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Mówimy o teorii, praktyce, "zawartości cukru w cukrze"? Mój Ojciec zwykł mawiać nigdy nie wiąż się z kobietą która ma więcej problemów niż Ty sam. Zawsze Cię zmanipuluje. Popatrz na historię anderstuda. Trzymam kciuki żeby twój przypadek był wyjątkiem od reguły, ale zachęcam sprawdzaj w chwili otrzeźwienia z endorfin ile jest cukru w cukrze, bo choć jeszcze nie walnąłeś ta góra lodowa jest na twoim kursie.

ależ furda te endorfiny.
to moja odpowiedź na jej "nie mogę Ci dać tego, czego oczekujesz". a oczekujesz normalnej wzajemności. nie daje Ci tego, bo nie jest w stanie.
ja wzajemność emocjonalną i fizyczną mam, mój przypadek ma problem położony gdzie indziej.

Przekonasz się, że pozornie jest jak mówisz, ale czy byłoby tak gdybyś odrzucił tą "fizyczną wzajemność" i "emocjonalną bez zobowiązań", w moim przypadku jasno postawiłem granicę, że za przeproszeniem "tyłkiem" nie zamydli mi oczu, a emocjonalna wzajemność bez deklaracji nic nie znaczy... jest tylko inną wersją mydlenia oczu. U podstaw każde związku stoi prosta deklaracja tak chcemy razem spróbować RAZEM, jeśli jedna ze stron przeradza związek w sp. z.o.o. ...

Naprawdę uważasz, że wychodzisz ten związek u niej?

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

538

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Przekonasz się, że pozornie jest jak mówisz, ale czy byłoby tak gdybyś odrzucił tą "fizyczną wzajemność" i "emocjonalną bez zobowiązań", w moim przypadku jasno postawiłem granicę, że za przeproszeniem "tyłkiem" nie zamydli mi oczu, a emocjonalna wzajemność bez deklaracji nic nie znaczy... jest tylko inną wersją mydlenia oczu. U podstaw każde związku stoi prosta deklaracja tak chcemy razem spróbować RAZEM, jeśli jedna ze stron przeradza związek w sp. z.o.o. ...

Naprawdę uważasz, że wychodzisz ten związek u niej?

Nie wychadzam związku, jak to ująłeś. Nie jestem jedyną stroną, która się stara. Ona zrobiła dużo kroków do przodu i nadal robi.

Popraw mnie jeśli się mylę, ale czy nie narzekałeś właśnie na to, że Twoja eks nie jest ciepła, nie ma ochoty na bliskość, uczucia? Czy Ona powiedziała Ci że Cię kocha?
Czy to w ogóle czułeś? Nie o to się rozchodzi?

539

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Człowiek nigdy w takich sytuacjach nie umie wyczuć, kiedy jest właściwy czas. I tak ja uważam, ze beckett już wyrznal w lodowa górę. Natomiast będzie walczył, bo taka męska dola. Nie odejść i pocieszyć się inną, a starać się. Moze ktoś to w innym zycku wynagrodzi wink.

-

540 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-05-15 13:27:12)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
beckett napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Przekonasz się, że pozornie jest jak mówisz, ale czy byłoby tak gdybyś odrzucił tą "fizyczną wzajemność" i "emocjonalną bez zobowiązań", w moim przypadku jasno postawiłem granicę, że za przeproszeniem "tyłkiem" nie zamydli mi oczu, a emocjonalna wzajemność bez deklaracji nic nie znaczy... jest tylko inną wersją mydlenia oczu. U podstaw każde związku stoi prosta deklaracja tak chcemy razem spróbować RAZEM, jeśli jedna ze stron przeradza związek w sp. z.o.o. ...

Naprawdę uważasz, że wychodzisz ten związek u niej?

Nie wychadzam związku, jak to ująłeś. Nie jestem jedyną stroną, która się stara. Ona zrobiła dużo kroków do przodu i nadal robi.

Popraw mnie jeśli się mylę, ale czy nie narzekałeś właśnie na to, że Twoja eks nie jest ciepła, nie ma ochoty na bliskość, uczucia? Czy Ona powiedziała Ci że Cię kocha?
Czy to w ogóle czułeś? Nie o to się rozchodzi?

Beckett nie atakuję, jestem po twojej stronie i mam nadzieję że Ci się uda.

P.S.
Wszystko o czym piszesz miało też u mnie miejsce, tylko ja zawsze dopytywałem czy jest  jakieś ale... bo kocham Cię, ale nie mogę się zdeklarować że chcemy wspólnie związku, znaczy dla mnie tyle co nic... nikt nie oczekuje gwarancji, ale intencje powinny być jasne...
Pisałem jak bardzo, się zmieniła, jak bardzo mi pomagała, nadskakiwała (do teraz to robi choć nie odzywamy się do siebie) pomaga i dba o mnie na każdym kroku choć nie widziałem się z nią od ostatniej rozmowy.

A nawiązując do Ciepła, zobacz jak twoja kobieta zareaguje na stary kobiecy trick, jak już prawie będziecie się bzykać zapytaj "kochanie a co jeśli bym Ci powiedział że nie chcę uprawiać seksu poza związkowego, czy jednak zdeklarujesz się?"

Gwarantuję Ci, że na tym zakończysz romantyczny wieczór, z tekstem w ogóle mnie nie rozumiesz. A wtedy będziesz dokładnie tam gdzie byłem ja :D.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

541

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Burzowy napisał/a:

Człowiek nigdy w takich sytuacjach nie umie wyczuć, kiedy jest właściwy czas. I tak ja uważam, ze beckett już wyrznal w lodowa górę. Natomiast będzie walczył, bo taka męska dola. Nie odejść i pocieszyć się inną, a starać się. Moze ktoś to w innym zycku wynagrodzi wink.

Tak Burzowy, w następnym życiu będziesz kobietą i będziesz mógł sobie pofolgować :-D

542

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Wszystko o czym piszesz miało też u mnie miejsce, tylko ja zawsze dopytywałem czy jest  jakieś ale... bo kocham Cię, ale nie mogę się zdeklarować że chcemy wspólnie związku, znaczy dla mnie tyle co nic... nikt nie oczekuje gwarancji, ale intencje powinny być jasne...
Pisałem jak bardzo, się zmieniła, jak bardzo mi pomagała, nadskakiwała (do teraz to robi choć nie odzywamy się do siebie) pomaga i dba o mnie na każdym kroku choć nie widziałem się z nią od ostatniej rozmowy.

A nawiązując do Ciepła, zobacz jak twoja kobieta zareaguje na stary kobiecy trick, jak już prawie będziecie się bzykać zapytaj "kochanie a co jeśli bym Ci powiedział że nie chcę uprawiać seksu poza związkowego, czy jednak zdeklarujesz się?"

Gwarantuję Ci, że na tym zakończysz romantyczny wieczór, z tekstem w ogóle mnie nie rozumiesz. A wtedy będziesz dokładnie tam gdzie byłem ja big_smile.


Wczoraj w intymnej sytuacji zażartowałem właśnie na ten temat. Że w sumie związek bez zobowiązań ma sens i jest kręcący, zwłaszcza dla mnie, wolnego ptaka, kawalera z potencjałem wink

Żachnęła się i zapytała czy na pewno jest to związek bez zobowiązań, bo jednak jej się wydaje że mamy ich wobec siebie coraz więcej.

Wyszła rozmowa w której jasno zadeklarowaliśmy że spotykamy się po to, żeby do siebie wrócić i tworzyć rodzinę.
No i tak naprawdę tworzymy, poza mieszkaniem razem. I ja z nią tak szybko nie zamieszkam, bo też muszę sobie rozwiać pewne wątpliwości.
Sytuacja które teraz jest - pasuje mi w 100%. I tu jest chyba główna różnica między nami.

543

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
beckett napisał/a:

Sytuacja które teraz jest - pasuje mi w 100%. I tu jest chyba główna różnica między nami.

W rzeczy samej, jeśli jesteś szczęśliwy powodzenia.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

544

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:
terazszczesliwa napisał/a:

Podobnie widzę jak u mojego ex, to on odchodzi to on kończy związki, to on zawsze widzi braki bo to on jest tym brakiem. Jest w środku tak pusty że choć byś na głowie stanęła ( a miał i takie co stawały) to bedzie za mało, będzie jakiś brak. Tak działa narcyz, dopuki on sam nie pójdzie na terapię i nie wypełni tej swojej pustki doputy ludzi będzie używał a nie z nimi żył. I nic nie pomogą jego starania i mówienie jakim to wspaniałym facetem jest, jak pomaga (domy dziecka w których nie wytrzymał bo my serce pekalo serio? Egoista pełna para, jak wychowawcy dają radę codziennie, zeby zagryza I są dla tych dzieci a nie hucza w koło że serduszko im pęka z dobroci). Braki rekompensowane dobrami materialnym i uśmiechami Pan z siłowni a w środku pusto, pusciutko tak że nawet sam ze sobą pobyć nie może bo jak nie skacze z pani na Panią to tęskni, dlaczego? Bo nie ma nowej pani a sam ze sobą nie wytrzyma to się uchwycil tej liny i trzyma aż nowy obiekt się nie znajdzie. Puść, pozbądź sam ze sobą jakiś czas i spróbuj nie zwariować. Tak się czują Panie z Tobą w związku I tak napiszesz że one chcą wracać ze kochają a Ty ich nie trzymasz, tak się dzieje bo tak działają etapy związku z narcyzem to nie Twoja zasługa to chemia i Tych pan problemy emocjonalne.

Pusto powiadasz, jeśli hangar odpowiednio duży to i jumbo jet może wyglądać na małego. Twoja wypowiedz w kawałku o bidulu jest chamska i za przeproszeniem G...wiesz żeby oceniać moje powody. Ja oddałem swój czas zwierzętom choćby dlatego żeby nie użerać się z ludźmi takimi jak ty. Nie powiem Ci przeżyj co ja bo tego nikomu nie życzę i potem oceniaj. Ciekawe jest to, że mając różnych psychoterapeutów, psychologów od wieku 5 lat, nikt nie określił mnie jako typ narcystyczny...

anderstud Do tego dochodzi świat komunikatorów, emotków i ... wiele razy tłumaczyłem Ex że serduszko na MSG, to nie to samo dla mnie co jej trzy słowa choćby w słuchawce "Dziękuję Ci Kochanie"... a wysłanie fotki pustego talerza nie równa się "dziękuję kochanie było pyszne".
Jak widać powyżej w słowach terazszczesliwa każdy interpretuje drugiego człowieka jak mu wygodnie.

A diagnozowales się w tym kierunku? Przecież ortopeda nie powie Ci ze prawa górna piątka stała jest do leczenia jak masz jeszcze mleczaki w szczece.

Bidul? Wychowankowie byli by dumni i wdzięczni hmm

Nie przeżyje tego co Ty bo to Twoja droga ale jak masz problemy od 5rz to się im przyjrzyj.

Co do domów dziecka Twoje podejście właśnie zwróciło moja uwagę ponieważ w praktyce wiem jak to wygląda nie teoretyzuje.

545 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-05-16 11:36:14)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
terazszczesliwa napisał/a:

A diagnozowales się w tym kierunku? Przecież ortopeda nie powie Ci ze prawa górna piątka stała jest do leczenia jak masz jeszcze mleczaki w szczece.

Bidul? Wychowankowie byli by dumni i wdzięczni :/

Nie przeżyje tego co Ty bo to Twoja droga ale jak masz problemy od 5rz to się im przyjrzyj.

Co do domów dziecka Twoje podejście właśnie zwróciło moja uwagę ponieważ w praktyce wiem jak to wygląda nie teoretyzuje.

Z moja drugą żoną chodziliśmy na terapię, przerabiając między innymi narcystyczne osobowości ... i nawet dentysta nie odkrył problemów.

Nikt w domu dziecka w którym pomagam nie powie o tym inaczej niż bidul, może to kwestia somatyczna tego miejsca, ale wątpię. Jeśli masz w praktyce inne odczucia to może masz inny poziom empatii lub się do tego przyzwyczaiłaś - moim wyborem jest nie znieczulać się...

A co do problemów, moim problem od 5rz było IQ i indywidualne nauczanie, potem doszedł sport, wszędzie miałem do czynienia z psychologami, pedagogami którzy dbali o to żebym emocjonalnie równo się rozwijał. Zainteresuj się psychologią sportu, na początek:

[nieregulaminowy link]

To że uważam się za lepszego, wynika tylko z tego że wygrywałem i byłem numerem jeden, a nie dlatego że sobie to wmówiłem. I jednym z podstawowych zadań psychologi sportu u zawodowców jest dbanie o to żeby nie zakochali się w sobie przed osiągnięciem sukcesu, a szczególnie po... bo to kończy karierę, ale co ja tam wiem!

P.S.
Wydaje CI się, że znasz ludzi takich jak ja, bo miałaś w swoim otoczeniu kogoś podobnego. Przeczytaj co napisałaś "...Nie przeżyje tego co Ty bo to Twoja droga" i za nim znów ocenisz kogoś, przeczytaj  to co napisałaś.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

546

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

To coś im grubo nie poszło że pomimo takiego sztabu specjalistów jesteś tak nadmuchany i nieszczęśliwy sad jesteś lubiany wśród ludzi którzy nic od Ciebie nie oczekują?

547 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-05-16 12:30:42)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
terazszczesliwa napisał/a:

To coś im grubo nie poszło że pomimo takiego sztabu specjalistów jesteś tak nadmuchany i nieszczęśliwy sad jesteś lubiany wśród ludzi którzy nic od Ciebie nie oczekują?

Przed ocenianiem przeczytałaś "Nie przeżyje tego co Ty bo to Twoja droga", wątpię?

A może Ty mi odpowiesz co nazywasz "nadmuchaniem"?

Twoje pytanie sugeruje odpowiedź, więc dostosowując się, nie nie jestem lubiany wśród ludzi którzy chcą być samozwańczymi samcami/samicami alfa w moim otoczeniu. Jakoś moje nadmuchanie denerwuje tych ludzi. Wśród ludzi którzy ze mną nie rywalizują lub są prawdziwymi samcami alfa zawsze jest miła atmosfera.

Wszystkich i wszystko oceniasz tak szybko? Każdą książkę po okładce? Każde zdarzenie woku Ciebie jako ekspert? Wolisz tak robić, żeby wyprzedzić ocenę Ciebie przez druga osobę? Czyżby kompleksy?

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

548

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

cześć john.doe80:) jeśli wygrywałeś w grach sportowych to masz podstawy aby czuć się lepszym w tym zakresie:) gdyby oni byli lepsi, to oni wygrywaliby:) zatem super że w swoim towarzystwie (ludzi sukcesu hmm?) czujesz się lubiany, może to też dobre środowisko do poznania dziewczyny?:)

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

549

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
nudny.trudny napisał/a:

cześć john.doe80:) jeśli wygrywałeś w grach sportowych to masz podstawy aby czuć się lepszym w tym zakresie:) gdyby oni byli lepsi, to oni wygrywaliby:) zatem super że w swoim towarzystwie (ludzi sukcesu hmm?) czujesz się lubiany, może to też dobre środowisko do poznania dziewczyny?:)

Cały internet! Przynajmniej kilka peta bajtów.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

550

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

No i jesteśmy na etapie kiedy ona mi przyp...la i wiecie co ...  to nie jest miłe, podobno prawdziwą twarz poznasz jak ktoś kończy.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

Posty [ 496 do 550 z 1,011 ]

Strony Poprzednia 1 8 9 10 11 12 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018