Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 85 z 85 ]

77

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Każdą sprawę, swoją wypowiedź tak analizujesz? Każdą rekrutację do pracy, w których schemat jest podobny, bo czekasz na kontakt od rekrutera?

Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

No, ale teraz miałaś problem. Porownysnaie, ze inny by napisał jest bez sensu, bo ten nie jest tym innym.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

79

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

niezaleznie od Twojej gafy  lub nie-gafy Pan zainteresowany nie jest kontynuacją znajomości.i tyle

80

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Ju26 napisał/a:

Nie wiem, nie wiem już sama co o tym myśleć. Mam straszny mętlik w głowie. Wiem, że moje pożegnanie było chłodne, zdecydowanie mogłam zrobić to inaczej. Może zrobiło mu się przykro, może potraktował to jako kosz ale kurcze ja też się czuje jednak troszkę olana. Bo najpierw inicjuje kontakt, pisze, zaprasza a potem znika bez słowa, nawet jednej wiadomości nie wyśle. Nie wiem czy on jest na mnie obrażony czy co. Jakiś czas temu dostałam kosza od faceta, spotkaliśmy się, po spotkaniu napisał, że nic z tego nie będzie i dlaczego. Było mi przykro ale jakoś nie miałam problemu żeby potem napisać do niego, zapytać co słychać, czy wyzdrowiał (był chory jak się widzieliśmy).

Roszczeniowe podejście i tyle. Widzisz tylko swoją perspektywę a jego masz w nosie. Nie zrobił tego, co oczekiwałaś - to daj mu spokój  i znajdź takiego, co będzie za tobą łaził, nawet jak go olejesz, skoro tego potrzebujesz.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

81

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Ju26 napisał/a:

(...) ale kurcze ja też się czuje jednak troszkę olana. Bo najpierw inicjuje kontakt, pisze, zaprasza a potem znika bez słowa, nawet jednej wiadomości nie wyśle.

Ale 'olana' czujesz się dopiero teraz? Przecież spotkaliście się miesiąc temu. Miałaś cały miesiąc na to, żeby to jakoś odkręcić lub przynajmniej spróbować dowiedzieć się co spowodowało brak po jego stronie dalszej inicjatywy, nie zrobiłaś NIC i teraz zastanawiasz się czy warto się do niego odezwać?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

82

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Ju26 napisał/a:

Nie wiem, nie wiem już sama co o tym myśleć. Mam straszny mętlik w głowie. Wiem, że moje pożegnanie było chłodne, zdecydowanie mogłam zrobić to inaczej. Może zrobiło mu się przykro, może potraktował to jako kosz ale kurcze ja też się czuje jednak troszkę olana. Bo najpierw inicjuje kontakt, pisze, zaprasza a potem znika bez słowa, nawet jednej wiadomości nie wyśle. Nie wiem czy on jest na mnie obrażony czy co. Jakiś czas temu dostałam kosza od faceta, spotkaliśmy się, po spotkaniu napisał, że nic z tego nie będzie i dlaczego. Było mi przykro ale jakoś nie miałam problemu żeby potem napisać do niego, zapytać co słychać, czy wyzdrowiał (był chory jak się widzieliśmy).

Była mowa o tym, że rozumiesz jeśli po prostu nie miał ochoty na dalszą znajomość, a męczy Cię jedynie kwestia Twojej ewentualnej gafy. A okazuje się, że raczej nie o to tu chodzi.
Na moje oko właśnie męczy Cię fakt, że już w ogóle się nie odezwał mimo upływu czasu i to ostatecznie skłoniło Cię do rozkładania na czynniki pierwsze czy to może pożegnanie nazbyt oziębłe czy może spojrzałaś nazbyt wyniośle czy może aura nie taka była czy cokolwiek...
Ja uważam, że brak kontaktu jest sygnałem i wcale nie jestem zdania, że do bon tonu należy wypisywanie komuś, że dziękuję nie wiem jak za to jedno spotkanie, ale na więcej nie mam ochoty. Skoro nie piszę to właśnie daję znać, że nie mam ochoty - proste.
Co do Twojego pożegnania - uważam, że mogło go zniechęcić. Z powodów takich jak to było tu wyżej wymienione. Natomiast jeżeli nie zreflektowałaś się zaraz po by zagadać i coś dodać a po miesiącu rozkminiasz, że może mogłaś coś naprawić, bo w głębi duszy liczyłaś, że jednak otrzymasz jakiś znak życia z jego strony a teraz czujesz się olana... kompletnie bez sensu.
Na jego miejscu, gdyby dziewczyna spyliła mi z samochodu ze zdawkowym "dzięki za pizzę" na ustach i odezwała się po miesiącu milczenia na moich ustach pojawiłby się jedynie pobłażliwy uśmiech i z całą pewnością nie zareagowałabym nijak. Chyba, że masz koniecznie ochotę sprawdzać czy on jednak zareaguje inaczej.

There is nothing quite so tragic as a young cynic, because it means the person has gone from knowing nothing to believing nothing.

83

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Ju26 napisał/a:

Kobiety, a może i faceci powiedzcie co myślicie o moim zachowaniu, ponieważ jedna sprawa nie daje mi spokoju.

Ponad miesiąc temu poznałam chłopaka przez internet. Ja 27, on 30 lat. Chcieliśmy się spotkać, okazało się, że mieszkamy bardzo blisko siebie więc w pewną sobotę umówiliśmy się na spacer. Niestety zaczął lać deszcz więc ze spaceru nici, postanowiliśmy go przełożyć. Chwilę później jednak napisał, że nie chce mu się siedzieć cały wieczór w mieszkaniu więc żebym się zebrała i napisała gdzie ma po mnie podjechać. Zabrał mnie na pizze.
Spotkanie było miłe, chłopak bardzo fajny, nie wiem czy mu się spodobałam czy nie (momentami miałam wrażenie, że tak) ale to mniej ważne.
No i teraz kwestia, która mnie męczy. Gdy on mnie odwoził, oczywiście musiałam zrobić z siebie kretynkę. Wysiadając powiedziałam tylko : "dziękuję za pizzę, trzymaj się, pa". Dodam, że on płacił więc oczywiście za pizze powinnam podziękować ale powinnam też dodać, że dziękuję za spotkanie, za miły wieczór coś w tym stylu. Ale coś mnie oczywiście jak zwykle w takich momentach przyblokowało.
Jak uważacie czy to był bardzo duży nietakt z mojej strony?
On tylko odpwoiedział " no dzięki, pa", no ale w sumie co miał powiedzieć.
Spotkanie było miesiąc temu, on się już nie odezwał.
Tak sobie myśle czy dlatego, że mu się nie spodobałam (pół biedy, choć szkoda) czy dlatego, że uznał, że jestem chamska  i niewychowana (o jak mi wstyd).
Nie daje mi to spokoju, tak mi głupio jak o tym pomyślę. Czy to, że nie podziękowałam mu za spotkanie był wielką gafą, czy wyolbrzymiam? To już naprawdę nie chodzi o to, że on się nie odezwał ale wstyd mi za siebie, za każdym razem jak o tym pomyślę.



Troszkę to wyszło nie tak jak powinno,bo to ,że podziękowałaś za pizzę to ok, ale mogłaś jeszcze dodać właśnie, że dziękujesz za miło spędzony czas,  nie zrobiłaś tego od razu, mogłaś do niego napisać lub zadzwonić,przeprosić i wówczas podziękować za miły wieczór. Stało się ,ponieważ odpowiadam na pierwszy post,więc sądzę, że jakoś to potem wyjaśniłaś.:)

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

84

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Monoceros napisał/a:
Ju26 napisał/a:

Nie wiem, nie wiem już sama co o tym myśleć. Mam straszny mętlik w głowie. Wiem, że moje pożegnanie było chłodne, zdecydowanie mogłam zrobić to inaczej. Może zrobiło mu się przykro, może potraktował to jako kosz ale kurcze ja też się czuje jednak troszkę olana. Bo najpierw inicjuje kontakt, pisze, zaprasza a potem znika bez słowa, nawet jednej wiadomości nie wyśle. Nie wiem czy on jest na mnie obrażony czy co. Jakiś czas temu dostałam kosza od faceta, spotkaliśmy się, po spotkaniu napisał, że nic z tego nie będzie i dlaczego. Było mi przykro ale jakoś nie miałam problemu żeby potem napisać do niego, zapytać co słychać, czy wyzdrowiał (był chory jak się widzieliśmy).

Roszczeniowe podejście i tyle. Widzisz tylko swoją perspektywę a jego masz w nosie. Nie zrobił tego, co oczekiwałaś - to daj mu spokój  i znajdź takiego, co będzie za tobą łaził, nawet jak go olejesz, skoro tego potrzebujesz.


Mógł się poczuć obrażony,widocznie doszedł do wniosku, że Tobie nie zależy na dalszych spotkaniach,ponieważ pożegnałaś go bardzo chłodno,a w dodatku troszkę dziwnie to "pożegnanie" wyszło. Teraz niestety to Ty musisz ( jeśli tego chcesz) odezwać się do niego i wytłumaczyć całą tę niezręczną wówczas sytuację.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

85

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Nie rób sobie niepotrzebnie wyrzutów Myślę że nie to miało wpływ na to że chłopak się już nie odezwał Czasami tak bywa że według ciebie wszystko było na tym spotkaniu ok a według niego nie koniecznie

Posty [ 77 do 85 z 85 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018