Nieudane mieszkanie razem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieudane mieszkanie razem

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 53 z 53 ]

39

Odp: Nieudane mieszkanie razem

Gosia, pytanie było co sądzimy o sytuacji autorki, nie co sadzimy o mieszkaniu w kawalerce.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Nieudane mieszkanie razem
Gosia1962 napisał/a:

Ktos tu pisze: niewazne gdzie, wazne z kim.
Slogan, ktorego zycie nie potwierdza.

Mieszkanie z ukochanym mezem  (=z kim) w domu z tesciami (=gdzie), gdzie tesciowa rzadzi i zatruwa zycie nie bedzie sprzyjalo rozwojowi malzenstwa. Dlatego nie rzucajcie pozytywnymi sloganami, bo zycie wyglada zgola inaczej...

Ja wiem, ze w PL mlodych ludzi nie stac na duze mieszkania.Ale bardzo ubolewam nad tym, ze niektorzy bronia zaciekle ten stan rzeczy i twierdza, ze moje slowa- to jest chore- kwituja zwyklym " nie przesadzajcie".
Autorka przeciez  pyta, co my myslimy o tej sytuacji.Wiec ja pisze, co mysle.

Zdania sa jak zwykle  podzielone.


Moze gdyby nie mieli (jeszcze) parcia na wspolne mieszkanie byliby dobra  para?

Ja twierdze, ze kawalerka dla dwoch osob jest nieodpowiednia, tym bardziej na poczatku zwiazku, gdy nie zna sie nawykow drugiej osoby.

netbabeczka: co masz na mysli piszac o 250 metrach-ze to za malo? Nie zrozumialam przeslania….

Mieszkanie z teściami, to własnie mieszkanie "z kim".

Na takiej małej powierzchni można się właśnie sprawdzić, ale to też oczywiście zależy od charakteru. Ja jestem z tych, którzy mogą mieszkać z kilkoma osobami na malutkim jachcie big_smile

41 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-04-26 11:53:38)

Odp: Nieudane mieszkanie razem

@Benita, sytuacja Autorki (=rozstanie) jest scisle powiazane z mieszkaniem we dwoje w kawalerce.
Jestem prawie pewna, ze oni dalej byliby niezla para, gdyby nie zdecydowali sie na ten krok.


Nie mozna wyrywac z kontekstu jej sytuacji. U nich sie pogorszylo, bo bylo dla niej za ciasno, nie bylo intymnosci i chwil samotnosci, ktora ona sobie ceni.

@Mallwusia: na malej powierzchni mozna sie sprawdzic, powiadasz? czyli co? ktos, kto nie nadaje sie do mieszkania w ciasnocie "nie sprawdzil sie"? fajny jest tylko ten, kto lubi i daje rade koczowac  na 30 metrach t tesciowa?

---olaboga---

42 Ostatnio edytowany przez agazaga (2019-04-26 11:55:42)

Odp: Nieudane mieszkanie razem

.. a ja uważam, że to jest kwestia dojrzałości. Ja sie wprowadziłam do męża do bardzo dużego mieszkania. Miałam wolny pokój dla siebie, mogłam się tam zamknąć i wiedziałam, że nikt mi nie będzie przeszkadzał, ale on był w tym mieszkaniu, a ja po prostu nie mogłam wytrzymać. Na początku małżeństwa włóczyłam się godzinami po mieście, albo siedziałam na przystanku, zęby tylko do domu nie wracać...

43

Odp: Nieudane mieszkanie razem
Gosia1962 napisał/a:

@Benita, sytuacja Autorki (=rozstanie) jest scisle powiazane z mieszkaniem we dwoje w kawalerce.
Jestem prawie pewna, ze oni dalej byliby niezla para, gdyby nie zdecydowali sie na ten krok.


Nie mozna wyrywac z kontekstu jej sytuacji. U nich sie pogorszylo, bo bylo dla niej za ciasno, nie bylo intymnosci i chwil samotnosci, ktora ona sobie ceni.

@Mallwusia: na malej powierzchni mozna sie sprawdzic, powiadasz? czyli co? ktos, kto nie nadaje sie do mieszkania w ciasnocie "nie sprawdzil sie"? fajny jest tylko ten, kto lubi i daje rade koczowac  na 30 metrach t tesciowa?

---olaboga---

A Ty Gosia znów o tych teściach??

44

Odp: Nieudane mieszkanie razem

A ja mam pytanie. Czy ilość metrów ma znaczenie, gdy ludzie się nie dogadują?

45

Odp: Nieudane mieszkanie razem
Coombs napisał/a:

A ja mam pytanie. Czy ilość metrów ma znaczenie, gdy ludzie się nie dogadują?

Jeżeli nie dogadują się nie z powodu ciasnoty, ale ponieważ mają ze sobą jakieś problemy, to nawet w 200 metrowej willi będą się źle ze sobą czuli.

Jednak weźmy pod uwagę to, że ciasnota sama w sobie jest czynnikiem stresogennym, szczególnie jak jeden z partnerów lubi własną prywatność i po prostu czuje, że się dusi, kiedy jedynym miejscem gdzie może być sam jest łazienka. Mogłabym mieć najwspanialszego, idealnego faceta w domu (a takiego mam big_smile), ale jeżeli musiałabym z nim koczować w kawalerce, to chyba bym zwariowała i związek by się rozlecial po kilku miechach. I wcale się Autorce nie dziwię, że łazi po ścianach z frustracji.

46 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-04-26 15:32:04)

Odp: Nieudane mieszkanie razem

Tak, ilosc metrow (=ciasnota) MOZE byc czynnikiem, przez ktory bedzie trudno sie dogadac.

Np. Autorka. Moze ta para mialaby szanse na powodzenie w NORMALNYM mieszkaniu?????



Jesli ktos szanuje sam siebie, intymnosc i swobode, ceni sobie spokoj i odpoczynek, to w malenkim mieszkaniu bedzie czul sie z partnerem lub rodzina zle.

Czy to tak trudno pojac?

Owszem, to jest kwestia dojrzalosci. Tylko ze ja to rozumiem inaczej, odwrotnie.
Jesli ktos dojrzal do tego, ze potrzeba mu w zyciu wiecej, niz tylko kawalek podlogi wielkosci pudelka zapalek, to w ciasnocie bedzie czul sie zle.

47

Odp: Nieudane mieszkanie razem

Żeś się uwzięła.
Pierwsze wspólne mieszkanie zawsze jest trudne. Zawsze rozbijają się o siebie oczekiwania.
U mnie przy 2 pokojach było tak samo i też musieliśmy wypracować swój system spędzania czasu. Z tego, co znajomi mówili, mieli dokładnie tak samo. Jedna osoba w związku potrzebowała więcej psychichicznej przestrzeni niż druga. I to jest niezależne od metrażu. Jedyne co, to to, że w większym mieszkaniu ten konflikt pojawiłby się później, bo Autorka miałaby gdzie uciekać. Tutaj konflikt będzie wcześniej, ale to kwestia chęci i rozmowy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

48

Odp: Nieudane mieszkanie razem

Puk, puk, Gosia, mieszkamy w Polsce.
I to nie jest kwestia chcenia czy niechcenia, ale możliwości.

Ja Ciebie oczywiście popieram w tym, że lepiej mieć przestrzeń i komfort i sama sobie właśnie w kolejnym domku projektuję pokój tylko na własne hobby, ale my mówimy o młodych ludziach, którzy nawet jeszcze nie mają zdolności kredytowej. Zresztą co to za komfort mieć kredyt na karku. To dopiero bywa źródło problemów.

49 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-04-26 16:39:31)

Odp: Nieudane mieszkanie razem
mallwusia napisał/a:

Puk, puk, Gosia, mieszkamy w Polsce.

Polska Polską, metraż metrażem ,komfort komfortem, dojrzałość dojrzałością i wzajemny wpływ na siebie oraz doświadczenie cierpliwość i tolerancja,emocje postawa charaktery cechy wady i zalety temperamenty szacunek,reakcje na zmiany,oczekiwania potrzeby.....etc itp itd tylko z tego co wiem młodzi Niemcy też się rozstają z dokładnie takich samych powodów jak młodzi Polacy.A możliwości finansowe i socjalne mają jednak na starcie trochę inne przynajmniej teoretycznie .
Oczywiści młodzi Polacy w Niemczech też się rozstają czasami.Jak to jest ?

Na sytuacje Autorki patrzę jak na sytuacje mojej córki i jej eksa z przed roku przykro że się rozstali pewnie oboje cierpią cierpieli .po tym .
Czy coś zmienią i nauczą się  z tego doświadczenia czegoś, podniosą pogodzą zbudują coś na nowo  jak zwykle czas pokaże a może nie.

50 Ostatnio edytowany przez madoja (2019-04-26 16:22:29)

Odp: Nieudane mieszkanie razem

Dziewczyny, ale co to znaczy "nie stać mnie"?
Ja tego nie pojmuję.
Ja z chłopakiem (obecnym mężem) też zarabialiśmy byle co (potem dorabialiśmy się wspólnie), ale woleliśmy dołożyć kilka stówek by wynająć większe mieszkanie, niż kawalerkę. Różnica nie była kolosalna, jakieś 300 zł. Było OCZYWISTE że nie będziemy się gnieść w kawalerce.
Wyprowadziłam się z wielkiego domu moich rodziców którzy zostali tam sami, bo choć kocham ich, to również jest OCZYWISTE że młodzi powinni mieszkać na swoim. A bez problemu mogliśmy zająć piętro.

Zobaczcie ile na forum jest tematów sfrustrowanych dziewczyn/facetów mieszkających z teściami. Albo takich jak ten - gdy mieszkają w kawalerce.
Ważne są priorytety.
Lepiej wydać więcej ale mieć spokojne, szczęśliwe i harmonijne życie.

51

Odp: Nieudane mieszkanie razem

madoja
Dla niektórych młodych osób te 300 zł to wielka kwota.
Ale i Ciebie rozumiem, bo całe życie mieszkałaś w dużym domu  rodziców, więc już przywykłaś do pewnych standardów.

Pięknie napisała Lyssa

"...Jakieś ustępstwa, wyluzowanie w pewnych kwestiach są potrzebne. Zresztą, jedni mogą ciągle przebywać razem i nie mają przesytu ani problemów, a inni potrzebują czasu dla siebie i to sporo bo zwariują. Ważne żebyś robiła coś w zgodzie ze sobą i swoimi potrzebami smile"

52

Odp: Nieudane mieszkanie razem

Mlodzi Polacy w Niemczech nigdy nie rozstaja sie z powodu mieszkania w kawalerce, bo tak nikt nie mieszka.

53

Odp: Nieudane mieszkanie razem
Gosia1962 napisał/a:

Mlodzi Polacy w Niemczech nigdy nie rozstaja sie z powodu mieszkania w kawalerce, bo tak nikt nie mieszka.

no ale jednak się rozstają, jaki z tego wiosek Gosia ? big_smile

Posty [ 39 do 53 z 53 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieudane mieszkanie razem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018