Główne cechy pracy w korporacji - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Główne cechy pracy w korporacji

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: Główne cechy pracy w korporacji

"Poradnik Praca" wyszczególnił osiem głównych cech pracy w korporacji. Są to:

Możliwość rozwoju kariery dla osób bez doświadczenia
Szeroki wybór działów i specjalizacji sprawia, że w korporacji niemal każdy - bez względu na wykształcenie i doświadczenie - może znaleźć dla siebie miejsce. Ważny jest przede wszystkim potencjał, jaki drzemie w danej osobie.

Międzynarodowa kariera
Korporacje zwykle działają na międzynarodowym rynku, co pozwala pracownikom zapoznać się ze specyfiką pracy poza krajem, mieć stały kontakt z językiem obcym, a także nierzadko znaleźć zatrudnienie poza Polską.

Multikulturowe środowisko
Tu jest podobnie - fakt, że korporacje działają w różnych krajach, wpływa na kontakt pracowników z obcokrajowcami, to z kolei uczy otwartości, szacunku dla innych wartości i postaw.

Rozbudowane szkolenia
Korporacje bardzo intensywnie szkolą swoich pracowników i sporo w nich inwestują. Tempo rozwoju oraz zdobywania nowych informacji, często potwierdzone wartościowymi certyfikatami, jest nieporównywalne z innymi, mniejszymi firmami.

Praca w dużych zespołach
Niektórzy twierdzą, że człowiek jest tylko trybikiem w machinie zwanej korporacją, jednak zwolennicy zwracają uwagę, że pracownicy wykonują swoją pracę w określonych dywizjach, a w ich ramach w zespołach, które już nie pozwalają na anonimowość.

Duża dynamika pracy
Tempo pracy jest tutaj duże, a zadania bardzo różnorodne. Pracownicy mają sporo obowiązków, z których realizacji muszą sie wywiązać w określonym terminie.

Jasna ścieżka kariery
Aby awansować, trzeba uparcie i cierpliwie wspinać się po kolejnych szczeblach kariery, a kryteria awansu uzależnione są od ocen rocznych i wskaźników KPI. Jedni uważają to za minus, inni natomiast twierdzą, że jasna ścieżka kariery jest ogromną zaletą.

Rywalizacja w pracy
To właśnie w korporacjach mówi się o rywalizacji zwanej wyścigiem szczurów. Aby zasłużyć na awans czy premię, pracownicy muszą się postarać.
"Poziom rywalizacji nie jest jednak wszędzie taki sam - są firmy, których wartością jest współpraca, są działy, w których rywalizacja między pracownikami nie służy dobru firmy. Są wreszcie osoby, które lubią dreszczyk emocji i konieczność bycia lepszym od innych, podnosi to ich motywację do pracy oraz samoocenę."

(Na podstawie artykułu "Osiem cech pracy w korporacji", opracowanego przez serwis praca.pl, umieszczonego w "Poradniu Praca")

Specyfika pracy w korporacji powoduje, że nie każdy się w niej odnajdzie. Dla jednych jest to idealne miejsce do rozwoju i pięcia się po szczeblach kariery, inni będą tu widzieć głównie minusy.
A Ty? Pracujesz/marzysz o pracy w korporacji czy stoisz po tej drugiej stronie? Był to świadomy wybór czy konieczność? Podziel się, proszę, swoimi doświadczeniami, obserwacjami, wnioskami.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Pracy w korporacji mówię stanowcze NIE. Dlaczego? Nie widzę - dla siebie - żadnych korzyści, za to sporo wad.
* Lat mam tyle, ile mam, więc o braku doświadczenia w moim zawodzie nie ma mowy.
* Za wszystkie dotychczasowe szkolenia (a miałam ich bardzo dużo i to kosztownych - i dalej się uczę) zapłaciłam sama, z własnej kieszeni. Dzięki temu nie musiałam być nikomu wdzięczna za inwestowanie we mnie, ani też nie musiałam tych poniesionych kosztów odpracowywać.
* Zdecydowanie wolę pracować w małych zespołach, wolę bliskie kontakty.
* Duże tempo pracy. Hm... Diabeł tkwi w szczegółach. smile To 'duże' często oznacza pracę po 14-20 albo i dłużej godzin na dobę (to nie moje wyobrażenie, to przykład bliskich mi osób pracujących w korporacji, jedna z nich ostatnio pracowała od 9.00 do 6.00, później w pracy zdrzemnęła się 2 godziny i pracowała do 24.00). Dziękuję, to 'duże' jest dla mnie 'olbrzymie'.
* Jasna ścieżka kariery? Rywalizacja? Taaak. Gdy nie biegniesz maksymalnie szybko po tej bieżni, spadasz. Wyścig szczurów też nie dla mnie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-05-31 21:03:52)

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Od 10 lat pracuję w korporacjach, od roku do 5 lat w każdej. Prawie całe więc życie zawodowe, poza wyjątkiem rzędu 6 miesięcy. Generalnie mam bardzo pozytywną opinie i od nich zacznę. Choć może zależy to od typu osobowiści, nie przywiazuje wagi do ludzi, lecz do pracy i zadań.

Zalety:
- generalnie dużo wyższe zarobki,  dzięki wielkości firmy i międzynarodowemu charakterowi
- dużo zależy od własnej pracy i oddania, a mniej od układów.
- kontakt z międzynarodowym biznesem, poznanie zwyczajów w innych krajach.
- nabranie dużej wiary w siebie , w swoje umiejętności
- kontakt z wieloma osobami które odniosły międzynarodowy sukces z których można brać przykład
- spore mozlwiości szkoleniowe, nawet jesli samemu trzeba za nie dopłacać
- raczej stabilnosc budzetowa tj. np. wynagrodzenia na czas.
- okazja do podróży po świecie

Wady:
- poczucie, że jesteś tylko trybikiem do wymiany w każdej chwili. Chociaz czy to wada? To uczy, by ciagle sie starac i rozwijać
- mylne poczucie, ze jestes z kims zwiazany. W razie jakieklolwiek restrukturyzacji nikt nie spojrzy, ze np. pracujesz w danym miejscu juz 5 lat. W sumie to tez moze jednak zaleta, uczy mobilnosci.

Akurat ja nie musialem nigdy pracowac bardzo dlugo. Co najwyzej przez okolo 2 miesiace nie mialem kiedys wolnych weekendow, ale byly to platne nadgodziny wiec dla mnie super. Ale nigdy np. po 15 godzin na dobe, max chyba 10.

Niebawem planuje wyjazd za granice i zdecydowanie tylko do korporacji.

Często ludzie po 5-10 latach w korporacji zakłądają własne firmy i osiagają duży sukces. To dośc prosty przepis na sukces: podpatrzec w korporacji co i jak robi Duzy Biznes, zobaczyc, ze to nie takie trudne, ze wiele zadan i pieniedzy czeka na świecie tylko nie ma kto ich realizować; więc założyć samemu coś podobnego lub nawet robic to samo korzystajac ze zdobytych kontaktow, za troche mniej niz zarabia korporacja, ale nadal bardzo dużo. Takich ludzi w korporacjach jest najwiecej, mało kto jest tam ponad 10 -15 lat. Zadziwiająco czesto widzi sie w korporacjach idiotów zarabiających niebotycznie duże pieniądze co podnosi wiarę we własny sukces.

W korporacjach jest też zasada "up or out", tj albo pniesz sie w gore albo dziekujemy. Ale dla mnie to tez zaleta, pokazuje czy to dobre miejsce. Przynajmniej kogos interesuja Twoje wyniki.

Osobiście uważam, że Polacy mają świetną pozycję wyjściową do sukcesu w międzynarodowych korporacjach :  rozumiemy i wschód i zachód. W Polsce za wiele osób jest za mało mobilnych i wykorzystywanych.

4

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Ja tylko zauważę, że słowo "korporacja" to bardzo szerokie pojęcie. Pracując na kasie w Tesco też się pracuje w korporacji wink

5

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
Iceni napisał/a:

Ja tylko zauważę, że słowo "korporacja" to bardzo szerokie pojęcie. Pracując na kasie w Tesco też się pracuje w korporacji wink

Ja zakładam, że chodzi co najmniej o stanowisko analityka lub menadżera.

6

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Facet79, czy pracując w korporacji możesz sobie pozwolić na wychodzenie do domu o określonej, stałej godzinie, czy jednak zdecydowanie nie jest to mile widziane? Czy prawdziwe jest stwierdzenie, że praca w korporacji wymaga ciągłego zaangażowania, zostawania po godzinach, a nierzadko także poświęcenia życia osobistego na rzecz wzięcia udziału w tak zwanym wyścigu szczurów? Czy naprawdę to jest coś za coś, czyli poświęcasz się, rezygnujesz z wielu przyjemności, ale dzięki temu pniesz się w górę? A może da się to pogodzić i kariera wcale nie musi odbywać się kosztem wyrzeczeń?

Iceni, być może ta pani siedząca na kasie dopiero zaczyna swoją ścieżkę kariery, bo ma zamiar sukcesywnie piąć się po kolejnych jej szczebelkach wink. Z tej kasy może awansować kolejno na stanowisko kierownika kas, za jakiś czas na kierownika działu sprzedaży, potem już tylko wyżej i wyżej. Tutaj wiele zależy od jej ambicji, pracowitości i determinacji, ale to właśnie korporacja jest tym miejscem, które daje jej taką możliwość.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

7 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-05-31 22:14:02)

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
Olinka napisał/a:

Facet79, czy pracując w korporacji możesz sobie pozwolić na wychodzenie do domu o określonej, stałej godzinie, czy jednak zdecydowanie nie jest to mile widziane?

Zależy w jakie dni i nasilenia pracy. Generalnie nie miałem problemów by wyjść np. już o 17:30. Większym problem był oczekiwany czas przyjścia, rzędu  8-9, ale bywało i tak elastycznie, że mogłem być o 10. Często jest mozliwosc zrobienia czegos w domu, wiec jak jest duzo pracy sam decyduje czy wyjsc wczesniej i zrobic cos w domu czy zostac.

Olinka napisał/a:

Czy prawdziwe jest stwierdzenie, że praca w korporacji wymaga stałego zaangażowania, zostawania po godzinach,

To chyba zależy od stanowiska. Menadżerowie muszą częściej, no ale zarabiaja po kilka razy więcej. Ja raczej nie musiałem, może raz na dwa tygodnie. No i kilka razy w roku praca do późna w nocy. To wszystko.

Olinka napisał/a:

a nierzadko także poświęcenia życia osobistego na rzecz wzięcia udziału w tak zwanym wyścigu szczurów?

I tak nie prowadzę żadnego życia osobistego więc dla mnie to akurat nie jest problem. Czas i siły by wieczorem skoczyć na imprezę są, mi to wystarcza. Wyścig? To trudno ocenić. Po prostu spotykałem bardzo zdolnych ludzi którzy awansowali. Wydaje mi sie, że tego nie nadrobi sie pracowitoscia. Jest raczej tak, ze jak sie za malo angazujesz to Cie zwalniają. Ale nie widzialem, by byla jakas wielka walka o awanse.

Olinka napisał/a:

Czy naprawdę to jest coś za coś, czyli poświęcasz się, rezygnujesz z wielu przyjemności, ale dzięki temu pniesz się w górę? A może da się to pogodzić i kariera wcale nie musi odbywać się kosztem wyrzeczeń?

Problem w tym, że dla mnie praca i nauka to czysta przyjemność. Nie odczuwam potrzeby życia osobistego. W pracy buduję relacje raczej czysto zawodowe. Wystarczaja mi wolne weekendy gdy np. mogę podróżować i skoczyć w Góry delektując się przyrodą. Podróżuję sam.

Jak dla mnie pieniądze to wystarczajacy atut pracy w korporacji.

Jednak generalnie ludzie z którymi pracuję udanie chyba łącza to ze związkami, większość kogoś ma.

Korporacje dają często okazję pracy przy ambitnych projektach, pewnej kariery naukowej. To jak dla mnie nie do przecenienia.

8

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
Facet79 napisał/a:

Korporacje dają często okazję pracy przy ambitnych projektach, pewnej kariery naukowej. To jak dla mnie nie do przecenienia.

Zaciekawiło mnie to zdanie... Sama miałam/mam okazję pracować w korporacji i ani widu ani słychu o czymś takim...

9 Ostatnio edytowany przez prekvapenie (2014-06-03 00:32:13)

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Ja pracowałem przez 5 lat w dużej, międzynarodowej korporacji i... była to praca zdalna, z domu. Większą część czasu nie robiłem nic związanego z pracą, właściwie to płacili mi za bycie pod telefonem. A płacili bardzo dobrze smile Nawet jak cały dzień nic nie robiłem to praca przed 8 i po 18 = nadgodziny. Szefa widziałem 2x w roku, przyjeżdżał zabrać na lunch i piwo. Tyle było z kontroli, naprawdę mocno to nadużywałem bo w międzyczasie nauczyłem się nowego zawodu smile i za niedługo zupełnie zmieniam branżę. Teraz też pracuję w korporacji, największy operator telefonii komórkowej w Europie. Przychodzę kiedy chcę, wychodzę kiedy chcę, praca z domu też możliwa. Ważne aby robota była wykonana na czas. Darmowy autobus firmowy spod domu. Szkolenia, świetna atmosfera, kierownik kupuje kawę i zaprasza na grilla do siebie do domu. Codziennie mnie wyściskuje i mówi mi że mnie kocha smile nie, nie jest gejem hehe, po prostu bardzo wylewny człowiek - dla wszystkich taki jest.

Nic złego nie mogę powiedzieć o pracy w korpo smile Bardzo pomogła mi zrealizować moje marzenia i rozwinąć się wink

10 Ostatnio edytowany przez Sundari (2014-06-12 15:54:16)

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Ja też należę do osób, które będą bronić korpo. Przez rozpoczęciem pracy w takiej organizacji miałam, jak się później okazało, zupełnie mylne pojęcie o pracy w takim miejscu. Wyścig szczurów, napięcie, stres etc. Po pierwszym tygodniu wiedziałam, że to jest to co da mi pewną stabilność (choć, to była praca na zastępstwo niestety). Łatwo nie miałam, bo obrałam zupełnie inną ścieżkę, którą z różnych przyczyn musiałam zmienić. Ale bez problemu wdrożyłam się w nowe obowiązki (wdrożenie w które był zaangażowany cały dział oraz inne działy z którymi współpracowaliśmy). Ludzie - cóż - open space, który z początku mnie przerażał okazał się dobrą kryjówką. W tłumie ginęłam. Gadatliwa koleżanka mogła zawsze pomęczyć swoim gadaniem kogoś innego, a ja mogłam spokojnie ogarnąć to co miałam do zrobienia. Gdy gwar zaczynał mi przeszkadzać wkładałam słuchawki na uszy i robiłam swoje. Wszystko było ustalone. Bez chaotycznego szukania po omacku mogłam sama rozwiązywać sprawy z którymi spotkałam się po raz pierwszy. Porządek i spokój - to dwa słowa, którymi mogę opisać swoją pracę w korpo. Zdarzało się słyszeć (mi się to na szczęście nie przydarzyło), że ktoś obsmarował do kierownika inną osobę. Czasami wychodziły na jaw anonimowe donosy. Myślę jednak , że z takimi sytuacjami należy się liczyć w każdej pracy. Ostatnio przepracowałam aż 6 dni (!) w małej firmie. Przeskoczyłam z korpo do maleńkiej spółki. To co się tam działo to horror. Bałagan. Byłam jedynym pracownikiem, a prezesów było trzech! Mało tego jeden z nich był na tyle nieogarnięty , że spytał mnie dlaczego w Wordzie podkreśla się mu słowo na czerwono!?! Dodatkowo przy podpisywaniu umowy okazało się, że już na rozmowie kwalifikacyjnej zostałam oszukana i to w kilku sprawach. Stwierdziłam, że w takiej sytuacji nie wyobrażam sobie naszej dalszej współpracy. W korpo nie sądzę, by taka sytuacja miała miejsce. Tam pakiet socjalny, każdy dzień przepracowany był potwierdzony umową, brak oszustwa w sprawach pracowniczych. Myślę, że warto chociaż spróbować pracy w korporacji i porównać ją do pracy w mniejszych firmach. Faktem jest, że w mniejszych firmach można się więcej nauczyć - trzeba być kilkorgiem specjalistów w jednej osobie. W korpo masz pewien wycinek roboty do zrobienia i to robisz. Ale dla osób tak ceniących sobie porządek myślę, że praca w korpo byłaby idealna. Wszystko zależy oczywiście od miejsca. Ja trafiłam do dwóch różnych światów i dzielę się z Wami swoimi wrażeniami:)

"Im wyżej wzlatujemy, tym mniejsi wydajemy się tym, którzy nie potrafią latać"

11

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Dziś w serwisie na:temat natknęłam się na wywiad przeprowadzony przez Krzysztofa Majaka z twórcą fanpage "Mordor na Domaniewskiej" (FB), Rafałem Ferberem. Od jakiegoś czasu śledzę ten profil, dlatego tym chętniej przeczytałam co Rafał ma do powiedzenia na temat pracy w korporacjach. Dodam, że oparł to wszystko na własnych obserwacjach oraz na wiadomościach, jakie otrzymuje od pracowników "Domaniewa" ("Mordoru?), czyli w korporacyjnym zagłębiu w okolicach ul. Domaniewskiej w Warszawie, w którym to praca dla wielu osobom kojarzy się ze spełnieniem marzeń i poczuciem osiągnięcia społecznego awansu.
Wywiad jest długi, dlatego wklejam tylko najistotniejsze - w kontekście tematu wątku - pytania i odpowiedzi.

"Jesteśmy teraz w restauracji, z dala od Mordoru...
Rafał Ferber: Na szczęście [śmiech]

Szczęście bo? Co tam się teraz dzieje?
Podejrzewam, że część ludzi właśnie spóźnia się do pracy, niektórzy stoją w korkach, wkurzają się i od wczoraj żyją w stresie bo: ?znowu poniedziałek, znowu trzeba iść do roboty, znowu będę wysłuchiwał jaki fajny weekend mieli moi koledzy, a ja siedziałem i trzaskałem raporty.?

Czarna wizja poniedziałku.
Tak, ale spokojnie. W Mordorze są też tacy, którzy jadą do pracy uśmiechnięci i myślą sobie (właśnie w tej chwili), że za chwilę będą robić fajne, kreatywne i wartościowe projekty.

Czyli "orkowie" nie są jednolitą masą.
Jasne, że nie są. Znajdziesz wśród nich ludzi, którzy robią w Mordorze, bo muszą związać koniec z końcem i idą zarobić na spłatę swojej raty kredytu. Znajdziesz też ludzi, którzy dopiero tam trafili i czują, że właśnie złapali ?Pana Boga za nogi?, bo załapali się na staż.

Wprawdzie płacą im jakieś śmieszne pieniądze, ale znaleźli "swoje" miejsce w wielkiej, światowej firmie. Wśród orków znajdziesz także ludzi, którzy zarabiają 20-30 tys. zł miesięcznie i mają problem, jak wydać taką kasę.

Co napędza Mordor? Strach przed jutrem, kredyt, chorobliwa ambicja?
Często piszemy, że "Mordor? (nie tylko ten na Domaniewskiej) to stan umysłu. W Polsce wciąż mamy kult korporacji i większość ludzi chciałaby pracować w takim miejscu, bo kojarzy się ono z bezpieczeństwem. Ale znajdziemy tam również wielu młodych menadżerów, którzy zachłysnęli się kapitalizmem lat 90., pracują w znaczącej firmie i myślą, że są Bogami, a zapominają o tym, że i nad nimi są akcjonariusze, którzy w każdej chwili mogą ich zwolnić. Mordor napędzają profity, które dają korporacje oraz to wszystko, co można by nazwać naszą małostkowością. Ludzie myślą, że jak są menadżerami, to mają prawo do pomiatania innymi ludźmi i do patrzenia na nich bardzo, bardzo z góry.

Lata 90. dawno za nami, a to właśnie wtedy "wyścig szczurów" był najbardziej brutalny. Ludzie zaczynają dostrzegać inne wartości niż kariera. Czy się mylę?
Ja jeszcze nie pracowałem w latach 90., kiedy dominowało pokolenie YUPPIE. Są dziś menedżerowie, którzy świeżo po zmianie systemu poszli na SGH (dawne SGPiS), wyrośli w latach kultu YUPPIE i zarabiania, ale muszą dziś współpracować z pokoleniem Y i Z, dla których kasa nie jest już jedynym motywatorem. Młodzi chcą się szeroko rozwijać, budować osiągnięcia na wielu polach. To powoduje starcia między nimi.

Co jest główną motywacją pracowników Mordoru?
Ich się o to spytaj ? nie mnie. My obśmiewamy nieco podejście ?kasa, kariera, "pracuj więcej, abyś mógł zarobić więcej". Ludzie przyjeżdżający do Warszawy z różnych miast i miasteczek muszą gdzieś się załapać i zaczynają na przykład pracę w callcenter. To mega ciężką robotą, dlatego bardzo szanuję wszystkich ludzi, którzy muszą to robić, mimo iż niechętnie z nimi rozmawiam, gdy dzwonią mi coś sprzedać . Wielu przyjezdnych zostaje też stażystami. Chcą coś w życiu osiągnąć i harują w korporacjach. Pozostaje kwestia, czy się w tym zatracą, czy nie. Niektórzy wchodzą w ten tryb, a inni dochodzą do wniosku, że to nie dla nich.

Co masz na myśli mówiąc zatracą? Zostaną orkami, a przestaną być ludźmi, ze wszystkimi konsekwencjami tego słowa?
Wynik zacznie być dla nich ważniejszy niż kolega, a czas pracy wydłuża się do 14-16 godzin. Znam historię jednego z bardziej znanych polskich menadżerów, który ma trzy niańki i dwójkę dzieci, które widuje głównie na zdjęciach. Jedzie przy tym na różnego rodzaju wspomagaczach, które nie są do końca legalne. Nasuwa się pytanie, po cholerę zarabiać kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, jeśli żyjesz w ciągłym stresie i nie masz czasu przytulić swojej córki. (...)

Korporacja to zło?
Ja wyciągnąłem z niej to, co jest moim zdaniem najlepsze. Bardzo dużo nauczyłem się o prowadzeniu biznesu i na ile rzeczy trzeba zwracać uwagę. Nie bez przyczyny masz tam dział prawny, HR, IT, a Ty jesteś tylko małym trybikiem i robisz wyłącznie swoje. Jak zakładasz swój biznes, robisz to wszystko sam. (...)

Jesteś wrogiem korporacji?
Nie, absolutnie. Chociaż bardzo często nam zarzucają, że jesteśmy hejtem na korporacje. Świat nie jest czarno-biały, a my pokazujemy życie w korpo w krzywym zwierciadle. Niejednokrotnie pisaliśmy, że własny biznes nie jest dla każdego i że duża firma może być świetnym miejscem do pracy. Trzeba żyć w zgodzie ze sobą. Ja też pracuję w korporacji, ale takiej, która nie jest Mordorem. Jest mi w niej świetnie, w przeciwieństwie do wielu osób, które czują coś zupełnie innego, a mimo to w nich tkwią i nic z tym nie robią.

Jest przypowiastka o psie, który leży na gwoździu i skomli. Ktoś pyta, dlaczego ten pies się nie przesunie. Wtedy pada odpowiedź, że nie boli go na tyle, żeby ruszyć się z miejsca. Wielu ludzi korporacja uwiera, a nie musi. Ludźmi trzeba wstrząsnąć, aby wybić ich z marazmu i skłonić do ewentualnej zmiany. (...)

(...) Nie chcę szpiegować tylko zastanawiam się, czy pracownicy korporacji nudzą się i zaglądają do was w trakcie pracy.
Bardzo trudno zarządza się dużymi strukturami. Polacy lubią pogadać, wypić razem kawę, zapalić. Badania pokazują, że ludzie pracują efektywnie jedynie przez około cztery godziny, a reszta czasu ucieka im przez palce. Czasem musisz się spiąć, bo masz deadline, ale na co dzień zawsze znajdzie się czas na opierniczanie się. Stąd coraz nowsze systemy motywacyjne.

Na przykład?
W jednej z firm wprowadzono zarządzenie nakazujące raportowanie każdej rozpoczętej czynności. Pracownik musiał określić co robi i jaki czas mu to zajmie. Na przykład: Piszę list do klienta, przewidywany czas - 3 minuty.

Wytrzymali to? Nie wyobrażam sobie takiego rygoru pracy.
Ja też nie. To jeden z korporacyjnych absurdów, bo samo raportowanie wszystkich czynności dezorganizuje całą pracę. (...)"

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

12 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-04-01 01:14:24)

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Nie licząc staży, wolontariatów i udzielania korepetycji, to swoją pierwszą prawdziwą pracę złapałam właśnie w korporacji w Mordorze. Potem były jeszcze 4 inne korporacje w tymże Mordorze, a teraz nadal jestem z Mordorem związana. Jak to oceniam? Na pewno nie broniłabym korporacji tak ogólnie, bo wiem jak moi znajomi pracowali i dla mnie to jest straszne. Natomiast ja swoje prace wspominam świetnie. Może to dlatego, że w IT ogólnie raczej dba się o dobrego pracownika i stara mu się nieba przychylić. Na początku było trochę stresu, bo byłam zielona, ale stres był głównie w mojej głowie, bo nikt nie stał nade mną z batem. Pracowałam w małych zespołach 3-4 osobowych, a dopiero nasz zespół współpracował z innymi zespołami. Awans odbywał się w ten sposób, że co 2-3 miesiące stawka godzinowa mogła ulec powiększeniu. Pionowo też można było awansować, ale to zależy jak kto widział swoją karierę, bo większości osób coraz wyższe zarobki wystarczały. W każdym razie nie było rywalizacji i każdy sobie pomagał. Spotykaliśmy się również po pracy i z niektórymi osobami nadal jestem na stopie koleżeńskiej i czasami się spotykamy. Bardzo podobał mi się międzynarodowy zespół i kontakt z klientami z Belgii, Francji, Szwajcarii, a nawet Japonii i Chin. Nie wiem czy dynamikę pracy określiłabym jako dużą. Na pewno były gorące okresy, zwłaszcza gdy zbliżał się deadline. Ale przez resztę czasu można było sobie spokojnie pracować, o ile ktoś rzeczywiście systematycznie się przykładał i nie obijał. Żadnych szkoleń wewnątrz korporacji nie miałam, ale niejednokrotnie sama wychodziłam z inicjatywą, wyszukiwałam sobie szkolenia i proponowałam pracodawcy, że na nie pójdę o ile dorzuci się do kwoty, którą muszę zapłacić. W praktyce wyglądało to tak, że nikt mi nie odmówił i cieszono się, że wychodzę z inicjatywą. 2 razy opłacili mi całe szkolenia, a kilka razy pokryli większość kwoty. Moje studia podyplomowe w jakichś 70% sfinansowała właśnie korporacja, w której pracowałam. Dużymi plusami korporacji były też dodatki takie jak prywatna opieka zdrowotna, karnet na siłownię oraz darmowy catering. Jedyna rzecz, która mi się średnio podobała to werbalne motywowanie pracowników poprzez ciągłe dziękowanie i chwalenie. Pewnie, że lepsze to niż mobbing, ale naprawdę można mieć dość, gdy ktoś dziękuje mi praktycznie za to, że przyszłam do pracy i robię to, za co mi płacą. Wolę szczere pochwały, gdy na nie naprawdę zasłużę, bo przy ciągłym chwaleniu cały czas mam poczucie, że to jest sztuczne, nieszczere i ma mnie po prostu zmotywować. Zresztą jeśli już chcemy dbać o pracowników, to sądzę, że tutaj przydałaby się indywidualizacja podejścia, bo każdego pracownika motywuje coś innego i nie każdy lubi ciągłe głaskanie po głowie. Praca w korporacji nauczyła mnie też trochę biznesowego myślenia i dzięki niej nabyłam sporo doświadczeń, które bardzo się przydały przy tworzeniu własnej firmy. Ogromnym plusem jest też sieć kontaktów, którą sobie stworzyłam właśnie podczas pracy w korporacjach i z której chętnie korzystam.

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

13

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Moim zdaniem, brak w cytacie od Olinki zasadniczego rozróżnienia, gdyż jedno korpo drugiemu nierówne. Inaczej jest w IT (tutaj opinia cslady jest porównywalna z tym co słyszę od osób z tej branży), inaczej w consultingu, sprzedaży lub w outsourcingu. To właśnie w tej ostatniej gałęzi mamy do czynienia z "najciekawszymi" rzeczami typu raportowanie co do sekundy czasu pracy i tłumaczenie się z nadprogramowego wyjścia do toalety lub też wyjaśnianie dlaczego w rozmowie z klientem powiedzieliśmy tylko 2 razy nazwisko klienta a powinno być 3.
Za to w consultingu nie ma co narzekać, taka prawda smile jasne, że trzeba się dostosować do wielu reguł, sporo czasu poświęcić dla firmy i nie każdemu to odpowiada. Jednemu odpowiada korpo a innemu własna działalność lub praca w małej firmie.
Ja bym trochę obroniła korpo - a to dlatego, że firmy tego typu często dają możliwości zdobycia doświadczenia dla wielu absolwentów i uważam, że lepiej przemęczyć się trochę w korpo niż narzekać na cały świat i ten kraj, bo pracy nie ma big_smile wielu korpo odstrasza i nie chcą tam iść, wolą marudzić na forach że w pl to nie ma perspektyw.

14 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-02-28 18:15:35)

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Cześć,

Od 5 lat pracuję w korpo w Warszawie i w polskiej tradycji i kulturze korporacyjnej zarobki poszczególnych pracowników są najczęściej wielką tajemnicą. Mimo tego co jakiś czas każda firma przeżywa na mniejszą lub większą skalę wyciek tych informacji. Zbliża się czas naliczenia corocznej symbolicznej podwyżki. Zwyczajowo przełożeni otrzymują od działu HR plik XLS z danymi swoich pracowników oraz pulą środków do rozdysponowania. Wszyscy czekają na wiadomość, bo wysokość podwyżki stanowi ważny temat rozmów już od tygodni. Dział HR ciężko pracuje po godzinach. Około 20 w końcu nadchodzą wiadomości. Każdy przełożony otrzymuje w załączniku plik, w którym powinny być tylko dane o wynagrodzeniu jego podwładnych.
Następnego dnia o 8:30 do działu IT dzwoni spanikowany dział HR. Okazuje się, że jeden z kierowników właśnie poinformował, że w wysłanym pliku znajduje się pełna lista płac całej firmy. Jest co prawda w ukrytej zakładce, ale… Są to czasy, kiedy wszyscy ważniejsi pracownicy zostali już wyposażeni w cudowne BlackBerry, które potrafi otwierać pliki XLS. Kawał polega na tym, że BlackBerry ignoruje atrybut „ukryty” dla zakładek w Excelu i po otwarciu dokumentu wyświetla domyślnie pierwszą zakładkę bez względu na to, czy jest ukryta, czy nie.

Jeśli chodzi o 5 punk, o którym pisałaś są to szkolenia wewnętrzne dla pracowników. Miałem doświadczenie prowadzić takie szkolenia samodzielnie, a czasami zwracaliśmy do firm organizujących szkolenia zamknięte. I to, akurat najbardziej mi się podobało, ponieważ zwiększałem swoją wiedze za koszt firmy. Szkolenia, w których musiałem uczestniczyć parę razy, to byli bardziekj szkolenia z zarządzania, takie jak:

Zarządzanie sobą w czasie oraz organizacja pracy.
Prowadzenie rozmowy oceniającej.
Motywowanie pracowników.

oraz fajne gry poszkoleniowe produkowane przez jedną z krakowskich firm:

SPAM
Pozytywnie zakręceni,
W poszukiwaniu źródeł mocy,
Poligon menedżerski,
Prosto z mostu

Ostatnia była najbardziej atrakcyjna dla naszego zespołu. Już nie pamiętam, która firma ich projektuje, ale możecie sobie sprawdzić.

Czasami zadajemy sobie następujące pytania.. Ale warto zrobić bilans: czy w ogólnym rozrachunku będzie nam się to opłacało? Czy poświęcony na to czas, wysiłek, pieniądze zostały dobrze wydane. – Warto i trzeba się szkolić – prof. Jarosław Górniak wzrusza ramionami. I dodaje, że nie należy jednak oczekiwać, że przebyty kurs, zdobyty certyfikat od razu przełożą się na wymierne korzyści typu podwyżka czy awans. – Korzyści z samodoskonalenia są, jak pokazują badania, często odłożone w czasie – mówi.

Co myślicie ogólnie na temat szkoleń zamkniętych dla korpo????

15

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Ciekawy temat odkopałeś smile

ja uważam, że jeżeli chodzi o nadgodziny i traktowanie człowieka jak robota, to traktują nas tak, jak pozwalamy się traktować. Jakby ludzie nie zgadzali się na pracę 15h na dobę, to nikt by czegoś takiego nie oczekiwał.

Pół roku pracuję w korpo w outsourcingu. Przez te pół roku zdążyłam załapać się na dodatek kwartalny za pierwszy w całości przepracowany kwartał. Po 4 miesiącach dostałam pierwszą podwyżkę.
Przez te pół roku nadgodzin zrobiłam może z 2-3h max. Nie mam problemu z urlopem, pracę mogę zacząć między 7 a 9 i odpowiednio po 8h wychodzę do domu. Nie daję sobą pomiatać i nie daję się wykorzystywać. Jeżeli ktoś woli pracować 15h bo dają więcej kasy, to sorry.

Jedyne co mi w korpo przeszkadza, to określania miliarda planów rocznych, miesięcznych, targetów itd. Nie ma tego dużo, ale prawda jest taka, że to wszystko pic na wodę i i tak wszyscy piszą tak samo. Dodatkowo integracja na wyjazdach, wieczorkach, imprezach, za którymi ja osobiście nie przepadam.
Moje work-life balance wygląda tak: przychodzę, pracuję, daję z siebie 100%, wychodzę, mam wyrąbane na pracę.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

16 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-12 22:45:00)

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
Lady Loka napisał/a:

Pół roku pracuję w korpo w outsourcingu.

Lady Loka, a jak wygląda w Twoim przypadku temat szkoleń?
Zdziwiłam się, że właściwie wszystkie firmy świadczące usługi dla zagranicznych klientów zastrzegają, że konieczne jest wielomiesięczne szkolenie za granicą, czasami na drugim końcu świata.

17

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
MagdaLena1111 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Pół roku pracuję w korpo w outsourcingu.

Lady Loka, a jak wygląda w Twoim przypadku temat szkoleń?
Zdziwiłam się, że właściwie wszystkie firmy świadczące usługi dla zagranicznych klientów zastrzegają, że konieczne jest wielomiesięczne szkolenie za granicą, czasami na drugim końcu świata.

Ja pracuję na Francję i miałam tylko wewnętrzne szkolenia z procesów, które robimy. Przyszłam pod koniec roku, więc teraz dopiero udało mi się załapać na dwa szkolenia z Excela. Tak to jak coś potrzebuję albo nie wiem jak coś się robi, bo np. nie znam makr i formuł, to mi na bieżąco team leader we wszystkim pomaga. Po pół roku znam i potrafię wykonać z 80% procesów, którymi zajmuje się mój zespół. Mamy bogatą bazę e-learningów, z których możemy korzystać praktycznie do woli, ale zwykle nie mam czasu na ich robienie.

Myślę, że żal im kasy na szkolenia dla nas wink to nie jest wymagająca praca i jedyne, co jest naprawdę potrzebne, to chęć nauki i francuski na poziomie takim, żeby nie robić błędów w mailach i w rozmowach z klientem. Mój team leader sobie jeździ na szkolenia po świecie. Chociaż ja osobiście bym nie pogardziła, gdyby mnie wysłali na jakieś szkolenie do Francji na tydzień lub nawet dwa smile

Ale no ja mam takie podejście, że czerpię z tej pracy ile wlezie dla siebie, robię wszystkie możliwe kursy i szkolenia, jakie mogą przydać mi się potem i potem będę z tego korzystać. Bo praca w korpo nie jest moim celem życiowym. To raczej możliwość zarobienia i w miarę szybkiego odłożenia większej ilości gotówki po to, żebym mogła się wybić finansowo, odłożyć na wkład własny do kredytu na mieszkanie, odłożyć na jakieś swoje marzenia i pragnienia, a potem celować w zajęcie, które będzie bardziej ambitne smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

18

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
Lady Loka napisał/a:

Bo praca w korpo nie jest moim celem życiowym. To raczej możliwość zarobienia i w miarę szybkiego odłożenia większej ilości gotówki po to, żebym mogła się wybić finansowo, odłożyć na wkład własny do kredytu na mieszkanie, odłożyć na jakieś swoje marzenia i pragnienia, a potem celować w zajęcie, które będzie bardziej ambitne smile

A jak czujesz, gdyby Twoi pracodawcy wiedzieli, że to tylko przejściowy etap (wiem, naiwnością jest wierzyć, że łączysz z tym konkretnym miejscem całą swoją przyszłość, ale załóżmy, że choć dłuższy okres tej przyszłości), to dostałabyś to zatrudnienie, a przede wszystkim ktoś chciałby w Ciebie inwestować? Musiałaś podpisać jakąś lojalkę albo innego rodzaju zobowiązanie?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

19

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
Olinka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Bo praca w korpo nie jest moim celem życiowym. To raczej możliwość zarobienia i w miarę szybkiego odłożenia większej ilości gotówki po to, żebym mogła się wybić finansowo, odłożyć na wkład własny do kredytu na mieszkanie, odłożyć na jakieś swoje marzenia i pragnienia, a potem celować w zajęcie, które będzie bardziej ambitne smile

A jak czujesz, gdyby Twoi pracodawcy wiedzieli, że to tylko przejściowy etap (wiem, naiwnością jest wierzyć, że łączysz z tym konkretnym miejscem całą swoją przyszłość, ale załóżmy, że choć dłuższy okres tej przyszłości), to dostałabyś to zatrudnienie, a przede wszystkim ktoś chciałby w Ciebie inwestować? Musiałaś podpisać jakąś lojalkę albo innego rodzaju zobowiązanie?

Myślę, że oni o tym wiedzą. Panuje wszechobecne przekonanie o tym, że pracownik korpo powinien zmieniać pracodawcę raz na 2-3 lata, żeby pokazać, że nie przywiązuje się do miejsca. Zresztą ludzi jest tutaj masa, co chwilę ktoś odchodzi albo ktoś przychodzi.
Te kursy, na które ja obecnie się zapisuję są w większości wewnętrznymi kursami, nie trwają więcej niż jeden dzień.
Jeżeli chciałabym iść na jakiś zewnętrzny kurs, do którego potrzebowałabym dofinansowanie, wtedy kazaliby mi podpisać lojalkę na rok albo dwa lata w zależności od kwoty, którą by mi dofinansowali.

Zresztą w outsourcingu możliwości awansu są minimalne z samego faktu tego, że jest to outsourcing i że to klient wybiera sobie, na jakich stanowiskach i ilu pracowników chce mieć w zespole, który będzie go obsługiwał. Więc jeżeli klient chce mieć 5 osób przy czym 1 team leader i reszta na takim samym stanowisku, to praktycznie możliwość awansu w tym zespole jest zablokowana.
Stąd w korpo jest bardzo częsta rekrutacja wewnętrzna do innych zespołów, bo czasami jest to jedyna droga do awansu i jakiegokolwiek rozwoju.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

20 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-13 12:49:01)

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
Lady Loka napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Pół roku pracuję w korpo w outsourcingu.

Lady Loka, a jak wygląda w Twoim przypadku temat szkoleń?
Zdziwiłam się, że właściwie wszystkie firmy świadczące usługi dla zagranicznych klientów zastrzegają, że konieczne jest wielomiesięczne szkolenie za granicą, czasami na drugim końcu świata.

Ja pracuję na Francję i miałam tylko wewnętrzne szkolenia z procesów, które robimy. Przyszłam pod koniec roku, więc teraz dopiero udało mi się załapać na dwa szkolenia z Excela. Tak to jak coś potrzebuję albo nie wiem jak coś się robi, bo np. nie znam makr i formuł, to mi na bieżąco team leader we wszystkim pomaga. Po pół roku znam i potrafię wykonać z 80% procesów, którymi zajmuje się mój zespół. Mamy bogatą bazę e-learningów, z których możemy korzystać praktycznie do woli, ale zwykle nie mam czasu na ich robienie.

Myślę, że żal im kasy na szkolenia dla nas wink to nie jest wymagająca praca i jedyne, co jest naprawdę potrzebne, to chęć nauki i francuski na poziomie takim, żeby nie robić błędów w mailach i w rozmowach z klientem. Mój team leader sobie jeździ na szkolenia po świecie. Chociaż ja osobiście bym nie pogardziła, gdyby mnie wysłali na jakieś szkolenie do Francji na tydzień lub nawet dwa smile

Ale no ja mam takie podejście, że czerpię z tej pracy ile wlezie dla siebie, robię wszystkie możliwe kursy i szkolenia, jakie mogą przydać mi się potem i potem będę z tego korzystać. Bo praca w korpo nie jest moim celem życiowym. To raczej możliwość zarobienia i w miarę szybkiego odłożenia większej ilości gotówki po to, żebym mogła się wybić finansowo, odłożyć na wkład własny do kredytu na mieszkanie, odłożyć na jakieś swoje marzenia i pragnienia, a potem celować w zajęcie, które będzie bardziej ambitne smile


Dzięki Lady Loka :-)
Trochę widzę różnic pomiędzy tym, co opisujesz a tym, co jest mi przedstawiane. Byłam na spotkaniu w 3 firmach outsourcingowych i w każdej od razu zastrzegali, że szkolenia za granicą to jest wynóg, hardcore to w pierwszym roku pracy 2 wyjazdy po 3 m-ce do RPA :-O
Poza tym, wbrew temu, co piszesz, zarobki wcale nie są tam zbyt wysokie, ale może to kwestia oczekiwań i przyzwyczajeń. Na szczęście, dzięki dotychczasowej pracy udało mi się zarobić na własne mieszkanie, więc nie muszę tak specjalnie się w tym obszarze spinać, bardziej liczę na jakieś nowe doświadczenie i inną perspektywę. Jednak to, co napisałaś powyżej oraz informacje od innych osób, które mają o tej pracy jakieś pojęcie i sugerują, że zajęcie jest odmóżdżające a to mnie strasznie zniechęca.


BTW: Czym bardziej ambitnym docelowo chciałabyś się zająć? Masz bardziej konkretny plan, czy płyniesz z nurtem i czekasz na skalę, której się chwycisz w odpowiedniej chwili?

21

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Ja miałem ofertę z korpo zajmującego się finansami/inwestcjami na każdym stanowisku 1 poziomu płacili 2600, ale potem były jakieś podwyżki. Niemniej zupełnie nie mam wykształcenia w sprawach finansowych, księgowości i takich tam, więc praca w tym jeszcze w języku angielskim niekoniecznie mnie przekonała. Co ciekawe tam sporo osób pracuje dość długo. Niby potem zarobki rosną do przyzwoitych. A szkolenia chyba wszystkie na miejscu.

-

22

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
Burzowy napisał/a:

Ja miałem ofertę z korpo zajmującego się finansami/inwestcjami na każdym stanowisku 1 poziomu płacili 2600, ale potem były jakieś podwyżki. Niemniej zupełnie nie mam wykształcenia w sprawach finansowych, księgowości i takich tam, więc praca w tym jeszcze w języku angielskim niekoniecznie mnie przekonała. Co ciekawe tam sporo osób pracuje dość długo. Niby potem zarobki rosną do przyzwoitych. A szkolenia chyba wszystkie na miejscu.

State Street? ;-)
Mnie też praca w finansach nie specjalnie interesuje, a jest tego więcej, bo także firmy consultingowe, które mają oddziały w moim mieście działają głównie w tym obszarze i sporadycznie mogą się trafić inne, dające pole dopopisu projekty ;-) ale w ramach współpracy z W-wą.
Trzeba chyba postawić na swój biznes.

23

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
MagdaLena1111 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Lady Loka, a jak wygląda w Twoim przypadku temat szkoleń?
Zdziwiłam się, że właściwie wszystkie firmy świadczące usługi dla zagranicznych klientów zastrzegają, że konieczne jest wielomiesięczne szkolenie za granicą, czasami na drugim końcu świata.

Ja pracuję na Francję i miałam tylko wewnętrzne szkolenia z procesów, które robimy. Przyszłam pod koniec roku, więc teraz dopiero udało mi się załapać na dwa szkolenia z Excela. Tak to jak coś potrzebuję albo nie wiem jak coś się robi, bo np. nie znam makr i formuł, to mi na bieżąco team leader we wszystkim pomaga. Po pół roku znam i potrafię wykonać z 80% procesów, którymi zajmuje się mój zespół. Mamy bogatą bazę e-learningów, z których możemy korzystać praktycznie do woli, ale zwykle nie mam czasu na ich robienie.

Myślę, że żal im kasy na szkolenia dla nas wink to nie jest wymagająca praca i jedyne, co jest naprawdę potrzebne, to chęć nauki i francuski na poziomie takim, żeby nie robić błędów w mailach i w rozmowach z klientem. Mój team leader sobie jeździ na szkolenia po świecie. Chociaż ja osobiście bym nie pogardziła, gdyby mnie wysłali na jakieś szkolenie do Francji na tydzień lub nawet dwa smile

Ale no ja mam takie podejście, że czerpię z tej pracy ile wlezie dla siebie, robię wszystkie możliwe kursy i szkolenia, jakie mogą przydać mi się potem i potem będę z tego korzystać. Bo praca w korpo nie jest moim celem życiowym. To raczej możliwość zarobienia i w miarę szybkiego odłożenia większej ilości gotówki po to, żebym mogła się wybić finansowo, odłożyć na wkład własny do kredytu na mieszkanie, odłożyć na jakieś swoje marzenia i pragnienia, a potem celować w zajęcie, które będzie bardziej ambitne smile


Dzięki Lady Loka :-)
Trochę widzę różnic pomiędzy tym, co opisujesz a tym, co jest mi przedstawiane. Byłam na spotkaniu w 3 firmach outsourcingowych i w każdej od razu zastrzegali, że szkolenia za granicą to jest wynóg, hardcore to w pierwszym roku pracy 2 wyjazdy po 3 m-ce do RPA :-O
Poza tym, wbrew temu, co piszesz, zarobki wcale nie są tam zbyt wysokie, ale może to kwestia oczekiwań i przyzwyczajeń. Na szczęście, dzięki dotychczasowej pracy udało mi się zarobić na własne mieszkanie, więc nie muszę tak specjalnie się w tym obszarze spinać, bardziej liczę na jakieś nowe doświadczenie i inną perspektywę. Jednak to, co napisałaś powyżej oraz informacje od innych osób, które mają o tej pracy jakieś pojęcie i sugerują, że zajęcie jest odmóżdżające a to mnie strasznie zniechęca.


BTW: Czym bardziej ambitnym docelowo chciałabyś się zająć? Masz bardziej konkretny plan, czy płyniesz z nurtem i czekasz na skalę, której się chwycisz w odpowiedniej chwili?

O pracy w korpo lata bardzo dużo mitów czasami tak dziwnych, że ja aż się dziwię, że ludzie w nie wierzą. Ja zarabiam więcej niż wymienione tutaj przez Burzowego 2600 tongue ja na rozmowie o pracę podałam swoje minimum i w sumie dostałam dokładnie tyle ile podałam. Więc starcza mi na życie + jestem w stanie trochę odłożyć.
To jest też tak, że oni na takie bazowe stanowiska wcale nie potrzebują ludzi z konkretnym wykształceniem, bo bardziej opłaca się im wysłać Cię na szkolenia wewnętrzne.

Ja o dziwo nigdy wcześniej nie widziałam siebie w pracy na etat za biurkiem, a jednak jestem zadowolona z tego co robią, chociaż widzę bezsens niektórych procesów smile

chcę otworzyć kawiarnię z cukiernią smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

24

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Pensja na czas i bez opóznien. Pełny ZUS. Prywatne ubezpieczenie medyczne. Preferencyjne ubezpieczenie na życie.  Multisport. Często dodatkowe ubezpiecznie emerytalne w postaci PPE.  Paczki lub bony na święta. Pracodawca zwykle zapewnia herbate/kawe. Zwykle odprawa w przypadku zwolnienia.
W porównaniu do Januszo-biznesu to baaaaardzo dużo.

25 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-13 18:56:17)

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
Lady Loka napisał/a:

chcę otworzyć kawiarnię z cukiernią smile

Jaki oryginalny pomysł ;-)





foggy napisał/a:

Pensja na czas i bez opóznien. Pełny ZUS. Prywatne ubezpieczenie medyczne. Preferencyjne ubezpieczenie na życie.  Multisport. Często dodatkowe ubezpiecznie emerytalne w postaci PPE.  Paczki lub bony na święta. Pracodawca zwykle zapewnia herbate/kawe. Zwykle odprawa w przypadku zwolnienia.
W porównaniu do Januszo-biznesu to baaaaardzo dużo.

Ale można być też rekinem biznesu, no dobrze, rekinkiem, żeby samemu sobie wszystko zapewnić ;-) Poza pełnym ZUSem, ozywiście (BTW: wierzysz, że będziesz dostawał sowitą emeryturkę z ZUSu?).
Moja koleżanka, z którą parę lat temu byłam na kontrakcie w Chinach, stworzyła sobie tam w tym czasie, po godzinach, sieć wytwórców i dostawców i teraz ściąga takie róźne badziewia, nieźle przy tym zarabiając. Nawet, żeby uniknąć uciąźliwych rozliczeń z państwem spoza UE, to wynajęła firmę, która pośredniczy w transakcjach.

26

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
foggy napisał/a:

Pracodawca zwykle zapewnia herbate/kawe.

U nas jeszcze woda, owoce, chleb tostowy i toster, mlynek i dwa ekspresy do kawy plus jeden na kapsulki.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

27

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
MagdaLena1111 napisał/a:

Jaki oryginalny pomysł ;-)
Ale można być też rekinem biznesu, no dobrze, rekinkiem, żeby samemu sobie wszystko zapewnić ;-) Poza pełnym ZUSem, ozywiście (BTW: wierzysz, że będziesz dostawał sowitą emeryturkę z ZUSu?).
Moja koleżanka, z którą parę lat temu byłam na kontrakcie w Chinach, stworzyła sobie tam w tym czasie, po godzinach, sieć wytwórców i dostawców i teraz ściąga takie róźne badziewia, nieźle przy tym zarabiając. Nawet, żeby uniknąć uciąźliwych rozliczeń z państwem spoza UE, to wynajęła firmę, która pośredniczy w transakcjach.

Nie wierze w sowitą emeryture z ZUS ale wierze w jakąkolwiek emeryture z ZUS. Emerytury obywatelskie sie nie przyjmą, pozostanie zróznicowanie w wysokosci emerytytur. Na wakacje pod palmami pewnie nie starczy ale zawsze lepiec miec 1700 emerytury niz 1100 emerytury. Przenajmniej jaśniejsze żarówki będę mógł wkręcic. Z racji wieku znam sporo osob ktore mają do wieku emertalnego bliżej niż dalej, sporo z nich prowadziło rózne interesy, z ZUS sie smiało, od lat powtarzali że oni lepiej sie o swoją emeryture zaopiekują. Jednak na pytanie ile już mają odłożone, odpowiadają jednak : "wiesz, musielismy wymienić drugie auto, bo tamto miało 6 lat i już sie sypało, trzeba było drugi garaż dobudować, bo przeciez pojazd za 100kPLN nie bedzie stac na podjezdzie a remont łazienki kosztował nas 30,000 zl (ten kafelkarz z nas zdarł), wiec na razie nic odłożone nie mamy". Zawsze w życiu są pilne wydatki: dom, samochod, dzieci, komunie, sluby itp, niektorym do wieku emerytalnego 12 lat pozostało, w plecach strzyka a oszczedności na emeryture brak. Zus nie jest doskonały ale na bułke i serek topiony po 40 latach starczy, z kasy "przewalonej" na konsumpcje na starość nawet na to nie zostanie.

28

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

foggy, to co opisujesz to bardziej brak konsekwencji w „odkładaniu na starość” niż minus pracy na własny rachunek.

29

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
MagdaLena1111 napisał/a:

foggy, to co opisujesz to bardziej brak konsekwencji w „odkładaniu na starość” niż minus pracy na własny rachunek.

A ilu znasz ludzi, którzy nie mają takiego braku konsekwencji. Bo w deklaracjach to wszyscy są świadomi. A potem życie weryfikuje. Patrz przykłady gwiazd estrady co to za lat sławy gruba kase trzepali a teraz tkliwe artykuły w prasie publikuja (Andrzej Rosiewicz - emerytura 590 zl). Gdyby był konsekwentny i na emeryture sam sobie odłoży to o ZUS by teraz nie marudził.

30

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
foggy napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

foggy, to co opisujesz to bardziej brak konsekwencji w „odkładaniu na starość” niż minus pracy na własny rachunek.

A ilu znasz ludzi, którzy nie mają takiego braku konsekwencji. Bo w deklaracjach to wszyscy są świadomi. A potem życie weryfikuje. Patrz przykłady gwiazd estrady co to za lat sławy gruba kase trzepali a teraz tkliwe artykuły w prasie publikuja (Andrzej Rosiewicz - emerytura 590 zl). Gdyby był konsekwentny i na emeryture sam sobie odłoży to o ZUS by teraz nie marudził.

Moźe to nienajlepszy przykład, ale taki mi się akurat skojarzył w kontrze do Rosiewicza - Ewelina Lisowska. Oglądałam rozmowę Kuby Wojewódzkiego z nią i ona kupuje mieszkania, bodajże we Wrocławiu, ma na bieżąco zyski z wynajmu, a w gorszym okresie lub na starość można sprzedać.

31

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
MagdaLena1111 napisał/a:
foggy napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

foggy, to co opisujesz to bardziej brak konsekwencji w „odkładaniu na starość” niż minus pracy na własny rachunek.

A ilu znasz ludzi, którzy nie mają takiego braku konsekwencji. Bo w deklaracjach to wszyscy są świadomi. A potem życie weryfikuje. Patrz przykłady gwiazd estrady co to za lat sławy gruba kase trzepali a teraz tkliwe artykuły w prasie publikuja (Andrzej Rosiewicz - emerytura 590 zl). Gdyby był konsekwentny i na emeryture sam sobie odłoży to o ZUS by teraz nie marudził.

Moźe to nienajlepszy przykład, ale taki mi się akurat skojarzył w kontrze do Rosiewicza - Ewelina Lisowska. Oglądałam rozmowę Kuby Wojewódzkiego z nią i ona kupuje mieszkania, bodajże we Wrocławiu, ma na bieżąco zyski z wynajmu, a w gorszym okresie lub na starość można sprzedać.

Ogólnie to całkowicie sie z Tobą zgadza, ZUS  nie jest najlepszą skarbonką, ale dla wiekszości społeczenstwa (tej wiekszosci ktora zycje od pierwszego do pierwszego lub nie ma na tyle silnej woli aby zmusic siebie do oszczednosci/inwestycji) jest jakąs alternatywą. Te nieliczne jednostki które nie dość że potrawią dobrze zarobić a także mają silną wolę by nie wydać wszystkiego i odłożyc na emeryture - na ZUS nie muszą liczyć ale to są jeśli nie jednostki to promil społeczeństwa.

32

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
Lady Loka napisał/a:

chcę otworzyć kawiarnię z cukiernią smile

W Krakowie?
Daj znać jak już otworzysz. Będziesz potrzebowała klientów na początek wink

33

Odp: Główne cechy pracy w korporacji
luc napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

chcę otworzyć kawiarnię z cukiernią smile

W Krakowie?
Daj znać jak już otworzysz. Będziesz potrzebowała klientów na początek wink

w Krakowie.
Mam już takich chętnych sporo, bo piekę dla znajomych i na różne okazje od jakiegoś czasu.
Zależy mi na miejscu, które nie byłoby typową cukiernią z kawą ani typową kawiarnią z ciastkami tylko mixem tego.

Dobra kawa + różne ciasta/ciastka/muffiny każdego dnia + możliwość zamówienia sobie całego ciasta na jakąś okazję.

Chodzi też za mną pomysł stworzenia sklepu internetowego, w którym pojawiałyby się różne akcesoria do pieczenia, bo póki co jak próbuję sama coś dla siebie upolować, to albo jakość pozostawia wiele do życzenia, albo trzeba szukać i każda rzecz jest w innym miejscu, a ja chciałabym stworzyć coś typowo pod pieczenie, żeby właśnie wszystko było w jednym miejscu.
Chociaż wiem, że moje pomysły są bardzo dalekie od siebie i praktycznie niemożliwe do połączenia. Może ewentualnie jakieś gadżety pod markę cukierni jak już się taka marka wyrobi. Chciałabym, żeby to było miejsce przyjazne wszystkim cukiernikom, żeby można było tam się spotkać, zobaczyć nowe przepisy, pooglądać jakieś ciekawe książki kucharskie. No zobaczy się smile

a korpo jest dobrym krokiem żeby to zrobić, bo mogę odłożyć na to kasę smile i mogę to zrobić szybciej niż gdybym chciała pracować w swoim zawodzie (czyli skończyłabym ucząc angielskiego albo siedząc w tłumaczeniach. Oba środowiska dosyć hermetyczne).

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

34 Ostatnio edytowany przez Oen_242 (2019-03-20 20:49:41)

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Zastanawiam się skąd ogólnie przyjęte przeświadczenie, że w korpo zarabia się nie wiadomo jakie pieniądze. Tzn. oczywiście jest to możliwe, ale nie działa to z samej zasady. Wybitny specjalista w jakiejś dziedzinie zawsze może dużo zarabiać, bez względu na firmę. Nie jest tak, że byle kto pójdzie do korpo i na dzień dobry dostanie kokosy. Czyli dokładnie tak, jak w każdej innej firmie/organizacji.
Powiem tak - pracowałem w kilku korporacjach (stolica). W niektórych pensje wynosiły 2-3k (czyli tyle, ile w Lidlu czy żabce), w niektórych nieco ponad 10k. Nie zauważyłem jakiejś szczególnej różnicy w zarobkach tylko dlatego, że to "korpo". Od zawsze liczyła się wyłącznie specjalizacja i fachowość. A za tymi zawsze szły i będą iść dobre pieniądze, żadna nowość.
Dla mnie korpo, to tylko i wyłącznie pewna kultura pracy, a zarobki są różne jak wszędzie.

35

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Ja od czasów studiów pracuję w różnych korporacjach. Miałam też epizod w budżetówce (szpital) i mimo krótszego czasu pracy i niezłych zarobków - nigdy więcej!! Tam oprócz starych wyjadaczek (dział finansowy, więc same kobity), były też młodsze dziewczyny, 30+. Ich myślenie, podejście do życia i poglądy to nadal lata 80te, jak z polskich prlowskich komedyjek. Przede wszystkim ich dzień pracy opierał się na schematach, każdego dnia tych samych - 9 pierwsze śniadanie i kawa, 11 - drugie śniadanie i kawa, 12 - herbata, 13 - obiad, 14 - kolejna kawa, 15 - deserek i do domu. Nie było takiej rzeczy, która mogłaby zaburzyć ten dzienny rytm. Poza tym od rana obgadywanie kogo się widziało, w co była ubrana, że tamta się maluje tak a tamta czesze srak, ciągle tylko nawijanie, nasmiewanie się z innych i tak dzień mijal. Jak kierowniczka kazała jednej czy drugiej wydrukować maila to było to tak podniosłe wydarzenie, że przeżywały to kilka godzin. Żadnych wyzwań, żadnych celów, byle się najeść, obgadać i iść do domu. Po tygodniu jedna z dziewczyn w pokoju w poniedziałek zapowiedziała, że organizuje domówkę (mnie nie zaprosiła, rzecz jasna) i przez cały bożytydzień rozprawialyco będą jeść, pić  o czym rozmawiać. Po weekendzie cały tydzień trwała debata co powiedziała Kaśka i dlaczego jest taka głupia. Dla mnie te warunki były niemożliwe do przeżycia. Nigdy w życiu w korpo nie przeżyłam takich ciężkich chwil, zawsze miałam fajne ekipy, rozmowy na poziomie, ludzi z różnych kręgów kulturowych, wyjścia do teatru  na drinka i wiem jedno - nigdy przenigdy powrotu do budżetówki.

36

Odp: Główne cechy pracy w korporacji

Wg mnie praca w korporacji może być zupełnie OK. I wg mnie zależy to od tego na ile masz możliwości rozwoju. Jeżeli coś/ktoś Ciebie zacznie blokować, wtedy zaczynają się problemy. A blokady mogą być różnego rodzaju. To tak jak z oddychaniem - jak zaczynasz się dusić, musisz coś zmienić. Czasem korpo to umożliwia, czasem nie. Dla mnie wszelkie sprawy zawodowe sprowadzają się do jednego: ZAUFANIE/NADZIEJA. W korpo można trafić na beznadziejną sytuacją i koniec, nie przeskoczysz. Zależy jeszcze na ile się boisz samego korpo smile Nie każdy ma odwagę tupnąć nogą na takie korpo jak mu się coś nie podoba. Wylewanie frustracji po kątach na innych maluczkich wg mnie to denna postawa. Niestety taka postawa jest częsta. Może wynikać z mentalności niewolniczej.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Główne cechy pracy w korporacji

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018