Jak się zachować ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak się zachować ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Jak się zachować ?

W sierpniu zakończyłam swój 1.5 roczny związek  decyzja o rozstaniu była poniekąd wspólna nie widzieliśmy już sensu ratowania tego.
Pomimo ze decyzja była wspólna i wiedziałam ze jest słuszna bardzo to przeżyłam. Miałam dużo żalu ponieważ włożyłam dużo do tego związku a zwłaszcza do mojego już ex chłopaka, który w tym momencie miał problemy wspierałam pomagałam po prostu zawsze byłam. Mój chłopak był lekkoduchem który żyje chwila, na początku mi się to podobało gdy o 17 jechaliśmy nad morze tylko po to by zobaczyć zachód słońca. Przeżyłam wiele spontanicznych i romantycznych chwil przez ten rok zwiedziłam więcej miejsc niż przez ostatnie kilka lat.

Wdarła się rutyna która stworzyliśmy sami, bo spędzaliśmy ze sobą 24 h na dobe. Na początku o tym rozmawialiśmy próbowaliśmy to ratować. Było dobrze po roku Postanowiliśmy razem zamieszkać. I wtedy zauważyłam ze coś jest nie tak. Moj chłopak zaczął się dziwnie zachowywać. Ja z racji pracy w domu byłam o 20 on do tej pory zawsze kończył o 18-19 teraz było inaczej. Wracałam do pustego domu bo jego nigdy nie było wracał o 23 czy po północy gdzie ja zwykle już spałam... codziennie obiecywał ze wróci wcześniej ze to wyjątkowa sytuacja ale co wieczor było to samo, zaczęły się dziwne telefony nagle wyjscia o 4 w nocy niby tylko na chwile bo kolega ma problem. Wystarczyła mała iskierka aby wybuchła wielka awantura kłóciliśmy się o wszystko. W końcu nie wytrzymałam i przejrzałam jego telefon chociaż nigdy wcześniej tego nie robiłam. Przeżyłam szok mój chłopak prowadził nocne życie towarzyskie wypady ze znajomymi, te które kiedyś spędzaliśmy razem.. były zdjęcia z jakimiś dziewczynami... dla mnie to już było za dużo. Gdy następnego dnia wrócił znów po północy i zapytałam gdzie był znów skłamał ze w pracy spakowalam swoje rzeczy i wyszłam. Wróciłam do rodziców.

Po kilku dniach spotkaliśmy się, nie próbował sie tłumaczyć powiedział ze związek go meczy i nasze priorytety się różnią. Przyznałam mu racje rozstaliśmy się ale dalej mieliśmy koleżeński kontakt.

Wiedziałam ze jest jakaś panna, nie powiedział wprost ale nie jestem głupia, od wspólnych znajomych widziałam ze to nic poważnego panienka na chwile.

Pewnego dnia zauważyłam ze zaczęła mnie obserwować na fb lajkowac zdjęcia komentować instastory i nie było to miłe.
W końcu napisałam mu żeby nie sciągał na mnie patologii. Od tamtej pory zaczęły się telefony o 4 nad ranem wyzwiska. Tłumaczył ze nie wiedział tego i ze przeprasza. Podczas tego spotkania wypomniałam mu ze zabawiał się oszukując mnie. Powiedział ze musiał tak robić bo żaden jego znajomy mnie nie lubi i maja za wariatkę. Powiedział jeszcze kilka innych gorzkich słów. Dostał w twarz i kontakt nasz się urwal. Zablokował mnie wszędzie gdzie tylko mógł.

Po 2 miesiącach nie wytrzymałam napisałam do niego co słychać, odpisał zaczęliśmy pisać przez kilka dni pisaliśmy ze sobą 24h na dobe czułam ze uczucia wracają ale nie tylko z mojej strony. Wyznał ze żałuje tych wszystkich pustych panienek ze stracił mnie itp.. przez dwa tygodnie była sielanka. Jednak potem czułam ze znów się wycofuje... zaczęła się powtórka z tego co było kiedyś, drobne kłamstwa itp wyznał ze za bardzo go naciskam i mecze. Chce o to walczyć bo czuje ze warto ale nie wiem jak z nim postępować wiem ze w trakcie naszego związku zdarzało mi się być zazdrosna i zaborcza osoba nie chce drugi raz popełniać tego błędu. Wiem ze jemu ciężko się zaangażować z doświadczenia po jego poprzednich związkach które kończyły się gdy dziewczyna pokazywała mu ze go kocha i jej zależy bardziej. Czuje ze on boi się stabilizacji..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak się zachować ?

Po ie macie lat?

Say What You Mean, Mean What You Say

3

Odp: Jak się zachować ?

Oboje po 23

4

Odp: Jak się zachować ?

Nie walcz. Jesteś jeszcze młoda i spokojnie kogoś poznasz a Twój chłopak rzeczywiście ma problem.
Ta cala "gadka" o nacisku i męczarni to jasny komunikat: "Będę z Tobą, ale na moich zasadach".
Zastanów się czego TY sama chcesz od tego związku? Widzisz z nim przyszłość? Bo mi wygląda na to, że jesteście na 2 różnych etapach życia a wasza wizje się rozjeżdzają.
Było tu już dużo pisane o powrotach do eks partnerów - poczytaj.
Ja osobiście uważam, że powrót ma sens tylko wtedy kiedy obydwie strony są w stanie usiąść, porozmawiać o wzajemnych oczekiwaniach i podjąć decyzje: Albo naprawiamy albo się żegnamy.
U was tego nie widzę.

Say What You Mean, Mean What You Say

5

Odp: Jak się zachować ?

Może jednak też warto spojrzeć na siebie. On pewnie jest takim rozrywkowym lekkoduchem bez chęci stabilizacji. Jednak czasem warto się zastanowić nad tym czy przypadkiem część z tego co słyszymy o sobie nie jest prawdą. Znając siebie łatwiej jest pracować nad związkiem.

6

Odp: Jak się zachować ?

No właśnie teraz z perspektywy czasu widze ze naprawdę tez dużo odwalalam i czasem faktycznie zachowywałam się jak psychopatka.. chciałam go mieć tylko dla siebie. Nie doceniłam tego ze pomimo wszystko on tez na swój sposób się stara. I tez potrzebuje przestrzeni na swoich znajomych itp.. wymagałam od niego tego żeby był 24h na dobe potrafiłam zrobić awanturę ze jeden raz nie przyjedzie po mnie do pracy gdzie zawsze przyjeżdżał.. zrozumiałam to i naprawdę nie popełnię już tych błędów. Teraz gdy było już między nami dobrze ani razu nie poprosiłam go żeby po mnie przyjechał chociaż naprawdę byłam zmęczona po pracy.. nie oczekuje już żeby był 24h na dobe

Ale nie potrafie znieść sytucji jak ostatnio umówiliśmy się nagle okazuje się ze nie będzie go bo kolega coś tam coś tam potrzebuje pomocy. Prawda była taka ze był na osiedlowym ognisku.. mógł powiedzieć prawdę nie miałabym z tym problemu zwłaszcza ze jego znajomi podobno za mną nie przepadają..

7

Odp: Jak się zachować ?

Wam zwyczajnie jest nie po drodze, ale ciągnie Cię do niego to, czego Ci brakuje w sobie, czyli jakiś jego swobodny styl życia z dnia na dzień, spontaniczność, nie zamartwianie się tym, co przyniesie przyszłość. Pewnie jemu imponują jakieś Twoje cechy, ale źyć z sobą dzisiaj nie potraficie. Nie ma sensu sklejać tego na siłę, bo i tak skończy się...jak zwykle.
Wpadłaś też chyba w pułapkę utopionych kosztów i nie chcesz odpuścić skoro tule już w ten związek zaangaźowałaś, ale pomyśl, czy warto dokładać więcej zaangaźowania do czegoś, co i tak się rozleci.

8

Odp: Jak się zachować ?

Nie wiem czy nie jest nam nie po drodze... w sprawach przyszłości mieliśmy takie same podejście. Próbowałam go zmienić na siłe pod siebie nie widząc swoich wad. po tych dwóch miesiącach jak go spotkałam byłam naprawdę zaskoczona jego zmiana. Ogarnął się i skupił na pracy. Powiedział ze ma już dość zabawy i uciekania od problemów. Teraz z tego co wiem jego życie koncentruje się w 100% na pracy. Wiem ze nie ma w jego życiu zadnej innej dziewczyny i mam tego pewnosc. Według mnie jego przerasta stabilizacja. I wiem tez ze ma swego rodzaju traumę po swoim pierwszym związku był zaangażowany bardzo a dziewczyna zostawiła go z dnia na dzień w dodatku to była jego pierwsza miłość. Teraz gdy widzi ze to dziewczynie zależy bardziej wycofuje się. Na początku nie okazywałam mu ze dalej coś do niego czuje bo moje uczucia były jeszcze uśpione wtedy widziałam ze on jakby stara się aż nad to ale w końcu powiedziałam mu ze dalej jest w moim sercu.

9

Odp: Jak się zachować ?

Twoja historia z innego wątku:

Poprostuja94 napisał/a:

Miałam podobna sytuacje tylko to ja byłam ta koleżanka, znaliśmy się dosyć długo, z dziewczyna był od niedawna... robiła sceny ze się ze mną zadaje ze ma wybierać albo ona albo ja.. śmialiśmy się z tego bo serio byliśmy tylko znajomymi..kasował wiadomości ode mnie, nie odbierał telefonu jak był z nią  gdy dzwoniłam żeby mieć spokój.. wszystko byłoby pewnie w porządku, tez proponował jej spotkanie we 3 aby mnie poznała, nie miałam nic przeciwko temu , gdyby nie fakt ze po pewnym czasie zwykłych rozmów naprawdę poczuliśmy coś do siebie a ta dziewczyna nieświadomie nam to ułatwiła... zakazany owoc smakuje najlepiej. Mój luby był w porządku wobec niej od razu gdy poczuł ze coś do mnie czuje powiedział jej o tym. Tworzyliśmy związek przez 1,5 roku.


Chyba nie do końca zrozumiałyście co ja napisałam albo ja zle to napisałam...

1. Nie działało to tak ze mieliśmy ubaw z tej dziewczyny, na początku śmieszyła nas ta sytuacja bo panna ostro przeginała ze swoją kontrola. Obserwowała mnie gdzie tylko mogła, insta, snap , fb.

2. Facet nie grał na dwa fronty bo gdy coś zaczęło się między nami dziać od razu jej o tym powiedział, zaczęliśmy być ze sobą po miesiącu od ich rozstania. Dodatkowo jest osobą która będąc w związku nie zdradza, będąc z nią w związku między nami NIGDY do niczego nie doszło.

3. Myśle ze nie jestem aż tak podła dziewczyna jak sobie o mnie myślicie bo po ich rozstaniu wykazałam wiele wyrozumiałości dla tej dziewczyny. Akceptowałam jej ciagle dzwonienie, nawet po kilkanaście razy dziennie, nawet sama namawiałam go żeby z nią porozmawiał bo po prostu jeśli ma jakieś wątpliwości czy coś jej nie daje spokoju to zasługuje na szczerość i rozmowę z nim. Nigdy nie czułam powodów do „beki” z tej dziewczyny. Ale moje szczęście jest dla mnie najważniejsze.

Nie wiesz dlaczego jego znajomi się śmieją. Wiec to było nie na miejscu. A o związek walczę.

Karma?

10

Odp: Jak się zachować ?
josz napisał/a:

Twoja historia z innego wątku:

Poprostuja94 napisał/a:

Miałam podobna sytuacje tylko to ja byłam ta koleżanka, znaliśmy się dosyć długo, z dziewczyna był od niedawna... robiła sceny ze się ze mną zadaje ze ma wybierać albo ona albo ja.. śmialiśmy się z tego bo serio byliśmy tylko znajomymi..kasował wiadomości ode mnie, nie odbierał telefonu jak był z nią  gdy dzwoniłam żeby mieć spokój.. wszystko byłoby pewnie w porządku, tez proponował jej spotkanie we 3 aby mnie poznała, nie miałam nic przeciwko temu , gdyby nie fakt ze po pewnym czasie zwykłych rozmów naprawdę poczuliśmy coś do siebie a ta dziewczyna nieświadomie nam to ułatwiła... zakazany owoc smakuje najlepiej. Mój luby był w porządku wobec niej od razu gdy poczuł ze coś do mnie czuje powiedział jej o tym. Tworzyliśmy związek przez 1,5 roku.


Chyba nie do końca zrozumiałyście co ja napisałam albo ja zle to napisałam...

1. Nie działało to tak ze mieliśmy ubaw z tej dziewczyny, na początku śmieszyła nas ta sytuacja bo panna ostro przeginała ze swoją kontrola. Obserwowała mnie gdzie tylko mogła, insta, snap , fb.

2. Facet nie grał na dwa fronty bo gdy coś zaczęło się między nami dziać od razu jej o tym powiedział, zaczęliśmy być ze sobą po miesiącu od ich rozstania. Dodatkowo jest osobą która będąc w związku nie zdradza, będąc z nią w związku między nami NIGDY do niczego nie doszło.

3. Myśle ze nie jestem aż tak podła dziewczyna jak sobie o mnie myślicie bo po ich rozstaniu wykazałam wiele wyrozumiałości dla tej dziewczyny. Akceptowałam jej ciagle dzwonienie, nawet po kilkanaście razy dziennie, nawet sama namawiałam go żeby z nią porozmawiał bo po prostu jeśli ma jakieś wątpliwości czy coś jej nie daje spokoju to zasługuje na szczerość i rozmowę z nim. Nigdy nie czułam powodów do „beki” z tej dziewczyny. Ale moje szczęście jest dla mnie najważniejsze.

Nie wiesz dlaczego jego znajomi się śmieją. Wiec to było nie na miejscu. A o związek walczę.

Karma?


Hmmm nie nazwałabym tego karma. Znaliśmy się od kilku lat a z nią był miesiąc?

Nigdy nie odciągałam go od niej, nie wydzwaniałam nie nalegałam na spotkania.. byliśmy po prostu kumplami a ta dziewczyna miała problem o kazda jego koleżankę nie tylko o mnie...
Nigdy między nami do niczego nie doszło jak był z nią w związku.

Pewnego dnia oznajmił mi ze czuje coś do mnie więcej niż przyjaźń i ze zakończył relacje z ta dziewczyna.

Odp: Jak się zachować ?

Myślę, że już czas odpuścić.
Zaraz minie rok, a Ty stoisz w miejscu i czekasz. Musisz pogodzić się z tym, że nie ma na co czekać. On najwyraźniej wybrał inną drogę, bez Ciebie.
Zacznij żyć, spotykaj się z ludźmi a o nim z czasem zapomnisz.

12

Odp: Jak się zachować ?

Podzielam zdanie Owieczki. Generalnie wyznaje zasadę, ze jeśli ktoś się rozstał to nie po to, by później wracać. W związku przepracowuje się problemy na bieżąco, bo one tak czy siak wrócą, nawet jeśli chwile po powrocie jest „miesiąc miodowy” i jakaś tam fascynacja. Skup się bardziej na sobie, jakie błędy popelnialas, co mogłabyś zrobić żeby to zmienić i w kolejnym związku po prostu nie zachowuj się w taki sposób. Teraz masz czas dla siebie i na przemyślenia, dostałaś szkole życia, wiec jak najlepiej odrób lekcje i brnij dalej przed siebie.

less is more

13

Odp: Jak się zachować ?

Chodzi o to ze my nie możemy zerwać tego kontaktu coś cały czas ciągnie nas do siebie.. po „miesiącu miodowym” padlo wiele gorzkich słów z mojej strony zarzuciłam mu ze wrócił tylko z braku lepszej opocji i znów zabawił się moimi uczuciami... nie mieliśmy kontaktu przez dwa tygodnie, pogodziłam się już z tym ze to naprawdę koniec ze już się więcej nie odezwie.. podpytałam nawet dyskretnie znajomych czy może jakaś dziewczyna nie jest przyczyna jego milczenia, okazało się znów ze na 100% nie. W sobotę się odezwał, wyszło z tego spotkanie. Obiecałam sobie ze nie będę już wypisywać latać po prostu popełniać dawnych błędów o dziwo kontakt teraz jest lepszy..

14 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-18 16:05:01)

Odp: Jak się zachować ?

Dziwię się, że znając kogoś parę lat jako lekkoducha, ktoś liczy ba to, że drugą osobę zmieni.
Ciągnie Was do siebie?
Zaręczam Ci, że do innych z którymi był ciągnie go tak samo.
Nie tak to wygląda, gdy mężczyżnie zależy na tej konkretnej kobiecie.
Ale tego od niego chyba żadna nie zazna. Ty też nie jesteś wyjątkiem, tej której go odbiłaś też  się tak wydawało.
Nie tyle karma- co taki charakter gościa. Karmicie się tym, że któraś go zmieni.
Już wiesz jaki typ omijać, jak chcesz związku na długo.
Traktuj jak kumpla, traktuj jak kochanka- na męża szukaj kogoś innego.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

15

Odp: Jak się zachować ?

Wiem ze to głupie co teraz powiem ale po tym jak spotkałam się z nim po tej przerwie naprawdę odczułam wrażenie ze on się zmienił.. nie ukrywam ze walczyłam o to dość długo.. z ta dziewczyna to jest skomplikowana historia, i nie ukrywam ze ona teraz bardzo miesza w naszym życiu

Odp: Jak się zachować ?
Poprostuja94 napisał/a:

Wiem ze to głupie co teraz powiem ale po tym jak spotkałam się z nim po tej przerwie naprawdę odczułam wrażenie ze on się zmienił.. nie ukrywam ze walczyłam o to dość długo

o co walczyłaś? o to:

Poprostuja94 napisał/a:

po „miesiącu miodowym” padlo wiele gorzkich słów z mojej strony zarzuciłam mu ze wrócił tylko z braku lepszej opocji i znów zabawił się moimi uczuciami...

Dziewczyno, nie wiem co nazywasz przyciąganiem, ale jeśli Ty uważasz, że jego ciągnie do Ciebie z miłości to chyba się mylisz. Nie pomyślałaś, że jesteś dla niego pogotowiem łóżkowym i on doskonale wie, że jak tylko wyśle Ci sms, Ty już jesteś gotowa? Facet nie chce być z Tobą, gdyby chciał powiedziałby Ci o tym, ba! okazałby to w inny sposób. Nie szkoda Ci czasu? Urwij kontakt, zablokuj, zapomnij. Straciłaś już kawał czasu, więc najwyższa pora zamknąć temat i ruszyć na przód.

17 Ostatnio edytowany przez Gary (2019-04-19 13:25:44)

Odp: Jak się zachować ?

@Poprostuja94...   twój chłopak boi się "ustatkować", boi się stabilizacji. Możesz się z nim rozstawać, potem schodzić, znowu rozstawać i schodzić -- tak aby mu zrobić dobrze. Popłakać trochę, potem seks, znowu draka, rozstanie, znowu żale, miłość, awantura. I tak w kółko. Będziesz miała 29 lat... on też... pozna w końcu jakaś dziewczynę, wtedy się ustatkuje, ona będzie miała 24 lata, on 29... no a Ty... wtedy może zaczniesz szukać kogoś, kto się będzie chciał ustatkować... Będizesz szukać wśród 29-latków, 30+ latków? Ale oni wszyscy będą już w małżeńśtwach. To może wtedy zostaniesz singlem z wyboru?

Zastanów się czy twój chłopak jest wart aż takiego poświęcenia twojego życia dla jego zabawy.


Wiem ze to głupie co teraz powiem ale po tym jak spotkałam się z nim po tej przerwie naprawdę odczułam wrażenie ze on się zmienił.. nie

No to sprawdź czy się zmienił... zamieszkajcie razem na 2 miesiące... jak się nie zmienił, to się rozstańcie na parę miesiecy... może się zmieni... wtedy znowu zamieszkacie... i tak do skutku.   Chcesz tak próbować wiele lat? Aby się przekonać, czy się zmienił?

On teraz biega za dziewczynami, za imprezami. Za jakiś czas będzie chciał mieć rodzinę. Ale niekoniecznie z Tobą.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak się zachować ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018