Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?

Cześć,
Przedstawię Wam temat, który być może już się tu przewijał i może Wy znajdziecie jakieś rozwiązanie, bo po wczorajszym wieczorze jestem wrakiem psychicznym człowieka. Z tej strony Paweł, miło mi Was poznać.
Na początku opowiem kim jestem ja, kim moja "jeszcze" dziewczyna, co się stało na przestrzeni naszego rocznego związku i problem z jakim obecnie się borykam/borykamy.

Paweł:
Mam 23 lata. Pracuję od 5 lat w jednej firmie. Miałem przed Anią jeszcze jeden związek trwający 3 lata, gdzie jak to było w filmie "byłbym w stanie dać sobie rękę uciąć". Związek minał w grudniu rok temu i już do tego nie wracam. Z Anią poznaliśmy się na ... Badoo smile. Możecie się śmiać lub nie, ale po obu naszych związkach pojawiła się myśl założenia z ciekawości tego portalu i spotkaliśmy się. Mieszkam niedaleko Wawy, jakieś 38 km od Ani. Widujemy się co drugi dzień tak naprawdę i weekendy. Oboje pracujemy do 16 i czas na siebie mamy popołudniami.

Ania:
Również 23 lata. Pracuje od firmy do firmy, ale ustatkowała się zatrudniając się...w firmie w której pracuję:). Przede mną miała masę związków i każdy kończył się tak, jak możecie sobie wyobrazić. Mieszka z rodzicami, ale w czasie tych związków dwa razy się wyprowadzała i bardzo szybko wracała do domu. Wedle dopasowania MBTI jesteśmy niemal idealni - ale wiem, nie warto na 100% w to wierzyć smile.

Związek:
Poznaliśmy się jak wspomniałem na Badoo i od razu czuć było chemię. Okazało się, że w życiu przeżyliśmy podobne sytuacje, lubimy tak naprawdę te same rzeczy(jedzenie, muzyka, filmy, spędzanie wolnego czasu), jest dużo podobieństw. Poznaliśmy się w marcu 2018 i po miesiącu czasu w jej urudziny(20 kwietnia) postanowiliśmy oficjalnie ze sobą być. Skoro coś się czuje, to po co czekać smile ? . Przeżyliśmy mnóstwo fajnych momentów - wyjazdy w góry, Kraków, morze. Spędziliśmy kawał czasu ze sobą w przeliczeniu na dni, bo jak wiadomo można być z kimś 4 lata i nie rozmawiać i można być 1 rok i dosłownie rzygać miłością. Na początku była taka petarda w związku, poziom level high jeśli chodzi o zafascynowanie drugim człowiekiem. Po pewnym czasie uwidaczniały się wady. Ja nie znoszę palenia przez nią fajek, a ona nie znosiła we mnie pewnej rzeczy, która przyczyniła się do sytuacji, o której opowiem na końcu.
Zacząłem się pieścić jak melepeta. Strasznie dziecinnie zachowywałem się w losowych sytuacjach , gdzie jej to nie pasowało. Nie chodzi tu o zdejmowanie spodni na przejściu dla pieszych i wołania żeby ktoś zmienił pieluchę, ale chodzi tu o pewnego rodzaju bardziej dorosłe, męskie zachowanie, które po prostu zabrakło. Nie mówię, że ja wewnętrznie tego nie potrafiłem. Po prostu niekiedy przy powitaniach zamiast "Cześć kochanie" potrafiłem pieszczotliwie "Cieść kochanie" głosem jak do dziecka. Za dużo żartowałem, szukałem na siłę żarcików, dowcipów, śmiesznych akcji, które niekiedy były żenujące. Ona mi to wypominała, a ja jak to facet jednym uchem...prawda.  W pewnym momencie nagromadziło się w niej to wszystko i się zblokowała. Ten stan ma od dwóch miesięcy kiedy nic nie jest takie jak przedtem.

Problem:
Mówi, że nie czuje tego co na początku. Nie ma tej petard. Nie wie czego chce. Kiedy mówię jej:"Jeśli mnie nie kochasz, nie czujesz nic to powiedz mi to. Nie można być z kimś na siłę", to ona:"Nie powiem Ci tego". I koło się zamyka, niby nie czuje, a czuje , niby nie kocha, ale jak ma powiedzieć, że nie kocha to hamuje, bo tego nie chce. Pogubiła się. Mówi, że jest przed nią jakiś mur, który ją blokuje. Jeszcze pół roku temu, nawiasem mówiąc, była w stanie ze mną brac ślub, a teraz waha się czy to aby napewno ja. Nagromadzenie tych akcji ze mną, spowodowały, że wybudował się ten mur. Nie wiem Forumowicze co robić. Zmieniłem swoje postępowanie, ale nie dla niej. Dla siebie. Mniej żartuję, jestem bardziej wyważony, zachowuję się w zupełnie inny sposób. Nawet sama zauważyła, że patrzę na nią inaczej i działam również w inny sposób.

W dodatku:
Ania bierze lek z rodziny SSRI. Czyli antydepresant, gdyż parenaście lat temu miała jakąś zapaść(czasy maturalne). Dorosłość, coś się kończy, coś zaczyna i psychicznie trochę się podłamała. Wyczytałem, że leki SSRI skutecznie leczą z depresji i ... miłości. Leki skutecznie zabijają odczuwanie. Człowiek robi się obojętny, ma spłycone uczucia. Próbowała to rzucić, nie brała 2 miesiące i bez nich nie potrafiła normalnie funkcjonować. Myśle, że te leki też mają na nią wpływ.

Powiedzcie co sądzicie.
To rok czasu. Trochę minęło i naprawdę czuję z perspektywy faceta, że to "ona". Nie chce już szukać, mam 24 lata i naprawdę wszystko szło ku dobremu. Skoro ona jest  teraz obojętna, nie wie co czuje i nie potrafi nawet tego nazwać to czy nie lepiej to zakończyć? Czy walczyć i próbować aby poczuła, że ja to "ten jedyny"?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?

Nie powie Ci że Cię nie kocha póki nowy się nie pojawi z petardami i tyle.

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

3

Odp: Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?

Jaki bierze lek i w jakiej dawce? generalnie faktycznie SSRI spłycają uczucia i emocje, często obniżają libido ale to nie jest tak że człowiek na tych lekach funkcjonuje jak zaprogramowany robot, wszystko zależy od danego leku, dawki... no i przede wszystkim charakteru danej osoby, brała już ten lek zanim Cię poznała?  spróbuj z nią na poważnie porozmawiać bo takie zachowanie w stylu "wiem ale nie powiem" to jakieś żarty.

Odp: Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?
Kalvar25 napisał/a:

Jaki bierze lek i w jakiej dawce? generalnie faktycznie SSRI spłycają uczucia i emocje, często obniżają libido ale to nie jest tak że człowiek na tych lekach funkcjonuje jak zaprogramowany robot, wszystko zależy od danego leku, dawki... no i przede wszystkim charakteru danej osoby, brała już ten lek zanim Cię poznała?  spróbuj z nią na poważnie porozmawiać bo takie zachowanie w stylu "wiem ale nie powiem" to jakieś żarty.

Bierze lek Elicea - 10mg w jednej tabletce. Bierze to od 2015 roku. Jak mnie poznała zrobiła szok dla organizmu i odstawiła to, ale bez konsultacji z lekarzem. Czuła się źle, miała zawroty, nie była sobą. Wiem, że nie można tłumaczyć wszystkiego lekiem, ale widzę, że ma on na nią wpływ. Wczoraj rozmawialiśmy ponad 3h, w czasie spotkania były chyba wszystkie możliwe emocje przez radość po łzy. Nie wiem co mam robić.

5

Odp: Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?

To nie jest duża dawka, na pewno ma na nią jakiś wpływ ale również bez przesady(10 mg to minimalna dawka terapeutyczna). Ten lek jest dobrze tolerowany i nie wpływa mocno upośledzająco na funkcje emocjonalne.  I co z tej rozmowy wynikło ?

Odp: Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?
Kalvar25 napisał/a:

To nie jest duża dawka, na pewno ma na nią jakiś wpływ ale również bez przesady(10 mg to minimalna dawka terapeutyczna). Ten lek jest dobrze tolerowany i nie wpływa mocno upośledzająco na funkcje emocjonalne.  I co z tej rozmowy wynikło ?

Starałem się do niej dotrzeć różnymi sposobami, zadawałem kluczowe pytania, aby wyszło z niej o co tak naprawdę chodzi:
1. "Jeśli mnie nie kochasz, nie czujesz nic do mnie powiedz mi to, nie można być z kimś na siłę. Powiedz mi to wprost" - ona na to, że nie powie mi tego. Próbowałem bardziej stanowczo, a ona krzykiem, że "Nie!"

2. "Może poznałaś kogoś i nie wiesz jak mi to powiedzieć?" - nie, nie potrafiłabym, nie poznałam, nie myśl o mnie jak o ...
3. " Wydarzyło się coś o czym nie chcesz powiedzieć, bo może mieć wpływ na nasz związek?" - nie, nie zdarzyło
4. "Odejdę, żebyś mogła być szcześliwa skoro to co między nami się wypaliło" - nie, nie chcę tego

I tak naprawdę negacja.

7

Odp: Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?

Stary to jest gra w totolotka, i jakaś chora sytuacja, 3 godziny rozmowy i zero konkretów.  Może efektem terapeutycznym będzie odcięcie się od niej na jakiś czas - powiedz jej że już tak dalej nie dajesz rady, że ją kochasz i zależy Ci na niej ale chcesz budować zdrową szczerą relacje i że dopóki nie porozmawiacie szczerzę o tym co ją gryzie i w czym jest problem to nie ma sensu żebyście się spotykali. Nie naciskaj, nie dzwoń, nie pisz.. nie lataj z kwiatkami.. może w końcu będzie chciała porozmawiać na poważnie chcąc uratować to co jest między wami jeżeli jej na Tobie zależy.  Nie wiem, nie jestem doświadczony w tych tematach to takie moje osobiste przemyślenia, na pewno ktoś doradzi Ci tutaj lepiej.

Odp: Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?
Kalvar25 napisał/a:

Stary to jest gra w totolotka, i jakaś chora sytuacja, 3 godziny rozmowy i zero konkretów.  Może efektem terapeutycznym będzie odcięcie się od niej na jakiś czas - powiedz jej że już tak dalej nie dajesz rady, że ją kochasz i zależy Ci na niej ale chcesz budować zdrową szczerą relacje i że dopóki nie porozmawiacie szczerzę o tym co ją gryzie i w czym jest problem to nie ma sensu żebyście się spotykali. Nie naciskaj, nie dzwoń, nie pisz.. nie lataj z kwiatkami.. może w końcu będzie chciała porozmawiać na poważnie chcąc uratować to co jest między wami jeżeli jej na Tobie zależy.  Nie wiem, nie jestem doświadczony w tych tematach to takie moje osobiste przemyślenia, na pewno ktoś doradzi Ci tutaj lepiej.

Bardzo mądre słowa kolego, dziękuję!

Tak naprawdę konkrety były. Moje zachowanie było konkretem i miało wpływ na to jak ona mnie postrzega i jaki ma stosunek. Wiem, gdzie popełniłem błąd. Było za dużo żartowania, luźnego podejścia, dowcipkowania - nie było takiego typowego męskiego zachowania tylko bardziej entuzjastyczne podejście. Zmieniłem to, zmieniłem siebie, ale ona twierdzi, że jest za późno.

Dla mnie nigdy nie jest za późno.

Ona nie czuje nic, a odbudować czegoś, czego nie ma chyba się nie da sad

9 Ostatnio edytowany przez Kalvar25 (2019-04-08 14:14:44)

Odp: Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?

Zostaw ją, bo chyba kolega wyżej który odpowiedział Ci jako pierwszy w jednym zdaniu określił o co chodzi. Jak będziesz naciskał, prosił, błagał, wydzwaniał i pisał to tym bardziej jeszcze bardziej upadniesz w jej oczach, zacznij coś robić dla siebie.. widzisz jaki błąd popełniłeś i teraz masz kolejną lekcje na przyszłość. Dziewczyna chce prawdziwego męskiego faceta który jest stanowczy, dojrzały, wie czego chce.. a nie chłopca - więc teraz zachowaj się jak ten prawdziwy mężczyzna który dopiero dorasta i zaczyna ogarniać życie i po prostu nie płaszcz się, pojedz do niej... trzy krótkie zdania na koniec waszego związku, podziękuj za mile spędzony czas i koniec rozmowy.  Jak zobaczy zmianę w Tobie i Twoje mocne podejście to możliwe że będzie próbowała odnowić kontakt - jak polecisz w ten układ to znowu wyczuje że ma Cię na wyłączność jak małego pieska i za tydzień sielanka skończy się całkowicie.

10 Ostatnio edytowany przez dorias (2019-04-08 15:12:28)

Odp: Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?
Kalvar25 napisał/a:

Zostaw ją, bo chyba kolega wyżej który odpowiedział Ci jako pierwszy w jednym zdaniu określił o co chodzi. Jak będziesz naciskał, prosił, błagał, wydzwaniał i pisał to tym bardziej jeszcze bardziej upadniesz w jej oczach, zacznij coś robić dla siebie.. widzisz jaki błąd popełniłeś i teraz masz kolejną lekcje na przyszłość. Dziewczyna chce prawdziwego męskiego faceta który jest stanowczy, dojrzały, wie czego chce.. a nie chłopca - więc teraz zachowaj się jak ten prawdziwy mężczyzna który dopiero dorasta i zaczyna ogarniać życie i po prostu nie płaszcz się, pojedz do niej... trzy krótkie zdania na koniec waszego związku, podziękuj za mile spędzony czas i koniec rozmowy.  Jak zobaczy zmianę w Tobie i Twoje mocne podejście to możliwe że będzie próbowała odnowić kontakt - jak polecisz w ten układ to znowu wyczuje że ma Cię na wyłączność jak małego pieska i za tydzień sielanka skończy się całkowicie.

Nawet jak się pożegna i będzie chciała wrócić to bez sensu  bo i tak za chwilę się znudzi...
Po co dziękować jej skoro ona i tak nawet nie ma do niego tyle szacunku żeby mu powiedzieć jak jest?

Idź powiedz po prostu daje sobie spokój  I szczęścia w życiu.  Zablokuj numer ms i co tam jeszcze macie i krwi kontakt. Pojawi się kolejna lepsza która będzie Cię szanować .

Równie dobrze mógłbyś się spytać o powrót i czekać pół roku efekt byłby taki sam.

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

11

Odp: Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?

Moim zdaniem skoro nie chce z tobą rozmawiać to nie uratujesz tego.
Podstawą każdego związku jest rozmowa.

12

Odp: Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?

parenaście lat temu miała zapaść, w 2015 big_smile faktycznie dawno wink

czy ona korzysta z terapii psychologicznej? Sam lek nic jej nie da jeżeli nie przerobi tego, co powoduje jej problemy. Nie da się żyć wiecznie na antydepresantach.

Myślę, że sobie i jej zrobisz najlepiej jak odejdziesz. Wiem, że to jest przykre, ale z kobiecego punktu widzenia mogę powiedzieć, że może i ona się stara, żeby uczucia wróciły i nie chce Cię puścić, bo liczy na to, że coś jej się odmieni, ale się nie odmieni. Uczucia nie wrócą i oboje będziecie się męczyć coraz bardziej.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wypalenie uczuć | Niewiedza o miłości | Co dalej?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018