rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Wiem, tytuł głupi, ale sama sytuacja też jest co najmniej dziwna, przynajmniej dla mnie...
Mam 28 lat, facet starszy 3 lata. Wychowuję sama kilkumiesięczne dziecko. Z ojcem dziecka nie jestem i ten temat jest zamknięty, już od początku ciąży wiedziałam że piszę się na samotne macierzyństwo jeśli nie zgodzę się na jego próby przymusu do aborcji. Wiedziałam na co się decyduję i nie żałuję tej decyzji, od razu dodam że nie w głowie mi było szukanie sobie partnera, chciałam skupić się póki co na sobie i dziecku. Jednak pojawił się on. Nie znikąd bo znamy się od wielu lat, kiedyś coś między nami było, ale tak jakos wyszło że każdy poszedł w swoją stronę, każdy założyl jakiś związek, ale jakiś tam sporadyczny kontakt bardziej na zasadzie koleżeńskiej mieliśmy cały czas. No i właśnie, los tak chciał że przypadkowo się spotkaliśmy, poszliśmy na kawę i tak się jakoś potoczylo że zaczęlismy się spotykać początkowo tak po prostu pogadać, przejść się na spacer, zjeść razem obiad itd. Dość szybko przeszło to w relację bardziej zaangażowaną. Cieszyłam się, wiele lat temu już byłam w nim zakochana, ale jak wspominałam on był w związku, a i niedługo później ja kogoś poznałam, ale zawsze był osobą z którą świetnie się dogadywałam i to się nie zmieniło po tych latach, nie chcę tu wypisywać jakichś frazesów o bratnich duszach, ale chodzi mi o to, że jestem z nim po prostu szczęśliwa tak jak jeszcze nie byłam. Nie mogłam wręcz uwierzyć w moje szczęście, dziecko idealne, nagle facet również mój ideał, kiedy najmniej się tego spodziewałam i w ogole nie myślalam o zadnych zwiazkach, ale nie myliłam się, chyba to zbyt piękne aby było prawdziwe...
Ostatnio rozmawialiśmy o wspólnym zamieszkaniu razem niedługo. Wcześniej mieliśmy jechać do jego rodziców, miałam ich poznać, moi go już poznali. Dwa dni przed spotkaniem z nimi nagle zaczął zachowywać się DZIWNIE. I to delikatnie mówiąc. Zaczął unikać ze mną kontaktów, gdzieś na fb mielismy wspolne zdjecie - skasowal je. Wyslal tylko sms że musi się najpierw z rodzicami spotkac osobiscie bo sprawa jest bardzo poważna, że dowiedzieli się o mnie i tym że mam dziecko i kazali mu skasować to nasze zdjęcie z fb oraz oznajmili że muszą bardzo poważnie porozmawiać. Z tym zdjęciem twierdzi wiec że zrobil to aby ich nie denerwowac. Przypominam... facet jest po 30stce więc jeśli mówi prawdę to uważam że to jest po prostu chore... więc zaczynam się zastanawiać czy nie kłamie może żeby w taki nazwijmy to oryginalny sposób ze mną zerwać? Tylko na prawde jeszcze kilka dni ttemu oglądalismy mieszkania wspólnie i zapewniam że wyglądal na na prawde szczesliwego i zakochanego. Wiec o co tu chodzi waszym zdaniem? Czy to realne że jego rodzice słyszac ze ich syn zwiazal sie z panną z dzieckiem zaczęli mu nie wiem...grozic? zmuszac go że ma mnie zostawic?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną
ann28v napisał/a:

Wiem, tytuł głupi, ale sama sytuacja też jest co najmniej dziwna, przynajmniej dla mnie...
Mam 28 lat, facet starszy 3 lata. Wychowuję sama kilkumiesięczne dziecko. Z ojcem dziecka nie jestem i ten temat jest zamknięty, już od początku ciąży wiedziałam że piszę się na samotne macierzyństwo jeśli nie zgodzę się na jego próby przymusu do aborcji. Wiedziałam na co się decyduję i nie żałuję tej decyzji, od razu dodam że nie w głowie mi było szukanie sobie partnera, chciałam skupić się póki co na sobie i dziecku. Jednak pojawił się on. Nie znikąd bo znamy się od wielu lat, kiedyś coś między nami było, ale tak jakos wyszło że każdy poszedł w swoją stronę, każdy założyl jakiś związek, ale jakiś tam sporadyczny kontakt bardziej na zasadzie koleżeńskiej mieliśmy cały czas. No i właśnie, los tak chciał że przypadkowo się spotkaliśmy, poszliśmy na kawę i tak się jakoś potoczylo że zaczęlismy się spotykać początkowo tak po prostu pogadać, przejść się na spacer, zjeść razem obiad itd. Dość szybko przeszło to w relację bardziej zaangażowaną. Cieszyłam się, wiele lat temu już byłam w nim zakochana, ale jak wspominałam on był w związku, a i niedługo później ja kogoś poznałam, ale zawsze był osobą z którą świetnie się dogadywałam i to się nie zmieniło po tych latach, nie chcę tu wypisywać jakichś frazesów o bratnich duszach, ale chodzi mi o to, że jestem z nim po prostu szczęśliwa tak jak jeszcze nie byłam. Nie mogłam wręcz uwierzyć w moje szczęście, dziecko idealne, nagle facet również mój ideał, kiedy najmniej się tego spodziewałam i w ogole nie myślalam o zadnych zwiazkach, ale nie myliłam się, chyba to zbyt piękne aby było prawdziwe...
Ostatnio rozmawialiśmy o wspólnym zamieszkaniu razem niedługo. Wcześniej mieliśmy jechać do jego rodziców, miałam ich poznać, moi go już poznali. Dwa dni przed spotkaniem z nimi nagle zaczął zachowywać się DZIWNIE. I to delikatnie mówiąc. Zaczął unikać ze mną kontaktów, gdzieś na fb mielismy wspolne zdjecie - skasowal je. Wyslal tylko sms że musi się najpierw z rodzicami spotkac osobiscie bo sprawa jest bardzo poważna, że dowiedzieli się o mnie i tym że mam dziecko i kazali mu skasować to nasze zdjęcie z fb oraz oznajmili że muszą bardzo poważnie porozmawiać. Z tym zdjęciem twierdzi wiec że zrobil to aby ich nie denerwowac. Przypominam... facet jest po 30stce więc jeśli mówi prawdę to uważam że to jest po prostu chore... więc zaczynam się zastanawiać czy nie kłamie może żeby w taki nazwijmy to oryginalny sposób ze mną zerwać? Tylko na prawde jeszcze kilka dni ttemu oglądalismy mieszkania wspólnie i zapewniam że wyglądal na na prawde szczesliwego i zakochanego. Wiec o co tu chodzi waszym zdaniem? Czy to realne że jego rodzice słyszac ze ich syn zwiazal sie z panną z dzieckiem zaczęli mu nie wiem...grozic? zmuszac go że ma mnie zostawic?

Jak na dojrzałego mężczyznę, reakcja rzeczywiście wydaje się niezrozumiała i absolutnie nie dziwi mnie Twoja niepewność oraz obawy.
Być może to nawet nie jest tak, że oni go do czegoś zmusili czy czymś zagrozili, co w sumie na jedno wychodzi, ale jeśli mają w jego oczach spory autorytet, to mogli zasiać jakieś ziarnko niepewności i sam zaczął zastanawiać się czy aby na pewno chce z Tobą być. Brzmi nieprawdopodobnie, ale życie pisze różne scenariusze.
Przyszła mi też do głowy opcja, że być może on jest w jakiś sposób od nich zależny (na przykład sprawy majątkowe) i istotnie usłyszał jakieś ultimatum.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

3

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Istnieje taka możliwość, że to rodzice zabraniają mu spotkania z Tobą. Starsi ludzie mają różne widzimisię i zapatrywania.
Mogą rzeczywiście mieć na niego duży wpływ, albo on przesadza ze swoją reakcją.
Niezależnie do przyczyny, jego zachowanie jest dziwne.

Wiesz, to jest dorosły facet i powinien sam decydować o swoim życiu. A tu mamusia z tatusiem tupnęli nóżką i on już Ciebie nie kocha.
Tak chcesz żyć? Z teściami ciągle mieszającymi Ci w związku?

4

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Ja bym się zawinęła z relacji, gdzie zdanie rodziców jest najważniejsze. Tak jest jak się ma 17 lat, nie 31.
Powinien Ci alarm w głowie wyć.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

A mi się wydaje, że to może być też taka jego wymówka na zakończenie znajomości z Tobą. Może się jednak wystraszył i nie ma na tyle odwagi, żeby Ci o tym powiedzieć.
Tak czy owak wychodzi na to samo, no bo Ty masz dziecko i musisz być odpowiedzialna. A on jest dorosły i postępuje tak jak mu rodzice każą? Kupy się to nie trzyma, po co Ci taki partner.

6

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

E, nie zalowalabym takiej znajomości. Może jego rodzice sa z tych "praworządnych" i panna dzieckiem ich w oczy kole, a on ( w wieku 31 lat..:roll:) jest pod ich dużym wpływem.
Tak czy owak - slaby material na partnera.

" ..niektóre etapy tego procesu bywają nużące i cały sekret polega na tym, żeby je przekształcić w spotkania z samym sobą, albo czymś wzniosłym." Czarownica z Portobello

7

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną
Benita72 napisał/a:

E, nie zalowalabym takiej znajomości. Może jego rodzice sa z tych "praworządnych" i panna dzieckiem ich w oczy kole, a on ( w wieku 31 lat..:roll:) jest pod ich dużym wpływem.
Tak czy owak - slaby material na partnera.

Jestem zła na siebie, że się w to w ogole wpakowałam i uwierzyłam jeszcze w swoje szczęscie, że nie jestem sama, że córka będzie miała ojca hmm Najgorsze to będzie teraz zapomnieć o nim, bo mi to nie przyjdzie tak łatwo, ale prawda jest taka że niezależnie o co tu chodzi ja czuję się bardzo przez niego zraniona. Wiem że to tylko głupie zdjęcie na fb ale jak mi wyjaśnił że je usunął na prośbę rodziców to za kogo oni mnie muszą mieć..  Z drugiej strony ja rozumiem rodziców w starszym wieku (i nie tylko) że nie są raczej żadni nigdy zachwyceni jak syn czy córka zaczyna się spotykać z kimś kto ma już dziecko, ale jakby kazdy słuchał rodziców i dawał im kierować swoim życiem i wybierać partnera to wszystkie samotne matki/rozwodnicy etc. byliby skazani już na wieczny ostracyzm bo nikomu by się nie wolno bylo z nimi zadawać :l

8 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-03-15 10:39:31)

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Jak wyżej. Nieważne, czy to rodzice mają na niego zbyt duży wpływ, czy taki sobie obrał sposób na zakończenie relacji z Tobą.
Facet jest nieodpowiedzialny i niestabilny w tym, co robi, a Ty masz małe dziecko, o którego bezpieczeństwo i szczęście musisz zadbać. Pożegnałabym Pana na Twoim miejscu.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

9

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Rację mają moi przedpiszący - nie masz absolutnie czego żałować, bo ten mężczyzna jest niestabilny emocjonalnie i nie warto wiązać z nim żadnych poważniejszych planów. prawdopodobnie rodzice postawili mu ultimatum i się wystraszył, że np. straci prawo do spadku czy domu... Przykre ale tak bywa, słyszałam o podobnych historiach. Fakt, iż w wieku lat 31 lat on daje sobą manipulować dodatkowo źle o nim świadczy. Poza tym zapewne żyłabyś w związku nie tylko z nim, ale i jego najbliższą rodzinką. Ciągła kontrola i wtrącanie się... tym mi tutaj pachnie.
Oczywiście istnieje szansa, że sam to wymyślił aby się Ciebie szybko pozbyć. Tak czy inaczej - daj sobie z nim spokój i utnij kontakt.

10

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Szybko działasz, szukanie mieszkania, poznanie rodziców, wspólna przyszłość, podczas kiedy bliższa relacja trwa raptem parę miesięcy.
Może ktoś mu wytłumaczył, że to za szybko się dzieje a może sam do tego doszedł.

11 Ostatnio edytowany przez ann28v (2019-03-15 23:07:58)

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną
ósemka napisał/a:

Szybko działasz, szukanie mieszkania, poznanie rodziców, wspólna przyszłość, podczas kiedy bliższa relacja trwa raptem parę miesięcy.
Może ktoś mu wytłumaczył, że to za szybko się dzieje a może sam do tego doszedł.

No nie jestem nastolatką żeby się bawić w chodzenie ze sobą latami, mam dziecko które pochlania 200% mojego czasu i i tak kiedy się spotykamy razem nie wygląda to już tak jak u ludzi młodych i wolnych tylko wszystko jest z dzieckiem, w domu moich rodziców, co też wygodne nie jest - wiec skoro ja mieszkam z rodzicami, on wynajmuje jakąś kawalerkę to uznaliśmy że tak będzie najwygodniej.Nie wspominając już o tym że mamy swoje lata, ja mam dziecko więc logiczne że potrzebuję stabilizacji a on równiez nie był zdania aby to niepotrzebnie przeciągać. Zresztą jak pisałam nie jest to zupełnie obcy mi człowiek którego znam od kilku miesięcy ale znam go od ok 10 lat, kiedys bardziej się kolegowaliśmy a nawet krótko umawialiśmy, później była to relacja ograniczona do życzeń na święta no ale jednak..

PS. w sensie nasze spotkania to raczej randek na miescie i chodzenia do kina nie przypominaja, zwlaszcza ze jeszcze pracujemy, spotykamy się praktycznie spędzając ten czas jak rodzina tylko że w niewygodnym miejscu bo bez prywatnosci i z dojazdami ciągłymi do siebie. Stad wcale nie uważam aby to było za szybko, bo w sytuacji gdy ma sie dziecko spotykanie się razem i tak wygląda tak jakbyśmy razem mieszkali z tym wyjątkiem że nie mieszkamy big_smile Takze pewne relacje w pewnych sytuacjach wcale nie muszą się rozwijać latami. Tak czy inaczej z tego juz i tak nic nie bedzie sad ale na pewno nie jest to wina "pospieszenia się"

12

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

A Wy nadal się teraz spotykacie od usunięcia tych zdjęć? Macie kontakt? Dzwoni czy pisze czy się odciął?

13 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2019-03-16 11:30:30)

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Faktycznie dziwnie zachowanie, bo o ile faktycznie rodzice mogą mieć na niego jakiś wpływ (czy to za sprawą rozmowy czy może nawet jakiegoś materialnego szantażu, któremu on ulega, bo jest mu np. tak wygodnie) lub on sam mógł sobie coś przemyśleć, to i tak nie tłumaczy to publicznego zacierania śladów waszej znajomości. Możliwe więc, że wcale nie o zdanie lub wiedzę rodziców w temacie chodzi.

Oddam cnotę w dobre ręce.

14

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną
Ally napisał/a:

A Wy nadal się teraz spotykacie od usunięcia tych zdjęć? Macie kontakt? Dzwoni czy pisze czy się odciął?

Więc to jest w zasadziie sprawa kilku dni od kiedy się to wszystko zaczęło dziać, w tym tygodniu. No i kontakt mamy ale trochę była spina po usunieciu tego zdjęcia i jego tlumaczeniach, generalnie oznajmiłam ze tego nie rozumiem i nie akceptuje i że przeciez jest dorosły więc wie że jestem "obrażona" i generalnie kontakt wygląda teraz tak że tylko pisze smsa coo wieczór z zapytaniem jak się czuję i czy wszystko w porządku. Dzwonił też dzisiaj że jedzie w końcu do tych rodziców na weekend na rozmowę więc ciekawe co powie po powrocie..

15

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną
SonyXperia napisał/a:

Faktycznie dziwnie zachowanie, bo o ile faktycznie rodzice mogą mieć na niego jakiś wpływ (czy to za sprawą rozmowy czy może nawet jakiegoś materialnego szantażu, któremu on ulega, bo jest mu np. tak wygodnie) lub on sam mógł sobie coś przemyśleć, to i tak nie tłumaczy to publicznego zacierania śladów waszej znajomości. Możliwe więc, że wcale nie o zdanie lub wiedzę rodziców w temacie chodzi.


Hmm myślisz więc że moze chodzić o inną kobietę?

16

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Skoro jego zachowanie zmienilo się po rozmowie z rodzicami, to o nich, moim zdaniem chodzi, i ich podejście do związku z tobą, nie wkrecaj sobie innej kobiety, bo z tego, co piszesz, nic na to nie wskazuje.
Może jego rodzice nie chcieli, by ktoś z ich znajomych zobaczyl związek ich syna z Toba (i dzieckiem?) na tym FB, obstawiam dulszczyznę (choć mogę się mylic).

" ..niektóre etapy tego procesu bywają nużące i cały sekret polega na tym, żeby je przekształcić w spotkania z samym sobą, albo czymś wzniosłym." Czarownica z Portobello

17 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2019-03-16 15:49:09)

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną
ann28v napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Faktycznie dziwnie zachowanie, bo o ile faktycznie rodzice mogą mieć na niego jakiś wpływ (czy to za sprawą rozmowy czy może nawet jakiegoś materialnego szantażu, któremu on ulega, bo jest mu np. tak wygodnie) lub on sam mógł sobie coś przemyśleć, to i tak nie tłumaczy to publicznego zacierania śladów waszej znajomości. Możliwe więc, że wcale nie o zdanie lub wiedzę rodziców w temacie chodzi.


Hmm myślisz więc że moze chodzić o inną kobietę?

Jakoś z jednej strony trochę ciężko mi uwierzyć w to, że facet kryje się przed rodzicami na fb, z drugiej strony jest to jakiś manifest "wolności". Niewykluczone też, że jego rodzice nie chcieli Cię poznać, o ile w ogóle miał to rzeczywiście w planach,bo może w ogóle od początku wszystko jest ściemą a rodzice teraz wygodnym pretekstem wink
Natomiast jeżeli 31latek jest aż tak uzależniony od rodziców, to bez względu na przyczynę tego (czy jest to uzależnienie emocjonalne, czy materialne) wiałabym gdzie pieprz rośnie.

Oddam cnotę w dobre ręce.

18

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Porozmawialismy szczerze, jest juz po rozmowie z szanownymi rodzicami, otóż oznajmili mu oni bardzo kategorycznie że nie może ze mną być, że nigdy nie chcą poznać mnie ani widzieć tego dziecka, oraz że jak podejmie inną decyzję to nie chcą go znać, a jakby doszło np do ślubu nigdy by się na nim nie zjawili. W związku z tym jak powiedział, nie ma aktualnie życia bo jest zmuszony wybierać pomiędzy rodzicami a mną i jest to wybór straszny mimo że ma świadomość tego że oni nie powinni się w to wtracac to wcale nie ułatwia mu to wyboru.

Nie wiem co teraz robić i co zrobiłabym na jego miejscu. Wiem że nie mogę go zmuszać w żadną stronę ani robić awantur ale wiem też że przedstawił mi tylko delikatną wersję tego co musieli mu nagadać na mój temat i mojego  dziecka i ta świadomość za kogo ci obcy ludzie mnie mają jest bardzo bolesna hmm

19

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

zachowanie rodziców dla mnie jest dziwne, mam niecałe 26 lat i nigdy nie doświadczałem konieczności takich wyborów czy kompromisów, jeśli on w wieku ponad 30 lat jest od nich zależny w tak dużym stopniu, to pozostaje mi przypuszczać że niczego nie tracisz kończąc taki związek - wspólne życie mogłoby wyglądać tak samo przez najbliższe kilkanaście lat, a dwie dorosłe osoby uzależnione od rodziców to raczej nie jest dobra perspektywa

"Poznacie ich po ich owocach":D

20

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną
nudny.trudny napisał/a:

zachowanie rodziców dla mnie jest dziwne, mam niecałe 26 lat i nigdy nie doświadczałem konieczności takich wyborów czy kompromisów, jeśli on w wieku ponad 30 lat jest od nich zależny w tak dużym stopniu, to pozostaje mi przypuszczać że niczego nie tracisz kończąc taki związek - wspólne życie mogłoby wyglądać tak samo przez najbliższe kilkanaście lat, a dwie dorosłe osoby uzależnione od rodziców to raczej nie jest dobra perspektywa


No może nie doświadczyłeś takiej sytaucji bo nigdy nie związałes się "z panną z dzieckiem" a to jednak jak widac jest ich najwiekszy problem i z jednej strony ja rozumiem że dla syna pewnie sobie wymarzyli coś innego z drugiej no bez przesady żeby to był aż taki problem :l jeszcze bym zrozumiala dla faceta gdyby był, ale dla rodziców? śmieszne..
Dodam że on uzależniony od rodziców nie jest, oni mieszkają w zupełnie innym województwie, myslę że uzależnienie to złe słowo, pewnie jest mu po prostu ciężko, też byłoby mi ciężko z myślą że jak podejmę jakąś decyzję którą moi rodzice postrzegają jako mój życiowy bład to ich stracę.

21 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-03-19 02:32:06)

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

rozumiem że masz pewność, że ich nastawienie wynika z tego że masz dziecko? nie znalazłem w Twoich postach informacji które wprost wskazywałyby, że taki jest powód ich reakcji. To dziwne że rodzice stawiają takie ultimatum i grożą nawet całkowitym zerwaniem kontaktów, miałbym wątpliwości czy naprawdę zależy im na ich synu.

"Poznacie ich po ich owocach":D

22

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Znam to uczucie gdy rodzice wywierają presję psychiczną, ja dopiero teraz się odciełam.
Myślę, że on wybrał,
bo inaczej by sie nie zastanawiał kogo wybrać.

23

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Bo to mimo wszystko nie jest takie proste. Ja kiedyś w sytuacjach sporu kobieta/rodzice zawsze wybieralem to 1. I to był błąd, bo żyjemy w czasach, gdzie wierność partnera jest jak wygranie na loterii, takie szanse. A rodzice swoje wiedzą i zawsze będą. A nawet jak się trzyma związek, to pojawiają się wątpliwości, bo ona ma dziecko i kto wie jakie są jej intencje. Zjawisko wybierania przez kobiety partnera, z którym ma wygodnie, ale jej nie pociąga jest mega powszechne, a jak się kończy nie trzeba mówić. I tak jak piszesz to jego decyzja wydaje się niedorzeczna, ale jak się w to zagłębić to zdecydowanie są pola do wątpliwości. Także to niekoniecznie była decyzja podjęta na prośbę rodziców.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

24

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną
Burzowy napisał/a:

Bo to mimo wszystko nie jest takie proste. Ja kiedyś w sytuacjach sporu kobieta/rodzice zawsze wybieralem to 1. I to był błąd, bo żyjemy w czasach, gdzie wierność partnera jest jak wygranie na loterii, takie szanse. A rodzice swoje wiedzą i zawsze będą. A nawet jak się trzyma związek, to pojawiają się wątpliwości, bo ona ma dziecko i kto wie jakie są jej intencje. Zjawisko wybierania przez kobiety partnera, z którym ma wygodnie, ale jej nie pociąga jest mega powszechne, a jak się kończy nie trzeba mówić. I tak jak piszesz to jego decyzja wydaje się niedorzeczna, ale jak się w to zagłębić to zdecydowanie są pola do wątpliwości. Także to niekoniecznie była decyzja podjęta na prośbę rodziców.

Rodzice w końcu umrą a ty zostaniesz sam.
Nie będą zawsze z Tobą, co Ty piszesz.
Znam takie historie ,  że chłopak się ożenił,a po trzech miesiącach żona odeszła bo nie chciała słuchać jego rodziców. Teraz on(40lat) mieszka z rodzicami,  i co? A no gó...no.  Zostanie sam ze swoim szczęściem i rodzicami dopóki żyją.

25

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną
nudny.trudny napisał/a:

rozumiem że masz pewność, że ich nastawienie wynika z tego że masz dziecko? nie znalazłem w Twoich postach informacji które wprost wskazywałyby, że taki jest powód ich reakcji. To dziwne że rodzice stawiają takie ultimatum i grożą nawet całkowitym zerwaniem kontaktów, miałbym wątpliwości czy naprawdę zależy im na ich synu.

Myślę że musi im o to chodzić bo o co innego? Nie znają mnie. Nie chcą tylko żeby ich syn wychowywał "cudze dziecko". On już od początku się o to martwił ale napomknął o tym raz czy dwa i to w taki sposób że dopiero dziś sobie to przypomniałam i że go wyśmiałam że skoro jemu to odpowiada to że przeccież oni mogą co najwyżej kręcic nosem ale nic poza tym. Myślę że ci ludzie sami nie wiedzą co robią - jeśli wybierze ich, może im to wypominać latami, no chyba że znajdzie kogoś, ułoży sobie życie i zapomni.

26

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną
Burzowy napisał/a:

Bo to mimo wszystko nie jest takie proste. Ja kiedyś w sytuacjach sporu kobieta/rodzice zawsze wybieralem to 1. I to był błąd, bo żyjemy w czasach, gdzie wierność partnera jest jak wygranie na loterii, takie szanse. A rodzice swoje wiedzą i zawsze będą. A nawet jak się trzyma związek, to pojawiają się wątpliwości, bo ona ma dziecko i kto wie jakie są jej intencje. Zjawisko wybierania przez kobiety partnera, z którym ma wygodnie, ale jej nie pociąga jest mega powszechne, a jak się kończy nie trzeba mówić. I tak jak piszesz to jego decyzja wydaje się niedorzeczna, ale jak się w to zagłębić to zdecydowanie są pola do wątpliwości. Także to niekoniecznie była decyzja podjęta na prośbę rodziców.

No wybacz ale dla mnie to są jakieś kompletne bzdury. "rodzice swoje wiedzą i zawsze będą" hmm.. dorosły 30 letni człowiek chyba też swoje wie i wie to chyba lepiej niż rodzice którzy mnie na oczy nie widzieli, nie znają mnie, dziecka i nie mają pojęcia jakie nas łączą relacje tylko siedzą sobie gdzieś 200 km dalej od nas na emeryturze i się im nudzi i gdybają pewnie że wstyd przy sąsiadach czy kij wie kim jeszcze bo CUDZE dziecko.m On zna mnie i moje dziecko, on z nami spędział ostatnie miesiące dniem i nocą codziennie i takie stwierdzenia jakich używasz że kobiety często kłamią lub wybierają partnera którego mają w D... ale mają z nim wygodnie no to może i prawda, nie wiem, ale w tym przypadku to nie ma miejsca, zresztą w takim wypadku rodzice mogliby tak gdybać o każdej potencjalnej partnerce bo przecież kobiety są takie BE i jak to ująłeś "nie wiadomo jakie są jej intencje". Akuurat ja jestem normalną osobą, nigdy nikogo nie zdradziłam, a na pewno nie jestem jakimś czyhającym na czyjś majątek po rodzicach gremlinem xD który myśli i knnuje jak tu usidlić chłopa który mnie nawet nie pociąga. Także dziękuje za wypowiedx ale Twoje podejście do sytuacji jest błędne. Kobiety posiadające dziecko to wciąż kobiety i jak każdy szukają miłości i stabilności, może nawet tym bardziej ALE nie należy ich od razu traktować jak jakieś wyzyskiwaczki, oszustki o niewiadomo jakich intencjach i źródło problemów.

27

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Ja Cię nie oceniam, piszę Ci po prostu czego on się mógł wystraszyć z perspektywy faceta. I mimo wszystko Twoje dążenie do szybkiego zacieśniania więzów w sytuacji gdy masz dziecko też może odstraszać, bo sugeruje pewną interesowność, bo zazwyczaj to facet bardziej naciska. Możesz mieć krystaliczne intencje, ale on tego nie wie i się nie dowie.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

28

Odp: rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Pracowałam kiedyś z dziewczyną, która związała się z wdowcem z dzieckiem. Żona zmarła mu młodo, więc został sam z niemowlakiem, ale zaopiekował się nim perfekcyjnie. W ogóle był samodzielny, opiekuńczy, odpowiedzialny, absolutnie nie potrzebował opiekunki do chłopca, bo sobie sam ze wszystkim radził, ale partnerki na życie. Tym niemniej jej rodzice wiedzieli tylko tyle, że jest od niej starszy i ma dziecko. Pamiętam, że ona przechodziła z nimi gehennę, namieszali jej w głowie do tego stopnia, że nawet w swoim ówczesnym środowisku, a mieszkała daleko od domu, nie przyznawała się z kim jest związana, bo zwyczajnie zaczęła się tego wstydzić. Z czasem zaczęła mieć coraz większe wątpliwości, a czując, że musi wybierać - on albo rodzice (głównie ojciec), skłaniała się ku temu, żeby jednak zachować dobre relacje z rodzicami niż robić coś wbrew ich woli, pomimo tego, że miałoby to odbyć się jej własnym kosztem.
Łatwo nie było, ale długo i cierpliwie tłumaczyłyśmy jej, że to nie jest zdrowe i że powinna zrobić wszystko, aby to ze sobą jakoś pogodzić. W końcu nadeszły święta, miała je spędzić w domu rodzinnym i rzeczywiście pojechała tam, ale nie sama, a razem ze swoim partnerem i jego synkiem. To był przełom, bo ojcu nagle otworzyły się oczy, że miał zupełnie inne wyobrażenie na jego temat niż pokazała to rzeczywistość. Nagle zrozumiał, że ten młody mężczyzna nie miał przecież wpływu na to, że tak mu się życie ułożyło, a jednak stanął na wysokości zadania, kocha jego córkę, jest świetnym kandydatem na jej męża, ona jest z nim szczęśliwa.
Tak na marginesie, to i wówczas, i dziś uważam, że to ona na niego mniej zasługiwała (była dosyć niedojrzała jak na swój wiek, o czym zresztą świadczy również opisane zachowanie) niż on na nią.

Dążę do tego, że może powinniście pójść tą samą drogą - niech oni najpierw osobiście Cię poznają, niech Was zobaczą razem, a dopiero potem wydają osądy. To jest jednak jego rola, by doprowadzić do takiej sytuacji.
Osobiście nigdy nie pozwoliłabym, żeby rodzice decydowali o moim życiu i wywierali presję na to czy z kimś mogę się związać, czy nie, ale Twój partner, jak widać, jest inny.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » rodzice faceta nie pozwalają mu być ze mną

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018