Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet

Witam. Mam 23 lata  w swoim życiu miałem już dziewczynę , randki też miałem. Problem tkwi , że dziewczyny poznawałem przez internet. Ostatnio widziałem bardzo śliczną dziewczynę , spodobała mi sie od 1 wejrzenia i myślę do tej pory o niej. Tylko nie podszedłem do niej.. Zachowałem sie można powiedzieć  jak ciota jakaś. Tylko blokuje mnie coś w podchodzeniu na żywo do kobiety. Boje sie reakcji ,że wyśmieje mnie lub żebym spierdala.. . I nie wiem właśnie jak przezwyciężyć to , ostatnio mało nawet brakowało a bym zagadał tylko w ostatniej sekundzie skręciłem w inną stronę..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet

Uwierz w siebie, w to że Ci się uda, to naprawdę cuda zdziała,  ale nie mozesz tez myśleć że Cię wysmieje (jeżeli jest dojrzała i ma choć trochę taktu to coś takiego nie wystąpi) potraktuj to jako sprawdzian dla samego siebie, jako coś luznego jak się uda to super, A jak nie to przecież świat się nie zawali.  Naprawdę przelał się raz, bo może się okazać że zyskasz naprawdę wartościowa kobietę,  a kto wie może i partnerkę na całe życie... jak nie spróbujesz to się nie dowiesz, stać złego się nie stanie , a jak kiedyś ją spotkasz z kimś innym to tylko będziesz sobie pluł w brodę że ją straciłeś i że nawet się nie przekonałeś czy byłaby Tobą zainteresowana... Naprawdę spróbuj, nic nie stracisz A możesz tylko zyskać

3

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet
Acer22 napisał/a:

Uwierz w siebie, w to że Ci się uda, to naprawdę cuda zdziała,  ale nie mozesz tez myśleć że Cię wysmieje (jeżeli jest dojrzała i ma choć trochę taktu to coś takiego nie wystąpi) potraktuj to jako sprawdzian dla samego siebie, jako coś luznego jak się uda to super, A jak nie to przecież świat się nie zawali.  Naprawdę przelał się raz, bo może się okazać że zyskasz naprawdę wartościowa kobietę,  a kto wie może i partnerkę na całe życie... jak nie spróbujesz to się nie dowiesz, stać złego się nie stanie , a jak kiedyś ją spotkasz z kimś innym to tylko będziesz sobie pluł w brodę że ją straciłeś i że nawet się nie przekonałeś czy byłaby Tobą zainteresowana... Naprawdę spróbuj, nic nie stracisz A możesz tylko zyskać

Właśnie, jak Cię wyśmieje to o niej źle świadczy, ale naprawdę nie spotkałam się chyba z sytuacją, w której dziewczyna by wyśmiała w twarz gościa, który do niej podszedł. W najgorszym przypadku to się mówi najwyżej dziękuję, nie jestem zainteresowana / muszę iść / mam chłopaka itp. Nic strasznego.

4 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-15 20:39:21)

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet

Autorze Łącze się z Tobą w bólu zza drugiej strony barykady - gdy do mnie jakiś mężczyzna obcy zagada w autobusie czy na ulicy to tak się spinam cała że robię z siebie pokazowa kretynke :D oczywiście jak typ mi się podoba.

5

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet
kalka3011996 napisał/a:

Witam. Mam 23 lata  w swoim życiu miałem już dziewczynę , randki też miałem. Problem tkwi , że dziewczyny poznawałem przez internet. Ostatnio widziałem bardzo śliczną dziewczynę , spodobała mi sie od 1 wejrzenia i myślę do tej pory o niej. Tylko nie podszedłem do niej.. Zachowałem sie można powiedzieć  jak ciota jakaś. Tylko blokuje mnie coś w podchodzeniu na żywo do kobiety. Boje sie reakcji ,że wyśmieje mnie lub żebym spierdala.. . I nie wiem właśnie jak przezwyciężyć to , ostatnio mało nawet brakowało a bym zagadał tylko w ostatniej sekundzie skręciłem w inną stronę..

Możesz spróbować. Najwyżej ciebie oleje. Warto jednak poświęcić wiecej czasu nad zwiększeniem pewności siebie. Ale próbuj. Im więcej tym lepiej. Trening czyni mistrza.

Powodzenia.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

6

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet

Ale czemu się tak przejmujesz kobietą o, której nic nie wiesz? Bo z wygladu się spodobała? Litości...
Musisz znać swoją wartość. Nie stawiać kobiety na piedestale, bo ona to wyczuje podświadomie, że masz ją za lepszą od siebie. A to raczej nie pociąga. I może nie skupiaj się na samym wyglądzie ;)

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

7

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet
Nie_samica napisał/a:

Ale czemu się tak przejmujesz kobietą o, której nic nie wiesz? Bo z wygladu się spodobała? Litości...
Musisz znać swoją wartość. Nie stawiać kobiety na piedestale, bo ona to wyczuje podświadomie, że masz ją za lepszą od siebie. A to raczej nie pociąga. I może nie skupiaj się na samym wyglądzie ;)

Rady rodem z bracia samcy. ;)  Czyli jednak sama sobie przeczysz pisząc ciągle o równości płci w każdym aspekcie życia.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

8

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet
Mordimer napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

Ale czemu się tak przejmujesz kobietą o, której nic nie wiesz? Bo z wygladu się spodobała? Litości...
Musisz znać swoją wartość. Nie stawiać kobiety na piedestale, bo ona to wyczuje podświadomie, że masz ją za lepszą od siebie. A to raczej nie pociąga. I może nie skupiaj się na samym wyglądzie ;)

Rady rodem z bracia samcy. ;)  Czyli jednak sama sobie przeczysz pisząc ciągle o równości płci w każdym aspekcie życia.

Co? xD W drugą stronę chyba tak samo działa? Jak ktoś ma się za gorszych od nas to również za takiego go postrzegamy. Kobiecie bym poradziła to samo.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

9 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-16 14:04:05)

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet
Nie_samica napisał/a:
Mordimer napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

Ale czemu się tak przejmujesz kobietą o, której nic nie wiesz? Bo z wygladu się spodobała? Litości...
Musisz znać swoją wartość. Nie stawiać kobiety na piedestale, bo ona to wyczuje podświadomie, że masz ją za lepszą od siebie. A to raczej nie pociąga. I może nie skupiaj się na samym wyglądzie ;)

Rady rodem z bracia samcy. ;)  Czyli jednak sama sobie przeczysz pisząc ciągle o równości płci w każdym aspekcie życia.

Co? xD W drugą stronę chyba tak samo działa? Jak ktoś ma się za gorszych od nas to również za takiego go postrzegamy. Kobiecie bym poradziła to samo.

On nigdzie nie napisał, że stawia ją na piedestale. Nie widze tutaj peanów na jej cześć. On po prostu ma pewną blokadę, która uniemożłiwia mu podejście do tej dziewczyny. Nie widzę tutaj aby on uważał się za gorszego od niej. Może wyszedł z wprawy ? A może nie ma doswiadczenia z podchodzeniem do obcych dziewczyn ?

Jak sam pisze miał dziewcznę, poznawał inne przez internet. A na żywo to zupełnie inna bajka.

A dlaczego przeczysz sama sobie ? A no dlatego, że sama napisałaś, że kobiety nie chcą takich co stawiają je na piedestale czyli wychodzi na to, że nie ma żadnej równości i nigdy nie będzie. Nie zmuszisz tej dziewczyny aby podświadomie szanowała mężczyznę, który stawia ją na piedestale. Jakoś nie widzę abyś o to walczyła.

Gdyby mnie dziewczyna stawiała na piedestale na pewno nie gardziłbym taką. Odwdzięczyłbym się. Być może z nawiązką.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

10

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet
Mordimer napisał/a:

On nigdzie nie napisał, że stawia ją na piedestale. Nie widze tutaj peanów na jej cześć. On po prostu ma pewną blokadę, która uniemożłiwia mu podejście do tej dziewczyny. Nie widzę tutaj aby on uważał się za gorszego od niej. Może wyszedł z wprawy ? A może nie ma doswiadczenia z podchodzeniem do obcych dziewczyn ?

Jak sam pisze miał dziewcznę, poznawał inne przez internet. A na żywo to zupełnie inna bajka.

A dlaczego przeczysz sama sobie ? A no dlatego, że sama napisałaś, że kobiety nie chcą takich co stawiają je na piedestale czyli wychodzi na to, że nie ma żadnej równości i nigdy nie będzie. Nie zmuszisz tej dziewczyny aby podświadomie szanowała mężczyznę, który stawia ją na piedestale. Jakoś nie widzę abyś o to walczyła.

Gdyby mnie dziewczyna stawiała na piedestale na pewno nie gardziłbym taką. Odwdzięczyłbym się. Być może z nawiązką.

Może masz problem z ego :) Normalnie ludzie chcą partnerów równych sobie.
Nigdzie nie napisałam, że on ma być lepszy od niej, ale skoro się boi podejść, boi się odrzucenia to na staracie stawia się na przegranej pozycji.
Mam walczyć o zmuszanie kobiet do kochanie i szanowania facetów, którzy nie szanują sami siebie? xD
Chłopak najpierw powinien nad sobą popracować, nad pewnością siebie, czymś czym mógłby kobiety zainteresować.
U kobiet wygląda to troszkę inaczej i nie starcza ładny tyłek, by facet był interesujący.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

11 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-16 14:16:44)

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet
Nie_samica napisał/a:
Mordimer napisał/a:

On nigdzie nie napisał, że stawia ją na piedestale. Nie widze tutaj peanów na jej cześć. On po prostu ma pewną blokadę, która uniemożłiwia mu podejście do tej dziewczyny. Nie widzę tutaj aby on uważał się za gorszego od niej. Może wyszedł z wprawy ? A może nie ma doswiadczenia z podchodzeniem do obcych dziewczyn ?

Jak sam pisze miał dziewcznę, poznawał inne przez internet. A na żywo to zupełnie inna bajka.

A dlaczego przeczysz sama sobie ? A no dlatego, że sama napisałaś, że kobiety nie chcą takich co stawiają je na piedestale czyli wychodzi na to, że nie ma żadnej równości i nigdy nie będzie. Nie zmuszisz tej dziewczyny aby podświadomie szanowała mężczyznę, który stawia ją na piedestale. Jakoś nie widzę abyś o to walczyła.

Gdyby mnie dziewczyna stawiała na piedestale na pewno nie gardziłbym taką. Odwdzięczyłbym się. Być może z nawiązką.

Może masz problem z ego :) Normalnie ludzie chcą partnerów równych sobie.
Nigdzie nie napisałam, że on ma być lepszy od niej, ale skoro się boi podejść, boi się odrzucenia to na staracie stawia się na przegranej pozycji.
Mam walczyć o zmuszanie kobiet do kochanie i szanowania facetów, którzy nie szanują sami siebie? xD
Chłopak najpierw powinien nad sobą popracować, nad pewnością siebie, czymś czym mógłby kobiety zainteresować.
U kobiet wygląda to troszkę inaczej i nie starcza ładny tyłek, by facet był interesujący.

W przeciwieństwie do ciebie nie mam żadnych problemów. Po prostu w przeciwieństwie do ciebie mam empatię i potrafię ją używać. Twoja rada może i jest dobra ale zbyt ogólna.

Boi się podejść bo mierzy siły na zamiary. Skoro czuje, że nie jest w jej lidze to niech nie podchodzi albo niech popracuje nad pewnością siebie.

Skoro tak to mężczyźni mają szanować kobiety, które same siebie nie szanują ? Przecież ciagle o to walczysz lol.

Mi też nie starcza aby kobieta miała tylko ładny tyłek. Także daruj sobie te hipokryzje.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

12

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet
Mordimer napisał/a:

W przeciwieństwie do ciebie nie mam żadnych problemów. Po prostu w przeciwieństwie do ciebie mam empatię i potrafię ją używać. Twoja rada może i jest dobra ale zbyt ogólna.

Boi się podejść bo mierzy siły na zamiary. Skoro czuje, że nie jest w jej lidze to niech nie podchodzi albo niech popracuje nad pewnością siebie.

Skoro tak to mężczyźni mają szanować kobiety, które same siebie nie szanują ? Przecież ciagle o to walczysz lol.

Mi też nie starcza aby kobieta miała tylko ładny tyłek. Także daruj sobie te hipokryzje.

O to chodzi. Liga tzn, że jest za ładna tak? Więc jak widać wygląd wystarcza, nie ważne czy tyłek twarz czy całokształt. Patrzycie na wygląd i w tym widzicie wartość kobiety. A u kobiet to tak nie wygląda. Musi coś sobą reprezentować.

Ja inaczej pojmuje szanowanie siebie :) Na pewno uprawianie seksu nie ma z tym nic wspólnego.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

13 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-16 14:27:14)

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet
Nie_samica napisał/a:
Mordimer napisał/a:

W przeciwieństwie do ciebie nie mam żadnych problemów. Po prostu w przeciwieństwie do ciebie mam empatię i potrafię ją używać. Twoja rada może i jest dobra ale zbyt ogólna.

Boi się podejść bo mierzy siły na zamiary. Skoro czuje, że nie jest w jej lidze to niech nie podchodzi albo niech popracuje nad pewnością siebie.

Skoro tak to mężczyźni mają szanować kobiety, które same siebie nie szanują ? Przecież ciagle o to walczysz lol.

Mi też nie starcza aby kobieta miała tylko ładny tyłek. Także daruj sobie te hipokryzje.

O to chodzi. Liga tzn, że jest za ładna tak? Więc jak widać wygląd wystarcza, nie ważne czy tyłek twarz czy całokształt. Patrzycie na wygląd i w tym widzicie wartość kobiety. A u kobiet to tak nie wygląda. Musi coś sobą reprezentować.

Ja inaczej pojmuje szanowanie siebie :) Na pewno uprawianie seksu nie ma z tym nic wspólnego.

I znowu nadinterpretujesz. Na poczatku wygląd to PODSTAWA. Tak po prostu jest. Nie wiemy dokładnie jakiej on jest urody i ta dziewczyna dlatego możemy sobie gdybać. Każdy ma inny gust.

U mnie kobieta musi coś ze sobą reprezentować. Jest tyle gołych dup za przeproszeniem w eterze, że ja patrzę na coś innego. Wolę przeciętnej urody dziewczynę, która będzie miała fajny charakter i ciekawą osobowość.  Proszę mnie nie zrównywać ze swoimi kolegami z bracia samcy.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

14

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet

Dzięki za odpowiedzi :) . Nie stawiam kobiety na piedestale i nie traktuje jej jak królową życia mego  , nie jestem takim facetem .  Ogólnie ma problem z zagadaniem do obcej dziewczyny , która mi sie podoba . Umówmy sie , że wygląd ważny jest jak ktoś podchodzi do kogoś obcego by poderwać, poznać się bliżej . Już 2 razy podeszłem sam , ale ostatnio to już sam wkurzyłem sie i musiałem tutaj napisać

15 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-03-17 01:24:57)

Odp: Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet

następnym razem dasz radę?;) napisz jak Ci poszło:)

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieśmiałość w podchodzeniu do kobiet

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018