Ona kocha byłego... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ona kocha byłego...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez denis12 (2019-03-14 23:10:57)

Temat: Ona kocha byłego...

Nie chcialem zakladac tego tematu, ale z racji tego, ze ostatnio lekarz wykryl u mnie oprócz jakis bakterii i leczenia na antybiotykach dodatkowo początek depresji to postanowilem to napisac by sie jeszcze tym nie meczyc i chociaz poczytac spostrzeżęnia innych ludzi i opinie z innego punktu widzenia i DOSWIADCZENIA.

Mam 20lat, jestem studentem... wiele w życiu przeszedłem, moi rodzice są w trakcie rozwodu, moje życie rodzinne jak i towarzyskie zawsze leżało, zawsze miałem ciężko, ale nie do tego zmierzam.
Przez tyle lat, zostałem wyczulony na niektore rzeczy i jakoś tak nad wyraz czuje czy ktoś coś kombinuje, ukrywa... czy też nie.

Moja dziewczyna, jestem z nią od 11 stycznia 2018roku, jest ode mnie o 1,5roku strasza, nasi rodzice się znają, niejednokrotnie spaliśmy u siebie nawzajem pod obecność i nieobecność rodziców, mam świetny kontakt z jej mama i tatą jak i nawzajem, ale zawsze coś było nie tak.. z jedną sprawą.

Jak ją poznałem to pierwsze o czym napisala, to to ze ja chlopak zostawil, powiedzial, ze juz ja nie pociaga i ze wybral chudsza i ladniejsza, ze bedac jeszcze z nią ale sie mocno klocac wyslal jej zdjecie jak leza razem a on ma malinke na szyi, idąc dalej z czasem... w dniu gdy postawnowiliśmy ze bedziemy razem, na takiej aplikacji usunęła DOPIERO WTEDY ( 11 stycznia a zerwali ponoć w połowie kwietnia) zdjęcia z byłym których miała pełno... ale... na instagramie nadal miała zdjecia z nim zwiazane, kubek z jego imieniem, kwiaty oraz cos tam innego zwiazanego z nim i jakies tam zdjecia na ktorych ich nie bylo, ale widać, że to bylo zwiazane z dwiema osobami np, talerz jedzenia w restauracji z świecą i widać na tym zdjeciu dwa posiłki, wiedziałem, że te zdjęcia w pewnym stopniu są na podłożu emocjonalnym, wiążą się z nimi pewne przeżycia i wspomnienia z roznymi sytuacjami oraz ludźmi, co za tym idzie, jeśli do prawie kwietnia 2019 ich nie usunela a byla ze mna... to  juz jest nie tak, prawda?

kolejna rzecz, przez caly zwiazek wspomnialem 3x o jej byłym (z ktorym byla niecale 5 mies z przerwami) a ona o mojej bylej ( z ktora bylem niecale 3 ale niestety mnie zdradziła ) może tez z 2 razy, kiedy za pierwszym ja wspomniala to ja wspomnialem o nim, nie mowiac nic o zdradzie tylko mowiac, ze jego pewnie lepiej traktowala, to wpadla prawie w placz i tak za kazdym razem gdy o nim wspomniałem, tak jakby sie z niczym nie pogodziła, nawet jak wspomnialem o tym w listoapdzie bo ona wspomniala o mojej byłej, po mimo ze zarzekała się, żę nic do nieg nie czuje od dawna jest jej obojetny, to widać bylo , ze ją to rusza.

Wiecie co odkryłem w listopadzie?
Już wam mówię..

Moja dziewczyna ma laptopa z firmy apple i jeśli go nie używa z 30/35sekund to sie wylacza i trzeba wpisać haslo ktorego nie znam nawet do tej pory, a telefonu i laptopa pilnuje jakby miala tam nie wiadomo co, kiedys w listopadzie cos ogladaliśmy, poszla szybko do wc i zapomniala wylaczyc laptoap a zawsze to robila nawet jak szla na 2min do wc, patrzę... a tam CENTRALNIE NA SRODKU pulpitu jest folder o nazwie np. "b" (założmy ze ma na imie Bartosz)  czyli pierwsa litera jego imienia, a tam co ? masa z nim zdjec jak sie caluja i jakies duperele ktore pewnie jej byly sobie przegral na laptopa, usunalem je , wrocila i jej o wszystkim powiedzialem, ze jak mogla ze to usunalem, ze nie byla ze mna uczciwa  i mnie oklamywala ze nie ma juz niczego a miala, rozplakala sie powiedziala ze zaluje ze mnie tak 'wprowadzila' do swojego zycia, ze tak mnie pokochala i ze zaufała, wtedy poczułem sie manipulowany i cala noc lezalem i myslalem i doszedlem do wniosku ze strasznie mna manipuluje.

Kolejna rzecz, jej misiek, ma teraz dwa bo jej w listopadzie dałem jednego, pierwszego ma od byłego i sie nim "bawiła" do listopada, czyli wygłupiała z koelzanka z ktora mieszka, zakladala mu fb dla jaj i dodawala na nim znajomych tych najblizszych, no wiecie po prostu dla jaj i widac ze sie przywiazala do tego misia,  kolejna rzecza jest to ze niby o nim zapomniala nic do niego nie czuje, ale unika nawet jego imienia, pamietam bylismy kiedys w biedronce i ona do niej chodzi caly czas do tej jednej bo jest 10m od mieszkania i tam pracuje taki pan np. Bartosz i byla taka sytuacja ze kasjer wyprowadzil i pobil sie z jakimis zlodziejami to jak opowiadala to kolezance to zamiast powiedziec jego imie ktore dobrze zna i ja tez bo ten koles chyba jest nawet kierownikiem tej biedry to powiezdiala " ktos tam nie wiem jak mial na imie" a dobrze wie kto to jest.


Zawsze czułem, że nie jest wobec mnie jakoś specjalnie opiekuńcza i nie jest jakos specjalnie otwarta nie czułem nigdy tego aby jakos specjalnie byłą we mnie mocno zakochana , zawsze zwalała to na jej "charakter" a od jakiegoś czasu widzę, że jakos dziwnie sie wobec mnie zachowuje, jest oschła, nawet taka troche obojętna i mnie omija nawet na fb w rozmowach, caly dzien niby siedzi na fb ale jakos nie specjalnie ma ochote ze mna pisac, znam wszystkich jej znajomych na fb wiec nie jestem przekonany ze z kims romansuje, dziś np. mi nie odpisywala z 1h i byla dostepna, ja cos tam napisalem na mi odpisala i nagle tekst " ale ja cie nadak coham' i to wygladalo tak jakby napisala na szybko ale nie trafila do tego okna. Jakiś miesiac temu zobaczyłem ze na instagramie moje story zobaczyła osoba ktora jak dotąd nigdy mnie nie obserwowała i do mnie nie zaglądała... wpisałem ją w fb i okazalo sie ze jest to nowa dziewczyna ( od 2017 w sumie to chyba ta sama z ktora zdradzil moja dziewczyna ) i tak jakos troche dziwnie to wyglada, bo profil miala ukryty, nic tam nie bylo, na koncie jej bylego tylko bylo pokazane ze jest w zwiazku ale nie pokazane bylo z kim tylko na profilu tej babki i tak sie zastanawiam czy oni nie maja ze soba kontaktu i nei piszą nie probują czegoś a ta dziewczyna weszła bo w taki sposob chciala zwrocic na siebie uwagę albo ma wahania czy do mnie pisac bo moze sama cos dziwnego zauważyła ? dzis chcialem jej profil sprawdzic, ale albo usuniety albo mnie zablokowała nie wiem sam..

dodam jeszcze, ze na instagramie nadal obserwuje siostrę tego całęgo jej byłego a jak zapytalem dalczego po mimo ze nei maja kontaktu to mi powiedziala ze moze i nie moge jej TEGO zabronić a ona ma profil zablokowany wiec rozne moze miec tam zdjecia i z roznymi osobami, ponad to jak zobaczylem te zdjecia co byly w folderze na pulpicie to zobaczylem ze byly tez tam zdjecia zwiazane z jakimis podrózami i zdjecie z siostria jej ex i tak jakos przypomnialem sobie ze kiedys mowila ze byla w zakopanem z szkola i z kims tam ale nie powiedziala do konca i zrozumialem ze pewnie z ex i jego siostrą a ona ciagle chce jechac do zakopanego, to wyglada tak jakby dobrze sie to miejsce jej kojarzylo z ta osobą i tymi czasami i chciala tam wrocić. Na samym początku zwiazku opowiadałą mi jakieś tam anegdotki z nim związane ale powiedzialem jej ze jak tak moze ze jestesmy razem ze powinna zapomniec o starym zyciu o tej osobie zwlaszcza ze nie bliscie jakos specjalnie dlugo i zwlaszcza ze to bylo prawie rok temu i ze teraz jestes ze mna i powinnas to wymazac z pamieci albo sie starac i zyc tym co jest i ze mna a nie w taki sposob.

Co wy o tym myślicie? ma to jakiś głębszy sens?  wydaje mi sie ze jednej rzeczy pominąłem, ale mysle ze tyle informacji wystarczy by z tego cos wywnioskowały osoby z większym stażem, mam nadzieje, żę to wszysto mi się wydaje przez to ze mam ostatnio sam ze sobą problemy (ktore jak zwykle malo obchodzą moja dziewczyne i zawsze sie ona liczy, teraz bylem kilka dni u niej bo mieszkamy w tym smamy miescie ale pomieszkujemy kilka dni u siebie a od pazdziernika niby chcemy razem zamieszkac i mnie zarazila, to jak ona jest chora to jezu ... tragedia a jak ja jej napisalem co mnie boli i to dzisiaj to dostalem odpowiedz " co widzisz niefajnie".



Nie wiem co robić, było wiele różnych głupich i dziwnych sytuacji, to jest jedna.. taka mozna powiedziec główna,przewodnia... nie mam siły, wydaje mi sie ze jestem caly czas manipulowany i wcale jakos specjalnie mnie ona nie kocha, juz jakis czas temu sie zastanawialem czy to ma sens, za duzo dziwnych sytuacji bylo, wydaje mi sie, ze czerpie ze mnie tylko korzyści i jest ze mna bo ma wielke kompleksy i boi sie ze nikogo by sobie nie znalazła dlatego nie jest wobec mnie taka jak powinna, a ja sie zawsze starałem i nigdy jej nie zdradziłem i nawet z wszystkimi kolezankami urwalem kontakty do 0 .
Nie wiem co robić, bo widzę ze jest coś nie tak ogólei z nią, czesto sie wkurza co prawda ona ma taki charakter ale od kilku mies  z 2-4 to az za mocno i o zbyt glupie rzeczy, czesto mowi w zlosci beznadziejne rzeczy, np. ze watpi ze pasujemy do siebie to juz z 10 razy slyszalem i takie rozne glupoty, ja juz nie mam sily, ale to jest moja pierwsza powazna dziewczyna ja nigdy nie szukalem czegos na chwile ani dla zabawy, serio duzo z nia przezylem i wszystkie chwile i wspomnienia mnie przy niej trzymaja, czuje cos do niej i czuje po prostu to cos ale ona ... ona to chyba nie, sama ta sytuacja z tym byłym, no nie fajne.. jestem w kropce i totalnie zdołowany i to od dawna... nie wiem co mam robić co myśleć, chciałbym poznać kogoś kto był w podobnych sytuacjach i mógłby ze mna o tym popisac,bo to jest tylko jedna sytuacja, główna... nie wiem co mam robić.

Co o tym wszystkim myślicie?


Przepraszam, żę napisałęm to tak chaotycznie, sam mam teraz wiele problemow i serio nie umiem poukładać mysli i doslownie nie mam sily nawet literówek poprawiać, przepraszam i proszę o normalne odpowiedzi.


Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :
Odp: Ona kocha byłego...

Za dużo insta. fn i innych cudów. Za mało prawdziwego życia.

Odp: Ona kocha byłego...

Witaj, jakoś smutno mi się zrobiło po przeczytaniu Twojego posta. Zgadzam się, że z dużo Internetu, ale jak widać daje Ci to pewien obraz sytuacji. Plus to, co sama dziewczyna mówi.

Masz dopiero 20 lat, dasz radę. Wiem, że serce jedno, rozum drugie, a strach trzecie. Widzę u Ciebie podatność na zranienie i trafienie toksycznych partnerek,  takich które właśnie będą Tobą manipulować i Cię wykorzystywać.

Bardzo dobrze, że chodzisz do terapeuty.  Chłopaki w Twoim wieku szaleją, bawią się, nie myślą poważnie o przyszłości. Oczywiście Ty nie musisz taki być, ale wydajesz się dojrzalszy od nich, mimo swej naiwności. Odbywaj dalej swoją terapię, zajrzyj w głąb siebie, w dzieciństwo. Jedyne słuszne wyjście w tej chwili, to odejść od tej dziewczyny i skupić na sobie. Masz jeszcze szansę na fajne, normalne życie. Wiem, że decyzja teraz wydaje się bardzo trudna. Ja jestem 11 lat starsza i płacę za swoje błędy,  a jeśli Ty jesteś już teraz czegoś świadomy, to tylko na plus. Nie daj się i walcz o siebie.

Pozdrawiam ciepło.

4

Odp: Ona kocha byłego...

Z tym internetem to 100% prawdy. To rozkiminianie kto kogo obserwuje na instagramie, jakie ma zdjęcia... Komunikacja leży, tu trzeba usiąść i poważnie porozmawiac, a nie próbować się domyślać o co może chodzić :(

5

Odp: Ona kocha byłego...

Nie chodzi o to, kto kogo gdzie obserwuje, nie chodzi o internet, tylko o to, dlaczego ona po takim czasie miala jeszcze takie rzeczy na telefonie a zwlaszcza na laptopie i to jeszcze na środku pulpitu gdzie przez ten cały czas przecież robiłą coś na studia i ona mnie oklamuje ze niby tego nie widziała? ze nie dostrzegła tego folderu? po mimo ze jak sie poznaliśmy ja byłem na 1 roku a  ona na 2 i niby od polowy 2 roku do prawie (listopad to nie az tak prawie ale załóżmy ze tak haha bo sesja styczen/luty w moim przypadku 1-13) polowy 3 roku nadal miala te zdjecia? i to na srodku? no chyba durnia ze mnie robi.. jak mozna robic rozne projekty na studia, pisać prace licencjacką i inne tego typu rzeczy i nie zauważyć tego folderu ani w niego wejsć przez niby ten caly czas.

Czuje po prostu ze mnie okłamuje i ze albo ma z nim jakikolwiek kontakt albo cholera wie co, jak można przez taki czas jeszcze meić takie rzeczy jeśli sie ponoć juz nie kocha? i tak traktować druga osobę? na początku wiadomo było super, ale i tak czułem ze cos jest nie tak...  od września to coraz gorzej sie zachowuje,serio mam wrażenie ze cos sie dzieje ze jakis kontakt mają...

No tak, jestem wrażliwy, mój tato jest pułkownikiem WP u mnie zawsze były awantury i wyzwiska bo przez pracę stał sie bardzo agresywny i znerwicowany, teraz są moi rodzice w trakcie rozwodu, moj tato zdradzał mame a ja widzialem jak ona płakała, dlatego ja nigdy bym tego nei zrobił drugiej osobie a jak ktoś mi by to zrobił to też nie czułbym się jakoś tak jak inni faceci, czyli troche wkurzony i zlać bo nie warto życ z taka kobieta, ja jestem bardziej emocjonalny, próbowałem to jakoś zmienić chodząc na boks, jakies ju jitsu myslalem ze zahartuje jakoś w ten sposób swój charakter, ze bede twardszy? cwicze 5lat i nic to nie dało, a na samą myśl co się dzieje robi mi się słabo i przygnębiająco.. wiem jak to wygląda tutaj jak o tym pisze, zwłaszcza ze napisałem to chaotycznie, ale wydaje mi sie ze serio cos ja przy nim trzyma bo inaczej nie byłoby tego wszystkiego.

Zauważyłem też jak ona mną manipuluje, nigdy nie byłem człowiekiem ktory sie czepial o byle co, ale jesli coś mi nie pasowało i widzialem ze czegos nie ma albo po prostu sie zmienilo i jak o tym jej mowilem to nagle awantura i sie do mnie nie odzywa i musze ją przepraszać bo wielce się jej czepiam i ją mecze a wszystko to o czym jej mowie mi się wydaje i ja nie mam racji.

Nie leczę się, lekarz powiedział abym brał jakies tam lekkie tabletki, zresztą takie dzieci biorą ale to są na receptę ... nie jestem w zaawanowanej depresji tylko wręcz minimalnej nawet dobrze nie rozpoczętej :P

Czy ja wiem.. nie jestem chyba aż tak doroślejszy od niektórych osób, studiuje zaocznie, pracuje jako asystent analityka finansowego, chciałbym być w przyszlosci koordynatorem finansowym, robie dużo kursów i się stale dokształcam ale to robi większość osób w moim wieku ale to nie jest ważne.

Wydaje mi się, ze związałem się z nieodpowiednią osobą, teraz jak to wszystko napisałęm mam ochotę napisać więcej i opisać jeszcze bardziej szczegółowo te sytuacje i wszystkie poboczne.
Nie chcę być niczyim 'przystankiem' chociaż po 14mieś związku nie jestem pewny czy byłbym taką osobą dla niej, chociaż jeśli przez taki okres czasu miala takie zdjecia i wgl ... to nie wiem. Ludzie mają większe problemy a ja się zamartwiam czymś takim :(

Odp: Ona kocha byłego...

No ja bym nie powiedziała że każdy w wieku 20 lat ma tak sprecyzowane plany:)

To jest to o czym pisalam, teraz Ty trafiłeś na kogoś kto myślu o kimś innym, bo nie wierzę że ona tego nie robi. Może być tak, że jak ze sobą będziecie dłużej i tak pójdzie do jeszcze kogoś innego. I będziesz zdradzany jak Twoja mama.

Współczuję rozwodu. A co do problemów,  ma je każdy. Jeden mniejsze, drugi większe. Nie ma się czym przejmować. Ważne, że chcesz problem rozwiązać.

7

Odp: Ona kocha byłego...

Ona traktuje cie jak plasterek na rane po byłym który zostawił ją.
Nie kocha cie. Kocha tamtego.
Nie wiem czy jest sens z nią byc. Może lepiej poszukać takiej która świata poza tobą nie będzie widziała...

8

Odp: Ona kocha byłego...

To wszystko jest o tyle ciężkie, że właśnie podejrzewam to, że jestem dla niej tym plasterem a i tak myslami jest przy tamtym ALE.
w kwietniu 2017 się rozstali a my się poznaliśmy 1 grudnia 2017 a 11 stycznia 2018 byliśmy już razem, jest 15 marca 2019 i my nadal jesteśmy razem, właśnie to jest o tyle ciężkie, że mineło tyle czasu od tamtego ich rozstania do teraz i ogólnie do listopada, że nie wiem czy to wszystko po prostu mi się zdaje bo mam ostatnio lekkie problemy ze sobą czy po prostu to wszystko wygląda tak, ze po mimo takiego czasu nadal coś ją trzyma przy tamtym, no bo te zdjecia usunąłem w listopadzie, telefon trzyma jak jakaś opętana i tego laptopa pilnuje tak samo jakby tam miała nie wiadomo jakie rzeczy, przez cały okres bycia ze mną miała coś wspolnego z tamtym chłopakiem , w sensie coś jeszce z tamtego zycia, zdjecia, jakieś pierdoły, tego misia ma do teraz, ostatnio jak spałem to dotykałem go bo schowałem go kiedyś za łóżkiem a ona jak zwykle nie widzi :P  od samego początku coś czułem, że nie kocha mnie tak jak trzeba, zawsze bylo ale, zawsze byla wymówka, że charakter, robiła mi sama z siebe prezenty np. ona studiuje dziennie i chodziła na inwentaryzacje i zrobiła mi prezent za 400zł czyli 4 nocki pracy tak sama z siebie, czesto się starała, ale to nadal wiecie.. nic nie wynika z tego okey starała sie, ale mi sie zdaje ze ciagle jest myslami tam. Jeszcze obserwuje jego siostre, bo dlaczego ona tego nie moze, cały czas coś ją trzyma, jakieś małe przyssawki, najmniejsze szczegóły i pierdoły...

Chyba sobie wszystko przemyśle na spokojnie, dam sobie miesiąc na przemyślenia, trochę sie od niej odsune, zresztą jest jakaś dziwna i niby udaje kochaną ale to widać, ze cos jest na sile, bo sie nawet mna nie interesuje tak sama z siebie... Przemyśle, pozbieram myśli, napiszę sobie wszystko elegancko w wordzie by nie popełnił błędu i po miesiącu który spędzę na ciszy i spokoju pogadam z nią poważnie, musze sobie wszystko uporządkować poprzypominać aby nie popełnić błędu, bo były też inne akcje i serio postarała się dla mnie i zrobiła wiele, ale nadal ... ten jeden człowiek w jakikolwiek sposób nadal tu istnieje...

9

Odp: Ona kocha byłego...

Macie racje, tu coś jest nie tak, dziś wyskoczyła do mnei z tekstem "sory ale to jest wazniejsze" bo sobie przegląda jakieś pierdoly a zero kontaktu, caly czas cos, caly czas mnie zbywa, cos jest nie tak, ona zbyt dziwnie mnie traktuje od kilku miesiecy i podejrzanie od samego początku, wiecie co? jak tak patrze na inne związki i ludzi którzy są razem nawet po 3/4lat to oni lepiej przy nas wypadają a my jestesmy 14mieś..

Totalnie dziwna jest. Macie racje, coś jest nie tak... w moim przypadku obudzę się z reką w nocniku bo sobie duzo rzeczy podporządkowałem pod ten związek i w zasadzie rozstając sie z nią, bede sam jak palec nawet bez znajomych, bez MOICH znajomych.
popełniłem błędy i zamydliła mi oczy bo jest jedna z kobiet do których nawet się człowiek krępuje napisać a co dopiero podejsć zagadać, ale nie o wyglad tu chodzi a o charakter, a ona ma paskudny i strasznie kłótliwy i taki kurde... boze myslalem o tym wszystkim od dawna, ukladalem w glowie rozne wersje a teraz serio dostrzegam, ze to wszystko to jakas nie wiem gra? xd sam nie wiem co o tym myslec, dzieki za odpowiedzi, ja sobie wszystko przemysle

10 Ostatnio edytowany przez denis12 (2019-03-15 17:52:28)

Odp: Ona kocha byłego...

może nie powinienem tego robić, ale kiedyś był czas ze chcialem sprawdzić pewne rozmowy na telefonie mojej dziewczyny, po prostu, niektorzy to robia niektorzy nie, ja mialem powód, pamietam ze znalazlem jakas rozmowe z jakims chlopakiem ktoremu sie zalila na bylego i wysylala jego zdjecie wzięte z instagrama i sobie tak spojrzałem na datę, październik 2017 a my sie poznaliśmy w grudniu 2017... coraz bardziej wszystko mi świta...

* i taka rozkmina, ale wytłumaczę to na podstawię 'świeżego" numeru, wziąłem telefon babci na ktorym jest nr tel mojej dziewczyny bo czasami moja dziewczyna dzwoni do mojej babci sobie pogadac po prostu bo sie bardzo lubią (moja babcia ma 87lat) i zalozylem na nim instagrama by cos psrawdzic, moja babcia ma numery tylko do starszych osob oprocz mnie i mojej dziewczyny jest mozliwosc polaczenia kontaktow z telefonu do instagrama tzn. jesli ktos sie rejestrowal za pomoca numeru, sprawdzilem to na telefonie babci bo na moim i na mamy za duzo numerow a tu i tu sie pokazywalo to samo :) i co widzę? konto o nazwię np. asiamar - asia maruda - przyklad, moja dziewczyna zalozmy nazywa sie Asia ale ma inne nazwisko a zalozmy Mar - Maruda to nazwisko bylego mojej dziewczyny a zarazem siostry byłego. mowilem o tym kiedys dziewczynie ale udaje ze nic nie wie, czyży juz kiedys zakaldala sobie cos takiego, albo nie dawno? bo jakis chyba rok temu nie zauwazylem czegos takiego... bo wybiegala w przyszlosc lub sobie sama marzyła ?

Słuchajcie serio nie wiem co mam robić, pisze wam tylko o jednej sytuacji i ja wiem ze to dziwnie wyglada, moze dziecinnie?moze nie.. ale serio, ja jestem uczuciowy lojalny i niestety szybko sie przywiazuje a ja juz widze ze tutaj serio cos sie beznadziejnego dzieje, ja juz mam jakies problemy z sobą, a co dpiero po rozstaniu jak widze ze chyba bedzie sie szykowało ...

Denerwuje mnie, że od dłuższego czasu potrafi mnie wyzwać od debili, powiedziec ze jestem mało inteligentny, kiedyś jak coś mi się działo i w sumie nie była to moja wina, napisałą do mnie " nie bedę sie nad tobą rozczulać" po prostu czuje od niej taką znieczulice i sztuczne zainteresowanie jak czegos chce.

Nie wiem co mam robić, może opisze jeszcze inne sytuacje... poboczne?

Fajne miejsce by się "Wygadac" inni czytają, pewnie podśmiechują ze mnie i myśla niewiadomo co, ale zlewam to. ważne ze mi jakoś lepiej na sercu po mimo ze sprawa wcale nie jest rozwiązana, nie chce jej o tym mowic, jest od dluzszeo czasu bardzo nerwowa i z pewnością nie udałoby się pogadać o tym normalnie, bo sie wkurza o byle co.

11

Odp: Ona kocha byłego...
denis12 napisał/a:

jestem w kropce i totalnie zdołowany i to od dawna... nie wiem co mam robić co myśleć, chciałbym poznać kogoś kto był w podobnych sytuacjach i mógłby ze mna o tym popisac,bo to jest tylko jedna sytuacja, główna... nie wiem co mam robić.

Na początek proponuję udać się dom sklepu rowerowego i kupić sobie koło, a potem porządnie pier*olnąć się nim w czoło.
Dla pewności tak ze trzy razy najlepiej. Potem masz tu przyjść i jeszcze raz to wszystko przeczytać od początku.
Jeśli nadal nie będziesz wiedział co masz robić, należy powtarzać całą procedurę, aż się w końcu dowiesz.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

12

Odp: Ona kocha byłego...
anderstud napisał/a:
denis12 napisał/a:

jestem w kropce i totalnie zdołowany i to od dawna... nie wiem co mam robić co myśleć, chciałbym poznać kogoś kto był w podobnych sytuacjach i mógłby ze mna o tym popisac,bo to jest tylko jedna sytuacja, główna... nie wiem co mam robić.

Na początek proponuję udać się dom sklepu rowerowego i kupić sobie koło, a potem porządnie pier*olnąć się nim w czoło.
Dla pewności tak ze trzy razy najlepiej. Potem masz tu przyjść i jeszcze raz to wszystko przeczytać od początku.
Jeśli nadal nie będziesz wiedział co masz robić, należy powtarzać całą procedurę, aż się w końcu dowiesz.


Mozna powiedziec ze zrobilem, jak czytam to wszystko to stwierdzam :
- troche sie poddenerwowalem, nie uwazam ze przesadziłem, tak jak mowie wszystkiego nie napisalem bo kto by to przeczytal.
- nalezy kopnac ja w du*e

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ona kocha byłego...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018