Podobaja mi sie sami zajęci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Podobaja mi sie sami zajęci

Strony Poprzednia 1 18 19 20

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 723 do 757 z 757 ]

723 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-08 12:09:44)

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
rossanka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nikt nie jest kochany za to, jaki jest. Nie wiem, skąd ten pomysl.

Czyli skąd ten pomysł? :P

Bo to prawda. Musisz być taka i taka, aby Cię partner zaakceptował, inaczej są pretensje i on się odsuwa.

Rossanko, coś jest nie tak z Twoim spojrzeniem na związki. Nie wchodzi się w związek z kimś, kto Cię nie akceptuje i wymaga od Ciebie, żebyś była kimś innym niż jesteś. Jaki by to miało mieć sens?

Mam dziwne wrażenie, że związek, w którym byłaś, był związkiem toksycznym, a Ty tego nie przepracowałaś.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
Zobacz podobne tematy :

724

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
SonyXperia napisał/a:
rossanka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Czyli skąd ten pomysł? :P

Bo to prawda. Musisz być taka i taka, aby Cię partner zaakceptował, inaczej są pretensje i on się odsuwa.

Przeczysz sama sobie.  Będąc "taką i taką" jesteś właśnie taka a nie inna i za to jesteś kochana.Kocha się kogoś za jego indywidualizm, pełny pakiet zalet i wad.
To że nie podobasz się komuś tam, nie oznacza że nie spodobasz się komuś innemu.

Rossance chyba chodzi o to że wchodząc w związek musiałaby się zmieniać pod potrzeby drugiej osoby...? A jeżeli tak jest to większej bzdury w życiu bym nie usłyszał i przeczytał.

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

725

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
dorias napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Bo to prawda. Musisz być taka i taka, aby Cię partner zaakceptował, inaczej są pretensje i on się odsuwa.

Przeczysz sama sobie.  Będąc "taką i taką" jesteś właśnie taka a nie inna i za to jesteś kochana.Kocha się kogoś za jego indywidualizm, pełny pakiet zalet i wad.
To że nie podobasz się komuś tam, nie oznacza że nie spodobasz się komuś innemu.

Rossance chyba chodzi o to że wchodząc w związek musiałaby się zmieniać pod potrzeby drugiej osoby...? A jeżeli tak jest to większej bzdury w życiu bym nie usłyszał i przeczytał.

Też może chodzić o to uczucie beznadziei i bezradności, gdy ktoś, na kim Ci zależy kocha Cię nie za to, jakim się jest naprawdę, ale jakim chciałby Cię widzieć.

Czyli 1) mi zaleźy na danej osobie 2) ta osoba pielęgnuje w sobie jakiś obraz mnie, który chce urzeczywistniać zamiast być zainteresowaną tym, kim jestem naprawdę i to chołubić ===> poczucie beznadziei i bezradności ===>frustracja ===>....

726

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci

Ross, czytałaś kiedyś jakieś książki w temacie damsko-meskim?

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

727

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci

20 strona wątku a @ross dalej swoje. To nie pech, czy 'siła wyższa' a Twojr nastawienie. Sabotowałaś, sabotujesz i bedziesz sabatować potencjalne zwiazki. Szukasz wymówki a nie rad, zmieniac nie chcesz w sobie nic. Dla mnie end of story.

728

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
dorias napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Bo to prawda. Musisz być taka i taka, aby Cię partner zaakceptował, inaczej są pretensje i on się odsuwa.

Przeczysz sama sobie.  Będąc "taką i taką" jesteś właśnie taka a nie inna i za to jesteś kochana.Kocha się kogoś za jego indywidualizm, pełny pakiet zalet i wad.
To że nie podobasz się komuś tam, nie oznacza że nie spodobasz się komuś innemu.

Rossance chyba chodzi o to że wchodząc w związek musiałaby się zmieniać pod potrzeby drugiej osoby...? A jeżeli tak jest to większej bzdury w życiu bym nie usłyszał i przeczytał.

Tak to odczytuję. Obawa, że kiedy całe jej JA zostanie odkryte, to wtedy nastąpi krach.  Problem w tym, że tak się właśnie może zdarzyć, ale jest to normalną konsekwencją wchodzenia w głębsze relacje. To jest ryzyko, którego rossanka albo podświadomie nie chce albo całkiem świadomie boi się ponosić.

Co ma być to będzie, a jak już będzie to trzeba się z tym zmierzyć.                                                                                          gg 66434334

729

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci

Za mojego poprzedniego wcielenia namiętnie dyskutowano ile diabełków zmieści się na łebku igły czy jakoś tak. Wyniku nie poznałem, bo zapewne dostałem morgensternem przez łeb w odpowiedniej chwili i ocknąłem się już w XX wieku...

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

730 Ostatnio edytowany przez rossanka (2019-03-08 15:10:25)

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
foggy napisał/a:

20 strona wątku a @ross dalej swoje. To nie pech, czy 'siła wyższa' a Twojr nastawienie. Sabotowałaś, sabotujesz i bedziesz sabatować potencjalne zwiazki. Szukasz wymówki a nie rad, zmieniac nie chcesz w sobie nic. Dla mnie end of story.

I właśnie o to mi chodzi, co powiedział Foggy. Teoretycznie powinno być tak, że jest związek i osoby w związku mamają wady i zalety ale ogółem jedno drugiemu" pasuje".  Nikt nikogo nie zmienia, nie ma pretensji a druga osoba nie musi bez przerwy zmieniać czegoś w sobie, aby zadowolić partnera. Ostatnie lata - dużo w sobie zmieniłam. Zmieniam się ciągle. Ale to jest wszystko nie wystarczające.
A potem traf na kogoś a on ci znowu powie  zmieniac nie chcesz w sobie nic. Jedne będzie chciał brunetki, drugi blondynki, trzeci domatorki a kolejny imprezowiczki. Chciałabym móz być przy kimś sobą, a nie słyszeć , ze zmień się, czemu się nie chcesz zmienić.

SonyXperia napisał/a:

Tak to odczytuję. Obawa, że kiedy całe jej JA zostanie odkryte, to wtedy nastąpi krach.

I wtedy albo się bedę musiała zmienić, albo ze związku nici. Tylko, ze każdy oczekuje czego innego.

EDIT:
Ale dziękuję Wam za opinie, może tego nie widać, czytam każdą wnikliwie (poza tymi nie na temat, ale sami wiecie jak jest na forum).
Jest to dla mnie trudny temat.

gg 48623644

731

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci

Ja się wycofuję, za dużo omijasz. Poza tym dorabiasz teorie z tyłka. Faceci nie zmieniają kobiet w związkach, tylko kobiety facetów. Także uważaj, bo skończy się właśnie tak, że to Tobie ktoś nie będzie pasował.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

732

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci

Rossanka przeczytaj ostatnie 3 strony i dowiesz się na czym polega twój problem.

A streszczajac wszystko:Masz tak ponieważ nie chcesz związku A dlaczego to wiesz sama najlepiej.

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

733

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
Burzowy napisał/a:

Ja się wycofuję, za dużo omijasz. Poza tym dorabiasz teorie z tyłka. Faceci nie zmieniają kobiet w związkach, tylko kobiety facetów. Także uważaj, bo skończy się właśnie tak, że to Tobie ktoś nie będzie pasował.

Dziekuję w każdym razie za udział w dyskusji, doceniam. Szukam odpowiedzi.

Tak, czytałam kiedyś różne poradniki damsko-męskie, dawno temu, ostatnio jakby już nie.

Dorias - tu trafiłeś, mam  takie obawy, że musiałabym się zmieniać "pod kogoś".

Mozliwe, że dla większości temat jest błahy i lekki i wydziwiam, zdaję sobie sprawę, ze może być taki odbiór. Nie będę już tyle jęczeć, nie lubie siebie takiej marudzącej.
Każdy ma swoje doświadczenia i stąd rozmaity odbiór różnych spraw. Dla kogoś może być coś naturalne a inny może mieć z tym problem.

gg 48623644

734

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
dorias napisał/a:

Rossanka przeczytaj ostatnie 3 strony i dowiesz się na czym polega twój problem.

A streszczajac wszystko:Masz tak ponieważ nie chcesz związku A dlaczego to wiesz sama najlepiej.

O, widzę, że pisaliśmy w tym samym czasie.
Czytam, czytam ciągle i dochodzę do wniosku, ze siedzę w jakimś kanale.

gg 48623644

735 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2019-03-08 16:59:34)

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
rossanka napisał/a:
foggy napisał/a:

20 strona wątku a @ross dalej swoje. To nie pech, czy 'siła wyższa' a Twojr nastawienie. Sabotowałaś, sabotujesz i bedziesz sabatować potencjalne zwiazki. Szukasz wymówki a nie rad, zmieniac nie chcesz w sobie nic. Dla mnie end of story.

I właśnie o to mi chodzi, co powiedział Foggy. Teoretycznie powinno być tak, że jest związek i osoby w związku mamają wady i zalety ale ogółem jedno drugiemu" pasuje".  Nikt nikogo nie zmienia, nie ma pretensji a druga osoba nie musi bez przerwy zmieniać czegoś w sobie, aby zadowolić partnera. Ostatnie lata - dużo w sobie zmieniłam. Zmieniam się ciągle. Ale to jest wszystko nie wystarczające.
A potem traf na kogoś a on ci znowu powie  zmieniac nie chcesz w sobie nic. Jedne będzie chciał brunetki, drugi blondynki, trzeci domatorki a kolejny imprezowiczki. Chciałabym móz być przy kimś sobą, a nie słyszeć , ze zmień się, czemu się nie chcesz zmienić.

SonyXperia napisał/a:

Tak to odczytuję. Obawa, że kiedy całe jej JA zostanie odkryte, to wtedy nastąpi krach.

I wtedy albo się bedę musiała zmienić, albo ze związku nici. [...].

Przecież to właśnie napisałam. Ryzyko tego, że nie wyjdzie istnieje zawsze i żadne zaklęcia nad samym sobą tego nie zmienią. Więc albo daje się szansę sobie i innym albo nie - tylko, że w tym drugim przypadku nie ma o czym dyskutować. Natomiast nie jest tak, że istnieje przymus zmieniania się. Cokolwiek by to miało znaczyć. Nic nie musisz wbrew sobie, aby być w związku, oprócz tego że akceptujesz siebie, drugą osobę i dajesz szanse losowi. Dajesz szanse, nie oznacza jednak, że masz już coś zaklepane.

Poza tym rossanka, zwróć uwagę na jedno. Mianowicie na to jaki nadałaś tytuł swojemu problemowi. Napisałaś "podobają" mi się, a nie "trafiam" ciągle na takich ;)

Co ma być to będzie, a jak już będzie to trzeba się z tym zmierzyć.                                                                                          gg 66434334

736

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
SonyXperia napisał/a:

Przecież to właśnie napisałam. Ryzyko tego, że nie wyjdzie istnieje zawsze, i żadne zaklęcia nad samym sobą tego nie zmienią. Więc albo daje się szansę sobie i innym albo nie - tylko że w tym drugim przypadku nie ma o czym dyskutować. Natomiast nie, zmieniać się nie bedziesz musiała. Nic nie musisz wbrew sobie aby być w związku.

Poza tym rossanka, zwróć uwagę na jedno. Mianowicie na to jak nadałaś tytuł swojemu problemowi. Napisałaś "podobają" mi się, a nie "trafiam" ciągle na takich ;)

Tak, racja.  Coś za dużo byłoby tych zbiegów okoliczności, aby zawsze trafiać na taką samą sytuację, aby zawsze powtarzała się taka sama historia.
Błąd w programie.

Ryzyko, źe nie wyjdzie - tak, zawsze jest ryzyko.
Muszę sobie to wszystko poukładać.

gg 48623644

737

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci

Jakieś pomysły na to, jak przestać szukać i nie mieć już ochoty na związek?  Szukam sobie zajęć poza pracą,  jak siedzę w domu, to też robię różne rzeczy  (np mycie okien dobrze robi na nie myślenie),  ale to wszystko działa przez jakiś czas, a potem przechodzi.
Gdzie jest jakiś przycisk, aby to wyłączyć?
A może mam za mało zajęć?

gg 48623644

738

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
rossanka napisał/a:

Jakieś pomysły na to, jak przestać szukać i nie mieć już ochoty na związek?  Szukam sobie zajęć poza pracą,  jak siedzę w domu, to też robię różne rzeczy  (np mycie okien dobrze robi na nie myślenie),  ale to wszystko działa przez jakiś czas, a potem przechodzi.
Gdzie jest jakiś przycisk, aby to wyłączyć?
A może mam za mało zajęć?

Ross,
Nie czytałam całego wątku (przyznaję). Ale podam swój ostatni pomysł na niemyślenie, a zarazem na lepsze samopoczucie. Bieganie (przyjemne z pożytecznym). Przyjemnie jest po ..., a o pożyteczności nie muszę pisać, bo chyba każdy wie :)

739

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jakieś pomysły na to, jak przestać szukać i nie mieć już ochoty na związek?  Szukam sobie zajęć poza pracą,  jak siedzę w domu, to też robię różne rzeczy  (np mycie okien dobrze robi na nie myślenie),  ale to wszystko działa przez jakiś czas, a potem przechodzi.
Gdzie jest jakiś przycisk, aby to wyłączyć?
A może mam za mało zajęć?

Ross,
Nie czytałam całego wątku (przyznaję). Ale podam swój ostatni pomysł na niemyślenie, a zarazem na lepsze samopoczucie. Bieganie (przyjemne z pożytecznym). Przyjemnie jest po ..., a o pożyteczności nie muszę pisać, bo chyba każdy wie :)

Dzięki,  ten sposób jest mi też bardzo dobrze znany ;)
Faktycznie na pewien czas pomaga.

gg 48623644

740

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jakieś pomysły na to, jak przestać szukać i nie mieć już ochoty na związek?  Szukam sobie zajęć poza pracą,  jak siedzę w domu, to też robię różne rzeczy  (np mycie okien dobrze robi na nie myślenie),  ale to wszystko działa przez jakiś czas, a potem przechodzi.
Gdzie jest jakiś przycisk, aby to wyłączyć?
A może mam za mało zajęć?

Ross,
Nie czytałam całego wątku (przyznaję). Ale podam swój ostatni pomysł na niemyślenie, a zarazem na lepsze samopoczucie. Bieganie (przyjemne z pożytecznym). Przyjemnie jest po ..., a o pożyteczności nie muszę pisać, bo chyba każdy wie :)

Dzięki,  ten sposób jest mi też bardzo dobrze znany ;)
Faktycznie na pewien czas pomaga.

Haha. No, u mnie trwa pewien czas :) Ale znam osoby u których to trwa długo - kilka, nawet do 10 lat.

741

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci

Umów sie z jakims, wejdz szybko w związek, a potem się rozczaruj. To pomoze :P. Mi sie powoli udaje walka :D.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

742

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
Burzowy napisał/a:

Umów sie z jakims, wejdz szybko w związek, a potem się rozczaruj. To pomoze :P. Mi sie powoli udaje walka :D.

Mam pisać szczerze?
Jam mam być szczera, to tak nie pasuje do mojego dotychczasowego schematu, że to to jest wcale nie głupi pomysł na obecną chwilę ;)
Chyba czas już zmienić szablon. :)
A bieganie - też dobra rzecz, niech już tylko ten śnieg da sobie spokój i odejdzie w końcu. :D

gg 48623644

743

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
rossanka napisał/a:

Jakieś pomysły na to, jak przestać szukać i nie mieć już ochoty na związek?  Szukam sobie zajęć poza pracą,  jak siedzę w domu, to też robię różne rzeczy  (np mycie okien dobrze robi na nie myślenie),  ale to wszystko działa przez jakiś czas, a potem przechodzi.
Gdzie jest jakiś przycisk, aby to wyłączyć?
A może mam za mało zajęć?

Ross z mojego punktu widzenia, wygląda to tak, że "masz parcie na szkło" , nie myśl o tym, nie szukaj. Musisz polubić siebie i swoje życie, poczuć swoją wartość. Jak uporasz się sama ze sobą, to reszta sama przyjdzie. Głową do góry i uśmiech :)
A z zajęć polecam czytanie, ja aktualnie kończę 15 książkę w tym roku, też przyjemne z pożytecznym :) a jak nie mam z kim pogadać to wchodzę tu na forum albo na apkę randkową ;)

"Trochę o Tobie myślałem, masz w sobie to coś - zachodzisz za skórę." - Druhny

744

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
Maymayka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jakieś pomysły na to, jak przestać szukać i nie mieć już ochoty na związek?  Szukam sobie zajęć poza pracą,  jak siedzę w domu, to też robię różne rzeczy  (np mycie okien dobrze robi na nie myślenie),  ale to wszystko działa przez jakiś czas, a potem przechodzi.
Gdzie jest jakiś przycisk, aby to wyłączyć?
A może mam za mało zajęć?

Ross z mojego punktu widzenia, wygląda to tak, że "masz parcie na szkło" , nie myśl o tym, nie szukaj. Musisz polubić siebie i swoje życie, poczuć swoją wartość. Jak uporasz się sama ze sobą, to reszta sama przyjdzie. Głową do góry i uśmiech :)
A z zajęć polecam czytanie, ja aktualnie kończę 15 książkę w tym roku, też przyjemne z pożytecznym :) a jak nie mam z kim pogadać to wchodzę tu na forum albo na apkę randkową ;)

Bo znowu mnie "opętało". Trzeba wygnać tą zmorę :)
Tez lubię książki, czeka kilka w kolejce, powinnam się nimi w końcu zająć, a nie mitrężyć czas na forum :)
Chociaż jest tu parę osób, z którymi miło się pisze :)

gg 48623644

745

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
Maymayka napisał/a:

Ross z mojego punktu widzenia, wygląda to tak, że "masz parcie na szkło" , nie myśl o tym, nie szukaj. Musisz polubić siebie i swoje życie, poczuć swoją wartość. Jak uporasz się sama ze sobą, to reszta sama przyjdzie.

No i historia zatoczyła koło. Takie same podpowiedzi dostałam, jak przyszłam tu na forum (na chwilę, a zostałam nieco dłużej niż by wypadało).
Po tym czasie zastanawiam się, co z tym fantem zrobić? Być może się pogodzić.

gg 48623644

746 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-13 14:33:02)

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci

Weż sobie rossanka napisz to na kartce i czytaj kilka razy w ciągu dnia:

„Jeśli spotkam kogoś zainteresowanego i wolnego, to na pewno wszystko pójdzie źle, gdyż ta druga osoba będzie wymagać rzeczy ode mnie niemożliwych i przez będzie mną rozczarowana i będzie się mnie czepiać, a ja będę się czuła gorsza i odrzucana, więc nadal będę na poziomie świadomym i nieświadomym unikała poznanie kogoś wolnego i zainteresowanego, mimo, że męczy mnie to i chciałabym być w związku”

Na serio.

747

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
MagdaLena1111 napisał/a:

Weż sobie rossanka napisz to na kartce i czytaj kilka razy w ciągu dnia:

„Jeśli spotkam kogoś zainteresowanego i wolnego, to na pewno wszystko pójdzie źle, gdyż ta druga osoba będzie wymagać rzeczy ode mnie niemożliwych i przez będzie mną rozczarowana i będzie się mnie czepiać, a ja będę się czuła gorsza i odrzucana, więc nadal będę na poziomie świadomym i nieświadomym unikała poznanie kogoś wolnego i zainteresowanego, mimo, że męczy mnie to i chciałabym być w związku”

Na serio.

Na poziom świadomy mam wpływ, ale z nieświadomym nie mam koncepcji co zrobić.
Katrka  świetna ;)

gg 48623644

748

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
rossanka napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Weż sobie rossanka napisz to na kartce i czytaj kilka razy w ciągu dnia:

„Jeśli spotkam kogoś zainteresowanego i wolnego, to na pewno wszystko pójdzie źle, gdyż ta druga osoba będzie wymagać rzeczy ode mnie niemożliwych i przez będzie mną rozczarowana i będzie się mnie czepiać, a ja będę się czuła gorsza i odrzucana, więc nadal będę na poziomie świadomym i nieświadomym unikała poznanie kogoś wolnego i zainteresowanego, mimo, że męczy mnie to i chciałabym być w związku”

Na serio.

Na poziom świadomy mam wpływ, ale z nieświadomym nie mam koncepcji co zrobić.
Katrka  świetna ;)


Przerobiłam swoją, którą napisała mi przyjaciółka :-)
To też serio.

749

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
MagdaLena1111 napisał/a:

Przerobiłam swoją, którą napisała mi przyjaciółka :-)
To też serio.

Całkiem pomogło?

gg 48623644

750

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
rossanka napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Przerobiłam swoją, którą napisała mi przyjaciółka :-)
To też serio.

Całkiem pomogło?

Nie, jeszcze nie :-D Jestem trudnym przypadkiem :-D

Niedawno spędziłam krótkie wakacje z rodzinką. Już nie pamiętam kiedy wcześniej tyle rozmawiałam z rodzicami i już na lotnisku mój tata powiedział, że się zmieniłam, zrobiłam się harda i że żaden facet mnie ogarnie. Uwierzyłam mu i mam z głowy :-D

751

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
MagdaLena1111 napisał/a:
rossanka napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Przerobiłam swoją, którą napisała mi przyjaciółka :-)
To też serio.

Całkiem pomogło?

Nie, jeszcze nie :-D Jestem trudnym przypadkiem :-D

Niedawno spędziłam krótkie wakacje z rodzinką. Już nie pamiętam kiedy wcześniej tyle rozmawiałam z rodzicami i już na lotnisku mój tata powiedział, że się zmieniłam, zrobiłam się harda i że żaden facet mnie ogarnie. Uwierzyłam mu i mam z głowy :-D

Trudnym to ja jestem, niestety.
Czyli awaria nadal trwa.
:)
Mój przyszły facet to musi mieć anielska cierpliwość , ale pracuje nad tym.

gg 48623644

752

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci

Oho, "przyszły facet", jest postęp.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

753 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-13 19:01:09)

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
rossanka napisał/a:

Trudnym to ja jestem, niestety.
Czyli awaria nadal trwa.
:)
Mój przyszły facet to musi mieć anielska cierpliwość , ale pracuje nad tym.

Przyznam szczerze rossanko, ze mnie Twój wątek zmroził - wyobraziłam sobie siebie za te parenaście lat ;-)

Nie jestem pewna, czy tu chodzi o cierpliwość. Bardziej o Twoją gotowość i otwartość na coś nowego.
Albo inaczej, ja też mam różne swoje kody i zamki i ostatnio jakimś dziwnym niezrozumiałym trafem Ktoś wiedział jak to wszystko odblokować i uśpić moją czujność. Szybko postarałam się, żeby pozmieniać szyfry, ale faktem jest, że gdyby była otwartość i gotowość, to nie trzeba byłoby stosować nowych kodów, więc Twoją nieświadomość też będzie można odblokować, ale czy świadomie czegoś nowego nie zmajstrujesz ;-)



Burzowy napisał/a:

Oho, "przyszły facet", jest postęp.

:-))
Nie da się ukryć

754 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2019-03-13 19:49:11)

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
rossanka napisał/a:

Jakieś pomysły na to, jak przestać szukać i nie mieć już ochoty na związek?  Szukam sobie zajęć poza pracą,  jak siedzę w domu, to też robię różne rzeczy  (np mycie okien dobrze robi na nie myślenie),  ale to wszystko działa przez jakiś czas, a potem przechodzi.
Gdzie jest jakiś przycisk, aby to wyłączyć?
A może mam za mało zajęć?

Odbudować swoją pewność siebie i poczucie wartości - pobawić się różnymi znajomościami , inicjując je ,sztuka dla sztuki, w celu zwykłego poznania, bez założenia że musi coś z tego wyjść,nie celem wyjścia za mąż. Oswoić się z tym że tego kwiatu pół światu, i nie każdy od razu mam być tym jedynym.

Co ma być to będzie, a jak już będzie to trzeba się z tym zmierzyć.                                                                                          gg 66434334

755

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
MagdaLena1111 napisał/a:

Przyznam szczerze rossanko, ze mnie Twój wątek zmroził - wyobraziłam sobie siebie za te parenaście lat ;-)

Ratuj się, bo szkoda czasu.


MagdaLena1111 napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Oho, "przyszły facet", jest postęp.

:-))
Nie da się ukryć

BYĆ MOŻE kiedyś taki będzie.
:)

gg 48623644

756

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
SonyXperia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jakieś pomysły na to, jak przestać szukać i nie mieć już ochoty na związek?  Szukam sobie zajęć poza pracą,  jak siedzę w domu, to też robię różne rzeczy  (np mycie okien dobrze robi na nie myślenie),  ale to wszystko działa przez jakiś czas, a potem przechodzi.
Gdzie jest jakiś przycisk, aby to wyłączyć?
A może mam za mało zajęć?

Odbudować swoją pewność siebie i poczucie wartości - pobawić się różnymi znajomościami , inicjując je ,sztuka dla sztuki, w celu zwykłego poznania, bez założenia że musi coś z tego wyjść,nie celem wyjścia za mąż. Oswoić się z tym że tego kwiatu pół światu, i nie każdy od razu mam być tym jedynym.

hej Rossanka, mam kilka odpowiedzi na to. piszę w pierwszej osobie bo nie wiem, które teksty odpowiadałyby Tobie
1. nie będąc w związku mam swobodę spędzania czasu, bez telefonów, sms-ów, wiadomości, czemu coś robię, a dlaczego czegoś nie robię, a przecież to nie ma sensu itd.
2. odpowiadam sam przed sobą za porażki, bez dodatkowych komentarzy na ten temat
3. nie muszę tłumaczyć dlaczego robię coś, czym mógłby zająć się ktoś inny z mojej rodziny
4. nie muszę tłumaczyć dlaczego nie mam możliwości wyjazdu w danym dniu
5. mogę pójść spać kiedy chcę, bez smutnych wiadomości że prawie nie pisaliśmy i tak naprawdę mam ją gdzieś
6. uświadomić sobie, że własna wartość jest w Tobie, nie w tym jak ktoś inny Cie oceni i czy jest zainteresowany, obojętnie czy wolny czy zajęty
rozumiem że długoterminowy cel możesz mieć inny, a wyobrażenia udanego związku mogą być lepsze niż zalety które podałem wyżej, ale mam nadzieję że taki tok myślenia może być pomocny póki nie zmieni się u Ciebie na lepsze.

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

757

Odp: Podobaja mi sie sami zajęci
nudny.trudny napisał/a:

hej Rossanka, mam kilka odpowiedzi na to. piszę w pierwszej osobie bo nie wiem, które teksty odpowiadałyby Tobie
1. nie będąc w związku mam swobodę spędzania czasu, bez telefonów, sms-ów, wiadomości, czemu coś robię, a dlaczego czegoś nie robię, a przecież to nie ma sensu itd.
2. odpowiadam sam przed sobą za porażki, bez dodatkowych komentarzy na ten temat
3. nie muszę tłumaczyć dlaczego robię coś, czym mógłby zająć się ktoś inny z mojej rodziny
4. nie muszę tłumaczyć dlaczego nie mam możliwości wyjazdu w danym dniu
5. mogę pójść spać kiedy chcę, bez smutnych wiadomości że prawie nie pisaliśmy i tak naprawdę mam ją gdzieś
6. uświadomić sobie, że własna wartość jest w Tobie, nie w tym jak ktoś inny Cie oceni i czy jest zainteresowany, obojętnie czy wolny czy zajęty
rozumiem że długoterminowy cel możesz mieć inny, a wyobrażenia udanego związku mogą być lepsze niż zalety które podałem wyżej, ale mam nadzieję że taki tok myślenia może być pomocny póki nie zmieni się u Ciebie na lepsze.

1-5 to niewątpliwie plusy i to wielkie.:)
6 - o nie nie, nie obojętne, zajęty odpada :)

Zmiana na lepsze byłaby w końcu porządana :)

gg 48623644

Posty [ 723 do 757 z 757 ]

Strony Poprzednia 1 18 19 20

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Podobaja mi sie sami zajęci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018