Facet co nie potrafi utrzymać rodziny . - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet co nie potrafi utrzymać rodziny .

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 86 z 86 ]

77

Odp: Facet co nie potrafi utrzymać rodziny .
Olinka napisał/a:

Snake, nie o tę 'kobiecą rękę' mi chodziło, choć nie przeczę, że sporo w tym racji, że kobiety lubią podkreślać swoją obecność w domu. Bardziej miałam jednak na myśli, że mężczyźni, na szczęście nie wszyscy, wielu rzeczy w domu nie widzą i często, co nie znaczy zawsze, są w zajmowaniu się nimi wybiórczy. To są drobiazgi, ale jak tych drobiazgów nazbiera się ileś tam, to zaczyna być to widoczne.
Być może nawet nie wiesz, a z Tobą jest podobnie? A nie wiesz, bo tego zwyczajnie... nie widzisz wink. Jeśli jednak nie, to od razu zwracam honor.

Na przykład mój mąż wiele rzeczy w domu zrobi, ale też wielu sam z siebie nie zrobi, bo ich po prostu nie zauważa, a są konieczne do ogarnięcia, żeby można było powiedzieć, że dom jest naprawdę zadbany. Mam tu na myśli każdy drobiazg, którego musi dotknąć czyjaś ręka, aby było tak po kobiecemu czysto. Wiesz o czym piszę? Nie wiem na przykład czy wpadłby na pomysł, żeby przetrzeć karnisz, umyć lampę (w końcu nie ma tego przed oczami big_smile) albo wiele innych rzeczy, których zaniedbanie stwarza wrażenie, że coś jest nie tak. O, choć irytują go paprochy na podłogach, z którymi dzielnie walczy z odkurzaczem w rękach, to już kurzu na meblach naprawdę nie zauważa.
Generalnie tu chyba ponownie sprawdza się zasada, że mężczyźni patrzą na dane zjawisko czy otoczenie całościowo, a my, kobiety, widzimy detale, ale to właśnie te detale tworzą domową całość.

Poniekąd tak i nie. Bardziej rozpatrywałbym to w aspekcie indywidualnych cech, a nie płciowych. Natomiast w kwestii widzenia całościowo/detalicznie, to ja widzę to raczej z perspektywy celowości. Facet ogarnia problemy, a więc i na przykład porządek w domu z punktu widzenia celowości. Gdzie celem nie jest czysty dom smile Celem jest porządek lub jego wrażenie w celu.... i tu można sobie wstawić różne powody.

Leśny_owoc napisał/a:

No cóż trudno się z tym nie zgodzić. Ten przyjemny zapach, ciepły dom, a nie deski i sofa na krzyż z 3 rzeczami... mój mąż sam mi przyznał, że teraz miałby ogromny problem w zamieszkaniu na dłuższy okres tylko w męskim gronie. Ma wyższe standardy odnośnie estetyki domu, jak i poziomu "zakurzenia" wink. W taki prawdziwym związku to jest fajne, że obie strony dopełniają się w różnych płaszczyznach życia.

To tego nie rozumiem. Jak ktoś ma wyższe standardy odnośnie estetyki domu i porządku oraz tego tzw. ciepła, to utrzyma taki stan niezależnie czy mieszka sam, w towarzystwie męskim, czy kobiecym. Jeśli nie utrzymuje tego bez towarzystwa kobiety, to występowanie tego standardu mu zwyczajnie zwisa albo jego utrzymywanie uznaje za niemęskie i niegodne uwagi faceta.

Leśny_owoc napisał/a:

Praca jest mniej stresująca, bo jednak instynkt macierzyński ciągle nakazuje kobiecie myśleć do przodu i przewidywać różne sytuacje.

A to już jest problem kobiet. Męski instynkt tacierzyński nakazuje facetowi odwracać wzrok kiedy trzeba wink Ojciec jest od stawiania dziecku wyzwań i nie wyręczaniu go w ich pokonywaniu. Kiedyś podawałem przykład z mojego życia jak dzieckiem będąc mama nie chciała się zgodzić żebym chodził z kolegami nad rzekę. Zapewne ten kobiecy instynkt stawiał jej przed oczami szereg zagrożeń czyhających na mnie nad rzeką, podwójne dno, nurt, konary i wszystko inne co może sobie wyobrazić tylko kobieta. Poszedłem się poskarżyć ojcu, a ten rzekł tylko - jak się będziesz pytał matki o zgodę, to nigdy nie pójdziesz nad rzekę. I już wiedziałem co robić wink
Jak prowadzę dzieci na place zabaw, gdzie wspinają się po tych wszystkich rzeczach, gdzie mogą spaść, potłuc się, poobcierać, powybijać zęby itp., to się po prostu odwracam i nie patrzę. Od tego są te rzeczy, drzewa, dachy, żeby dzieci się na nie wspinały i z nich spadały jeśli nie będą dość zręczne. Nawet jeśli serce mi drży, to męska pamięć i rozsądek przypominają mi ile razy sam spadłem z drzewa tracąc dech i nabijając sobie guzy. I tak ma być. Nie bez powodu dawniej zabierano chłopców od matek kiedy kończyli 7 lat. Po prostu dalsze przebywanie z matkami tylko im szkodziło. To się nawet samo z siebie reguluje. Moja małżonka ma do mnie pretensje, że ja buntuje dzieci przeciw niej, bo chłopaki coraz bardziej wolą moje towarzystwo niż jej, mnie słuchają bez dyskusji, robią na wyprzódki o co poproszę albo sami zgadują. A to jest naturalne. Oni po prostu osiągnęli wiek, w którym nie widzą już za wiele atrakcyjnych rzeczy u matki za to widzą u ojca. Stając się małymi mężczyznami garną się do mężczyzny, a kobiety zaczynają traktować instrumentalnie tongue

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Facet co nie potrafi utrzymać rodziny .

Kobiety zaczynają traktować instrumentalnie i tak ma być - zazdro dla Twojej żony snake. Piękna wizja.....
Ogólnie rozumiem przesłanie jakie chyba chcesz zawrzeć w swoich postach ale później na koniec skwitujesz to takim frazesem i ręce mi opadają.

79

Odp: Facet co nie potrafi utrzymać rodziny .
jjbp napisał/a:

Kobiety zaczynają traktować instrumentalnie i tak ma być - zazdro dla Twojej żony snake. Piękna wizja.....
Ogólnie rozumiem przesłanie jakie chyba chcesz zawrzeć w swoich postach ale później na koniec skwitujesz to takim frazesem i ręce mi opadają.

Nie wiem czy tak ma być ale tak jest. Po prostu wchodzą w wieki kiedy nie widzą nic atrakcyjnego w kobiecym pierwiastku poza tym co mogą wykorzystać czysto użytkowo. Żeby było śmieszniej to raczej małżonka ich uczula żeby nie wpadało im do głowy ulegać dziewczynkom z takich czy innych powodów. No a już pod żadnym pretekstem nie ulegać jakimś śmiertelnym afektom. Chcecie sympatie, to je sobie znajdujcie, rzucajcie, bierzcie nowe, przebierajcie, grymaście i tak spokojnie do 30-tki. W sumie nie protestuję, choć czasem im jakieś romantyczne zagranie podpowiadam, tak z punktu widzenia faceta nawet cyniczny romantyzm jest romantyzmem wink Ale nauczyłem ich ustępować kobietom w drzwiach!

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

80 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-13 12:15:21)

Odp: Facet co nie potrafi utrzymać rodziny .

Nie wiem czy chciałabym uczyć swoje dzieci tego co Twoja żona rzekomo wpaja Waszym synom. Raczej nie, nie wiem co w tym takiego świetnego.
Jakbyście mieli dziewczynkę to też byście ja uczyli że do 30 faceci będą się nią bawić i rzucać, grymasic itd czyli najprawdopodobniej nie brać na poważnie?

81 Ostatnio edytowany przez Snake (2019-03-13 12:16:18)

Odp: Facet co nie potrafi utrzymać rodziny .

A ja wiem co w tym świetnego? Do starszego lezą te panny jak na jakiś lep, po co chłopak ma brać jakąś pierwszą lepszą? Niech grymasi.

Ps. Jakbym miał córki, to bym szkolił córki.

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

82

Odp: Facet co nie potrafi utrzymać rodziny .

Przynajmniej za ustępowanie w drzwiach mogę dać plusa big_smile

83

Odp: Facet co nie potrafi utrzymać rodziny .
jjbp napisał/a:

Przynajmniej za ustępowanie w drzwiach mogę dać plusa big_smile

To samo chłopakom mówię - będziecie mieć plusa lol

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

84

Odp: Facet co nie potrafi utrzymać rodziny .

Instrumentalnie to mocno i za dużo powiedziane, ale ja sama swojemu synowi tłukę do głowy, że partnerkę należy wybrać sobie świadomie, a zanim się do tego etapu dotrze, to najpierw trzeba dowiedzieć się czego się oczekuje i w tym celu być może nawet parę razy przejechać na wyborze.
Chodzi o to, żeby miał na tyle silne poczucie własnej wartości, by zdał sobie sprawę, że nie ma takiej miłości na świecie, która jeśli okaże się niespełniona, warta jest potem dramatów, łez i rozpaczy, a już nie daj Boże popełnienia samobójstwa - niestety znam ze swojego otoczenia aż trzy takie przypadki.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

85

Odp: Facet co nie potrafi utrzymać rodziny .

Bardzo ładnie to Olinko ujęłaś i nie tak cynicznie, i szorstko jak ja. Co kobieta, to jednak kobieta wink

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

86

Odp: Facet co nie potrafi utrzymać rodziny .

Snake, bo generalnie chodzi mi o takie zdrowe podejście do związku, do drugiego człowieka, ale i do siebie samego. Partnera/partnerkę należy szanować, ale się od niego/od niej emocjonalnie nie uzależniać. Nie przypuszczam zresztą, żeby Twoja żona, kobieta, namawiała chłopców, by traktowali płeć przeciwną instrumentalnie w sensu stricto tego pojęcia. Tu raczej chodzi o dojście do takiego etapu, kiedy ma się poczucie, że nie idzie się na żadne kompromisy, a ta ona/ten on, to jest ta osoba, z którą można stworzyć naprawdę satysfakcjonujący związek.

Wspomniałam wcześniej o wysokim poczuciu własnej wartości - moim zdaniem jest ono niezbędne, aby (przepraszam za określenie) nie brać byle czego, a dążyć do maksymalizacji połączenia oczekiwań z rzeczywistością. Tu widzę ważną rolę rodziców, którzy muszą pomóc dzieciakowi to poczucie wartości zbudować. Trzeba też rzecz jasna życiowej mądrości i realnego spojrzenia na własne możliwości, bo to że się czegoś chce, jeszcze nie znaczy, że się to dostanie wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

Posty [ 77 do 86 z 86 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet co nie potrafi utrzymać rodziny .

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018